Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 23.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 23.07.2011 | Komentarze (7) »

Porcja linków na sobotę:

Kolejny udany debiut giełdowy spółki z sektora e-biznes: akcjami Zillow, spółki zarządzającej portalem z ogłoszeniami z rynku nieruchomości handlowano w pierwszy dzień nawet po $60 za akcję – 200% powyżej ceny emisyjnej. Co ciekawe, pierwotne widełki cenowe w ofercie wynosiły $12-$14. W pierwszy dzień cena akcji Zillow, który ma jednoliterowy ticker Z, spadła w okolice $40. Na piątkowym zamknięciu akcje Z kosztowały około $34 co daje spółce około 500 mln USD kapitalizacji. To oznacza wskaźnik cena/sprzedaż na poziomie 13 dla spółki, która od początku istnienia nie zanotowała jeszcze zysku.

Patentowy troll, Nathan Myhrvold, założyciel Intellectual Ventures i były Chief Technology Officer w Microsoft o nadchodzących ‘wojnach patentowych’ w sektorze IT. Paul Kedrosky skomentował tekst Myhrvolda.

David Leonhardt o przekłuciu ‘bańki konsumenckiej’ w USA. Wydatki konsumentów na dyskrecjonalne usługi (usługi nie należące do usług pierwszej potrzeby, a więc restauracje, rozrywka, edukacja, ubezpieczenia) spadły od szczytu w 2007 roku o niemal 7%. W poprzednich recesjach spadek nie przekraczał 3%. Nie odbudowują się także wydatki na dyskrecjonalne dobra konsumpcyjne (samochody, sprzęt AGD, etc).

Analitycy Goldmach Sachs odpowiadają na 10 pytań dotyczących problemów finansowych Włoch.

Interesujące zestawienie przeciętnych emerytur i rent w poszczególnych województwach. Liderem, tu nie ma żadnej niespodzianki, jest województwo Śląskie. Przeciętny emeryt ze Śląska otrzymuje o 40% wyższą emeryturę niż przeciętny emeryt na Podkarpaciu.

Czytaj dalszą część »

David Rosenberg o inflacji, której nie ma

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 22.07.2011 | Komentarze (18) »

Muszę przyznać, że od niemal trzech lat sporą satysfakcję sprawia mi czytanie komentarzy inflacjonistów, którzy siłą swojej wiary wytykają błędy w moich wywodach. Od trzech lat dowodzę, że poddające się obserwacji zjawiska ekonomiczne nie zapowiadają wysokiej inflacji w USA.

Ostatnio natrafiłem na interesującą prezentację (via Zero Hedge) Davida Rosenberga z kwietniowej Strategic Investment Conference, która zgrabnie podsumowuje najważniejsze myśli dotyczące inflacji.

Zacznijmy od perspektywy historycznej, czyli tego jak ostatnie zmiany inflacji konsumenckiej wyglądają na tle wykresu tego wskaźnika z drugiej połowy XX wieku.

Za David Rosenberg

Za David Rosenberg

Rosenberg zwraca także uwagę, że oczekiwania inflacyjne konsumentów mogą pretendować do miana antywskaźnika jeśli chodzi o ich użyteczność w prognozowaniu przyszłej inflacji.

Za David Rosenberg

Za David Rosenberg

Jednym z kluczowych wykresów w prezentacji Rosenberga jest wykres pokazujący bliski związek pomiędzy trwałymi procesami inflacyjnymi a wzrostem wynagrodzeń. Rosenberg przekonuje, że bez inflacji wynagrodzeń nie będzie wysokiej inflacji w USA:

Czytaj dalszą część »

Joel Greenblatt opowiada o swojej filozofii inwestowania

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie dnia 21.07.2011 | Komentarze (7) »

Joel Greenblatt to autor The Little Book That Beats the Market i współzałożyciel Value Investors Club, o którym pisałem w marcu. Steve Forbes przeprowadził niedawno interesujący wywiad z Greenblattem.

Greenblatt poruszył kilka kwestii, które moim zdaniem warto przypomnieć. Po pierwsze zwrócił uwagę na czynniki istotnie utrudniające indywidualnym inwestorom osiąganie stóp zwrotu wyższych od rynku przez inwestowanie w tradycyjne fundusze.

Należy zacząć od tego, że pomiędzy 2/3 a 3/4 (to zależy od poszczególnych badań – Greenblatt podaje wartość 70%) managerów przegrywa z indeksami. Ktoś mógłby pomyśleć, że wystarczy zatem znaleźć tych zarządzających, którzy należą do pokonujących benchmarki 30%. Moim zdaniem, łatwiej jest już wybrać ‘wygrywające’ spółki niż ‘wygrywających’ zarządzających. Dlaczego? Praktycznie nie ma wskaźników charakteryzujących ‘wygrywających’ zarządzających. Istnieją strategie kwantytatywne, oparte o wycenę lub efekt momentum, które pozwalają pobić rynek. Nie słyszałem natomiast o takich strategiach umożliwiających skuteczne inwestowanie w aktywnie zarządzane fundusze.

