Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Trzy w jednym: 27.08.2010

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 27.08.2010 | Komentarze (24) »

W dzisiejszym wydaniu trzy wykresy pokazujące pewne istotne zjawiska w amerykańskim życiu gospodarczym i politycznym.

W 2011 roku wygasnąć mają tymczasowe cięcia podatkowe wprowadzone na początku dekady przez administrację Busha. Republikanie są naturalnie zwolennikami utrzymania niższych podatków, co zresztą zupełnie nie przeszkadza im domagać się drastycznego równoważenia budżetu. Demokraci zdają sobie sprawę, że podnoszenie podatków w okresie dosyć rachitycznego odrodzenia gospodarczego może być nierozsądne dlatego nie chcą przedłużać cięć podatkowych jedynie dla najbogatszych Amerykanów. Poniższy wykres pokazuje ile zaoszczędzą poszczególne grupy dochodowe w USA w przypadku propozycji obydwu partii, w porównaniu do scenariusza, w którym całość reformy Busha miałaby przestać obowiązywać:

Za New York Times

Za New York Times

Drugi wykres spokojnie można oznaczyć etykietą ‘pogromcy mitów’. Pokazuje z jakich źródeł finansowane są studia w USA przez studentów pochodzących z rodzin z trzech różnych przedziałów dochodowych:

Za Internet

Za Internet

To, że bogatsi płacą za studia więcej wynika naturalnie z tego, że wybierają droższe uniwersytety, albo prestiżowe prywatne albo prywatne zamiast lokalnych, publicznych. Moją uwagę zwróciły dwa fakty. Po pierwsze, nominalnie najbogatsi studenci otrzymują niemal tyle samo w stypendiach i grantach co najbiedniejsi – choć stanowią niższy odsetek ich wydatków. Po drugie, indywidualne oszczędności studentów w większym stopniu (zarówno nominalnie jak i procentowo) finansują studia biednych studentów niż bogatych, który w największym stopniu polegają na oszczędnościach swoich rodziców.

Trzeci wykres przedstawia wyniki badań opinii publicznej, przeprowadzone przez Pew Research, które pokazują jak w okresie ostatnich kilku dekad zmieniał się stosunek Amerykanów do poszczególnych urządzeń w kontekście tego czy traktują je jako coś niezbędnego czy jako luksus:

Za Pew Research

Za Pew Research

Ten wykres może wyjaśnić część wątpliwości związanych z memem ‘kiedyś wystarczyło, że mężczyzna pracował – mógł samodzielnie utrzymać rodzinę’. Owszem, mógł – kiedyś rodzina miała dużo niższe wymagania. Kiedyś mężczyzna pracował też dużo dłużej – spadek długości, mierzonej w godzinach, tygodnia pracy jest wyraźny w ostatnich dekadach.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (24) do "Trzy w jednym: 27.08.2010"

  1. belzabub powiedział(a):

    Ten spadek na wykresie dotyczącym tego co jest luksem to efekty kryzysu?

  2. bla powiedział(a):

    @belzebub
    wydaje mi sie ze roznie to bywa – w przypadku suszarki do ubran to raczej wynik tego, ze malo kto tam pierze samemu – ubrania sie oddaje do pralni… chociaz zastanawia mnie slaby wynik komputera…

    no ale tez przydaloby sie poznac jakie dokladnie odpowiedzi padaly na te pytania…

  3. Bulwersator powiedział(a):

    Ale komputer za to najmniej spadł

  4. Trystero powiedział(a):

    @ Belzebub

    No to wygląda.

  5. humulus powiedział(a):

    “Ten wykres może wyjaśnić część wątpliwości związanych z memem ‘kiedyś wystarczyło, że mężczyzna pracował – mógł samodzielnie utrzymać rodzinę’. Owszem, mógł – kiedyś rodzina miała niższe wymagania”.

