Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Chiński sektor finansowy – I

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 14.09.2011 | Komentarze (22) »

Niemal godzinna dyskusja o chińskim sektorze bankowym, którą możecie obejrzeć poniżej była dla mnie jedną najciekawszych i najbardziej inspirujących rzeczy, które w sierpniu znalazłem w Internecie. Carl Walter z JP Morgan i Victor Shih z Northwestern University dysponują spektakularną wiedzą o chińskim sektorze bankowym.

Z drugiej strony, podczas oglądania dyskusji cały czas kołatała mi w głowie myśl, którą najlepiej ubrał w zdanie jeden z komentatorów na blogu na Naked Capitalism: W Chinach rząd sprawuje pełną kontrolę nad bankami. W USA banki sprawują pełną kontrolę nad rządem. Z czego się cieszycie Panie Walter i Shih?

Najważniejszą rzeczą do zapamiętania z tej dyskusji jest liczba 98. Dokładnie 98% aktywów sektora finansowego kontroluje chiński rząd. Dlatego przedstawianie chińskiego modelu gospodarczego, z jego dynamicznym wzrostem, jako dowodu na sukces polityki wolnorynkowej jest szczytem ignorancji. Chiński rząd sprawuje pełną kontrolę na polityką kredytową, od wyznaczania stóp procentowych (w tym maksymalnego oprocentowania depozytów bankowych!) do konkretnych decyzji kredytowych na poziomie poszczególnych wniosków o inwestycje przemysłowe, mieszkaniowe czy infrastrukturalne.

Walter i Shih zwracają uwagę na kilka innych interesujących faktów:

  • należy się spodziewać globalnych reperkusji potencjalnych problemów w chińskim sektorze finansowym ponieważ chińskie banki notowane są na giełdzie i znajdują się w portfelach ‘zachodnich’ funduszy inwestycyjnych i prowadzą operacje finansowe na całym świecie (ryzyko kontrahenta)
  • skala poluzowania ilościowego (quantitative easing) w Chinach jest kompletnie ignorowana i być może to Bank Centralny Chin ponosi większą odpowiedzialność za wzrost cen surowców niż FED
  • rekapitalizowanie chińskich banków zawsze przybierało formę drukowania pieniędzy
  • Chiny są państwem o relatywnie dużej głębokości finansowej, relatywnie do chińskiego PKB per capita stosunek wartości aktywów finansowych do PKB jest wysoki (str.29)
  • sytuacja, w której chiński rząd pozwala na to by z chińskim bankiem stało się to co z Lehman Brothers jest zupełnie wykluczona

W drugiej części Walter i Shih zwracają uwagę na kilku kluczowych faktów:

  • w 2009 roku chińskie banki otrzymały ‘nakaz’ finansowania wszystkich inwestycji w środki trwałe zatwierdzonych przez komisję planowania (NDRC)
  • poziom zadłużenia chińskich władz lokalnych jest drastycznie zaniżony (a wraz z nich poziom długu publicznego) ponieważ w inwestycjach infrastrukturalnych nie uczestniczą same władze lokalne lecz utworzone przez nie specjalne wehikuły inwestycyjne –   Local Government Financing Vehicles (LGFV), które mają status korporacji
  • dekonsolidacja budżetu centralnego (wypchnięcie dużej części wydatków z Ministerstw Finansów) do władz lokalnych, agencji rządowych i banku z jednej strony pomaga elitom partyjnym i biznesowym zachowywać ufność w kompetencje rządu, a z drugiej strony ułatwia ukrywanie niespłacanych kredytów
  • Chińczycy rozwiązali jeden z problemów stymulowania gospodarki (długi okres pomiędzy przygotowaniem projektów inwestycyjnych a ich realizacją) w ten sposób, że w 2009 zatwierdzali gotowe projekty, które w poprzednich latach nie uzyskały finansowana – rzecz w tym, że projekty te nie uzyskały finansowania z jakiś powodów
  • wiele z tych inwestycji będzie nie będzie dysponować przepływami pieniężnymi wystarczającymi na obsługę długu
  • oparcie chińskiej gospodarki o konsumpcję wewnętrzną jest o tyle trudne, że chiński wzrost gospodarczy finansowany jest depozytami chińskich gospodarstw domowych

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (22) do "Chiński sektor finansowy – I"

  1. E.W. powiedział(a):

    Tak na logikę, sukces gospodarczy Chin jest łatwy do wytłumaczenia – ponad 1 mld konsumentów. Co przy ostrym zahamowaniu przyrostu naturalnego i otworzeniu się na świat, a więc przez napływ kapitału zagranicznego (to chyba polityka wolnorynkowa?), dało boom gospodarczy.

