Porcja linków na niedzielę
Jakiś czas temu, Grzegorz Zalewski napisał bardzo interesujące teksty o zachowaniu inwestorów w konkursie inwestycyjnym na rynku Forex organizowanych przez jeden z domów maklerskich (uczestnicy inwestowali realne pieniądze). Grzegorz miał w tym wypadku dużo szczęścia ponieważ dysponował realnymi danymi o zachowaniu inwestorów. Od dłuższego czasu nie mogę się zebrać do zgeneralizowania ustaleń Grzegorza Zalewskiego dlatego postanowiłem zwrócić na nie uwagę w cyklu ‘Do przeczytania’ i wrócić do nich w przyszłości.
Proszę zwrócić uwagę na dwa szczegóły z analizy Grzegorza Zalewskiego:
- zawodnicy z czołówki rankingu (pierwsza ‘5’) utrzymywali pozycje znacznie dłużej niż przeciętna dla uczestników konkursu (nawet trzy razy dłużej niż uczestnicy, którzy ponosili stratę: 18,42 godziny do 6,49 godziny)
- uczestnicy konkursu z reguły inwestowali przeciwko trendowi
Pozwolę sobie pokazać wykres notowań pary EUR/USD z zaznaczeń kiedy w konkursie dominowały pozycje długie (niebieski kolor) a kiedy pozycje krótkie (czerwony kolor). Fascynujące:
Te empiryczne rezultaty są o tyle interesujące, że ogólnie znany jest fakt, że przeciętnie większe zyski notują inwestorzy inwestujący z trendem (trend is your friend). Istnieją też empiryczne dowody wskazujące na to, że przeciętni inwestorzy z dużą fluktuacją pozycji w portfelu uzyskują gorsze wyniki niż inwestorzy mniej nerwowo reagujący na zmiany na rynku.
Bardzo interesujący tekst o technologicznym uzależnieniu (technological lock-in) na przykładzie sektora energii atomowej (konkretnie: dominacji light water reactor). Technological lock-in to uzależnienie całego segmentu od jednej technologii i dostosowywanie całego otoczenia tego segmentu do tej technologii. Najprostszym przykładem takiego zjawiska będą standardy nośników danych: kaset VHS, DVD, etc.
Jedną z najbardziej fascynujących kwestii dotyczących technologicznego uzależnienia jest fakt, że często pozycję dominującą zdobywa technologia, która nie ma oczywistej przewagi nad alternatywnymi technologiami. Klasycznym przykładem jest klawiatura QWERTY. Taki a nie inny układ klawiatury istnieje tylko dlatego, że układ QWERTY był korzystny w mechanicznych maszynach do pisania (układ liter zapobiegał blokowaniu maszyny). Nie miało to żadnego znaczenia w elektronicznych maszynach do pisania ani w klawiaturach komputerowych. Zdecydowano się na QWERTY ze względu na przyzwyczajenia klientów. Rzecz w tym, że układ QWERTY nie jest optymalny z punktu widzenia efektywności ponieważ najczęściej używane litery nie znajdują się na łatwiej dostępnych miejscach.
Skoro już jesteśmy przy energii atomowej to The Economist udostępnił świetne kompendium wiedzy o tym sektorze:
Badania empiryczne wpływu katastrof lotniczych na zachowanie rynków akcyjnych. Autorzy utrzymują, że istnieje negatywny wpływ katastrof lotniczych na ceny akcji, znacznie przekraczające realne straty związane z katastrofami. Guy Kaplanski i Haim Levy utrzymują, że rynek najpierw przeszacowuje skutki katastrof lotniczych a później ‘naprawia swój błąd’.
To jest fascynujące tekst, którego niestety nie można potraktować poważnie. Otóż, pewien bloger zauważył korelację pomiędzy zwyżką notowań Berkshire Hathaway (wehikuł inwestycyjny Buffetta) a opublikowaniem w mediach w tym dniu informacji o aktorce Anne Hathaway. Pojawiła się więc sugestia, że automatyczne szperacze przeszukujące Sieć w poszukiwaniu motywów inwestycyjnych reagują na wyrażenie ‘Hathaway’ i skłaniają automatyczne systemy inwestycyjne do kupowania spółki Buffetta. Fascynująca hipoteza lecz problem polega na tym, że tenże bloger wziął pod uwagę zwykłą stopę zwrotu a nie nadzwyczajną stopę zwrotu i nie podał żadnych, absolutnie żadnych miar ważności statystycznej tego ‘odkrycia’. Całość przypomina więc trochę zachwycanie się ludzką twarzą na Marsie.