    Taka męska szowinistyczna świnia to w ogóle miała bardzo prymitywne wymagania. Wystarczyło jej, żeby po pracy nachlać się alkoholu, a potem po pijanemu płodzić kolejne dzieci, uniemożliwiając w ten sposób kobiecie realizację kariery zawodowej. Kiedy w końcu kobiety się wyzwoliły i poszły do pracy, to i wymagania wzrosły i możliwości ich zaspokojenia. Gdyby feminizm upowszechnił się wcześniej, to już w XIX wieku każda rodzina miałaby samochód i komputer (nie mówiąc o mikrofalówce).

    Dzień bez lansowania poprawności politycznej jest dniem straconym.

  6. Trystero powiedział(a):

    @ humulus

    Cokolwiek to jest, przestań to pić w sobotę przed południem. Ewentualnie, nie komentuj na moim blogu gdy jesteś pod wpływem tego.

  7. bolek powiedział(a):

    OT
    Trystero, to Twój profil na Facebooku czy ktoś sobie bazę zbiera?
    http://www.facebook.com/pages/Trystero/116287851715195

  8. Trystero powiedział(a):

    @ bolek

    To ja. Założyłem na fali facebookmanii. Niestety nie mam czasu aktualizować. Zwłaszcza tutaj :)

  9. rmrmg powiedział(a):

    “Republikanie są naturalnie zwolennikami utrzymania niższych podatków, co zresztą zupełnie nie przeszkadza im domagać się drastycznego równoważenia budżetu”

    To chyba dobrze, gorzej gdyby oferowali niskie podatki teraz za cenę zadłużania się.

    Dziwnie wygląda “drastyczne równoważenie”, mój budżet domowy jest jeszcze bardziej drastyczny, bieżąca konsumpcja nie przekracza dochodów a wydatki (typu remont mieszkania, wyjazdy itp) finansowane są z oszczędności.
    Czy jestem radykałem?

  10. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    nominalnie najbogatsi studenci otrzymują niemal tyle samo w stypendiach i grantach co najbiedniejsi

    To poniekąd logiczne jeśli państwo kieruje się zasadą równości wobec prawa w przydzielaniu stypendiów za dobre wyniki w nauce.

    I jeszcze komentarz na temat kondycji uczelni amerykańskich: ARWU 2010 oraz czarny humor na temat uczelni polskich.

  11. dziatko powiedział(a):

    Ciekawe, którą z propozycji obu partii wybrałby Trystero?

  12. HansKlos powiedział(a):

    @Trystero
    “kiedyś rodzina miała niższe wymagania”
    Kiedyś nie było masowej produkcji;-) Masowa produkcja i postęp techniczny powoduje, że za ta samą pracę można nabyć więcej towarów, poprzez co dewaluuje się pojęcie luksusu. Oczywiście spadek cen w stosunku do uśrednionych zarobków nie dotyczy wszystkiego. Sołtys kiedyś był wygłosił frazę, iż tanieją gadżety, a rośnie w cenie to, co ma dla życia prawdziwą wartość. Jeśli określić podstawowe potrzeby do posiadania dachu nad głową, (zdrowego) żarcia i ubrania, to drożeją 2 z 3 elementów;-). Znaczy to, że albo postęp się w budownictwie zatrzymał, albo stworzono system, w którym dach nad głową wydaje się być luksusem;-)

  13. Trystero powiedział(a):

    @ Paweł Krawczyk

    Zakładając, że nie ma stypendium socjalnych.

    @ rmrmg

    To chyba dobrze, gorzej gdyby oferowali niskie podatki teraz za cenę zadłużania się.

    Ależ oni to właśnie robią, Nawet nie ‘niskie podatki’ ale ‘niskie podatki dla super-bogatych’ za cenę zadłużania się. Nie ma szans na doprowadzenie do równowagi budżetowej przez cięcia (nie z dwiema wojnami prowadzonymi przez USA na życzenie kompleksu militarno-naftowego).

