Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 11.06.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 11.06.2011 | Komentarze (26) »

Porcja linków na sobotę:

Interesujący tekst w The New York Review of Books na temat kontrowersji związanych z lekami psychoaktywnymi. Artykuł omawia między innymi książkę Irvinga Kirscha pod tytułem: The Emperor’s New Drugs: Exploding the Antidepressant Myth. Motywem przewodnim tej książki jest idea, że leki antydepresyjne nie są w swoim działaniu istotnie bardziej efektywne od placebo przy niedających się ignorować efektach ubocznych. Takich jak w przypadku Zyprexy.

Księgosusz, czyli pomór bydła został uznany za drugą chorobę po ospie prawdziwej, która została eradykowana z powierzchni Ziemi. Zwycięzcami, podobnie jak w przypadku ospy prawdziwej, okazały się szczepionki.

Fascynujące zestawienie pokazujące zatrudnienie w poszczególnych zawodach w USA, w latach 1850-2000, z podziałem na mężczyzn i kobiety.

Dwadzieścia dwa wykresy ekonomiczne, zajmującego się głównie nierównościami ekonomicznymi w USA.

Jest taka anegdota opisująca różnicę pomiędzy horyzontami czasowymi, w których planują chińscy i zachodni politycy. Były chiński premier, zapytany na początku lat 70’ o to jak ocenia skutki Rewolucji Francuskiej miał odpowiedzieć, że jest za wcześnie by wyrazić opinie. Rzecz w tym, że Zhou Enlai najprawdopodobniej odpowiadał na pytanie o skutki protestów studenckich w Francji w maju 1968 roku. To drobne nieporozumienie zrodziło wspaniałą anegdotę.

The Economist o tym, że ikona prawicy we Włoszech, Silvio ‘Bunga, Bunga’ Berlusconi jest politykiem, który przegrał przyszłość Włoch.

Interesujący tekst o spółkach, które założyciele Groupona, Eric Lefkofsky i Brad Keywell, wcześniej wprowadzili na rynek publiczny. Jednym zdaniem: spółki radzą sobie przyzwoicie ale nie są to ‘następcy Google czy Amazona’.

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd stworzyła poradnik dla inwestorów zainteresowanych inwestowaniem w spółki powstałe w wyniki odwrotnych przejęć. O tym firmach zrobiło się głośno z powodu kilku skandali związanych z oszukańczymi raportami finansowymi. Ostatni skandal związany jest z firmą Sino-Forest. Porady SEC sprowadzają się do zdania: nie bądź głupszy niż ustawa przewiduje.

Wykres dnia: wydatki militarne na świecie (o wydatkach militarnych i wzroście gospodarczym pisałem na blogu), czyli USA i reszta świata:

Za Daily Chart

Za Daily Chart

A co Wy przeczytaliście ostatnio?

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (26) do "Do przeczytania: 11.06.2011"

  1. Czytelnik powiedział(a):

    Bezrobocie w USA w latach 30-tych ubiegłego wieku, niższe niż się powszechnie sądzi:

    “http://edgeofthewest.wordpress.com/2008/10/10/very-short-reading-list-unemployment-in-the-1930s/”

  2. kow powiedział(a):

    Artykuł wskazujoncy na kulturwe podstawy kreatywnej ksiengowości Dalekiego Wschodu.
    To co dla nas jest oszustwem ,oni traktujom jako akceptowalne poszukiwanie ideału…

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/2011/04/05/tajniki-statystyki-dalekiego-wschodu/

  3. Bebok powiedział(a):

    Może przypadkiem ktoś o tym nie wie, czyli koszt długu vs. koszt kapitału własnego:
    http://klid.pl/link/4007/dlaczego-przedsiebiorstwa-finansuja-sie-dlugiem-i-dlaczego-jest-to-pozytywne/

  4. mietek powiedział(a):

    kilka pytan do autora, innych komentujacych.

    kwestia No. 1: czy nie sadzisz, ze sugestia, w ktorej zwyciezcą w eliminacji czynnika chorobotworczego “odpowiedzialna” jest szczepionka jest zbyt daleko posunieta?

    co wzbudza moje watpliwosci:
    1.The disease was mainly spread by direct contact and by drinking contaminated water, although it could also be transmitted by air.[11]

    czy prawdziwym, a cichym zwyciezcza nie jest (byc moze), raczej poprawa “jakosci” wody czy tez ogolny wzrost poziomu higieny? dostepnosc antybiotykow?

