<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Żyjemy w najbezpieczniejszym okresie w historii</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Adam Zhou</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33323</link>
		<dc:creator>Adam Zhou</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Oct 2011 19:11:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33323</guid>
		<description>@kawador 


&quot;Po pierwsze, ja jeszcze nigdy nie uzgadniałem redystrybucji dochodów. Robiła to za mnie grupa przestępców (”brokerów rozboju” jak nazwał H.L. Mencken), która pod groźbą użycia przemocy fizycznej albo zniewolenia mnie odbiera mi regularnie określoną sumę dóbr, powołując się na mistycyzm w postaci “dobra ogółu” czy “interesu społecznego”. &quot;

A czy w jakimś systemie masz możliwość podejmowania takich decyzji ? demokracja, monarchia absolutna, autokracja ekonomiczna etc.etc. ? Oczywiście rozumiem twoje rozumowanie i wiem do czego dążysz, ale przypominam, że Kowloon ( Walled City ) został zrównany prawie 20 lat temu :+) 

Co do tej zbawiennej centralizacji .. też jestem przeciwnikiem takiego twierdzenia .. historia pokazuje, że wiele państw bez nadmiernej centralizacji władzy było bardziej bezpiecznymi niż po dogłębnej centralizacji. Przykład Hongkongu przed i po przybyciu Japończyków do Hongkongu dobrze to przedstawia O_o 

Wydaje mi się również, że dzisiejsza Szwajcaria jest o wiele bardziej bezpieczna niż inne państwa w Europie ( mimo, że wielu mieszkańców obowiązkowo posiada broń i to automaty, a nie pistoleciki 6strzałowe)   ( mniejsza centralizacja władzy + dość sprawna demokracja ) 

Warto również odnieść się do hipotezy lewiatana - istotny wątek w tej dyskusji !! 

Widać wszystko to zależy od wielu czynników, a nie tylko od posiadania/nieposiadania demokracji  + centralizacji/decentralizacji władzy  etc.etc.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kawador </p>
<p>&#8220;Po pierwsze, ja jeszcze nigdy nie uzgadniałem redystrybucji dochodów. Robiła to za mnie grupa przestępców (”brokerów rozboju” jak nazwał H.L. Mencken), która pod groźbą użycia przemocy fizycznej albo zniewolenia mnie odbiera mi regularnie określoną sumę dóbr, powołując się na mistycyzm w postaci “dobra ogółu” czy “interesu społecznego”. &#8221;</p>
<p>A czy w jakimś systemie masz możliwość podejmowania takich decyzji ? demokracja, monarchia absolutna, autokracja ekonomiczna etc.etc. ? Oczywiście rozumiem twoje rozumowanie i wiem do czego dążysz, ale przypominam, że Kowloon ( Walled City ) został zrównany prawie 20 lat temu :+) </p>
<p>Co do tej zbawiennej centralizacji .. też jestem przeciwnikiem takiego twierdzenia .. historia pokazuje, że wiele państw bez nadmiernej centralizacji władzy było bardziej bezpiecznymi niż po dogłębnej centralizacji. Przykład Hongkongu przed i po przybyciu Japończyków do Hongkongu dobrze to przedstawia O_o </p>
<p>Wydaje mi się również, że dzisiejsza Szwajcaria jest o wiele bardziej bezpieczna niż inne państwa w Europie ( mimo, że wielu mieszkańców obowiązkowo posiada broń i to automaty, a nie pistoleciki 6strzałowe)   ( mniejsza centralizacja władzy + dość sprawna demokracja ) </p>
<p>Warto również odnieść się do hipotezy lewiatana &#8211; istotny wątek w tej dyskusji !! </p>
<p>Widać wszystko to zależy od wielu czynników, a nie tylko od posiadania/nieposiadania demokracji  + centralizacji/decentralizacji władzy  etc.etc.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzysiek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33260</link>
		<dc:creator>Krzysiek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2011 22:01:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33260</guid>
		<description>http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwiata

