Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Do przeczytania: 25.01.2011

Opublikowane przez Trystero w kategorii Rynek kapitałowy, Świat dnia 25.01.2011 | Komentarze (67) »

Porcja ciekawych artykułów na dzisiaj:

Apple znów opublikowało fenomenalne wyniki finansowe.

Czy pierwsza litera naszego nazwiska wpływa na sposób podejmowania przez nas decyzji? Naukowcy uważają, że istnieje ‘efekt nazwiska’ polegający na tym, że osoby, których nazwiska rozpoczynają się na literę z końca alfabetu dużo szybciej reagują na okazję do kupna niż osoby, których nazwiska zaczyna się na literę z początku alfabetu. To efekt tyranii porządku alfabetycznego w dzieciństwie i młodości.

WSJ przeprowadził wywiad z dwoma byłyby urzędnikami odpowiedzialnymi za zwalczanie insider tradingu. Dyskutują oni między innymi o tym czy używanie podsłuchów i innych metod kojarzonych do tej pory ze zwalczaniem zorganizowanej przestępczości pomoże agencjom regulacyjnym w wykrywaniu i doprowadzaniu do skazania za insider trading.

Interesująca dyskusja o efektach brytyjskiego kolonializmu. Funkcjonuje w naukach politycznych i ekonomii rozwoju teoria głosząca, że ze względu na pewne instytucjonalne właściwości brytyjskiego kolonializmu państwa wyrosłe z brytyjskich kolonii radzą sobie lepiej niż państw powstałe z wyzwolonych kolonii francuskich. Ostatnie badania naukowe kwestionują ‘dobroczynne’ skutki brytyjskiego kolonializmu.

Czy świat bez gotówki jest możliwy? Z projektem wycofania z obiegu fizycznego pieniądza do tej pory wiązał się problem mikropłatności, osławionej staruszki sprzedającej marchewkę na bazarze. Być może rozwiązaniem jest Square –niewielka nakładka na telefon komórkowy, która zamienia go w terminal do obsługi kart płatniczych. Diabeł tkwi pewnie w kosztach.

To już trochę stara informacja ale z rozmów ze znajomymi wiem, że niewielu zdaje sobie sprawę jak skończyła się sprawa ‘dzielnego’ piekarza ‘prześladowanego’ przez Urząd Skarbowy za działalność charytatywną. Trzeba przyznać, że Pan  Gronowski potrafił wykorzystać media w obronie swoich księgowych przekrętów – no chyba, że ktoś wierzy, że w piekarni Gronowskiego rozsypywało się 20 ton mąki rocznie. Cytuję Kamila Kosińskiego: Co do przekazywania pieczywa na cele charytatywne, to rzeczywiście część kary wynikała z nienaliczenia podatku od tych darowizn. Takie były bowiem przepisy w roku 2003, którego dotyczyła kontrola skarbowa (potem zostały zmienione). Warto jednak zauważyć, że była to część relatywnie niewielka. Zaledwie 6 proc. ogółu kary. Pozostałe 94 proc. wynikało z machlojek księgowych piekarza.

National Geographic’s Photography Contest 2010 na ulubionych blogu fotograficznym.

Niezwykle zdolni naukowcy poświęcili sporo czasu na stworzenie super-nowoczesnej wyszukiwarki. Wykorzystali ją by znaleźć najnudniejszy dzień w XX wieku. 11 kwietnia 1954 roku. Wybory w Belgii, śmierć angielskiego piłkarza i narodziny tureckiego naukowca. Nudy.

A na deser, 10 stuleci w pięć minut czyli fascynująca wizualizacja zmian europejskich granic w ostatnim tysiącleciu:

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (67) do "Do przeczytania: 25.01.2011"

  1. Marian Maroszek powiedział(a):

    Witaj,

    pod animacją dodałbym jeszcze ekspansję różnych religii:
    http://www.mapsofwar.com/ind/history-of-religion.html
    (też jest kod do “embedowania”)

    Pozdrawiam.

  2. zarafiq powiedział(a):

    Na YT kilku panów bawi się tym Square i za dobrze to nie działa. Moje zdziwienie budzi fakt, że producent skupił się na pasku magnetycznym, a nie na odczytywaniu danych z chipa – może to specyfika amerykańskiego rynku kart.

  3. ekolog powiedział(a):

    Oyster w Londynie – terminale są w coraz większej liczbie sklepików off-licence, mieli robić jakieś testy mikropłatności tą kartą. A za wprowadzeniem bezgotówkowego obrotu jestem jak najbardziej za – przykładem niech będzie dziewczyna znajomego Hindusa, która w salonie kosmetycznym w centrum Londynu wyciąga 1500-2000 funtów w gotówce miesięcznie, których nie deklaruje w US, wymigując się statusem studenta. Ba, ma prawo do dodatku mieszkaniowego i nie płaci council tax!

  4. Grześ powiedział(a):

    Dyskusja o mikropłatnościach często sprowadza się do dyskusji o sprzęcie (terminal, telefon, karta) a problem dostępności wiąże się z akceptantami płatności, pobieranymi przez nich opłatami i oferowanymi przez nich rozwiązaniami technicznymi.

  5. _dorota powiedział(a):

    “Czy świat bez gotówki jest możliwy?”
    To byłby świat totalitarny, rzeczywistość całkowitej kontroli nad obywatelem. Przeciw czemuś takiemu społeczeństwa powinny sie zbuntować.

    Jak jednak wskazuje wpis Ekologa niektórzy skłonni są ograniczyć własną wolność, ponieważ zawiść jest u nich emocją dominującą :)

  6. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Jak jednak wskazuje wpis Ekologa niektórzy skłonni są ograniczyć własną wolność, ponieważ zawiść jest u nich emocją dominującą :)

    Tak, tak. Zawiść straszna rzecz. Są zawistnicy, którzy dzwonią na Policję by powiedzieć, że ktoś prowadzi po pijanemu (pewnie jest im głupio, że nie są tacy wyluzowani). Są zawistnicy, którzy dzwonią na Policję gdy widzą, że ktoś wywozi śmieci do lasu (niechybnie zazdroszczą zaradności). No i są zawistnicy, którzy nie lubią gdy ktoś oszukuje urząd skarbowy (zapewne też chcieliby być tacy sprytni).

