<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Świat jest podzielony w ocenie wzrostu chińskiej potęgi</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Antek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11640</link>
		<dc:creator>Antek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 07:50:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11640</guid>
		<description>Tak, Chiny okupują fragment terytorium Indii w tybetańskiej części Kaszmiru i zgłaszają pretensje do stanu Arunachal Pradesh w Północno-wschodnich Indiach (który okupowały przez krótki czas w latach &#039;60). 
Chiny wspierają liczne partyzantki w Indiach, za to Indie udzielają gościny Dalajlamie. 
Granice między oboma państwami są od wielu lat szczelnie zamknięte (co ciekawe, przejście graniczne indyjsko-pakistańskie funkcjonuje).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, Chiny okupują fragment terytorium Indii w tybetańskiej części Kaszmiru i zgłaszają pretensje do stanu Arunachal Pradesh w Północno-wschodnich Indiach (który okupowały przez krótki czas w latach &#8216;60).<br />
Chiny wspierają liczne partyzantki w Indiach, za to Indie udzielają gościny Dalajlamie.<br />
Granice między oboma państwami są od wielu lat szczelnie zamknięte (co ciekawe, przejście graniczne indyjsko-pakistańskie funkcjonuje).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11637</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 06:16:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11637</guid>
		<description>@ etolya

Tak, dla mnie najwiekszy problem ze wzrostem gospodarczym Chin i Indii to zasoby naturalne (w tym srodowisko jako takie). Nie sadze jednak by byla to pierwsza rzecz o jakiej mysla przecietni ludzie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ etolya</p>
<p>Tak, dla mnie najwiekszy problem ze wzrostem gospodarczym Chin i Indii to zasoby naturalne (w tym srodowisko jako takie). Nie sadze jednak by byla to pierwsza rzecz o jakiej mysla przecietni ludzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: etolya</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11631</link>
		<dc:creator>etolya</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 22:27:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11631</guid>
		<description>No właśnie poruszyłeś bardzo ciekawy temat. Mam spore wątpliwości czy rzeczywiście rozwój Chin i innych butolepców ma korzystny wpływ na globalną gospodarkę. Ze względu na ograniczone zasoby wielu surowców i możliwości podażowe np rolnictwa sądzę że rozwój ten będzie polegał na &quot;wyszarpywaniu dobrobytu&quot; zachodowi.
Bodajże w 1993 r. UE wydała białą księgę gdzie stwierdziła że aby wszystkie ludki żyły tak jak Europejczycy potrzeba 10 razy więcej surowców niż jest w stanie zapewnić planeta. I będzie to rodziło spore napięcia między społeczeństwami.
Niestety pomimo poszukiwań nie znalazłem tekstu tej białej księgi</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie poruszyłeś bardzo ciekawy temat. Mam spore wątpliwości czy rzeczywiście rozwój Chin i innych butolepców ma korzystny wpływ na globalną gospodarkę. Ze względu na ograniczone zasoby wielu surowców i możliwości podażowe np rolnictwa sądzę że rozwój ten będzie polegał na &#8220;wyszarpywaniu dobrobytu&#8221; zachodowi.<br />
Bodajże w 1993 r. UE wydała białą księgę gdzie stwierdziła że aby wszystkie ludki żyły tak jak Europejczycy potrzeba 10 razy więcej surowców niż jest w stanie zapewnić planeta. I będzie to rodziło spore napięcia między społeczeństwami.<br />
Niestety pomimo poszukiwań nie znalazłem tekstu tej białej księgi</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11627</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 21:01:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11627</guid>
		<description>@ Veln

&lt;em&gt;Może jakiś wpływ ma to, że niemiecki eksport do Chin stanowi 4,5% całości (import z Chin 8,2% całości), a japoński eksport do Chin 16% i 5% do Hong Kongu (import z Chin 18,9%, z Hong Kongu też pewnie parę procent ale nie jest już wśród największych importerów).&lt;/em&gt;

Interesuja hipoteza, do mnie przemawia.

&lt;em&gt;ale być może jest on niwelowany prezentowaniem się tam Chin jako lepszego partnera, wierzącego w multilateralny porządek świata, w przeciwieństwie do hegemonicznych USA. &lt;/em&gt;

Tak, to co Europejczycy czy Amerykanie traktuja jako wielki minus (koniec hegemonii Zachodu) dla wiekszosci ludzi z panstw rozwijajacych sie jest wielkim plusem. W koncu Chinczycy to jedni z nich.

