<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Mandaty ważone dochodami – dlaczego tak mało popularne?</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: kujawianin</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12695</link>
		<dc:creator>kujawianin</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 03:03:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12695</guid>
		<description>@Marek:

Piszesz, że w tej kwestii jesteś specjalistą, to dlaczego mimo to nie zechciałeś się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem w komentarzu? Rzecz w tym, że nie napisałeś nic co dodałoby wartości tej dyskusji.

 Co do mandatów, to myślę, że jest to właśnie moment, gdzie rozwiązaniem jest demokracja. Ktoś ten pomysł o mandatach ważonych dochodowo lubi, a ktoś inny nie lubi. Powinna zadecydować większość. Nie ma nic takiego co byłoby wyryte w kamieniu, co nie pozwoliłoby wprowadzić takiego przepisu. Prawo to nie fizyka, tutaj ludzie decydują.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Marek:</p>
<p>Piszesz, że w tej kwestii jesteś specjalistą, to dlaczego mimo to nie zechciałeś się podzielić swoją wiedzą i doświadczeniem w komentarzu? Rzecz w tym, że nie napisałeś nic co dodałoby wartości tej dyskusji.</p>
<p> Co do mandatów, to myślę, że jest to właśnie moment, gdzie rozwiązaniem jest demokracja. Ktoś ten pomysł o mandatach ważonych dochodowo lubi, a ktoś inny nie lubi. Powinna zadecydować większość. Nie ma nic takiego co byłoby wyryte w kamieniu, co nie pozwoliłoby wprowadzić takiego przepisu. Prawo to nie fizyka, tutaj ludzie decydują.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12693</link>
		<dc:creator>Marek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 23:06:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12693</guid>
		<description>@ Trystero, 98

Nie ma co się obrażać. Ja, co prawda, nie znam się na ekonomii w takim stopniu by zabierać głos w dyskusji na Twoim blogu, ale tekst powyższy dotyczy sfery, śmiem twierdzić, którą dobrze znam. Być może w takim stopniu jak Ty swoją. A i doświadczenia życiowego też mi nie zbywa. Poruszyłeś problem z zakresu filozofii prawa. Twój blog, Twoje prawo. Tylko dlaczego, na litość boską, temat dobrałeś dobry na rozmowę u cioci na imieninach, a nie na jakościowo dobrym blogu? Jedynie Dorota próbuje wytłumaczyć o co tak naprawdę chodzi, ale szybko sprowadzono ją do parteru. 
Poza tym użyłem słowa &quot;dyletantyzm&quot;, a nie &quot;dyletanctwo&quot;. I nie ma w tym nic pejoratywnego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Trystero, 98</p>
<p>Nie ma co się obrażać. Ja, co prawda, nie znam się na ekonomii w takim stopniu by zabierać głos w dyskusji na Twoim blogu, ale tekst powyższy dotyczy sfery, śmiem twierdzić, którą dobrze znam. Być może w takim stopniu jak Ty swoją. A i doświadczenia życiowego też mi nie zbywa. Poruszyłeś problem z zakresu filozofii prawa. Twój blog, Twoje prawo. Tylko dlaczego, na litość boską, temat dobrałeś dobry na rozmowę u cioci na imieninach, a nie na jakościowo dobrym blogu? Jedynie Dorota próbuje wytłumaczyć o co tak naprawdę chodzi, ale szybko sprowadzono ją do parteru.<br />
Poza tym użyłem słowa &#8220;dyletantyzm&#8221;, a nie &#8220;dyletanctwo&#8221;. I nie ma w tym nic pejoratywnego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wróżka metylia</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12688</link>
		<dc:creator>wróżka metylia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 17:11:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12688</guid>
		<description>_Dorota:
&quot;zajmować się przede wszystkim motywacją i sposobem zachowania się sprawcy etc. Rozważania, na jak wysoką grzywne stać sprawcę, to jest conajwyżej ostatni etap rozumowania.&quot;

No ale przecież o to właśnie chodzi: mandat ustalony jako % dochodu i/lub majątku spełnia to dobrze jeśli za podobne wykroczenie każdy dostanie podobny %.