    Oczywiście, umiejętność rządzenia krajem także odgrywa istotną rolę. Chińczycy myślą długoterminowo, bo władza jest ta sama. Bardzo powoli liberalizują rynek, czerpiąc jak najwięcej korzyści. Ciągła zmiana decydentów i życie od wyborów do wyborów nie służy gospodarce.

  2. MM powiedział(a):

    To tylko pokazuje ze tak łato się Euro wobec tandemu Yuan-Dolar nie da osłabić w dłuższej perspektywie. Sama Grecja i wsparcie Szwajcarii nie wystarczy

  3. adegie powiedział(a):

    @E.W.
    Ale filmu to nie obejrzałeś, prawda?

  4. Trystero powiedział(a):

    @ adegie

    A po co będzie oglądał albo czytał mój komentarz? On wie, że za sukces Chin odpowiada polityka wolnorynkowa. Gdy bańka kredytowa pęknie wtedy winny będzie ’socjalizm’ :)

  5. E.W. powiedział(a):

    @Trystero

    A kto ustala stopy referencyjne? Bo chyba nie rynek :)

  6. Trystero powiedział(a):

    @ E.W.

    A co, w czasie boomu gdy internetowi liberałowie zachwycają się chińskim cudem gospodarczym stóp nie ustala bank centralny? Ja mam wrażenie, że Ty kompletnie nie jesteś w stanie zrozumieć tego o czym starasz się zaciekle dyskutować.

  7. E.W. powiedział(a):

    @ Trsytero

    Wiedziałem, że odpowiesz w ten sposób, gdyż dalej przyklejasz kartki do jednej tablicy.

    Dotychczasowy sukces Chin wynika m.in. z otwarcia na politykę wolnorynkową, natomiast pęczniejąca bańka to skutek zbyt niskich stóp procentowych. Czy za niskie stopy procentowe do efekt działania wolnego rynku?

  8. Trystero powiedział(a):

    @ E.W.

    Dobra trollu. Rozumiem, że to tzw otwarcie na politykę wolnorynkową to na przykład kontrola przez rząd 98% sektora bankowego, wyznaczanie maksymalnego poziomu oprocentowania depozytów by nie dopuścić do konkurencji w sektorze bankowym, totalne zamknięcie sektora bankowego dla instytucji zagranicznych, niemal ‘ręczne’ sterowanie akcją kredytową (wyznaczanie, którzy przedsiębiorcy i które projekty otrzymają finansowanie), manipulowanie kursem swojej waluty, gigantyczne ograniczenia w przepływie kapitałów do Chin i z Chin i tysiące innych przykładów kontroli państwa nad gospodarką, przy której UE czy USA wydają się liberalnym rajem.

    Ja w każdym razie nie zamierzam zmarnować ani jednej minuty więcej na Twoje trollowanie. Masz fakty podane na tacy, wystarczy znajomość języka angielskiego jeśli nie wierzysz mojemu komentarzowi. Jeśli w takiej sytuacji nie stać Cie na nic więcej niż powtarzanie swojej mantry o ‘wolnorynkowych’ Chinach to jest to złośliwie trollowanie z Twojej strony.

  9. ksiegowy powiedział(a):

    Odgórne sterowanie powoduje nieefektywną alokację zasobów, w praktyce marnotrawienie ich na zbędne/nieuzasadnione inwestycje.
    Widzę tu pewne podobieństwo do sytuacji w Japoni. Tam też państwo wydaje wydaje ogromne środki na inwestycje w celu ożywienia gospodarki (o budowaniu autostrad w każdej wsi czytałem co najmniej 5 lat temu).

    W Japonii zadłużenie państwa jest sfinansowane przez krajowe gospodarstwa domowe. Nie ulegają one panice, zignorują ewentualne obniżenie ratingu, maja na tyle zaufanie do własnego rządu że mimo ogromnego zadłużenia państwa w stosunku do PKB – wciąż trzymają rządowe obligacje.
    W Chinach depozyty bankowe pochodzą od krajowych gospodarstw domowych, a w praktyce rząd chiński może dysponować środkami w bankach jak środkami zebranymi z emisji obligacji.

    Jeśli w Chinach mentalność “sponsorów rozrzutnej polityki państwa” jest podobna do Japońskiej to taka sytuacja może trwać jeszcze dziesięciolecia.
    Dodatkowo rozwój gospodarczy i napływ nowych środków do banków pozwala na bieżące “łatanie” powstającej dziury.

