Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Ćwierć miliona dzieci ‘wystrzelali’ Amerykanie i Brytyjczycy w sobotę

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Świat dnia 22.03.2011 | Komentarze (56) »

Uwaga: poniższy tekst jest przykładem populistycznej propagandy, której jedynym celem jest zainspirowanie czytelników by spojrzeli na otaczający ich świat z innej perspektywy.

W sobotę, 19 marca 2011 roku, rządy USA i UK  przeznaczyły około 82 mln USD na umożliwienie amerykańskim i brytyjskim żołnierzom zaatakowanie około 20 instalacji militarnych w Libii rakietami Tomahawk. Koszt jednej to około 0,75 mln USD (0,57 mln USD w 1999 roku, uwzględniłem inflację) wystrzelono co najmniej 110 rakiet.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że koszt kompleksowych szczepień dzieci w państwach rozwijających się wynosi około 300 USD na każde uratowanie życie. To dałoby około 273 000 uratowanych istnień ludzkich za koszt tylko i wyłącznie rakiet  Tomahawk użytych, tylko i wyłącznie przez USA i UK, tylko w jednym dniu akcji zbrojnej skierowanej przeciwko Libii. Koszt zwalczania gruźlicy w państwach rozwijających się to od 5 do 50 USD za jedno uratowane życie.

Już po napisaniu tekstu okazało się, że w Libii rozbił się amerykański myśliwiec F-15E Eagle. W 1998 roku myśliwiec kosztował 31 mln USD (z uwzględnieniem inflacji 42 mln USD).

Dopisane: Myślałem, że przesłanie tego tekstu będzie oczywiste ale pierwsze reakcje czytelników pozbawiły mnie złudzeń. Otóż, w ekonomii istnieje koncept kosztów alternatywnych. Koszty alternatywne można zdefiniować jako wartość utraconych korzyści z działań, których nie podjęliśmy ponieważ zaangażowaliśmy się w coś innego. Kosztem alternatywnym akcji zbrojnej w Libii, są korzyści z tych przedsięwzięć, które rządy USA i UK mogłyby zrealizować za środki przeznaczone na akcję zbrojną. Pokazałem zaledwie jeden z potencjalnych kosztów alternatywnych by pokazać alternatywne sposoby wydawania środków w ramach ‘międzynarodowych interwencji humanitarnych’.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (56) do "Ćwierć miliona dzieci ‘wystrzelali’ Amerykanie i Brytyjczycy w sobotę"

  1. Sokomaniak powiedział(a):

    Albo zagłodzili 476744 polskich dzieci ;(

    Za Pajacykiem: koszt obiadu to 2,5 zł (zaokrągliłem do $1). 82 mln posiłków to 1 obiad dla ww liczby dzieci przez cały rok szkolny – 172 dni.

  2. knot powiedział(a):

    Pamiętajmy więc że, każdy kto ma 300$ i nie przekaże ich na szczepienia dzieci jest mordercą dzieci. Każdy obywatel USA który płaci podatki, za które rząd kupuje rakiety, zamiast przeznaczyć pieniądze na szczepienia dzieci, to zwykły morderca. Polaku nie ciesz się jednak. Też jesteś mordercą, bo płacisz podatki, a podatki idą na wojsko polskie.

  3. tadzio powiedział(a):

    “akcji zbrojnej skierowanej przeciwko — Libii —”
    Pan pracuje dla Kadafiego?

  4. Adam Duda powiedział(a):

    knot.
    Co tam na wojsko. Przecież nawet wydawanie na drogi to morderstowo.
    Co znaczą wydatki na to żebysmy nie mieli dziur w drogach, skoro tam ludzie głodują.

  5. Trystero powiedział(a):

    @ knot

    Pisałem już wiele razy na blogu, że oczekuję od komentujących, że będą mieć elementarną przyzwoitość występowania pod jednym nickiem.

    @ Adam Duda

    Rozumiem, że internetowy troll ‘knot’ nie miał czasu na zapoznanie się z konceptem kosztów alternatywnych, ale Ty?

  6. Brus powiedział(a):

    Trystero, dopisz prosze ile milionow dzieci kosztowalo dofinansowanie upadajacych bankow. A tak na prawde wole jak piszesz o ekonomii, chociaz czesto nie zgadzam sie twoimi pogladami. Propagandowki wrzucaj na salon :)

  7. Trystero powiedział(a):

    @ tadzio

    Pracuję dla Illuminati, to jest Nowego Rządu Światowego. W ramach długoterminowej umowy o współpracy z Jaszczurami dostałem zlecenie na prowadzenie kampanii PR dla Kadafiego. Nie sądzę jednak by na rachunku z NWO będzie to wyszczególnione. Z reguły jest napisane ‘propagowanie zamierzeń Illuminati za pomocą bloga internetowego’. Nie zwracam na to zresztą większej uwagi bo jestem zajęty liczeniem zer.

