Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Czy zapłaciłbyś 50 miliardów dolarów za Facebooka?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 14.01.2011 | Komentarze (13) »

Warren Buffett radził inwestorom by przed otwarciem pozycji zastanowili się czy byliby skłonni zapłacić za całą spółkę kwotę wynikającą z wyceny kupowanych przez siebie akcji. W przypadku Facebooka, biorąc pod uwagę ostatnią, wartą 500 mln USD rundę finansowania koordynowaną przez Goldman Sachs byłoby to 50 mld USD (3 razy PKO lub 7 razy TP SA).

W momencie pierwszej prywatnej inwestycji w Facebook, spółkę wyceniono na 5 mln USD. Było to wrześniu 2004 roku. W maju 2005 było to już 100 mln USD. W połowie 2006 roku wycena Facebook przekroczyła 1 mld USD.

W październiku 2007 roku Microsoft zainwestował w Facebook przy wycenie 15 mld USD. W maju  2009, a więc niemal na dnie bessy, Digital Sky Technologies inwestował w Facebook przy wycenie 10 mld USD. Poniższy wykres (uwaga: ponad 1 mb) przedstawia ewolucję wycen Facebooka w ostatnich sześciu latach:

Za Tech Crunch

Za Tech Crunch

Czy 50 mld USD za Facebook to dużo? Odpowiedź na to pytanie jest o tyle trudna, że nie dysponujemy kompletnymi informacjami o wynikach finansowych Facebooka. Wiadomo, że przychody w 2010 roku będą w granicach 1 mld do 2 mld USD (przy czym większość serwisów podaję tę drugą liczbę) a spółka operuje przy około 25% rentowności netto. Wiadomo także, że Facebook ma ponad 500 mln użytkowników – choć nie ma informacji o tym, jaka część z tej liczby to aktywni użytkownicy. Facebook wyceniany jest więc przy wskaźniku cena/sprzedaż (C/S) na poziomie 25 do 50 i wskaźniku cena/zysk (C/Z) na poziomie 100 do 200. Dot-com bubble again?

Bardzo łatwo jest się przyłączyć do grona sceptyków (Barry Ritholtz, Reformed Broker, Douglas Rushkoff) i ostrzegać przed kolejną bańką spekulacyjną. Wycena wskaźnikowa Facebooka jest wysoka ale nie odbiega od wycen innych spółek technologicznych na wstępnym etapie rozwoju. Proszę pamiętać przy jakich wskaźnikach handlowano (na coraz wyższych poziomach) Apple w minionych dziesięciu latach. Należy też pamiętać, że wielu ludzi wymownie ‘pukało się w głowę’ gdy Microsoft inwestował w Facebook przy wycenie 15 mld USD. Nie mieli racji.

Najważniejszym problemem w przypadku Facebooka jest ocena oferowanego przez spółkę produktu. Jeśli ktoś uzna, że model ‘sieci społecznościowej’ oferowany przez Facebook jest tym, który zdominuje Internet, tak jak zrobiła to wyszukiwarka Google czy sklep internetowy Amazona to nie powinien się obawiać wysokich wskaźników wyceny fundamentalnej. Jeśli ktoś uważa, że Facebook jest ślepą uliczką rozwoju Sieci, tak jak Myspace czy GeoCities to dojdzie do wniosku, że absolutnie nic nie uzasadnia wyceny Facebooka na 50 mld USD. Ja pozwolę sobie nie mieć zdania.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (13) do "Czy zapłaciłbyś 50 miliardów dolarów za Facebooka?"

  1. PWG powiedział(a):

    Jak to nie masz zdania? Na pewno jakieś masz, tylko nie chcesz się z nami nim podzielić… ;)

    Ja jestem już po okresie fascynacji wszelkiego rodzaju portalami społecznościowymi. Myślę, że coraz więcej ludzi będzie dochodzić do takiego wniosku. Imho każdy, nawet najbardziej popularny, model biznesowy w pewnym momencie się przejada. I tak samo będzie z FB.

    Pozostaje tylko jedno pytanie – co i kiedy zdetronizuje fejsa. :)

  2. poszi powiedział(a):

    Może jestem już starym sceptykiem (który Facebooka w dodatku nie używa, bo nie widzi potrzeby), ale uważam, że sa spore szanse, ze za dekadę Facebook trafi do tej samej szuflady, co Altavista, AOL, Netscape czy właśnie Myspace lub Geocities, czyli gwiazdy, której blask zgasł, bo albo pojawiło się coś lepszego, albo po prostu się znudziły. Z internetowych gwazd świecą nadal Amazon, eBay i Google. EBay trzyma network effect (jakakolwiek konkurencja ma problem z kupującymi, bo nie ma sprzedawców i sprzedawcami, bo nie ma kupujących), a taki pośredki jest niesłychanie przydatny (ileż to rzeczy, które bym wyrzucił, bo bym nie znalazł nabywców mogłem sprzedac w sieci), Amazon to, że dzięki skali to istotnie jeden z tańszych i wygodnych sieciowych sklepów, a Google dlatego, że wyszukiwarki są bardzo przydatne, a Google ciągle jest najlepsze.

    Wydaje mi się, że formuła Facebooka sie po prostu przeżyje. Wyrośnie za kilka lat pokolenie, dla którego Facebook to będzie obciach i które znajdzie sobie jakiś nową modę.