    Zresztą tę politykę, niskie podatki na kredyt, Republikanie forsują od Reagana praktycznie.

  14. ignorant powiedział(a):

    Właśnie chciałem poruszyć tę samą sprawę co HansKlos.
    Ostatnie wytłuszczenie miało by rację, gdybyś poparł je wykresem efektywności i wykresem cen tychże luksusowych dóbr.

    Natomiast ja bym jeszcze zwrócił uwagę na to, że Ci ubożsi są w większym stopniu finansowani kredytem – który im jest coraz trudniej spłacić bo stosunek czesnego do przyszłych zarobków rośnie. Przy okazji bym wspomniał coś o Pell Grants :)
    Ale to takie narzekania kogoś kto nie potrafi zrobić lepiej :D

    Pozdrawiam

  15. Trystero powiedział(a):

    @ HansKlos

    Jeśli określić podstawowe potrzeby do posiadania dachu nad głową, (zdrowego) żarcia i ubrania, to drożeją 2 z 3 elementów;-). Znaczy to, że albo postęp się w budownictwie zatrzymał, albo stworzono system, w którym dach nad głową wydaje się być luksusem;-)

    Brednie. Udział żywności (ubrań zresztą też) w wydatkach gospodarstw domowych znacząco się zmniejszył w XX wieku. Udział mieszkania chyba się zwiększył, choć nieznacznie – co zresztą może wynikać z tego, że mieszkamy w dużo większych i bardziej luksusowych domach. Rany, HansKlos, Ty nie masz fundamentalnej wiedzy o fundamentalnych trendach w gospodarce! Prawo Engla. Czwarty albo piaty wykład z mikro. Tragedia, po prostu tragedia.

  16. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    @Trystero

    Zakładając, że nie ma stypendium socjalnych.

    A ściślej – jeśli stypendia socjalne nie są większe od stypendiów za wyniki.

    Tutaj widać różnice w podejściu różnych państw – w Polsce system uczelni wyższych spełnia szereg funkcji socjalnych, począwszy od zapewnienia każdemu nędznego, bo nędznego, ale mgr oraz zapewnienia pracy całym wielopokoleniowym rodzinom dr hab. Cierpią na tym cele naukowe, ale tak widocznie chcą sami naukowcy.

    W krajach, z których rekrutuje się większość uczelni z ARWU, celem uczelni jest kształcenie i zajmowanie się nauką, a cele społeczne z nimi nie kolidują, zapewniając za to równość szans (pomijając pewne patologie akcji afirmacyjnej).

  17. Ja powiedział(a):

    Czy projekty obu partii zakładają taką samą wartość cięć, czy w przypadku Demokratów są one mniejsze?

  18. HansKlos powiedział(a):

    @Trystero
    “Udział mieszkania chyba się zwiększył, choć nieznacznie – co zresztą może wynikać z tego, że mieszkamy w dużo większych i bardziej luksusowych domach.”

    No tak. Pojawia się tutaj amerykanizm w myśleniu. Nie liczy się średnia cena oferowanego komputera, ale cenę tą przelicza się na jego szybkość i wychodzi, że jest taniej niż jest;-) W kwestii budownictwa warto zapoznać się chociażby z http://jaroslawjedrzynski.blox.pl/2010/01/Polska-norma-czyli-mieszkaniowy-dobrobyt-na-2.html

    “Udział żywności (ubrań zresztą też) w wydatkach gospodarstw domowych znacząco się zmniejszył w XX wieku”

    Od początku XX wieku zapewne tak;-) Ale o ile się zmniejszył w XXI wieku, którego 10lecie mamy za sobą? A o ile się zmniejszył w przeciągu ostatnich 20 lat?

    “Rany, HansKlos, Ty nie masz fundamentalnej wiedzy o fundamentalnych trendach w gospodarce!”

