Nowa porcja linków:
Intel oferuje 7,7 mld USD za McAfee, BHP Biliton oferuje 39 mld USD za Potash Corp. of Saskatchewan – aktywność na rynku fuzji i przejęć (M&A) wyraźnie wzrosła w 2010 roku. Trudno się temu dziwić, skore tylko amerykańskie firmy dysponują 2 bln USD wolnych środków finansowych (gotówki i aktywów krótkoterminowych). Czy to znak przesilenia na rynku czy potwierdzenie jego siły?
Więcej informacji o próbie przejęcia McAfee przez Intela w artykule Wall Street Journal.
O próbie wrogiego przejęcia Potash Corp. przez BHP Biliton pisał Telegraph.
Zastanawiam się ilu czytelników podałoby przykład rynku słodzonych napojów jako ilustrację konkurencyjnego rynku… Barry Ritholtz przywołuje interesującą analizę amerykańskiego rynku słodzonych napojów by pokazać różnicę pomiędzy rynkiem konkurencyjnym a rynkiem oferującym różnorodność produktów. W USA, trzy firmy (Coca-Cola, Pepsi i Dr. Pepper) kontrolują 89% rynku słodzonych napojów. Wszystko to dzieje się pod ‘osłoną’ 63 marek i 411 rodzajów napojów oferowanych przez ten oligopol.
Czy bycie oszczędnym jest sexy? Świetny tekst w New York Times o tym, że mądre zarządzanie pieniędzmi może zrazić do mężczyzn istotną część rynku matrymonialnego. Polecam uwadze, ogłoszenia matrymonialne z XIX wieku:
A young lady, rather good looking, and of good address, desires the acquaintance of a gentleman of wealth (none other need apply), with a view to matrimony. (podkreślenie moje – T.)
The advertiser, a successful young business man of good education, polite manners and agreeable address, having recently amassed a fortune and safely invested the same, wishes to meet with a young lady or widow.
Z cyklu ‘kiedyś to byli…’ – oto co znalazłem dla czytelników bloga w okolicy La Scali:
Kiedyś to bankierzy byli tacy, że ich imieniem nazywano place i ulice. Giordano Dell’Amore można także znaleźć we włoskiej Wikipedii. Czy ktoś mógłby wskazać, który ze współczesnych bankierów zasłuży kiedyś na taki honor? Przy okazji, pomysł podawania na tabliczce z patronem ulicy informacji o tym kim był i kiedy żył bardzo mi się podoba. Podobnie jest chyba w Barcelonie, jeśli dobrze pamiętam. To bardzo mało nachalny sposób na zwiększenie ‘świadomości historycznej’ społeczeństwa i turystów.
Fundusze hedge zaczynają poważnie walczyć z inwestorami, którzy ujawniają mediom treść okresowych listów. Zarządzający 17 mld USD, Elliott Management Corp domaga się od serwisu, który opublikował list funduszu do inwestorów, ujawniania źródeł tej informacji. Mnie zastanawia, jaki konkretny cel przyświeca inwestorom, którzy ujawniają mediom tego typu informacje. Przecież najwyraźniej działają na swoją szkodę. Pomijam sytuację, w której fundusz ma bardzo słabe wyniki i reakcja inwestorów wynika z gniewu, chęci odwetu.
Interesujący tekst o rywalizacji dwóch azjatyckich gigantów: Chin i Indii. Z jednej strony jest wymiana handlowa pomiędzy tymi dwoma państwami, która wzrosła 230 razy od 1990 roku, do 60 mld USD. Z drugiej strony, spory graniczne, skomplikowany system sojuszy (z Indiami mającymi dużo lepsze stosunki z Zachodem), rywalizacja o zapewnienie sobie bezpieczeństwa energetycznego i potencjalne spory handlowe.
Naukowcy stwierdzili, że obecność psów w biurze sprawia, że ludzie stają się bardziej… ludzcy. Na przykład, obecność psa w otoczeniu grupy badawczej sprawiała, że jej członkowie wykazywali o 30% mniejsze tendencje do ‘sypania’ w grze Dylemat Więźnia. Chciałoby się powiedzieć: otwórzcie w Sejmie schronisko dla psów.
Wykres dnia, jak zmieniało się wykorzystanie transferu w globalnej sieci, czyli o ‘śmierci’ telewizji i narodzeniu się ‘transmisji video w Internecie’:
A co Wy interesujący przeczytaliście?




@Wykres
- Skąd on jest?
- Jak to jest liczone – rozmiar danych czy jakoś inaczej?
@ Bulwersator
Myślę, że chodzi o ilość transferu. Wykres pochodzi z Wired.
@ Trystero
Bo i te nazwiska były inne :) Gdybym miała kiedyś zmieniać swoje – dell`Amore wzięłabym pod uwagę :)
@ Alicja
Zdajesz sobie sprawę, że ze względu na fakt, że jesteś kobietą (dysponujesz dwoma sposobami na zmianę nazwiska) Twoje oświadczenie ma drugie, zabawne znaczenie? Aczkolwiek, obawiam się, że żaden Dell’Amore mojego bloga nie czyta :)
Dobre ogłoszenie, w podobnym stylu, to pojawiło się u nas, gdzieś w latach 70-tych. Brzmiało ono,mniej więcej taK:
“Samotna wdowa z kapitałem chętnie pozna mechanika samochodowego z dobrym interesem”!
Polak też potrafi.
Z chęcią zobaczyłbym wykres odnośnie czasu spędzanego na danej usłudze w Internecie.
Ilość transferu ma raczej znaczenie techniczne – pewnie tyle samo danych pobiorę ściągając całe archiwum tego bloga, co oglądając 10 minutowy film na youtube ;-)
New York Times, nie New York Post.
@ Trystero
Nie, nie zdaję sobie sprawy:) Proszę napisz :)
Jest jeszcze jedno, które bardzo mi się podoba – dell`Angelo :)
Ten amerykański rynek – to niezły kabaret jest. (banków tez jest 9000 a jak upadać to tylko małe mogą). Ciekawe jak wygląda sponsoring badań o wyższości picia wody butelkowanej nad kranówką.
Ps. Ja czytałem bardzo ciekawy news o “najbezpieczniejszym mieście świata” :
http://www.fastcompany.com/1683302/iris-scanners-create-the-most-secure-city-in-the-world-welcomes-big-brother
ale to żaden news jest – wyborcza o tym napisała ;)
@pretzel
Dokladnie, nie liczy sie ilosc danych a zawartosc informacyjna. Po prostu kiedy wraz ze wzrostem przepustowosci mozliwy stal sie streaming video, ludzie przerzucili sie na to, co wcale nie oznacza ze pobieraja przez ten kanal wiecej informacji niz przez www (co moglby sugerowac wykres).
Wykres ze skumulowanymi procentami jest mylący. Przez ten czas znacznie wzrosła przepustowość łączy i w ogóle ilość danych konsumowanych przez użytkownika. Z lewej strony przecież widać ruch DNS! To nic więcej jak zapytania “jaki jest adres IP serwera o takiej i takiej nazwie”.
Oto, jak wyglądałby ten wykres jeśli wziąć pod uwagę ilość przesyłanych danych:
http://www.boingboing.net/2010/08/17/is-the-web-really-de.html