  8. Trystero powiedział(a):

    @ Brus

    Sugerujesz, że pieniądze przekazane bankom uległy nagłej anihilacji, niszcząc przy tym dużą ilość środków trwałych?

  9. Adam Duda powiedział(a):

    Trystero,

    Rozumiem. wydatki na wojsko się anihilują. no tak nie do końca, bo poddajesz w wątpliowść sens istnienia armii i ćwiczeń… chociażby w Libii.

    Zatem można porozmawiać o marginalnym przychodzie z wydanej złotówki na drogi i na szczepienia w afryce.

    Który będzie większy?
    Czy uratowanie życia dziecka, czy wybudowanie milimtra autostrady?

    Ja stawiam na dziecko.

  10. Adam Duda powiedział(a):

    Tadzio

    “”@ tadzio”

    Pracuję dla Illuminati, to jest Nowego Rządu Światowego.
    “”

    A ja jestem podstawionym “niby prześmiewcą”, który swoimi komentarzami ma uwiarygodnić przekaz agenta Illuminati Trystero

  11. Trystero powiedział(a):

    @ Adam Duda

    Wydatki na drogi w Polsce i wydatki na szczepienia w Afryce nie należą do tego samego koszyka.

    Działania w Libii, oficjalne realizowane w ramach obrony ludności cywilnej i praw człowieka w państwach rozwijających się należą, przynajmniej oficjalnie, do tego samego koszyka wydatków co inne interwencje humanitarne. Dlatego przywołałem potencjalne koszty alternatywne.

    No chyba, że chodziło o opanowanie libijskiego potencjału naftowego i wtedy rzeczywiście efektywność ekonomiczna akcji w Libii może okazać się bardzo wysoka.

  12. Adam Duda powiedział(a):

    No tak.

    Ale gdyby tak liczyć, to by siedzieli w Rwandzie i Korei północnej. Tam jednak nie ma ropy.

  13. poszi powiedział(a):

    @trystero,

    O, zdecydowanie wolę, jak bombardują dyktatorów niż wkładają pieniądze w AIG. I oczywiście, że tamte pieniądze zanihilowały. Zostały wydane na nietrafione inwestycje (oraz jachty banksterów). Tak samo, jak pieniądze wydane na rakiety Tomahawk zostały ładnie przetworzone w kawałki pogietej blachy. Jedno i drugie jest równie bez sensu z punktu widzenia podatnika i dobra wspólnego.

    Nie jestem specjalnym zwolennikiem interwencji zbrojnych, ale widze w nich większy sens niż w interwencjach banksterskich.

  14. poszi powiedział(a):

    @trystero,

    #11,

    Pieniądze nie sa znaczone (money is fungible). Nie ma przeszkód, żeby wydawano i na interwencje, i na pomoc humanitarną.

  15. Trystero powiedział(a):

    @ poszi

    Nie jestem ideologicznym przeciwnikiem interwencji zbrojnych, choć w 100% rozumiem obiekcje wobec łamania zasady suwerenności państwa czy integralności terytorialnej.

    W interwencji w Libii, frustrujący jest fakt, że przynajmniej na razie, jej jedynym skutkiem jest zniwelowanie przewagi sił rządowych nad rebeliantami co zgodnie z dostępną mi wiedzą przyczyni się do przedłużenia konfliktu.

  16. Trystero powiedział(a):

    @ Brus

    Popatrz na ten tekst z innej strony. Możesz kompletnie się z nim nie zgadzać. Możesz popierać interwencje, etc.

    W tekście podałem dwie informacje, których pewnie nie znałeś, a które pewnie uznasz za interesujące. Podałem cenę jednej rakiety Tomahawk. Podałem efektywność kosztową programu szczepień w państwach rozwijających się. Możesz kompletnie się ze mną nie zgadzać ale jeśli jesteś sprytnym, żądnym wiedzy człowiekiem to obydwie informacje gdzieś tam sobie wykorzystasz.

  17. gszczepa powiedział(a):

    Z drugiej strony, taka pełzająca wojna domowa w Libii to też miliony w zakłóceniach dostaw ropy naftowej itd itd.

  18. Adam Duda powiedział(a):

    Trystero

    “W interwencji w Libii, frustrujący jest fakt, że przynajmniej na razie, jej jedynym skutkiem jest zniwelowanie przewagi sił rządowych nad rebeliantami co zgodnie z dostępną mi wiedzą przyczyni się do przedłużenia konfliktu.”

    Bo taka to interwencja.
    Chcą wejść do rzeki ale sie nie zamoczyć.

    Gdy rebelia upadnie, to dopiero im Kadafii zrobi czystki al’a Stalin. Preteksótów bedzie multum, a już teraz wie, że musi sileniejszą ręką trzymać libie.