  10. Trystero powiedział(a):

    @ ksiegowy

    W Chinach depozyty bankowe pochodzą od krajowych gospodarstw domowych, a w praktyce rząd chiński może dysponować środkami w bankach jak środkami zebranymi z emisji obligacji.

    Dokładnie. To właśnie mówią Walter i Shih.

  11. Unknown powiedział(a):

    > Dlatego przedstawianie chińskiego modelu gospodarczego, z jego
    > dynamicznym wzrostem, jako dowodu na sukces polityki wolnorynkowej jest
    > szczytem ignorancji
    O Chinach mówi się jako wolnorynkowych raczej z racji braku w tym kraju szeroko rozumianego “socjalu” jaki istnieje w USA i Europie (w Chinach nie ma państwowego systemu emerytalnego, finansowanej z budżetu państwa służby zdrowia, dopłat do rolnictwa, płacy minimalnej, kodeksu pracy i paru podobnych rzeczy), a nie z racji różnic w przepisach regulujących sektor bankowy (warto też zauważyć, że spora część tego co wymieniłeś istnieje i w systemach “zachodu”, choćby manipulowanie przez rządy kursami walut, systemy preferencyjnych kredytów dla pewnych rodzajów inwestycji – ekologia budownictwo mieszkaniowe, konieczność uzyskania zgody nadzoru bankowego na fuzje i przejęcia w sektorze bankowy itp.)

  12. Trystero powiedział(a):

    @ unknown

    O Chinach mówi się jako wolnorynkowych raczej z racji braku w tym kraju szeroko rozumianego “socjalu” jaki istnieje w USA i Europie (w Chinach nie ma państwowego systemu emerytalnego, finansowanej z budżetu państwa służby zdrowia, dopłat do rolnictwa, płacy minimalnej, kodeksu pracy i paru podobnych rzeczy)

    Dokładnie. To jest właśnie to prostackie rozumienie wolnego rynku przez internetowych liberałów jako miejsca, w którym możesz kazać dzieciom pracować po 18 godzin dziennie za miskę ryżu. Tymczasem wolny rynek, to silne prawa własności, ochrona egzekwowania umów i wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Maksymalny poziom depozytów bankowych bardziej zaburza wolny rynek niż płaca minimalna.

    warto też zauważyć, że spora część tego co wymieniłeś istnieje i w systemach “zachodu”, choćby manipulowanie przez rządy kursami walut, systemy preferencyjnych kredytów dla pewnych rodzajów inwestycji – ekologia budownictwo mieszkaniowe, konieczność uzyskania zgody nadzoru bankowego na fuzje i przejęcia w sektorze bankowy itp.

    To zdanie ma taką wartość jak stwierdzenie, że część elementów łamania praw człowieka, które ma miejsce w Chinach występuje w państwach zachodnich.

  13. Czytelnik powiedział(a):

    @E.W.:

    “natomiast pęczniejąca bańka to skutek zbyt niskich stóp procentowych”

    Hehe kolejny ogif, a skąd wiesz że były zbyt niskie ???

  14. Tomala powiedział(a):

    Nie jestem wielkim specem, ale sądzę, że na “chiński kapitalizm” wpływ miało m.in. to, że ichni komuniści byli miejscowi, a nie eksportowani. Polska wersja komuny byłaby pewnie lżejsza, gdyby wzięła się niemal wyłącznie z wewnątrz kraju i zależała zawsze od siebie. Podobnie komunizm angielski byłby lżejszy niż polski… gdyby zależał tylko od sił na wyspie.

    Nawet ta komuna była dla Chińczyków jednak swoim państwem, dla Polaków obcym.

    Podkreślam, że to nie jedyna przyczyna zachowań społecznych wzrostu itd. W Rosji komuna też była “swoja”, ale do wielkiego rozwoju nie prowadzi. Może to też kwestia wagi wiedzy i wykształcenia w tradycji “narodowej”. Zaznaczam, że chodzi o jeden element, nie o całość.

