Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 11.09.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy, Świat dnia 11.09.2011 | Komentarze (46) »

Świeża porcja linków na niedzielę:

Dziś mija dziesiąta rocznica zamachów na World Trade Center. Mnie zainteresował projekt BBC, która udostępniła siedem wzruszających wywiadów z ludźmi, których zamach z 11 września dotknął osobiście. Moim skromnym zdaniem, zamieszczone wywiady pokazują olbrzymią siłę ludzkich zdolności adaptacyjnych. Do tej pory, o zdolnościach adaptacyjnych pisałem głównie w kontekście ekonomicznym – w przypadku projektu BBC dotyczą najbardziej emocjonalnej strefy życia. W każdym razie, wydaje się to paradoksalne, znajduje optymistyczne przesłanie w tych wywiadach, zwłaszcza w historii Elizabeth Turner.

Powracamy do spraw błahych, bardzo błahych. Nie mogę sobie odmówić zwrócenia Waszej uwagi na artykuł Wojciecha Orlińskiego, w którym pokazuje jak Krytyka Polityczna nie ustaje w wysiłkach by przekonać Polaków, że nie ma alternatywy dla ‘kapitalistycznego wyzysku’ w postaci umów terminowych na rynku pracy.

Interesujący tekst o wielkości londyńskiego rynku złota. Zgodnie z wynikami badań The London Bullion Market Association na rynku giełdowym (10%) i pozagiełdowym (90%) złota zawarto w I kwartale transakcje na prawie 11 mld uncji o wartości 15,2 bln USD. To 125 razy więcej niż wartość rocznej produkcji złota na świecie i dwa razy więcej niż wartość całego złota kiedykolwiek wydobyta. Dzienne obroty na londyńskim rynku złota  to około 240 mld USD, zaledwie 5% mniej niż dzienne obroty na franku szwajcarskim (wszystkich parach) w kwietniu 2010.

W poniedziałek 5 września CEO Deutsche Banku Josef Ackermann udzielił interesującego wywiadu, w którym między innymi powiedział, że:

Okazuje się, że prognozowanie oczekiwanej długości życia to kolejna dziedzina, której eksperci systematycznie popełniają błędy. Zabawna historia, tym razem błąd polega na niedoszacowaniu siły trendu. Napisałem ‘zabawna historia’ ponieważ jest to doskonały przykład na wyjaśnienia znaczenia wyrażenia ‘ambiwalentne odczucia’ (mniej kontrowersyjny niż ‘teściowa zjeżdżająca z klifu Twoim nowym samochodem’). To, że żyjemy dłużej niż prognozują eksperci to dobra wiadomość dopóki nie uświadomimy sobie tego, co to oznacza dla systemów emerytalnych.

Za Paul Kedrosky

Za Paul Kedrosky

Pakistańsko-Indyjska granica widoczna jest z kosmosu. Co prawda nocą ale zawsze to coś.

W ubiegłym tygodniu poznaliśmy kolejne zastosowanie wirtualnej waluty – Bitcoin. Tym razem wykorzystano ją do przeprowadzenia oszustw na popularnym serwisie aukcyjnym. Cytuję: Włamywacz prosi wygranych o zapłatę przelewem na rachunek bankowy, który należy do właściciela serwisu Bitomat.pl i pełni rolę “wpłatomatu” – numer rachunku: 56 1140 2004 0000 3902 2021 9372. W tytule przelewu trzeba koniecznie podać identyfikator postaci: MTG84138X. (…)

X widząc złotówki na swoim koncie, kupuje za nie BitCoiny

X transferuje BitCoiny z serwisu do swojego portfela w sieci BitCoin.

X pierze BitCoiny. Ze swojego portfela przemieszcza gotówkę (w częściach) na inne adresy BitCoinowe należące do niego, a następnie za pomocą nowej tożsamości może je z powrotem wprowadzić na Bitomat.pl i już oficjalnie wymienić na złotówki.

Fenomenalny wykres na Daily Chart pokazujący stosunek amerykańskiego społeczeństwa, z podziałem na tożsamość ideologiczną, do teorii o ociepleniu klimatu. Konsensus naukowy w tej kwestii jest jasny i zdecydowany – znakomita większość naukowców zgadza się z teorią o antropogenicznym ociepleniu (zmianach) klimatu. Podobne zdanie ma 80% demokratów, 70% niezależnych, 55% republikanów i 35% zwolenników Tea Party. Nie to jest jednak fantastyczne lecz fakt, że wśród zwolenników Tea Party najwięcej jest osób (ponad 30%), które uważają, że posiadają bardzo dokładną wiedzę o problemie (dla innych grup analogiczny wskaźnik nie przekracza 10%):

Za Daily Chart

Za Daily Chart


Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (46) do "Do przeczytania: 11.09.2011"

  1. Bebok powiedział(a):

    wśród zwolenników Tea Party najwięcej jest osób (ponad 30%), które uważają, że posiadają bardzo dokładną wiedzę o problemie (dla innych grup analogiczny wskaźnik nie przekracza 10%):

    Nie jest nowością, że ignorancja uskrzydla. A może to Efekt Krugera-Dunninga?