  19. Trystero powiedział(a):

    @ Adam Duda

    Dlatego ja niespecjalnie rozumiem sens tej interwencji. Gdyby nie naloty to moim zdaniem byłoby po powstaniu do końca tego tygodnia. W tej chwili, Koalicja wydaje się gwarantować, że Kadafi nie będzie miał wystarczającej siły by powstańców pokonać. Ale nie sądzę by rebelianci mieli siłę pokonać Kadafiego. Tym bardziej, że według wielu źródeł na zachodzie Libii Kadafi jest popularny i tam niewielu chce go obalać (co ma sens biorąc pod uwagę strukturę etniczną Libii).

    Koalicja może więc jedynie ‘grać’ pod przewrót w armii, która zdenerwuje się łupniem od Koalicji. Tylko, że armia miała już sporo czasu by zrobić przewrót i jednostki z zachodniej Libii jakoś tego nie zrobiły.

  20. Adam Duda powiedział(a):

    Z rewolucji nic nie będzie.

    Armia będzie się trzymać tego kto jej zagwarantuje kasę z ropy. Może to zrobić tylko Kadafii. Zresztą gros armii to najemnicy. Mozna im wiele obiecać jako “succes fee”
    Nawet gdyby doszło do wyborów demokratycznych (co na ile czytałem o społeczności libijskiej jest wręcz trudne do wyobrażenia), to pierwszy ruch jaki idzie to czystki w armii.

    Naloty tomachawkami za milardy nie zatrzymają ludzi chodzacych po pustyni z AK47.

    Dlatego tej interwencji w ogóle nie powinno być.
    No bo jaki scenariusz jej zakończenia? Sarkozy przywozi w teczce nowy rząd? nowego ‘lidera’?

    To by był dopiero bałagan.

    Kadafii znajdzie nabywców na swoją ropę, Włochy pewnie bedą musiały jąk ciągnąć po troche wyższym koszcie nabycia z innej czesci świata i koniec Taki bedzie tej rebelii epilog.
    Z interewencją czy bez.

    No i moze za kilka lat jakies samoloty pełne francuzów czy włochów tajemnczo pospadają.

  21. Karol powiedział(a):

    @Trystero
    Po sukcesie w Tunezji i Egipcie chłopakom wydawało się, że poradzą sobie i w Libii. Tu jednak miejscowi okazali się silniejsi. No to rozwalili im infrastrukturę za pomocą rakiet. Jak się będą dalej buntować to zrobią im krwawą łaźnię jak w Iraku. W Iraku po wybiciu około miliona jest spokój, to będzie i w Libii.

  22. Quasi powiedział(a):

    @ Trystero

    Uwaga: poniższy tekst jest przykładem populistycznej propagandy, (…)

    Patrząc na tę deklarację, oraz na reakcję komentatorów, zastanawiam się, czy Twoim celem było zrobienie sobie hecy z samej idei rozważań nad etycznością obecnego sposobu akumulacji zasobów i wysiłków ludzkości. Ubolewanie nad tym, że gdy jedni mrą masowo pod ciężarem głodu, smrodu i ubóstwa, inni mrą masowo pod ciężarem bulimicznego przeżarcia i luksusu, to populizm zasługujący jedynie na jajcarską szyderę?

  23. Trystero powiedział(a):

    @ Quasi

    Skąd ten pomysł? Moim celem było pokazanie, że każde działanie ma koszty alternatywne. Przedstawiłem potencjalne koszty alternatywne operacji w Libii. Chciałem zainspirować czytelników by przy ocenie akcji zbrojnej w Libii wychodzili poza schematy proponowane przez media. Uświadomienie sobie gigantycznych kosztów operacji militarnych może w tym pomóc.

    A reakcja jest jaka jest. Żyje mnóstwo ludzi, którzy nie mają żadnych obiekcji wobec wydawania pieniędzy podatników na zabijanie Irakijczyków, Afgańczyków czy Libijczyków, a nie mogą zaakceptować wydawania pieniądze podatników na leczenie biednych ludzi, tu w kraju. W USA to niemal połowa społeczeństwa.

    Gdzie Ty widzisz jajcarską szyderę w moim tekście?

  24. HansKlos powiedział(a):

    @poszi
    “O, zdecydowanie wolę, jak bombardują dyktatorów ”

    Każdy może okazać się dyktatorem, a nawet terrorystą, jak dla Zachodu zabraknie ropy, węgla albo gazu;-) Z potencjalnie znacznymi złożami gazu łupkowego i sporymi złożami węgla możemy szybko jako kraj znaleźć się na takiej liście, bo i w Polsce można doszukać się elementów dyktatury;-) Jako scenariusz można sobie wyobrazić rebelie na Śląsku, które chce się odłączyć lub obalić tyrana w Warszawie. Narodowość śląską zdaje się już ma;-)

    @Trystero
    “Żyje mnóstwo ludzi, którzy nie mają żadnych obiekcji wobec wydawania pieniędzy podatników na zabijanie Irakijczyków, Afgańczyków czy Libijczyków”

