Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Błędy poznawcze w praktyce: losowość i korelacja

Opublikowane przez Trystero w kategorii Polityka, Społeczeństwo dnia 08.07.2010 | Komentarze (34) »

Natknąłem się niedawno na dwa, eufemistycznie pisząc, niezbyt przemyślane artykuły, które świetnie pokazują powszechne błędy popełniane przy analizowaniu zjawisk losowych i korelacji. Część czytelników z całą pewnością uzna podane przykłady za banalne co nie zmienia faktu, że te same pomyłki popełnić można w mniej banalnych kwestiach.

Zacznijmy, od częstego bohatera blogowych wpisów, Pulsu Biznesu i artykułu.. o ośmiornicy, która potrafi przewidywać wyniki meczów piłkarskiej reprezentacji Niemiec. Ośmiornica ma na imię Paul i prognozuje wybierając pożywienie z jednego z dwóch pudełek oznaczonych flagami rywalizujących drużyn piłkarskich. Otóż, Paul prawidłowo prognozował wyniki sześciu kolejnych meczy piłkarskich. Cytuję: Samiec ośmiornicy Paul z akwarium w Oberhausen po raz kolejny nie pomylił się w typowaniu zwycięzcy meczu reprezentacji Niemiec w mistrzostwach świata. Nie wiadomo jednak, czy nieomylny głowonóg nie popadnie w niełaskę, bo przewidział porażkę w półfinale.

Paul wybierał między porażką a zwycięstwem. Szansa na to, że prognoza okaże się trafna wynosiła więc 50%. Paul ‘trafił’ sześć razy z rzędu. To tak jakbyśmy sześć razy z rzędu rzucali monetą i sześć razy wypadł orzeł. W dużym uproszczeniu, powinno się to udać jednemu na sześćdziesięciu czterech czytelników bloga, którzy teraz wygenerują serię sześciu kolejnych rzutów monetą. Krótko mówiąc: co w tym nadzwyczajnego?

Ludzie mają bardzo silną skłonność by przypisywać zjawiska od początku do końca wynikające z losowości jakimś racjonalnym, lub nadprzyrodzonym, działaniom. Ten sam problem dotyczy inwestorów giełdowych. Często, coś co jest taktowane jak statystyczna prawidłowość okazuje się wynikającym z losowości rynkowym szumem.

Drugi artykuł pochodzi z Gazety.pl i dotyczy korelacji… pomiędzy wynikami wyborów prezydenckich a gęstością sieci kolejowej. Cytuję: ‘Myślę, że dość już mówienia o podziale polski wzdłuż linii zaborów pruskiego i rosyjskiego. Warto spojrzeć na korelacje miedzy wynikiem Bronisława Komorowskiego a Jarosława Kaczyńskiego, a siecią PKP w 1952 roku’ – poinformował nas. Wprawdzie linie zaborów mają wiele wspólnego z siecią kolejową, ale i tak robi to wrażenie.

Tak wygląda graficzna ilustracja tej korelacji pomiędzy gęstością sieci kolejowej a wynikiem wyborczym Komorowskiego i Kaczyńskiego:

Za Gazeta.pl

Za Gazeta.pl

Cóż, to rzeczywiście interesująca hipoteza, tyle tylko, że to polityka zaborców i poziom rozwoju gospodarczego ziem pod zaborami są odpowiedzialne za zróżnicowanie gęstości sieci kolejowej w Polsce. W tym przypadku nie musimy mówić o zwykłej korelacji. To jest związek przyczynowo-skutkowy. Takiego związku nie można wykazać pomiędzy gęstością sieci kolejowej a wynikami wyborów.

Sam zwróciłem kiedyś uwagę na zbieżność granic zaborów z wynikami wyborów w Polsce. Nie wiem czy istnieją koherentne teorie naukowe (a nie prymitywna propaganda) wyjaśniające to zjawisko ale związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy sytuacją polityczno-społeczną poszczególnych zaborów a wynikami wyborów wydaje się mi dużo bardziej prawdopodobny niż związek pomiędzy gęstością sieci kolejowej a wynikami wyborów.

Mylenie zwykłej korelacji ze związkiem przyczynowo-skutkowym to częsty błąd poznawczy. Zupełnie odmienną sprawą jest spór o to czy sygnały inwestycyjne mogą być generowane przez czysto statystyczne relacje czy potrzebny jest logiczny związek pomiędzy analizowanymi zjawiskami.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (34) do "Błędy poznawcze w praktyce: losowość i korelacja"

  1. errdos113 powiedział(a):

    Granice zaborów ujawniają się również, jeżeli na mapę Polski nałożymy inne informacje, np. z rolnictwa: średnie wielkości gospodarstw, czy wielkość wydatków związanych z uprawą roli.
    Widzimy tutaj tylko efekty, przyczyna tych różnic jest o wiele głębsza.