  2. Łukasz powiedział(a):

    Fakt, że 30% zwolenników TP uważa się za ekspertów jest ciekawy, ale statystyki wiary w globalne ocieplenie wynikać mogą z tego, że po pierwsze Al Gore jest demokratą i po drugie biznes finansujący republikanów, FOX, czy Tea Party może nie lubić tej idei.

    Skłonności do teorii spiskowych w USA jest ponadpartyjna (patrz 9/11).

  3. Czytelnik powiedział(a):

    “Nie mogę sobie odmówić zwrócenia Waszej uwagi na artykuł Wojciecha Orlińskiego, w którym pokazuje jak Krytyka Polityczna nie ustaje w wysiłkach by przekonać Polaków, że nie ma alternatywy dla ‘kapitalistycznego wyzysku’ w postaci umów terminowych na rynku pracy.”

    Z jednej strony hipokryzja, ale z drugiej, tak naprawdę nie mają innego wyjścia, skoro chcą prowadzić taką działalność gospodarczą – “jeśli wlazłeś między wrony, musisz krakać jak i one”. Warto się nad tym zastanowić.

  4. Trystero powiedział(a):

    @ Czytelnik

    Zabijasz cały humor tej sytuacji. ‘Tak naprawdę nie mają innego wyjścia, skoro chcą prowadzić taką działalność’ – ależ to jest dokładnie to co mówią Ci ‘wstrętni kapitaliści’ tak dzielnie krytykowani przez KP :)

    Przy czym Orliński i tak się nad KP zlitował i nie przypomniał czytelnikom, że KP jest subsydiowana z pieniędzy podatników poprzez obniżone koszty najmu (kilkanaście razy mniejsze niż stawki rynkowe?). Jak widać nawet subsydia nie wystarczają by pozwolić sobie na nie śmieciowe umowy. Najwyraźniej pisanie artykułów krytykujących śmieciowe umowy jest tak kosztowne, że na podpisanie nie śmieciowych umów KP już zabrakło pieniędzy :)

    Tyle mojego znęcania z rana.

  5. GreG powiedział(a):

    Tych naukowców, którzy nie dołączają do konsensusu naukowego o antropogenicznym ociepleniu klimatu (zauważmy, że ponieważ najnowsze wyniki już o ociepleniu nie mówią, to mówi się o antropogenicznych zmianach klimatu) czeka szereg nieprzyjemności.

  6. Trystero powiedział(a):

    @ GreG

    zauważmy, że ponieważ najnowsze wyniki już o ociepleniu nie mówią, to mówi się o antropogenicznych zmianach klimatu

    Dopóki nie przedstawisz naukowych dowodów na potwierdzenie tej informacji albo nie przyznasz się do rozpowszechniania fałszywych informacji nie będziesz publikował komentarzy.

    czeka szereg nieprzyjemności.

    Tak, tak. Na przykład niezidentyfikowani sprawcy włamują się do ich komputerów, kradną i publikują ich prywatne e-maile.

  7. Knurion powiedział(a):

    Podobają mi się te dane na temat globalnego ocieplenia.
    Mnie uderza to ,że ci którzy mianują się Demokratami (wierzą w demokrację ?) to wierzą w ocieplenie globalne.
    Bo oczywiście ocieplenie istnieje tylko ,że działalność człowieka nie ma aż takiego istotnego znaczenia (emisja CO2), poniewaz wulkany są znacznie bardziej efektywne. Niestety nie przytoczę Wam danych za co przepraszam. Jednak pamiętam jak widziałem informację dotyczącą ilości emisji CO2 przez ten Islandzki wulkan i porównanie tejże ilości do tego co emituje człowiek. Zrozumiałem ,że nasz wkład jest naprawdę niewielki. Przypomniała mi się jeszcze wiadomość zapamiętana kiedyś, że gościu który zasiadał w komisji przyjmującej raporty dotyczące emisji czy który pisał te raporty , de facto wysłużał sie lobby zrabiającemu na ociepleniu globalnym bo jest to tworzeniem rynku zbytu dla produktów różnego typu np. handel limitami CO2 zajebisty rynek !(rządy na podstawie tych rekomendacji przyjmowały ustawy, które wymuszały zakup tych produktów).

