Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Ile warty jest dobry nauczyciel?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Społeczeństwo dnia 29.07.2010 | Komentarze (11) »

Cóż, z pewnych badań z USA wynika, że efektywny nauczyciel wychowania początkowego może być warty nawet 320 000 USD rocznie. Zwróciłem uwagę na tę analizę ponieważ sporo wnosi ona do dyskusji o korzyściach z edukacji.

Przypomnę tylko, że wielu ekonomistów zastanawia się na ile pewne efekty, które powszechnie przypisuje się edukacji (na przykład efekt wyższych zarobków absolwentów szkół wyższych) jest rezultatem samej edukacji a na ile statystycznym mirażem lub wynikiem mechanizmów nie związanych bezpośrednio z przyswajaniem dodatkowej wiedzy i umiejętności.

Duża część premii edukacyjnej jest statystycznym mirażem. Przeciętnie, podkreślam: przeciętnie, absolwentami szkół wyższych zostają osoby inteligentniejsze, lepiej zdyscyplinowane, etc niż osoby, które rezygnują z wyższej edukacji. Wyższe zarobki absolwentów mogą być więc wynikiem cech, które zdecydowały, że rozpoczęły i ukończyły studia wyższe a nie samych studiów wyższych.

Po drugie, część premii edukacyjnej to efekt sieci powiązań społecznych budowanych w czasie studiów (w rodzaju: absolwenci Harvardu zawsze się wspierają) a nie przyswojonej wiedzy i nabytych umiejętności. Podobnie działać może efekt prestiżu, reputacji związany ze studiami wyższymi (w rodzaju: skończył Harvard więc musi być mądry)

Dlatego niezwykle interesująco wyglądają wyniki badań przeprowadzonych w USA, na uczestnikach naturalnego eksperymentu edukacyjnego w Tennessee. W latach 80’ w części Tennessee wprowadzono kompletnie losową rekrutację do przedszkoli. W poszczególnych klasach znalazły się dzieci z różnych klas społecznych, grup dochodowych i o różnych zdolnościach. Wyniki edukacyjne, mierzone w testach, uczniów z części klas bardzo się poprawiły w okresie jednego roku – to efekt jakości nauczania. Typowy uczeń z takiej klasy mógł się dzięki temu przesunąć z 50 percentyla wyników edukacyjnych na 60 percentyl.

Otóż, większość dotychczasowych badań pokazywała, że efekty dobrej edukacji przedszkolnej osłabiają się z upływem czasu i mierzone w testach kompletnie zanikają do końca kształcenia podstawowego. Ekonomista Raj Chetii z Harvardu i pięciu innych naukowców, zbadało jak sobie radzili w realnym życiu uczestnicy eksperymentu w Tennessee jakieś ćwierć wieku później. Co się okazało?

Uczniowie, którzy mieli szczęście uczęszczać do wspomnianych wyżej efektywnych klas wykazali większą skłonność do kontynuowania nauki w collegu, większą skłonność do oszczędzania na emeryturę, mniejszą skłonność do zostania samotnymi rodzicami oraz… wykazywali się większymi zarobkami. Statystycznie, przesunięcie o każdy percentyl w wymiarze wyników edukacyjnych w czasie edukacji w przedszkolu, przynosiło 100 USD dodatkowych zarobków. Stąd, przeciętny uczestnik klasy prowadzonej przez efektywnego nauczyciela zarabiał około 1000 USD rocznie więcej niż gdyby uczęszczał w przedszkolu do przeciętnej klasy. To jest gigantyczna różnica!

Naukowcy, policzyli więcej, że pracowity i zdolny nauczyciel wychowania początkowego wart jest nawet 320 000 USD – to jest wartość ‘ekstra’ zarobków, które uczestnicy jego klasy zdobędą w czasie swojej kariery zawodowej. Do tego należy doliczyć zyski w postaci lepszej dbałości o zdrowie i mniejszych problemów z prawem, które są związane z dobrą edukacją przedszkolną.

Nie sądzę by omawiany efekt dotyczył konkretnej wiedzy, umiejętności czytania czy liczenia. Większe znaczenie ma zapewne wyrobienie sobie pewnych nawyków edukacyjnych, intelektualnych: głodu wiedzy, cierpliwości, systematyczności, dokładności, etc. To zapewne te czynniki decydują o wyższych przyszłych zarobków.

Tym niemniej, to fascynujące wkład w dyskusję o wartość edukacji i być może dobry powód by porządnie wybrać przedszkole dla dziecka.

Bym zapomniał, naturalnie można potraktować ten tekst jako mój wkład w dyskusję o podwyżkach dla nauczycieli…

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (11) do "Ile warty jest dobry nauczyciel?"

  1. ignorant powiedział(a):

    Aj, fajny wpis ale ostatni dopisek mnie ukłuł.

    Oczywiście, że dobry nauczyciel to bardzo cenna rzecz (dobrze zrobiłem wywiad zanim wysłałem córę do pierwszej klasy trzy lata temu – i teraz nie żałuję).

