Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 28.08.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo, Świat dnia 28.08.2011 | Komentarze (71) »

Świeża porcja linków na niedzielę. Zaczniemy jednak od ankiety.

Ostatnio, rząd liberalnego raju – Singapuru (II miejsce w rankingu wolności gospodarczej) postanowił:

      Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Interesujący artykuł w Wall Street Journal o konsekwencjach odejściach charyzmatycznych liderów w czterech korporacjach: Walt Disney, Ford Motor, Wal-Mart Stores i Microsoft. To oczywiście kolejne nawiązanie do rezygnacji Steve Jobsa z fukcji CEO Apple.

Przy okazji tworzenia wczorajszego ‘do przeczytania’ trafiłem na wpis z listopada 2009 roku, w którzy przedstawiłem poglądy Paulo Pellegriniego na przyszłość globalnej gospodarki. Cytuję: Pellegrini uważa, że ani dolar ani denominowane w dolarze papiery dłużne nie będą w stanie utrzymać swojej wartości – głównie z powodu sposobu w jaki FED prowadzi politykę monetarną. Najwyraźniej się pomylił.

New York Times o ekonomii sklepów ‘wszystko za 1$’. Warto zwrócić uwagę na wypowiedź CEO największej sieci tego typu sklepów. Rick Dreiling z Dollar General powiedział ‘oszczędzanie znów jest modne’ i zwrócił uwagę, że najszybciej rosnącą grupą klientów jego sieci są osoby dobrze zarabiające.

Z patelni prosto w ogień – badania naukowe sprzed pięciu lat zajmujące się percepcją ryzyka za pomocą analizy naturalnego eksperymentu jakim były zamachy na WTC z 2001 roku. Strach przed atakiem terrorystycznym skłonił wielu Amerykanów do zamiany samolotów na samochody w przypadku długich podróży. Gerd Gigerenzer szacuję, że ‘dodatkowe’ 1500 Amerykanów zginęło z tego powodu.

Inspirujący tekst o rozwoju McDonald’s pod przywództwem Jima Skinnera. Od objęcia pozycji CEO przez Skinnera przychody McDonald’s rosły średnio o 5% rocznie a stopa zwrotu z akcji przekroczyła 250%, przy 16% dla S&P. Informacja, którą warto zapamiętać: Skinner nie ma MBA, nie skończył nawet collegu.

Smithsonian o przyczynach sukcesu fińskiego systemu edukacji. Poza artykułem warto zapoznać się z komentarzami, z których ilustruje działanie efektu zaprzeczenia.

Republikanie chcą podnieść podatki. Nie, to nie niemożliwe – przecież Partia Republikańska gotowa była zaryzykować największe zdarzenie kredytowe w historii by nie dopuścić do podwyżki podatków. Tak, ale w przypadku głosowania na podniesieniem limitu zadłużenia ‘chodziło’ o podatki dla najbogatszego 1% Amerykanów. Tym razem ‘chodzi’ o podatki płacone przez miliony Amerykanów pracujących na etacie. Z początkiem 2012 roku wygasa tymczasowa obniżka, z 6,2% do 4,2%, payroll tax płaconego przez pracowników – część zaaprobowanego przez Kongres planu administracji Obamy stymulującego tworzenie nowych miejsc pracy. Wielu Republikanów uważa, że obniżka podatków powinna wygasnąć zgodnie z planem, co korzystając z republikańskiej retoryki z czasów przedłużenia cięć podatkowych Busha (ich beneficjentami byli przede wszystkim zamożni Amerykanie), oznacza, że Republikanie chcą podnieść podatki.

Pełen interesujących faktów o zmianach demograficznych i społecznych w Azji artykuł w The Economist (zawiera także odpowiedź na pytanie z ankiety). Mieszkańcy Azji Wschodniej rzadziej podejmują decyzje o małżeństwie, a jeśli już decydują się na ten krok to robią to później. W Japonii, Korei Południowej czy Hong Kongu średni wiek, w którym zawierane jest małżeństwo wynosi 29-30 dla kobiet i 31-33 dla mężczyzn. W USA te wskaźniku wynoszą odpowiednio 26 i 28 lat. Fascynujące dane przedstawia też poniższy wykres:

Za The Economist

Za The Economist

W nawiązaniu do powyższego artykułu, na blogu Daily Chart opublikowano wykres, którym na podstawie ekstrapolacji trendów demograficznych (prognozy na lata 2010-2015) wyznaczono datę ‘wygaśnięcia’ poszczególnych społeczeństw:

Za Daily Chart

Za Daily Chart

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (71) do "Do przeczytania: 28.08.2011"

  1. Czytelnik powiedział(a):

    “Smithsonian o przyczynach sukcesu fińskiego systemu edukacji”

    Kolejny dowód na to że im mniej hierarchii/elitaryzmu/współzawodnictwa tym lepiej dla społeczeństwa.

    “Republikanie chcą podnieść podatki.”

    Boże, co za zakłamanie, dobrze że nie mieszkam w USA, bo by mnie szlag trafił od amerykańskiej polityki, przy które nasze polska polityczna obłuda to pikuś.

  2. karroryfer powiedział(a):

    @Czytelnik – krytykujemy tu ( i słusznie) amerykańską politykę, rozwiązania podatkowe, edukacyjne i medyczne. Jednak mimo wszystko tamtejszy Smith żyje sobie o wiele lepiej niż w Polsce. Może ktoś ma dokładne dane nt. mediany płac w Polsce – bo jest to zdaje się około 1800 pln netto !( 500$/miesiąc – podawanie płace brutto należy nazwać manipulacja skoro na wyższy próg załapuje się u nas kilkanaście procent społeczeństwa).
    Dlatego w naszym wspólnym oburzeniu na obłudę amerykańskich polityków twierdzę że nasi są o WIELE bardziej obłudni.

