Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

W USA większość staje się mniejszością

Opublikowane przez Trystero w kategorii Społeczeństwo, Świat dnia 01.09.2011 | Komentarze (109) »

Fascynujące dane przyniósł amerykański spis powszechny z 2010 roku. William H. Frey z Brookings Institution zwraca uwagę, że zgodnie z danymi ze badania 49,8% wszystkich dzieci urodziło się w rodzinach należących do mniejszości rasowo-etnicznych. Ten wynik można porównać z rezultatem z 2000 roku, który wyniósł 42,4%.

Biorąc pod uwagę trend demograficzny można oczekiwać, że mniej więcej teraz w USA zaczyna się rodzić więcej dzieci w rodzinach z mniejszości rasowo-etnicznych.

Interesujące jest porównanie rasowo-etnicznej struktury amerykańskiego społeczeństwa w poszczególnych grupach wiekowych. Z poniższego wykresu wynika, że biali jeszcze przez wiele lat pozostaną w USA większością rasowo-etniczną:

Za Brookings Institution

Za Brookings Institution

Na blogu Real Time Economics znajduje się zestawienie map przedstawiające strukturę rasowo-etniczną USA, z podziałem na grupy wiekowe. Tak wygląda mapa dla dzieci do pierwszego roku życia:

Czytaj dalszą część »

Grube ogony wśród dziennych stóp zwrotu na rynku akcyjnym

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 31.08.2011 | Komentarze (8) »

Od czasu do czasu zwolennicy strategii kup i trzymaj podają dane o tym ile zysków straciliby inwestorzy, którzy z jakiś powodów (na przykład market timingu) nie byliby na rynku w trakcie 10 sesji o najwyższych stopach zwrotu. Rzeczywiście, duża część stopy zwrotu z rynku akcyjnego generowana jest w małym procencie ekstremalnie korzystnych dla inwestorów sesji.

Na przykład, pominięcie 22 najlepszych sesji w latach 1928-2010 (1 promil wszystkich sesji) spowodowałoby obniżenie przeciętnej rocznej stopy zwrotu w tym okresie niemal o połowę.

Natknąłem się na interesującą analizę wpływu ekstremalnych (pod względem stóp zwrotu) dni na wyniki inwestycyjne w indeksie S&P 500. Badanie jest przydatne z dwóch powodów. Po pierwsze pokazuje grube ogony (fat tails) rozkładu dziennych stóp zwrotu na rynku akcyjnym  i w pewnym sensie ‘oswaja’ inwestorów z tymi dniami. Po drugie, uczy czegoś ważnego o zmienności na rynkach.

Mebane Faber z Cambria Investment Management rozpoczął od podania statystyki dla wszystkich 21 729 sesji giełdowych w okresie wrzesień 1929 – 2010 dla indeksu S&P500. Przeciętna dzienna stopa zwrotu wyniosła 0,03%, roczna 4,86% a całkowita 5869%.

Następnie przedstawił dane o 1% najgorszych i najlepszych sesji giełdowych, pod względem dziennej stopy zwrotu w tym okresie. 1% obejmuje w tym przypadku 217 sesji giełdowych. Tego typu dni występują przeciętnie kilka razy w roku:

Za Mebane Faber

Za Mebane Faber

Podobne dane można uzyskać dla 1‰ najgorszych i najlepszych sesji giełdowych, których w badanym okresie 82 lat było 44 (po 22 dla promila najlepszych i promila najgorszych):

Za Mebane Faber

Za Mebane Faber

Najbardziej interesująca dane pojawią się w poniższej tabeli, która pokazuje jaki wpływ na przeciętną roczną stopę zwrotu miałoby opuszczenie 1% i 1‰ najlepszych i najgorszych sesji giełdowych:

Czytaj dalszą część »

Do przerwy 0:1

Gdy duże emocje łączą się z wielkimi pieniędzmi robi się naprawdę ciekawie. Dlatego współczesny football interesuje mnie nie tylko od strony rozrywkowej ale także gospodarczej.

Gdy przeczytałem, że najcenniejszy według rankingu Forbes klub piłkarski świata, Manchester United, planuje publiczną ofertę akcji (IPO) na giełdzie w Singapurze stwierdziłem, że muszę o tym napisać. Trudno pozostać obojętnym wobec nagłówka: Manchester United liczy na wsparcie fanów z Azji w singapurskim IPO.

Forbes wycenia Man Utd  na około 1,86 mld USD. Obecni właściciele, rodzina Glazerów zapłacili za klub 1,3 mld USD w 2005 roku. W publicznej ofercie Manchester wyceniany jest na 3 mld USD.