Greenblatt zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół. Po pierwsze nie ma korelacji pomiędzy wynikami zarządzających w ostatnich 1,3,5 latach a wynikami, które osiągną w kolejnych okresach. Po drugie, jeśli stworzy się ranking zarządzających w zależności od wyników w ostatniej dekadzie to okaże się, że wśród 25% najlepszych managerów:

  • 97% spędziło przynajmniej 3 lata w dolnej połowie rankingu
  • 79% spędziło przynajmniej 3 lata w dolnych 25% rankingu
  • 47% spędziło przynajmniej 3 lata w dolnych 10% rankingu

Czytaj dalszą część »

Już 20% spółek z WGPW jest poniżej poziomów z dołka bessy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 20.07.2011 | Komentarze (35) »

Ocenianie rynku przez pryzmat indeksów może być złudne. Dzieje się tak z kilku powodów:

Gdy wczoraj oglądałem indeksy wybranych spółek zwróciłem uwagę, że wiele z nich znajduje się na poziomach (lub poniżej) z dołka bessy w 2009. Wieczorem kompleksowo zbadałem to zagadnienie i okazało się, że z około 355 spółek z bazy Stooq (uwzględnia PP, splity i dywidendy), które były notowane 17 lutego 2009 roku (WIG zanotował minimum bessy w ten dzień) i 15 lipca 2011 roku około 20% walorów znajduje się poniżej poziomów notowanych w dołku bessy szerokiego indeksu.

Poniżej 20 spółek o najgorszych stopach zwrotu:

20 worst ROC od lutego 2009

W okresie dwóch lat i pięciu miesięcy od dna bessy, WIG zyskał 125%. Przeciętna stopa zwrotu 356 spółek wyniosła 116% a mediana stóp zwrotu 63%. Wynik lepszy od WIG zanotowała co trzecia spółka (32%).

Poniżej 20 spółek o najwyższych stopach zwrotu:

Czytaj dalszą część »

Grzegorz Hajdarowicz ustanawia nowe standardy komunikacji z rynkiem

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 19.07.2011 | Komentarze (12) »

Grzegorz Hajdarowicz stał się popularnym biznesmenem gdy kontrolowana przez niego firma zakupiła kontrolny pakiet w wydającej Rzeczpospolitą spółce Presspublica.

Niedawno trafiłem na wywiad z Hajdarowiczem, w którym przekonuje, że sektor mediów to zaledwie niewielka część jego działalności inwestycyjnej. Inwestycje medialne zajmują Hajdarowiczowi 20%-30% czasu. We wspomnianym wywiadzie znajduje się fascynujący fragment, który po pierwsze ustanawia nowe standardy relacji inwestorskich a po drugie bardzo wiele informuje do stosunku Hajdarowicza do rynku kapitałowego.

Cytuję: Inwestycje medialne nie zajmą mi więcej niż 20-30 proc. mojego czasu, mam inne rzeczy. Niech Pan nie patrzy na wartość giełdową moich firm, którą między sobą handlują jacyś troglodyci i spekulanci. Trzeba patrzeć na faktyczną wartość, na ich aktywa, a to są setki milionów złotych! Poza tym większość mojego majątku jest poza giełdą.

To nie pierwszy raz gdy Hajdarowicz obraża akcjonariuszy swoich spółek. Pod koniec czerwca Hajdarowicz powiedział dziennikarzowi Parkietu: Ale proszę przeanalizować, jaki procent na walnych zgromadzeniach stanowią nasze akcje i akcje rozsądnych udziałowców, a jakie reszty? Jak możemy dyskutować z kimś, kto kupił kilka walorów i po prostu warcholi? Trzeba mieć wiele złej woli, by nie dostrzegać ruchów, jakie wykonujemy, by podnieść wartość firm, budując ich fundamenty, a nie grając na kursach.

O ‘warcholeniu na portalach internetowych’ Hajdarowicz wspomniał też w wywiadzie dla TVN CNBC. W wywiadzie Hajdarowicz wspomina też o troglodytach i durnych głąbach, które nie rozumieją to co piszą oraz o oszołomach o twarzach nieskażonych inteligencją. Przedsiębiorca zamierza nawet podjąć kroki prawne przeciwko niektórym z wymienionych osób.