Na gazeta.pl pojawiła się kontynuacja dyskusji o tym czy wysokość odszkodowania za katastrofę Smoleńską będzie odniesieniem dla firm ubezpieczeniowych w Polsce. Bardzo ciekawy wywiad z Z Marcinem Zalewskim, radcą prawnym, specjalistą od odszkodowań.
A co Wy interesującego przeczytaliście?



Suma 250tys. zł dla każdej bliskiej osoby ofiary katastrofy smoleńskiej, to ZADOŚĆUCZYNIENIE za straty moralne, a nie odszkodowanie. To wypłacane jest oddzielnie, nie wiem, w jakiej wysokości. Warto to rozróżnić.
Co do pierwszego tematu – mogłoby się wydawać, że nakaz gry zgodnie z trendem to elementarz. Widać nie dla wszystkich…
@2xHathaway
http://www.google.com/trends?q=Berkshire+Hathaway%2C+Anne+Hathaway&ctab=0&geo=all&date=all&sort=0
Chyba raczej nie, choć kto wie?
Ktoś wie może, czy dane z google trends da się jakoś wyciągnąć? Bo chętnie bym policzył korelacje tych dwóch szeregów…
W kontekście odszkodowań najciekawsze jest ( jako baza porównawcza) odszkodowanie dla Inki (tej od Dębskiego) – 15tyś za “szkody moralne” – myślę że biorąc to pod uwagę ( i inne procesy tego typu gwiazdek) to zadoścuczynienia za śmierć powinny się zaczynać nie od 250tyś ale 2.5mln.
Z ciekawych rzeczy natomiast ostatnio ( dokładniej dziś rano ) usłyszałem fragment wspomnień Krystyny Mazurówny – i mogę zdecydowanie polecić kobieta jest niesamowita!
Ad “pewien bloger zauważył korelację pomiędzy zwyżką notowań Berkshire Hathaway (wehikuł inwestycyjny Buffetta) a opublikowaniem w mediach w tym dniu informacji o aktorce Anne Hathaway”: http://nerdsonwallstreet.typepad.com/my_weblog/files/dataminejune_2000.pdf (ukłony dla Scotta Locklina za niniejszy link).
@ wburzyns
Dzięki za link. Masło w Bangladeszu i S&P to klasyka!
“A co wy przeczytaliście?”
Właśnie wykopałem coś takiego (dotyczy: progresja podatkowa w OECD):
http://www.taxfoundation.org/blog/show/27134.html
Wygląda na temat na niezłego flejma :-d
W ogóle warto się przeklikać przez linki z tego posta:
http://www.themoneyillusion.com/?p=9417
Ostrzeżenie: Możliwe, że zbyt ‘wonkish’ (trudno mi ocenić).
a mi ktoś podesłał:
http://mateusz.pl/wdrodze/nr318/318-03-wlodek.htm
“Bardzo interesujący tekst o technologicznym uzależnieniu (technological lock-in) na przykładzie sektora energii atomowej (konkretnie: dominacji light water reactor).”
No właśnie, a przecież jest o wiele lepsza alternatywa – reaktory LFTR (Liquid Fluoride Thorium Reactor), które w większości parametrów biją obecne technologie na głowę (http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/952/energetyka-jadrowa-lftr-msr-czyli-jak-zrobic-reaktor-iv-generacji).
@ lordroy
Właśnie wykopałem coś takiego (dotyczy: progresja podatkowa w OECD):
Oj, właśnie zdecydowałeś o czym będzie wtorkowy tekst :) Zobacz na progresywność polskiego systemu podatkowego :)
Wygląda na temat na niezłego flejma :-d
Flejm będzie jutro. Zamierzam zdemaskować jednego ‘krypto-lewaka’ :)
http://www.themoneyillusion.com/?p=9417
Popatrz co ten człowiek napisał: For instance, in Mankiw’s data the Germans raise $13,893/person with taxes of 40.6% of GDP. The US raises $13,097/person, with taxes of just 28.2% of GDP. The progressive denial of the Laffer Curve is an implied claim that if we raised our tax rate to German levels, our GDP would not decline, instead we’d raise an astounding $18,856/person in tax revenue, despite the fact that no other major country with Euro-style tax rates comes close to raising that kind of revenue. Quite a leap of faith.
Przecież to jest błąd logiczny. Autor zakłada, że niemiecki PKB per capita jest niższy od amerykańskiego z powodu wyższego tax burden. Nie ma na to żadnych dowodów, nawet nie próbuje ich znaleźć. Po prostu zakłada, że tak jest i na tej podstawie kreśli krzywą Laffera. Bez urazy, ale to jest poziom Korwina.