Proponuję popatrzeć na Tempo przyrostu ludności, jak już mówimy o procentach ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwiata" rel="nofollow">http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwiata</a></p>
<p>Proponuję popatrzeć na Tempo przyrostu ludności, jak już mówimy o procentach ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wawrzyn</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33254</link>
		<dc:creator>Wawrzyn</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2011 09:33:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33254</guid>
		<description>@kawador
Hm. To już leży w gestii uniwersytetu Harvarda czy takie informacje uznaje za warte prezentowania.
Ogólnie szkoda czasu na forum na którym nie zrozumią pana. 
Ja nie rozumiem, pomimo chwilowego wysiłku na zdrozumienie tych teorii. Stracony czas.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kawador<br />
Hm. To już leży w gestii uniwersytetu Harvarda czy takie informacje uznaje za warte prezentowania.<br />
Ogólnie szkoda czasu na forum na którym nie zrozumią pana.<br />
Ja nie rozumiem, pomimo chwilowego wysiłku na zdrozumienie tych teorii. Stracony czas.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kawador</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33099</link>
		<dc:creator>kawador</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 20:13:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33099</guid>
		<description>@Wawrzyn

&quot;Są pewnie miejsca w sieci, gdzie jest miejsce na to.&quot;

Na stronie internetowej uniwersytetu Harvarda?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Wawrzyn</p>
<p>&#8220;Są pewnie miejsca w sieci, gdzie jest miejsce na to.&#8221;</p>
<p>Na stronie internetowej uniwersytetu Harvarda?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wawrzyn</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33098</link>
		<dc:creator>Wawrzyn</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 20:05:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33098</guid>
		<description>@kawador
Hmm. Porywające. Niemerytoryczne, ale porywajace. 
Są pewnie miejsca w sieci, gdzie jest miejsce na to.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@kawador<br />
Hmm. Porywające. Niemerytoryczne, ale porywajace.<br />
Są pewnie miejsca w sieci, gdzie jest miejsce na to.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kawador</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33097</link>
		<dc:creator>kawador</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 19:15:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33097</guid>
		<description>P.S.

A to zdanie autorstwa Szanownego Gospodarza to już jest makabryczny żart na całej linii:

&quot;Mechanizmy demokratyczne sprawiają, że grupy społeczne preferują uzgodnić redystrybucje dochodów niż o nią walczyć zbrojnie. &quot;

Po pierwsze, ja jeszcze nigdy nie uzgadniałem redystrybucji dochodów. Robiła to za mnie grupa przestępców (&quot;brokerów rozboju&quot; jak nazwał H.L. Mencken), która pod groźbą użycia przemocy fizycznej albo zniewolenia mnie odbiera mi regularnie określoną sumę dóbr, powołując się na mistycyzm w postaci &quot;dobra ogółu&quot; czy &quot;interesu społecznego&quot;. 

Po drugie, gdyby nie nowoczesne środki perswazji, jakimi dysponuje &quot;zmasowana biurokracja&quot;, gdyby nie rozmaite akcje propagandowe, organizowane przez departamenty propagandy, ministerstwa propagandy, informacyjne biura wojenne, biura prasowe rządów etc. &quot;redystrybucja dochodów&quot; przerodziłaby się niechybnie w totalną wojnę wszystkich ze wszystkimi. W tym sensie rzeczywiście zbiurokratyzowany Lewiata ma swoje zasługi na polu &quot;łagodzenia napięć społecznych&quot;. Przypominam również, że - wbrew bajeczkom wciskanym w szkołach i telewizorniach oraz czyjemukolwiek chciejstwu - istotą demokracji w takiej formie jak obecnie (jej zasadą polityczną i logiką działania) jest wzajemne podjudzanie jednych przeciwko drugim, dzielenie wzdłuż, wszerz i w poprzek oraz prowokowanie kłótni. Demokracja to wzbudzanie zawiści i szczucie ludzi na siebie – biednych na bogatych, chorych na zdrowych, niewykształconych na wykształconych, głupich na mądrych, brzydkich na ładnych etc. 