    2. ideą szczepien jest ochrona zdrowia jednostkowego oraz calej populacji. tozsama idea towazyszy uzywaniu np. prezerwaty przy spolkowaniu.

    mysle jednak, ze nie bedziesz na tyle lekkomyslny aby twierdzic, ze furda hiv kiedy ma sie prezerwatywe?

    podsumowujac: skad wiec taka graniczaca z pewnoscia wiara lub zaufanie w arcy-skutecznosc szczepien? czy jest to objaw przejaskrawienia opinii wobec kontry dla argumentow tzw.”ruchu anty-szczepieniowego”?

    kwestia No.2:
    piszesz:
    The Economist o tym, że ikona prawicy we Włoszech, Silvio ‘Bunga, Bunga’ Berlusconi jest politykiem, który przegrał przyszłość Włoch.

    a) czy mozesz wskazac gdzie w tekscie The Economist nazywa p. “bunga bunga” – prawicowcem lub “ikona prawicy”?
    b) co jest warunkiem koniecznym, a co wystarczajacym aby zaetykietowac kogokolwiek mianem np.: ikona prawicy, ikona lewicy? bo chyba nie ma na to wplyw konkurowania z “liderem bloku lewicy” w wyborach.
    c) wrescie, najwazniejsze byc moze, do winnych “przegrania przyszlosci” swoich krajow mozna, zdaje sie, bardziej zaliczyc:
    - Jose Socratesa – portugalskiego socjaliste, bylego juz premiera;
    - José Luis Rodríguez Zapatero – hiszpanskiego socjaliste/socialdemokrate – jeszcze obecnego premiera;
    - Jeorios Andreas Papandreu – przewodniczący Międzynarodówki Socjalistycznej – obecny premier Grecji
    - Ferenc Gyurcsány – socjalista wegierski – byly premier.

    chociazby ci ww. panowie sa ikonami stereotypu, ze to srodowiska socjalistyczne/lewicowe zaprzepaszczaja przyszlosc swojego kraju i swoich rodakow.

    zgodzisz sie z tym?

  5. e_djur powiedział(a):

    Wzmianka o odwróconych przejęciach nasunęła mi tekst o chińskich firmach popadających w kłopoty.
    Link: http://english.cntv.cn/program/china24/20110610/102806.shtml

  6. Trystero powiedział(a):

    @ mietek

    kwestia No. 1: czy nie sadzisz, ze sugestia, w ktorej zwyciezcą w eliminacji czynnika chorobotworczego “odpowiedzialna” jest szczepionka jest zbyt daleko posunieta?

    Nie, absolutnie nie jest zbyt daleko posunięta.

    czy prawdziwym, a cichym zwyciezcza nie jest (byc moze), raczej poprawa “jakosci” wody czy tez ogolny wzrost poziomu higieny? dostepnosc antybiotykow?

    Nie, nie jest.

    ideą szczepien jest ochrona zdrowia jednostkowego oraz calej populacji. tozsama idea towazyszy uzywaniu np. prezerwaty przy spolkowaniu.

    mysle jednak, ze nie bedziesz na tyle lekkomyslny aby twierdzic, ze furda hiv kiedy ma sie prezerwatywe?

    Myślę, że tylko skończony głupek może porównać terapeutyczne działanie szczepionki i prezerwatywy.

    podsumowujac: skad wiec taka graniczaca z pewnoscia wiara lub zaufanie w arcy-skutecznosc szczepien? >/em>

    Z badań naukowych.

    czy jest to objaw przejaskrawienia opinii wobec kontry dla argumentow tzw.”ruchu anty-szczepieniowego”?