  3. bla powiedział(a):

    no poziom rozwoju to jedno. ale z czego to wynika? na ich terenie ostatnia wojna miala miejsce w xix wieku, nie bylo u nich komunizmu, ani zaleznosci od zsrr przez 50 lat i to w zasadzie tylko dlatego u nich jest tak dobrze.

    ale i tak bym sie w sumie nie zamienil.

  4. Jaruzel.GPW powiedział(a):

    @karroryfer

    GUS rzadko publikuje takie dane. Corocznie mamy dane o średniej. W 2009 roku pojawiła się publikacja nt. struktury wynagrodzeń. Przebadano kilkanaście procent podmiotów zatrudniających powyżej 9 osób. Podstawowe wyniki jak i pełny raport tutaj:
    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_7257_PLK_HTML.htm

  5. asmoeth powiedział(a):

    @ Jaruzel.GPW:

    To badanie jest realizowane co dwa lata – wiem, bo mam w robocie zbiory danych z poprzednich edycji – więc strukturę można sobie na wszystkie strony analizować z taką właśnie częstotliwością. Inna sprawa, że GUS niechętnie się tym dzieli, eufemistycznie mówiąc.

  6. Jaruzel.GPW powiedział(a):

    @asmoeth

    Tak, wiem. W tym roku zgodnie z planem wydawniczym GUS, publikacja ma się ukazać później niż zwykle, bo w grudniu (ISSN 1640-6796). Czyżby chodziło o wybory?
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/POZ_tytulowy_pan_wydaw_GUS-2011.pdf

    Nie powiedziałbym, że się dzieli niechętnie. Po prostu rzadko publikuje ;) Oni też mają jakiś budżet i swoje prikazy. Poprzednie badania można znaleźć nawet w internetowym archiwum GUS, więc nie jest to jakaś pilnie strzeżona tajemnica.

  7. Czytelnik powiedział(a):

    “Jednak mimo wszystko tamtejszy Smith żyje sobie o wiele lepiej niż w Polsce.”

    Ja wiem, czy mają lepiej np. w kwestii opieki zdrowotnej ??? W sferze edukacji też im idzie kiepsko, skoro w rankingach PISA wyprzedzamy USA o kilka miejsc. System polityczny z całą tą skamieniałą konstytucją, dwupartyjnością czy ordynacją wyborczą też wydaje mi się gorszy od Polskiego.
    Oczywiście w większości dziedzina nas przebijają, ale ponad 120 lat zaborów i pół wieku komuny, zrobiło swoje :P

  8. karroryfer powiedział(a):

    @bla – wojny i komunizm nie wszystko tłumaczą. Wystarczy porównać nas i Czechy, Słowację ( z drugiej strony Węgry) nie mówiąc o takie Korei.
    Polska jest krajem wielkich “liberalnych” nierówności

    “Połowa pracownikówzatrudnionych w gospodarce narodowej otrzymała wynagrodzenie ogółem brutto do 2639,51 zł (mediana=decyl5=wynagrodzenie środkowe)” Dane za 2009

    Nie sądzę aby ta połowa była zainteresowana inwestownaniem w przyszłość, OFE itd. Co gorsze wielu z nich to młodzi ludzie.

    Apropo Finlandii – przy okazji chciałbym poruszyć jeszcze jeden mit. Aż dziwne że w tak postępowym kraju mają 1.6 mln szt broni palnej ( w Polsce 20 razy mniej – przy 6 krotnie większej liczbie ludności). I mimo że było tam zdaje się 3 głośne wypadki jej użycia w szkole to jestem prawie pewien że u nas “wypadków” śmiertelnych pobić, wypchnięć z pociągów ( zapraszam na trasę do Małkini po 20 ) itp jest znacznie więcej.Zresztą Finlandia ( zdaje się jest zaraz po USA po względem posiadania broni) nie jest w Europie jedyna. Jest też Szwajcaria czy Norwegia. Poruszam to świadomie na świeżo po wypadku tam bo nikt oczywiście nie postukuje aby dawać takie pozwolenia ( i na broń automatyczna) ludziom nie zrównoważonym psychicznie. Sorry za przydługiego offtopa.

  9. Trystero powiedział(a):

    @ karroryfer

    I mimo że było tam zdaje się 3 głośne wypadki jej użycia w szkole to jestem prawie pewien że u nas “wypadków” śmiertelnych pobić, wypchnięć z pociągów ( zapraszam na trasę do Małkini po 20 ) itp jest znacznie więcej.

    Co się dzieje? Niby dlaczego porównujesz 3 przypadki masakr z użyciem broni palnej do bardzo szerokiego wachlarza przestępstw w Polsce?

    Jeśli chcesz dyskusji o dostępności broni palnej to znajdź stosowne dane, badania, etc.

    Akurat fakt, że państwa skandynawskie mają jeden z wyższych w świecie wskaźników dostępności do broni poruszałem na blogu. Moim zdaniem, fundamentalną kwestią jest odpowiedź na pytania jaka część z tej broni to długa broń myśliwska (bardzo nieporęczna do załatwiana barowych/sąsiedzkich/rodzinnych zatargów).