    A przecież jak pewien korwinistyczny dzieciak nabazgrał mnie na blogu: nikt nie ma pretensji do dysydentów, że łamali komunistyczne prawo więc nikt nie może mieć pretensji do oszustów podatkowych, że nie przestrzegają prawa podatkowego (żyją na koszt uczciwej części społeczeństwa – T.).

  7. _dorota powiedział(a):

    Porównanie nietrafne. Prowadzenie po pijaku jest ewidentnym złamaniem prawa. Natomiast to, że dziewczyna Hindusa żyje na wysokim poziomie złamaniem prawa NIE jest.

    Odrębną kwestią są przywileje socjalne, z jakich korzysta. Tak, uważam, że po prostu należy je znieść całkowicie. Nie widze powodu do takich idiotycznych fanaberii jak dodatki mieszkaniowe.

    Wy proponujecie natomiast rozwiązania Orwellowskie. No pasaran.

  8. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    O jej, naucz się czytać ze zrozumieniem. Ekolog nie miał pretensji o to, że dziewczyna Hindusa żyje na wysokim poziomie. Miał pretensje, że wysoki poziom jej życia jest efektem oszustw podatkowych, konkretnie: nie deklarowania dochodów. A to jest złamaniem prawa a to czyni mój przykład adekwatnym.

  9. kujawianin powiedział(a):

    @_dorota:

    To dyskusja stara jak świat, ale piszesz: “Prowadzenie po pijaku jest ewidentnym złamaniem prawa.”
    Dlaczego? Czyż nie mam prawa do wolności jeżdżenia po pijaku? To Orwellowskie społeczeństwo mi tego zabrania, nawet ma takie Orwellowskie rozwiązania jak ustawianie radarów (a ja lubię jeździć szybko, szczególnie po wypiciu), albo kontrole drogowe i dmuchanie w balonik.
    Prawem do wolności możesz uzasadnić każde, KAŻDE wykroczenie. Jeżeli ktoś nie płaci podatków, choć z przepisów prawa wynika, że powinien, to nie różni się to niczym od jeżdżenia po pijaku.

  10. Trystero powiedział(a):

    @ Marian Maroszek

    Dzięki za link, wrzucę w następnym Do przeczytania.

  11. _dorota powiedział(a):

    Trystero, myślisz w kategoriach państwa socjalnego. Wysokie podatki, duży socjal i – to będzie już tylko konsekwencja – inwigilacja wszystkich, dosłownie wszystkich obywateli w każdym przejawie ich życia, także finansowym.

    A ja uważam, że podatki trzeba “optymalizować” jak tylko można, z socjalu nie korzystam, a dysponowanie moimi pieniędzmi uważam za sprawę całkowicie prywatną. Obrót wyłącznie bezgotówkowy to dla mnie horror – nie dlatego, że mam coś do ukrycia, ale dlatego, że mam prawo do prywatności. Jesteś w stanie to zrozumieć?

    @ Kujawianin
    Twoja (i moja) wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się krzywda innych ludzi. Stąd jeżdżenie po pijaku ewidentnie powinno być spenalizowane (i jest). Płacenie gotówką nie krzywdzi nikogo, a jest sferą mojej osobistej wolności, zgodzisz się chyba?

  12. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Trystero, myślisz w kategoriach państwa socjalnego.

    Myślę w kategoriach uczciwości. Jeśli zgodnie z prawem mam zapłacić podatek a ja tego nie robię to a) łamię prawo b)oszukuję ludzi, którzy płacą podatki

    Tu nie ma nic więcej do dodania.

    Jasne, że podatki można optymalizować. Nie deklarowanie dochodów nie jest jednak formą optymalizacji podatkowej lecz oszustwa podatkowego.

    W kwestii gospodarki bezgotówkowej nie mam zdania. Myślę jednak, że zanim stanie się to realnym scenariuszem w Polsce będzie już kilka lat funkcjonował naturalny eksperyment w jakimś bardziej rozwiniętym państwie.

    Ja nic przeciwko wycofaniu gotówki nie mam. Już teraz używam gotówki tylko do mikropłatności. Nie przeszkadza mi, że bank wie co i gdzie kupuje. Skoro wie bank to i Urząd Skarbowy może wiedzieć. Świata bezgotówkowego nie obawiam się tak jak nie obawiam się CCTV i satelitów rejestrujących to co robię. Mnie to nie przeszkadza. Ludziom, którzy mogliby mnie kiedyś skrzywdzić trochę utrudnia to życie a więc w efekcie poprawia moje życie.

    Tak, tak. Jestem głupim cielęciem idącym do rzeźni lewiatana :) Na szczęście są korwiniści dzielnie walczący z system poprzez manipulowanie konkursem na blog roku Onetu :)

  13. kujawianin powiedział(a):

    @_dorota:

    Nie płacenie podatków przez jednych zwiększa obciążenie podatkowe dla innych. Jak Ty nie zapłacisz, to ja będę musiał zapłacić więcej. Ty masz więcej pieniędzy mimo, że zarabiamy tyle samo brutto, ale korzystasz z zasobów państwa (policja, szkoły, więzienia, drogi), choć za nie nie płacisz. Zwykła kradzież.

  14. _dorota powiedział(a):

    @ Trystero
    “Jestem głupim cielęciem idącym do rzeźni lewiatana :)”
    Dobrze, że przynajmniej masz tego świadomość :) A poważnie – zachęcam do chwili refleksji nad stwierdzeniem “Nie przeszkadza mi, że bank wie co i gdzie kupuje.”

    Jeżeli wie bank, to może wiedzieć KAŻDY, także osoba prywatna. Lista zakupów danej osoby może powiedzieć o niej wszystko: jaki ma majątek, na co choruje, jakie są jej preferencje seksualne, poglądy polityczne, czy zdradza żonę, etc. Jeżeli nawet nie masz nic do ukrycia, to czy koniecznie obcy ludzie (nie wiesz nawet, kto!) muszą wiedzieć to wszystko o Tobie??? Taką wiedzę można łatwo wykorzystać przeciw człowiekowi.

