Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Aukcje groszowe – skąd wiesz, że nie są oszustwem?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Społeczeństwo dnia 10.12.2010 | Komentarze (6) »

W październiku 2009 napisałem obszerny tekst o aukcjach groszowych, zainspirowany skandalicznie niekompetentnym artykułem w Pulsie Biznesu. Przypomnę tylko, że jest to rodzaj aukcji internetowych, na których wystawiane są przedmioty z niską ceną wywoławczą (na przykład laptop za 1 złoty). Złożenie oferty kosztuje określoną kwotę (na przykład 1 złoty). Każda oferta podbija cenę o minimalną kwotę (na przykład 5 groszy). Aukcja kończy się gdy przez określony czas (na przykład 30 sekund) nikt nie złoży oferty. Model biznesowy opiera się na tym, że wpływy ze sprzedaży praw do złożenia ofert znacząco przekraczają koszt wystawionego towaru nawet jeśli jest sprzedawany w super atrakcyjnej cenie.

We wspomnianym tekście napisałem tak: Oczywiście na początku istnienia serwisu jego właściciel dokłada do biznesu i sprzedaje produkty po ‘szokująco’ niskich cenach – w końcu nawet gospodarz gry w trzy kubki pozwala na początku wygrywać.

Na ten fragment zareagował jeden z czytelników, Llukiz, który w przypływie zdrowego rozsądku i realistycznego myślenia napisał: Halo! Ziemia do Trystero. Skąd pomysł że właściciel dokłada do biznesu? Na początku to właściciel ’sprzedaje’ produkty po niskich cenach krewnym i znajomym królika, czyli w praktyce sobie… a później zresztą też.

Życie pokazało jak dobrze Llukiz przeczytał polską branżę aukcji groszowych. Gazeta.pl doniosła (Ukłony: Finanse Domowe dla Opornych), że policja poszukuje osób poszkodowanych przez portal internetowy Fruli, na którym były prowadzone aukcje groszowe. Cytuję: Policja podejrzewa, że licytacje na tym portalu przebiegały niezgodnie z regulaminem. Ponadto, że w aukcjach brali udział nie tylko realni klienci – dochodziło też do “sztucznych podbić” generowanych przez fruli.pl. – Takie działanie zapobiegało wygrywaniu aukcji przez jej rzeczywistych użytkowników, a portal zarabiał na “podbiciach” wykupionych przez klientów – mówiła Bagrowska (rzeczniczka Policji – T.).

W tekście z 2009 ostrzegłem przed modelem biznesowym aukcji groszowych, który dla klientów tych portali tworzył grę o sumie ujemnej a dla przeciętnego użytkownika oferował negatywną oczekiwana stopę zwrotu. Oczywiście, ktoś mógł przypisać wartość hedonistyczną samemu udziałowi w tej grze – wtedy jego udział w aukcjach groszowych był jak najbardziej racjonalny. W tym przypadku, diabeł także tkwi w motywacji.

Zwróciłem jeszcze uwagę na fakt, że model biznesowy aukcji groszowych powinien zostać potraktowany jak loteria, hazard i adekwatnie zostać opodatkowany i regulowany. Proszę zwrócić uwagę, że w państwach rozwiniętych loterie są audytowane – niezależna firma albo instytucja sprawdza czy odbywają się zgodnie z regulaminem i oferują równe szanse wszystkim uczestnikom. Przykład Fruli.pl pokazał, że w przypadku sektora aukcji groszowych nie ma żadnej pewności, że aukcje nie są ustawiane. Ja nie słyszałem przynajmniej o niezależnym audytowaniu algorytmów/mechanizmów aukcyjnych – jeśli ktoś z czytelników ma na ten temat informacje to bardzo proszę się nimi podzielić.

Dlatego wszyscy uczestnicy aukcji groszowych powinni zadać sobie pytanie z tytułu tekstu. Nikt przecież nie chce bawić się w ustawioną grę.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (6) do "Aukcje groszowe – skąd wiesz, że nie są oszustwem?"

  1. wrozka metylia powiedział(a):

    Każdy z tych skryptów do zarządzania aukcjami, który widziałem ma możliwość stworzenia tzw. autobidderów – tu przykład zabawy: http://www.youtube.com/watch?v=UpKFfUuKqcs

    A ja mam chyba jeszcze filmik nagrany gdy na jednym z takich portalików skrypt poszedł w krzaki i dwa autobiddery co sekundę podbijały cenę.

    Dobrze, że się chociaż tymi mendami zajęła policja.

  2. rapi powiedział(a):

    Wyjaśnienie dlaczego mechanizm aukcji groszowych jest opłacalny dla organizatora nawet bez żadnego oszustwa:

    http://aatop.blogspot.com/2010/12/bid-like-pro.html

  3. wrozka metylia powiedział(a):

    rapi: Jest opłacalny o ile licytujący klikną wystarczającą liczbę razy, żeby pokryć koszt przedmiotu. Z oszustwem jest opłacalny zawsze, bo Bidderem C z tego przykładu jest po prostu właściciel.

    No, prawie zawsze. Może w ogóle nie być frajerów a utrzymanie serwisu też kosztuje…

  4. kunta kinte powiedział(a):

    Oczywiście, ktoś mógł przypisać wartość hedonistyczną samemu udziałowi w tej grze

    Co to dotorancie-lub może już doktorze znaczy.Czy to że toś grał bo satysfakcję z niej czerpie czy też grał bo jest graczem,bez logiki w tym wypadku oba przypadki-brak możliwości wygranej stawia grającego w roli cymbała od początku zdarzenia losowego.Doświadczenie przeprowadzone wśród swoich.

  5. akuda powiedział(a):

    1) obstawiam, że nikt z czytelników Twojego bloga nie robi takich głupot jak granie w aukcje groszowe :)
    2) jeśli dali się złapać, to znaczy, że są naprawdę głupi.

  6. e_djur powiedział(a):

    Ja odnoszę wrażenie, że ostatnio takie sztuczki stały sie trwałym elementem dnia powszednniego. Permanentnie zewsząd ktoś dybie na naiwność ludzką, ludzi zagubionych, czekających jak kania dżdżu na usmiech losu. Radio, telewizja, loterie, lotto, bonusy przy każdej okazji, “obnizki” cen, tzw. wyprzedaże. Wszystko to stało trwałym elementem życia, sposobem na kolekcjonowanie drobnych sum od jednostek w celu parszywego zysku. Nałóg przychodzi szybko, wiara we własne szczęscie czy jego weryfikacja to siła napedowa hulajacych loterii sms-owych. A automaty z grupy afery hazardowej. Mam znajomych co wpadli w te szpony. Zapanował jakiś amok. Coś zacimniło ludzkie umysły, może to szczególna zbieżność z wzajemnym położeniem plannet? Może z czasem to minie. Groszowa loteria mnie kojarzy sie z rachuba na tego rodzaju naiwność. Przyjdzie czas, że olśnienie uwolni naiwnych od tego rodzaju “wiary”.

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player