Pokazane w poprzednim wpisie mapy pokazujące wielkość PKB poszczególnych chińskich prowincji w ekwiwalentach w postaci wybranych gospodarek narodowych robią duże wrażenie ale jednocześnie pozostawiają spory niedosyt. Związany jest on z faktem, że Chiny są demograficzną potęgą. Nie ma nic nadzwyczajnego, że tak ludne państwo wytwarza tak dużo PKB.
Myślę, że rozmiar skoku cywilizacyjnego, który na naszych oczach dokonuje się w Chinach lepiej pokazują mapy przedstawiające PKB per capita chińskich prowincji w porównaniu do PKB per capita państw znajdujących się na podobnym etapie rozwoju w roku 2000, 2009 i 2020.
Zobaczmy na rok 2000. PKB per capita Chin wynosi około 950 USD co plasuje Chiny na 120 miejscu na świecie, przed Republiką Kongo a za Gujaną (za Nation Master). Tylko prowincja Szanghaj ma PKB per capita powyżej 3000 USD. PKB per capita większości prowincji odpowiada wysokości tego wskaźnika w innych państwach rozwijających się
W roku 2009 pod względem PKB per capita są już w pierwszej 100 z wynikiem około 3 750, za Albanią a przed Angolą (za Bankiem Światowym via Wikipedia). PKB prowincji Szanghaj jest porównywalne z polskim (jeszcze w 2000 odpowiadało brazylijskiemu). Wschodnie prowincje osiągnęły poziom państw latynoamerykańskich i ‘prymusów’ z państw rozwijających się – PKB per capita na poziomie 5 000 do 7 000 USD. PKB większości zachodnich i południowych prowincji jest ciągle poniżej 3 000 USD. Na Wikipedii znajduje się szczegółowa lista.
W roku 2020 najbogatsze chińskie prowincji (miasta wydzielone na wschodnim wybrzeżu) osiągną poziom PKB per capita państw rozwiniętych – Hong Kongu czy UK. Pozostałe prowincje wschodnie osiągną poziom PKB per capita najsłabszych państw rozwiniętych lub wysoko rozwiniętych państw wschodzących (Portugalii, Polski, Czech). Zaledwie kilka prowincji będzie mieć PKB per capita poniżej 10 000 USD.
Oczywiście, to tylko prognozy. Do 2020 roku wiele się może wydarzyć. Jeśli jednak przedstawione prognozy zrealizują się to będziemy świadkami ogromnego skoku cywilizacyjnego, który najlepiej jest sobie uświadomić śledząc drogę poszczególnych prowincji. Na przykład Szanghaj: Brazylia w 2000, Polska w 2009 i UK w 2020. Mongolia Wewnętrzna: Bhutan w 2000, Południowa Afryka w 2009 i Korea w 2020. Robi wrażenie. To w końcu zaledwie jedno pokolenie.





Ja bym powiedział iż jeśli z prognoz wynika “Brazylia w 2000, Polska w 2009 i UK w 2020″ to prognoza jest podejrzana.
Głownie dlatego iż na razie Chiny gonią, potem to przestanie działać.
xkcd o ekstrapolacji: http://imgs.xkcd.com/comics/extrapolating.png
Mapy robią wrażenie. Mimo to uważam, że Chiny nie zdołają utrzymać tak wysokiego tempa do 2020 roku. Choć konieczność dziejowa jest taka, że teraz kolej na Azję :)
@”Jeśli jednak przedstawione prognozy zrealizują się to będziemy świadkami ogromnego skoku cywilizacyjnego”
Poprawka: Już byliśmy świadkami ogromnego skoku – i tego Chinom nie można odmówić.
To właśnie dzięki niemu zamordystyczny system polityczny był w stanie tonować wszystkie wewnętrzne napięcia. Teraz natomiast będziemy świadkami tego jak ten model radzi sobie z problemami, gdy proste rezerwy się wyczerpują i trzeba trochę bardziej kombinować.