Bardzo rzadko piszę teksty choćby zahaczające o politykę, więc z czystym sumieniem pokażę niezwykle niepokojące zjawisko, które stało się oczywiste przy okazji katastrofy na platformie Deepwater Horizon.
Pretekstem będzie wypowiedź Toma Donohue, prezesa Amerykańskiej Izby Handlu (United States Chamber of Commerce) – jednej z najbardziej wpływowych organizacji lobbingowych w USA. Amerykańska Izba Handlu stoi naturalnie na straży ‘wolnego rynku’, broni go przed zakusami interwencjonizmu rządowego, jest kojarzona z Partią Republikańską i środowiskiem liberałów gospodarczych.
Oto przykład działań Izby: jesienią 2009 roku Amerykańska Izba Handlowa oferowała 50 000 USD dla wpływowego ekonomisty za opracowanie badań, które wykażą, że reforma służby zdrowia przyczyni się do utraty miejsc pracy i będzie mieć negatywny wpływ na gospodarkę. Zauważcie, drodzy czytelnicy, że badania nie miały zbadać czy reforma służby zdrowia przyczyni się do utraty miejsc pracy czy wręcz przeciwnie, przyczyni się do wzrostu zatrudnienia – fascynujące podejście do etyki badań naukowych.
Pozwolę sobie najpierw zacytować wypowiedź pana Donohue ze stycznia 2008 roku, sprzed kryzysy finansowego: Jedna droga mogłaby nas zaprowadzić tam gdzie byliśmy wcześniej, do zdyskredytowanego przekonania, że rząd może rozwiązać każdy problem i załagodzić każdą niedogodność przez podniesienie podatków, wprowadzenie regulacji albo stworzenie nowej instytucji biurokratycznej. Na tej drodze, zawierzylibyśmy Waszyngtonowi z jego, pozostającą poza wszelką kontrolą biurokracją, w celu wyeliminowania z naszego życia całego ryzyka i niepewności.
W tym tygodniu, Tom Donohue, powiedział tak: Wszyscy muszą wziąć udział w akcji odwracania skutków katastrofy (wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej – T.). Wszyscy musimy to zrobić. Pozyskamy pieniądze od rządu, pozyskamy pieniądze od korporacji i znajdziemy sposób by to zrobić (posprzątać – T.)
Szef republikańskiej mniejszości w Izbie Reprezentantów, John Boehner, dodał: Myślę, że ludzie odpowiedzialni za wyciek ropy, BP i rząd federalny, powinni być w pełni odpowiedzialni za to co dzieje się w Zatoce Meksykańskiej.
Boehner, zapytany przez dziennikarza, czy zgadza się z opinią Donohue i uważa, że rząd i podatnicy powinni wziąć udział w akcji usuwania skutków wycieku ropy odpowiedział ‘tak’.
To nie jest niespodzianka, Amerykańska Izba Handlu, była orędownikiem pomocy finansowej rządu dla sektora finansowego i motoryzacyjnego choć gwałtownie sprzeciwiała się ograniczeniom wynagrodzeń kadry managerskiej w tych sektorach (polecam ten wywiad dla Fox News, dosłownie ociekający hipokryzją). Oczywiście, nie przeszkadza to Izbie Handlu, Donohue czy Boehnerowi przedstawiać reformy służby zdrowia jako ofensywy socjalizmu, sprzeciwiać się pomocy rządu dla indywidualnych kredytobiorców hipotecznych, krytykować plan stymulowania gospodarki czy zwalczać wszelkie regulacje zwiększające prawa pracownicze.
Najwyższy czas uświadomić sobie, że w realnym świecie nie istnieje wybór pomiędzy socjalizmem a wolnym rynkiem, pomiędzy zwolennikami interwencji rządowych i zwolennikami wolnego rynku i ‘małego rządu’. Istnieje wybór pomiędzy socjalizmem dla biednych a socjalizmem dla bogatych, pomiędzy rządem, który wykorzystuje podatkowe dochody budżetu by ochronić zwykłych obywateli przed skutkami ich nierozważnych działań a rządem, który wykorzystuje te same środki by ochronić mega-korporacje, ich zarządy, i ich właścicieli przed skutkami ich nierozważnych działań.
Czytaj dalszą część »