@Trystero
“Oj, właśnie zdecydowałeś o czym będzie wtorkowy tekst :) Zobacz na progresywność polskiego systemu podatkowego :)”
Wiem, m.in. też to miałem na myśli. Jak będziesz pisał notkę, warto jednakowoż zrobić rozróżnienie pomiędzy progresją podatkową a stopniem redystrybucji (co de facto wyjaśnia, dlaczego w Stanach jest możliwa wysoka progresja podatkowa, a stopień redystrybucji jest nikły).
http://gregmankiw.blogspot.com/2011/03/what-nation-has-most-progressive-tax.html
“Przecież to jest błąd logiczny.”
No cóż, on robi tutaj konkretne założenie, które nie musi być spełnione. Ale weź pod uwagę, że strona przeciwna też opiera swoja tezy na założeniu – że Stany są strukturalnie inne (jeżeli chodzi o preferencje itp) niż Europa. Nie umiem a priori powiedzieć kto ma racje. Ale nie jest to ’striking’, że kraje z efektywną stawkami podatków bezpośrednich różnymi o 10 punktów procentowych są w stanie zebrać mniej więcej tyle samo podatków na głowę mieszkańca?
Zresztą, bottom line jest inny. Lewica uważa, że problem nierówności społecznych można rozwiązać podnosząc podatek dochodowy. Tymczasem wygląda na to, że tak Stany jak Europa otrzymują podobną sumę na łebka z podatków bezpośrednich. Różnica wynika raczej stąd, że rządy w Europie zbierają znacznie większy dochód z opodatkowania konsumpcji…
Jak już flejm to najepszy jest flej w praktyce.
http://starlift.blox.pl/2007/11/Flejm-w-praktyce-O-interpretacji-wynikow-badan.html
Jay Kaeppel, o którym pisałeś już, Trystero, w kontekście sezonowości w sektorach, teraz zajął się sezonowością kontraktów na T-Bonds:
http://www.optionetics.com/market/articles/2011/03/01/kaeppels-corner-the-best-of-time-the-worst-of-times-for-t-bonds
http://www.optionetics.com/market/articles/2011/03/08/kaeppels-corner-the-best-of-times-the-worst-of-times-for-t-bonds-part-ii
Dosyc odwazna teoria klawiatury: smieszne znaczki na klawiszach maja zapobiegac blokowaniu sie mechanizmu?
O co innego chodzilo: uklad QWERTY jest najbardziej nieoptymalnym ukladem, co spowalnialo walacego w klawisze na tyle, ze moze i zacinala sie ta maszyna rzadziej.
@ QWERTY
Po pierwsze, albo będziesz komentować pod jednym nickiem albo nie będziesz komentował.
Po drugie, albo nauczysz się czytać ze zrozumieniem albo nie będziesz komentował.
Napisałem: układ liter zapobiegał blokowaniu maszyny
Ty wyciągnąłeś z tego wniosek:
Dosyc odwazna teoria klawiatury: smieszne znaczki na klawiszach maja zapobiegac blokowaniu sie mechanizmu?
Przestań trollować z łaski swojej.
Ten artykuł o lekkowodnych reaktorach jako technologicznym uzależnienieniu robi jakieś daleko idące uproszczenia, bowiem nie ma żadnego standardu, reaktory nie musza byc takie, a nie inne. Same lekkowodne reaktory tez maja kilka typów mocno różniących się od siebie: PWR czy BWR. Cieżkowodne CANDU stanowią niemała czesc reaktorow, a Rosjanie mieli grafitowe RBMK. Powstalo też sporo eksperymentalnych konstrukcji.
Trudno tu mówić o lock-in, najwyżej o pewnej niechęci do eksperymentowania w tej dziedzinie i wybierania nowości. To ta pewno nie jest taki lock-in jak QWERTY czy VHS.
@_dorota
Suma 250tys. zł dla każdej bliskiej osoby ofiary katastrofy smoleńskiej, to ZADOŚĆUCZYNIENIE za straty moralne, a nie odszkodowanie.(…) Warto to rozróżnić.
Święte słowa: warto to rozróżnić.
Zadośćuczynienie należy się wyłącznie w przypadkach wyraźnie wymienionych w ustawie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zadośćuczynienie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zadośćuczynienie#Przes.C5.82anki_przyznania
Który z nich zachodzi w tym przypadku, które przesłanki są spełnione i jaki sąd przyznał zadośćuczynienie?
