Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

34% Amerykanów uważa złoto za najlepszą inwestycję długoterminową

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 29.08.2011 | Komentarze (25) »

Jestem niezmiernie ciekawy w jaki sposób ‘byki’ na rynku złota zinterpretują wyniki sondażu Gallupa (11-14 sierpnia 2011 roku), w którym zapytano dorosłych Amerykanów o najlepszą ich zdaniem inwestycję długoterminową. Poniższa tabela zawiera wyniki sondażu:

Za Gallup

Za Gallup

Zawsze uważałem ‘złotomaniaków’ za kontrarian, którzy widzieli siebie jako wyedukowane finansowo jednostki w społeczeństwie ‘kupującym’ propagandę banków centralnych i polityków. Dlatego wyniki najnowszego sondażu Gallupa są tak interesujące.

Gallup pytał Amerykanów o najlepszą inwestycję długoterminową od 2002 roku. Niestety, dopiero w 2011 roku dodał złoto do pozostałych czterech opcji (akcji i funduszy inwestycyjnych, depozytów i lokat bankowych, obligacji i nieruchomości). Tak przedstawiały się historyczne wyniki tego sondażu:

Za Gallup

Za Gallup

Interesująco wygląda korelacja pomiędzy zachowaniem amerykańskiego rynku akcyjnego (DJIA) i odsetkiem respondentów wskazujących na akcje i fundusze inwestycyjne jako najlepszą inwestycję długoterminową:

Za Gallup

Za Gallup

Gallup podał też szczegółowe wyniki najnowszego sondażu, z podziałem na płeć, wiek, zarobki, i preferencje polityczne. Złoto jako najlepszą inwestycję długoterminową wskazuje wyższy odsetek mężczyzn niż kobiet, starszych niż młodszych, średniozamożnych niż bardzo zamożnych i republikanów niż demokratów:

Za Gallup

Za Gallup

Wyniki tego sondażu można zestawić z rzeczywistymi realnymi (uwzględniającymi inflację) wynikami inwestycyjnymi. Trzeba jednak odpowiedzieć na pytanie jaki horyzont czasowy oznacza przymiotnik ‘długoterminowa’? Gdybyśmy policzyli stopy zwrotu od 1900 roku do 2011 roku dla tych pięciu klas aktywów to rynek akcyjny wygrałby zdecydowanie, przed rynkiem obligacji, przed rynkiem złota, przed nieruchomościami. Nie wiem jak spisałyby się inwestycje w lokaty bankowe. Inwestycje w bony skarbowe znalazłyby się pomiędzy rynkiem złota a rynkiem nieruchomości. Jednak 111 lat to chyba trochę  za długi horyzont czasowy, nawet jak na inwestycje ‘długoterminowe’.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (25) do "3425 Amerykanów uważa złoto za najlepszą inwestycję długoterminową"

  1. Bulwersator powiedział(a):

    Jestem ciekaw ile osób by wybrało pozycje typu “dobrze zachowany sprzęt komputerowy z 1985 roku” gdyby była taka możliwość w tej ankiecie.

  2. MM powiedział(a):

    Moim zdaniem sondaż odzwierciedla jedynie popularność złota krótkookresową tak samo jak wcześniej odzwierciedlał inne akurat popularne inwestycje czego dowodzi korelacja z rynkiem akcji ich popularności jako najlepszej inwestycji długoterminowej. Ciekawe ile z osób które zostały przebadane trzymało kiedykolwiek w danej inwestycji środku dłużej iż 5 lat. Ja osobiście takich twardzieli nie znam, a wy?

  3. Adam Duda powiedział(a):

    Ta ankieta mówi, ze ze złota powoli trzeba zacząć sie ewakuować i rozglądać za innym aktywem. Inna sprawa, że dużo sie mówi, a mało ludzi kupuje, także pewnie jesteśmy jeszcze przed euforią.

  4. margines społeczny powiedział(a):

    To akurat żadna nowość. Trochę ponad tydzień temu w głównym wydaniu faktów wyemitowano reportaż o tym jakie to złoto jest świetną inwestycją, że ludzie wykupują wszystko na pniu, a kantory są “wyczyszczone”, że jeden z inwestorów kupił naraz chyba z 15 kg i ile można było zarobić w ciągu ostatniego roku :)

  5. _dorota powiedział(a):

    1. Podstawowa kwestia – czy mamy bańkę spekulacyjną na złocie.

    2. Jak to stwierdzić, które wskaźniki są reprezentatywne (czy akurat ankietowanie tzw. ulicy czy co innego). Bo nie jestem pewna czy A. Duda (@3) ma rację.