    Skoro już jesteśmy przy temacie dostępności broni i liberalizacji dostępu do broni to zdradzę jeden z ważniejszych powodów, dla których jestem sceptyczny tym pomysłom: otóż, przyglądam się blogerom i komentatorom, którzy najmocniej krzyczą w Internecie o liberalizacji dostępu do broni, staram się odgadnąć ich stosunek do przemocy, stabilność emocjonalną i zadaję sobie pytanie: czy chciałbym by Ci ludzie mieli prawo wziąć naładowaną broń gdy wychodzą do baru, w którym zamierzam napić się kilku piw? Zgadnij jakiej udzielam sobie odpowiedzi :)

  10. poszi powiedział(a):

    @karroryfer,

    W Polsce są wyraźnie mniejsze nierówności niż w USA.
    http://en.wikipedia.org/wiki/File:Gini_since_WWII.svg
    W Polsce żyje się tylko 2,7 roku krócej niż w USA.
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_life_expectancy

    Od jakiś circa 300 lat (bo wcześniej to trudno porównywać) USA są o niebo bogatsze i bardziej rozwinięte od Polski. Fakt, że w takim kraju przeciętnemu obywatelowi żyje się tylko tak, jest wielką porażką.

  11. Jaruzel.GPW powiedział(a):

    Nie wiem, co ma posiadanie broni do systemu edukacji w Finlandii. Ale jeśli już to przecież w lutym tego roku prezydent podpisał nowelizację ustawy o broni i amunicji znoszącą właściwie uznaniowość policji.
    http://www.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,2011,nr,38/poz,195.html

    Radzę się zapoznać w art. 10. Uznaniowość istnieje właściwe tylko w przypadku broni do ochrony osobistej. Natomiast nie ma jej choćby w przypadku pozwolenia na broń sportową (wystarczy spełniać 3 ściśle określone warunki) czy broń pamiątkową (wystarczy dostać broń jako darowiznę). W dodatku w każdym przypadku pozwolenia można otrzymać zgodę na noszenie broni. A noszenie zgodnie z ustawą oznacza tylko: “każdy sposób przemieszczania ZAŁADOWANEJ broni”. Więc przemieszczanie się z niezaładowaną bronią bez zgody na noszenie, nie jest niezgodnie z ustawą.

    Mimo tylu ułatwień jakoś nie widać milionów Polaków chętnych do zakupu broni. Takie kwestie to zawsze ruch oddolny. Nie można nikogo odgórnie zmusić do zakupu broni jakby chciały pewne “wolnościowe jednostki”. Jeśli ludzie nie chcą tzn. że nie chcą.

    Poza tym rzeczywiście zgodnie z tym co pisze T., spora ilość przeciwników “gun control” to grupa ludzi o dość radykalnych poglądach i zapewne nierzadko równie kontrowersyjnym zachowaniu. Powiedzmy, że w większości to osoby widzące świat jedynie w dwóch kolorach.

  12. Ronald powiedział(a):

    Z tymi porównaniami Polski i USA trzeba uważać bo USA to kraj paradoksów.
    Przykładowo mnie zaskoczyła informacja, że w Nowym Jorku aż połowa rodzin nie posiada własnego samochodu.

  13. chybil powiedział(a):

    Dla mnie zaskoczeniem była informacja od kolegi z firmy (rodowity amerykanin pracujacy w US) że ma tylko 10 dni płatnego urlopu. Dowód anegdotyczny, szerszych danych nie znam ale nie chciałbym się z nim zamienić. Po co mi ten dobrobyt skoro nie mam kiedy się nim cieszyc?

  14. Trystero powiedział(a):

    @ Ronald

    Tak, tylko musisz się dowiedzieć w ilu procentach jest to wybór a w ilu brak możliwości finansowych. W NY wiele osób z klasy średniej nie ma samochodu. Nic lepszego nie przychodzi mi do głowy więc przypomnij sobie seriale telewizyjne z akcją w NY.

  15. chybil powiedział(a):

    Znalazłem raniking urlopowy (z 2009)
    http://www.mercer.com.pl/press-releases/1369080

  16. Ronald powiedział(a):

    @Trystero

    Trudno mi powiedzieć skąd to wynika. 60% rodzin nie posiadających samochodu ma niskie dochody ale to oznacza, że pozostałe 40% ma wyższe więc powód w ich przypadku może być inny. Ciekawe jest to, że zjawisko to nie występuje w tak widoczny sposób w innych miastach a USA generalnie przoduje jeśli chodzi o liczbę samochodów na tys. mieszkańców. Może więc chodzi także o specyfikę miasta, jego wielkość itd.

  17. Trystero powiedział(a):

    @ Ronald

    W rzeczy samej. Chodzi o to, że NY jest chyba jedynym amerykańskim miastem, w którym komunikacja publiczna jest efektywniejsza niż samochód. Jeśli dodasz do tego bardzo wysokie koszty parkingów, etc to wyjaśni się kwestia ilości samochodów w NY.

  18. inż. powiedział(a):

    I co z tym Singapurem? Jaka jest prawda? :-)

  19. Trystero powiedział(a):

    @ inż.

    Ech, no to jest chyba oczywiste. Rząd Singapuru stworzył i prowadzi portal randkowy.

  20. ogif powiedział(a):

    Właściwie sytuacja gdy wzraz ze wzrostem zamożności kraju zwiększają się różnice pomiędzy obywatelami jest naturalna.
    Trzeba silnej interwencji rządu żeby tak nie było. Z kolei taka interwencja może istotnie osłabić wzrost gospodarczy.

    Amerykanie bardziej akceptują duże różnice w dochodach niż Europejczycy. Mają silniejsze poczucie odpowiedzialności za swój osobisty los i przekonanie o tym że żyją w kraju szans.