    Ruch anty-szczepionkowy nie jest odpowiednikiem konsensusu w wakcynologii tak jak kreacjoniści młodej Ziemi nie są odpowiednikiem konsensusu w geologii.

    czy mozesz wskazac gdzie w tekscie The Economist nazywa p. “bunga bunga” – prawicowcem lub “ikona prawicy”?

    Dlaczego miałbym to robić?

    co jest warunkiem koniecznym, a co wystarczajacym aby zaetykietowac kogokolwiek mianem np.: ikona prawicy, ikona lewicy? bo chyba nie ma na to wplyw konkurowania z “liderem bloku lewicy” w wyborach.

    Myślę, że bycie premierem najdłużej sprawującym władzę w ostatnim półwieczu jest wystarczające.

    wrescie, najwazniejsze byc moze, do winnych “przegrania przyszlosci” swoich krajow mozna, zdaje sie, bardziej zaliczyc:

    Być może. Problem polega na tym, że nie odczuwam potrzeby by pisać o popełniających błędy lewicowych politykach za każdym razem gdy piszę o popełniających błędy prawicowych politykach.

    chociazby ci ww. panowie sa ikonami stereotypu, ze to srodowiska socjalistyczne/lewicowe zaprzepaszczaja przyszlosc swojego kraju i swoich rodakow.

    zgodzisz sie z tym?

    Nie wiem co to jest ikona stereotypu. Nie spotkałem się z takim stereotypem.

    To jeden z Twoich pierwszych komentarzy na blogu i zdajesz się celować w rozpętanie flejmu o szczepionkach i polityce. Stąpasz po cienkim lodzie. Jeden nierozważny krok i lądujesz w Spamie.

  7. mietek powiedział(a):

    witam ponownie,

    w kolejnosci waznosci:

    po pierwsze bardzo przepraszam jesli moj komentarz mogl implikowac jakiekolwiek pandemonium, ktorego Ty jako gospodarz ( z powodow oczywistych) nie zyczysz sobie tutaj!!!

    po drugie obserwujac Twoje “blogowanie” w sposob ciagly od ok 5 lat( jeszcze z czasow przed ifin24) zauwazylem, ze na pewne sprawy masz ciekawe zdanie czy tez ogolniej mowiac spojrzenie. dzis zapragnalem dopytac Ciebie w jednej, dwoch kwestiach aby rozszerzyc czy, tez moze nawet bardziej bardziej, usystematyzowac swoj poglad bo w pozostalych w sumie nie bylo nawet punktu zaczepienia do polemiki, dociekan.

    po trzecie zaluje, ze zamiast podjac dyskusje chociazby w szczatkowym zarysie uzyles takiej formy, ktora zamiesciles.

    wnioskuje z niej, ze w eufemistyczny sposob pokazales mi drzwi i zazadales abym nie psul wiecej powietrza albo tendencji. troche mnie to zmartwilo bo myslalem, ze jestes bardziej otwarty, ale masz prawo.

    pozdrawiam,

    ps. 595 wyników wyszukiwania dla “ikony prawicy”, a 47 dla “ikona stereotypu” tak na “erystycznym marginesie”, ktorego do tej pory nie ma(!).

  8. Trystero powiedział(a):

    @ mietek

    po trzecie zaluje, ze zamiast podjac dyskusje chociazby w szczatkowym zarysie uzyles takiej formy, ktora zamiesciles.

    Ale zrozum, że nie będę dyskutował o rzeczach oczywistych – na przykład o tym czy o eradykacji ospy przesądziły masowe szczepienia. Nie dyskutuje też o tym, czy Ziemia ma 7000 lat albo o tym czy Księżyc jest z sera.

    Akurat mojego zdania w kwestii szczepionek łatwo się domyśleć bo wiadomo, że tam gdzie nie mam eksperckiej wiedzy skłaniam się ku konsensusowi naukowemu.

