Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Na co może liczyć ‘uciekinier z EMU’?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 17.09.2011 | Komentarze (12) »

W poprzednim tekście zwróciłem uwagę na fakt, że jednostronne, nagłe i natychmiastowe opuszczenie strefy euro będzie niezwykle skomplikowanym przedsięwzięciem politycznym, ekonomicznym i finansowym generującym olbrzymie ryzyka w systemie finansowym państwa wychodzącego z EMU i państw pozostających w strefie walutowej. Muszę przy tym szczerze przyznać, że jako inwestor, naukowiec i ciekawy świata człowiek byłbym całkiem zadowolony gdyby mógł oglądać ten proces ‘na żywo’. Myślę, że byłby to fascynujący naturalny eksperyment  i ważne dla Europy wydarzenie.

Tym niemniej, skala kosztów związanych z wyjściem z EMU zmniejsza prawdopodobieństwo takiego scenariusza. W poprzednim tekście skupiłem się na kosztach umiejscowionych w sektorze finansowym. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na koszty wyjścia z EMU powiązane z faktem, że opuszczenie EMU byłoby opuszczeniem Unii Europejskiej o jednostronnym charakterze, przez złamanie wiążących traktatów.

Warto podkreślić cztery fakty. Po pierwsze, wyjścia jakiegoś państwa, niech to będzie Grecja, ze strefy euro znacznie nadszarpnęłoby prestiż EMU i EU. Po drugie, jednostronne złamanie traktatów byłoby jawnym wystąpieniem przeciwko ‘idei europejskiej’. Po trzecie, wyjście państwa ze strefy euro wygenerowałoby realne koszty (panika bankowa w państwach ‘kolejnych kandydatach’ do opuszczenia EMU, panika w systemie finansowym, straty instytucji finansowych z ekspozycją na ‘uciekiniera’) w państwach, które zdecydowałyby się pozostać w EMU. Po czwarte, wskutek deprecjacji NWN konkurencyjność eksportu państwa, które wyszło ze strefy euro zwiększyłaby się o 50%-60%.

Proszę teraz pamiętać, że prawnego punktu widzenia nie można wyjść z EMU i pozostać w EU. Państwo ‘uciekinier’ musiałoby więc na nowo negocjować wejście do EU (zabawna historia: obowiązujące traktaty nakładają na członków EU obowiązek wejścia do EMU w momencie spełnienia kryteriów członkostwa w strefie euro). Pytanie brzmi: kto, przy zdrowych zmysłach, oczekiwałby, że pozostałe państwa EU zgodzą się na kontynuację pomocy finansowej (na przykład w ramach wspólnej polityki rolnej lub programów spójnościowych) albo na wejścia państwa ‘uciekiniera’ do strefy wolnego handlu? Całkiem sensowne wydaje się oczekiwanie utraty całości pomocy z EU i nałożenie przez EU ceł neutralizujących konkurencyjne korzyści z deprecjacji waluty. Analitycy UBS szacują w związku z tym, że nastąpi 50% spadek w handlu zagranicznych państwa wychodzącego z EU.

Na sam koniec można zauważyć, że wszystkie wspomniane wyżej i w poprzednim tekście problemy zdecydowanie zwiększają ryzyko niestabilności politycznej i społecznej, w państwach z istniejącymi tendencjami separatystycznymi (Włochy, Hiszpania) ryzyko secesji.

Podsumowując, wyjście ze strefy euro nie jest procesem prostym, bezbolesnym i bezkosztowym jak wydają się czasem myśleć adwokaci tego rozwiązania. W krótkim horyzoncie czasowym jest z pewnością opcją droższą i bardziej ryzykowną niż pozostanie w EMU. Otwarte pozostaje pytanie o rachunek zysków i strat w długim terminie.

PS ‘Do przeczytania’ przesunie się na niedzielę i poniedziałek.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (12) do "Na co może liczyć ‘uciekinier z EMU’?"

  1. HeS powiedział(a):

    Ale chyba problemem nie jest wyjście z EMU (Grecja chyba nie chce wyjść ze strefy Euro). Prawdziwy problem to bankructwo jednego z krajów Euro. Nie wiem czy ze strefy Euro można kogoś na siłę wyrzucić. Chyba można tylko wprowadzać restrykcje za prowadzoną politykę finansową państwa. Tylko że dzisiaj takie restrycje trzeba by nałożyć na prawie wszystkie kraje Unii (łącznie z Niemcami), bo żaden z nich nie spełnia kryteriów wyspecyfikowanych w traktatach.

  2. Czytelnik powiedział(a):

    “Proszę teraz pamiętać, że prawnego punktu widzenia nie można wyjść z EMU i pozostać w EU.”

    W Europejskim Obszarze Gospodarczym też nie można pozostać ???

  3. Trystero powiedział(a):

    @ Czytelnik

    W Europejskim Obszarze Gospodarczym też nie można pozostać ???

    Nie sądzę by państwa będące w EU były w EEA osobno, raczej członkostwo w EU daje automatyczne członkostwo w EEA – stąd po wyjściu z EU trzeba będzie negocjować wejście do EEA. Ale chętnie się dowiem jak to jest z jakiegoś rzetelnego źródła.

  4. Trystero powiedział(a):

    @ HeS

    Ale chyba problemem nie jest wyjście z EMU (Grecja chyba nie chce wyjść ze strefy Euro).

    Jest. Jest wielu poważnych ludzi, którzy uważają, że jedyną szansą Grecji jest wyjście z EMU. Ja sam nie mam na ten temat mocnej opinii. Teraz przedstawiam argumenty drugiej strony.