Grzywna też jest wyznaczana najpierw w stawkach dziennych wg oceny czynu, potem wysokość stawki dziennej wg możliwości sprawcy. W postępowaniu mandatowym trzebaby to uprościć i tu niezłym przybliżeniem jest wzięcie pod uwagę dochodu sprawcy.

&quot;nie powinno być dotkliwszego karania zamożnych kierowców Z AUTOMATU, bez uwzględniania innych czynników, sędziowski wymiar kary to jednak co innego niż mandat wypisywany na drodze&quot;

Przecież chodzi o to, że mandat kwotowy jest właśnie automatycznie mniej dotkliwym karaniem zamożnych. 

@109: &quot;jeżeli ktoś łamie prawo, to musi się liczyć z dolegliwością w postaci kary. Agument, że po zapłaceniu mandatu komuś nie starczy na chleb, po prostu mnie rozwala. Było nie łamać prawa!!!&quot;

Pewnie, ale chodzi o to, że jednemu - biednemu - jedyna wpadka na wykroczeniu złamie życie na kilka miesięcy, inny - zamożny - będzie mógł (to prawda, że mają zlikwidować punkty?) wpadać kilka razy w miesiącu i tego nie zauważy. Trudno to nazwać równością wobec prawa. 

No i raczej widzę tu skłonność w drugą stronę - nie tyle ulżenia biednym prawołamaczom, co wymierzania realnie dotkliwych kar prawołamaczom zamożnym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>_Dorota:<br />
&#8220;zajmować się przede wszystkim motywacją i sposobem zachowania się sprawcy etc. Rozważania, na jak wysoką grzywne stać sprawcę, to jest conajwyżej ostatni etap rozumowania.&#8221;</p>
<p>No ale przecież o to właśnie chodzi: mandat ustalony jako % dochodu i/lub majątku spełnia to dobrze jeśli za podobne wykroczenie każdy dostanie podobny %.</p>
<p>Grzywna też jest wyznaczana najpierw w stawkach dziennych wg oceny czynu, potem wysokość stawki dziennej wg możliwości sprawcy. W postępowaniu mandatowym trzebaby to uprościć i tu niezłym przybliżeniem jest wzięcie pod uwagę dochodu sprawcy.</p>
<p>&#8220;nie powinno być dotkliwszego karania zamożnych kierowców Z AUTOMATU, bez uwzględniania innych czynników, sędziowski wymiar kary to jednak co innego niż mandat wypisywany na drodze&#8221;</p>
<p>Przecież chodzi o to, że mandat kwotowy jest właśnie automatycznie mniej dotkliwym karaniem zamożnych. </p>
<p>@109: &#8220;jeżeli ktoś łamie prawo, to musi się liczyć z dolegliwością w postaci kary. Agument, że po zapłaceniu mandatu komuś nie starczy na chleb, po prostu mnie rozwala. Było nie łamać prawa!!!&#8221;</p>
<p>Pewnie, ale chodzi o to, że jednemu &#8211; biednemu &#8211; jedyna wpadka na wykroczeniu złamie życie na kilka miesięcy, inny &#8211; zamożny &#8211; będzie mógł (to prawda, że mają zlikwidować punkty?) wpadać kilka razy w miesiącu i tego nie zauważy. Trudno to nazwać równością wobec prawa. </p>
<p>No i raczej widzę tu skłonność w drugą stronę &#8211; nie tyle ulżenia biednym prawołamaczom, co wymierzania realnie dotkliwych kar prawołamaczom zamożnym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Antek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12686</link>
		<dc:creator>Antek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 15:27:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12686</guid>
		<description>Argument, że grzywna ważona majątkiem jest &quot;karaniem za przedsiębiorczość&quot; byłby prawidłowy, gdyby założyć, że mandat to usługa jak każda inna, ze sztywno ustalonym cennikiem, i ciężko pracującemu obywatelowi słusznie należy się, aby stać go było na przekraczanie prędkości np. 10 razy w miesiącu (podczas gdy obiboka nie powinno stać na to, podobnie jak na wychodzenie do drogiej knajpy). 