@ Maczeta Ockhama

Hm, Pakistan nalezy rozpatrywac w innym kontekscie. Otoz, polityka Pakistanu w 100%, zawsze i wszedzie skoncentrowana jest na Indii. Rosnaca potega Chin jest zagrozeniem dla Indii i dlatego podoba sie Pakistanczykom. Tym bardziej, ze Chiny i Indie maja chyba jakies nierozwiazane spory graniczne jesli sie nie myle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Veln</p>
<p><em>Może jakiś wpływ ma to, że niemiecki eksport do Chin stanowi 4,5% całości (import z Chin 8,2% całości), a japoński eksport do Chin 16% i 5% do Hong Kongu (import z Chin 18,9%, z Hong Kongu też pewnie parę procent ale nie jest już wśród największych importerów).</em></p>
<p>Interesuja hipoteza, do mnie przemawia.</p>
<p><em>ale być może jest on niwelowany prezentowaniem się tam Chin jako lepszego partnera, wierzącego w multilateralny porządek świata, w przeciwieństwie do hegemonicznych USA. </em></p>
<p>Tak, to co Europejczycy czy Amerykanie traktuja jako wielki minus (koniec hegemonii Zachodu) dla wiekszosci ludzi z panstw rozwijajacych sie jest wielkim plusem. W koncu Chinczycy to jedni z nich.</p>
<p>@ Maczeta Ockhama</p>
<p>Hm, Pakistan nalezy rozpatrywac w innym kontekscie. Otoz, polityka Pakistanu w 100%, zawsze i wszedzie skoncentrowana jest na Indii. Rosnaca potega Chin jest zagrozeniem dla Indii i dlatego podoba sie Pakistanczykom. Tym bardziej, ze Chiny i Indie maja chyba jakies nierozwiazane spory graniczne jesli sie nie myle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maczeta Ockhama</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11626</link>
		<dc:creator>Maczeta Ockhama</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 19:20:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11626</guid>
		<description>Za znacznie ciekawsze w tym zestawieniu uznaję listę państw, w których entuzjastycznie podchodzi się do wzrostu potęgi militarnej Chin- Pakistan, Kenia i Nigeria- są to akurat państwa z którymi Chiny współpracują mocno i wchodzą w orbitę wpływów Państwa Środka. Myślę, że niedługo taki sondaż przyniesie ciekawe wyniki w Mołdawii- której oczywiście tu nie ma: http://www.libertarian.pl/moldawia-gigantyczna-pozyczka-z-chin-wybory-koalicja
A o długookresowych perspektywach Chin niedawno pisałem u siebie- więc jestem w temacie i myślę, że gwałtowny rozwój przemysłu już się tam zakończył- może z wyjątkiem samochodów na rynek wewnętrzny</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Za znacznie ciekawsze w tym zestawieniu uznaję listę państw, w których entuzjastycznie podchodzi się do wzrostu potęgi militarnej Chin- Pakistan, Kenia i Nigeria- są to akurat państwa z którymi Chiny współpracują mocno i wchodzą w orbitę wpływów Państwa Środka. Myślę, że niedługo taki sondaż przyniesie ciekawe wyniki w Mołdawii- której oczywiście tu nie ma: <a href="http://www.libertarian.pl/moldawia-gigantyczna-pozyczka-z-chin-wybory-koalicja" rel="nofollow">http://www.libertarian.pl/moldawia-gigantyczna-pozyczka-z-chin-wybory-koalicja</a><br />
A o długookresowych perspektywach Chin niedawno pisałem u siebie- więc jestem w temacie i myślę, że gwałtowny rozwój przemysłu już się tam zakończył- może z wyjątkiem samochodów na rynek wewnętrzny</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Veln</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11622</link>
		<dc:creator>Veln</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 12:40:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11622</guid>
		<description>To co napiszę to trochę handwaving, ale się podzielę:

&quot;Nie rozumiem, dlaczego Niemcy czy Francuzi są tak sceptycznie nastawieni do chińskiego wzrostu gospodarczego a Japończycy, którzy mają dokładnie te same powody by obawiać się chińskiego rozwoju ekonomicznego (konkurencja na rynkach eksportowych), prezentują otwarcie optymistyczną postawę&quot;

Może jakiś wpływ ma to, że niemiecki eksport do Chin stanowi 4,5% całości (import z Chin 8,2% całości), a japoński eksport do Chin 16% i 5% do Hong Kongu (import z Chin 18,9%, z Hong Kongu też pewnie parę procent ale nie jest już wśród największych importerów).