    Zapewne ci ludzie zadają sobie alternatywne pytanie – ilu jestem w stanie zaakceptować zabitych ludzi, abym mógł wozić swoją d. samochodem. No, ale ten problem dotyka etyki i moralności, oraz zwykłego skur..syńtwa tych, którzy bez zbędnych obiekcji przeliczą KAŻDE życie na dolary i szlus! Dla przykładu – życie Afgańczyka 100 dolarów, Libijczyka 300, Polaka 2.000, Amerykanina 200.000 itd. Czysta ekonomia;-)

  25. Anonimosław powiedział(a):

    Tylko, że te kraje rozwijające plemią się nie patrząc czy będą w stanie zapewnić chociaż jedzenie potomstwu. Więc tak wydane pieniądze to w przyszłości klęski głodu i szybsze przeludnienie planety.

  26. Quasi powiedział(a):

    @ Anonimosław

    Tylko, że te kraje rozwijające plemią się nie patrząc czy będą w stanie zapewnić chociaż jedzenie potomstwu. Więc tak wydane pieniądze to w przyszłości klęski głodu i szybsze przeludnienie planety.

    Nie* prawda.

    * – Trystero coś ostatnio zrobił ze starym blogiem, że niestety przestało wyświetlać grafiki.

  27. karroryfer powiedział(a):

    Prowokacja przez autora zamierzona więc:
    300$ kompleksowe szczepienia – to o ile wzrosła by ilość niepełnosprawnych ( i kto by niby się nimi zajął) – od autyzmu zaczynając ( dane na tyle niewygodne że WHO FDA ich jeszcze nie potwierdziły ale chyba oczywiste jest że szczepienia od pneumokoków to nie to samo co od ospy)

    82 mln$ -jeśli było by to wszystko to drobne pierwsze lepsze ćwiczenia NATO na “sucho” kosztują nawet więcej.

    Kadafi to taki skurczybyk że na pewno dla świata lepiej aby inni ( naśladowcy) wiedzieli że mogą jednak nie doczekać w spokoju starości czy śmierci. Szkoda oczywiście że tak późno.

    Aktywność Francji jest zwiastunem nowych ciekawych czasów z wielu względów.
    A czym szybciej i wyżej wzrośnie ropa przy okazji tym lepiej dla nas – wzrasta nadzieja na szybsze wprowadzenie nowych samochodów, zwiększenia roli alternatywnych sposobów pozyskiwania energii ( w tym atomowej) itd.

  28. przemek powiedział(a):

    A może chodziło o to by w malo kłopotliwy sposób pozbyć sie broni która trzebaby w niedługim czasie utylizować a to też kosztuje.
    Więc wykorzystali pretekst.
    Przemek

  29. Arturro powiedział(a):

    Tak się składa, że spędziłem w Libii dzieciństwo. 8 lat, w Benghazi, w dzielnicy powszechnie, choć błędnie, zwanej przez Polaków tam mieszkających Beniną. Moja rodzina wyjechała z Libii w 1994 r w czasie jednego z powstań w Cyrenajce przeciwko władzy Kadafiego. Używał czołgów do jego stłumienia, choć w miastach częściej stosował buldożery. Tak – buldożery. “Powstańcy” często bronili się w willach, które w Libii tradycyjnie ogrodzone są 2 metrowym murem z pustaków. Wille w większości też z pustaków. 2 buldożery bez problemu przejeżdzają przez taki domek w kilkanaście minut, skutecznie i bezpiecznie (kulą “łyżki” spychacza nie przestrzelisz) likwidując problem zbrojnego oporu. W miescie buldożer jest wygodniejszy w użyciu i nie wzbudza zainteresowania. “Powstanie” wybuchło tuż po tym, jak Kadafi kazał zburzyć jedną z willi, leżącą pod Tobrukiem, należącą do niegdyś panującej tam dynastii. Z tego co wiem, w europejskich mediach na ten temat nie było nawet wzmianki. Powstańcy piszę w cudzysłowie, ponieważ chłopaki ideologią i metodami działania bardziej pasowali do Al-Kaidy niż do kogokolwiek innego. Wyjechalismy dlatego, że te zbiry zdobywały środki na prowadzenie powstania poprzez napadanie i rabowanie cudzoziemców – przy czym z radością przy tym okaleczając i mordując (o dziwo – nie gwałcili). Tak napadnięty został mójTato, drektor mojej szkoły, znajomy Włoch z którym jeździłem na ryby, i szereg o wiele mniej znanych mi osób.
    Dwa lata potem wybuchło kolejne powstanie – nie znam przyczyn, znam tę historię tylko z opisów wuja, który wówczas pracował w Dernie. W Europie, jak zwykle, nikt się nie zająknął o tym, że coś się w Libii dzieje. Goście od powstania to była ta sama ekipa terrorystów co poprzednio, ale tym razem wsparta przez część plemion i rodów z Cyrenajki. Tym razem “powstańcy” zamiast walczyć w miastach, przeniesli się w góry i rosnące tam lasy (głównie sosnowe – na początku lat 70 Kadafi każał takie posadzić, bo gleba spływała do morza). Tym razem użył lotnictwa – “powstańcy” najczęściej kryli się w wąwozach, które okazały się być wyjątkowo łatwe w “oczyszczaniu” po zastosowaniu napalmu.
    Co się tam teraz dzieje – nie wiem, ostatni znajomi wyjechali z Libii 6 lat temu. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia powstaniem kieruje mieszanka zwolenników Al-KAjdy i odwiecznie wrogich Kadafiemu plemion. Większośc protestujących to zapewne bezrobotni i ubodzy ludzie, których dotknęły podwyżki żywności.
    Libia nie jest jednym krajem, ale zbieraniną co najmniej 3 różnych krajów. Na pierwszy rzut oka język i kulturę mają taką samą, ale po bliższym poznaniu okazuje się, że mieszkaniec Cyrenajki ma niewiele więcej wspólnego niż mieszkaniec Trójmiasta i Bratysławy. No, język może trochę bardziej podobny, bo ujednolicany przez religię i pół wieku istnienia we wspólnym państwie. IMO jeśli walki potrwają jeszcze kilka miesięcy, to Libia rozpadnie się na co najmniej 2, wrogie sobie kraje. Jak na razie interwencja wojskowa wygląda tak, jakby jej celem było właśnie przedłużenie walk. Jaki miałby być cel podziału Libii na 2 części – nie wiem. Wiem jednak, że największe libijskie pole naftowe znajduje się w pobliżu Benghazi.