W takiej sytuacji rzeczywiście jest wielką zasługą Lewiatana, że trzyma ludzi w szachu i umiejętnie kanalizuje prowokowany przez siebie gniew.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>P.S.</p>
<p>A to zdanie autorstwa Szanownego Gospodarza to już jest makabryczny żart na całej linii:</p>
<p>&#8220;Mechanizmy demokratyczne sprawiają, że grupy społeczne preferują uzgodnić redystrybucje dochodów niż o nią walczyć zbrojnie. &#8221;</p>
<p>Po pierwsze, ja jeszcze nigdy nie uzgadniałem redystrybucji dochodów. Robiła to za mnie grupa przestępców (&#8221;brokerów rozboju&#8221; jak nazwał H.L. Mencken), która pod groźbą użycia przemocy fizycznej albo zniewolenia mnie odbiera mi regularnie określoną sumę dóbr, powołując się na mistycyzm w postaci &#8220;dobra ogółu&#8221; czy &#8220;interesu społecznego&#8221;. </p>
<p>Po drugie, gdyby nie nowoczesne środki perswazji, jakimi dysponuje &#8220;zmasowana biurokracja&#8221;, gdyby nie rozmaite akcje propagandowe, organizowane przez departamenty propagandy, ministerstwa propagandy, informacyjne biura wojenne, biura prasowe rządów etc. &#8220;redystrybucja dochodów&#8221; przerodziłaby się niechybnie w totalną wojnę wszystkich ze wszystkimi. W tym sensie rzeczywiście zbiurokratyzowany Lewiata ma swoje zasługi na polu &#8220;łagodzenia napięć społecznych&#8221;. Przypominam również, że &#8211; wbrew bajeczkom wciskanym w szkołach i telewizorniach oraz czyjemukolwiek chciejstwu &#8211; istotą demokracji w takiej formie jak obecnie (jej zasadą polityczną i logiką działania) jest wzajemne podjudzanie jednych przeciwko drugim, dzielenie wzdłuż, wszerz i w poprzek oraz prowokowanie kłótni. Demokracja to wzbudzanie zawiści i szczucie ludzi na siebie – biednych na bogatych, chorych na zdrowych, niewykształconych na wykształconych, głupich na mądrych, brzydkich na ładnych etc. </p>
<p>W takiej sytuacji rzeczywiście jest wielką zasługą Lewiatana, że trzyma ludzi w szachu i umiejętnie kanalizuje prowokowany przez siebie gniew.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kawador</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33096</link>
		<dc:creator>kawador</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 18:59:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33096</guid>
		<description>@Trystero

&quot;W tym samym czasie rośnie efektywność władz państwowych między innymi dzięki centralizowaniu władzy. Co zrobisz z tymi faktami to Twoja sprawa.&quot;

Po pierwsze, drogi Gospodarzu, to nie jest żaden fakt tylko twoja interpretacja tego faktu. Ja mam swoją interpretację i milion dowód na jej poparcie.

&quot;Gdyby w to co wierzysz było prawdziwe to najbezpieczniej w historii ludzkości byłoby w społeczeństwach plemiennych a najmniej bezpiecznie w demokracjach z rozbudowanym aparatem biurokratycznym. Jest zupełnie na odwrót.&quot;

Bzdura. Dlaczego w &quot;demokracjach z rozbudowanym aparatem biurokratycznym&quot; jest &quot;najbezpieczniej&quot; - pisałem, cytowałem, linkowałem. Nie ma to NIC wspólnego z centralizacją władzy.

&quot;Rzecz w tym, że dostępne dane empiryczne totalnie falsyfikują te wierzenia.&quot;

Dostępne dane empiryczne są nic niewarte same w sobie. Zwłaszcza że ja też mam dane empiryczne które podlinkowałem i przeczą one w wielu miejscach danym empirycznym profesora Pinkera z uniwersytetu Harvarda. Z rozumowania: &quot;państwo ma monopol na stosowanie przemocy - monopol jest mniej skuteczny i mniej efektywny niż wolna konkurencja&quot; zawsze możesz oczywiście wyciągnąć wniosek, że likwidacja państwa w formie scentralizowanej zwiększa poziom przemocy. 

Można jednak przeprowadzić analogicznie rozumowanie: państwo ma monopol na stosowanie przemocy W OBRONIE - monopol jest mniej skuteczny i mniej efektywny niż wolna konkurencja. Wniosek: likwidacja państwa zwiększy poziom przemocy W OBRONIE. 

A zatem likwidacja państwa w formie scentralizowanego Lewiatana spowoduje, że ludzie będą skuteczniej bronić się przed napastnikami.

