Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 12.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 12.06.2011 | Komentarze (8) »

Porcja linków na niedzielę:

Dobra informacja z Polski: kolejna polska firma dokonała technologicznego przełomu. Tym razem chodzi o elektroniczne zapalniki do lamp ulicznych.

Związkowe Bizancjum. Chyba czas przerobić stare ludowe przysłowie na: obyć miał działacza związkowego (w państwowej firmie) w rodzinie.

Świetny tekst o służbie zdrowia i o tym gdzie publiczne, scentralizowane systemy ochrony służby zdrowia mogą przewyższać systemy bardziej wolnorynkowe. Brak intensywnych badań w tej dziedzinie jest bardzo zastanawiający w kontekście wyraźnej przewagi w efektywności bardziej scentralizowanych i bardziej publicznych systemów europejskich (ale także kanadyjskiego, australijskiego i nowozelandzkiego) nad bardziej prywatnym i bardziej wolnorynkowym systemem amerykańskim. Artykuł w The Economist wyraźnie gromi jeden z mitów rozpowszechnianych przez zwolenników wolnorynkowych systemów ochrony zdrowia, że w wolnorynkowych systemach ochrony zdrowia to pacjenci decydują o wyborze konkretnych procedur medycznych. W systemach wolnorynkowych decyzję podejmuje manager firmy ubezpieczeniowej, który zastępuje urzędnika państwowego, związanego opinią grupy ekspertów. W żadnym wypadku nie jest to pacjent czyli konsument.

Bardzo dobre rady Barry Ritholtza dotyczące rozpoznawania baniek spekulacyjnych w trakcie ich formowania. Ritholtz zwraca uwagę na kilka sygnałów ostrzegawczych, między innymi:

  • tradycyjne wskaźniki wyceny zdecydowanie powyżej średniej
  • stopy zwrotu zdecydowanie powyżej średniej
  • wysoki poziom dźwigni finansowej
  • wysoki poziom kredytowania
  • powstanie nowych produktów finansowych dedykowanych sektorowi w trakcie tworzenia bańki spekulacyjnej

Kolejne badania empiryczne podważające występowanie efekty kompensacji ryzyka w przypadku używania pasów bezpieczeństwa. Cytuję: Otrzymane rezultaty wskazują, że przepisy (nakazujące zapinanie pasów bezpieczeństwa – T.) nie powodują mniej ostrożnej jazdy. Przeciwnie, kierowcy jeżdżą ostrożniej jeśli obowiązują bardziej ostre przepisy a to przekłada się na mniejszy udział pieszych w wypadkach.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 11.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 11.06.2011 | Komentarze (23) »

Porcja linków na sobotę:

Interesujący tekst w The New York Review of Books na temat kontrowersji związanych z lekami psychoaktywnymi. Artykuł omawia między innymi książkę Irvinga Kirscha pod tytułem: The Emperor’s New Drugs: Exploding the Antidepressant Myth. Motywem przewodnim tej książki jest idea, że leki antydepresyjne nie są w swoim działaniu istotnie bardziej efektywne od placebo przy niedających się ignorować efektach ubocznych. Takich jak w przypadku Zyprexy.

Księgosusz, czyli pomór bydła został uznany za drugą chorobę po ospie prawdziwej, która została eradykowana z powierzchni Ziemi. Zwycięzcami, podobnie jak w przypadku ospy prawdziwej, okazały się szczepionki.

Fascynujące zestawienie pokazujące zatrudnienie w poszczególnych zawodach w USA, w latach 1850-2000, z podziałem na mężczyzn i kobiety.

Dwadzieścia dwa wykresy ekonomiczne, zajmującego się głównie nierównościami ekonomicznymi w USA.

Jest taka anegdota opisująca różnicę pomiędzy horyzontami czasowymi, w których planują chińscy i zachodni politycy. Były chiński premier, zapytany na początku lat 70’ o to jak ocenia skutki Rewolucji Francuskiej miał odpowiedzieć, że jest za wcześnie by wyrazić opinie. Rzecz w tym, że Zhou Enlai najprawdopodobniej odpowiadał na pytanie o skutki protestów studenckich w Francji w maju 1968 roku. To drobne nieporozumienie zrodziło wspaniałą anegdotę.

The Economist o tym, że ikona prawicy we Włoszech, Silvio ‘Bunga, Bunga’ Berlusconi jest politykiem, który przegrał przyszłość Włoch.