  30. Arturro powiedział(a):

    W przedostatnim akapicie miało być: “ale po bliższym poznaniu okazuje się, że mieszkaniec Cyrenajki i Trypolitanii ma ze sobą niewiele więcej wspólnego niż mieszkaniec Trójmiasta i Bratysławy.”

  31. Bulwersator powiedział(a):

    “Prowokacja przez autora zamierzona więc:
    300$ kompleksowe szczepienia – to o ile wzrosła by ilość niepełnosprawnych ( i kto by niby się nimi zajął) – od autyzmu zaczynając ( dane na tyle niewygodne że WHO FDA ich jeszcze nie potwierdziły ale chyba oczywiste jest że szczepienia od pneumokoków to nie to samo co od ospy)”‘
    Ty poważnie czy to żart z oszołomów którzy jednostek przeliczyć nie potrafią?

  32. Trystero powiedział(a):

    @ karroryfer

    Dostajesz pierwsze ostrzeżenie. Za wykorzystywanie mojego bloga do rozpowszechniania kłamliwych sugestii o związku pomiędzy szczepionkami a autyzmem. Koniec dyskusji. Twój następny komentarz w tej kwestii zostanie wykasowany a Ty trafisz do Spamu.

  33. Trystero powiedział(a):

    @ Quasi

    Blog został przeniesiony na nowy serwer.

  34. Quasi powiedział(a):

    @ Trystero

    Skąd ten pomysł? (…) Gdzie Ty widzisz jajcarską szyderę w moim tekście?

    Nie to, że widzę, tylko nie byłem pewny co widzę/co mam widzieć, dlatego zapytałem.

    A “pomysł” został zainspirowany tym, że Twój wpis miał ogólnie żartobliwą formę (choćby sam tytuł z “wystrzelanymi” dziećmi) i wprost nazwałeś go populizmem, zresztą w podobnym kontekście zrobiłeś to nie pierwszy raz. Pomyślałem zatem, że Twój wpis może być po części czymś na kształt pewnego sławnego sloganu: “hej, pożyteczni idioci i inni ‘naprawiacze świata’ o ‘wrażliwych serduszkach’*, za każdym razem gdy wydajecie 5$ na zbytki, zabijacie dziecko”. A wypowiedzi komentatorów (np. ta, ta i ta) wzmocniły moje podejrzenia.

    * – “Co to nie zdajecie sobie sprawy, że nie da się tak prostacko wydatków na ‘zbytki’ przeliczać na ‘nieuratowane dzieci’. Co to nie bierzecie pod uwagę np. tego, że kosztowny sprzęt militarny może ‘na siebie zarabiać’, choćby poprzez odstraszanie różnych despotów i szaleńców od robienie ‘głupich’ – i potencjalnie kosztujących więcej (i w $$, i w ludziach) niż nasze zbrojenia i militarne interwencje – rzeczy. Albo tego, że gdyby nie te wszystkie luksusowe baseny, prywatne odrzutowce, drapaczki z kości słoniowej i trufle z kawiorem dla kapitalistów-krwiopijców, $$/PKB, szczepionki, lekarstwa na raka itd., czyli cały ten dobrobyt i wszystkie high-techowe zbawcze wynalazki, którymi tak hojnie chcecie wszystkich obdarowywać, być może nigdy by nie powstały (choćby dlatego, że ludzie nie mieliby motywacji aby to wszystko w trudzie i znoju wypracowywać i wynajdować).”