  8. e_djur powiedział(a):

    Ja ciagle swoje, Trzyma mnie to co własnie dzieje sie. Pozycja USD, EURO, CHF. Fuzja CHF z Euro. Opozycja wzgledem USD. Wyglada na to, jueseje juz zajmują pozycje wgledem tej fuzji. Będa osłabiac USD, czyli powodować wzrost wartości Euro, co oczywiście pozwoli pozbyć się zielonych ale nasypie piachu w tryby eksportu ze strefy Euro. Jest 1 : 0 dle Euro, piłka po stronie USD, zdaje się że idzie ostra zgrywka.

  9. Adam Duda powiedział(a):

    Knurion

    To jakaś prowokacja z twojej strony?

  10. Trystero powiedział(a):

    @ Adam Duda

    Obawiam się, że to nie jest prowokacja :) Ale ja tego nawet nie komentuje. Jeśli denialista jest zabawny (Knurion jest) to go zostawiam, jeśli nie jest (wkleja link do jakiegoś wpisu na blogasku z 2008 roku) to go wrzucam do Spamu :)

  11. Knurion powiedział(a):

    @Trystero
    dzięki ,że mnie zostawiasz na wpisach :) pomimo zabawności jaką wywołuje.
    szkoda ,że nikt nie wysili się ,żeby nawrócić moje myślenie na właściwe tory .

  12. Adam Duda powiedział(a):

    Knurion

    “szkoda ,że nikt nie wysili się ,żeby nawrócić moje myślenie”

    Wisilić to się można, ale dla kogoś, kto już jakiś wysiłek wykonał, poszukał, podał jakieś fakty, zaprezentował gdzie ma dysonans poznawczy i to udokumentował. Wtedy taka dyskusja mogłaby być ciekawa dla obu stron.
    Natomiat Ty przychodzisz i mówisz, że na targu słyszałeś, że to wulkany są odpowiedzialne za GW, a tak w ogóle to mieliśmy zimne lato.

    Trudno to inaczej traktować, jak wpis kabaretowy.

  13. Trystero powiedział(a):

    @ Knurion

    Proszę: idź tam i wykaż błędy w rozumowaniu autora blogu, który jest naukowcem, klimatologiem: http://doskonaleszare.blox.pl/html

    Jeśli będziesz próbował linkować do Salonu24 to trafisz na stałe do Spamu.

  14. szopen powiedział(a):

    @Knurion
    Po prostu informacja o wulkanach była już tyle razy prostowana (w rzeczywistości, wszystkie wulkany razem wzięte emitują mniej niż parę procent tego, co emituje ludzka cywilizacja), że niektórzy tracą cierpliwość. Co więcej, informację na temat emisji CO2 przez wulkany i antropogenicznej jest możliwa do znalezienia przez google w ciągu kilku minut. Prosze więc zrozumieć, że zamiast Panu tłumaczyć, niektórzy się wyzłośliwiają.

    Ponieważ ja jednak pamiętam, jak zamiast się nade mną wyzłośliwiać paru naukowców cierpliwie mi tłumaczyło, gdzie się mylę, podam więc dane z google’a:

    29,195 milionów ton CO2 – tyle wyemitowała ludzkość w 2006 roku.
    Największe liczby jakie dało się znaleźć dla Eyjafjallajökull (bo o niego pewnie chodzi) to 300 tysięcy ton dziennie w czasie wybuchu. To liczba NAJWIĘKSZA, jaką znalazłem, a nie dokładna. To emisja w ciągu erupcji, ale policzmy nawet, że erupcja trwała cały rok non stop (oczywista bzdura, ale to po to, żeby pokazać Panu, jak bardzo kłamliwa jest ta informacja). 300 tys *365 =
    109.500 tysięcy, to jest 109 milionów ton. Czyli nawet biorąc absurdalne dane (największe możliwe dzienne emisje i absurdalne założenie, że wulkan cały rok wybuchał) otrzyma Pan ułamek procenta tego, co emituje ludzkość.

    Faktycznie, największą emisję Co2 do atmosfery spowodował wybuch Pinatubo (42 miliony ton).

    Faktycznie cała emisja CO2 wulkanów (naziemnych i podwodnych) do atmosfery to jakieś 200 milionów ton CO2. Proszę to porównać do emisji antropogenicznych (29195 milionów ton w 2006 roku).

  15. asmoeth powiedział(a):

    Tych naukowców, którzy nie dołączają do konsensusu naukowego o antropogenicznym ociepleniu klimatu (zauważmy, że ponieważ najnowsze wyniki już o ociepleniu nie mówią, to mówi się o antropogenicznych zmianach klimatu) czeka szereg nieprzyjemności.