    @ Kujawianin
    “Nie płacenie podatków przez jednych zwiększa obciążenie podatkowe dla innych.”
    Na pewno? A może jest inne wyjście – zmniejszenie udziału budżetu w PKB (zmniejszenie redystrybucji dochodu narodowego przez państwo)? Nie pomyślałeś o tym?

  15. m. powiedział(a):

    “Na pewno? A może jest inne wyjście – zmniejszenie udziału budżetu w PKB (zmniejszenie redystrybucji dochodu narodowego przez państwo)? Nie pomyślałeś o tym?”

    To samo w temacie jazdy po pijaku: a nie przyszło ci do głowy inne wyjście – dopuszczenie jazdy pod wpływem? Skoro dzisiaj obowiązują takie, a nie inne przepisy, to ich łamanie jest przestępstwem. Choćby nie wiem jak się napinać.

  16. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Jeżeli wie bank, to może wiedzieć KAŻDY, także osoba prywatna. Lista zakupów danej osoby może powiedzieć o niej wszystko: jaki ma majątek, na co choruje, jakie są jej preferencje seksualne, poglądy polityczne, czy zdradza żonę, etc. Jeżeli nawet nie masz nic do ukrycia, to czy koniecznie obcy ludzie (nie wiesz nawet, kto!) muszą wiedzieć to wszystko o Tobie??? Taką wiedzę można łatwo wykorzystać przeciw człowiekowi.

    Naprawdę się tego obawiasz? To znaczy, unikasz przelewów i płatności kartami by ukryć informacje o sobie?

    Ja posługuje się tu czymś w rodzaju rachunku ekonomicznego. Generalnie, ryzyko, że jakiś oszust zdobędzie informacje o mnie w ten sposób istnieje, jest jednak niewielkie (nie znam nikogo komu by się to przytrafiło) Szkody jakie będzie mi mógł wyrządzić będą niewielkie (ale to dlatego, że jako przykładny konserwatysta prowadzę życie nudne i przyzwoite). Dużo bardziej obawiam się tego, że wracając o 22 00 do domu dostanę ‘kosę’ pod żebra (znam kilka ofiar napadów) od jakiegoś gówniarza na dopalaczach.

    W mojej opinii popełniasz tez sam błąd co ludzie drżący na myśl o zabójczych pszczołach a ginący od nieszczelnych instalacji gazowych. Ignorujesz prawdopodobieństwo. Trochę jak spiskowcy. Szukają chipów pod skórą a maile do wielu adresatów wysyłają przez Cc.

    A płatności kartą bardziej mogą zaszkodzić Twojemu ratingowi kredytowemu jeśli wydajesz sporo pieniędzy na rzeczy, których bank nie lubi :)

  17. ekolog powiedział(a):

    Ciekawe czy Dorota tak samo będzie broniła wolności od niepłacenia podatków, kiedy trafi do kolejki oczekujących na chemioterapię. I kiedy się okaże, że zabrakło środków w budżecie na ten rok. Zapraszamy w styczniu roku następnego!

  18. kujawianin powiedział(a):

    @_dorota:

    Nie wiem czy z tego wynika, że prawa mogę przestrzegać, lub nie w zależności czy się z nim zgadzam czy nie? Bo jeżeli prywatność potrzebna jest komuś do ukrywania przestępstw, a odnoszę wrażenie, że tak jest w zatrważająco wielu przypadkach w Polsce, to jestem przeciw prywatności, przynajmniej w Polsce.

  19. pawel-l powiedział(a):

    Gdyby wszyscy uczciwie płacili podatki to rządzący zwiększyliby opodatkowanie do 95 albo 99%.
    Unikanie podatków jest jedyną formą obrony przed nadmiernymi obciążeniami.
    Rządzący mają tendencję do zwiększania wydatków niezależnie od tego czy ma to sens. Jak brakuje z podatków to zaczynają pożyczać albo zachęcać do życia na kredyt obywateli.
    Nawet jak ludzie głosują na partię obiecującą obniżenie POdatków to i tak dostają ich zwiększenie.
    Dlatego korwiniści tak są przywiązani do standardu złota. Trochę to ogranicza zapędy rządzących.

    Do poczytania:
    http://thebrowser.com/interviews/robert-shiller-on-human-traits-essential-capitalism
    http://hussmanfunds.com/wmc/wmc110124.htm
    Hussman o QE i velocity. Wzrost stóp% do 1% zmusi FED do redukcji QE o 600 mld $. To może być dla wielu szokujące.

  20. llukiz powiedział(a):

    “Dużo bardziej obawiam się tego, że wracając o 22 00 do domu dostanę ‘kosę’ pod żebra (znam kilka ofiar napadów) od jakiegoś gówniarza na dopalaczach. ”

    oh common. dont give a shit… Ile osób (procent) zabijają osoby pijane (nie mówię o kierowcach), a ile trzeźwe. Może sprawdź sobie, nim zaczniesz pisać bzdury o dopalaczach. Przy czym nie chcę tu bronić dopalaczy bo to drogie gówno które nie bez powodu nie jest narkotykiem. Bo narkotyki uzależniają a dopalacze nie, bo trudno uzależnić się od czegoś co jest trujące i jednocześnie nie działa.

  21. Trystero powiedział(a):

    @ pawel-l

    Unikanie podatków jest jedyną formą obrony przed nadmiernymi obciążeniami.

    A kradzież mercedesów jest jedyną formą obrony przed ich zaporową ceną.

  22. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Równie dobrze mogłem napisać ‘pijany gówniarz’. To nie ma znaczenia. Wypowiedź była o hierarchii zagrożeń.

  23. pretzel powiedział(a):

    Trystero: rozumiem, że gdyby wprowadzono prawo, że każdy obywatel może Ci ukraść mercedesa, to z chęcią byś umożliwił każdemu wypełnienie takiego prawa :-)

  24. Trystero powiedział(a):

    @ pretzel

    To jest właśnie szczyt intelektualnych możliwości przeciętnego korwinisty. Prymitywne ad absurdum. Cóż, to nie mój guru nauczał, że przywileje emerytalne esbeków trzeba szanować bo prawo to prawo a umów się dotrzymuje :)

    Twój problem intelektualny polega na tym, że nie potrafisz dostrzec różnicy pomiędzy prawem do kradzieży mercedesów a prawem podatkowym tak jak inni korwiniści nie widzą różnicy pomiędzy antykomunistyczną opozycją a oszustami podatkowymi. Smutne to i zabawne zarazem.

