<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Milton Friedman o quantitative easing</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: zelazny.karzel.wasyl</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32816</link>
		<dc:creator>zelazny.karzel.wasyl</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2011 10:36:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32816</guid>
		<description>@ Myrkul

Zwróciłeś uwagę na fragment &quot;gdy jestem zadłużony po uszy&quot;?
Takie myślenie, jak zaprezentowałem powyżej, włącza się wtedy każdemu, także tym, przyzwyczajonym do jazdy na kredyt.
Pytanie brzmi jaki to jest poziom? Dla każdego inny i jest to kwestia subiektywna. Ale koniec supercyklu kredytowego tym właśnie się charakteryzuje, że ilość odczuwających poziom swego zadłużenia jako &quot;po uszy&quot; rośnie gwałtownie do rozmiarów, wyraźnie odczuwalnych przez gospodarkę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Myrkul</p>
<p>Zwróciłeś uwagę na fragment &#8220;gdy jestem zadłużony po uszy&#8221;?<br />
Takie myślenie, jak zaprezentowałem powyżej, włącza się wtedy każdemu, także tym, przyzwyczajonym do jazdy na kredyt.<br />
Pytanie brzmi jaki to jest poziom? Dla każdego inny i jest to kwestia subiektywna. Ale koniec supercyklu kredytowego tym właśnie się charakteryzuje, że ilość odczuwających poziom swego zadłużenia jako &#8220;po uszy&#8221; rośnie gwałtownie do rozmiarów, wyraźnie odczuwalnych przez gospodarkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Myrkul</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32808</link>
		<dc:creator>Myrkul</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2011 07:11:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32808</guid>
		<description>@5 - może Ty kredyt weźmiesz tylko pod jednym z dwóch ww. warunków, ale niewielu jest takich jak Ty. Większość ludzi weźmie - a to na samochód, a to na zestaw kina domowego, a to na wakacje, czyli po prostu przeje. Mam sporo znajomych w GB, USA i Niemczech i wielokrotnie gadałem z nimi na temat różnic w podejściu do gospodarowania finansami. Większość z nich to Polacy wychowani w Polsce, którzy wyjechali po 2004 r., więc mają niezłe porównanie. Życie na kredyt w większości krajów zachodnich jest zupełnie naturalne. Dla mnie branie pożyczki na wakacje, przez którą za wyjazd zapłacę 2x więcej to zbrodnia. Dla nich normalka.
Nie wypowiadam się na temat skuteczności QE, ale pamiętaj, że motywy brania kredytów nie zawsze są racjonalne, a większość ludzi nie podejmuje decyzji w oparciu o racjonalną analizę ekonomiczną, co niejednokrotnie pokazywał gospodarz bloga. Gdyby ludzie brali kredyty całkowicie racjonalnie, to obecne nie mielibyśmy kryzysu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@5 &#8211; może Ty kredyt weźmiesz tylko pod jednym z dwóch ww. warunków, ale niewielu jest takich jak Ty. Większość ludzi weźmie &#8211; a to na samochód, a to na zestaw kina domowego, a to na wakacje, czyli po prostu przeje. Mam sporo znajomych w GB, USA i Niemczech i wielokrotnie gadałem z nimi na temat różnic w podejściu do gospodarowania finansami. Większość z nich to Polacy wychowani w Polsce, którzy wyjechali po 2004 r., więc mają niezłe porównanie. Życie na kredyt w większości krajów zachodnich jest zupełnie naturalne. Dla mnie branie pożyczki na wakacje, przez którą za wyjazd zapłacę 2x więcej to zbrodnia. Dla nich normalka.<br />
Nie wypowiadam się na temat skuteczności QE, ale pamiętaj, że motywy brania kredytów nie zawsze są racjonalne, a większość ludzi nie podejmuje decyzji w oparciu o racjonalną analizę ekonomiczną, co niejednokrotnie pokazywał gospodarz bloga. Gdyby ludzie brali kredyty całkowicie racjonalnie, to obecne nie mielibyśmy kryzysu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zelazny.karzel.wasyl</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32807</link>
		<dc:creator>zelazny.karzel.wasyl</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2011 05:10:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32807</guid>
		<description>Problem z QE i Friedmannem jest taki, że dla F. , a po nim także dla ekonomicznego mainstreamu zawsze kredyt=pieniądz.