  35. Quasi powiedział(a):

    @ Trystero

    Blog został przeniesiony na nowy serwer.

    I te stare wpisy gdzieś się da zobaczyć z działającymi grafikami?

  36. Trystero powiedział(a):

    @ Quasi

    Gdy Admin naprawi bazę danych. A, że administrowaniem się zajmuje ze swojej życzliwości to trzeba dać mu kilka dni :)

  37. Trystero powiedział(a):

    @ Quasi

    Napisałem wtedy: Podobne zestawienia mogą być idealnym przykładem taniego populizmu. Uważam jednak, że tak długo jak użyte dane są prawdziwe i niezmanipulowane taki populizm jest dozwolony, zwłaszcza jeśli jest intelektualnie i emocjonalnie inspirujący. Po drugie, to nie ‘walka o lepszy świat’ skłoniła mnie do pokazania tego wykresu lecz potrzeba uzmysłowienia konieczności zapewnienia wielkim sumom pieniędzy jakiegoś kontekstu. Bez niego są jedynie abstrakcyjnymi liczbami.

    Sam zdajesz sobie sprawę, że bardzo łatwo takimi porównaniami, zestawieniami uprościć rzeczywistość do momentu, w którym ten uproszczony obraz nie daje dużej wartości. Dlatego zaznaczam, że to co robię to jest forma populizmu, ale populizmu, którym moim zdaniem inspiruje.

  38. galopujący major powiedział(a):

    Ojej sprawa nie jest wcale taka prosta z oczywistego powodu. Pytanie brzmi bowiem: jak pomóc Libii? Tedy stosunek wydatków militarnych do wydatków zdrowotnych jak najbardziej powinien być brany pod uwagę.

  39. stefan powiedział(a):

    “populizmu, którym moim zdaniem inspiruje”

    ciekawe czy są ludzie, którzy żyją w takiej błogiej nieświadomości, że nigdy nie rozważali tego problemu “ile murzynków nakarmiłbym za kasę, którą wydałem na nowy telewizor”

  40. Afterbirds powiedział(a):

    Zaraz zaraz. Koszty alternatywne zakładają istnienie alternatywy. Tymczasem te rakiety, bomby i cały zrzucony na Libię samolot już dawno zostały kupione i gdyby nie wylądowały w libijskich piaskach prędzej czy później poszłyby na złom. Koszty alternatywne to co najwyżej koszty lotów jako takich, przebazowania samolotów, nadmiarowego pływania okrętów etc. W tym kontekście http://www.altair.com.pl/start-6000

  41. gość codzienny powiedział(a):

    Bardzo dobrze że pojawiają się takie wpisy jak Arturro. Nic nie wiemy o rzeczywistości w Libii – co najwyżej tę modelowaną w mediach – a te mogą wykreować każdego albo na zbója albo na mesjasza.

    Co do kwestii ratowania dzieci a Afryce – tym parają się idealiści altruiści – niestety z punktu widzenia interesów innych nacji, zwłaszcza europejskich – sprawa ma drugie dno – wspomaganie rozrodczości plemion Afryki Północnej równa się zwiększaniu problemu napływu imigrantów, nieasymilowalnych, religijnie odmiennie zaprogramowanych. Brutalne, przykre ale jakże rzeczywiste i namacalne.

    Na marginesie z czasów dzieciństwa pamiętam taki periodyk towarzystwa przyjaźni polsko-libijskiej “AS SADAKA” (przyjaźń). Na kontraktach pracowało tam kupę Polaków (także z mojej familii). Za forsę z ropy Kadafii zbudował całkiem sprawne państwo, silne militarnie. A że jest ono zlepkiem wojowniczych wzajemnie skłóconych plemion – to i nawet w zamordystycznym reżimie brali się za łby.

    Nasze zasoby węgla, gazu łupkowego, rud metali są łakomym kąskiem. Jesteśmy militarnie karłem, niezdolnym do obrony własnego państwa wobec nawet Białorusi. Wiara w NATO jest tak samo naiwna jak w sojusz z angolami i żabojadami w 1939. Wznieca się w Polsce podziały narodowościowe zachęcając (aktualnie toczący się spis) do deklarowania się nie jako Polak ale jako Ślązak, Mazur, Niemiec czy Góral (co ze debilizm, czy było tu kiedykolwiek państwo mazurskie albo góralskie?). I te debilne lemingi będą się deklarować i okaże się, że nie ma Polaków w Polsce, więc trzeba ją rozpierd..lić na “księstewka” a potem anektować. Głupi ten naród głupi.