    Ach, znowu ten mem o zmianach klimatu. Zauważ, że “zmiany klimatu” to pojęcie szersze niż “globalne ocieplenie”. Nie wynika to z tego, że sprzedajni naukowcy odkryli nieuchronną epokę lodowcową i postanowili ten fakt ukryć w eufemizmach, tylko z tego, że skutki naszej działalności nie dotyczą tylko temperatury. Antropogeniczne zmiany klimatu to także zmiany rozkładu opadów, wzrost poziomu morza i inne efekty. Zresztą, hej, 20 lat temu powołano IPCC – International Panel on Climate Change.

    Co do nieprzyjemności, to nie różnią się one od tego, co spotyka, nie wiem, kreacjonistów.

  16. Gryzak powiedział(a):

    Problem z tym całym ociepleniem nie leży w tym czy ono jest, czy go nie ma, tylko w tym, jak to niektórzy traktują. Zamiast płynąć z prądem, to niektórzy dzielnie chcą wiosłować w górę. Nie wiem skąd to parcie ludzi do utrzymania stanu niezmiennego. Tego się nie da zrobić. Całe życie na tej planecie ma na nią wpływ, więc dlaczego to człowiek ma być jakimś negatywnym bohaterem? Trzeba się dostosować, a nie walczyć z rzeczywistością. No ale faktycznie, handel CO2 to świetny biznes.

  17. asmoeth powiedział(a):

    Problem z tym całym ociepleniem nie leży w tym czy ono jest, czy go nie ma, tylko w tym, jak to niektórzy traktują.

    Problemem jest również bardzo popularny sofizmat:

    1. Człowiek jest częścią natury.
    2. Zmiany powodowane przez człowieka są naturalne.
    3. Nie warto walczyć z naturą.
    4. Drill, baby, drill.

  18. szopen powiedział(a):

    @Gryzak
    Dlaczego? Dlatego, bo wszelkie drastyczne zmiany w klimacie mają zarazem drastyczny wpływ na życie na planecie. Zmiany wywołane przez człowieka są znacznie szybsze i gwałtowniejsze niż te wywoływane przez naturalne zmiany.

  19. Knurion powiedział(a):

    Znalazłem taką informację, mam nadzieję ,że pochodzi z akceptowanego przez autora blogu źródła.

    http://www.newscientist.com/article/dn11638-climate-myths-human-co2-emissions-are-too-tiny-to-matter.html

    Człowiek emituje 4% CO2 a resztę inne procesy występujące w przyrodzie.

  20. Trystero powiedział(a):

    @ asmoeth

    Popatrz, gdyby ludzie z BP zaczęli stosować te argumenty to mogliby przekonać sympatyków Tea Party i ich polskich odpowiedników, że nie ma sensu sprzątać wycieku ropy :)

  21. Knurion powiedział(a):

    @szopen
    serdeczne dzięki .

  22. Trystero powiedział(a):

    @ Knurion

    Przecież artykuł, do którego linkujesz pokazuje dlaczego argument ‘człowiek emituje tylko 4% CO2′ jest bezsensowny.

  23. szopen powiedział(a):

    Apropo ostatnich dyskusji na temat skuteczności skandynawskiego modelu:

    “One explanation of this result (provided in the paper) is the following: high levels of government spending can be sustained under two social equilibria. In the low-trust world; you have a chronic levels of mistrust and civic mindedness. Nevertheless, the fact that uncivic minded people benefit from public services, but evade paying taxes, encourages more spending. High levels of corruption and low levels of public trust make the government work poorly. Yet individuals remain attached to the state, as in societies marked with a marked in-group bias it may remain a treasured source of largess and security. Where everyone cheats, as in Greece, it makes sense to demand more for yourself and leave the bill for someone else.

    On the other hand, you can also sustain a large and efficient welfare state when everyone is civic minded and people typically do not shirk. High levels of trust allow individuals to coordinate the public provisioning of social insurance.
    Individuals are less likely to free-ride. I also wonder about thinking about this in light of Amar Bhide’s book, which argues against robotic finance in favor of a more discretionary, case-by-case Hayekian approach. Well, bureaucrats can be trusted with discretionary power in high-trust societies, while they either become corrupt in low-trust societies, or else you have to resort to dumb regulatory rules.”

    http://www.gnxp.com/wp/2011/02/03/trust/

  24. GreG powiedział(a):

    A może być odwołanie do autorytetu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Lindzen

    To z wywiadu z tym panem sprzed jakiś dwóch lat wiem, że temperatura przestała rosnąć, a według teorii GW nadal powinna rosnąć.