Interesujący tekst o spółkach, które założyciele Groupona, Eric Lefkofsky i Brad Keywell, wcześniej wprowadzili na rynek publiczny. Jednym zdaniem: spółki radzą sobie przyzwoicie ale nie są to ‘następcy Google czy Amazona’.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd stworzyła poradnik dla inwestorów zainteresowanych inwestowaniem w spółki powstałe w wyniki odwrotnych przejęć. O tym firmach zrobiło się głośno z powodu kilku skandali związanych z oszukańczymi raportami finansowymi. Ostatni skandal związany jest z firmą Sino-Forest. Porady SEC sprowadzają się do zdania: nie bądź głupszy niż ustawa przewiduje.

Wykres dnia: wydatki militarne na świecie (o wydatkach militarnych i wzroście gospodarczym pisałem na blogu), czyli USA i reszta świata:

Za Daily Chart

Za Daily Chart

A co Wy przeczytaliście ostatnio?

Doradcy finansowi nie potrafią wyczuć rynku

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 10.06.2011 | Komentarze (20) »

Market timing to jeden z elementów aktywnego inwestowania (innym może być na przykład stock picking, czyli wybór spółek do portfela) polegający na podejmowaniu decyzji o zajęciu lub zlikwidowaniu pozycji na podstawie prognozy przyszłej koniunktury rynkowej. W przypadku takiej definicji nie trzeba chyba dodawać, że market timing jest strategią bardzo trudną, co najmniej tak trudną jak prognozowanie zachowania rynku.

O tym, że wyczucie rynku sprawia olbrzymie problemy indywidualnym inwestorom świadczy porównanie wyników inwestycji w fundusze inwestycyjne z wyniki benchmarku. Przy mierzeniu rezultatów inwestycji w fundusze uwzględnia się przepływy i odpływy kapitału by sprawdzić ile przeciętny inwestor zarobił/stracił na swojej inwestycji. Takie zestawienia pokazują, że indywidualni inwestorzy posiadają fatalne wyczucie rynku (w uproszczeniu wpłacają pieniądze do funduszy na szczycie hossy i wypłacają w dołku bessy), które w połączeniu z tym, że fundusze z reguły przegrywają z rynkiem, sprawia , że wyniki inwestycyjne indywidualnych inwestorów są dużo gorsze od stopy zwrotu szerokiego rynku.

CXO Advisory sprawdził jak z wyczuciem rynku radzą sobie licencjonowani doradcy inwestycyjni zrzeszeni w National Association of Active Investment Managers (NAAIM). NAAIM każdego tygodnia przeprowadza badanie sentymentu rynkowego wśród swoich członków pytając ich o całkowitą ekspozycję na rynku akcyjnym. Odpowiedzi mieszczą się w skali od 200% krótkiej pozycji do 200% długiej pozycji.

Analitycy z CXO Advisory porównali wskazania sentymentu NAAIM z zachowaniem głównego amerykańskiego indeksu giełdowego S&P 500:

Za CXO Advisory

Za CXO Advisory

Z tego zestawienia niewiele wynika dla oceny umiejętności market timingu doradców inwestycyjnych. Anegdotycznie można zwrócić uwagę na ekspozycję na rynek akcyjny w czasie formowania dołka bessy w marcu 2009 roku. Można także zauważyć generalne optymistycznie skrzywienie doradców inwestycyjnych, którzy nigdy trwale nie zajmowali łącznie krótkiej pozycji na rynku akcyjnym.

Czytaj dalszą część »

Jak bardzo ryzykowne są kredyty we frankach?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie dnia 09.06.2011 | Komentarze (44) »

Wczoraj polecono mojej uwadze tekst na jednym z blogów, którego fragment, w krzykliwym kolorze obwieszczał: Ewentualna podniesienie przez SNB głównej stopy procentowej do poziomu 2% zaowocuje prawdopodobnie wzrostem miesięcznej raty o około 100%.

Zacząłem się zastanawiać jak to możliwe, że podniesienie stóp procentowych z 0,25% do 2% spowoduje dwukrotny wzrost miesięcznej raty kredytu hipotecznego. Szybki i uproszczony rachunek wskazywał, że będzie to wartość zbliżona do około 20%. Podobny wynik otrzymałem na kalkulatorze kredytowym.