W poprzednich pięciu latach Man Utd osiągnął zysk tylko w 2009 roku – dzięki sprzedaży Ronaldo do Realu Madryt za 80 mln funtów.

Nie dziwi więc, że analitycy prognozują, że baza inwestorów w IPO będzie mniej instytucjonalna a bardziej indywidualna. Jeden z nich powiedział: Wygląda na to, że ludzie będą inwestować z perspektywy konsumenckiej, by mogli powiedzieć ‘mam 200 akcji Manchesteru United’. To jak kupowanie najbardziej pożądanego klubowego gadgetu. Przynajmniej nikt nie owija w bawełnę – Man Utd szuka naiwniaków.

Manchester nie będzie pierwszym klubem piłkarskim notowanym na giełdzie. W 1983 roku drogę przetarł  Tottenham Hotspur. Obecnie na giełdach notowanych jest około 30 europejskich klubów piłkarskich. 23 kluby wchodzą w skład DJ StoXX Football Index. W indeksie znajdują się między innymi: Ajax, Roma, Borussia Dortmund, Celtic, FC Porto, Galatasaray, Juventus, Lazio,  Olympique Lyon, Benfica i Sporting Lizbona, Tottenham oraz… Ruch Chorzów. Poniższa tabela prezentuje skład indeksu, wagę klubu w indeksie, oraz kapitalizację rynkową:

Za Stoxx

Za Stoxx

Proszę zwrócić uwagę, że największy klub, Borussia Dortmund ma kapitalizację 60 mln euro. Kapitalizacja 7 klubów, w tym tryumfatora Ligii Europejskiej FC Porto, nie przekracza 10 mln euro.

To właśnie początek mody na upublicznianie klubów piłkarskich w Polsce (poza Ruchem Chorzów na NewConnect notowany jest też GKS Katowice, od jakiegoś czasu mówi się o IPO Legii Warszawa) był kolejnym bodźcem, który skłonił mnie do sprawdzenia jak się prezentują inwestycje w kluby piłkarskie.

Czytaj dalszą część »

34% Amerykanów uważa złoto za najlepszą inwestycję długoterminową

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 29.08.2011 | Komentarze (25) »

Jestem niezmiernie ciekawy w jaki sposób ‘byki’ na rynku złota zinterpretują wyniki sondażu Gallupa (11-14 sierpnia 2011 roku), w którym zapytano dorosłych Amerykanów o najlepszą ich zdaniem inwestycję długoterminową. Poniższa tabela zawiera wyniki sondażu:

Za Gallup

Za Gallup

Zawsze uważałem ‘złotomaniaków’ za kontrarian, którzy widzieli siebie jako wyedukowane finansowo jednostki w społeczeństwie ‘kupującym’ propagandę banków centralnych i polityków. Dlatego wyniki najnowszego sondażu Gallupa są tak interesujące.

Gallup pytał Amerykanów o najlepszą inwestycję długoterminową od 2002 roku. Niestety, dopiero w 2011 roku dodał złoto do pozostałych czterech opcji (akcji i funduszy inwestycyjnych, depozytów i lokat bankowych, obligacji i nieruchomości). Tak przedstawiały się historyczne wyniki tego sondażu:

Za Gallup

Za Gallup

Interesująco wygląda korelacja pomiędzy zachowaniem amerykańskiego rynku akcyjnego (DJIA) i odsetkiem respondentów wskazujących na akcje i fundusze inwestycyjne jako najlepszą inwestycję długoterminową:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 28.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 28.08.2011 | Komentarze (71) »

Świeża porcja linków na niedzielę. Zaczniemy jednak od ankiety.

Ostatnio, rząd liberalnego raju – Singapuru (II miejsce w rankingu wolności gospodarczej) postanowił:

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Interesujący artykuł w Wall Street Journal o konsekwencjach odejściach charyzmatycznych liderów w czterech korporacjach: Walt Disney, Ford Motor, Wal-Mart Stores i Microsoft. To oczywiście kolejne nawiązanie do rezygnacji Steve Jobsa z fukcji CEO Apple.

Przy okazji tworzenia wczorajszego ‘do przeczytania’ trafiłem na wpis z listopada 2009 roku, w którzy przedstawiłem poglądy Paulo Pellegriniego na przyszłość globalnej gospodarki. Cytuję: Pellegrini uważa, że ani dolar ani denominowane w dolarze papiery dłużne nie będą w stanie utrzymać swojej wartości – głównie z powodu sposobu w jaki FED prowadzi politykę monetarną. Najwyraźniej się pomylił.