    Nie wiem czy ze strefy Euro można kogoś na siłę wyrzucić.

    Wykluczenie państwa członkowskiego z EMU i EU, choć możliwe do osiągnięcia pośrednimi krokami, jest z prawnego punktu widzenia niemal niemożliwe.

  5. notoco powiedział(a):

    Wyrzucić ze strefy Euro nie nikogo można, ale widać z doniesień niemieckiej prasy, że odpowiednie mechanizmy są już przygotowywane. Wg Spiegla rząd niemiecki opracowuje dwa scenariusze na wypadek bankructwa Grecji. Jeden z nich właśnie obejmuje opuszczenie strefy Euro z własnej woli.

    “Der Bundesfinanzminister bereitet sich auf das Schlimmste vor. Nach SPIEGEL-Informationen lässt Wolfgang Schäuble seine Beamten bereits durchrechnen, was eine Pleite Griechenlands zur Folge hätte. Mit zwei Szenarien: Griechenland bleibt Euro-Land – oder es muss zur Drachme zurückkehren.”

    “Regeln für den Austritt eines Landes aus der Währungsunion”

    Hessens Ministerpräsident, der stellvertretende CDU-Vorsitzende Volker Bouffier, drängt darauf, möglichst schnell Möglichkeiten zum Austritt aus der Euro-Zone zu schaffen. “Wenn die Spar- und Reformanstrengungen der griechischen Regierung nicht erfolgreich sind, müssen wir uns auch die Frage stellen, ob wir nicht neue Regeln brauchen, die den Austritt eines Euro-Landes aus der Währungsunion ermöglichen”, sagte er dem SPIEGEL.”

    http://www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,785545,00.html

  6. Johnny Bravo powiedział(a):

    @1 HeS

    Tylko że dzisiaj takie restrycje trzeba by nałożyć na prawie wszystkie kraje Unii (łącznie z Niemcami), bo żaden z nich nie spełnia kryteriów wyspecyfikowanych w traktatach.

    z tego co pamiętam to łącznie kryteria długu i deficytu spełniają dwa państwa: Estonia i Luksemburg. pozostali mają albo za wysoki dług publiczny albo deficyt

  7. adam n. powiedział(a):

    Wyjście Grecji ze strefy euro zakończyłoby się dla tego kraju katastrofą, ale sam default (elegancko nazwany restrukturyzacją) – przy utrzymaniu euro – jest jak najbardziej do pomyślenia. Niektórzy prognozują taką decyzję już we wtorek: http://www.zerohedge.com/news/september-20-greek-default-day

  8. kunta kinte powiedział(a):

    Witam Pana po raz czwarty.
    Istnieje jeszcze trzecie rozwiązanie dla Grecji w postaci zarządzania komisarycznego ze strony UE,wszystkie dotychczasowe działania są jedynie budową psychologii strachu.Z jednej strony dla inwestorów z drugiej dla upadłego kraju,w niedługim czasie przyjdzie oferta nie do odrzucenia.Ucierpi tylko społeczeństwo greckie czyli dotychczasowi najwięksi beneficjenci środków europejskich.Zapłacą słono za ekonomiczne poligonowe ćwiczenia na ich skórze.

  9. Rafal powiedział(a):

    taka mała uwaga. Słowo ‘ryzyko’ nie ma liczby mnogiej..

  10. Trystero powiedział(a):

    @ Rafał

    Formalnie masz rację. Z drugiej strony:

    To, że we wszystkich słownikach przy haśle ryzyko jest wskazanie niewystępowania tego rzeczownika w liczbie mnogiej, jest tylko kwestią zwyczaju językowego. A on się w ostatnich latach zmienia. Widzę przecież coraz częstsze użycia pluralne – ryzyka, ryzyk, ryzykom, o ryzykach – i nie mam przeciwko nim żadnych przeciwwskazań. One są formalnie najpoprawniejsze w świecie. Powtórzę: długoletni zwyczaj takich postaci nie przewidywał. Co do znaczenia zaś (a przyszło to słowo do nas z włoskiego za pośrednictwem niemieckiego), to zawsze zogniskowane ono było na możliwości, ze coś się nie uda, że jest niepewne, problematyczne (w języku prawniczym ryzykiem jest prawdopodobieństwo powstania szkody obciążające osobę poszkodowaną). Podejmujemy ryzyko, czyli odważamy się na takie – niepewne – przedsięwzięcie.

    Z wyrazami szacunku pozostaję JAN MIODEK

  11. unnormal powiedział(a):

    @Hes
    pytanie czy bankructwo w ramach EMU faktycznie az tak rozni sie od bankructwa (w tym wypadku Grecji) po wykluczeniu/wyjsciu z EMU. W obu wypadkach europejskie banki mialyby ogromne klopoty i wydaje mi sie ze takie rozwazania najwieksze znaczenie maja dla samej Grecji.

  12. szutnik powiedział(a):

    Dla przetrwania strefy Euro pozbycie się niektórych jej członków jest rozwiązaniem znacznie tańszym, niż dalsze ich długotrwałe finansowanie. Poza tym OK – Eurozona “uniesie” Grecję, ale nie uniesie już Hiszpanii ani tym bardziej Włoch.
    Wniosek jest prosty – jeśli “sprawa dojdzie do 3 szeregu” (Hiszpania Włochy), to w przyspieszonym tempie wprowadzi się rozwiązania prawne, pozwalające je wyrzucić, badź samemu im zrezygnować. Po prostu – zmiana prawa, nawet tak głęboka, będzie najprostszym i najtańszym rozwiązaniem.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player