Wybitny polski ekonomista prof. Jan Winiecki znany jest z niezwykle konstruktywnej krytyki związków zawodowych. Na przykład, w tekście Związkokracja to zabójcza patologia napisał: ostrzegałem, że kontynuacja komunistycznego marnotrawstwa, jeśli rządy będą zbyt ustępliwe wobec związkowego szantażu, może okazać się zabójcza dla przemian ustrojowych.
Muszę przyznać, że ostatnio poświęciłem trochę czasu na przemyślenie stosunku neoliberalnych komentatorów do związków zawodowych. Skłoniło mnie do tego odkrycie, że społeczna percepcja związków zawodowych jest drastycznie ograniczona. Poza debatę o zagrożeniach, które dla gospodarki niesie działalność związków zawodowych, wyrzuca się najbardziej wpływowe organizacje związkowe – związki zawodowe pracodawców i branżowe związki zawodowe przedsiębiorców.
Znacie jakiegoś neoliberalnego profesora albo publicystę, który ostrzega społeczeństwo przed szkodliwymi dla gospodarki skutkami nacisków związków zawodowych pracodawców na rząd? A przecież związki zawodowe pracowników i pracodawców w swoich celach są niemal identyczne. Zaglądnijmy do Wikipedii:
Związek zawodowy – organizacja społeczna zrzeszająca na zasadzie dobrowolności ludzi pracy najemnej. Podstawowym zadaniem związków zawodowych jest obrona interesów pracowników i działanie na rzecz poprawy ich sytuacji ekonomicznej i społecznej
Organizacja pracodawców – samorządny i niezależny w swej działalności statutowej od administracji państwowej i samorządowej związek pracodawców, którego celem jest obrona interesów i praw pracodawców.
Widzicie jakąś różnicę? Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Business Centre Club to dwie strony tego samego medalu. Obydwie organizację walczą w obronie interesów swoich członków a fundamentalnym elementem ten walki jest lobbowanie na rzecz korzystnych dla członków tych organizacji zmian legislacyjnych.
Jedynie skrajne ideologiczne zacietrzewienie może sprawić, że ktoś kto jest radykalnym krytykiem związków zawodowych pracowników może przechodzić do porządku dziennego nad działaniem związków zawodowych pracodawców! Niby na jakiej podstawie ktoś może twierdzić, że ‘szantaż’ związków zawodowych pracowników jest ‘zabójczy’ dla gospodarki a ‘lobbing’ związków zawodowych pracodawców sprzyja rozwojowi gospodarczemu?
Zresztą, nie ma sensu teoretyzować skoro można wejść na stronę związku zawodowego pracodawców, Business Centre Club, i samemu przekonać się o co walczy ten związek zawodowy. Znalazłem dla Was KOMUNIKAT BCC w sprawie opcji walutowych z 15 grudnia 2008 roku. Czytamy w nim tak: Wiele firm w Polsce straciło poważne sumy na tzw. opcjach walutowych zabezpieczających przed zmianami kursowymi.
(…)
W związku z tym Business Centre Club zwrócił się do przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego z prośbą o:
- (…)
- wpłynięcie na banki w taki sposób, by zaniechały restrykcyjnych działań wobec swoich klientów do czasu sprawdzenia aspektów prawnych problemu,
- spowodowanie ustanowienia gwarancji rządowych dla tego typu ryzyka na czas trwania kryzysu walutowego,
Zaraz, zaraz. Proszę popatrzeć jeszcze raz na ostatnie zdanie. Czy związek zawodowy pracodawców nie domaga się w nim rządowej pomocy dla swoich członków, którym grożą poważne trudności gospodarcze? Ale chwileczkę, napiszmy to w języku neoliberałów: czy pasożyty z BCC nie chcą ukraść pieniędzy podatników by zapłacić nimi za głupotę i lekkomyślność darmozjadów z BCC, którzy popadli w trudności gospodarcze a teraz domagają się by sponsorował ich podatnik?
Czytaj dalszą część »