    Jednak mowa o “podwyżkach dla nauczycieli” w naszych obecnych warunkach (a moja żona jest nauczycielką, więc mam w tym interes!) jest nieporozumieniem bo dostaną ją wszyscy, również Ci którzy dawno temu się już wypalili bądź od początku się nie nadawali.

    O wiele lepszym wyjściem jest choćby bon edukacyjny (który również będę mógł wykorzystać w szkole prywatnej) – o zlikwidowaniu ministerstwa oświaty i płaceniu za naukę z własnej kasy nie wspomnę (bo to na razie pomysł nie do przepchnięcia, choć najlepszy).

    PS. Mała wrzutka w pokrewnym temacie – poniższe jest oparte na tym co żona mówi i ciekaw jestem jak będziesz w przyszłości komentował poczynania pani Hall.
    O co chodzi? Nikt o tym nie mówi ale jak ona nie zmieni kursu to za kilka lat szkolnictwo specjalne zostanie zlikwidowane i wszystkie upośledzone (umysłowo!, z fizycznym upośledzeniem nie ma problemu) będą wrzucone do jednego worka z innymi dziećmi. Z oczywistą szkodą dla jednych i drugich!
    Słyszał ktoś o jakiś “konsultacjach społecznych”? A ponoć projekt już je przeszedł. Teraz nauczycieli wysyła się na szkolenia – żona chyba do końca przyszłego roku musi skończyć odpowiedni kurs.
    Ja już się rozglądam za jakąś prywatną podstawówką a ona twierdzi, że jak to jednak przejdzie to “idzie na kasę do biedronki” (choć jako nauczyciel “nie wypadła sroce spod ogona” – ma “na koncie” wielu laureatów konkursów/olimpiad).

  2. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    Zróżnicowanie wynagrodzeń nauczycieli wedle osiąganych wyników? Świetny pomysł, ale co na to ZNP? Czytając standardy dotyczące oceny “realizacji obowiązków wynikających z Karty Nauczyciela” trudno mi się oprzeć wrażeniu, że zostały one opracowane w sposób, który wręcz wyklucza jakąkolwiek mierzalność.

    http://www.zsp.dabrowa.pl/pliki/Procedura%20dokonywania%20oceny%20pracy%20nauczyciela.pdf

    Jak można określać mianem “standardu” coś co jest napisane na poziomie ogólności dokumentu strategicznego? Jak można sprawdzić czy nauczyciel w 80% używa “pełnych a zarazem prostych zdań” albo że w 60% “zastosowane metody pracy sprzyjają powstawaniu sytuacji”?

  3. Trystero powiedział(a):

    @ ignorant

    Ale przeciez nie napisalem nic co mogloby sugerowac, ze jestem przeciwko motywacyjnemu systemowi wynagrodzen w szkolnictwie. Wrecz przeciwnie :)

    Co do szkol specjalnych. Ani nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ani nie znam sprawy wiec pozwole sobie jedynie napisac: ‘interesujace’.

  4. ekolog powiedział(a):

    W UK w niektórych szkołach już tak płacą (co prawda headmaster, nie szeregowy nauczyciel, ale sprawa wyszła z tego duża – było kilka artykułów jako follow-up).

  5. Bolo powiedział(a):

    Polecam ciekawą refleksję na pokrewny temat: http://naukowy.blog.polityka.pl/?p=549

  6. Janusz powiedział(a):

    Ciekawe ile jest warta kielnia za pomocą której murarz zarobił 100 000PLN?

  7. Trystero powiedział(a):

    @ Janusz

    Jesli bez TEJ KONKRETNEJ kielni nie zarobilby 100 000 zlotych to wartosc tej kielni zblizac sie bedzie do tego poziomu. Elementarne.

    W gruncie rzeczy, wartosc tej kielni bedzie jeszcze wieksza gdyz bedzie zblizac sie do zdyskontowanych ekstra zyskow z calego okresu zywotnosci ekonomicznej kielni.

  8. Janusz powiedział(a):

    “Jesli bez TEJ KONKRETNEJ …”

    Pańska sprawa jak Pan to wycenia.
    Ja po prostu płacę tyle, na ile nauczyciel się zgodzi, a Ja jestem gotów zapłacić. Też podstawowe.

    (Nie mówię o państwowych szkołach, bo to zupełnie inna bajka).

  9. sheik.yerbouti powiedział(a):

    @8 “Ja po prostu płacę tyle, na ile nauczyciel się zgodzi, a Ja jestem gotów zapłacić.”

    Jak to miło spotkać kogoś, kto pisze o sobie z wielkiej litery.

  10. Trystero powiedział(a):

    @ sheik.yerbouti

    O! Come on, 1/4 swiata pisze o sobie z duzej litery. Nie rob z tego sensacji.

  11. sheik.yerbouti powiedział(a):

    @Trystero
    “O! Come on, 1/4 swiata pisze o sobie z duzej litery. Nie rob z tego sensacji.”
    Ale po polsku to tylko My, Król:)

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player