Około 60% wzrostu amerykańskiego PKB w IV kw. 2009 roku wykreowane zostało przez kategorię ‘zapasy’. Dodały one 3,7 punktu procentowego do 5,7% wzrostu. Skłoniło to niektórych analityków do komentarzy, że wzrost gospodarczy w IV kw. amerykańska gospodarka ‘zawdzięcza’ odbudowie zapasów przez prywatne przedsiębiorstw. Tymczasem, zapasy w IV kw. 2009 spadły. Czy do raportu wkradł się jakiś błąd?
Nie. Otóż, tym co dokłada się do wzrostu gospodarczego lub osłabia go jest zmiana jakiegoś wskaźnika w stosunku do poprzedniego kwartału. W III kw. amerykańskie firmy zredukowały zapasy o około 139 mld USD – to znaczy, w pewnym uproszczeniu, sprzedały o 139 mld USD więcej niż wytworzyły w tym samym czasie. W IV kw. 2009 roku amerykańskie firmy zredukowały zapasy o 33,5 mld USD. Tak więc w porównaniu z III kw. 2009 kategoria zapasy zanotowała lepsze rezultaty w IV kw. a tym samym ‘dołożyła’ się do wzrostu PKB.
Proszę więc zwrócić uwagę, że o ile znacznemu osłabieniu uległo tempo redukcji zapasów to nie rozpoczęło się jeszcze powiększanie zapasów. Zupełnie innym pytaniem jest jak duże będzie to powiększanie zapasów w okresie, w którym amerykańskie firmy przystosowują się do New Normal, czyli nowej rzeczywistości, która może oznaczać mniejszą skłonność do konsumpcji.
Na podobnej zasadzie, wydatki rządowe praktycznie nie wpłynęły na wzrost PKB w IV kw. 2009. Stało się tak mimo faktu, że rząd cały czas ‘wydaje’ pieniądze w ramach gigantycznego bodźca budżetowego. Po prostu, wydatki rządowe, choć bardzo duże, były na poziomie wydatków z III kw. 2009 roku.
Czytaj dalszą część »