  25. szopen powiedział(a):

    Greg, ale temperatura nie przestała rosnąć. Co więcej, GW nie oznacza, że z roku na rok musi być cieplej. Niech Pan poczyta trochę tego, co piszą klimatolodzy — nawet nie po to, żeby sie “dokształcić” jak to piszą niektórzy, ale po to, żeby wiedzieć, o czym właściwie Pan dyskutuje.

  26. szopen powiedział(a):

    @Trystero Czy ma Pan jakieś zajęcia ze studentami? Zazwyczaj doktoranci musza odbębnić 90h. Pytam, bo się zastanawiam, czy nie trafiają się Panu czasami głupie pytania od studentów, i jak Pan wtedy reaguje.

  27. Trystero powiedział(a):

    @ GreG

    Jeśli wywiad z jakimś naukowcem (choć nawet nie zadałeś sobie trudu podać linka do tego wywiadu) jest dla Ciebie naukowym dowodem to ja grzecznie podziękuje za dyskusję z Tobą.

    Wykluczam się też z dyskusji o AGW.

    @ szopen

    W tym roku nie. Zresztą na uczelni jest silne poczucie hierarchii więc nikt nie odważy się próbować Gish galopu z nauczycielem akademickim.

  28. szopen powiedział(a):

    @Trystero zazdroszczę uczelni. Ja tam co roku mam studentów, którzy mnie przekonują, że nie mam racji. Przy czym zauważyłem, że im gorszy student, tym większy zapęd do dyskusji. Kiedyś student piętnaście minut krzyczał, że bzdury jakieś go uczę, bo mu nic nie wychodzi… bo zrobił literówkę przy przepisywaniu. Niemniej jednak sądziłem, że człowiek uczy się przy tym cierpliwości. Zauważyłem, że mniej nerwów tracę, gdy cierpliwie tłumaczę, zamiast się wkurzać.

  29. GreG powiedział(a):

    Ja nie potrafię tak od razu odnaleźć czegoś co widziałem dwa lata temu.

    http://www.youtube.com/watch?v=McsZ1U20W0M

    Gdzieś tak od 2:03 do 2:17.

  30. szopen powiedział(a):

    GreG, jeszcze raz: 1) GW nie przewiduje, że rok do roku będzie cieplej. Ocieplenie mierzy się w odniesieniu do cykli o pewnej minimalnej liczbie lat — nie obchodzi nas, czy obecne lato jest cieplejsze czy zimniejsze niż rok temu, tylko czy średnia z ostatnich 10 lat jest większa niż średnia z poprzedniej dekady.

    2) Jakie są trzy najgorętsze lata (l.mn od rok) w ciągu ostatnich stu lat? 2010, 2005, 1998. Różnice między nimi nie są duże,

    http://www.noaanews.noaa.gov/stories2011/20110112_globalstats.html

    Zwracam uwagę, że GW to GLOBAL nie EUROPEAN albo POLISH. Tzn, że nie liczą się lokalne rekordy np, że w Polsce było chłodniej (ale wbrew pozorom, nie aż tak chłodno), a np. w Kanadzie rekordowo gorąco.

  31. Czytelnik powiedział(a):

    @Trystero:

    “Przy czym Orliński i tak się nad KP zlitował i nie przypomniał czytelnikom, że KP jest subsydiowana z pieniędzy podatników poprzez obniżone koszty najmu (kilkanaście razy mniejsze niż stawki rynkowe?).”

    A o tym nie wiedziałem. Teraz to trochę inaczej wygląda – skoro płacą mniej za czynsz, to powinni mieć kasę na normalne umowy. Trochę się zagalopowałem w obronie tej “kawiorowej lewicy”.
    Z inną “prawdziwą” lewicą, na którą kreuje się Polska Partia Pracy, nie jest lepiej, warto poczytać sobie o jej kandydatach: http://zenonmowi.bloog.pl/kat,41023078,index.html?ticaid=6d02d

  32. Knurion powiedział(a):

    @Trystero
    faktycznie delikatnie mówiąc ‘dałem ciała’ , wynika to z tego ,że lubię zajrzeć w trakcie pracy na Pana blog i ‘dodać swoje 3 grosze’ i nie zawsze zdołam odpowiednio przedstawić moją myśl. za co przepraszam i obiecuję ,że na przyszłość postaram się bardziej.

    @All
    Tak z ciekawości zapytam, kto wg Państwa posiada realną władzę w państwie?