    Natomiast w kwestii Berlusconiego z mojego punktu widzenia trollowałeś. Berlusconi jest fatalnym politykiem prawicy. Są też efektywni politycy prawicy. Historia zna wielu fatalnych polityków lewicy. Byli też wybitni politycy lewicowi. To sprawy oczywiste dla kogoś nie zacietrzewionego ideologicznie.

    Skoro przeczytałem tekst o fatalnym polityku prawicowym to wrzucam go ‘do przeczytania’ i do głowy nie przychodzi mi, że muszę wspomnieć o fatalnych politykach lewicy. Funkcjonujemy po prostu na innych poziomach zaangażowania ideologicznego.

  9. kujawianin powiedział(a):

    A propos obserwowania bloga Trystero 5 lat. Ja na ten blog natrafiłem po raz pierwszy w salon24.pl i było to chyba przy okazji wyborów w Polsce w 2007 roku. Trystero, od jak dawna prowadzisz bloga (w którymkolwiek miejscu)?

  10. Trystero powiedział(a):

    @ kujawianin

    Nie pamiętam ale zacząłem w salonie.24 a wcześniej w Internecie głównie konsumowałem treści. Inna sprawa, że blog na salonie.24 był eksperymentem pod każdym możliwym względem.

  11. belzebub powiedział(a):

    A jest gdzieś dostępne archiwum z okresu s24?

  12. Bebok powiedział(a):

    Ja na ten blog trafiłem z ulubionego miejsca Trystero, czyli z wykopu. hihaho

  13. Trystero powiedział(a):

    @ belzebub

    Nie jest. Nie przejmuj się tym jednak – wtedy niewiele pisałem o ekonomii i finansach.

  14. GTC powiedział(a):

    # 3

    “Może przypadkiem ktoś o tym nie wie, czyli koszt długu vs. koszt kapitału własnego:”

    Patrzcie, jak to przypadki chodzą po ludziach! Podzielę się więc z Wami pewną smutną refleksją.

    Jeśli nie wie to się dowie i mu się to zapewne przyda, z tym że niestety zalinkowany artykuł wręcz pełen jest różnych nieścisłości, które jednak da się wyłapać dopiero przy pewnym poziomie wiedzy na ten temat.

    Jednak wcale nie odsądzam jego autora od czci i wiary bo nawet profesory mają poważne problemy z tym tematem, o czym przekonałem się właśnie parę dni temu.

    Zbiegiem okoliczności, w czwartek, schroniłem się w księgarni, bo zaskoczył mnie deszcz. Przeglądałem różne pozycje dla zabicia czasu aż doszedłem do sekcji ekonomicznej.

    Tam moje oko trafiło na nowe wydanie książki autorstwa prof.dr.hab X, poświęconej finansom przedsiębiorstw.

    Otworzyłem ją akurat na koszcie kapitału, bo mnie ta tematyka interesuje, i to co przeczytałem, na chybił trafił, aż mną wstrząsnęło. Przeglądam więc dalej i trafiam na kolejne kwiatki, właśnie w temacie koszt długi i kapitału własnego oraz wpływu na nie dźwigni finansowej.

    W końcu, z ciekawości, wydałem pięć dych na tę książkę choć wcale nie planowałem jej zakupu. Wczoraj przeczytałem ją dokładniej i stwierdziłem, ze zdumieniem, że autor tak naprawdę to nie rozumie tej tematyki do końca, choć uchodzi za eksperta (współpracuje min z GPW).

    No cóż mówię sobie, może ja się mylę (choć to założenie czysto fikcyjne) więc sprawdzam te moje wątpliwości w paru publikacjach zachodnich, gdzie te sprawy są dokładnie wyjaśnione od, co najmniej, 30 lat.

    Inne, trochę bardziej dyskusyjne kwestie, są szeroko opisane w literaturze od minimum 5 lat, a nawet rzekłbym 10 lat, co dowodzi, że ekspert naukowiec, nie jest na bieżąco z czołową literaturą tematu. Co zaskakuje i zastanawia.

    I teraz czas na małą konstatację, nawiązującą do mojej dyskusji z Dorotą, w poprzednim wątku o doradcach inwestycyjnych.