Postanowiłem więc zrobić podobne zestawienie: symulację, która pokaże jak będą się zmieniać wielkości miesięcznych rat kredytu hipotecznego przy zmianie kursu franka szwajcarskiego i zmianie oprocentowania pożyczek na rynku międzybankowym w Szwajcarii (LIBOR CHF 3M). W uproszczeniu: głównym czynnikiem determinującym wysokość LIBOR jest poziom stóp procentowych – tak więc symulacja prognozuje de facto wpływ zmiany stóp procentowych w Szwajcarii na wysokość rat kredytu hipotecznego.

Symulację przeprowadziłem dla kredytu na 400 000 złotych, na 30 lat. Założyłem spread (marżę) pomiędzy kredytem hipotecznym a międzybankową stawką referencyjną na poziomie 1,5%  oraz spread walutowy (przy spłacie rat kredytu) na poziomie 5%. Poniższa tabela przedstawia wysokość hipotetycznej pierwszej raty (przy założeniu stałych rat) dla kredytu branego przy kursie PLN/CHF na poziomie 3,25 i odpowiednim kursie walutowym i poziomie LIBOR CHF 3M (obecny poziom CHF 3M Interbank rate to 0,2%)

symulacja wysokosci rat

Mam nadzieję, że nic nie pomyliłem w formule. Wzrost międzybankowej stawki  referencyjnej z 0,25% do 2% oznaczałby wzrost miesięcznej raty o około 25%. Podobny efekt miałby wzrost kursu franka szwajcarskiego do poziomu powyżej 4 zł.

Czytaj dalszą część »

Bąble spekulacyjne wymagają od inwestorów skromności

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 08.06.2011 | Komentarze (9) »

Po raz pierwszy napisałem o spółce Wealth Bay na początku kwietnia 2009 roku. Akcje spółki kosztowały wtedy około 3 zł (uwaga: podaję ceny z uwzględnieniem późniejszego splitu akcji), co dawało kapitalizację 7 mln złotych dla spółki, o której można było napisać:

  • jeden pracownik – prezes – magister historii sztuki
  • cztery miesiące istnienia
  • żadnych znaczących osiągnięć operacyjnych
  • 0.5 mln kapitału zakładowego
  • 0 kapitału zapasowego
  • jakieś 0.28 mln majątku spółki (minus to co spółka ‘spaliła’ w 2009 roku)
  • żadnych zysków

Do tematu powróciłem 6 sierpnia 2009 roku. Spółka wyceniania była wtedy na około 20 złotych. Jej akcje kosztowały około 9 zł a inwestorzy gotowi byli płacić 70 zł za każdą złotówkę wartości księgowej. Dzienne przychody Wealth Bay wynosiły wtedy około 540 złotych. Na swojej działalności firma traciła około 1000 złotych dziennie.

Pod koniec października 2009 roku cena akcji WBY osiągnęła 18 złotych. Co się działo później?

WBY - banka spekulacyjna

Obecnie akcje spółki kosztują około 85 groszy po około 95% spadku z maksimum notowań. Na rysunku powyżej, oprócz kursu WBY znajduje się wykres kapitalizacji rynkowej (na samej górze, w mln złotych) oraz wykres wskaźnika Cena/wartość księgowa (na środku).

Czytaj dalszą część »

Trzy wykresy politycznie niepoprawne

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka dnia 07.06.2011 | Komentarze (32) »

Społeczność internetowa nie przepada za polityczną poprawnością. Dlatego przygotowałem trzy niepoprawne politycznie wykresy.

Pierwszy wykres przedstawia opodatkowanie pracy, dla osoby samotnej zarabiającej przeciętną pensję w wybranych państwach OECD.

Za Daily Chart

Za Daily Chart

Najważniejsze dane, pokazujące procentowe oprocentowanie pracy znajdują się w prostokątnych ramkach po prawej stronie. Wartość dla Polski wynosi 34,3% i jest wyższa niż USA, UK czy Japonii. To uzupełnienie moich poprzednich niepoprawnych politycznie wpisów:

Drugi wykres pokazuje czynniki odpowiedzialne za amerykański deficyt budżetowy w latach 2001-2019 (od 2011 to oczywiście prognoza):

Czytaj dalszą część »

W mętnej wodzie… nic nie widać

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 06.06.2011 | Komentarze (10) »

Przyznam szczerze, że nie mam zielonego pojęcia kto w sporze, który chcę opisać ma rację a kto ‘łowi ryby w mętnej wodzie’. Sytuacja wygląda tak, że albo Carson Block reprezentujący stronę internetową Muddy Waters ma rację i korporacja Sino-Forest jest gigantycznym oszustwem albo Carson Block jest giełdowym hochsztaplerem, który za pomocą pseudo-raportów analitycznych manipuluje kursem akcji, na których ma otwartą pozycję. W tym przypadku prawda nie może leżeć po środku. Nie w sytuacji, w której Carson Block pisze w swoim raporcie: Sino-Forest Corp. jest ojcem wszystkich oszustw związanych z chińskimi odwrotnymi przejęciami. Zawsze była oszustwem (…)

Tak jak Madoff, Sino-Forest jest rzadkim oszustwem popełnionym przez dużą, szanowaną instytucję.