  25. llukiz powiedział(a):

    “korwiniści nie widzą różnicy pomiędzy antykomunistyczną opozycją a oszustami podatkowymi”

    Czy każde prawo uchwalone przez demokratycznie wybraną większość należy przestrzegać?

  26. kujawianin powiedział(a):

    @llukiz:

    Ależ nie – trzeba samemu sobie wybierać przepisy których ma się ochotę przestrzegać. :D

  27. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Nie, zapewne nie. Tylko co to zmienia w kontekście oszustów podatkowych?

  28. Arturro powiedział(a):

    _Dorota – tak, zapewne masz rację podejrzewając, że jednym z celów wprowadzenia wyłącznie pieniądza elektronicznego są kwestie fiskalne. I tak, też uważam, że rządowi (bankowi/komukolwiek) nic do tego, co, gdzie i kiedy kupuję. Dostrzegam jednak szereg zalet takich e-pieniędzy:
    1. Obrót pieniędzmi pochodzącymi z działalności przestępczej – spore utrudnienie dla handlarzy narkotyków, złodziei i tym podobnej hałastry. Oczywiście, wielcy przestępcy zdołają jakoś te pieniądze “wyprać”, ale zdecydowanej większości przestępców to bardzo przeszkodzi.
    2. Znacząco utrudni to zakup towarów nielegalnych. Narkotyków nie kupisz, zboczonej pornografii nie kupisz, nielegalnej broni nie kupisz – bo nie będzie pieniędzy.
    3. Skończą się napady na staruszki, kasjerki, kieszonkowcom trudniej będzie.
    4. Obniżą się koszty handlu itp. Odzywiście o ile koszty obsługi e-pieniądza tego nie zniwelują. Myślę że jednak nie.
    5. Argument dla miłośników standardu złota. Szereg ludzi będzie musiało (szara strefa, przestępcy) lub chciało (anarchokapitaliści, zwolennicy standardu złota itp.) dokonywać obrotu bez udziału e-pieniądza. Pozostanie więc im albo barter (niewygodne), albo używanie waluty innego kraju (ryzyko kursowe), albo rozpoczęcie używania złotych i srebrnych monet. W Indonezji całkiem sprawnie funkcjonuje obrót nieformalną złotą walutą, więc czemu nie w Polsce?

    A jeśli chodzi o problem kontroli nad obywatelem. Im więcej danych o im większej liczbie obywateli jest zbierana, tym trudniej znaleźć jednego, konkretnego obywatela. Aby ukryć drzewo sadzi się las. Teraz rządzący w poszukiwaniu przysłowiowego drzewa sami zasadzili las :D. Ciekawą książką m.in. o unikaniu takiej wszechobecnej inwigilacji jest Limes Inferior J. Zajdla (jak również inne jego ksiązki).

  29. lendo powiedział(a):

    Jest to ciekawa idea ( brak gotówki w obrocie) ale czy naprawdę liczycie że to się uda wszystko załatwić?
    Przecież nie jest prawdą że to (istotnie) ograniczy przestępczość – do obrotu wrócą złoto w róznych postacjach, itd. NArkotyki też będzie można kupić – za telefon komórkowy czy punkty w grze online.
    Na pewno też będą kraje w których będzie można rejestrować różne serwisy płatnościowe.
    A przedewszystkim jak nie w PLN to można będzie płacić w CHF czy rublach ( chyba że założymy iż Putin też na to pójdzie ?!)
    Oczywiście widzę zalety ograniczenia obiegu pieniężnego – w tym też unikania opodatkowania przez wielu drobnych cwaniaczków. Jednak myślę że znacznie większym problemem są u nas przestępstwa na dużą skalę ( np Vat) których to zupełnie nie dotknie a to one powinne być eliminowane wcześniej niż dorabianie (np) sklepikarza który bez tego prawdopodobnie nie wytrzymał by konkurencji (marketów) i powiększył tym samym grono bezrobotnych.
    Zresztą temat jest akademicki – kto i kiedy mianowicie miałby wprowadzić takie rozwiązania w Polsce. Może jak wprowadzą je w Szwecji to po 10-20 latach zacznie się o tym dyskusja u nas.

    PS. W zeszłym tygodniu próbowałem kupić kebab/kanapkę w centrum Berlina – na Aleksanderplatz z kilkunast stoisk zapłacić kartą można było w 1! ( McDonald’s).

  30. _dorota powiedział(a):

    Myśląc o obrocie bezgotówkowym skupiacie się tylko na jego (domniemanej) wygodzie i zbieraniu danych o obywatelach (które nie wydaje się Wam zbyt groźne).

    Nie dostrzegacie głównego zagrożenia ze strony obrotu bezgotówkowego – państwo będzie mogło kontrolować WSZYSTKIE przepływy finansowe. Niektóre utrudniać, jeśli taka będzie jego wola. To byłby kaganiec nałożony na społeczeństwo, bezprecedensowy w dziejach ludzkości. Stalibyśmy się społeczeństwem niewolników, bez żadnego majątku osobistego (bo każde konto będzie można zablokować). Horror.

    Proponuję mały eksperyment myślowy: spróbujcie sobie wyobrazić, jak wyglądałaby całkowicie “bezgotówkowa” Białoruś teraz. Jak bardzo Łukaszenka miałby ułatwione zadanie całkowitego zniszczenia wszelkiej opozycji. Że co, że my żyjemy w państwie demokratycznym? A macie pewność, że tak zawsze będzie?

    Na szczęście to niewykonalne. Technologicznie póki co, no i niewykonalne z powodu nieuniknionego oporu społecznego.