    Jak i skąd doradca przygotowujący się do egzaminu i potem w codziennej praktyce może się dowiedzieć, że czasem to czego go uczą i to co czyta w naszej “czołowej” literaturze tematu zarządzanie finansami i inwestycjami to wręcz wierutne bzdury, które swojej nieświadomości przyjmuje za dobrą monetę? I nie mam tu na myśli jakichś subtelności lecz kwestie o zasadniczym znaczeniu.

    I jaka będzie jakość jego doradztwa w tych sprawach?

  15. mietek powiedział(a):

    @ Trystero z 12 Czerwiec 2011 @17:20

    chce Ciebie zapewnic, ze i ja twardo stapam po ziemi.

    jak juz napisalem we wczesniejszej wypowiedzi -nie mialem zamiaru podwazac Nauki ( tej przez “N”)- co lakonicznie nazwalem wywolywaniem pandemonium. Bylem gotow przyrownanie mnie do “skonczonego glupka” zlozyc na niedzielna kanikule badz tepienie “postepowocow mysli naukowej” w zarodku, ale nie spodziewalem sie quasi grozby.stad proba kulturalnego wycofania sie z mojej strony.

    ale widzac, ze nie zamykasz przede mna swoich podwoi ( przynajmniej tak to odbieram) pozwole sobie wrocic do naszych baranow i to najklarowniej jak potrafie stapac po “cienkim lodzie”- chce zwrocic uwage, ze szczepienia jak i np. prezerwatywa to profilaktyka (raczej niz terapeutyka w przypadku “gumy”),takie quasi ubezpieczenie, ktore niektorzy “wykupuja” i mysla, ze sa nienarazeni/wolni od wszystkich ryzyk…na tyle “wolni” ze chociazby zasady higieny przestaja dla nich miec znaczenie…wkrada sie lekkomyslnosc, glupota, testowanie limitow bo “jestem przeciez ubezpieczony”.

    co do 2 kwestii – rownie delikatnie stapajac – nie moglem sie doszukac w ekonomiscie (obaj zgodzimy sie ze posluzyles sie autorytetem) tego okreslenia – ikona prawicy- ktorym sie posluzyles postanowilem dopytac.

    pozniejsze pytania nasunely sie same z racji tego, ze trudno mi uznac p. “bunga bunga” za prawicowca stricto sensu…chyba ze w opozycji do niektorych lewicowcow, centro-lewicowcow.

    to tyle w kwestii trollingu…

    raz jeszcze przepraszam za zamieszanie. rozumie, ze mogles miec na uwadze dobro wspolne – blog – ale czasem mozna stracic opinie lub nawet dwie za szybko porzadkujac interlokutora do “treszu”.

    pozdrawiam raz jeszcze,

    ————————————

    @ kujawianin 12 Czerwiec 2011 @17:27

    ja takze bylem pewnien tego 2007r, stad tez ok. 5 lat.

  16. Trystero powiedział(a):

    @ mietek

    Nie wiem czy w przypadku prezerwatyw i szczepień występuje zjawisko kompensacji ryzyka. Wiem natomiast, że efekt kompensacji ryzyka, który miał na przykład występować przy pasach bezpieczeństwa, nie istnieje. A przynajmniej nie ma na niego dowodów empirycznych. Jeśli masz badania o kompensacji ryzyka w przypadku prezerwatyw czy szczepień to podaj linki, poczytam.

    pozniejsze pytania nasunely sie same z racji tego, ze trudno mi uznac p. “bunga bunga” za prawicowca stricto sensu…chyba ze w opozycji do niektorych lewicowcow, centro-lewicowcow.

    Nie znalazłem poważnego źródła, które kwestionuje położenie ‘Bunga Bunga’ na prawej stronie sceny politycznej we Włoszech.

  17. Bebok powiedział(a):

    @GTC: a mógłbyś podać współczesną koncepcję szacowania kosztu kapitału własnego? Bo nawet w angielskojęzycznych źródłach spotykam się tylko z modelami CAPM i APT.

