<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: O drożejącej żywności, ubraniach i mieszkaniach</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13832</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 16:32:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13832</guid>
		<description>@ magnum

Nie winowajcą tylko inspiracją.

O wydatkach medycznych pisałem &lt;a href=&quot;http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/25/czy-ochrona-zdrowia-%E2%80%98zjada%E2%80%99-gospodarke/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;tutaj.&lt;/a&gt;

Tylko pamiętaj, że duża część wydatków to wynik tego, że dłużej żyjemy a im dłużej żyjemy tym więcej wydajemy na zdrowie.

PS Biorąc pod uwagę moje wydatki na żywność w domu (myślę, że to około 1500 złotych w Polsce - ale w sumie nigdy nie liczyłem) muszę Ci pogratulować zarobków albo zganić za sknerstwo :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ magnum</p>
<p>Nie winowajcą tylko inspiracją.</p>
<p>O wydatkach medycznych pisałem <a href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/25/czy-ochrona-zdrowia-%E2%80%98zjada%E2%80%99-gospodarke/" rel="nofollow">tutaj.</a></p>
<p>Tylko pamiętaj, że duża część wydatków to wynik tego, że dłużej żyjemy a im dłużej żyjemy tym więcej wydajemy na zdrowie.</p>
<p>PS Biorąc pod uwagę moje wydatki na żywność w domu (myślę, że to około 1500 złotych w Polsce &#8211; ale w sumie nigdy nie liczyłem) muszę Ci pogratulować zarobków albo zganić za sknerstwo :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: magnum</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13820</link>
		<dc:creator>magnum</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 14:15:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13820</guid>
		<description>przepraszam za ewidentny blad ort :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>przepraszam za ewidentny blad ort :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: magnum</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13818</link>
		<dc:creator>magnum</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Sep 2010 13:58:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13818</guid>
		<description>Trystero, przypuszczem, ze to ja jestem winowajcom tego artykulu. Jak juz pisalem na blogu Adama Dudy, przypomne tu ze dalem sie przekonac, ze teraz przecietnemu czlowiekowi zyje sie lepiej i latwiej niz w latach 50-ch.

@Trystero,
gratuluje, ze udalo Ci sie te dane odnalezc. Nie do konca ufam tym danym, a w szczegolnosci, ze jedynie 20% wydatkow stanowia koszty mieszkaniowe, spodziewam sie ich na poziomie okolo 50%. 

Chetnie bym zobaczyl wykresy pokazujace na co wydajemy WIECEJ. skoro wiecej zarabiamy, to na cos musimy te nasze bogactwo wydac - to bylby dowod na poprawe jakosci zycia.

Zmierzmy standard zycia odsetkiem wydatkow na dobra luksusowe oraz iloscia wolnego czasu, w ktorym te luksusy mozemy zazywac.

Prosze pokaz mi takze dane, ktore pokazuja jak sie zmienial odsetek wydatkow na dobra podstawowe (inne niz jedzenie i ubranie, dom) np: zdrowie. kolega placi $1000 miesiecznie ubezpieczenia zdrowotnego. 


*uwaga dt. spadajacej jakosci produktow ... mysle ze jest to zludzenie wynikajace z checi posiadania tego samego za mniejsza cene. Jakosc kosztuje, teraz umiemy w ZNACZNIE tanszy sposob produkowac produkty o NIEMAL tej samej jakosci.