  42. Trystero powiedział(a):

    @ Afterbirds

    Alternatywa istnieje. Sprzęt mógłby zostać na przykład sprzedany.

  43. Afterbirds powiedział(a):

    Z Tomahawkami byłby duży problem ze względu na restrykcje MTCR :-)

  44. Bulwersator powiedział(a):

    Poza tym gdyby ich nie wystrzelili nie potrzebowaliby wyprodukować nowych.

  45. Afterbirds powiedział(a):

    Okres przydatności do spożycia takich pocisków nie jest przeważnie jakoś szczególnie długi (”The current Block III re-certification interval is six years. At the end of this period, the missile must be returned to the depot for overhaul. Approximately 250 missiles per year are re-certified at a nominal cost of $180K per missile.”). I nie zastępuje się ich tak od razu, tylko kiedy poziom zapasów spadnie poniżej jakiegoś tam progu. W 1999 DOD uznał, że osiągnął “krytyczny poziom” zapasów po wystrzeleniu ponad 800 sztuk… Generalnie https://acquisition.navy.mil/rda/home/acquisition_one_source/program_assistance_and_tools/best_practices_and_lessons_learned/reducing_cost_schedule_for_tomahawk_all_up_round_program

  46. Deuce powiedział(a):

    @300USD na pełne szczepienia

    To kwota raczej mocno niepełna. Warto by (chyba) jeszcze rozważyć koszt dostarczenia szczepień, np. w głąb kraju ogarniętego odwieczną wojną domową. Nie zdziwiłbym się,gdyby poszło to w tysiące Tomahawków i dziesiątki tysięcy żołnierzy deployed na dłuższy czas.

    W Afryce dużym problemem nie jest często brak pieniędzy na pomoc (relatywnie nie są to duże kwoty), ale brak warunków, by ją dostarczyć (do potrzebujących, a nie na konta lokalnych wodzów, albo w ogóle brak infrastruktury).

  47. Adam Duda powiedział(a):

    Quasi
    “rozważań nad etycznością obecnego sposobu akumulacji zasobów i wysiłków ludzkości”

    Tak z ciekawości.. co widzisz nietyczego w “sposobie akumulacji zasobów”? I w wysiłach ludzkości?

    Co według Ciebie jest etyczne w takim razie.

  48. Nachasz powiedział(a):

    @gość codzienny
    Nasze zasoby węgla, gazu łupkowego, rud metali są łakomym kąskiem. Jesteśmy militarnie karłem, niezdolnym do obrony własnego państwa wobec nawet Białorusi. Wiara w NATO jest tak samo naiwna jak w sojusz z angolami i żabojadami w 1939. Wznieca się w Polsce podziały narodowościowe zachęcając (aktualnie toczący się spis) do deklarowania się nie jako Polak ale jako Ślązak, Mazur, Niemiec czy Góral (co ze debilizm, czy było tu kiedykolwiek państwo mazurskie albo góralskie?). I te debilne lemingi będą się deklarować i okaże się, że nie ma Polaków w Polsce, więc trzeba ją rozpierd..lić na “księstewka” a potem anektować. Głupi ten naród głupi.

    Inspirujesz mnie do napisania eseju o nieistnieniu narodu polskiego.

  49. ddt powiedział(a):

    @Alternatywa istnieje. Sprzęt mógłby zostać na przykład sprzedany.
    A ten kto by go kupił kupiłby go tylko po to, aby wyrzucić na złom, czy też po to, aby go uzyć?
    Bo jeśli to drugie to alternatywa wygląda tak, że albo ten sprzęt zabije Libijczyków albo kogoś innego.
    Czyli tak naprawdę to żadna alternatywa.

  50. Quasi powiedział(a):

    @ Adam Duda

    Tak z ciekawości.. co widzisz nietyczego w “sposobie akumulacji zasobów”? I w wysiłach ludzkości?

    Przecież wyraźnie to zasygnalizowałem: np. tolerowanie tego, że gdy jedni mają bardzo dużo, inni mają bardzo mało, zwłaszcza gdy jest to połączone z działanie ku temu, by ci co mają bardzo dużo, mieli jeszcze więcej (nawet kosztem tych, którzy mają bardzo mało).

    Co według Ciebie jest etyczne w takim razie.

    Moim? Np. to, że im bliżej utopijnemu “każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości”, tym lepiej, a im dalej – tym gorzej.

  51. karroryfer powiedział(a):

    No dobrze ja tu jestem banowany za ledwo sugestię ( sprowokowaną) a propaganda komunistyczna
    ““każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości”
    jest w pełni tolerowana
    pzdr
    ;)

  52. Adam Duda powiedział(a):

    Quasi

    “Moim? Np. to, że im bliżej utopijnemu “każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości”, tym lepiej, a im dalej – tym gorzej.”

    Dziękuję za tą konkretną opinię. Ona wiele wyjaśnia.