  15. karroryfer powiedział(a):

    Chiny to pryszcz ;) – ciekawe co powiecie o tym
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/FED-pozyczy-europejskim-bankom-WIG20-mocno-w-gore-2407404.html

  16. pawel-l powiedział(a):

    Ok. 2/3 oszczędności to korporacyjne oszczędności:
    Martin Wolf
    Between 2000 and 2005, … some 70 per cent of the increase in gross savings was generated by the rising profitability of the corporate sector… Certainly, Chinese household savings are high by international standards … an impressive 32 per cent of household disposable income in 2004. Nevertheless, household savings generate only a third of China’s overall savings. The undistributed profits of corporations are far more important. …

  17. wersy powiedział(a):

    “oparcie chińskiej gospodarki o konsumpcję wewnętrzną jest o tyle trudne, że chiński wzrost gospodarczy finansowany jest depozytami chińskich gospodarstw domowych”

    Pytanie laika: na czym jeszcze można oprzeć gospodarkę, jeśli nie na konsumpcji?

  18. Trystero powiedział(a):

    @ wersy

    Na przykład, na eksporcie albo inwestycjach.

    @ HeS

    Elita już teraz ma pewne możliwości transferu bogactwa poza Chiny (anegdotycznym przykładem niech będzie aktywność Chińczyków na rynku sztuki) i zapewne im mniejsze będzie zaufanie do chińskiego rządu tym więcej pojawi się ‘dziur’ w systemie kontroli przepływów kapitałowych.

    Natomiast w kwestii tego czy Shih ma rację trudno mi się wypowiadać bo dysponuję ułamkiem jego wiedzy.

  19. Antek powiedział(a):

    @Tomala
    Jak poczytasz co wyprawiał Mao Tse Tung to chyba szybko zmienisz zdanie, że komuna w Chinach była “lightowa”. U nas nigdy, nawet w latach 40-50 nie było tak źle, jak za np. rewolucji kulturalnej.

  20. Jacek26 powiedział(a):

    Pytanie jakie postawiłbym tobie Trystero i komentatorom.
    Czy Chiński system regulacji jest wystarczająco mocny by oprzeć się bańce finansowania w skali świata? Wiadomo, że wehikuły inwestycyjne ostatecznie w poszukiwaniu EverGroving Profits (EGP) zaczną skupować akcje państwa środka pomimo ich sztucznego wskaźnika C/Z. Czy spowoduje to nieopanowaną inflację, a właściwie jej efekty( deficyt towarów pierwszej potrzeby), bo sama inflacja może być przez Chińskie urzędy statystyczne dobrze maskowana?

    Mamy już poważne przykłady malinvestments w postaci osiedla dla miliona pracowników w okręgu przemysłowych będącym miastem duchów.

    Właściwie nie boję się o integralność społeczeństwa bo to trzymane jest mocno “za twarz”. Zastanawiam się nad potencjalnym ryzykiem przeinwestowania w środki produkcji przez Chiny. Myślę, że konsument, w dzisiejszym rozumieniu, będzie za 5 lat gatunkiem ginącym. Co zrobią Chińczycy z niekończącym się zalewem tandety której nikt nie chce.?

  21. mkajzer powiedział(a):

    Szkoda, że pierwszy film już nie działa. Trudno jest mi się odnieść do 98% aktywów ponoć kontrolowanych przez 98%. Wydaje mi się to niemożliwe. Cztery banki państwowe (tzw. Policy Banks) posiadają ponad 50% udziałów w rynku jednak w żadnym razie nie jest to bliskie 98%. co do reszty punktów trudno jest się nie zgodzić.

    Problem LGFV jest podobny do polskiego problemu długów samorządowych, których nie wlicza się do długu publicznego a przecież powinno…

    Chińskiej Partii Komunistycznej i jej działaczom zależy przede wszystkim na tym aby zostać u władzy. W 2003 roku policja odnotowała w całych Chinach 60 000 strajków, Kto wie ile ich było naprawdę i ile ich jest obecnie. Co roku na wybrzeże pracuje około 140 milionów robotników z wewnątrz kraju którym trzeba znaleźć pracę. Kryzys finansowy sprzed kilku lat spowodował, że 20 milionów osób straciło pracę. Ci ludzie zostali na ulicy i nie wiadomo było co z nimi zrobić. Wtedy takie instytucje jak NDRC wpadły na pomysł rozwoju interioru i pakiet inwestycyjny wart 560 mld USD. Tym samym uspokoili sytuację i nie doszło do żadnych poważniejszych zamieszek, a 20 milinów ludzi to nie studenci z Tienanmen.

    W obecnej chwili Chiny skupiają się na rozwoju wewnętrznym. W zeszłym roku Chiny były eksporterom inwestycji netto. Widać, że szukają alternatywy do rozwoju opartego na eksporcie tanich towarów do krajów rozwiniętych.

  22. Bartosz powiedział(a):

    Już się mówi, że w Chinach jest 70% dolarów w gotówce. Ameryka ma tylko cyfry w komputerach.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player