Na niedzielę przygotowałem taką ciekawostkę. Proszę popatrzeć na poniższy wykres. Przedstawia on efekty inwestowania według trzech prostych strategii na syntetycznych kontrakcie na WIG20 (FW20 – dane za stooq.pl, od 20 stycznia 1998 do 4 lutego 2011):
- strategia kup i trzymaj (Normalnie)
- strategia kup na zamknięcie sesji i sprzedaj na otwarcie sesji (Noc)
- strategia kup na otwarcie sesji i sprzedaj na zamknięcie sesji (Sesja)
Co się okazuje? Uproszczając, w ostatnich 13 latach nie miało większego sensu zajmowanie długiej pozycji w ciągu dnia. Strategia taka przyniosłaby pokaźne straty.
Na wykresie pokazano wynik punktowy, przy kapitale początkowym 100 punktów i transakcjach jednym kontraktem. Długie pozycje w czasie sesji przyniosłyby około 1500 punktów straty. Długie pozycji ‘w nocy’ przyniosłyby 3601 punktów zyski. Czyżbyśmy znaleźli nową świetną strategię?
Niestety nie. Wykres nie uwzględnia kosztów transakcyjnych. Zakładając współczesne i optymistyczne 5 zł za kontrakt a więc 10 zł (jeden punkt) za każdy dzień stosowania strategii ‘noc’ nasze potencjalne zyski zostałyby zredukowane do około 330 punktów. Zajmowanie krótkiej pozycji w czasie sesji nie zarobiłoby na koszty prowizji.
Wspomniana ciekawostka interesuje mnie więc nie dlatego, że pozwala zbudować skuteczną strategię lecz dlatego, że nasuwa pytanie: dlaczego tak się dzieje? Oczywista odpowiedź mogłaby brzmieć: polski rynek w ostatnich 13 latach reagował głównie na to co wydarzyło się poprzedniego dnia wieczorem w USA lub wczesnym rankiem w Azji. To wytłumaczenie miałoby sens gdyby nie fakt, że podobny fenomen występuje na rynku amerykańskim co pokazał Bespoke (czym zainspirował mnie do sprawdzenia zjawiska w Polsce):
Czyżby rynki amerykańskie reagowały na to co dzieje się w Europie a rynki w Europie na to co dzieje się w USA?
Na życzenie jednego z czytelników ten sam wykres, w krótszym horyzoncie czasowym (od początku 2009 roku):





Banalna uwaga:
To, że te rynki na siebie oddziaływują to jasne. Niezwykłe jest natomiast to, że z obserwacji wynika, iż zazwyczaj odziaływują na siebie pozytywnie.
A jak to wygląda w krótszych okresach? np: 1 lub 5 lat ?
Swego czasu zrobilem pewna analize strategii na aukcje (rynek ciagly, pl), polegajacej na kupnie pod koniec dnia papieru, ktory wzrosl najbardziej a nastepnie sprzedania go na drugi dzien po osiagnieciu zalozonego wczesniej dalszego % wzrostu / lub z samego rana (pierwsza opcja dawala lepsze wyniki). W celu zmaksymalizowania zysku wyznaczylem wlasnie ten procent na danych historycznych (excelowym solverem) – wyszlo cos okolo 8%, acz zwiekszanie i zmniejszanie tego % podowowalo skokowe zmiany zysku, wiec przekladanie tego na przyszle wyniki moglobyc oczywiscie ryzykowne a te 8 % bylo raczej wypadkowa niz wartoscia majaca jakies uzasadnienie matematyczno/statystyczne.
Strategie ta jednak ciezko bylo wdrozyc, gdyz pojawialy sie 2 glowne problemy w realizacji: a) moment kiedy mozna na 100% powiedziec ze dany papier ma danego dnia najwyzszy wzrost, to godz 16.20 (jednak zlecenie najlepiej jakbysmy zlozyli wczesniej) i idacy za tym problem b) brak mozliwosci zrealizowania zlecenia i czesto tez – przy duzym wzroscie i przekroczeniu widelek (jeszcze przed 16, gdzie nie wiemy czy dany papier jest najlepiej wyceniony) – niemoznosc zakupu (widelki).
Analiza byla przeprowadzana gdzies na okresie 2 lat.
Chyba widziałem już coś takiego parę dni temu:
http://pawel-l.blogspot.com/2011/02/wig-kiedy-kupowac2.html
Wyjaśnienie tego zjawiska, które mnie przekonało to premia za ryzyko – w nocy nie ma możliwości modyfikacji pozycji, więc higher risk – higher return. Po prostu trzymając pozycję przez noc zwiększasz swoją betę. Takie wyjaśnienie jest też spójne z faktem, że strategia oparta o granie “na noc” nie pokrywa kosztów transakcyjnych.
@ Pepe
To jest bardzo sensowna hipoteza.
@ Misha
Dodałem wykres od 2009 roku.
Czy byly uwzglednione prowizje za kontrakt?
Czy byly uwzglednione jakies poslizgi w realizacji zlecen?
@ przemek
1. Przecież napisałem.
2. Poślizgów nie było bo transakcje na O i C tylko.
Z mojego wykresu (wpis 4) (który daje trochę inne wyniki bo jest dla WIGu) zastawia dlaczego w okresie 2001-2006 lepsze wyniki dawało inwestowanie “w dzień” a w latach 2006-2010 “w nocy”.
Teoria Pepe tego nie wyjaśnia.
“zastawia dlaczego w okresie 2001-2006 lepsze wyniki dawało inwestowanie “w dzień” a w latach 2006-2010 “w nocy”.”
Zastanawiam się czy to nie jest zwykły przypadek. Jak by zrobić taki wykres dla dni parzystych i nie parzystych, to być może rozjechanie się wykresów byłoby równie duże, a być może byłoby mniejsze. Można sobie wyobrazić branie różnych tego typu zasad typu inwestowanie w miesiącach mających “R” w nazwie i zapewne nasza reguła czasami byłaby korzystna, czasami nie korzystna, czasami neutralna. Wynik jest zwyczajnie losowy i rzadko wynika z jakiś głębszych przyczyn.
@ Trystero
Zostałeś wywołany do tablicy
http://blogi.bossa.pl/2011/02/07/homeopatia-na-gieldzie/
@ Marek
Przecież odpisałem Grzegorzowi. Jest tam mój komentarz.