Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Potencjalne konsekwencje wyjścia Grecji ze strefy euro

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 10.07.2010 | Komentarze (7) »

W poprzednim tekście zwróciłem uwagę, że gospodarcze i finansowe konsekwencje rozpadu strefy euro lub wyjścia Grecji z EMU są zdecydowanie niedoszacowane. Wspomniane wydarzenia miałyby istotny negatywny wpływ na:

  • wielkość PKB państw strefy euro i państw powiązanych gospodarczo z EMU
  • poziom inflacji w państwach peryferyjnych strefy euro
  • poziom rentowności długu rządowego w państwach peryferyjnych
  • poziom stóp procentowych w państwach peryferyjnych
  • wycenę aktywów finansowych, w tym rynku nieruchomości

W tym tekście chciałbym się skupić na konsekwencjach wyjścia Grecji z EMU. Z analizy ING wynika, że takie wydarzenie miałoby w pierwszym roku duży negatywny wpływ na PKB Grecji (byłby niższy o 7% od PKB w scenariuszu bazowym) i niewielki wpływ na PKB strefy euro (byłby niższy o około 1%).

Szokująco wygląda prognoza ING w kwestii wartości nowej greckiej waluty po wyjściu Grecji z EMU. Według analityków ING straci ona w stosunku do euro 80%. Bez wątpienia będzie to gigantyczna pomoc dla konkurencyjności greckiej gospodarki (eksport, turystyka). Z drugiej jednak strony tak gwałtowny spadek wartości waluty stworzy olbrzymie problemy z obsługą długu w euro dla podmiotów księgujących dochody w nowej walucie (na przykład dla greckiego rządu).

Za ING

Za ING

Proszę też zwrócić uwagę na prognozę ING dotyczącą cen nieruchomości w Grecji, które w ujęciu realnych (po uwzględnieniu inflacji spaść mają o 35%).  Jeśli weźmiemy pod uwagę spadek wartości greckiej waluty to ewentualne wyjście Grecji z EMU dosłownie zmiażdży grecki rynek nieruchomości dla inwestorów zagranicznych czym uczyni go szalenie atrakcyjnym dla tych, którzy będą chcieli na nim zainwestować po wyjściu Grecji z EMU.

Wyjście Grecji z EMU będzie miało konsekwencje skoncentrowane na rynku finansowym, i z tego rynku oddziaływujące na inne sektory gospodarki. Znacząco wzrosną stopy procentowe, które ‘gonić’ będą dwucyfrową inflację, w 2011 roku sięgającą 17%:

Za ING

Za ING

Wraz ze stopami procentowymi wzrośnie rentowność greckich obligacji, a spread pomiędzy nimi z niemieckimi bundami zbliży się do 12%. Oznaczać to będzie gigantyczny wzrost kosztów finansowania długu rządowego, dla państwa o wskaźniku dług/PKB na poziomie 125%. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której wyjście Grecji z EMU nie oznacza niewypłacalności greckiego rządu.

Za ING

Za ING

Z analizy ING wynika, że potencjalne wyjście Grecji z EMU mieć będzie gigantyczne, negatywne, krótkoterminowe konsekwencje dla greckiej gospodarki i sytuacji finansowej greckiego rządu. Nie sądzę by pozytywne efekty odzyskania konkurencyjności widoczne były szybciej niż po 2-3 latach. To co będzie dziać się w Grecji w tym okresie po wyjściu z EMU będzie przypominać Wielką Depresję z lat 30’. Uświadomienie sobie tego faktu pomoże zrozumieć determinację greckich i europejskich polityków do niedopuszczenia do realizji tego scenariusza.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (7) do "Potencjalne konsekwencje wyjścia Grecji ze strefy euro"

  1. poszi powiedział(a):

    “To co będzie dziać się w Grecji w tym okresie po wyjściu z EMU będzie przypominać Wielką Depresję z lat 30’”

    Jak to ma przypominać Wielki Kryzys, jeśli ma towrazyszyć inflacja? To chyba raczej będzie przypominać Argentynę 2002.

    Poza tym spadek PKB o 7%? Toż Irlandia ma obecnie większy (ponad 10% spadku od szczytu) i nikt nie mówi o czymś “niewyobrażalanym”. Swoja drogą to dlatego, że Irlandia zabrała sie za reformy i za zaciskanie pasa, które Grecja ma dopiero przed sobą.