New York Times o ekonomii sklepów ‘wszystko za 1$’. Warto zwrócić uwagę na wypowiedź CEO największej sieci tego typu sklepów. Rick Dreiling z Dollar General powiedział ‘oszczędzanie znów jest modne’ i zwrócił uwagę, że najszybciej rosnącą grupą klientów jego sieci są osoby dobrze zarabiające.

Z patelni prosto w ogień – badania naukowe sprzed pięciu lat zajmujące się percepcją ryzyka za pomocą analizy naturalnego eksperymentu jakim były zamachy na WTC z 2001 roku. Strach przed atakiem terrorystycznym skłonił wielu Amerykanów do zamiany samolotów na samochody w przypadku długich podróży. Gerd Gigerenzer szacuję, że ‘dodatkowe’ 1500 Amerykanów zginęło z tego powodu.

Inspirujący tekst o rozwoju McDonald’s pod przywództwem Jima Skinnera. Od objęcia pozycji CEO przez Skinnera przychody McDonald’s rosły średnio o 5% rocznie a stopa zwrotu z akcji przekroczyła 250%, przy 16% dla S&P. Informacja, którą warto zapamiętać: Skinner nie ma MBA, nie skończył nawet collegu.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 27.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Społeczeństwo dnia 27.08.2011 | Komentarze (15) »

Świeża porcja linków na sobotę:

Czytałem kiedyś bardzo złośliwą opinię o Johnie Paulsonie: cały geniusz Paulsona sprowadza się do tego, że zatrudnił Paolo Pellegrini. Ostatnie wyniki funduszy Paulsona wydają się potwierdzać ten pogląd. Jego flagowy fundusz Advantage Plus stracił prawie 39% od początku 2011 roku. Nad Paulsoniem ciąży w 2011 roku jakieś fatum: był inwestorem w Sino-Forest, miał także duże pozycje na akcjach Hewlett-Packard i Bank of America.

Skoro już wspomniałem o Sino-Forest to wiele wskazuje na to, że racja w sporze Sin-Forest kontra Muddy Waters przesuwa się zdecydowanie w stronę kontrowersyjnego butiku analitycznego. Ontario Securities Commission zawiesiła obrót akcjami Sino-Forest i wezwała zarząd spółki do rezygnacji wskazując w raporcie, że istnieją podejrzenia co do przeszacowania przychodów i aktywów firmy i udziału managerów spółki w oszustwie finansowym.

Częściowe rozstrzygnięcie znalazła także inna sprawa opisywana przeze mnie na blogu. Wydano pierwsze wyroki w sprawie afery insider trading w funduszach Galleon Group zarządzanych przez Raja Rajaratnama. Na 30 miesięcy więzienia skazana została Danielle Chiesi. Raj Rajaratnam, który teoretycznie może zostać skazany na 205 lat więzienia, oczekuje jeszcze na wyrok. Chiesi była bohaterką kuriozalnej konferencji prasowej. Cóż, albo zmieszała alkohol z lekami uspokajającymi albo ma wiele wspólnego z współczesnymi pseudo-gwizdkami pokroju Panny Hilton:

Przy okazji polskiej fiksacji na punkcie ‘wydzierania z łóżek o 6 rano’: FBI w USA też preferuje poranne wizyty.

Wydarzeniem ostatniego tygodnia była rezygnacja Steve Jobsa z funkcji prezesa (CEO) Apple. New York Times napisał o designerskich zdolnościach Jobsa. GIGAOM zastanawiał się jak będzie wyglądać Apple pod przywództwem Tima Cooka. Digits opublikował najlepsze cytaty z wypowiedzi Jobsa. Mnie najbardziej spodobał się cytat z tekstu w NYT: Gdy reporter zapytał jakie badania rynkowe poprzedziły powstanie i-Pada, Steve Jobs odpowiedział: żadne, To nie jest zadanie konsumenta, by wiedział co chce.

Czytaj dalszą część »

Wszyscy kochają dialog społeczny

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 26.08.2011 | Komentarze (105) »

Adam Duda odkrył kolejny mechanizm, w którym wyzyskiwani są polscy podatnicy: Hiper wyzyskiem jest właśnie ta strona, gdzie wyzyskiwanym jest podatnik. Dokładnie na 745 357 pln. I o tym wyzysku im na tej stronie doniosę.