    Można o USA napisać wiele krytycznych słów, ale mimo wszystko Europa Zachodnia ma się gorzej. Wzrost gospodarczy w ostatnich dziesięcioleciach wyraźnie słabszy niż amerykański i nic nie wskazuje na to żeby się to miało zmienić. A długotrwałe niższe tempo wzrostu z czasem doprowadzi do naprawdę dużej różnicy na niekorzyść Europy.

  21. szopen powiedział(a):

    @karroryref
    W przypadku Czech i Polski wojny wiele tłumaczą. Czechy ani w czasie 1 wojny światowej, ani 2giej, nie poniosły takch strat materialnych i “ludnościowych”, jak Polska. Z Węgrami nie wiem.

  22. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Wzrost gospodarczy w ostatnich dziesięcioleciach wyraźnie słabszy niż amerykański i nic nie wskazuje na to żeby się to miało zmienić.

    O RLY?

  23. ogif powiedział(a):

    @ Trystero # 22

    Porównaj ostatnie 25 lat w USA i Niemcy+Francja+Włochy.

  24. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Po pierwsze, sam sobie porównaj. Po drugie, dlaczego wybierasz sobie państwa z Europy? Porównaj średnią dla EU15.

  25. ogif powiedział(a):

    @ Trystero # 24

    Porównując efektywności modelu amerykańskiego i europejskiego nie bierzmy na warsztat np. Hiszpanii.
    Trzeba wyeliminować maksymalnie efekt renty biedy.

  26. ice devil powiedział(a):

    Decade Average Annual Growth
    1972-80 1981-90/1991-2000/2001-10/Ostatnie 25lat
    USA 2,14 2,30 2,17 0,68 1,72
    Francja 2,59 1,95 1,51 0,58 1,42
    Niemcy 2,64 2,05 1,47 0,81 1,51
    Włochy 3,32 2,22 1,42 0,13 1,31

  27. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    To wyeliminuj Hiszpanię, Grecję, Portugalię i zapewne Irlandię.

  28. ice devil powiedział(a):

    eu15 2,53/2,12/1,84/0,73/1,68

  29. Trystero powiedział(a):

    @ ide devil

    To jest GDP czy GDP per capita?

  30. ice devil powiedział(a):

    http://www.ers.usda.gov/Data/Macroeconomics/
    Real Per Capita Income (2005 dollars) Historical
    z tego Excela korzystałem

  31. Trystero powiedział(a):

    @ ice devil

    W takim razie mamy 4 punkty bazowe różnicy w średnim rocznym wzroście zamożności w ostatnich 25 latach.

  32. szopen powiedział(a):

    Hm… efekt renty biedy… A czy w takim razie nie powinno się z USA wyeliminować najbiedniejsze stany? :D

  33. Ronald powiedział(a):

    Chciałem zwrócić uwagę na fakt, że źródło na które powołuje się ice evil jest identyczne jak źródło gościa z linku Trystero.

  34. ice devil powiedział(a):

    Jest identyczne. Po prostu Europa nadgoniła USA przed latami 80 a później rozwijała się trochę wolnej.

  35. Czytelnik powiedział(a):

    @ogif:

    “Właściwie sytuacja gdy wzraz ze wzrostem zamożności kraju zwiększają się różnice pomiędzy obywatelami jest naturalna.”

    Masz rację, kapitalizm produkuje nierówności.

    “Z kolei taka interwencja może istotnie osłabić wzrost gospodarczy.”

    A niby narastające nierówności nie prowadzą do osłabienia wzrostu gospodarczego ???

    “Amerykanie bardziej akceptują duże różnice w dochodach niż Europejczycy.”

    Serio ???:

    http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/09/23/amerykanie-chca-zyc-w-szwecji/

    http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/09/24/och-slodka-ignorancjo-imperia-na-tobie-zbudowano/

    “Mają silniejsze poczucie odpowiedzialności za swój osobisty los i przekonanie o tym że żyją w kraju szans.”

    Jak od kołyski aż po grób karmi się ich taką propagandą, to nie dziwne że tak myślą.

    “Wzrost gospodarczy w ostatnich dziesięcioleciach wyraźnie słabszy niż amerykański”

    Co im po tym większym wzroście gospodarczym, jak w wyniku gigantycznych nierówności, większość owoców tego wzrostu zagarnia bogata mniejszość.
    Zresztą ile tego wzrostu wynika z realnej gospodarki, a ile z finansowych baniek.

  36. ogif powiedział(a):

    @ Czytelnik # 35

    Amerykanie nie chcą tak dużego rządu jak w Europie bo płacą podatki DOCHODOWE. W Europie jest znacznie większy udział podatków pośrednich.
    Tak to już jest że opodatkowanie pośrednie mniej wnerwia podatnika niż bezpośrednie. Więc Europejczyk naciska bardziej na duże rządowe wydatki, a Amerykanin bardziej na niższe podatki. Obaj naciskają na narastanie długu.

    Amerykańskie 1.72 wydaje się niewiele większe niż francuskie 1.42 średniorocznego wzrostu. Ale jednak przewaga jest po stronie USA. Czyli sine zróżnicowanie dochodowe mniej spowalnia niż etatyzm.

  37. ogif powiedział(a):

    Kapitalizm oprócz nierówności produkuje dobrobyt. Liberalniejsze wersje produkują więcej dobrobytu niż te bardziej etatystyczne. Jednak nie warto przesadzać z liberalizmem bo co za dużo to niezdrowo.