    Tak nawiasem mówiąc, Łotwa, która broni pega jak niepodległości ma niemal dwudziestopięcioprocentowy (to nie pomyłka) spadek PKB, wiekszy niż w czasie Wielkiego Kryzysu i wszystko to bez łamania pega. Warto to powtarzac przy każdej okazji: to nie dewaluacja stwarza problemy, ona je tylko eksponuje.

    Moim zdaniem dylemat Grecji jest następujący: przecierpieć dziś (wyjście z EMU + default) i stanąć na nogi albo latami byc przytłoczonym przez dług i doświadczyć w sumie dużo, dużo większego spadku aktywności gospodarczej. Stracona dekada. Lub dwie. Pewnie będzie droga pośrednia. Kilka lat byc przygniecionym przez dług, a potem doświadczyć tego, czego “tak wszyscy się obawiają”. Zupełnie bez sensu marnując te lata do i tak nieuchronnego defaultu.

  2. humulus powiedział(a):

    Pozostanie Grecji w strefie euro oznacza zabetonowanie braku konkurencyjności jej gospodarki. Vaclav Klaus ocenił, że dla jej odzyskania konieczna byłaby dewaluacja o co najmniej 40%. Ale euro zdewaluować nie można, więc należałoby obciąć płace, renty, emerytury itp. o 40%. Na to nie zgodzi się żaden naród, a co dopiero impulsywni Grecy. A na wyjście Grecji z euro nie zgodzi się EU, obawiając się efektu domina. Więc scenariusz chyba będzie taki, jak prognozuje Poszi. Kilka lat straconych na jakieś niepotrzebne przepychanki i definitywne wypadnięcie ze strefy euro kilku świnek naraz (lub koniec euro).

  3. lendo powiedział(a):

    To ja mam pomysł na następny wpis – potencjalnie konsekwencje (nie)wejścia Polski do strefy Euro ;)
    A poważniej – tak jak kilka kopalń nie decydowało o przyszłości Angli w 83 tak też Grecja to tylko przyczynek – jeśli uda się zreformować Hiszpanii ( ciekawe jak to zrobi “socjalista”) Włochom ( Sylwio już zaczął – Panda w Neapolu ..) to może Grecję znów się podpompuje i będzie dobrze.

  4. white_tigger powiedział(a):

    Mam wrażenie, że to nie bankructwo Grecji będzie skutkiem wyjścia ze strefy Euro, a wyjście ze strefy Euro będzie wymuszone nieuchronnym bankructwem Grecji ;)

  5. Trystero powiedział(a):

    @ poszi

    Z ta inflacja/deflacja dobra uwaga. Pisalem o Wielkim Kryzysie nie tyle by podac strukture ewentualnego greckiego kryzysu lecz raczej jego skale. Pod wzgledem struktury to rzeczywiscie bardziej przypominaloby ostatnie kryzysy walutowe i zadluzeniowe (Tajlandia, Rosja, Argentyna).

    Tez uwazam, ze w dlugim terminie Grecja na pewno lepiej by wyszla na restrukturyzacji dlugu i dewaluacji (aczkolwiek Lotwa pokazuje, ze zdewaluowac mozna sie wewnetrznie, co przyznasz rok temu wydawalo sie nam malo realne). Problem polega na tym, ze Grecy nie sa na to gotowi.

  6. poszi powiedział(a):

    @trystero

    9% spadku PKB to jest sporo mniej niż Wielki Kryzys. Takie porównania deprecjonują przekaz, bo to jednak nie jest ta skala. Do tego nie ten charakter.

    Bansterzy straszą niewyobrażalnymi konsekwencjami wyjścia Grecji ze strefy euro, bo to jest dla nich cios, ale mieszkańcy Grecji i strefy euro nie powinni się tego obawiać, bo to jest prawdopodobnie najmniej złe rozwiązanie na dłuższą metę.

    Re: Łotwa. Można, ale po co. To jest tak niekorzystny dla nich plan, że aż szkoda mi go komentować. Z dwojga złego, lepiej, żeby za głupotę kredytobiorców i kredytodawców płacili po równo jedni i drudzy (co zapewnia dewaluacja + restrukturyzacja długów) niż tylko kredytobiorcy (co daje “wewnętrzna dewaluacja” i zaciskanie pasa).

  7. poszi powiedział(a):

    Poprawka wyżej: 9%->7%

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player