Adam Duda pisał o stronie hiperwyzysk.pl, która przynajmniej na razie jest niczym więcej niż forum, na którym można anonimowo zgłaszać przykłady wyzyskiwania pracowników w marketach (zabawna sprawa: inicjatorzy programu zapewne założyli, że małe sklepy są od wyzysku wolne). Mam szczerą nadzieję, że niemal 750 000 złotych dofinansowania (100% projektu) wystarczy beneficjentowi, czyli NSZZ “Solidarność” Komisja Krajowa, Gdańsk, na stworzenie czegoś więcej niż ten portal.

Komentatorzy na blogu Adama Duda nie kryli oburzenia takim marnotrawstwem publicznych pieniędzy. Postanowiłem więc sprawdzić kto jeszcze został beneficjentem programu Kapitał Ludzki, poddziałanie 5.5.2. Okazało się dużą grupę beneficjentów programu tworzą instytucje, które przeciętni internetowi liberałowie nigdy nie odważyliby się oskarżyć o marnotrawstwo pieniędzy i wyzysk podatników. Zobaczcie sami:

Czytaj dalszą część »

Chińska droga do najnowocześniejszych technologii

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Świat dnia 25.08.2011 | Komentarze (7) »

Jakieś dwa miesiące temu poruszyłem temat bezpieczeństwa informatycznego. Podałem przykład jednego z włamań do strzeżonego systemu informatycznego: hakerzy po uzyskaniu informacji, że firma zajmującą dostarczaniem tokenów do logowania do systemów firmowych i bankowych prowadzi akcję rekrutacyjną rozesłali do pracowników tej firmy emaile z załącznikiem w postaci arkusza kalkulacyjnego o nazwie 2011 Recruitment Plan. System antyspamowy zadziałał – wszystkie emaile trafiły do Spamu. Znalazł się jednak jeden dzielny pracownik, który odzyskał email ze Spamu i otworzył załącznik. Koszt dystrybucji nowych tokenów to od 50 mln USD do 100 mln USD.

Michael Joseph Gross w fenomenalnym artykule w Vanity Fair zatytułowanym Enter the Cyber-dragon wskazują, że za opisanym włamaniem mogli stać hakerzy pracujący na zlecenie chińskiej armii. Tokeny i inne systemy bezpieczeństwa produkowane przez RSA zabezpieczają najważniejsze amerykańskie instytucji, z Białym Domem, CIA, NSA, Pentagonem i Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także większość dostawców sprzętu militarnego i znakomitą część największych amerykańskich korporacji.

Gross zastrzega, że ze względu na charakter ataków hakerskich nie można ze 100% pewnością wskazać gdzie są inicjowane. Wszystko wskazuje jednak na to, że ostatnie zmasowane ataki na amerykańskie korporacje (w tym na Google, Intel, Morgan Stanley,  Lockheed Martin, Northrop Grumman) zostały dokonane przez chińskich hakerów. Co więcej, wiele wskazuje na to, że zostały zainspirowane lub zlecone przez chińską armię.

Artykuł w Vanity Fair jest lekturą obowiązkową. Gross sugeruje, że amerykańska administracja współpracuje z sektorem prywatnym w śledztwie dotyczącym ostatnich cyberataków, które ma kryptonim Operation Starlight. Wstępny raport z kwietnia 2011 wskazywać ma na Chiny jako inicjatora ataku na RSA.

Głównym produktem RSA były tokeny wytwarzające krótkotrwałe jednorazowe hasła, które dopisuje się do zapamiętanych wcześniej sekwencji w celu zalogowania się do strzeżonych sieci. RSA kontrolował 70% rynku.

Jednym z frontów cyberwojny był opisywany w mediach atak na Goole. Skłonił on zarząd firmy do powiększenia zespołu bezpieczeństwa informatycznego z małej grupy do ponad 200 osób. Wśród korporacji zaatakowanych w ramach Operation Aurora znalazły się Yahoo, Symantec, Adobe, Juniper Networks, Intel,  ExxonMobil, Royal Dutch Shell, BP, Conoco Phillips, Marathon Oil, Lockheed, Northrop Grumman, Disney, Sony, Johnson & Johnson, General Electric, General Dynamics i DuPont.

Skala opisanych ataków oraz sektory, w których działają zaatakowane korporacje wskazuje na zorganizowaną akcję szpiegostwa przemysłowego i militarnego. Sytuacja jest tym bardziej niejasna, że amerykańska administracja, w obawie przed przyznaniem się do totalnego zaniedbania bezpieczeństwa informatycznego USA, jest niezwykle niechętna upublicznianiu jakichkolwiek informacji.