  38. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    Czyżby (link dał Trystero w którymś z wpisów):

    http://economistsview.typepad.com/economistsview/2011/02/changes-in-the-distribution-of-workers-hourly-wages-between-1979-and-2009.html

    Poprawna wersja tego, co napisałeś brzmi:

    “Kapitalizm oprócz nierówności dla wąskiej grupy produkuje także dobrobyt. Liberalniejsze wersje produkują więcej dobrobytu dla wybranych niż te bardziej etatystyczne. Jednak nie warto przesadzać z liberalizmem bo co za dużo to niezdrowo.”

  39. ogif powiedział(a):

    @ Mrx # 38

    Nie przestrzegasz regulaminu. Tutaj podobno nie wolno bredzić.

    Kapitalizm jest największym, najdonioślejszym wynalazkiem ludzkości. To jak dotąd zaledwie sto kilkadziesiąt lat, a w tym czasie zwykli ludzie poprawili swój dobrobyt WIELOkrotnie.
    Dawniej upływały setki lat, a byt nie poprawiał się wcale lub w zupełnie minimalnym stopniu.

  40. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Kapitalizm jest największym, najdonioślejszym wynalazkiem ludzkości. To jak dotąd zaledwie sto kilkadziesiąt lat, a w tym czasie zwykli ludzie poprawili swój dobrobyt WIELOkrotnie.

    A Ty myślisz, że to wynik kapitalizmu a nie rewolucji energetycznej?

    Amerykańskie 1.72 wydaje się niewiele większe niż francuskie 1.42 średniorocznego wzrostu. Ale jednak przewaga jest po stronie USA. Czyli sine zróżnicowanie dochodowe mniej spowalnia niż etatyzm.

    Rozumiem, że ze źródeł nadprzyrodzonych wiesz, że na tempo wzrostu wpływ ma jedynie nierówność dochodowa i etatyzm. Interesujące.

  41. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    Ale odniesiesz się do danych czy znowu napiszesz, że tak w zasadzie to się tym nie zajmujesz i tak ci się napisało?

  42. ogif powiedział(a):

    @ Trystero # 40

    Nie myślę, wiem!
    Przecież w wielu rejonach świata w XXw. przez długi czas nie było kapitalizmu i już wiemy do czego brak kapitalizmu prowadzi.

    Robisz się jakiś niesympatyczny. Albo masz zły dzień, albo nie przepadasz za kapitalizmem. Głównym generatorem rozwoju jest WOLNA KONKURENCJA LUDZI CHCĄCYCH ZAROBIĆ. Wynalażczość, rewolucje energetyczne i technologiczne też mają takie pochodzenie. Są bardziej skutkiem niż przyczyną.
    Na samo tempo wzrostu ma wpływ naprawdę wiele czynników. Prawdopodobnie śledziłeś to w naukowych publikacjach. Ja śledziłem. Służę tytułami jeśli chcesz.

  43. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Rzeczywiście nie mam do Ciebie cierpliwości. Kapitalizm definiowany jako system ekonomiczny, w którym środki produkcji są własnością prywatną a o alokacji środków produkcji decyduje kryterium zyskowności istnieje i w Europie i w USA stąd porównywanie USA i Europy by wykazać wyższość kapitalizmu jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.

    Stwierdzenie, że prywatna własność środków produkcji i prawo do ich alokacji na podstawie kryterium zyskowności jest fundamentem systemu ekonomicznego kreującego wzrost jest truizmem.

    Jeśli zdołasz wykazać, że rewolucja energetyczna była możliwa tylko i wyłącznie w systemie kapitalistycznym to może będziesz miał rację, z logicznego punktu widzenia, że skok zamożności obserwowany po Rewolucji Przemysłowej to zasługa kapitalizmu. Faktem jest, że kapitalizm istniał w Europie już w XVI, na pewno w XVII wieku i bez rewolucji energetycznej nie dał nawet małej części przyśpieszenia, które zapewniła Rewolucja Przemysłowa, która de facto było rewolucją energetyczną polegającą na tym, że ludzkość skorzystała z dźwigni operacyjnej, którą zapewniły energetyczne surowce kopalne, najpierw węgiel, potem ropa i gaz.

  44. zeus powiedział(a):

    @Trystero # 19

    Singapur od dość dawna próbuje wpływać na demografię poprzez motywację obywateli do określonych zachowań – więc w sumie żadna niespodzianka, chociaż obstawiałem prawo do strajku :-)

    http://en.wikipedia.org/wiki/Eugenics_in_Singapore

  45. ogif powiedział(a):

    @ Trystero

    Kapitalizm w XVI i XVII wieku?????
    Conajwyżej jakieś drobne jego zalążki. Dominował feudalizm.
    Kapitalizm to jednak dopiero wiek XIX i to jeszcze nie wszędzie.

    Oczywiście “kapitalizm” to tylko słowo i różnie może być rozumiane. Oczywiście są też różne wersje kapitalizmu. Z pewnością amerykańska jest inna niż francuska. Stąd sens pewnych porównań.
    Dla mnie najważniejszym elementem kapitalizmu, tym najbardziej nośnym jest swoboda gospodarowania i wynikajaca z niej wolna konkurencja.

  46. Jarema powiedział(a):

    A gdzie wy widzicie kapitalizm, szczegolnie taki opisany przez Trystero? Wszedzie gospodarka centralnie planowana, nacjonalizacja i socjalizm.

  47. Trystero powiedział(a):

    @ Jarema

    Widzisz, bo my już przesiąknęliśmy propagandą Wielkiego Brata, który wmówił nam, że żyjemy w systemie kapitalistycznym. Twoja wybitna inteligencja uchroniła Cię przed zgubnym wpływem tej propagandy. Daremny jednak Twój trud. Głusi jesteśmy na Twoje rzeczowe argumenty.