  6. mrx powiedział(a):

    @ dorota

    Dobre pytanie. Odpowiem innym – czy w ostatnim czasie złoto zyskało jakąś użyteczność, która tłumaczyłaby tak duży wzrost cen? Czy wzrosło użycie złota w jubilerstwie? Słowem – czy pojawił się jakiś fundamentalny czynnik, który wskazywałby, że wzrost cen uzasadnia coś więcej niż tylko “sentyment” inwestorów?

  7. _dorota powiedział(a):

    @ 6
    Może pojawił się fundamentalny czynnik, ale nie jestem w stanie ocenić, na ile rozważania na ten temat sa oparte na prawdzie. Mianowicie mówi się o tym, że banki centralne zaczęły kupować. Nie wiem, czy to mogłoby być wstępem do przywrócenia standardu złota – wątpię, wg. mnie to nie miałoby sensu. Ale np. ostatnia decyzja Czaveza świadczy o zmianie nastawienia do złota.

  8. mrx powiedział(a):

    @ dorota

    A, widzisz. W tym tekście jest, że kupują:

    http://online.wsj.com/article/SB10001424053111903520204576483223952488748.html

  9. etolya powiedział(a):

    Moja babcia ma pewien problem. Otóz ma ogródek i postanowiła że obsieje rzodkiewką z przeznaczeniem na sprzedaż. Pierwszego dnia handlu zabrała ze sobą tylko 20 pęczków. Sprzedała wszystkie po 2 zł. Kolejnego dnia zabrała 40 pęczków i tez sprzedała wszystkie po 2 zł. Trzeciego dnia podniosła cene do 3 zł i ku jej zdziwieniu też sprzedała wszystek czterdziesci sztuk. Czwartego tą sama ilość puściła po 4 zł. Poszły jak woda. Ale piątego dnia sprzedała tylko połowę i nawet gdy obniżyła do 2 to nie zeszły wszystkie. Szóstego ostroznie zaczęła od 3 zł i prawie wszystko sprzedała. W niedziele całe czterdzieści wziął ksiądz dobrodziej po 4 zł bo akurat przyjmował dzieci z oazy.

    Moja babcia od tego całego zamętu juz nie wie, ile powinna brać za rzodkiewki. Proszę pomóżcie mojej babci znaleźć fundamentalny czynnik decydujący o cenie rzodkiewki.

  10. Trystero powiedział(a):

    @ etolya

    Pomożemy jeśli wytłumaczysz nam jaki związek istnieje pomiędzy problemem Twojej babci a dyskusją pod moim tekstem. Chyba, że związku nie ma. W tym drugim wypadku problem kompletnie mnie nie interesuje.

  11. GTC powiedział(a):

    # 10

    Ja jednak dostrzegam pewien związek.

    Czuję, że Babcia chce zrobić złoty interes. :)

  12. ksiegowy powiedział(a):

    Czytałem ponad poł roku temu na temat ceny złota (ale źródła już nie pamiętam), ze istnieje bariera w wysokości 1600$ za uncję. Powyżej tej bariery opłaca się uruchomienie nieopłacalnych metod wydobycia (odzysku) złota, natomiast popyt ze strony przemysłu spadnie – będzie się opłacało zastąpić złoto innymi metalami. Co prawda popyt przemysłowy to tylko niewielki ułamek rynku, około 25% (też liczba z pamięci), resztę popytu tworzą spekulanci – indywidualni i rządy które wykupują ilości liczone w tonach.

  13. etolya powiedział(a):

    Rzeczywiście powinienem był sprecyzować że tekst, w zamierzeniu ironiczny, kierowany jest do Doroty. Wydaje mi się jednak że walnąłem nieco kulą w płot. Ot pierwsza reakcja spekulanta gdy przeczytał słowa “fundamentalny czynnik”. Mea culpa. Dorota powołuje się na popyt, który obok podaży stanowi – bynajmniej dla mnie – jedyny wyznacznik ceny.

  14. GTC powiedział(a):

    @ księgowy

    Popyt przemysłowy na złoto jest rzędu 10%.

    Chyba przydałby się Bilobil.

  15. ksiegowy powiedział(a):

    @GTC

    Mówiłem że liczb nie jestem pewien.
    Popyt przemysłowy to jedno, jest jeszcze popyt jubilerski.

  16. HeS powiedział(a):

    @Adam Duda:”Ta ankieta mówi, ze ze złota powoli trzeba zacząć sie ewakuować i rozglądać za innym aktywem.”

    Hmm, co ma zrobić drobny ciułacz, który chce na “czarną godzinę” odłożyć sobie kilkadziesiąt tys. złotych? Lokata, garaż? Na działkę budowlaną czy mieszkanie nie starczy, a nie każdy lubi inwestować na giełdzie. Złoto, to takie oszczędzanie dla ubogich (a nie inwestycja).

  17. Trystero powiedział(a):

    @ GTC, księgowy

    Przemysłowy to 12%, jubilerski 51%.