  18. GTC powiedział(a):

    @ Bebok

    “a mógłbyś podać współczesną koncepcję szacowania kosztu kapitału własnego?”

    Polecam choćby zapoznanie się z publikacjami Pablo Fernandeza, dostępnymi na SSRN a dodatkowo np. Ignacjo Velez_Pareji.

    Przy czym wypada zaznaczyć, że sprawa wcale nie jest taka do końca jasna ani rozstrzygnięta, bo tu faktycznie wciąż wydaje się dominować CAPM, mimo swoich słabości a mainstreamowy bastion wcale nie chce odpuścić.

  19. Bebok powiedział(a):

    @GTC:
    dzięki wielkie, ciekawe teksty. A tak w ogóle to ja jestem autorem tamtego tekstu i celowo nie dawałem wzorów na emisje obligacji, akcji uprzywilejowanych, akcji zwykłych, żeby nie gmatwać, bo to dla mainstreamu miało być, który nie czai dlaczego zysk zatrzymany nie jest darmowy.

  20. karroryfer powiedział(a):

    @GTC “na nowe wydanie książki autorstwa prof.dr.hab X”
    Strasznie denerwują mnie tego typu eufemizmy – dlaczego mamy nie polemizować otwarcie z bredniami wygłaszanymi przez (np.) profesorów – przecież oni oficjalne namaszczenie na autorytet naukowy dostają w pałacu prezydenckim i zwykle nie odmawiają występowania w mediach jako tacy. Skąd ja czy inny biedny student ma dowiedzieć się ( nie specializując się w danej dziedzinie) że tezy głoszone przez takiego naukowca są bredniami sfalsyfikowanymi (np) w ostatnich latach.
    Lub co gorsza jak w tym przypadku – skąd czytelnik kupujący taką książkę ma wiedzieć że dostaje towar nie tylko nieświeży ale nawet trujący …?

    PS. Zrozumiałbym jeśli wynika to z ostrożności procesowej (i głupiego polskiego prawa które chroni nadmiernie “dobra osobiste” postaci publicznych). Ale w tym przypadku sprawa jest jak wynika z Twojego opisu oczywista – trzeba i należy ostrzegać ludzi przed takimi “dziełami” ( podobnie jak zwalczamy np kreacjonizm ;).

  21. Bebok powiedział(a):

    A właściwie to jaka to była książka i którego profesora?

  22. GTC powiedział(a):

    @ karroryfer

    Wyluzuj nieco, bo nie ma co się denerwować.

    Nie jestem pewny czy osoba ta jest profesorem belwederskim czy tylko uczelnianym (raczej tak) ale chyba nie w tym rzecz.

    Generalnie to wspomniane książka jest całkiem do zniesienia (znam dużo gorsze) choć ma wspomniane mankamenty, które jednak są raczej typowe, to jest dosyć powszechnie występują przy omawianiu tych zagadnień. Tak więc nie jest to jakiś niechlubny wyjątek.

    Wydaje mi się, że powodem jest fakt, że ludzie przepisują od innych pewne wzory czy twierdzenia bez odpowiedniego sprawdzenia ich zasadności i wiarygodności. Przyjmują po prostu, że jak ktoś znany tak napisał, to jest to ok.

    W tym przypadku sprawa tyczyła raczej istotnych kwestii, czasem wręcz podstawowych, ale moja kwerenda wykazała, że i zagraniczni autorzy (bardziej znane i uznane autorytety) również czasem “produkują” nieścisłości a czasem popełniają wręcz poważne błędy.

    “dlaczego mamy nie polemizować otwarcie z bredniami wygłaszanymi przez…”

    Po pierwsze polemika taka musiała by mieć odpowiednie forum, po drugie byłaby raczej techniczna i raczej obszerna (bo w paru zdaniach się nie da) a po trzecie wywołała by zapewne reakcje obronną paru znanych osób, które te “prawdy objawione” firmują, gdyż na dziś funkcjonują one u nas jako przyjęte aksjomaty. Z czasem zapewne prawda się przebije.