Ale chyba jednak nie o to w prawie chodzi, kara powinna być równie dotkliwa dla każdego je łamiącego, i o ile więzienie z grubsza takie założenie spełnia, to grzywna kwotowa nie (co było wielokrotnie udowadniane). 

Niemniej w pełni się zgadzam z Dorotą, ta dyskusja trochę przypomina tę o krzyżach przed pałacem, chyba już wszystkie argumenty zostały podane i nie widać szansy, żeby ktokolwiek zmienił zdanie choć o jotę :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Argument, że grzywna ważona majątkiem jest &#8220;karaniem za przedsiębiorczość&#8221; byłby prawidłowy, gdyby założyć, że mandat to usługa jak każda inna, ze sztywno ustalonym cennikiem, i ciężko pracującemu obywatelowi słusznie należy się, aby stać go było na przekraczanie prędkości np. 10 razy w miesiącu (podczas gdy obiboka nie powinno stać na to, podobnie jak na wychodzenie do drogiej knajpy). </p>
<p>Ale chyba jednak nie o to w prawie chodzi, kara powinna być równie dotkliwa dla każdego je łamiącego, i o ile więzienie z grubsza takie założenie spełnia, to grzywna kwotowa nie (co było wielokrotnie udowadniane). </p>
<p>Niemniej w pełni się zgadzam z Dorotą, ta dyskusja trochę przypomina tę o krzyżach przed pałacem, chyba już wszystkie argumenty zostały podane i nie widać szansy, żeby ktokolwiek zmienił zdanie choć o jotę :).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: GTC</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12684</link>
		<dc:creator>GTC</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 14:33:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12684</guid>
		<description>@ dorota

A kto napisał: &quot;Argument, że po zapłaceniu mandatu komuś nie starczy na chleb, po prostu mnie rozwala&quot;. 

A skoro większość na blogu jest za, to obawiałem się, że do dezintegracji może być niedaleko. 

Teraz już się nie przejmuję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ dorota</p>
<p>A kto napisał: &#8220;Argument, że po zapłaceniu mandatu komuś nie starczy na chleb, po prostu mnie rozwala&#8221;. </p>
<p>A skoro większość na blogu jest za, to obawiałem się, że do dezintegracji może być niedaleko. </p>
<p>Teraz już się nie przejmuję.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12682</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 14:08:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12682</guid>
		<description>@ Antek, 114
Alimenty to insza inszość niż mandat za przekroczenie prędkości. Alimenty mają jakby &quot;wyrównać&quot; poziom życia dziecka (innej osoby uprawnionej), które przez zbieg okoliczności życiowych wychowywałoby się w rodzinie o danym poziomie materialnym a wychowuje się w niepełnej (zazwyczaj uboższej). Mają funkcję wyrównania poziomu materialnego do hipotetycznego w danej pełnej rodzinie.

Panowie, wszyscy zostaniemy przy swoim zdaniu nt. mandatów, za ciepło na dyskusję :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Antek, 114<br />
Alimenty to insza inszość niż mandat za przekroczenie prędkości. Alimenty mają jakby &#8220;wyrównać&#8221; poziom życia dziecka (innej osoby uprawnionej), które przez zbieg okoliczności życiowych wychowywałoby się w rodzinie o danym poziomie materialnym a wychowuje się w niepełnej (zazwyczaj uboższej). Mają funkcję wyrównania poziomu materialnego do hipotetycznego w danej pełnej rodzinie.</p>
<p>Panowie, wszyscy zostaniemy przy swoim zdaniu nt. mandatów, za ciepło na dyskusję :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: _dorota</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12681</link>
		<dc:creator>_dorota</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 14:00:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12681</guid>
		<description>@ Wróżka Metylia, 111
Bardzo dobry strzał, Wróżko M. :) Racja: napisałam, że zamożność sprawcy &quot;nie ma i nie może&quot; mieć wpływu na wysokość kary, a okazuje się, że może. Przeczytaj jednak następny akapit tej syntezy, którą zlinkowałam: dyrektywy wymiaru kary każą sądowi zajmować się przede wszystkim  motywacją i sposobem zachowania się sprawcy etc. Rozważania, na jak wysoką grzywne stać sprawcę, to jest conajwyżej ostatni etap rozumowania. 
http://karne.pl/kara.html

Podtrzymuję swoją opinię: nie powinno być dotkliwszego karania zamożnych kierowców Z AUTOMATU, bez uwzględniania innych czynników, sędziowski wymiar kary to jednak co innego niż mandat wypisywany na drodze.