QE byłoby ZAWSZE skuteczne, gdyby to równanie było w każdych warunkach prawdziwe. Niestety nie jest prawdziwe w warunkach końca supercyklu kredytowego, o czym właśnie się przekonujemy. Kto nie rozumie dlaczego, niech da mi 100 000 zł w portretach królów polskich, a ja mu w zamian udzielę kredytu na 100 000 :-)Jeśli oba są tożsame, to przecież nic nie straci :-)

Problem z QE polega na tym, że bank centralny tak naprawdę emituje nowy KREDYT a nie nowy PIENIĄDZ.
Gdyby bank centralny mógł rzeczywiście na każdym rogu postawić swojego agenta, rozdającego ludności świeżo wydrukowane papierki z portetami królów czy martwych prezydentów, to do deflacji i związanej z nią zapaści gospodarczej nigdy by nie doszło, dokładnie tak, jak chce tego Friedmann. Nawet gdyby te banknoty były bezwartościowe (w sensie ich możliwości wymiany na towar, załóżmy że mamy jakiś hiperPRL) to jako legal tender mogłyby posłużyć do jednego - do zapłaty podatków na rzecz Państwa, miałyby więc jakąś realną wartość dla każdego.

Z kredytem w warunkach deflacji typu zadłużeniowego sprawa wygląda inaczej. Gdy jestem zadłużony po uszy, bankierzy całego świata mogą mnie na kolanach błagać bym zadłużył się bardziej, a ja tego nie zrobię. Zrobię to pod jednym z 2 warunków: 
1.Nowy kredyt obniży moje dotychczasowe płatności (np. pozwoli zmniejszyć ratę odsetkową- czyli rekonsolidacja starego)
2. Mam jakiś interes na boku, z którego dochód przewyższy płatności z tytułu obsługi tego kredytu.

Właśnie ten 2 warunek zadziałał przy Bernankowskim QE1 i QE2 - realna gospodarka nie była w stanie wchłonąć kredytu emitowanego przez FED, wchłonęli go więc w przeważającej mierze Ci, którzy mieli &quot;interes na boku&quot; - czytaj instytucje finansowe, działające na rynkach.

Friedmann się poważnie myli co do skuteczności QE w każdych warunkach z powodu jak wyżej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Problem z QE i Friedmannem jest taki, że dla F. , a po nim także dla ekonomicznego mainstreamu zawsze kredyt=pieniądz.</p>
<p>QE byłoby ZAWSZE skuteczne, gdyby to równanie było w każdych warunkach prawdziwe. Niestety nie jest prawdziwe w warunkach końca supercyklu kredytowego, o czym właśnie się przekonujemy. Kto nie rozumie dlaczego, niech da mi 100 000 zł w portretach królów polskich, a ja mu w zamian udzielę kredytu na 100 000 :-)Jeśli oba są tożsame, to przecież nic nie straci :-)</p>
<p>Problem z QE polega na tym, że bank centralny tak naprawdę emituje nowy KREDYT a nie nowy PIENIĄDZ.<br />
Gdyby bank centralny mógł rzeczywiście na każdym rogu postawić swojego agenta, rozdającego ludności świeżo wydrukowane papierki z portetami królów czy martwych prezydentów, to do deflacji i związanej z nią zapaści gospodarczej nigdy by nie doszło, dokładnie tak, jak chce tego Friedmann. Nawet gdyby te banknoty były bezwartościowe (w sensie ich możliwości wymiany na towar, załóżmy że mamy jakiś hiperPRL) to jako legal tender mogłyby posłużyć do jednego &#8211; do zapłaty podatków na rzecz Państwa, miałyby więc jakąś realną wartość dla każdego.</p>
<p>Z kredytem w warunkach deflacji typu zadłużeniowego sprawa wygląda inaczej. Gdy jestem zadłużony po uszy, bankierzy całego świata mogą mnie na kolanach błagać bym zadłużył się bardziej, a ja tego nie zrobię. Zrobię to pod jednym z 2 warunków:<br />
1.Nowy kredyt obniży moje dotychczasowe płatności (np. pozwoli zmniejszyć ratę odsetkową- czyli rekonsolidacja starego)<br />
2. Mam jakiś interes na boku, z którego dochód przewyższy płatności z tytułu obsługi tego kredytu.</p>
<p>Właśnie ten 2 warunek zadziałał przy Bernankowskim QE1 i QE2 &#8211; realna gospodarka nie była w stanie wchłonąć kredytu emitowanego przez FED, wchłonęli go więc w przeważającej mierze Ci, którzy mieli &#8220;interes na boku&#8221; &#8211; czytaj instytucje finansowe, działające na rynkach.</p>
<p>Friedmann się poważnie myli co do skuteczności QE w każdych warunkach z powodu jak wyżej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Czytelnik</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32801</link>
		<dc:creator>Czytelnik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 21:53:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32801</guid>
		<description>&quot;Tym co Japonia potrzebuje jest bardziej ekspansywna polityka monetarna.&quot;