  48. Czytelnik powiedział(a):

    @ogif:

    “Tak to już jest że opodatkowanie pośrednie mniej wnerwia podatnika niż bezpośrednie.”

    Z podatkami pośrednimi (VAT, akcyzą) spotykamy się każdego dnia, więc wydaje mi się że to one bardziej kłują w oczy :P

    “Amerykańskie 1.72 wydaje się niewiele większe niż francuskie 1.42 średniorocznego wzrostu. Ale jednak przewaga jest po stronie USA.”

    Jednak biorąc pod uwagę fakt iż we Francji są mniejsze nierówności, francuska gospodarka ma bardziej “materialne” podstawy a opieka socjalna jest rozbudowana – to przewaga wydaje się być po stronie francuzów.

    “Czyli sine zróżnicowanie dochodowe mniej spowalnia niż etatyzm.”

    Ale to jest tylko wskaźnik wzrostu PKB, który nic nie mówi o tym skąd bierze się ten postęp, i w jaki sposób jest on dystrybuowany.

    “Kapitalizm oprócz nierówności produkuje dobrobyt.
    Liberalniejsze wersje produkują więcej dobrobytu niż te bardziej etatystyczne”

    Tak produkuje dobrobyt, ale dla pewnej mniejszości.

    “Kapitalizm jest największym, najdonioślejszym wynalazkiem ludzkości.”

    W imię zysku, konkurencji i złota świecącego. Amen :P

  49. Ronald powiedział(a):

    Tu nie chodzi o to czy kapitalizm jest zły czy dobry bo obecnie kapitalizm to oczywista oczywistość, tak jak demokracja ale o to jak wyciągamy wnioski.

    Nie rozumiem dwóch rzeczy:
    Dlaczego porównujemy USA akurat do Francji w aspekcie porównań USA do Europy od czego to zaczęto dyskusję? Tak wyszło? Czy ktoś miał konkretne powody?

    “Amerykańskie 1.72 wydaje się niewiele większe niż francuskie 1.42 średniorocznego wzrostu. Ale jednak przewaga jest po stronie USA. Czyli sine zróżnicowanie dochodowe mniej spowalnia niż etatyzm.”
    Intuicja podpowiada mi, że etatyzm to nic dobrego ale wniosek i tak wyciągnięty bez żadnych podstaw więc wciąż trzeba polegać na intuicji a nie na faktach.

  50. Jarema powiedział(a):

    Sztuczne zanizanie stop procentowych, nacjonalizacja bankow, skupowanie obligacji rzadowych przez banki centralne, pelno agencji i spolek rzadowych, rozbudowany socjal. Czy, aby nie jest to charakterystyka gospodarki sterowanej? Ja sie tylko pytam, a z takim sarkazmem to do piaskownicy.

  51. Trystero powiedział(a):

    @ Jarema

    Po pierwsze, zdanie Wszedzie gospodarka centralnie planowana, nacjonalizacja i socjalizm nie wygląda na zdanie pytające. Więc nie pytasz, a już na pewno nie pytasz się, chyba, że rzeczywiście prowadzisz dyskusję z sobą.

    Po drugie, rozmawialiśmy o systemie kapitalistycznym. Podaliśmy jego roboczą definicję. Jeśli na podstawie tej definicji i swojej wiedzy o świecie nie potrafisz ustalić czy funkcjonujemy w systemie kapitalistycznym to moim zdaniem masz wyraźne problemy kognitywne. Nie widzę sensu z Tobą dyskutować.

    Wolę iść do piaskownicy. Jestem pewien, że osoby, które tam spotkam będą dysponować dojrzalszym obrazem świata niż Ty.

  52. ogif powiedział(a):

    @ Czytelnik # 48

    1.W sprawie podatków empiria jest po mojej stronie. Tam gdzie dominuje PIT czyli w USA opodatkowanie całkowite jest niskie. Tam gdzie dominują pośrednie czyli w Europie opodatkowanie całkowite jest wysokie.
    Zakładam że poziom opodatkowania jest emanacją nacisków wyborców na rządowe wydatki i na same podatki.
    2.Jeśli różnica w rozwoju USA i Francji się utrzyma to w dłuuugim okresie doprowadzi do dużej dysproporcji w dobrobycie tych krajów.
    Rozumiem że Tobie bardziej podoba się model francuski niż amerykański. Ale zauważ że niepokoje społeczne większe są we Francji. Ergo samym zainteresowanym bardziej pasuje wersja amerykańska.
    3.Kapitalizm produkuje dobrobyt dla znakomitej większości ludzi, prawie dla wszystkich. Jednak wraz z narastaniem bogactwa pewne poziomy dobrobytu uważa się za “nędzę”, “dno”,”brak perspektyw” itd. Nie tak dawno dobrobytem był brak głodu, dzisiaj wielu drwi z pensji 1000 euro jako “głodowej”. Ludzie boleśnie przeżywają różnice dochodowe stąd bywają zrozpaczeni nawet całkiem sporym dobrobytem jeśli jest on mniejszy niż dobrobyt ich znajomych.

  53. ogif powiedział(a):

    @ Ronald # 49

    W Zachodniej Europie wyróżnia się cztery modele. Nordycki (Skandynawia), śródziemnomorski, anglosaski i kontynentalny (Francja, Niemcy, Austria, Belgia).
    Subiektywnie model kontynentalny uważam za najbardziej europejski bo obejmuje jądro zachodniej Europy. Obecnie Niemcy lekko zdemontowały parę elementów państwa opiekuńczego.
    Stąd Francja wydaje mi się fajna do porównywania z USA.

