Obejrzałem wczoraj Inside Job, nagrodzony Oskarem dokument Charlesa Fergusona o przyczynach i przebiegu ostatniego kryzysu finansowego. Film trwa około dwóch godzin. Jego narratorem jest Matt Damon. Akcja filmu, jak na dokument, toczy się w przyzwoitym tempie. Nie będę pisał o tym, że Inside Job spłyca problem bo jest to kwestia oczywista dla każdego kto zdaje sobie sprawę, że ostatni kryzys omówić można w kilkusetstronicowej monografii a nie w kilkudziesięciu minutach wywiadów (warto je obejrzeć by zobaczyć jak wyglądają wywiady nie przeprowadzane na kolanach).
Myślę, że nie wszystkim punkt widzenia Fergusona przypadnie do gustu. Pomija on zupełnie monetarne przyczyny kryzysu (niskie stopy procentowe) choć nie pozostawia złudzeń co do odpowiedzialności Greenspana i Bernanke (wypowiedź Bernanke z 2005 roku o tym, że powszechny, obejmujący całe USA, spadek cen nieruchomości jest zupełnie nieprawdopodobny to jedna z lepszych scen filmu) za kryzys.
Bardzo pobieżnie traktuje kwestię polityki rządowej prowadzącej do wzrostu nierówności dochodowych i majątkowych w USA i neutralizowanie tych nierówności poprzez wspomaganie konsumpcji klasy średniej i klasy niższej za pomocą taniego kredytu. Zupełnie pomija politykę tworzenia społeczeństwa posiadaczy (ownership society), która przyczyniła się do stworzenia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości.
Czytaj dalszą część »