Czytaj dalszą część »

Wojny patentowe

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 24.08.2011 | Komentarze (31) »

Przyglądnijcie się uważnie poniższemu rysunkowi i odpowiedzcie na pytanie z ankiety:

patent Apple

Rysunek powyżej to…

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Obawiam się, że wszyscy, którzy wybrali pierwszą odpowiedź, nie podążają z duchem polityki patentowej w USA. Apple domaga się zakazu importu tabletów Galaxy i oskarża Samsunga o skopiowanie rozwiązań z i-Pada. Jednym z patentów, które naruszyć miała koreańska firma jest patent na czarny, prostokątny kształt tableta.

Prawnicy Samsunga mają zamiar powołać się na Odyseję Kosmiczną 2001 by pokazać, że Apple nie wymyśliło czarnego, prostokątnego kształtu tabletu. W 1968 zrobił to ktoś inny. Kto wie, może sam Kubrick?

Starcie Apple z Samsungiem to tylko jeden z frontów wojny patentowej, której kulminacją był ostatni zakup Motoroli Mobility przez Google. Google wydał 12,5 mld USD przede wszystkim w celu przejęcia około 17 000 patentów, które mają pomóc spółce w sądowych bataliach z firmami (między innymi z Apple i Microsoft), które oskarżają Google o to, że system operacyjny Android narusza ich patenty. Wcześniej konsorcjum z udziałem Apple i Microsoft wydało 4,5 mld USD na portfolio 6 000 wystawionych przez znajdującą się w stanie upadłości firmę Nortel.

Czytaj dalszą część »

‘Demograficzny miecz’ wisi nad rynkiem akcyjnym w USA?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 23.08.2011 | Komentarze (23) »

Trendy demograficzne mają bardzo duży wpływ na sytuację gospodarczą państw. To demografia decyduje o zmianie wielkości siły roboczej – co ma bezpośrednie przełożenie na tempo wzrostu gospodarczego. Struktura wiekowa populacji decyduje też o produktywności gospodarki. Im większy jest w populacji odsetek osób w wieku produkcyjnym tym bardziej efektywna jest gospodarka. Odwrotnie wpływa na gospodarkę duży odsetek osób, które wiek produkcyjny mają przed sobą lub za sobą – a teraz ‘są utrzymywane’ przez osoby aktywne zawodowo. Wydaje się oczywistym, że przez wpływ na tempo zmiany PKB trendy demograficzne oddziałują na rynek akcyjny.

Dwaj analitycy Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco zwrócili uwagę na jeszcze kanał, którym trendy demograficzne mogą wpływać na rynki kapitałowe. Zheng Liu i Mark  Spiegel wskazali, że w pewnym okresie życia (gromadząc oszczędności na emeryturę) ludzie akumulują aktywa finansowe, w tym akcje, a w innym (wydając oszczędności na emeryturze) ludzie redukują zaangażowanie w aktywa finansowe oraz zmieniają ich alokację na korzyść aktywów o mniejszej zmienności.

Akumulowanie aktywów finansowych osiąga szczyt w wieku średnim. Redukowanie zaangażowania w aktywa finansowe ma miejsce w wieku emerytalnym. To o tyle istotne, że ten mechanizm dotyczy praktycznie wszystkich państw rozwiniętych. Także tych, w których ludzie akumulują aktywa finansowe za pośrednictwem funduszy emerytalnych. Co więcej, także większość państw rozwiniętych wkracza w okres przechodzenia na emeryturę powojennego wyżu. Dzieci powojennego wyżu demograficznego, urodzone w latach 1946-1964, nazywane są w USA baby boomers.

Liu  i Spiegel wykazali, że występuje istotna korelacja pomiędzy stosunkiem populacji w wieku średnim (40-49 lat) a populacji w wieku starszym (60-69 lat) a wyceną aktywów na rynku akcyjnym (wskaźnikiem cena/zysk, P/E, dla indeksu S&P 500). W statystycznym sensie, w okresie 1954-2010 aż 61% zmian wskaźnika P/E indeksu S&P 500 można wyjaśnić zmianami struktury wiekowej populacji w USA:

Za Liu i Spiegel

Za Liu i Spiegel

Liu i Spiegel, na podstawie danych historycznych i prognoz demograficznych przygotowali więc prognozę wskaźnika P/E dla indeksu S&P 500 na najbliższe dwie dekady. Zdaniem badaczy może on spaść z około 15 obecnie do nieco ponad 8,4 w roku 2025 i odbić do poziomu 9,14 w 2029 roku:

Czytaj dalszą część »

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player