p.s. na jedzenie (w domu) wydaje okolo 2.5% moich dochodow.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trystero, przypuszczem, ze to ja jestem winowajcom tego artykulu. Jak juz pisalem na blogu Adama Dudy, przypomne tu ze dalem sie przekonac, ze teraz przecietnemu czlowiekowi zyje sie lepiej i latwiej niz w latach 50-ch.</p>
<p>@Trystero,<br />
gratuluje, ze udalo Ci sie te dane odnalezc. Nie do konca ufam tym danym, a w szczegolnosci, ze jedynie 20% wydatkow stanowia koszty mieszkaniowe, spodziewam sie ich na poziomie okolo 50%. </p>
<p>Chetnie bym zobaczyl wykresy pokazujace na co wydajemy WIECEJ. skoro wiecej zarabiamy, to na cos musimy te nasze bogactwo wydac &#8211; to bylby dowod na poprawe jakosci zycia.</p>
<p>Zmierzmy standard zycia odsetkiem wydatkow na dobra luksusowe oraz iloscia wolnego czasu, w ktorym te luksusy mozemy zazywac.</p>
<p>Prosze pokaz mi takze dane, ktore pokazuja jak sie zmienial odsetek wydatkow na dobra podstawowe (inne niz jedzenie i ubranie, dom) np: zdrowie. kolega placi $1000 miesiecznie ubezpieczenia zdrowotnego. </p>
<p>*uwaga dt. spadajacej jakosci produktow &#8230; mysle ze jest to zludzenie wynikajace z checi posiadania tego samego za mniejsza cene. Jakosc kosztuje, teraz umiemy w ZNACZNIE tanszy sposob produkowac produkty o NIEMAL tej samej jakosci.</p>
<p>p.s. na jedzenie (w domu) wydaje okolo 2.5% moich dochodow.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13547</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 11:51:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13547</guid>
		<description>@ szopen

Jeśli dla Ciebie to już dużo to musisz po prostu ciężej pracować by więcej zarabiać. Dla większości Polaków czy Amerykanów to bardzo mało.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ szopen</p>
<p>Jeśli dla Ciebie to już dużo to musisz po prostu ciężej pracować by więcej zarabiać. Dla większości Polaków czy Amerykanów to bardzo mało.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: szopen</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13545</link>
		<dc:creator>szopen</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 11:39:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13545</guid>
		<description>relatywnie do pozostałych wydatków.

Np. u mnie, jak policzyłem, sama żywność+mieszkanie to ok 18%. Dla mnie jest to dużo w stosunku do innych kategorii wydatków.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>relatywnie do pozostałych wydatków.</p>
<p>Np. u mnie, jak policzyłem, sama żywność+mieszkanie to ok 18%. Dla mnie jest to dużo w stosunku do innych kategorii wydatków.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13532</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 09:19:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13532</guid>
		<description>@ szopen
&lt;em&gt;
Pogląd sformułował pan mniej więcej jako “ludzie uginają się pod wydatkami na żywność, ubrania i mieszkanie”. To, że wydatki te procentowo (nie nominalnie) spada w zamożnych krajach nie oznacza, że nie jest on relatywnie wciąż duży.&lt;/em&gt;

Relatywnie do czego? Do nieistniejącej, super-zaawansowanej cywilizacji pozaziemskiej? Bo jeśli obracamy się w obrębie Ziemi to jest on relatywnie bardzo, bardzo, bardzo mały w stosunku do tego, co kiedykolwiek było udziałem homo sapiens sapiens na tej planecie. Koniec dyskusji z mojej strony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ szopen<br />
<em><br />
Pogląd sformułował pan mniej więcej jako “ludzie uginają się pod wydatkami na żywność, ubrania i mieszkanie”. To, że wydatki te procentowo (nie nominalnie) spada w zamożnych krajach nie oznacza, że nie jest on relatywnie wciąż duży.</em></p>
<p>Relatywnie do czego? Do nieistniejącej, super-zaawansowanej cywilizacji pozaziemskiej? Bo jeśli obracamy się w obrębie Ziemi to jest on relatywnie bardzo, bardzo, bardzo mały w stosunku do tego, co kiedykolwiek było udziałem homo sapiens sapiens na tej planecie. Koniec dyskusji z mojej strony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: szopen</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13530</link>
		<dc:creator>szopen</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 09:05:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13530</guid>
		<description>@Trystero
&gt;@ szopen
&gt;&quot;Mniej wydaje się na jedzenie w Ameryce teraz niż sto lat temu i &gt;standard życia jest lepszy niż sto lat temu (czemu nikt chyba 
&gt; nie zaprzecza)

&quot;Wydaje się więcej. Nominalnie i realnie. Wydatki stanowią mniejszy odsetek wydatków ogółem. Tak, to świadczy o tym, że standard życia jest wyższy. Tak, temu się powszechnie zaprzecza – choćby w narracji ‘kiedyś to mężczyzna utrzymał żonę i 10 dzieci’.&quot;

Z tym się zgadzam (_Średnio_ standard życia obecnie jest wyższy niż _średni_ standard 100 lat temu)

&gt;&quot;Mem, który Pan obala tyczy się Ameryki, Polski, czy ogółem&quot;

&quot;Wszystkich państw, w których wzrasta poziom zamożności. Także Polski.&quot;

Pogląd sformułował pan mniej więcej jako &quot;ludzie uginają się pod wydatkami na żywność, ubrania i mieszkanie&quot;. To, że wydatki te procentowo (nie nominalnie) spada w zamożnych krajach nie oznacza, że nie jest on relatywnie wciąż duży.