  3. Trystero powiedział(a):

    @ poszi, PWG

    Dla mnie ostatecznym modelem będzie ‘matka wszystkich sieci społecznościowych’ uber-aplikacja, która łączyć będzie w sobie wszystkie poszczególne sieci, w których funkcjonuje użytkownik Internetu – koleżeńskie, rodzinne, zawodowe, hobbistyczne, etc. Do tego zintegrowana będzie z aplikacjami komunikacyjnymi.

    Myślę, że szanse na zrobienie czegoś takiego mają dwie firmy: Google i Facebook. Mam nadzieję, że zrobi to Google.

    A Facebook jest przydatny, gdyby nie bolszewicka polityka prywatności (wszystko co kiedykolwiek dotknęliśmy staje się nasze), byłby też całkiem przyjazny.

  4. lendo powiedział(a):

    Jakie są szanse że nadal będzie szedł drogą Apple. Jakie są szanse że Jobs się nie rozchoruje.
    Dla mnie Fb to taka trochę NK – tylko trochę lepsza. I to by było na tyle. Wzbogacić to się na nim mogą ci co mają już 1 melon lub więcej ( obstawiając krótko lub długo)
    Dla mnie nie jest to temat inwestycyjny – a to że wszędzie o nim piszą tylko wzmaga ostrożność

  5. iis powiedział(a):

    Rzecz w tym, że Facebook przy odpowiednio agresywnym podejściu zarządu, może posłać Google do piachu… (a przynajmniej go zdetronizować). Już teraz dla coraz większej liczby użytkowników Internetu, Facebook jest domyślną stroną w przeglądarce, i miejscem w którym spędzają większość swojego czasu (zarówno bawiąc się, jak i ucząc). Jeżeli Facebook doda do funkcjonalności własną wyszukiwarkę, porządną platformę reklamową i odpowiednik youtube, to usmaży Google na wolnym ogniu. Albo zrobią to małymi kęsami te tysiące małych firemek budujących masę użytecznych aplikacji na bazie API Facebooka.

    Zresztą patrząc na exodus “legendarnych” pracowników z Google do Facebooka, wyraźnie widać, że coś dużego wisi w powietrzu :)

    PS. Trystero – trochę rozbawił mnie Twój tekst o “bolszewickiej” polityce Facebooka, w sytuacji, gdy Google faktycznie trzyma łapę na globalnym przepływie informacji (zarówno poprzez wyszukiwarkę, system reklamowy, system analityczny, jak i kontrolę nad niemałą częścią fizycznego przepływu danych w sieci) i tak naprawdę nikt w tej chwili nie da sobie ręki uciąć, że Google nie wykorzystuje tych informacji do prowadzenia np. szpiegostwa przemysłowego, czy też wspierania różnych “projektów” wujka Sama ;) Z mojej perspektywy Google jest pierwszym w historii przedsiębiorstwem, stanowiącym realne zagrożenie dla szeroko pojętej wolności. Wcześniej ten niechlubny tytuł należał jedynie do garstki państw. Nie uroniłbym ani jednej łzy, gdyby ta firma podzieliła los Standard Oil (a powinna już kilka lat temu!!!).

  6. Trystero powiedział(a):

    @ iis

    Gdyby tylko stworzenie własnej wyszukiwarki zdolnej do konkurowania z Google było takie proste… Pan Balmer z Microsoftu wie coś o tym.

    Ad PS

    W dużym skrócie: Google udostępnia informacje. Facebook je zawłaszcza. Tak to widzę.

  7. GZ powiedział(a):

    ” Odpowiedź na to pytanie jest o tyle trudna, że dysponujemy kompletnymi informacjami o wynikach finansowych Facebooka.”

    Trystero, zgubiłeś “nie”

  8. wróżka metylia powiedział(a):

    “Mam nadzieję, że zrobi to Google.”

    Już próbowali, nazywało się to Wave, poza fanbojami, którzy dostają orgazmu na widok czegokolwiek od nich, nikt się tym szczególnie nie przejął, a w każdym razie nie na dłużej niż dwa tygodnie. Projekt zdechł Śmiercią 2.0 (tj. został “podarowany społeczności”).

  9. Pablo powiedział(a):

    Gdyby Facbook byl na gieldzie, shortowalbym ile wlezie :)
    Ta valuacja to czyste szalenstwo.

  10. Bulwersator powiedział(a):

    Tyle że zanim zacznie spadać mógłbyś zbankrutować. Nie wiadomo ile szaleństwo jeszcze potrwa.

  11. llukiz powiedział(a):

    Gdybym miał face facebooka to z miejsca otworzyłbym na nim E-buya. Sprzedawcy i klienci przecież już są…

  12. best voip phone adapter powiedział(a):

    What i do not realize is in truth how you’re now not really a lot more well-liked than you might be now. You’re so intelligent. You realize thus significantly in the case of this subject, produced me for my part consider it from so many numerous angles. Its like men and women don’t seem to be fascinated unless it is one thing to accomplish with Girl gaga! Your individual stuffs great. Always handle it up!

  13. RAM powiedział(a):

    Hey there! I’ve been following your website for a long time now and finally got the bravery to go ahead and give you a shout out from Huffman Tx! Just wanted to mention keep up the good work!

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player