Wall Street od jakiegoś czasu z uwagą śledziła oszustwa w odwrotnych przejęciach z udziałem chińskich spółek. Notowane na północnoamerykańskich giełdach firmy-wydmuszki przejmowały chińskie przedsiębiorstwa – co tak naprawdę oznaczało wejście chińskich firm na północnoamerykański rynek akcyjny bez problemów związanych z ofertą publiczną. Stąd nazwa – odwrotne przejęcia. Kilka razy okazało się, że dane finansowe chińskich spółek, które w ten sposób wkroczyły na giełdy w Nowym Jorku czy Toronto były sfałszowane a plany biznesowe, którymi spółki mamiły inwestorów okazywały się mirażami.

Powstały więc strony internetowe, których autorzy zajmowali się wykrywaniem tych przekrętów. Jedną z takich stron jest Muddy Waters. W czwartek 2 czerwca Muddy Waters opublikowała raport który wstrząsnął notowaniami Sino-Forest (ticker TRE). Kurs spółki spadł z około 17,5 dolarów kanadyjskich do 5 CAD (1 CAD – 1,02 USD) pomiędzy 2 a 3 czerwca. Kapitalizacja spółki skurczyła się z 4,3 mld CAD do 1,3 mld CAD. Wśród akcjonariuszy TRE znajdował się fundusz Johna Paulsona, który posiadał około 35 mln z 245 mln akcji TRE. Oznacza to, że w kilka dni fundusz stracił około 400 mln CAD.

Za Yahoo Finance

Za Yahoo Finance

Co ciekawe, Sino-Forest przed opublikowaniem raportu przez Muddy Waters był jednym z ulubieńców inwestorów stosujących krótką sprzedaż. Około 33% akcji TRE było sprzedanych krótko (dane na 31 maj 2011) przy średniej dla spółek z giełdy w Toronto na poziomie 5,7%.

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 05.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo, Świat dnia 05.06.2011 | Komentarze (20) »

Porcja linków na niedzielę:

Jedwabny szlak XXI wieku – czyli do czego może doprowadzić anonimowa sieć internetowa (Tor) i anonimowy system płatności wirtualną walutą (bitcoin). To oczywiste: do elektronicznego handlu narkotykami i innymi zakazanymi substancjami. Czytelnik bloga podesłał mi odnośnik do tekstu w Wired. Zastanawiam się czy zgodnie z moimi domysłami, wraz z rozwojem czarnego rynku w gospodarce bitcoinowej zainteresowanie bitcoinem wykażą właściwe organa amerykańskiej administracji.

A jeśli do walki z narkotykami amerykańskie władze podchodzą równie poważnie jak do walki z terroryzmem to rządowa interwencja na rynku bitcoina jest kwestią czasu. Interesujący tekst w New York Times o alokacji zasobów operacyjnych FBI na przykładzie zainteresowania, jakie FBI poświęciło pewnemu anarchiście z Teksasu. Lepsze to niż deszyfrowanie tajnych przekazów Al-Kaidy w sygnale telewizyjnym czy nie?

Wskaźniki rynkowe (rynek akcyjny, obligacje i CDS), monetarne (nominale i realne stopy procentowe) i gospodarcze (inflacja konsumencka, stopa bezrobocia i produkcja przemysłowa – dlaczego nie ma PKB? – T.) dla kilkudziesięciu najważniejszych gospodarek na świecie, w tym dla Polski, w jednej gigantycznej tabeli:

Czytaj dalszą część »

Do przeczytania: 04.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 04.06.2011 | Komentarze (27) »

Porcja linków na sobotę:

Groupon, bohater kilku tekstów na blogu (także tutaj) przygotowuje się do IPO. Spółka chce pozyskać około 0,75-1 mld USD przy wycenie przedsiębiorstwa na około 20 mld USD. Tutaj możecie zobaczyć formularz S-1 – czyli odpowiednik prospektu emisyjnego.