  31. kunta kinte powiedział(a):

    @dorota
    “Na szczęście to niewykonalne”-mylisz się!W przypadku firm wszystkie numery kont muszę podać do Urzędu Skarbowego ja a także bank.Gotówką u jednego dostawcy mogę płacić tylko do wysokości 40.000 zł rocznie,każdy przelew który wysyłam lub przychodzi na kwotę większą niż 10.000EUR jest zgłaszany do Urzędu Skarbowego.Doszło do tego że nawet w Makro za cotygodniowe zakupy od ok lipca każdego roku muszę płacić kartą!

  32. _dorota powiedział(a):

    @ 31
    Tak, to co piszesz dowodzi, że wolność zabiera się społeczeństwu “po plasterku”, tak, żeby nie było to jednorazowo dotkliwe i żeby ludzie przywykli.

    Co mnie naprawdę zdumiewa, to to, że nawet tak niegłupi ludzie jak Trystero nie widzą w tym nic niepokojącego, rozpatrują całą rzecz w kategoriach wygody w obrocie…
    To dowód na to, że ludzie po prostu pogłupieli, zatracili instynkt samozachowawczy.

    Przypomina mi się rozmowa, jaką miałam latem zeszłego roku z krewną z Francji, współwłaścicielką firmy przewozowej. Tłumaczyłam jej, dlaczego jestem przeciwna przyjęciu euro, mówiłam o konkurencyjności. Odpowiedzią było jasne spojrzenie i stwierdzenie: ale przecież euro to wygoda…

  33. kunta kinte powiedział(a):

    @Dorota
    Trystero jest owocem tego systemu o poglądach ukształtowanych przez wieloletnią indoktrynację,twierdzącym że ta ekonomia, w której się doktoryzuje ma sens.A ta ekonomia zawodzi,tak więc jest tyle warta ile kolorowe banknoty które wytwarza.Trystero wiele uwagi poświęcił psychologii w inwestowaniu nie rozkminił jednak że błędy poznawcze czy zjawisko zakotwiczenia dotyczą także obserwacji otaczającego nas świata i nas samych.Otaczający Go ludzie klepią go po ramieniu i chwalą,umysł przy tym wydziela tyle dopaminy i endorfin że otaczający świat postrzega upośledzenie,niczym kokainista po działce narkotyku.Filozofia dawniej takich ludzi nazywała pysznymi-dzisiaj są to osoby nami zarządzające.One nie potrafią wytworzyć nic,gdyż nie mają idei-potrafią jedynie zmieniać prawo tak aby ograniczać maksymalnie bystrzejszych od siebie”żeby przypadkiem kolega,który nie zrobił doktoratu a stał się przedsiębiorcą nie miał za dużo ode mnie”.Trystero więc w takim systemie spokojnie znajdzie pracę w roli poborcy podatkowego w MF.

  34. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Co mnie naprawdę zdumiewa, to to, że nawet tak niegłupi ludzie jak Trystero nie widzą w tym nic niepokojącego, rozpatrują całą rzecz w kategoriach wygody w obrocie

    Nie moja droga. Tacy ludzie jak Trystero rozpatrują zagadnienie w kategoriach korzyści i zagrożeń a nie w kategoriach leków i fobii podsycanych przemożnym pragnieniem rekompensowania życiowych porażek poprzez pielęgnowanie poczucia intelektualnej wyższości nad nieuświadomionym bydłem, dla którego liczy się tylko wygoda.

    @ kunta kinte

    Przykro mnie człowieku, że nie stać Cię na porządną psychoterapię i nie możesz funkcjonować bez regularnego obrażania internetowych dyskutantów. Żałosny to sposób na wyciśnięcie hormonów szczęścia. Jeśli fizyczna bliskość drugiej osoby jest poza Twoim zasięgiem to może spróbuj banany w sosie czekoladowym.

    W każdym razie, zachowaj się przyzwoicie, dotrzymaj słowa i zniknij wreszcie na dobre z mojego bloga bo rozpacz, która bije z Twoich komentarzy psuje mi nastrój.

  35. _dorota powiedział(a):

    @ 33
    Ostre i trafne. Odniosłabym to jednak do całej kategorii ludzi, nie do konkretnej osoby.

    @ 34
    “Tacy ludzie jak Trystero rozpatrują zagadnienie w kategoriach korzyści i zagrożeń (…)”
    Naprawdę nie rozumiesz, że całkowite wycofanie gotówki z obrotu niesie realne zagrożenie?

    Pokolenie moich dziadków przeżyło bandycką “wymianę” pieniędzy w latach 50-tych. Masz absolutną pewność, że władza nigdy nie użyje swojej przewagi przeciw Tobie? Jesteś pewien, że demokracja jest dana raz na zawsze i nigdy się to nie zmieni? Co robiłeś na lekcjach historii, człowieku???

    A co do lęków, fobii, życiowych porażek – a, daj spokój. Cóż to za argumenty, stać Cię na więcej.

  36. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Skoro uważasz, że to co napisał kunta kinte jest ostre i trafne to nie mamy o czym dyskutować.

    A co do fobii i porażek – to jest oczywiście bolesne ale trzeba to sobie uświadomić. Nasze działania mają zawsze psychologiczne podłoże. Coś sprawia, że jacyś ludzie są święcie przekonani, że to oni wiedzą JAK NAPRAWDĘ funkcjonuje świat a 99% społeczeństwa to bezrefleksyjne bydło choć ani ich edukacja, ani dorobek biznesowy nie wskazuje, że w jakikolwiek sposób wznoszą się ponad przeciętną. Przyjemniej się żyje z przekonaniem, że jest się wyjątkowym, nawet jeśli jest się zwykłym doradcą finansowym, kasjerką czy przeciętnym studentem.

  37. _dorota powiedział(a):

    Nikt Cię nie chciał obrazić, na pewno ja nie miałam takiej intencji. Ale jest kategoria ludzi, którzy nie zastanawiają się głębiej nad otaczającym ich światem, bo mają jego fałszywy, zbyt optymistyczny obraz. Taka wada percepcji czyni ich biernymi wobec zagrożeń.

    Wolność nie jest dana. Twoje prawa obywatelskie nie są dane. Korzystaj z doświadczeń wcześniejszych pokoleń jeżeli (podobnie jak ja) nie masz własnych, tak negatywnych.