    A Ty masz? Okreslenia “chyba się zwiększył”, “bardziej luksusowy” to są pojęcia ścisłe? Na tym budujesz swoją teorię? Czy bardziej luksusowe jest jedzenie 1 kg krakowskiej wytworzonej z 1.3kg mięsa raz na tydzień, czy codziennie 1 kg parówek zawierających 25% mięsa? Może miarą luksusu jest podatek akcyzowy? Jeśli tak, to kiedyś energia elektryczna luksusem nie była, a teraz jest;-)

    Tak na marginesie zastanawiam się iż ekonomistom w ekonomii, która jest przecież nauka humanistyczną;-) luźne definicje i matematyka potrzebne są chyba li jedynie do potwierdzania wcześniej przyjętych tez.

  19. Trystero powiedział(a):

    @ HansKlos

    Od początku XX wieku zapewne tak;-) Ale o ile się zmniejszył w XXI wieku, którego 10lecie mamy za sobą? A o ile się zmniejszył w przeciągu ostatnich 20 lat?

    A Tobie co, brak zdolności kognitywnych by znaleźć te dane i sprawdzić?

    A Ty masz? Okreslenia “chyba się zwiększył”, “bardziej luksusowy” to są pojęcia ścisłe? Na tym budujesz swoją teorię?

    No to zrobiłeś z siebie głupka.

  20. HansKlos powiedział(a):

    @Trystero
    “No to zrobiłeś z siebie głupka.”

    Już drugi raz, zamiast odnieść się do meritum to próbujesz mnie obrazić, chociaż te próby świadczą bardziej o Tobie niż o mnie;-). Uwagi dotyczące mojej fizjonomii, inteligencji, wykształcenia, mojego bogactwa lub biedy latają mi koło dupy. Możesz więc odnosić się w dyskusji ze mną tematu, albo możesz ze mną nie dyskutować;-)

    W komentarzach do zlinkowanego artykułu nie odniosłeś się do komentarza szopena dotyczące miary tej jakości. Nie odniosłeś się również do mojej uwagi, jak to wygląda na przestrzeni ostatnich 10-20 lat. Z trudem da się to odczytać z wykresu dla USA, a dla Polski? Zdaje mi się, iż nawet Ty dostrzegasz subtelne różnice pomiędzy USA a Polską w trzech podstawowych kosztach utrzymania (żywność, ubrania, mieszkania)

  21. Trystero powiedział(a):

    @ HansKlos

    To nie ja Ciebie obrażam tylko Ty obrażasz mnie i czytelników mojego bloga zakładając, że ktoś jest zainteresowany Twoimi prywatnymi poglądami w kwestiach, w których są dostępne twarde dane statystyczne.

    Koniec dyskusji z mojej strony.

  22. rmrmg powiedział(a):

    @Trystero:
    “Republikanie są naturalnie zwolennikami utrzymania niższych podatków, co zresztą zupełnie nie przeszkadza im domagać się drastycznego równoważenia budżetu”
    “[..] za cenę zadłużania się. Nie ma szans na doprowadzenie do równowagi budżetowej przez cięcia”

    Wydawało mi się, że równoważenie budżetu (w przypadku kraju który ma deficyt) jest przeciwieństwem zadłużania się. W jaki sposób zadłużony kraj może równoważyć budżet przez zadłużanie się?

  23. magnum powiedział(a):

    Trystero, przeczytaj moj komentarz do poprzedniego swojego wpisu [o kosztach utrzymania].

    “kiedyś wystarczyło, że mężczyzna pracował – mógł samodzielnie utrzymać rodzinę”

    Tak, to do mnie, ale ja to juz odszczekalem dawno temu :)

    Moge dodac, ze teraz placimy mniej za jedzenie i ciuchy, bo nie mozna nas kasowac na wiecej. Ostatnio kupilem dysk twardy za £23 i naped optyczny DVD za £17, a nastepnie doplacilem £7 za przesylke (transport i pakowanie).

    Swoja droga, ciekawy jestem jakim cudem okulary przeciwsloneczne moga kosztowac £25 (i wiecej)

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player