Paul Kedrosky zwrócił uwagę na swoim blogu, że sprzedaż na jednego zatrudnionego powoli dogania w Apple wartości typowe dla spółek naftowych i przekracza już 1,6 mln USD. To najwyższy wskaźnik wśród znanych firm technologicznych. Microsoft osiąga sprzedaż na jednego zatrudnionego na poziomie 0,64 mln USD, Dell na poziomie 0,59 mln USD ale już Oracle na poziomie 0,25 mln USD.
Całe zestawienie, które stworzył Kedrosky znajduje się poniżej:
Poszedłem śladem Kedroskiego i policzyłem jak wyglądałby zysk netto na jednego pracownika. Co się okazało? Pod tym względem Apple jest najbardziej efektywną spółką z zestawienia. Przeciętnie, każdy z 34 300 pracowników Apple generuje około 313 000 USD zysku. Dwaj naftowi giganci, Exxon i Chevron, osiągają odpowiednio 256 000 USD i 207 000 USD zysku netto na pracownika. Apple przegrywa jednak w tej konkurencji z Google, które zostało przez Kedroskiego pominięte z niezrozumiałych dla mnie powodów. Przeciętnie, pracownik Google generuje 338 000 USD zysku netto swojej spółce.
Tak wygląda całe zestawienie. Dane pochodzą z Google Finance i Yahoo Finance (C/S). Zysk netto i sprzedaż obliczyłem ‘pod górkę’, dzieląc kapitalizację rynkową przez wskaźniki C/Z i C/S (to łatwiejsze niż szukanie danych o sprzedaży i zysku netto). Występują pewne różnice z danymi Kedroskiego ale nie są one drastyczne (z wyjątkiem Exonnu). Dane o kapitalizacji, zysku i sprzedaży w mld USD, o sprzedaży na zatrudnionego w mln USD, o zysku na zatrudnionego w tyś USD.



To taka mała zmyłka taktyczna;-) Kiedyś miałem okazję szpiegować firmę, która zatrudniała nieco ponad 600 osób. W jej spółkach zależnych pracowała wówczas coś koło 48 tysięcy osób. Spółka “matka” posiadała wyłączne prawo do marki, identycznie jak Dell, czy HP i osiągała ogromny zysk na jednego zatrudnionego z tych 600, oczywiście;-)
@ HansKlos
Mysle, ze liczone jest zatrudnienie calej grupy kapitalowej. Tak wiec mechanizm opisany przez Ciebie nie ma wplywu na wyniki zestawienia.
Oczywiscie, sa jeszcze kontraktowanie, uslugi obce i outsourcing, ktory zawyza sprzedaz na pracownika ale juz na zysk na pracownika wplywu nie ma.
Wydaje mi się, że podwykonawcy pomniejszają zarówno ilość pracowników jak i zysk badanej spółki (spółka płaci przecież podwykonawcy za zrealizowane pracownikami podwykonawcy usługi), więc chyba jest ok.
No tak nie do końca jest ok, bo jest różnica czy pracownicy apple robią te iphony, czy podwykonawca w Chinach. Tak więc zysk na osobę w dużej mierze zależy od tego ile i jakich prac zleci się podwykonawcom.
Myślę że to 34 000 osób to nie tylko marketing i sprzedaż.
@ Bulwersator
Nie, cale R&D jest w Apple. Na zewnatrz zlecana jest sama produkcja. To naturalnie sztucznie podnosi sprzedaz na pracownika ale juz nie zysk na pracownika poniewaz Apple kontraktujac produkcje na zewnatrz swiadomie rezygnuje z czesci marzy.
Zysk na pracownika też podnosi, bo u podwykonawcy zysk na pracownika to nie więcej niż 2000$…
Pracowałem dla korporacji zatrudniającej (dobrze) ponad 100tyś ludzi. A w samej RPA dla niej pracuje ( o czym dowiedziałem się po latach ) ponad 500tyś !. Może w Excelu wszystko się zgadza ale faktem jest że na zyski globalnych koncernów ( wydobywczych przynajmniej) składa się praca kilkudziesięciu (!) pracowników podwykonawców przypadających na jednego zatrudnionego. Trudno w to uwierzyć może ale tak jest w przypadku koncernu z początku 2 dziesiątki …