Przyznam szczerze, że zupełnie mnie zaskoczyła… skala strat generowanych przez Groupon. W I kw. 2011 roku przy 645 mln USD przychodów Groupon zanotował 117 mln USD straty operacyjnej i 102 mln straty netto. W 1 kw. 2010 roku było to 44 mln USD przychodów, 8,5 mln USD zysku operacyjnego i 8,5 mln USD zysku netto.

Zwróćcie uwagę na skalę ekspansji. Przychody kwartalne wzrosły z 44 mln USD do 645 mln USD pomiędzy 1 kw. 2010 a 1 kw. 2011. O ile skala wzrostu biznesu, mierzonego wzrostem przychodów, sprzedanych grouponów i liczby subskrybentów robi bardzo duże wrażenie to poziom strat zaskakuje negatywnie. W 2010 roku Groupon wygenerował 390 mln USD straty netto przy 713 mln USD przychodów.

Za Groupon

Za Groupon

Cóż, Groupon znajduje się w stadium ekspansji co pochłania bardzo dużo kapitału. Wysokie są w związku z tym wydatki marketingowe. Można się więc spodziewać, że po osiągnięciu pewnego poziomu przychodów i ustabilizowaniu biznesu Groupon zacznie korzystać z dźwigni operacyjnej, która przy 50% marży ‘powinna być’ wysoka.

The Stanford Center for the Study of Poverty and Inequality przygotował zestaw 20 wykresów przedstawiających nierówności ekonomiczne w USA. Moim zdaniem bardzo interesujące są wykresy pokazujący międzygeneracyjną i wewnątrzgeneracyjną mobilność dochodową. Na przykład ten wykres:

Za The Stanford Center for the Study of Poverty and Inequality

Za The Stanford Center for the Study of Poverty and Inequality

Te dane nie mówią o nierównościach dochodów czy majątku lecz o nierównościach szans na zmianę statusu ekonomicznego.

Bardzo podobał mi się początek wystąpienia Baracka Obamy w brytyjskim parlamencie:

Czytaj dalszą część »

Magia okrągłych liczb

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Oszczędzanie i inwestowanie dnia 03.06.2011 | Komentarze (6) »

Staram się zainteresować czytelników bloga anomaliami, który występują przy przetwarzaniu przez ludzki umysł kwantytatywnych informacji. Pisałem na przykład, że prawdopodobieństwo wydaje się większe jeśli jest wyrażone w dużych liczbach: na przykład loteryjna opcja 10 na 100 wydaje się atrakcyjniejsza od opcji 1 na 10. Zwróciłem także uwagę na efekt jednostki, w której podawane są informacje – zastosowanie szerokiej skali zwiększa poczucie różnicy pomiędzy dwiema opcjami: na przykład różnica pomiędzy 84 a 108 miesięczną gwarancją wydaje się większa niż pomiędzy 7 a 9 letnią gwarancją (tak naprawdę jest taka sama: 24 miesięcy, czyli 2 lata).

Pewną słabością tych przykładów było to, że opierały się na eksperymentach, a więc sztucznie stworzonym środowisku. Dziś działbym pokazać coś co nie jest nawet naturalnym eksperymentem lecz zagregowanymi danymi o 22 mln transakcji sprzedaży używanych samochodów. Prawdziwych transakcji na prawdziwym rynku, dokonanych przez ludzi, którzy nie mieli poczucia, że są obserwowani i posiadali wszelkie motywacje by działać w sposób optymalizujący ich korzyści. Popatrzcie na poniższy wykres, który zestawia cenę sprzedawanych samochodów (oś OY) i ilość przejechanych mil (oś OX):

nieciaglosc ceny - uzywane samochody

Za Lacetera, Pope i Syndor

Zauważyliście luki (nieciągłość ceny) w okolicach okrągłych poziomów co 10 000 mil? Różnica cenowa pomiędzy samochodami, które przejechały pomiędzy 79 900 do 79 999 a samochodami, które przejechały do 79 800 do 79 899 mil wynosi zaledwie 10 USD. Lecz różnica pomiędzy samochodami, które przejechały pomiędzy 79 900 do 79 999 mil a samochodami, które przejechały 80 000 do 80 099 wynosi około 210 USD. Co ciekawe, w Kanadzie podobna anomalia nie występuje przy poziomach co 10 000 mil. Występuje przy poziomach co 10 000 kilometrów. Podobny, choć znacznie mniejszy efekt występuje przy okrągłych poziomach co 1000 mil/kilometrów.

Czytaj dalszą część »

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player