Tak naprawdę należy rozważyć obie strony monopolu państwa na przemoc: monopol na przemoc agresywną i  obronną. Jednak nie jest to takie proste. Zależy to bowiem od niezależnego czynnika: czy w społeczeństwie jest większy popyt na przemoc agresywną, czy na &quot;anty-agresywną&quot;. A to z kolei zależy od kilku innych czynników. 

Inna jeszcze sprawa jest taka, że dla współczesnego &quot;humanisty&quot; (czy szerzej &quot;intelektualisty&quot;) zabicie napastnika, który zamierzał okraść np. stacje benzynową, to już barbaria, sodoma i gomora, przemoc na ulicach i krwawa rzeźnia. A dla mnie to po prostu przemoc w obronie - która jednakże sprawia, że &quot;dane empiryczne&quot; działają na moją niekorzyść.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero</p>
<p>&#8220;W tym samym czasie rośnie efektywność władz państwowych między innymi dzięki centralizowaniu władzy. Co zrobisz z tymi faktami to Twoja sprawa.&#8221;</p>
<p>Po pierwsze, drogi Gospodarzu, to nie jest żaden fakt tylko twoja interpretacja tego faktu. Ja mam swoją interpretację i milion dowód na jej poparcie.</p>
<p>&#8220;Gdyby w to co wierzysz było prawdziwe to najbezpieczniej w historii ludzkości byłoby w społeczeństwach plemiennych a najmniej bezpiecznie w demokracjach z rozbudowanym aparatem biurokratycznym. Jest zupełnie na odwrót.&#8221;</p>
<p>Bzdura. Dlaczego w &#8220;demokracjach z rozbudowanym aparatem biurokratycznym&#8221; jest &#8220;najbezpieczniej&#8221; &#8211; pisałem, cytowałem, linkowałem. Nie ma to NIC wspólnego z centralizacją władzy.</p>
<p>&#8220;Rzecz w tym, że dostępne dane empiryczne totalnie falsyfikują te wierzenia.&#8221;</p>
<p>Dostępne dane empiryczne są nic niewarte same w sobie. Zwłaszcza że ja też mam dane empiryczne które podlinkowałem i przeczą one w wielu miejscach danym empirycznym profesora Pinkera z uniwersytetu Harvarda. Z rozumowania: &#8220;państwo ma monopol na stosowanie przemocy &#8211; monopol jest mniej skuteczny i mniej efektywny niż wolna konkurencja&#8221; zawsze możesz oczywiście wyciągnąć wniosek, że likwidacja państwa w formie scentralizowanej zwiększa poziom przemocy. </p>
<p>Można jednak przeprowadzić analogicznie rozumowanie: państwo ma monopol na stosowanie przemocy W OBRONIE &#8211; monopol jest mniej skuteczny i mniej efektywny niż wolna konkurencja. Wniosek: likwidacja państwa zwiększy poziom przemocy W OBRONIE. </p>
<p>A zatem likwidacja państwa w formie scentralizowanego Lewiatana spowoduje, że ludzie będą skuteczniej bronić się przed napastnikami.</p>
<p>Tak naprawdę należy rozważyć obie strony monopolu państwa na przemoc: monopol na przemoc agresywną i  obronną. Jednak nie jest to takie proste. Zależy to bowiem od niezależnego czynnika: czy w społeczeństwie jest większy popyt na przemoc agresywną, czy na &#8220;anty-agresywną&#8221;. A to z kolei zależy od kilku innych czynników. </p>
<p>Inna jeszcze sprawa jest taka, że dla współczesnego &#8220;humanisty&#8221; (czy szerzej &#8220;intelektualisty&#8221;) zabicie napastnika, który zamierzał okraść np. stacje benzynową, to już barbaria, sodoma i gomora, przemoc na ulicach i krwawa rzeźnia. A dla mnie to po prostu przemoc w obronie &#8211; która jednakże sprawia, że &#8220;dane empiryczne&#8221; działają na moją niekorzyść.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33095</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 18:11:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33095</guid>
		<description>@ kawador

Widzę, że jesteś typem komentatora, któremu kompletnie nie przeszkadza, że rozpowszechniane przez niego teorie nijak mają się do obiektywnych faktów. A fakty są takie, że od tysiącleci, stuleci, dekad zmniejsza się natężenie przemocy. W tym samym czasie rośnie efektywność władz państwowych między innymi dzięki centralizowaniu władzy. Co zrobisz z tymi faktami to Twoja sprawa.