“A co Wy interesującego przeczytaliście?”
http://www.neurotyk.net/2011/03/oda-do-mozgu/
Ten artykuł Gazeta.pl o odszkodowaniach jest mętny, jak to gazeta ma w zwyczaju. Przede wszystkim należy przypomnieć, iż prawo cywilne odróżnia szkodę materialną (utracony zarobek osoby bliskiej + ewentualne wydatki nie tylko w sprawie pogrzebu,) od szkody niematerialnej (szkody na osobie, dotyczącej wewnętrznych przeżyć człowieka, czyli właśnie krzywdy). I właśnie odszkodowanie za straty niematerialne (czyli krzywdę) zwane zadośćuczynieniem jest problematyczne, bo jaką przyjąć metodologię wyceny? Na ile wycenić uczucia do danej osoby? No i to okrutne, ale z tym 10 miesięcznym niemowlęciem ubezpieczyciel mógł mieć rację, straty materialne były, ale wątpliwe jest mówienie o krzywdzie kogoś, kto nie ma świadomości, czyli wewnętrznych przeżyć. U nas się ciągle myli jedno z drugim, dodając jeszcze odszkodowania karne w procesie cywilnym, jakie istnieją w systemie anglosaskim. I powstaje informacyjny chaos.
A ja właśnie przeczytałem coś takiego:
http://biznes.onet.pl/mlodzi-wyksztalceni-a-nie-maja-pracy,18494,4223666,1,news-detal
Interesujące tyle ze zasmucające bardzo.
@ galopujący major, Gammon No.82, dorota
Dzięki za uwagi.
Nie jestem prawnikiem i sprawa interesuje mnie z ekonomicznego punktu widzenia, w kontekście wyceny życia. Stąd nie do końca rozumiem prawnicze tło tego problemu.
@poszi:
“Same lekkowodne reaktory tez maja kilka typów mocno różniących się od siebie: PWR czy BWR. Cieżkowodne CANDU stanowią niemała czesc reaktorow, a Rosjanie mieli grafitowe RBMK.”
Wszystkie te reaktory to tzw. reaktory “wodne” wykorzystujące jako paliwo uran (przetworzony lub nie). W ogólnych zarysach są takie same, różnią się tylko pod kilkoma względami: rodzajem moderatora (woda lub grafit), liczbą obiegów chłodziwa(1 lub 2) czy formą “naczynia” w którym płynie woda “obmywająca” rdzeń reaktora (duży zbiornik lub sieć rur).
@ 16, Gammon No.82
Jakie przesłanki?
Mamy naruszenie dobra osobistego, które określiłabym jako więź emocjonalna z rodzicem lub współmałżonkiem (pamiętaj, że kc daje tylko przykłady dóbr osobistych ten katalog nie jest bynajmniej wyczerpujący, bo być nie może).
Mamy szkodę niematerialną wywołaną przez naruszenie tej więzi.
Mamy jako przyczynę wypadek lotniczy, któremu ofiary uległy w czasie wykonywania czynności służbowych na ogół (wyjazd był oficjalny). Dyskusyjne w przypadku tych osób, które tam były niejako “prywatnie” – np. część rodzin katyńskich.
Doskonale wiesz, że zadośćuczynienia nie musi przyznawać sąd – może być ono wynikiem porozumienia stron. Jeżeli nie ma takiego porozumienia, to strona poszkodowana ma oczywiście otwartą drogę sądową.
@ 18, galopujący major
“z tym 10 miesięcznym niemowlęciem ubezpieczyciel mógł mieć rację, straty materialne były, ale wątpliwe jest mówienie o krzywdzie kogoś, kto nie ma świadomości, czyli wewnętrznych przeżyć.”
Wybacz, ale taki sposób myślenia jest porażający. Aż trudno mi uwierzyć, żeby jakikolwiek sędzia mógł być aż tak głupi. Dziecko wychowane bez ojca nie doznaje wskutek tego żadnej krzywdy??? Nie pogarsza to jego sytuacji społecznej? Brak ojca nie rzutuje na jego rozwój psychiczny i emocjonalny? Nie ma bolesnych przeżyć (później, nie w wieku 10 miesięcy) nie znając swojego ojca?
Głupota – lub zła wola – sędziego aż zwala z nóg w tym przypadku.
@ dorota
Nie pogarsza to jego sytuacji społecznej? Brak ojca nie rzutuje na jego rozwój psychiczny i emocjonalny? Nie ma bolesnych przeżyć (później, nie w wieku 10 miesięcy) nie znając swojego ojca?
Zgadzam się. Obrona nawet mogła pokazać stosowne badania empiryczne.