    @szopen
    jak byłem studentem to niewielu zadawało pytania i ogólnie aktywność była niska. Profesorów miałem bardzo cierpliwych. Musiałem uważać z zadawaniem pewnych pytań bo często zakłada się a priori ,ze profesor rozumie i wie. Jednak to nie zawsze prawda czasami ten człowiek po prostu wykłada jakiś przedmiot. Pamiętam ,że wielu studentów wyuczało się teorii i nie wnikała głębiej. Weźmy takie pytanie, bardzo podstawowe z punktu widzenia ucznia podstawówki, który słyszy ,że nie można dzielić przez 0 . Większość nauczycieli matematyki nie jest w stanie udzielić odpowiedzi.No bo kto normalny uczy się aby zrozumieć teorię grup? Choć znała inne rzeczy z zakresu matematyki. Nie mniej jednak nie udało im sie ‘wznieść’ o poziom wyżej zrozumienia, że jest to tylko kwestia algebry, którą kiedyś ktoś zdecydował się używać w taki a nie inny sposób. Miałem do czynienia z różnego typu algebrami za pomocą, których wygodniej było liczyć pewne rzeczy. Puenta: wg mnie musi być wybitnie nieudolny student aby nie był w stanie zrozumiec wyjasnien nauczyciela, który dobrze rozumie temat. Mój mentor na wiele pytań , które zadawałem zaczynał tłumaczenie : Proszę pana to proste…

    @Trystero
    Kończąc chciałbym ustalić czy faktycznie nie rzyczy sobie Pan tego abym zamieszczał jakiekolwiek wpisy na Pana forum? Nie mam takiego parcia na dzielenie się poglądami choć miło jest się nimi powymieniać. Pragnę również zapewnić Pana ,że nie jestem kretynem za którego najwyraźniej mnie Pan uważa. Natomiast ja mam powody aby przypuszczać ,że zdarza się Pany zachować arogancko. Oczywiście ma Pan prawo w końcu to Pana blog ale niech Pan uważa aby nie zamienił się on w kółko wzajemnej adoracji scentorwane na Panu.

  33. Trystero powiedział(a):

    @ Knurion

    Kończąc chciałbym ustalić czy faktycznie nie rzyczy sobie Pan tego abym zamieszczał jakiekolwiek wpisy na Pana forum?

    Nie życzę sobie byś próbował stosować technikę Gish galopu ze mną lub kimkolwiek innym na tym blogu. Jeśli chcesz wziąć udział w dyskusji, jesteś mile widziany jeśli dołożysz niezbędnych starań by poznać temat, na którym się wypowiadasz.

    Natomiast ja mam powody aby przypuszczać ,że zdarza się Pany zachować arogancko.

    Nie sądzę by zwracanie uwagi na to, że ktoś wykorzystuje mój blog by rozpowszechniać niesprawdzone, zafałszowane lub nieprawdziwe informacje było wyrazem arogancji.

    Oczywiście ma Pan prawo w końcu to Pana blog ale niech Pan uważa aby nie zamienił się on w kółko wzajemnej adoracji scentorwane na Panu.

    Myślę, że blog jest bardzo daleko od kółka wzajemnej adoracji.

  34. karroryfer powiedział(a):

    Mimo wszystko nawiążę jeszcze do GW. Nie jestem zupełnie przekonany argumentami że jakieś 30Gt wkładu antropogenicznego do całkowitej emisji ocenianej na 440Gt rocznie ( do atmosfery
    liczby za linkowanym wyżej artykułem newscientist ) jest decydujące i zwłaszcza nieodwracalne ( dla Polski niewielkie ocieplenie zdaje się być korzystne)
    Natomiast w kontekście http://www.nationmaster.com/graph/env_co2_emi-environment-co2-emissions
    nie rozumiem Europejczyków w tym Polaków zaciekle zwalczających tezę o ludzkim wkładzie w ocieplenie. Myślę że ten taki jeden wykres pokazuje że od wielu lat jedna ( naśladowana przez kilka innych) nacja pasożytuje na zasobach całej planety i beznadziejnie głupi ( pickupy V8 do wożenia zbyt szerokiej d. ) zużywa nieodnawialne ( choć zdaje się niektórzy Rosjanie uważają inaczej) co zasoby naturalne.

  35. Żużel powiedział(a):

    Doleję trochę oliwy do ognia :-]

    Przypomnę anegdotę z Einsteina – jego teorie oprotestowało stu niemieckich naukowców. Albert na to odpowiedział – gdybym nie miał racji, wystarczyłby jeden.

    Ale mówiąc trochę bardziej poważnie – naprawdę dziwisz się Trystero, że ludzie nie chcą wierzyć w to, że świat ma się klimatycznie zawalić od żarówek używanych w domach? Mają uwierzyć setce instytutów naukowych, chociaż (co sam kiedyś przyznałeś) współczesna nauka jest dla nich czarną magią? Niby dlaczego?