    Więcej tutaj:

    http://blogi.ifin24.pl/trystero/2011/02/16/skad-sie-bierze-zloto-i-co-sie-z-nim-robi/

  18. Trystero powiedział(a):

    @ etolya

    Ot pierwsza reakcja spekulanta gdy przeczytał słowa “fundamentalny czynnik”. Mea culpa.

    Rozumiem, że kompletnie ignorujesz koncept wartości fundamentalnej. Także w przypadku obligacji, walut czy akcji. Nie ma dla Ciebie przewartościowanych akcji. Skoro jest popyt to wszystko jest w porządku.

  19. nightwatch powiedział(a):

    Czy rzeczywiście złoto nie było przypadkiem najlepszą inwestycją długoterminową – przecież w ciągu 10 lat wzrosło o 1500%, a 10 lat to chyba jest długi termin?
    No i co to znaczy że 34 % Amerykanów uważa złoto za najlepszą inwestycję? Ze ci ludzie co tak uważają to trzymają oszczędności w złocie, czy tylko uważają że tak należało robić w ostatnich latach?

  20. Trystero powiedział(a):

    @ nightwatch

    Dlaczego wybrałeś akurat okres 10 lat? Dlaczego nie 20 lat albo 30 lat albo 50 lat?

    Po drugie, pomyliłeś się o ‘marne’ 800 punktów procentowych pisząc o 10 letniej stopie zwrotu złota.

    No i co to znaczy że 34 % Amerykanów uważa złoto za najlepszą inwestycję? Ze ci ludzie co tak uważają to trzymają oszczędności w złocie, czy tylko uważają że tak należało robić w ostatnich latach?

    Nie rozumiem Twojego pytania. Wyraźnie napisałem, że oznacza to, że 34% Amerykanów wskazało złoto gdy Gallup zapytał ich o najlepszą ich zdaniem inwestycję długoterminową.

  21. _dorota powiedział(a):

    “evidence from simple tests find that CPI, stock market behavior and consumer sentiment have little or no power to predict spot gold returns at a monthly horizon. The strongest finding is that spot gold prices anticipate the inflation rate by one or two years.

    In other words, it appears that gold investors bid the price up or down based on somewhat accurate expectations of inflation the next one or two years.”
    http://www.cxoadvisory.com/15714/sentiment-indicators/gold-price-drivers/

    Do tego dodajmy rosnący popyt banków centralnych. Takie są w tej chwili fundamenty złota i oba podstawowe czynniki fundamentalne mają trend rosnący.

  22. nightwatch powiedział(a):

    @Trystero
    Racja, nie 1500% tylko 800. Bezmyślna pomyłka.
    Wybralem 10 lat bo pewnie niewiele osób oszczędza dłużej a jest to najkrótszy taki okres że można mówić o długim terminie. Ale to i tak nieważne bo po wynikach ankiety widać że ludzie odpowiadają na podstawie wydarzeń z ostatnich dni czy miesięcy, nawet jeśli ankieta dotyczy wieloletnich wyników. Gadanie o złocie w TV daje najwidoczniej duże efekty.

  23. etolya powiedział(a):

    Nie wiem co chcesz powiedzieć przez “wszystko jest w porządku”.
    Tak, kompletnie ignoruję “koncept wartości fundamentlnej”, od momentu, kiedy zauważyłem że ów koncept drenuje mi kieszenie. Wolę wykres, kilka prostych, jakas krzywa, finito.

    “Nie ma dla Ciebie przewartościowanych akcji.”

    Są, ale tylko względnie. Względem np. indeksu.

  24. dawid powiedział(a):

    Ja myślę że aby zobaczyć czy to bańka należało by zaczekać na recesję jak złoto spadnie to bańka jak dla mnie jak zyska to szybko poszukać sposobu na krótką pozycję na obligacjach US.

    Myślę że dobrym fundamentem do rozważań o złocie może być uczucie bólu z straconej okazji jak u ludzi na Funduszach Arki z 2007 co było motywacją. Mogę się mylić

  25. Bojda powiedział(a):

    To proste. bedziemy mieli banke na zlocie. Na razie jestesmy w jakies 40% czasu przed. Niestety nie wiem ile to jest procent. moze 30, a moze 3 od szczytu?

    W kazdym razie warto kupic dzic zloto i na pewno dzis srebro. za maksymalnie 4-5 lat sprzedac z zyskiem.

    Jako argument za polecam wpisac w google trend gold, price gold itp teksty.
    Drugim argumentem jest to, ze chinski comex ma mozliwosc grania tylko fizycznym zlotem i srebrem. wyglada na to, ze londynski powoli tez bedzie taki. Nie ma zaufania ani do sprzedawcow, ani do kupujacych.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player