Myślę, że doktryna prawa zajmie się tą kwestią ogłupiająco szczegółowo i wiele doktoratów powstanie na ten temat (o ile już nie powstają).

@ GTC 112
Nie mam problemów z integralnością, tym się nie przejmuj.
&gt; Nie chodzi o “socjalny aspekt” kary ile jej współmierność do winy 
No to co ma do tego zamożność kierowcy? Bogaty bardziej winny?
Następnego akapitu nie rozumiem za bardzo. Stawka jest znana, nikt nie podwyższa jej ubogim.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Wróżka Metylia, 111<br />
Bardzo dobry strzał, Wróżko M. :) Racja: napisałam, że zamożność sprawcy &#8220;nie ma i nie może&#8221; mieć wpływu na wysokość kary, a okazuje się, że może. Przeczytaj jednak następny akapit tej syntezy, którą zlinkowałam: dyrektywy wymiaru kary każą sądowi zajmować się przede wszystkim  motywacją i sposobem zachowania się sprawcy etc. Rozważania, na jak wysoką grzywne stać sprawcę, to jest conajwyżej ostatni etap rozumowania.<br />
<a href="http://karne.pl/kara.html" rel="nofollow">http://karne.pl/kara.html</a></p>
<p>Podtrzymuję swoją opinię: nie powinno być dotkliwszego karania zamożnych kierowców Z AUTOMATU, bez uwzględniania innych czynników, sędziowski wymiar kary to jednak co innego niż mandat wypisywany na drodze.</p>
<p>Myślę, że doktryna prawa zajmie się tą kwestią ogłupiająco szczegółowo i wiele doktoratów powstanie na ten temat (o ile już nie powstają).</p>
<p>@ GTC 112<br />
Nie mam problemów z integralnością, tym się nie przejmuj.<br />
&gt; Nie chodzi o “socjalny aspekt” kary ile jej współmierność do winy<br />
No to co ma do tego zamożność kierowcy? Bogaty bardziej winny?<br />
Następnego akapitu nie rozumiem za bardzo. Stawka jest znana, nikt nie podwyższa jej ubogim.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Antek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12679</link>
		<dc:creator>Antek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 13:35:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12679</guid>
		<description>@Dorota: 
A czy Twoim zdaniem alimenty także nie powinny uwzględniać sytuacji majątkowej sprawcy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Dorota:<br />
A czy Twoim zdaniem alimenty także nie powinny uwzględniać sytuacji majątkowej sprawcy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: llukiz</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12677</link>
		<dc:creator>llukiz</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 12:56:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12677</guid>
		<description>“Pamiętaj, za każdym razem gdy korwinista narzeka na ‘durne’ społeczeństwo a potem pisze, że ludzie są mądrzy i nie potrzebują władzy to Cthulu, Pan koherentnych wywodów, zabija kociaka :)”