    No właśnie – dlaczego mam wierzyć, że te instytuty się nie mylą, skoro wcześniej naukowcom zdarzało się popełniać koszmarne pomyłki? Dlatego, że podobno mamy epokę rozumu i nowoczesnych technologii?

    I najważniejsze – dlaczego mam tym instytutom wierzyć, skoro z GW są na różne sposoby związane ogromne pieniądze?

  36. Czytelnik powiedział(a):

    A dlaczego mamy im nie wierzyć ??? Bo niektórym ignorantom to się nie podoba ???

  37. Żużel powiedział(a):

    @ Czytelnik

    Podałem już kilka przyczyn, między innymi taką – skąd przeciętny, nie znający się na nauce człowiek, ma wiedzieć, że przy tak dużych pieniądzach związanych z GW naukowcy zachowują obiektywizm?

    Mniejsza w tym momencie, w co ja wierzę. Na razie chodzi tylko o statystycznego Kowalskiego.

  38. Trystero powiedział(a):

    @ Żużel

    Przestań trollować.

    Posługujesz się wyjątkowo miernymi argumentami, bez żadnych dowodów podważając intencje naukowców badających AGW. Generalnie, argument przez przypisywanie niecnych intencji jest wyjątkowo niskim poziomem trollowania. W przypadku badań nad klimatem jest także skandalicznie głupi – przeciętnie rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę, że przemysł naftowy, energetyczny, etc dysponuje dużo większymi środkami niż przemysł zielonej energii. Co więcej, rzekomo niezależne think tanki występujące przeciwko AGW otrzymują dofinansowanie z firm z sektora paliw kopalnych tak jak think tanki postulujące brak związku pomiędzy paleniem a rakiem płuc były w latach 80′ i 90′ finansowane przez firmy tytoniowe. To są fakty a nie domysły. Ten temat tyle razy poruszany był na blogu, że zmuszony jestem stwierdzić, że zaczynasz tę dyskusję ze złej woli i czystej złośliwości.

    Dlatego ostrzegam Cię byś przestał trollować.

    Natomiast argument typu ‘naukowcom nie można wierzyć’ to jest standardowe zagranie ignorantów, którzy chcą by ich argument ‘widziałem wywiad na You Tube’ miał taką samą moc co czterdzieści lat pracy badawczej jakiegoś profesora. To jest właśnie ilustracja kultu ignorancji, antynaukowości, anty-oświecenia, które przyszło do Polski z USA, a którego początkiem może być frustracja skrajnej konserwatywnej prawicy związana z faktem, że Ci wstrętni, skorumpowani naukowcy nie chcą potwierdzić, że Ziemia istnieje 7 000 lat. Ja przynajmniej widzę początki współczesnego kultu ignorancji w sporze o ewolucje/stwarzanie na przełomie lat 80′/90′.

  39. Bulwersator powiedział(a):

    Kreacjoniści co najwyżej go rozniecili – bo czym innym są horoskopy w różnych pisemkach i gazetach? Czy cuda typu homeopatia, wróżki i jasnowidze?

  40. Czerwony pająk powiedział(a):

    @ karroryfer 34
    “Nie jestem zupełnie przekonany argumentami że jakieś 30Gt wkładu antropogenicznego do całkowitej emisji ocenianej na 440Gt rocznie ( do atmosfery
    liczby za linkowanym wyżej artykułem newscientist ) jest decydujące”

    Problem w tym, że “naturalne emisje 50 razy większe niż ludzkie” to kompletne nieporozumienie albo kłamstwo.
    Naturalne emisje do atmosfery sa ujemne! Gaz wydzielający się z tych systemów jest czymś całkiem innym niż spalanie paliw kopalnych. Więcej go się pochłania. Zawartośc CO2 w biosferze, glebie i wodach jest coraz większa. Co byś pomyślał o stwierdzeniu “Nie sądzę, że te kilka procent przychodów firmy, które stanowi jej zysk, ma jakiś decydujący wpływ na jej sytuację finansową”?
    Rozważmy jaki wpływ ma odychanie wszystkich Chińczyków na bilans CO2. Wydychają go z płuc, czyli “emitują”. Czy od tego może wzrosnąć zawartość w atmosferze chociaz o jeden mol? A skąd go biorą? Jedzą pokarm wytworzony z powietrza przez rośliny. w wyniku ich procesów życiowych coraz więcej węgla jest w Chińczykach, to w atmosferze jest go mniej. Chyba że piją ropę zamiast normalnie się odżywiać, ale w to wątpię. Ponad połowa ludzkich emisji kończy w ten sposób, 40-50% zostaje się w atmosferze. Jedyny rezerwuar węgla, którego obecnie ubywa, to pokłady paliw.
    Podsumowując: ludzie emisje to nie 2% emisji naturalnych, tylko ponad 200% przyrostu całkowitej ilości, a bez nas poziom by się nie podnosił, czyli ocieplenia by nie było w ogóle.