  53. Quasi powiedział(a):

    @ karroryfer, Adam Duda

    Dziękuję za tą konkretną opinię. Ona wiele wyjaśnia.

    Co niby wyjaśnia?

    (…) propaganda komunistyczna
    “każdemu według potrzeb, od każdego według możliwości”
    jest w pełni tolerowana

    Po pierwsze: Ani to propaganda, ani komunistyczna.

    Po drugie: Moja opinia nie wspiera ani komunizmu, ani żadnego innego ustroju społeczno-polityczno-ekonomicznego, choćby dlatego, że sam nie popieram żadnej konkretnej koncepcji takiego ustroju. A nie popieram, ponieważ brak mi odpowiedniej wiedzy, głównie ekonomicznej, by na ten temat wyrabiać sobie jakieś konkretne i kategoryczne opinie; m.in. z tego powodu nawet nie sympatyzuję z żadną partią i nie oddaje głosu w wyborach.
    Moja opinia wspiera natomiast pewną postawę psychologiczno-etyczno-mentalną: awersję do hierarchiczności i zamknietości, empatocentryczny utylitaryzm, solidarność ze wszystkimi czującymi/myślącymi istotami, afirmację współpracy, naukowo-techniczno-społeczno-cywilizacyjnego postępu i egalitaryzmu [tak, jak zilustrowałem to na tej "mapie" polityczno-ideologicznej mentalności]. Nie wiem jaki ustrój społeczno-polityczno-ekonomiczny [a do wyboru mamy ich mnóstwo: od anarchokomunizmu, przez niezliczone wersje i autorytaryzmów, i demokracji, po anarchokapitalizm] w jakich warunkach najbardziej sprzyjałby tym wartościom i specjalnie mnie to nie interesuje, gdyż ustrój to tylko środek, a ja nakierowany jestem nie na środki, lecz na cele.

  54. Maciej powiedział(a):

    Zastrzegłeś, że tekst jest populistyczny więc będę łagodny.
    Oczywiście, że prowadzenie wojny jest kosztowne i “zamiast” zabijać lepiej ratować.
    Szczególnie kiedy mówimy o ataku kraju, którego nasza opinia w ogóle nie interesuje (na kraj, który z resztą też się nami nie interesuje).

    Natomiast na naszym podwórku:
    Uważam, że wydatki na zbrojenia w Polsce powinny być zdecydowanie zwiększone. Naiwnością jest sądzić, że nigdy nikt nie zechce odebrać nam naszego “bogactwa”.
    Uważam tak właśnie z uwagi na powyższy tekst.
    Libia ma olbrzymie bogactwa i akurat w tym momencie b. słabą sytuację wewnętrzną (politycznie i militarnie) co jest cynicznie wykorzystywane przez silniejszych.

    Nie można zakładać, że w Polsce w ciągu najbliższych 30 lat nie zagrozi podobna interwencja a ostatecznie tylko mocna armia mogłoby nas od tego uchronić. (oczywiście sojusze, dyplomacja, wymiana gospodarcza – wszystko to jest ważne, ale ostatecznie liczą się czołgi).

    A co do ratowania dzieci. Chciałbym żyć w wolnym kraju, w którym każdy może dobrowolnie przeznaczyć dowolną kwotę na ich ratowanie i akurat ten postulat jest spełniony.

    Populizm: Kosztem alternatywnym napisania tego tekstu byłoby wyszukanie i podanie kont bankowych organizacji ratujących dzieci… na tak poczytnym blogu… kilka pewnie by się uratowało.

  55. belzebub powiedział(a):

    @54
    A ja uważam że jeśli uznamy że grozi nam atak wrogiego państwa na Polskę to konwencjonalna broń nam nie pomoże. Ewentualni agresorzy mają po prostu zbyt dużą przewagę potencjału. Jedynym rozwiązaniem które mogło by nas uratować to odpowiedni potencjał odstraszający w postaci rakiet balistycznych z bronią A i doktryna MAD.

  56. Tomala powiedział(a):

    OK. jakie koszta trzeba by ponieść na walkę, która i tak by się rozpętała za pół roku? Jakie koszta napływu imigrantów, którzy mają mierne pojęcie o Zachodzie?

    Nie znaczy to, że nie popieram szczepień tych dzieci.

    Tylko: dlaczego to rząd USA i UK ma płacić np. na birmańskie dzieci? Dlaczego rząd Konga nie może wydać armijnej kasy na szczepienia? Albo Uganda zamiast sądzić homoseksualistów, sądzić skorumpowanych urzędników? Czy Kadafi nie mógł dogadać się z rebeliantami i posłać szczepionek do Laosu?

    USA mogą zaszczepić kolejne dzieci i kolejny raz przyzwyczaić lokalne państewka do olania reform. Świat jest jednak tak skonstruowany, że bez naszego własnego działania nie odmienimy swojego losu. Choć czasem niezbędna jest – pewna – pomoc.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player