  38. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    One nie potrafią wytworzyć nic,gdyż nie mają idei-potrafią jedynie zmieniać prawo tak aby ograniczać maksymalnie bystrzejszych od siebie”żeby przypadkiem kolega,który nie zrobił doktoratu a stał się przedsiębiorcą nie miał za dużo ode mnie”

    Rzeczywiście. Pisząc, że powyższa opinia o mnie jest ostra i trafna nie miałaś zamiaru mnie obrażać :)

  39. kunta kinte powiedział(a):

    Jeśli Pan jest za solidarnościowym podziałem obciążeń(jak wielokrotnie deklarował)nie powinien Pan rozpaczać z mojego powodu a starać się mi pomóc,wszak to tacy jak ja utrzymują szkoły,do których Pan uczęszcza.
    Z blogu obiecuję że się usunę(po raz trzeci)-najtrudniejsze są jednak te najprostsze rzeczy:obiecuję sobie że już pisać tu nie będę a jednak nie dotrzymuję danego sobie słowa.

  40. _dorota powiedział(a):

    @ 38
    O Jezu, no, nie miałam zamiaru. Myślałam o grupie ludzi. A co “wiedzy, jak funkcjonuje świat” – porozmawiaj z kimś, kto pamięta wymianę pieniędzy lub poczytaj o tym w sieci. Zobaczysz, jakie moga być skutki tego, że władza ma cały obrót pieniężny pod kontrolą (wtedy gotówkowy, w przyszłości może bezgotówkowy).

  41. Trystero powiedział(a):

    @ kunta kinte

    Jeśli Pan jest za solidarnościowym podziałem obciążeń(jak wielokrotnie deklarował)nie powinien Pan rozpaczać z mojego powodu a starać się mi pomóc,wszak to tacy jak ja utrzymują szkoły,do których Pan uczęszcza.

    Bez obaw. Bez problemu opłacam swoje studia w podatkach, które płacę.

    Z blogu obiecuję że się usunę(po raz trzeci)-najtrudniejsze są jednak te najprostsze rzeczy:obiecuję sobie że już pisać tu nie będę a jednak nie dotrzymuję danego sobie słowa.

    Mam nadzieję, że tym razem się uda.

  42. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Skąd wniosek, że nigdy nie słyszałem o wymianie pieniędzy? W gruncie rzeczy ten przypadek, czy konfiskata złota za FDR, przekonuje, że państwo nie potrzebuje nowoczesnych technologii by orżnąć obywateli. Potrzebuje aparatu przymusu.

  43. _dorota powiedział(a):

    Tak, to prawda. Potrzebuje też woli, żeby to zrobić. Aparat przymusu już ma, wolę może mieć. Zastanówmy się, czy ułatwić to państwu godząc się na jego totalną kontrolę nad naszymi finansami za pomocą technologii.

  44. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Zastanówmy się, czy ułatwić to państwu godząc się na jego totalną kontrolę nad naszymi finansami za pomocą technologii.

    Po pierwsze nie kontrolę lecz co najwyżej wiedzę. Po drugie, przecież system zarządzany będzie przez prywatne firmy a nie przez państwo. Sytuacja nie specjalnie różnić się będzie od obecnej. Państwo będzie musiało mieć pretekst by zdobyć te dane.

  45. _dorota powiedział(a):

    Kontrolę, Trystero, kontrolę zupełną. Konto bankowe zablokować można niezwykle łatwo. A pretekst można zdobyć niewiele trudniej.

    Wychodzi znowu Twój sposób myślenia – optymistyczny legalizm, najłagodniej mówiąc :) Nie przyjmujesz do swojej świadomości, że władzy można nadużyć. I że w tej części Europy, w której żyjemy to jest bardzo częste doświadczenie historyczne – opieranie sie nadużyciom władzy.

    Tak, ten spór jest w istocie o postrzeganie relacji państwo – obywatel.

  46. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Konto bankowe zablokować można niezwykle łatwo. A pretekst można zdobyć niewiele trudniej.

    Ależ zupełnie tak samo jest teraz a Ty kłócisz się ze mną na blogu zamiast kopać ziemiankę w Puszczy Kampinowskiej :) Przecież państwo w każdej chwili może zablokować Twoje konta.

  47. _dorota powiedział(a):

    Nie boję się tego, bo w Puszczy Kampinoskiej mam zakopaną gotówkę :)

    A poważnie – chodzi mi o to, żeby obrót bezgotówkowy (z którego sama przecież na co dzień korzystam) miał jakąś alternatywę i uzupełnienie w gotówkowym. Inaczej może być niewesoło.

  48. mic powiedział(a):

    Troche przekłamań jest np. par.31 by kunta kinte: jesli chodzi o przelewy i ich raportowanie to obowiązuje to powyzej 15.000 euro (a nie 10.000 eur) i nie do USu tylko do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. US ewentualnie potem może tam sie spytac – ale bezposrednio nic nie dostaje. Wynika to z ustawy o praniu brudnej kasiory. I jest lista podmiotów, które muszą to robić – a nie każdy. Wyciąg z ustawy : http://www.kir.com.pl/main.php?p=GIIF

  49. mic powiedział(a):

    A jesli chodzi o ograniczenie obrotu gotówkowego w Polsce, to NBP i MF mówiło u nas tylko w kontekscie platnosci urzędowych etc. np. ZUS wydaje na obsługe 30 baniek miesięcznie – a mógłby wszystko na konta rozsyłać, zamiast zlecać listonoszm. Nie przypominam sobie, aby mówili o całkowitym zniesieniu gotówki z obrotu – fakt, takie pomysły są w Szwecji obecnie.