  41. Quasi powiedział(a):

    @ Trystero

    Posługujesz się wyjątkowo miernymi argumentami, bez żadnych dowodów podważając intencje naukowców badających AGW. Generalnie, argument przez przypisywanie niecnych intencji jest wyjątkowo niskim poziomem trollowania. W przypadku badań nad klimatem jest także skandalicznie głupi – przeciętnie rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę, że przemysł naftowy, energetyczny, etc dysponuje dużo większymi środkami niż przemysł zielonej energii. (…)

    I jeszcze jedno: Tym ludziom-denialistom chyba się wydaje, że gdyby nie było AGW, to nikt nie dawałby kasy na badania klimatu i nie byłoby “ciepłych posadek” dla klimatologów. Nawet, gdyby zamiast AGW groziło nam jakieś inne katastrofalne “Naturalgenic GW” czy nawet “globalne ochłodzenie”, które wielu denialistów AGW wieszczy.

    Poza tym zakładają chyba, że teoria AGW spadła nam z nieba lub przyniósł ją na kamiennych tablicach jakiś prorok. Tak jakby ta teoria nie musiała kiedyś zaistnieć i mozolnie, siłą dowodów przebijać się do sceptycznego mainstreamu we wszystkich cywilizowanych krajach świata.

    @ Bulwersator

    Kreacjoniści co najwyżej go rozniecili – bo czym innym są horoskopy w różnych pisemkach i gazetach? Czy cuda typu homeopatia, wróżki i jasnowidze?

    Różnica jest taka, że wróżki, jasnowidze i znaczna część alt-medu nie próbuje stroić się w piórka naukowości, tak jak to robi kreacjonizm (zwłaszcza od lat 90., bo wcześniej też za bardzo tego nie robił) czy denializm AGO. Wróżbiarstwo, astrologia, jasnowidzenie i większość alt-medu to raczej “ANTY-nauki”, przedstawiające się jako leżące poza nauką, a nawet jako będące do niej w opozycji, podczas gdy ruch Intelligent Design i denializm AGO to raczej “PSEUDO-nauki”, oficjalnie udające naukę, przedstawiające się jako działalności z nauką kompatybilne i próbujące do mainstreamowej nauki się wedrzeć.

    Homeopatia i parę innych nurtów alt-medu, choćby pewne “medycyny tradycyjne”, antyszczepionkizm i naprotechnologia, to też pseudonauki lub coś pomiędzy pseudo- i anty-naukami.

  42. rzyjontko powiedział(a):

    Przy okazji dyskusji o AGW, może warto czytelnikom polecić ten link do przeczytania?

    http://theconversation.edu.au/diamond-planets-climate-change-and-the-scientific-method-3329

  43. Unknown powiedział(a):

    Tak z ciekawości – obowiązuje tu jakiś “ban” na linki do blogu Hansa Klosa? Bo właśnie zniknął mój post z informacją o dyskusji na ten sam temat u niego?

  44. Trystero powiedział(a):

    @ Zuzel

    Zgodnie z życzeniem.

  45. ksiegowy powiedział(a):

    Coś na temat inwestowania w akcje klubów piłkarskich, było o tym parę wpisów wstecz:

    http://sport.onet.pl/pilka-nozna/liga-mistrzow/lm-elita-zadluzonych-milionerow,1,4847212,wiadomosc.html

  46. kravietz powiedział(a):

    Przepraszam z góry, że nie nie włączę się do flejma na temat AGW, ale nie mogę sobie za to odmówić skomentowania oferty pracy na umowy tymczasowe wystawionej przez Krytykę Polityczną. Otóż w 2009 roku padła gazeta “Trybuna”, następczyni zasłużonej w PRL “Trybuny Ludu”. Padła między innymi z powodu ogromnych zaległości wobec ZUS. Innymi słowy lewicowa gazeta, broniąca na swych łamach praw pracowniczych, sama nie płaciła za swoich pracowników składek na ubezpieczenie zdrowotne czy społeczne, których obowiązkowości i wysokości oczywiście sama co do zasady broniła. A wywody przedstawicieli KP na temat konkurencyjności w warszawskich knajpach są swoją drogą bezcenne…

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player