Czytaj dalszą część »

Złudzenia odgrywają ważną rolę na rynku nieruchomości

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 18.07.2011 | Komentarze (10) »

Obserwatorzy rynku nieruchomości zdają sobie sprawę, że niektórzy sprzedawcy skłonni są wystawiać nieruchomości po cenie zbliżonej do ich wartości rynkowej a inni sprzedający oczekują ceny o kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt procent powyżej aktualnej ceny rynkowej.

Na przykład analiza ponad 1 mln ogłoszeń na stronach Zillow pokazała, że domy kupione przed 2005 rokiem są wystawione około 10% powyżej wartości rynkowej, domy kupione w okolicach szczytu cenowego (2005-2007) około 6,5% powyżej wartości rynkowej. Jednak nieruchomości zakupione po 2007 roku wystawione są po cenie znacznie przekraczającej wartość rynkową. Dywergencja ta osiąga 22,7% dla nieruchomości kupionych w 2009 roku.

Główny ekonomista Zillow, Stan Humphries, zauważył, że istnieje pewien związek pomiędzy tym jak istotna przy ustalaniu ceny ofertowej nieruchomości jest dla sprzedającego cena, po której kupił nieruchomość a tym jak daleko cena ofertowa odbiega od wartości rynkowej nieruchomości. Tylko 4% sprzedawców, którzy kupili nieruchomość przed 2002 rokiem uznaje cenę nabycia nieruchomości za główny czynnik determinujący cenę wystawionej na sprzedaż nieruchomości. Ten sam wskaźnik dla sprzedających, którzy nabyli nieruchomość po 2006 roku wynosi 17%. Wydaje się oczywiste, że im krótszy czas pomiędzy nabyciem nieruchomości a jej sprzedażą tym częściej cena nabycia służyć będzie jako kotwica przy ustalaniu ceny sprzedaży. Kotwiczenie jest popularnym błędem poznawczym popełnianym w inwestowaniu.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 17.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 17.07.2011 | Komentarze (16) »

Porcja linków na niedzielę:

Tim Harford wygłosił niedawno bardzo inspirujący wykład o tym jakie straty przynosi ludzkości i poszczególnym osobom ‘kompleks Boga’. Harford zwraca uwagę na korzyści z posługiwania się mechanizmem planowanych ‘prób i błędów’ przy szukaniu optymalnych rozwiązań. Warto obejrzeć:

Bespoke przypomniał jak słabo w ostatnim czasie spisywały się główne europejskie indeksy giełdowe.

Interesujące dane statystyczne dotyczące raportów giełdowych amerykańskich spółek. Okazuje się, że są firmy masowo produkujące raporty i firmy bardzo powściągliwe w komunikacji z rynkiem. Takie badania to interesujący temat na pracę licencjacką/magisterską.

Nie miałem pojęcia, że zarządzanie marką Kubuś Puchatek jest tak trudne. Stawka jest spora: w ostatnich 5 latach sprzedaż gadżetów związanych z Kubusiem Puchatkiem przekroczyła 5,5 mld USD. Interesujący tekst w New York Times, że Kubuś Puchatek nie pozwala się Disneyowi zmodernizować według opracowanego dla innych bajek schematu.

Marathon Oil był prekursorem. Teraz jego drogą podąża ConocoPhillips. Czy era pionowo zintegrowanych korporacji naftowych dobiega końca? Coraz więcej analityków dostrzega korzyści z podziału na upstream (E&P – eksploracja i produkcja) i downstream (przetwórstwo i dystrybucja produktów rafinacji). Przykład Marathon Oil jest zachęcający. W kilka tygodni po podziale kapitalizacja dwóch powstałych firm o 60% przekracza kapitalizację zintegrowanego Marathon Oil.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 16.07.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo, Świat dnia 16.07.2011 | Komentarze (11) »

Porcja linków na sobotę:

Pięć mitów o limicie zadłużenia w USA. W czasie dwóch kadencji Busha, limit zadłużenia podnoszono 5 razy. Republikański lider Izby Reprezentantów, republikański lider większości w Izbie Reprezentantów i republikański lider mniejszości w Senacie, Boehner, Cantor i McConnell za każdym razem głosowali za podniesieniem limitu zadłużenia. Wiecie kto w czasie jednej z debat (w 2006 roku) był gorącym przeciwnikiem zwiększenia limitu zadłużenia? Senator Barack Obama.

Interesująca interaktywna prezentacja National Geographic przedstawiająca życie 7 mld ludzie podzielonych na cztery grupy dochodowe. Poniżej jeden z czterech slajdów:

NatGeo world of 7 bln 2

The Guardian zastanawia się czy skandal ‘podsłuchowy’ w UK będzie punktem zwrotnym w historii medialnego imperium Ruperta Murdocha. Cóż, jeśli FBI znajdzie jakieś dowody w sprawie podsłuchiwania przez amerykańską część News Corporation rodzin ofiar zamachu z 11 września to Murdoch będzie skończony. W przeciwnym razie, budowane przez lata wpływy powinny uchronić News Corporation przed dalszymi konsekwencjami w innych państwach niż Wielka Brytania.