  50. Arturro powiedział(a):

    @_dorota – prowadząc działalność gospodarczą i tak 90-95% transakcji przeprowadzanych jest bezgotówkowo. Pomijam tutaj sklepy i małe zakłady rzemieślnicze. W mojej firmie za gotówkę kupowane są tylko znaczki, długopisy i czasami papier do drukarki. Gotówkowo nie płaci mi nikt. Zapewniam Cię, że gdybym chciał to i tak przy obrocie bezgotówkowym uciekł bym przed przyjaznym uściskiem biurokracji. Znam takich, którzy to skutecznie robią od lat. Tak więc nie boję się kontroli państwa nad moimi finansami, po prostu traktuję kolejne mniej lub bardziej głupie pomysły biurokracji jako okazję do ćwiczenia intelektu. A że głupcom i drobnym cwaniaczkom będzie trudniej – mnie to odpowiada.
    A co do wiedzy, którą będzie dysponować państwo… – w stosunku do tego co wie o mnie Google to mały pikuś. Wie jakie są moje zainteresowania, przekonania polityczne, co jadam, ma też całkiem dobry pogląd na moje życie erotyczne. Wie kiedy pracuję, gdzie dzisiaj byłem (Android), ma moje zdjęcie. Zajmuję się Googlem zawodowo i wiem, że 99% ludzi nie zdaje sobie sprawy o zakresie wiedzy Googla o niemal każdym użytkowniku Internetu. Wkrótce pewnie popełnię o tym wpis. Google ma tez jedną wielką przewagę nad państwową biurokracją – świetnie sobie radzi z katalogowaniem i wyszukiwaniem danych. A znajdujące się w odległości 500m od siebie urzędy, nie potrafią wymienić się podstawowymi informacjami o obywatelu…

  51. Adam Duda powiedział(a):

    Dla wszsytkich entuzjastów płacenia gotówkowego euro frankiem czy złotem polecam przestudiowanie prawa dewizowego
    http://lex.pl/bap/student/Dz.U.2002.141.1178.html

    W praktyce.. Jeżeli przedsiębiorstwo chce zapłacić w Euro pomiedzy podmiotem polskim, musi sprzedać Euro do banku i wskazać który podmiot po jakiej cenie może kupić Euro z tegoż banku… Za prowizją.

  52. mic powiedział(a):

    @Adam

    u mnie w firmie płacimy bezproblemow EUR z EUR dla polskiego podmiotu, jak i również otrzymujemy takie płatności..głupoty piszesz – no albo ciachają cię w banku i nie wiedzę wykorzystują

  53. Bulwersator powiedział(a):

    @Adam Duda

    na http://www.adamduda.pl/
    “This account has been suspended.
    Either the domain has been overused, or the reseller ran out of resources.”

  54. Adam Duda powiedział(a):

    mic,

    możesz sobie kupić złotówki za euro od podmiotu polskiego który nie jest bankiem ani kantorem?
    Teraz czytam ten swój koment i widze że sie źle wyraziłem. chodzi oczywiscie o obrót dewizami czyli płacenie za złotówki euro i odwrotnie.

    Bulwersator,

    wiem coś się kaszani.. powinno już działać.

  55. kubarek powiedział(a):

    Co do piekarza, to słusznie został ukarany za machlojki. Niemniej jednak podatek od darowizn na szlachetne cele jest wg mnie zwyczajnym złodziejstwem. Jak uzasadnić pobieranie pieniędzy przez państwo? Chcę dać na dom dziecka 50 000 zł i muszę zapłacić podatek powiedzmy 1000 zł (nie chodzi o kwoty, tylko o zasadę). Dlaczego tak jest?

  56. llukiz powiedział(a):

    @trystero
    “Nie, zapewne nie. Tylko co to zmienia w kontekście oszustów podatkowych?”

    To zmienia, że czasami zwykłe złodziejstwo nazywa się dla niepoznaki podatkiem. Granica nie jest ustawiona na sztywno i dlatego każdy ma ją gdzie indziej. Dlatego jeśli wprowadzi się podatek 50% od posiadanego złota co roku, to jedni to nazwą złodziejstwem, a inni, osoby które starają się zataić swoje złoto, będą nazywać oszustami podatkowymi.

  57. mic powiedział(a):

    @Adam : no tak, to jest mocna różnica w wyrazeniu kupić od podmiotu, a przekazać mu kasę przelewem :-) bardzo mylnie brzmi twój post i może niepotrzebnie wzudzac podejrzenia. Kupić można od osoby fizycznej np. walutomatacie można np. od brokera na giełdzie towarowej kontrakt z fizyczną dostawą – broker nie jest ani bankiem ani kantor – więc jak to jest z kupnem od podmiotu różnego od banku czy kantoru nie wiem do końca, bo nie praktykuję – ale widać wyjątki są – pewnie zależy wszystko od skali i konkretnych przepisów czy uwarunkować. W firmach generalnie rozliczenie wg waluty to nie problem: można wysłać EUR nas rachunek EUR, można też zafakturować w PLN biorąc bazę kwotę EUR i przeliczając wg średniego NBP lub kupna/sprzedaży – choć tu zależy od siły negocjacyjnej w którą stronę kto kogo przeciągnie. Osobiście mi dokuczają różnice kursowe i przepisy dotyczące ich stosowania np. konieczność wrzucania nierozliczonych w wynik netto, co przy braku rachunkowości zabezpieczeń zniekształca wynik, mimo braku przepływów gotówkowych – no, ale na to są różne poglądy.

  58. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Granica nie jest ustawiona na sztywno i dlatego każdy ma ją gdzie indziej.

    Bredzisz. Konkretnie: korwinizujesz. Widzisz, ja się trochę śmiałem, że korwiniści są na tyle skrzywieni, że rezerwują sobie prawo do decydowania, którego prawa chcą przestrzegać, a którego nie chcę ale teraz widzę, że to zachowanie typowe dla tej grupy. Tylko nie wiem czy śmiać się czy płakać.

    W sumie dealerzy narkotyków też uważają, że delegalizacja narkotyków ogranicza wolność jednostek. W gruncie rzeczy walczą więc z systemem. Tak jak oszuści podatkowi oraz pijani kierowcy. Całkiem jak żołnierze polskiego podziemia w czasie hitlerowskiej okupacji.

    W sumie nie dziwię się, że ludzie wyznający takie poglądy uznają za swojego guru idiotę, który uważa, że wprowadzając plemniki do pochwy kobiety przekazuje się jej swoje wartości etyczne i światopogląd.