&quot;Niezrozumiałe są także dla mnie obawy Polaków czy Turków przy jednoczesnym entuzjazmie lub życzliwej neutralności respondentów z innych państw wschodzących.&quot;

Strach przed konkurencją, połączony z proamerykańskością/proeuropejskościa. W innych rozwijających się też niby powinien występować strach przed konkurencją, ale być może jest on niwelowany prezentowaniem się tam Chin jako lepszego partnera, wierzącego w multilateralny porządek świata, w przeciwieństwie do hegemonicznych USA.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To co napiszę to trochę handwaving, ale się podzielę:</p>
<p>&#8220;Nie rozumiem, dlaczego Niemcy czy Francuzi są tak sceptycznie nastawieni do chińskiego wzrostu gospodarczego a Japończycy, którzy mają dokładnie te same powody by obawiać się chińskiego rozwoju ekonomicznego (konkurencja na rynkach eksportowych), prezentują otwarcie optymistyczną postawę&#8221;</p>
<p>Może jakiś wpływ ma to, że niemiecki eksport do Chin stanowi 4,5% całości (import z Chin 8,2% całości), a japoński eksport do Chin 16% i 5% do Hong Kongu (import z Chin 18,9%, z Hong Kongu też pewnie parę procent ale nie jest już wśród największych importerów).</p>
<p>&#8220;Niezrozumiałe są także dla mnie obawy Polaków czy Turków przy jednoczesnym entuzjazmie lub życzliwej neutralności respondentów z innych państw wschodzących.&#8221;</p>
<p>Strach przed konkurencją, połączony z proamerykańskością/proeuropejskościa. W innych rozwijających się też niby powinien występować strach przed konkurencją, ale być może jest on niwelowany prezentowaniem się tam Chin jako lepszego partnera, wierzącego w multilateralny porządek świata, w przeciwieństwie do hegemonicznych USA.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Markus</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11621</link>
		<dc:creator>Markus</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 06:38:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11621</guid>
		<description>Liczenie na to, że wzrost potęgi militarnej jednego kraju będzie ograniczać potęgę militarną drugiego jest zgubne. Dokładnie takie samo myślenie było w latach 30 XX w. kiedy pozwolono Hitlerowi i Niemcom na rozrost armii właśnie w celu przeciwstawienia się potędze Związkowi Radzieckiemu. A jak to się skończyło dla Polski i Europy to chyba każdy pamięta z historii.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Liczenie na to, że wzrost potęgi militarnej jednego kraju będzie ograniczać potęgę militarną drugiego jest zgubne. Dokładnie takie samo myślenie było w latach 30 XX w. kiedy pozwolono Hitlerowi i Niemcom na rozrost armii właśnie w celu przeciwstawienia się potędze Związkowi Radzieckiemu. A jak to się skończyło dla Polski i Europy to chyba każdy pamięta z historii.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ja</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/07/20/swiat-jest-podzielony-w-ocenie-wzrostu-chinskiej-potegi/#comment-11617</link>
		<dc:creator>Ja</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 21:21:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=8362#comment-11617</guid>
		<description>Myślę, że zdecydowana większość ankietowanych, którzy stwierdzili, że rozwój Chin to &quot;zła rzecz&quot;, powiedziała tak ze względu na gospodarczy nacjonalizm i obawy w stylu &quot;Chińczycy zabiorą nam miejsca pracy i zniszczą naszą gospodarkę&quot;, a nie z powodu rozważań na temat niedemokratycznego sposobu sprawowania władzy przez Pekin, czy negatywnego wpływu chińskiego boomu na środowisko naturalne. Jeśli chodzi o Japończyków, to podejrzewam, że wyciągnęli wnioski z własnej historii. Po II wojnie światowej, gdy Japonia zaczęła szybko się bogacić, ekspansja gospodarcza zastąpiła militarną. Być może Japończycy, którzy obawiają się chińskiego militaryzmu, mają nadzieję, że Chińczycy postąpią podobnie i zajmą się pomnażaniem bogactwa, a nie grożeniem bronią sąsiednim krajom.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że zdecydowana większość ankietowanych, którzy stwierdzili, że rozwój Chin to &#8220;zła rzecz&#8221;, powiedziała tak ze względu na gospodarczy nacjonalizm i obawy w stylu &#8220;Chińczycy zabiorą nam miejsca pracy i zniszczą naszą gospodarkę&#8221;, a nie z powodu rozważań na temat niedemokratycznego sposobu sprawowania władzy przez Pekin, czy negatywnego wpływu chińskiego boomu na środowisko naturalne. Jeśli chodzi o Japończyków, to podejrzewam, że wyciągnęli wnioski z własnej historii. Po II wojnie światowej, gdy Japonia zaczęła szybko się bogacić, ekspansja gospodarcza zastąpiła militarną. Być może Japończycy, którzy obawiają się chińskiego militaryzmu, mają nadzieję, że Chińczycy postąpią podobnie i zajmą się pomnażaniem bogactwa, a nie grożeniem bronią sąsiednim krajom.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