Fascynujący tekst o ‘wklejaniu’ do ponownie emitowanych w telewizji seriali i filmów aktualnych reklam. Bohaterowie serialu z 2006 roku przechodzą obok plakatu reklamowego filmu z 2011 roku. To już rzeczywistość.

Kolejna wspaniała idea z liberalnego raju – Singapuru. Rząd Singapuru przeznaczył w ostatnich latach spore środki na rozwój publicznej komunikacji (to naturalne zachowanie rządu państw z drugiego miejsca rankingu wolności gospodarczej). Teraz organizuje loterię mającą zachęcić mieszkańców Singapuru do korzystania z komunikacji publicznej, w tym do korzystania w wybranym przez rząd czasie – poza szczytem. Za każdą podróż publiczną komunikacją Singapurczycy otrzymają los na loterię (trzy losy za podróż poza szczytem). Losowanie nagród będzie się odbywać co tydzień. To kolejne zastosowanie, tego co ekonomia behawioralna odkryła o podejściu ludzi do loterii w ‘miękkiej inżynierii społecznej’. Pisałem już o tym, że obligacje loteryjne mogą zachęcić ludzi do oszczędzania.

Czytaj dalszą część »

Dynamika długu i stabilność fiskalna

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 15.07.2011 | Komentarze (22) »

We wtorek na blogu Daily Chart na stronach The Economist opublikowano interesujące zestawienie pokazujące ciężar długu rządowego (rządu centralnego) w oparciu o wskaźniki zadłużenia i sytuacji budżetowej. Państwa ułożono w rankingu na podstawie pozycji w pierwszych trzech wskaźnikach:

dynamika dlugu

Polska znajduje się w połowie stawki, za Węgrami a przed Czechami (ranking od najbardziej ‘ciężkiego’ długu do najbardziej ‘lekkiego’). Ranking otwiera Japonia, Irlandia i UK a zamyka Szwajcaria, Finlandia i (zmierzająca ku nieuchronnego upadkowi) Szwecja.

Czytaj dalszą część »

Jakie konsekwencje dla ściągających na maturze?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo dnia 14.07.2011 | Komentarze (81) »

Na jeden dzień postanowiłem odejść od tradycyjnego profilu bloga (gospodarka, finanse, inwestowanie) i zająć się problemem przede wszystkim społecznym, choć z poważnymi skutkami ekonomicznymi. Przy porannej kawie natrafiłem na artykuł o unieważnieniu matur z rozszerzonej chemii, w jednej ze szkół w Ostrowcu Świętokrzyskim. Unieważnienie matur dotknęło 53 uczniów.

Uczniowie oskarżeni zostali o ściąganie. Cytuję: Według przepisów tylko przyłapanie na ściąganiu albo uzasadnione podejrzenie, że praca jest niesamodzielna, może unieważnić maturę. Nazwiska egzaminatora, który zakwestionował matury z Ostrowca, nie poznamy, jest tajne. A ustalił on, że 15 uczniów wpisało ten sam zły wynik w zadaniu nr 31. Spośród trzech możliwości trzeba było wybrać odczynnik do doświadczenia, a potem napisać, jaki kolor ma ciecz już po jego przeprowadzeniu. Poprawna odpowiedź brzmiała: żółty, brunatny albo pomarańczowy.

Proszę zwrócić uwagę, że trzeba było samodzielnie wpisać kolor a nie wybrać jedną z odpowiedzi. Stąd wpisanie przez niemal 1/3 uczniów oryginalnego (ilu z Was potrafi powiedzieć jakiemu popularnego kolorowi bliski jest szafirowy?), błędnego koloru rzeczywiście jest poważną poszlaką świadczącą o ściąganiu.

W tekście najbardziej zainteresował mnie ostatni akapit: Według CKE sprawa jest ewidentna. Ale uczniowie z Ostrowca mówią, że nie ściągali. Sprawę skierowali do prokuratora – pisaliśmy o tym wczoraj w ”Gazecie”.

Zostawmy na chwilę kwestię winy lub niewinności uczniów z Ostrowca Świętokrzyskiego. Otóż, zastanawia mnie inna rzecz: czy unieważnienie matury jest adekwatną karą dla ściągających? A może osobami ściągającymi na maturze powinien zająć się wymiar sprawiedliwości?

Sprawa jest ewidentna. Osoby ściągające na maturze, a więc oficjalnym egzaminie państwowym, oszukują. W polskim prawodawstwie, oszustwo jest karalne. Można nabawić się sporych problemów fałszując oświadczenie o dochodach składane w procesie ubiegania się o kredyt.

Czytaj dalszą część »

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player