&gt;&quot;Jedzenie nie jest znaczącą pozycją w wydatkach Amerykanów, Polaków, czy ogółem (bo podaje Pan dane na temat Amerykanów, a mem podany jest tak, jakby tyczył wszystkich ludzi na świecie)&quot;

&quot;W rzeczy samej. W państwach biednych, wydatki na jedzenie to często 50%-70% budżetu domowego.&quot;

A więc dla tych krajów, pogląd, że &quot;ludzie uginają się pod wydatkami itp&quot; jest prawdziwy. :-D

Ostatnia kwestia niezbyt juz związana jest z dyskutowanym poglądem o tym, czy ludzie się uginają pod wydatkami czy nie..

&gt;&quot; Sytuacja w ciągu 10-20 lat pod tym względem w Ameryce, Polsce itd polepszyła się/nie pogorszyła.&quot;

&quot;Myślę, że w Polsce się poprawiła. W USA jest bez zmian.&quot;
Po paru kwadranasach googlania, myślę, że może mieć Pan rację. 

Zacząłem tak: Jeżeli na przykład dane pokazałyby, że spadły przeciętne dochody Amerykanina, a wydatki na żywność pozostałyby procentowo takie same, to oznaczałoby to, że 
a) albo żywność staniała (przy tej samej jakości)
b) przeciętny Amerykanin wydaje mniej, bo kupuje produkty gorszej jakości.

Jeżeli b), to znaczy, że standard życia się pogorszył. 
Wikipedia zdaje się sugerować, że średni dochód większości  amerykańskich gospodarstw domowych nieco spadł w latach 2000-2005, nieco wzrósł w 2005/7 i obecnie znowu spadł (np. w 2008 3.6%). Trend ten jednak równoważy lekkie zmniejszenie rozmiaru amerykańskich gospodarstw domowych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
&gt;@ szopen<br />
&gt;&#8221;Mniej wydaje się na jedzenie w Ameryce teraz niż sto lat temu i &gt;standard życia jest lepszy niż sto lat temu (czemu nikt chyba<br />
&gt; nie zaprzecza)</p>
<p>&#8220;Wydaje się więcej. Nominalnie i realnie. Wydatki stanowią mniejszy odsetek wydatków ogółem. Tak, to świadczy o tym, że standard życia jest wyższy. Tak, temu się powszechnie zaprzecza – choćby w narracji ‘kiedyś to mężczyzna utrzymał żonę i 10 dzieci’.&#8221;</p>
<p>Z tym się zgadzam (_Średnio_ standard życia obecnie jest wyższy niż _średni_ standard 100 lat temu)</p>
<p>&gt;&#8221;Mem, który Pan obala tyczy się Ameryki, Polski, czy ogółem&#8221;</p>
<p>&#8220;Wszystkich państw, w których wzrasta poziom zamożności. Także Polski.&#8221;</p>
<p>Pogląd sformułował pan mniej więcej jako &#8220;ludzie uginają się pod wydatkami na żywność, ubrania i mieszkanie&#8221;. To, że wydatki te procentowo (nie nominalnie) spada w zamożnych krajach nie oznacza, że nie jest on relatywnie wciąż duży.</p>
<p>&gt;&#8221;Jedzenie nie jest znaczącą pozycją w wydatkach Amerykanów, Polaków, czy ogółem (bo podaje Pan dane na temat Amerykanów, a mem podany jest tak, jakby tyczył wszystkich ludzi na świecie)&#8221;</p>
<p>&#8220;W rzeczy samej. W państwach biednych, wydatki na jedzenie to często 50%-70% budżetu domowego.&#8221;</p>
<p>A więc dla tych krajów, pogląd, że &#8220;ludzie uginają się pod wydatkami itp&#8221; jest prawdziwy. :-D</p>
<p>Ostatnia kwestia niezbyt juz związana jest z dyskutowanym poglądem o tym, czy ludzie się uginają pod wydatkami czy nie..</p>
<p>&gt;&#8221; Sytuacja w ciągu 10-20 lat pod tym względem w Ameryce, Polsce itd polepszyła się/nie pogorszyła.&#8221;</p>
<p>&#8220;Myślę, że w Polsce się poprawiła. W USA jest bez zmian.&#8221;<br />
Po paru kwadranasach googlania, myślę, że może mieć Pan rację. </p>
<p>Zacząłem tak: Jeżeli na przykład dane pokazałyby, że spadły przeciętne dochody Amerykanina, a wydatki na żywność pozostałyby procentowo takie same, to oznaczałoby to, że<br />
a) albo żywność staniała (przy tej samej jakości)<br />
b) przeciętny Amerykanin wydaje mniej, bo kupuje produkty gorszej jakości.</p>
<p>Jeżeli b), to znaczy, że standard życia się pogorszył.<br />
Wikipedia zdaje się sugerować, że średni dochód większości  amerykańskich gospodarstw domowych nieco spadł w latach 2000-2005, nieco wzrósł w 2005/7 i obecnie znowu spadł (np. w 2008 3.6%). Trend ten jednak równoważy lekkie zmniejszenie rozmiaru amerykańskich gospodarstw domowych.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13520</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 07:57:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13520</guid>
		<description>@ szopen