  54. karroryfer powiedział(a):

    @Trystero #40
    O broni w Finlandii napisałem na podstawie prostego skojarzenia – wyczytałem własnie wcześniej że jest to trzeci kraj na świecie ( po USA i Jemenie – ta pierwsza 3 jest mocno symptomatyczna ).
    Natomiast system edukacyjny ( generalnie społeczny ) wydaje się być ( nie jestem ekspertem) zdecydowanie różny.
    Tego typu kontrastowe zestawienia + obalanie innych mitów sam tutaj prezentujesz ( i za to zresztą lubię tęgo bloga).
    Był to zapewne offtop co zresztą zaznaczyłem.

    Nie bardzo rozumiem twoją reakcję ale chyba pisząc w tym kontekście o “najgłosniej krzyczących” zamierzasz mnie ( i przy okazji kilka innych znacznie lepiej piszących osób – np. cynika z 2grosze ) obrazić.
    Ok rozumiem nie zamierzam się szarogęsić na TWOIM blogu

    PS. Niespecjalnie mnie interesuje kolejna dyskusja o broni. Poglądy ma ukształtowane(zakazy broni ale też narkotyków itp mogą mieć sens w krajach wyspiarskich a nie tranzytowych jak nasz ) i uważam że jest kilka ważniejszych spraw do dyskusji. Ale ponieważ lubisz statystyki to jest np.
    http://www.statystyka.policja.pl/portal/st/952/50844/Przestepstwa_przy_uzyciu_broni.html
    http://www.statystyka.policja.pl/portal/st/930/50841/Bron__pozwolenia.html
    W której można dopatrzyć się niewielkiej korelacji do ilości broni krótkiej ale nie całości – jednak znacznie bardziej oczywisty jest wyraźny spadek liczby przestępstw z użyciem wszelkiej broni w tym proporcjonalnie palnej.

    PS2. Zauważyłem że ostatnio z coraz większą łatwością przychodzi ci insynuowanie innym poziomu piaskownicy itp. Masz prawo na SWOIM blogu – ale dla mnie to jest wyraźna zmiana na gorsze ( kiedyś częściej odpowiadałeś argumentami)

  55. Trystero powiedział(a):

    @ karroryfer

    Zauważyłem że ostatnio z coraz większą łatwością przychodzi ci insynuowanie innym poziomu piaskownicy itp. Masz prawo na SWOIM blogu – ale dla mnie to jest wyraźna zmiana na gorsze ( kiedyś częściej odpowiadałeś argumentami)

    Argumentami mogę odpowiadać na argumenty. Porównanie trzech szkolnych strzelanin w Finlandii do całego wachlarza przestępstw w Polsce było tak absurdalne i niedorzeczne, że odpowiedź, której Ci udzieliłem wydała mi się najbardziej odpowiednia.

  56. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    “1.W sprawie podatków empiria jest po mojej stronie. Tam gdzie dominuje PIT czyli w USA opodatkowanie całkowite jest niskie. Tam gdzie dominują pośrednie czyli w Europie opodatkowanie całkowite jest wysokie.”

    Z czego wnosisz?

    Hint: http://www.oecd.org/document/45/0,3746,en_21571361_44315115_47822637_1_1_1_1,00.html

  57. Czytelnik powiedział(a):

    @ogif:

    “1.W sprawie podatków empiria jest po mojej stronie.”

    Patrz post wyżej :P

    “2.Jeśli różnica w rozwoju USA i Francji się utrzyma to w dłuuugim okresie doprowadzi do dużej dysproporcji w dobrobycie tych krajów.”

    Jesteś wróżką ??? :P

    “Ale zauważ że niepokoje społeczne większe są we Francji.”

    Jakie niepokoje ???

    “Ergo samym zainteresowanym bardziej pasuje wersja amerykańska.”

    Sami zainteresowani są strasznymi ignorantami, co udowadniałem linkami.

    “3.Kapitalizm produkuje dobrobyt dla znakomitej większości ludzi, prawie dla wszystkich.”

    Podobnie można powiedzieć o komunizmie w ZSRR, też produkował dobrobyt, bo przecież znakomitej większości mieszkańców tego kraju żyło się lepiej pod koniec XX wieku niż na jego początku :P W wartościach bezwzględnych “dobrobyt” rośnie z czasem w każdym systemie.

    “Ludzie boleśnie przeżywają różnice dochodowe stąd bywają zrozpaczeni nawet całkiem sporym dobrobytem jeśli jest on mniejszy niż dobrobyt ich znajomych.”

    Trudno nie przeżywać boleśnie takiej grandy w biały dzień.

    “Subiektywnie model kontynentalny uważam za najbardziej europejski bo obejmuje jądro zachodniej Europy.”

    Cherry picking ???

    “Stąd Francja wydaje mi się fajna do porównywania z USA.”

    Cherry picking ???

    Cherry p

  58. ogif powiedział(a):

    @ Czytelnik # 57

    Właściwie to nie wiem czy piszesz poważnie czy tylko dla przekomarzanek.
    1.Zlinkowane w #56 zestawienie podatku DOCHODOWEGO w niczym nie uchybia mojej tezie. To że większość krajów europejskich ma podatki dochodowe większe niż w USA to nie znaczy że nie dominują tam podatki pośrednie. Po prostu w Europie są dużo wyższe podatki.
    2.Nie trzeba być wróżką. Procent składany ma sporą siłę i nawet niezbyt duża różnica w prędkości rozwoju z czasem doprowadza do wielkiej przewagi tego co rozwija się szybciej.
    3.Jeśli nie znasz zamiłowania Francuzów do gigantycznych protestów i manifestacji to nie jesteś w temacie.
    4.Nie każdy system produkuje dobrobyt. Przykładowo Wenezuela jest obecnie biedniejsza niż była 60 lat temu. To z pewnością nie było łatwe zważywszy gigantyczne zasoby ropy w tym kraju. Jednak się udało! Dzięki stosowaniu recept do których wielu z was tęskni (żadnego liberalizmu, dbanie o równe dochody).