    Nie wiem czy znany ci jest spór między częścią behawiorystów finansowych a akademikami wciąż lansującymi model CAPM lub wręcz otwarty konflikt z nimi Nassima Taleba.

    Często ci wpływowi faceci blokują nawet polemiczne publikacje, bo to naruszyłoby ich intratne interesy na publikacji różnych bet i wskaźników i współpracę z instytucjami (vide Ibbotson). Oni mają zbyt wiele do stracenia by sobie odpuścić i dopuścić do krytycznych polemik, chyba że są zdeterminowanymi osobistymi wrogami.

    @ Bebok

    “A właściwie to jaka to była książka i którego profesora?”

    Zrozum, iż z pewnych względów jest mi niezręcznie podawać tytuł czy nazwisko autora a poza tym może to się wcale nie opłacać. Tyle powinno wystarczyć.

    Twój tekst, choć nie wolny od nieścisłości lub czasami zbyt małej precyzji daje jednak generalnemu czytelnikowi niezłe wprowadzenie w zagadnienie darmowości zysku zatrzymanego i nie tylko.

    Ale choć my jesteśmy dopiero na początku drogi gospodarki rynkowej to już to wiemy. Natomiast ciekawe jest, że sporo autorów na zachodzie jeszcze niedawno nie wspominało, że kapitał zainwestowany w firmę, nie jest wcale darmowy i w kalkulacjach opłacalności powinno się przypisać mu jakiś koszt.

    Trudno w to uwierzyć, no to podam przykład bardzo popularnej i u nas książce, wykorzystywanej też jako podręczniku akademicki, D.A. Akkera ” Strategic Market Management”.

    Dopiero w czwartym wydaniu z 1995 roku (pierwsze z 1984 r.) lub nawet późniejszym, wspomniano, kalkulacji zysku w ujęciu ekonomicznym (czyli uwzględniającym alternatywny koszt kapitału) a nie w ujęciu księgowym, to jest czysto wynikowym. Było to przy okazji omawiania zdobywającego wówczas popularność wskaźnika EVA.

  23. mietek powiedział(a):

    @ Trystero komentarz nr 16

    1. dobrze, ze przypominasz tę wypowiedz dotyczaca kompensacji ryzyk zwiazanych z pasami bezpieczenstwa!

    wlasnie z niej wart przypomnienia jest np.komentarz 189 oraz 205, a takze 229.

    co do szczepien poza licznymi dowodami anegdotycznymi nie mam zadnych danych empirycznych (te dotychczas znajdowalem u Ciebie, co bylo/jest powodem mojej tutejszej bytnosci juz od kilku lat).

    co do prezerwatyw zaluje, ze wspomnialem o nich bo wprowadzilo do dyskusji dodatkowy element, jak rowniez niepotrzebny popoludniowy ferment. teraz mysle, ze dyskusja nic by nie starcila bez nich, wystarczajace byloby samo uzycie idei ubezpieczenia, ktore dla niektorych zastepuje zdrowy rozsadek, wspolczesna wiedze czy odpowiedzialnosc.

    2. piszesz: “Nie znalazłem poważnego źródła, które kwestionuje położenie ‘Bunga Bunga’ na prawej stronie sceny politycznej we Włoszech.”

    dowodzac niewprost rowniez nie kwestionuje tego Pana “położenia”. chyba liczylem, ze dysponowac bedziesz “zamykajaca-usta-definicja” nawet bardziej niz ikony prawicy co samej prawicy, lewicy, etc. jesli masz cos godnego polecenia to proszę podeslij, chetnie zapoznam sie.

    pozdrawiam,

  24. website powiedział(a):

    Thanks for sharing such a good idea, piece of writing is nice, thats why i have read
    it fully

  25. Trisha powiedział(a):

    I’m curious to find out what blog platform you’re working with?
    I’m having some minor security issues with my latest site and I’d like to find
    something more risk-free. Do you have any suggestions?

  26. Dr Drum Review powiedział(a):

    For most up-to-date information you have to go to see world-wide-web and on internet I found this website as a finest web site for most recent updates.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player