&lt;em&gt;Mniej wydaje się na jedzenie w Ameryce teraz niż sto lat temu i standard życia jest lepszy niż sto lat temu (czemu nikt chyba nie zaprzecza)&lt;/em&gt;

Wydaje się więcej. Nominalnie i realnie. Wydatki stanowią mniejszy odsetek wydatków ogółem. Tak, to świadczy o tym, że standard życia jest wyższy. Tak, temu się powszechnie zaprzecza - choćby w narracji &#039;kiedyś to mężczyzna utrzymał żonę i 10 dzieci&#039;.

&lt;em&gt;Mem, który Pan obala tyczy się Ameryki, Polski, czy ogółem&lt;/em&gt;

Wszystkich państw, w których wzrasta poziom zamożności. Także Polski.

&lt;em&gt;Jedzenie nie jest znaczącą pozycją w wydatkach Amerykanów, Polaków, czy ogółem (bo podaje Pan dane na temat Amerykanów, a mem podany jest tak, jakby tyczył wszystkich ludzi na świecie)&lt;/em&gt;

W rzeczy samej. W państwach biednych, wydatki na jedzenie to często 50%-70% budżetu domowego.

&lt;em&gt;Sytuacja w ciągu 10-20 lat pod tym względem w Ameryce, Polsce itd polepszyła się/nie pogorszyła.&lt;/em&gt;

Myślę, że w Polsce się poprawiła. W USA jest bez zmian.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ szopen</p>
<p><em>Mniej wydaje się na jedzenie w Ameryce teraz niż sto lat temu i standard życia jest lepszy niż sto lat temu (czemu nikt chyba nie zaprzecza)</em></p>
<p>Wydaje się więcej. Nominalnie i realnie. Wydatki stanowią mniejszy odsetek wydatków ogółem. Tak, to świadczy o tym, że standard życia jest wyższy. Tak, temu się powszechnie zaprzecza &#8211; choćby w narracji &#8216;kiedyś to mężczyzna utrzymał żonę i 10 dzieci&#8217;.</p>
<p><em>Mem, który Pan obala tyczy się Ameryki, Polski, czy ogółem</em></p>
<p>Wszystkich państw, w których wzrasta poziom zamożności. Także Polski.</p>
<p><em>Jedzenie nie jest znaczącą pozycją w wydatkach Amerykanów, Polaków, czy ogółem (bo podaje Pan dane na temat Amerykanów, a mem podany jest tak, jakby tyczył wszystkich ludzi na świecie)</em></p>
<p>W rzeczy samej. W państwach biednych, wydatki na jedzenie to często 50%-70% budżetu domowego.</p>
<p><em>Sytuacja w ciągu 10-20 lat pod tym względem w Ameryce, Polsce itd polepszyła się/nie pogorszyła.</em></p>
<p>Myślę, że w Polsce się poprawiła. W USA jest bez zmian.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: szopen</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13518</link>
		<dc:creator>szopen</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 07:43:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13518</guid>
		<description>@Trystero
&quot;A więc uważasz, że dane z wykresu wynikają z faktu, że Amerykanie, w porównaniu z latami 40′ chodzą teraz głodni i obszarpani? Czy może próbujesz powiedzieć, że nominalne i realne (a nie procentowe jak na wykresie) wydatki na żywność Amerykanów spadły? Zdecyduj się.&quot;