To może ja wyjaśnię jak to jest w praktyce. Miałem swego czasu okazję porozmawiać ze zwykłymi ludźmi pracy, robotnikami tzw fizycznymi i spytałem ich co oni myślą o tym że muszą płacić ZUS? Oni na to że to oczywiście skandal i oni by bardzo się ucieszyli gdyby nie mieli tego ubezpieczenia co daje ZUS i woleliby dostawać tę kasę do ręki. Poszedłem więc za ciosem, co oni myślą o tym by KAŻDY mógł sobie wybrać czy płacić na ZUS czy nie. I tu moje zdziwienie, bo okazuje się że oni są przeciw, bo ludzie są nierozsądni i by sami o siebie nie zadbali. Czyli sami chcą mieć możliwość wyboru, a innym ją odbierają. Typowe psy ogrodnika.
Identycznie jest jeśli chodzi o mandaty za przekraczanie prędkości. KAŻDY jeździ bezpiecznie i jeśli chodzi o niego, to mandatów mogło by nie być, bo on i tak dostosowuje prędkość do warunków, ale inni to oczywiście brawura i innych to karać. Ale jak karami zapobiec przekraczaniu prędkości, skoro nawet jeśli grozi za to kara śmierci (wyegzekwowana natychmiast przez prawo fizyki), to i tak niektórych to nie odstrasza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>“Pamiętaj, za każdym razem gdy korwinista narzeka na ‘durne’ społeczeństwo a potem pisze, że ludzie są mądrzy i nie potrzebują władzy to Cthulu, Pan koherentnych wywodów, zabija kociaka :)”</p>
<p>To może ja wyjaśnię jak to jest w praktyce. Miałem swego czasu okazję porozmawiać ze zwykłymi ludźmi pracy, robotnikami tzw fizycznymi i spytałem ich co oni myślą o tym że muszą płacić ZUS? Oni na to że to oczywiście skandal i oni by bardzo się ucieszyli gdyby nie mieli tego ubezpieczenia co daje ZUS i woleliby dostawać tę kasę do ręki. Poszedłem więc za ciosem, co oni myślą o tym by KAŻDY mógł sobie wybrać czy płacić na ZUS czy nie. I tu moje zdziwienie, bo okazuje się że oni są przeciw, bo ludzie są nierozsądni i by sami o siebie nie zadbali. Czyli sami chcą mieć możliwość wyboru, a innym ją odbierają. Typowe psy ogrodnika.<br />
Identycznie jest jeśli chodzi o mandaty za przekraczanie prędkości. KAŻDY jeździ bezpiecznie i jeśli chodzi o niego, to mandatów mogło by nie być, bo on i tak dostosowuje prędkość do warunków, ale inni to oczywiście brawura i innych to karać. Ale jak karami zapobiec przekraczaniu prędkości, skoro nawet jeśli grozi za to kara śmierci (wyegzekwowana natychmiast przez prawo fizyki), to i tak niektórych to nie odstrasza.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: GTC</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/08/11/mandaty-wazone-dochodami-%e2%80%93-dlaczego-tak-malo-popularne/#comment-12676</link>
		<dc:creator>GTC</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 12:55:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8529#comment-12676</guid>
		<description>@ dorota, 109 

Postaram się wyłożyć jeszcze jaśniej swoje argumenty, byś mogła zachować integralność.

Nie chodzi o &quot;socjalny aspekt&quot; kary ile jej współmierność do winy i możliwości aby spełniła ona spełniła w miarę efektywnie swoją rolę, zarówno karną (negatywną) jak i odstraszającą (pozytywną). 

Nie tyle mówimy, że ktoś ma zapłacić mniej bo mu nie starczy na chleb, ile bardziej że nie może zapłacić więcej, bo po prostu nie ma, i mu nawet na chleb nie starczy. Ale jakby mógł to by zapłacił. To małe i subtelne &quot;ale&quot; robi wielką różnicę.

Jak miałaś się rozpędzić w Katowicach, to chyba powinnaś zacząć w Krakowie?. Życzę miłego weekendu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ dorota, 109 </p>
<p>Postaram się wyłożyć jeszcze jaśniej swoje argumenty, byś mogła zachować integralność.</p>
<p>Nie chodzi o &#8220;socjalny aspekt&#8221; kary ile jej współmierność do winy i możliwości aby spełniła ona spełniła w miarę efektywnie swoją rolę, zarówno karną (negatywną) jak i odstraszającą (pozytywną). </p>
<p>Nie tyle mówimy, że ktoś ma zapłacić mniej bo mu nie starczy na chleb, ile bardziej że nie może zapłacić więcej, bo po prostu nie ma, i mu nawet na chleb nie starczy. Ale jakby mógł to by zapłacił. To małe i subtelne &#8220;ale&#8221; robi wielką różnicę.</p>
<p>Jak miałaś się rozpędzić w Katowicach, to chyba powinnaś zacząć w Krakowie?. Życzę miłego weekendu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