  2. Ja powiedział(a):

    Trystero:
    Paul może mieć kłopoty, bo trafnie przewidział zwycięstwo Hiszpanii, a słyszałem, że ktoś groził mu usmażeniem, jeśli jego prognoza nie okaże się pomyłką.
    Co do wyborów: myślę, że zbieżność między przynależnością terenu do danego zaboru a wynikiem jest dość przypadkowa. Można w uproszczeniu podzielić Polskę na “A” i “B”, ale warto zwrócić uwagę na fakt, że duża część mieszkańców ziem zachodnich, które przyłączono do Polski po wojnie, to potomkowie ludzi pochodzących właśnie z “Polski B”, albo wręcz z “Polski C”, z terenów kresowych, należących dziś do Ukrainy i Białorusi, które pod względem rozwoju gospodarczego stały znacznie niżej niż dzisiejsza “ściana wschodnia”. Z mapki wynika zresztą, że Kaczyński wygrał w niektórych gminach województw pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego, czyli w dawnym zaborze pruskim, a Komorowski zdobył spore poparcie w niektórych rejonach Podkarpacia i Podlasia. Myślę, że znacznie większą rolę niż spadek po zaborcach odgrywają dzisiejsze interesy, sentymenty i/lub uprzedzenia mieszkańców danego terytorium.
    Co do korelacji: rzuciłem niedawno na Twoim blogu temat istnienia ( lub nie ) związku między wielkością korupcji a skutecznością ochrony praw własności oraz między jednym i drugim a poziomem życia. Miałem cichą nadzieję, że ktoś go podejmie, bo ostatnio bardzo mnie to interesuje. Co do rankingów, to sporo ciekawych porównań znalazłem przeglądając szczegółowe wyniki “Global Competitiveness Report”. Najbardziej zainteresowała mnie kategoria “Favoritism in decisions of government officials”. Na pierwszych miejscach oczywiście są kraje nordyckie, Holandia, Singapur, Nowa Zelandia, Australia i Szwajcaria. Słabo wypadły Stany Zjednoczone. Zajęły dopiero 40 miejsce, z dość żenującym wynikiem 3,62 punktu na 7 możliwych do zdobycia. Ciekawe czy ma to jakiś związek z decyzjami władz USA w sprawie rozmiarów i kształtu pomocy dla “zbyt dużych, by upaść”. Z krajów najwyżej rozwiniętych najgorzej wypadły Włochy: 91 miejsce. I tak są lepsze od Polski, która jest 105 ( to się nazywa “wolny rynek” i “uczciwa konkurencja” ). Ciekawą pozycją w raporcie jest “Corporate ethics”. Najbardziej etyczną postawą może poszczycić się sektor prywatny w krajach nordyckich, Holandii, Singapurze, Nowej Zelandii, Australii i Szwajcarii. USA wypadają w tym rankingu całkiem nieźle, są 22 i mają ponad 5 punktów. Polska jest 47, z wynikiem 4.54, czyli nie jest najgorzej ( chyba, że wynik został zawyżony, bo takie rankingi nie zawsze są w 100% dokładne ). Najbardziej zdziwiło mnie porównanie skuteczności prawa antymonopolowego, w którym bardzo dobrze wypadły Stany Zjednoczone ( oczywiście oprócz krajów nordyckich – ale tym razem bez Islandii; Holandii, Nowej Zelandii, Australii oraz Austrii i Niemiec ). Może to schemat myślowy wynikający ze sporej ilości wielkich korporacji, ale USA nigdy nie kojarzyły mi się ze skutecznym zwalczaniem monopoli. Jak widać myliłem się. Polska wypadła tym razem słabo, jest 61. Myślę, że te trzy porównania pokazują, że sporo nam brakuje do ideału wolnorynkowej i wolnokonkurencyjnej gospodarki, za to znacznie bliżej tego ideału są – pomimo wysokich podatków – kraje skandynawskie.

  3. mic powiedział(a):

    @2 jak najbardziej nie jest przypadkowa – jest tak od kilkunastu lat, gdyby byl przypadek jak twierdzisz to by sie zmienialo – a konsekwentnie w wyborach jest podzial widoczny. Jest to wynik mentalnosci, rozwoju gospodarczego, wciaz jeszcze po zaborach niestety – nawet naplywowi tego nie zmieniaja, bo oni dostosowuja sie do tego co jest, a nie narzucaja – jest po prostu za malo w stosunku do rdzennej ludnosci zachodniej, poza tym zmiana wschodu na zachod to zdecydowany plus. co do wygranych w innych regionach to wyjatek potwierdzajace regułę. okolice Legnica, Polkowice, Glogow to bastiony zwiazkowe KGHM wiec kaczor wygrał, a róg podlasie to prawosławie i oni na komara szli głosowac

  4. Trystero powiedział(a):

    @ wszyscy

    Przepraszam za offtopic ale po prostu musze to wykrzyczec.

    Microsoft powinien zbankrutowac! Jesli tak wielka firma nie jest w stanie stworzyc jednego przycisku, za pomoca ktorego moge przeniesc wszystkie ustawienie IE czy Outlooka czy Office z jednego systemu na drugi to niech sobie ‘wsadzi do tylka’ swoj monopol na OS.