Keynesista by powiedział, że tym co Japonia najbardziej potrzebuje jest stymulacja fiskalna. Ale oczywiście dla monetarysty Friedmana to czysta herezja :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Tym co Japonia potrzebuje jest bardziej ekspansywna polityka monetarna.&#8221;</p>
<p>Keynesista by powiedział, że tym co Japonia najbardziej potrzebuje jest stymulacja fiskalna. Ale oczywiście dla monetarysty Friedmana to czysta herezja :P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: karroryfer</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32800</link>
		<dc:creator>karroryfer</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 21:39:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32800</guid>
		<description>Bardzo ciekawy tekst i obserwacja. Niewątpliwym jest że japońska polityka w tym zakresie nie sprawdziła się ( dwie stracone dekady ) - ale czy &quot;pieniądz dużej mocy&quot; by był lekarstwem lepszym *to się pewnie okarze wkrótce bo zdaje się FED nie popełni tego &quot;błędu&quot; i być może właśnie to rozwiązanie zastosuje w końcu. 
Tyle że kupowanie długookresowych obligacji to druk w czystej postaci ( i rzeczywiście &quot;dużej mocy&quot;) i jescze parę lat temu był chyba herezją. Czy ta herezja to prawdziwe lekarstow - czy też desperackie poszukiwanie rozwiązań szamańskich nie wiem ...

*( fakt moj techniczny umysł może nie ogarniać geniuszu pewnych rozwiązań tak ścisłych nauk jak - nowa - ekonomia )</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo ciekawy tekst i obserwacja. Niewątpliwym jest że japońska polityka w tym zakresie nie sprawdziła się ( dwie stracone dekady ) &#8211; ale czy &#8220;pieniądz dużej mocy&#8221; by był lekarstwem lepszym *to się pewnie okarze wkrótce bo zdaje się FED nie popełni tego &#8220;błędu&#8221; i być może właśnie to rozwiązanie zastosuje w końcu.<br />
Tyle że kupowanie długookresowych obligacji to druk w czystej postaci ( i rzeczywiście &#8220;dużej mocy&#8221;) i jescze parę lat temu był chyba herezją. Czy ta herezja to prawdziwe lekarstow &#8211; czy też desperackie poszukiwanie rozwiązań szamańskich nie wiem &#8230;</p>
<p>*( fakt moj techniczny umysł może nie ogarniać geniuszu pewnych rozwiązań tak ścisłych nauk jak &#8211; nowa &#8211; ekonomia )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MZ</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32799</link>
		<dc:creator>MZ</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 21:35:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32799</guid>
		<description>A może po prostu M. Friedman się w tej kwestii po prostu mylił? BOJ produkuje ostatnio dużo jenów (interwencje, zasilenie banków po trzęsieniu ziemi, itp) i imponującego wzrostu gosp. jednak tam nie ma.... za to jest czym ciągle finansować carry trade ;-) a japońskie banki zamiast pożyczać firmom i ludziom, kupują obligacje rządu - stymulacja fiskalna dała już dług około 220% PKB.
problemem japonii jest raczej coś innego, niż brak ekspansji monetarnej. problemem tym były tajwan, singapur, korea, a teraz chiny - tańsi &quot;producenci-eksporterzy&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A może po prostu M. Friedman się w tej kwestii po prostu mylił? BOJ produkuje ostatnio dużo jenów (interwencje, zasilenie banków po trzęsieniu ziemi, itp) i imponującego wzrostu gosp. jednak tam nie ma&#8230;. za to jest czym ciągle finansować carry trade ;-) a japońskie banki zamiast pożyczać firmom i ludziom, kupują obligacje rządu &#8211; stymulacja fiskalna dała już dług około 220% PKB.<br />
problemem japonii jest raczej coś innego, niż brak ekspansji monetarnej. problemem tym były tajwan, singapur, korea, a teraz chiny &#8211; tańsi &#8220;producenci-eksporterzy&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Balcerek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/09/27/milton-friedman-o-quantitative-easing/#comment-32798</link>
		<dc:creator>Balcerek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 21:23:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=11407#comment-32798</guid>
		<description>jeden z jego ostatnich wywiadów
http://www.youtube.com/watch?v=JL3FT0O4kYg

friedman jest znany z tego że zmieniał poglądy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jeden z jego ostatnich wywiadów<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JL3FT0O4kYg" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=JL3FT0O4kYg</a></p>
<p>friedman jest znany z tego że zmieniał poglądy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