  59. llukiz powiedział(a):

    @trystero

    Przecież sam napisałeś że nie wszystkich praw należy przestrzegać. Możesz się wykręcać że się śmiałeś tylko, ale to wykręcanie się jest żałosne. Poza tym piszesz całkowicie nie na temat. Przypomnę, tematem jest czy należy każdych praw przestrzegać i jakie przyjąć kryterium co do nie przestrzegania, jeśli już się zgadzamy, że można stworzyć prawa szkodliwe, niesprawiedliwe, okrutne itp…

  60. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Poza tym piszesz całkowicie nie na temat.

    Piszę całkowicie na temat. Piszę o tym jakie skrzywienie intelektualne i emocjonalne sprawia, że kilka procent ludzi gotowa jest stosować zasadę nieprzestrzegania praw łamiących czyjeś sumienie dla usprawiedliwienia oszustw podatkowych.

    Gdy pisałem, że nie wszystkich praw należy przestrzegać miałem na myśli na przykład prawo nakazujące mi wydać niewinne osoby aparatowi bezpieczeństwa państwa. Myślałem o wzniosłych zasadach moralnych, dla zachowania których przyzwoity człowiek złamie prawo.

    Nie sądziłem, że ktoś jest tak zepsuty moralnie, że zechce wykorzystać tę zasadę do usprawiedliwiania ordynarnego oszustwa dokonywanego na współobywatelach w celu wzbogacenia się ich kosztem.

  61. llukiz powiedział(a):

    @trystero

    Wyobraź sobie że domyśliłem się co miałeś na myśli pisząc o nie przestrzeganiu praw, dlatego dopytałem się co myślisz na temat praw typu konfiskata majątku. Odpowiedzi nie uzyskałem, bo wygodniej Ci jest pisać o czymś innym.

  62. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    dlatego dopytałem się co myślisz na temat praw typu konfiskata majątku.

    Ech, znów to samo korwinistyczne skrzywienie. Podatki utożsamiane z konfiskatą majątku.

    Generalnie sprawa jest prosta. Nikt paszportów nie zabiera, granice są otwarte. Nie podoba Ci się system podatkowy w Polsce, uważasz, że to złodziejstwo, uciekaj na Cypr, do Somalii, gdziekolwiek. Jeśli jednak mieszkasz w Polsce i tutaj prowadzisz działalność gospodarczą to masz obowiązek przestrzegać prawa podatkowego. Jeśli tego nie robisz to jesteś oszustem żyjącym na koszt tych, którzy podatki płacą.

    Potrafię zrozumieć łamanie prawa podatkowego, nikt nie jest święty, każdy chce wyciągnąć jak najwięcej z życia. Nikogo nie potępiam, zdarza się. Jednak ludzie, którzy nie są w stanie przyznać, że dokonują oszustw podatkowych z egoistycznych pobudek lecz wycierają sobie gęby frazesami o niesprawiedliwości i walce z system budzą we mnie zażenowanie. Ten poziom zakłamania mnie autentycznie przeraża. On sprawia, że odpowiednio wytresowany, człowiek z tego typu defektem osobowości, jest w stanie dokonać największego świństwa z przekonaniem, że postępuje fair. Cierpnie mi skóra na myśli, że kilka procent ludzi jest w ten sposób ukształtowanych.

  63. _dorota powiedział(a):

    @ 50, Arturro
    Nie boisz się kontroli państwa nad swoimi finansami póki co, ale tu chodzi o to, żeby zapobiegać zagrożeniom potencjalnym.

    Zachęcam wszystkich, żeby pomyśleli o tym w kategoriach odchodzenia od waluty kruszcowej. Waluta złota/srebrna -> fiat money kreowane mnożnikowo -> wirtualny pieniądz całkowicie zdematerializowany. To jest proces postępującej dominacji państwa nad obywatelem, “wyzucia” go z jego majątku.

    PS. Tekst “prywatność a Google” z punktu widzenia “osoby ze środka”? Bomba, czekamy.

  64. llukiz powiedział(a):

    @trystero

    Znowu piszesz komentarz nie na temat. Ale spoko, przyzwyczaili się już wszyscy do tego. Nie rozumiem tylko dlaczego tak pragniesz rozmawiać o oszustwach podatkowych, kiedy mnie ten temat zupełnie nie interesuje? Ponadto zapewniam, że nie prowadzę w Polsce żadnej działalności gospodarczej i nie zamierzam prowadzić, ponieważ prowadzenie takowej wymagałoby właśnie oszukiwania na podatkach. Ewentualnie jeszcze można by realizować zamówienia publiczne, ale tu znowuż zaczyna się zabawa w ustawiane przetargi, co jest również oszustwem. A ja oszustwem się brzydzę, więc żyję sobie uczciwym życiem korzystając z opieki społecznej (ironia)

  65. Trystero powiedział(a):

    @ llukiz

    Nie rozumiem tylko dlaczego tak pragniesz rozmawiać o oszustwach podatkowych, kiedy mnie ten temat zupełnie nie interesuje?

    Może dlatego, że napisałeś:

    “Nie, zapewne nie. Tylko co to zmienia w kontekście oszustów podatkowych?”

    To zmienia, że czasami zwykłe złodziejstwo nazywa się dla niepoznaki podatkiem. Granica nie jest ustawiona na sztywno i dlatego każdy ma ją gdzie indziej.

    Dlatego pozwolę sobie jednak napisać, że prowadzenie dyskusji z Tobą zmęczyło mnie na tyle, że w przypadku przyszłych Twoich komentarzy podejmować będę dwa rodzaje akcji a)zignoruje komentarz b) usunę.

  66. llukiz powiedział(a):

    @trystero

    Nadal nie wypowiedziałeś się w temacie, informuję choć i tak na to nie liczyłem. Przedstawiłeś za to nieistniejące wynikanie. Tak zmęczyłeś się prowadzeniem dyskusji, że nawet nie zauważyłeś, że żadnej dyskusji nie było. Generowałeś wypowiedzi na tematy które nikogo nie interesowały, a pytania ignorowałeś.

  67. kujawianin powiedział(a):

    @llukiz:

    Bawisz się w trolla? Nudzi się?

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player