Ja nic nie uwazam. Ja dalej nie rozumiem, co Pan chce dowieść. Czy, że 
1) Mniej wydaje się na jedzenie w Ameryce teraz niż sto lat temu i standard życia jest lepszy niż sto lat temu (czemu nikt chyba nie zaprzecza)
2) Mem, który Pan obala tyczy się Ameryki, Polski, czy ogółem
3) Jedzenie nie jest znaczącą pozycją w wydatkach Amerykanów, Polaków, czy ogółem (bo podaje Pan dane na temat Amerykanów, a mem podany jest tak, jakby tyczył wszystkich ludzi na świecie)
4) Sytuacja w ciągu 10-20 lat pod tym względem w Ameryce, Polsce itd polepszyła się/nie pogorszyła.

PS
Mój &quot;anegdotyczny&quot; przykład miał zaś obrazować, że spadek jakości życia może nie być odzwierciedlony w statystykach wydatków na żywność. Z moich doświadczeń przy spadku dochodów lub wzroście wydatków na inne cele, na żywności najłatwiej jest zaoszczędzić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero<br />
&#8220;A więc uważasz, że dane z wykresu wynikają z faktu, że Amerykanie, w porównaniu z latami 40′ chodzą teraz głodni i obszarpani? Czy może próbujesz powiedzieć, że nominalne i realne (a nie procentowe jak na wykresie) wydatki na żywność Amerykanów spadły? Zdecyduj się.&#8221;</p>
<p>Ja nic nie uwazam. Ja dalej nie rozumiem, co Pan chce dowieść. Czy, że<br />
1) Mniej wydaje się na jedzenie w Ameryce teraz niż sto lat temu i standard życia jest lepszy niż sto lat temu (czemu nikt chyba nie zaprzecza)<br />
2) Mem, który Pan obala tyczy się Ameryki, Polski, czy ogółem<br />
3) Jedzenie nie jest znaczącą pozycją w wydatkach Amerykanów, Polaków, czy ogółem (bo podaje Pan dane na temat Amerykanów, a mem podany jest tak, jakby tyczył wszystkich ludzi na świecie)<br />
4) Sytuacja w ciągu 10-20 lat pod tym względem w Ameryce, Polsce itd polepszyła się/nie pogorszyła.</p>
<p>PS<br />
Mój &#8220;anegdotyczny&#8221; przykład miał zaś obrazować, że spadek jakości życia może nie być odzwierciedlony w statystykach wydatków na żywność. Z moich doświadczeń przy spadku dochodów lub wzroście wydatków na inne cele, na żywności najłatwiej jest zaoszczędzić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: poszi</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/28/o-drozejacej-zywnosci-ubraniach-i-mieszkaniach/#comment-13492</link>
		<dc:creator>poszi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 20:57:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8659#comment-13492</guid>
		<description>Badania powyżej podawały tylko względne ryzyko, czego nie będąc fachowcem nie potrafie przeliczyc na długość życia.

Inne badanie 
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2662372/?tool=pmcentrez

wnioskuje:

&quot;At 30–35 kg/m2, median survival is reduced by 2–4 years; at 40–45 kg/m2, it is reduced by 8–10 years (which is comparable with the effects of smoking).&quot;

BMI 25-30 to nadwaga, &gt;30 to otyłość, &gt;40 to skrajna otyłość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Badania powyżej podawały tylko względne ryzyko, czego nie będąc fachowcem nie potrafie przeliczyc na długość życia.</p>
<p>Inne badanie<br />
<a href="http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2662372/?tool=pmcentrez" rel="nofollow">http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2662372/?tool=pmcentrez</a></p>
<p>wnioskuje:</p>
<p>&#8220;At 30–35 kg/m2, median survival is reduced by 2–4 years; at 40–45 kg/m2, it is reduced by 8–10 years (which is comparable with the effects of smoking).&#8221;</p>
<p>BMI 25-30 to nadwaga, &gt;30 to otyłość, &gt;40 to skrajna otyłość.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