Ja w każdym razie nie jestem zainteresowany dyskusją z kimś kto ignoruje obiektywne fakty.

Gdyby w to co wierzysz było prawdziwe to najbezpieczniej w historii ludzkości byłoby w społeczeństwach plemiennych a najmniej bezpiecznie w demokracjach z rozbudowanym aparatem biurokratycznym. Jest zupełnie na odwrót.

Ja wiem, że fajnie jest sobie wierzyć w &#039;złe państwo&#039; i &#039;złotą epokę przedpaństową&#039;, że można o tym pisać eseje. Rzecz w tym, że dostępne dane empiryczne totalnie falsyfikują te wierzenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ kawador</p>
<p>Widzę, że jesteś typem komentatora, któremu kompletnie nie przeszkadza, że rozpowszechniane przez niego teorie nijak mają się do obiektywnych faktów. A fakty są takie, że od tysiącleci, stuleci, dekad zmniejsza się natężenie przemocy. W tym samym czasie rośnie efektywność władz państwowych między innymi dzięki centralizowaniu władzy. Co zrobisz z tymi faktami to Twoja sprawa.</p>
<p>Ja w każdym razie nie jestem zainteresowany dyskusją z kimś kto ignoruje obiektywne fakty.</p>
<p>Gdyby w to co wierzysz było prawdziwe to najbezpieczniej w historii ludzkości byłoby w społeczeństwach plemiennych a najmniej bezpiecznie w demokracjach z rozbudowanym aparatem biurokratycznym. Jest zupełnie na odwrót.</p>
<p>Ja wiem, że fajnie jest sobie wierzyć w &#8216;złe państwo&#8217; i &#8216;złotą epokę przedpaństową&#8217;, że można o tym pisać eseje. Rzecz w tym, że dostępne dane empiryczne totalnie falsyfikują te wierzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kawador</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33094</link>
		<dc:creator>kawador</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 17:58:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33094</guid>
		<description>W ramach uzupełnienia powyższego - aktualnie czytam znakomitą książkę Jean-Claude Vigueura &quot;Rycerze i mieszczanie&quot; - jest to opis miast-państw włoskich w XII-XIII wieku wraz z kontekstem politycznym, społecznym, gospodarczym etc. Autor stwierdza, że zwiększenie liczby i rozproszenie działań wojennych w czasach rozbicia dzielnicowego było konsekwencją rozdrobnienia ośrodków władzy, ALE dzięki temu wojny stały się &quot;bardziej humanitarne&quot; aniżeli w przypadku, gdy prowadziły je wielkie mocarstwa. Co więcej, miasta-państwa Italii wcale nie cierpiały ekonomicznie czy demograficznie z powodu prowadzenia częstych działań wojennych. Vigueur pisze:

&quot;Od XII wieku podróżni przekraczający Alpy i przemierzający północne i środkowe Włochy byli zaskoczeni nie tylko gęstością sieci miejskich, kontrastującą ze zdecydowanie wiejskim i opustoszałym krajobrazem pozostałej części świata zachodniego, ale także poziomem życia mieszkańców i różnorodnością etniczną, widoczną na pierwszy rzut oka w jakości budowli i w życiu codziennym ludności&quot;

Jaki był tego powód tego rzekomo paradoksu? Otóż Vigueur na 450 stronach swoje książki dowodzi, posiłkując się niezwykle bogatym materiałem źródłowym i zapiskami rozlicznych kronikarzy tamtej epoki, że rozdrobnienie sprzyjało raczej tłumieniu konfliktów, a nie ich podtrzymywaniu. Co więcej, na skutek istnienia rożnych małych ośrodków władzy wykształciła się ogromna sieć sojuszy. W efekcie wypowiedzenie wojny przez jedno z miast mogło pociągnąć za sobą nieoczekiwane konsekwencje, bo prowokowało zwykle falę reakcji w sąsiednich miastach-państwach, które mogły reagować na różne sposoby, wykorzystując niezwykle bogaty wachlarz możliwości. Mało tego - zabijanie wrogów było nieopłacalne z czysto rynkowego, ekonomicznego punktu widzenia.  