  59. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    “1.Zlinkowane w #56 zestawienie podatku DOCHODOWEGO w niczym nie uchybia mojej tezie. To że większość krajów europejskich ma podatki dochodowe większe niż w USA to nie znaczy że nie dominują tam podatki pośrednie. Po prostu w Europie są dużo wyższe podatki.”

    Jasne. Twierdzisz, że w przypadku podatków bezpośrednich wyborcy boleśniej odczuwają konieczność ich płacenia, dlatego naciskają na ich obniżenie. No więc chyba nie naciskają, bo w krajach europejskich są wyższe.

  60. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Przykładowo Wenezuela jest obecnie biedniejsza niż była 60 lat temu. To z pewnością nie było łatwe zważywszy gigantyczne zasoby ropy w tym kraju.

    Wenezuela jest bogatsza niż w 1950 roku, przynajmniej jeśli chodzi o PKB per capita. Tym niemniej, gospodarcze rezultaty Wenezueli są fatalnie w ostatnich 60 latach. Co ciekawe. PKB per capita zaczął spadać od połowy lat 70′ do połowy lat 90′. Po dojściu Chaveza do władzy PKB per capita przez 12 lat wzrósł o około 30%. Żadna w tym zasługa Chaveza. Ceny ropy naftowej wzrosły kilkukrotnie. Tym niemniej samo podawanie PKB per capita może zaniepokoić niejednego internetowego liberała :)

  61. ogif powiedział(a):

    # 59

    W krajach europejskich podatki pośrednie są wyższe od bezpośrednich.

    # 60

    Balcerowicz ostatnio wydał książkę gdzie podaje dane że w 2010r. tylko dwa kraje były biedniejsze (jak najbardziej per capita) niż w 1950r. Wenezuela i Haiti.

  62. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    No i? Podatki bezpośrednie są wyższe niż w USA. Gdyby było tak, jak piszesz, ich poziom byłby niższy. Innymi słowy – tworzysz teorie, bo tak ci pasuje.

  63. ogif powiedział(a):

    @ Mrx # 62

    Jakoś zdumiewająco trudno Ci załapać że amerykańskie podatki dochodowe są relatywnie wysokie w stosunku do amerykańskich podatków pośrednich oraz że europejskie podatki dochodowe są relatywnie niskie w stosunku do europejskich podatków pośrednich.

  64. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    Czyli twoim zdaniem Europejczycy nie potrafią liczyć i nie wiedzą, ile płacą PIT i ZUS?

  65. ogif powiedział(a):

    @ Mrx # 64

    Przede wszystkim nie potrafią liczyć ile płacą podatków pośrednich.
    Najbardziej boli gdy X sobie wypracuje jakiś dochód i sam musi zapłacić od tego podatek. Mniej boli gdy dostaje tylko na świstku jakieśtam teoretyczne składki. A najmniej boli gdy płaci VAT w sklepie.

  66. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    “Przede wszystkim nie potrafią liczyć ile płacą podatków pośrednich.”

    Ok, ale Europejczycy i tak płacą więcej podatków bezpośrednich niż Amerykanie. Więc?

    “Najbardziej boli gdy X sobie wypracuje jakiś dochód i sam musi zapłacić od tego podatek. Mniej boli gdy dostaje tylko na świstku jakieśtam teoretyczne składki.”

    Amerykanów boli bardziej chociaż płacą mniej?

  67. xxx powiedział(a):

    @ Ronald, @Trystero
    W każdym kilkumilionowym mieście z dobrym systemem komunikacji miejskiej WIĘKSZOŚĆ RODZIN NIE MA SAMOCHODU. W Berlinie też większość rodzin nie ma samochodu. Bo po prostu prostu METRA NIE PRZEŚCIGNIESZ SAMOCHODEM – nawet licząc czas potrzebny na dojście z domu do stacji i ze stacji do miejsca przeznaczenia.
    Samochód w takim mieście służyłby tylko do wyjazdów za miasto – a ile razy się to robi? 3 – 4 razy w miesiącu? Na te kilka dni w miesiącu można przecież samochód wynając.

  68. ogif powiedział(a):

    @ Mrx # 66

    Dochodowe europejskie są zbliżone do amerykańskich (a już na pewno będą po wygaśnięciu ulg).
    Oprócz tego Europa serwuje swoim obywatelom gigantyczne podatki pośrednie. Gdyby rządy europejskie próbowały uzyskiwać tak duże środki jak uzyskują z VAT i akcyzy za pośrednictwem podatków dochodowych to europejscy wyborcy zmieniliby orientację. Bardziej pilnowaliby niższych podatków niż wyższych wydatków publicznych. Czyli sposób opodatkowania ma znaczenie.

    Jeśli to jest w dalszym ciągu niezrozumiałe to się poddaję.

  69. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    Ale zaglądałeś do linka, którego podałem? Jeśli nie, to wyjaśniam czemu bredzisz.

  70. ogif powiedział(a):

    @ Mrx # 69

    Dosyć wieśniacko się do mnie odnosisz. W dodatku jesteś ponadprzeciętnie upierdliwy. Nie ma sensu żebyśmy kontynuowali tą rozmowę.

  71. mrx powiedział(a):

    @ ogif

    Kto sieje wiatr ten… Miłego dnia ;)

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player