&quot;Średniowieczny człowiek tamtych czasów wiedział, że żaden przeciwnik tak naprawdę nie chce go zabić, za to wielu będzie próbowało go schwytać. Jest to prawda szczególnie w przypadku wyprawy konnej, której opłacalność zwycięzca oceniał przede wszystkim na podstawie liczby schwytanych wrogów, a nie zabitych, ale zasada ta odnosi się także do większości większych bitew, poza bardzo rzadkimi przypadkami, gdy dowódcy rozkazywali oddziałom (choć nie wiadomo, w jakim stopniu ich słuchano), by nie okazywały łaski, zanim wróg nie zostanie całkowicie zniszczony. Jednakże pragnienie zdegradowania przeciwnika, a nawet jego psychologiczne i fizyczne unicestwienie było w gruncie rzeczy zupełnie obce zwyczajom, według których odnoszono się do jeńców w okresie rozdrobnienia dzielnicowego we Włoszech. Zabijanie było po prostu nieopłacalne. 

(...)

Rynek łupów funkcjonował z zadziwiającą precyzją. Nie było limitów górnych, jeśli chodzi o wartość człowieka, ani granicy, której nie zamierzano przekroczyć, by opłacić okup.&quot;

Wojny XX wieku oraz te, które niebawem nadejdą, niestety, ale nie mają nic wspólnego z tego typu &quot;polityką&quot;. To są totalne wojny ideologiczne i jak powiedział marksizujący historyk Bertrand de Jouvenel - &quot;wynalazek wojny totalnej zarezerwowany został dla epoki demokratycznej&quot;:

http://www.facebook.com/note.php?note_id=30731424160
http://www.facebook.com/note.php?note_id=30731299160</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W ramach uzupełnienia powyższego &#8211; aktualnie czytam znakomitą książkę Jean-Claude Vigueura &#8220;Rycerze i mieszczanie&#8221; &#8211; jest to opis miast-państw włoskich w XII-XIII wieku wraz z kontekstem politycznym, społecznym, gospodarczym etc. Autor stwierdza, że zwiększenie liczby i rozproszenie działań wojennych w czasach rozbicia dzielnicowego było konsekwencją rozdrobnienia ośrodków władzy, ALE dzięki temu wojny stały się &#8220;bardziej humanitarne&#8221; aniżeli w przypadku, gdy prowadziły je wielkie mocarstwa. Co więcej, miasta-państwa Italii wcale nie cierpiały ekonomicznie czy demograficznie z powodu prowadzenia częstych działań wojennych. Vigueur pisze:</p>
<p>&#8220;Od XII wieku podróżni przekraczający Alpy i przemierzający północne i środkowe Włochy byli zaskoczeni nie tylko gęstością sieci miejskich, kontrastującą ze zdecydowanie wiejskim i opustoszałym krajobrazem pozostałej części świata zachodniego, ale także poziomem życia mieszkańców i różnorodnością etniczną, widoczną na pierwszy rzut oka w jakości budowli i w życiu codziennym ludności&#8221;</p>
<p>Jaki był tego powód tego rzekomo paradoksu? Otóż Vigueur na 450 stronach swoje książki dowodzi, posiłkując się niezwykle bogatym materiałem źródłowym i zapiskami rozlicznych kronikarzy tamtej epoki, że rozdrobnienie sprzyjało raczej tłumieniu konfliktów, a nie ich podtrzymywaniu. Co więcej, na skutek istnienia rożnych małych ośrodków władzy wykształciła się ogromna sieć sojuszy. W efekcie wypowiedzenie wojny przez jedno z miast mogło pociągnąć za sobą nieoczekiwane konsekwencje, bo prowokowało zwykle falę reakcji w sąsiednich miastach-państwach, które mogły reagować na różne sposoby, wykorzystując niezwykle bogaty wachlarz możliwości. Mało tego &#8211; zabijanie wrogów było nieopłacalne z czysto rynkowego, ekonomicznego punktu widzenia.  </p>
<p>&#8220;Średniowieczny człowiek tamtych czasów wiedział, że żaden przeciwnik tak naprawdę nie chce go zabić, za to wielu będzie próbowało go schwytać. Jest to prawda szczególnie w przypadku wyprawy konnej, której opłacalność zwycięzca oceniał przede wszystkim na podstawie liczby schwytanych wrogów, a nie zabitych, ale zasada ta odnosi się także do większości większych bitew, poza bardzo rzadkimi przypadkami, gdy dowódcy rozkazywali oddziałom (choć nie wiadomo, w jakim stopniu ich słuchano), by nie okazywały łaski, zanim wróg nie zostanie całkowicie zniszczony. Jednakże pragnienie zdegradowania przeciwnika, a nawet jego psychologiczne i fizyczne unicestwienie było w gruncie rzeczy zupełnie obce zwyczajom, według których odnoszono się do jeńców w okresie rozdrobnienia dzielnicowego we Włoszech. Zabijanie było po prostu nieopłacalne. </p>
<p>(&#8230;)</p>
<p>Rynek łupów funkcjonował z zadziwiającą precyzją. Nie było limitów górnych, jeśli chodzi o wartość człowieka, ani granicy, której nie zamierzano przekroczyć, by opłacić okup.&#8221;</p>
<p>Wojny XX wieku oraz te, które niebawem nadejdą, niestety, ale nie mają nic wspólnego z tego typu &#8220;polityką&#8221;. To są totalne wojny ideologiczne i jak powiedział marksizujący historyk Bertrand de Jouvenel &#8211; &#8220;wynalazek wojny totalnej zarezerwowany został dla epoki demokratycznej&#8221;:</p>
<p><a href="http://www.facebook.com/note.php?note_id=30731424160" rel="nofollow">http://www.facebook.com/note.php?note_id=30731424160</a><br />
<a href="http://www.facebook.com/note.php?note_id=30731299160" rel="nofollow">http://www.facebook.com/note.php?note_id=30731299160</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kawador</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/28/zyjemy-w-najbezpieczniejszym-okresie-w-historii/#comment-33093</link>
		<dc:creator>kawador</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 17:35:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11413#comment-33093</guid>
		<description>Generalnie wysoce wątpliwe jest doszukiwanie się przyczyn spadku przemocy w centralizacji władzy państwowej i konsolidacji władzy sądowej i policyjnej. Za Gerardem Radnitzkym skłonny jestem doszukiwać się przyczyn gdzie indziej:

- rozszczepienie atomu (wyposażenie największych mocarstw, które stanowią jednocześnie największy % ludności na świcie, w broń atomową, co skutecznie powstrzymuje te mocarstwa od konfliktów między sobą);
- nowoczesne środki perswazji, akcje propagandowe, organizowane przez rozmaite departamenty propagandy, ministerstwa propagandy, informacyjne biura wojenne, biura prasowe rządów, mające na celu złagodzenie gniewu obywateli albo jego &quot;lepsze&quot; skanalizowanie (nie na władzę);
- eksplozywny wzrost dostępności taniej energii i związane z tym potężne przyspieszenie postępu i produktywności realnej, dzięki czemu możliwe stało się zaspokojenie podstawowych potrzeb większej ilości ludzi, koegzystencja bez nadmiernego rozlewu krwi;
- lepsze poznanie naturalnych przyczyn śmierci i możliwość ich ograniczenia;

http://www.radnitzky.de/pub/peaceful.pdf

Proponuję także skonfrontować to, o czym mówi Pinker, z:
http://www.hawaii.edu/powerkills/MURDER.HTM
http://www.hawaii.edu/powerkills/20TH.HTM
http://www.hawaii.edu/powerkills/WHY.HTM

I generalnie z ww. stroną, dowodzącą na liczbach, że im bardziej scentralizowana władza, tym bardziej mordercza.

Dalej: w tekście Charlesa Tilly&#039;ego – &quot;War Making and State Making as Organized Crime&quot; autor pokazuje, jak powstanie, rozwój i dalsze trwanie nowoczesnego państwa są ściśle związane z wojną:

http://www.jesusradicals.com/wp-content/uploads/warmaking.pdf

Wojna jest konieczna dla zabezpieczenia suwerenności, zaś suwerenność daje Państwu regularny akces do kieszeni poddanych i ich ciał jako poborowych. Tworzy się machina wojenna i powstają stałe armie, co z kolei pozwala eliminować rywali i zapewnić sobie monopol w wyciąganiu zasobów od poddanych dzięki aparatom do ściągania podatków, sądom i biurokracji. Protekcja zapewniana przez Państwo poddanym zagrożonym anarchią, zamienia się w &quot;wymuszoną protekcję&quot; (protection racket), w swej istocie nieodróżnialną od &quot;ochrony&quot; oferowanej przez mafię. Państwo chroni obywateli przed zagrożeniami, które samo wymyśla lub zagrożeniami będącymi realnymi skutkami jego działań. Co oczywiste, monopolizacja środków przemocy „legitymizuje” roszczenia Państwa do dostarczania ochrony i osłabia chęć oporu wśród poddanych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Generalnie wysoce wątpliwe jest doszukiwanie się przyczyn spadku przemocy w centralizacji władzy państwowej i konsolidacji władzy sądowej i policyjnej. Za Gerardem Radnitzkym skłonny jestem doszukiwać się przyczyn gdzie indziej:</p>
<p>- rozszczepienie atomu (wyposażenie największych mocarstw, które stanowią jednocześnie największy % ludności na świcie, w broń atomową, co skutecznie powstrzymuje te mocarstwa od konfliktów między sobą);<br />
- nowoczesne środki perswazji, akcje propagandowe, organizowane przez rozmaite departamenty propagandy, ministerstwa propagandy, informacyjne biura wojenne, biura prasowe rządów, mające na celu złagodzenie gniewu obywateli albo jego &#8220;lepsze&#8221; skanalizowanie (nie na władzę);<br />
- eksplozywny wzrost dostępności taniej energii i związane z tym potężne przyspieszenie postępu i produktywności realnej, dzięki czemu możliwe stało się zaspokojenie podstawowych potrzeb większej ilości ludzi, koegzystencja bez nadmiernego rozlewu krwi;<br />
- lepsze poznanie naturalnych przyczyn śmierci i możliwość ich ograniczenia;</p>
<p><a href="http://www.radnitzky.de/pub/peaceful.pdf" rel="nofollow">http://www.radnitzky.de/pub/peaceful.pdf</a></p>
<p>Proponuję także skonfrontować to, o czym mówi Pinker, z:<br />
<a href="http://www.hawaii.edu/powerkills/MURDER.HTM" rel="nofollow">http://www.hawaii.edu/powerkills/MURDER.HTM</a><br />
<a href="http://www.hawaii.edu/powerkills/20TH.HTM" rel="nofollow">http://www.hawaii.edu/powerkills/20TH.HTM</a><br />
<a href="http://www.hawaii.edu/powerkills/WHY.HTM" rel="nofollow">http://www.hawaii.edu/powerkills/WHY.HTM</a></p>
<p>I generalnie z ww. stroną, dowodzącą na liczbach, że im bardziej scentralizowana władza, tym bardziej mordercza.</p>
<p>Dalej: w tekście Charlesa Tilly&#8217;ego – &#8220;War Making and State Making as Organized Crime&#8221; autor pokazuje, jak powstanie, rozwój i dalsze trwanie nowoczesnego państwa są ściśle związane z wojną:</p>
<p><a href="http://www.jesusradicals.com/wp-content/uploads/warmaking.pdf" rel="nofollow">http://www.jesusradicals.com/wp-content/uploads/warmaking.pdf</a></p>
<p>Wojna jest konieczna dla zabezpieczenia suwerenności, zaś suwerenność daje Państwu regularny akces do kieszeni poddanych i ich ciał jako poborowych. Tworzy się machina wojenna i powstają stałe armie, co z kolei pozwala eliminować rywali i zapewnić sobie monopol w wyciąganiu zasobów od poddanych dzięki aparatom do ściągania podatków, sądom i biurokracji. Protekcja zapewniana przez Państwo poddanym zagrożonym anarchią, zamienia się w &#8220;wymuszoną protekcję&#8221; (protection racket), w swej istocie nieodróżnialną od &#8220;ochrony&#8221; oferowanej przez mafię. Państwo chroni obywateli przed zagrożeniami, które samo wymyśla lub zagrożeniami będącymi realnymi skutkami jego działań. Co oczywiste, monopolizacja środków przemocy „legitymizuje” roszczenia Państwa do dostarczania ochrony i osłabia chęć oporu wśród poddanych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