    Do jasnej cholery. Jest 2010 roku A przeniesienie systemu (bez awarii, po prostu nowy sprzet) trwa tyle co dzien pracy.

    Do tego ‘geniusze’ z Richmond wycofali z Windowsa 7 jeden z lepszych (moim zdaniem) programow Microsoftu – Outlook Express i zamienili to w jakas poczte, ktora dodatkowo nie chce importowac kilkuset mega emaili, ktore sie nazbieraly d 1999 roku. Po prostu rece opadaja.

    Jesli ktos chce tutaj nakrzyczec na Microsoft to bardzo prosze sie do mnie przylaczyc :)

    I jeszcze GG 10, ktore zabiera tyle pamieci co system operacyjny! Ja po prostu chce wysylac wiadomosci. Nie chce radia, telewizji i videokonferencji. Zastanawiam sie ilu ludzi, dalej korzysta z wersji 6 i wczesniejszych poniewaz rodzimi geniusze nie uznali za stosowne stworzyc wersji dla minimalistow!

    A w moim nowym laptopie nie moge wylaczyc logowania za pomoca obrazu twarzy. Jedynym sposobem jest wykasowanie programu. Litosci!

  5. mall powiedział(a):

    Akurat dziś w Gazecie Pomorskiej był krótki wywiad z prof. Nałęczem, w którym zapytano go o powiązanie wyników wyborów z granicami zaborów. Nałęcz stwierdził, że duży wpływ na obecne wyniki miał napływ ludności z kresów wschodnich. To właśnie na tereny zaboru pruskiego w większości napływali kresowiacy, a dodatkowy napływ ludności spowodował powstanie większego zróżnicowania kulturowego niż miało to miejsce w przypadku zaborów rosyjskiego i austriackiego. Taka mieszanka kulturowa wymusza większą otwartość na innych i daje silniejszy odpór populizmom.

    A moja uwaga jest taka: wg historii przedstawianej w szkołach (w każdym razie za moich czasów- acz nie wiem czy to się zmieniło) w zaborze pruskim miało miejsce najsilniejsze wynaradawianie itp. A tymczasem okazuje się, że to część kraju po zaborze pruskim jest rozwinięta najlepiej. Ot taki chichot historii.

  6. frankie.the.coin powiedział(a):

    @ Trystero

    Czytam twojego bloga od bardzo dawna. Rzadko zaglądam w komentarze. Ten dzisiejszy jednak mnie powalił na kolana z samego rana :)

    MS nie jest złem wrodzonym, ale współpraca aplikacji poprzez zaniechanie standardów daje się odczuć. Jak Windows nie posiada dla Ciebie żadnych krytycznych aplikacji, może lepiej zacząć myśleć o innej dystrybucji. Wiem, że Linux z definicji mrozi krew w żyłach ale są bardzo łatwe i przyjemne dystrybucje:
    http://www.linuxmint.com/
    http://www.ubuntu.com/

    albo stary korporacyjny “płacie za wszystko … ale i też jakość”
    http://www.apple.com/pl/macosx/

  7. Trystero powiedział(a):

    @ frankie.the.coin

    Witaj,

    Obawiam sie, ze jestem zbyt a-techniczny na cos innego niz Windows. Zreszta akurat ‘7′ ma dobre recenzje.

    Ale sfrustrowany jestem – na wakacje zabieram dwa laptopy, stary i nowy :) Ale to moja wina, kupilem nowego w marcu i za przenoszenie systemu zabralem sie na dzien przed wyjazdem.

    A na serio, to niech ktos techniczny nakrzyczy na mnie jak opowiadam bzdury ale czy rzeczywiscie taki feature w OS, ze znajduje sobie komputer w sieci, klikam na niego i mam opcje ‘przenies tak duzo ustawien jak sie tylko da’ i wybieram sobie z listy to co moge przeniesc, to jest nieosiagalne marzenie? Naprawde? Bo jestem pewien, ze miliony ludzi marza o czyms takim.

  8. Bulwersator powiedział(a):

    Ja w sumie chciałem się przenosić na Linuxa, ale do laptopu dowalili mi preinstalowanego windowsa 7 więc Linux poczeka do BSOD albo czegoś podobnego. A kupić laptopa bez preinstalowanego windowsa i odpisać sobie to od jego ceny to jest taka zabawa, że sobie darowałem.
    =============
    Co do narzekania: w XP chyba był zapis w licencji, że możesz system reinstalować 3 razy. DALI LIMIT NA REINSTALACJĘ! To jest (było?) niezłe przegięcie.

  9. Bulwersator powiedział(a):

    GG? Mam mirande. Opensourcowe: obsługuje różne protokoły komunikatorów, w tym GG. Bez reklam itp.

  10. HeS powiedział(a):

    @Trystero:”Obawiam sie, ze jestem zbyt a-techniczny na cos innego niz Windows. ”

    A to się ubawiłem. Jednej gospodyni “ze wsi” postawiłem Ubuntu (wersja Live), żeby zarządzając zdalnie kontem w banku nie pracowała pod Windowsem, bo dzieciska tam buszują i instalują co popadnie, z wiadomym skutkiem. Kobieta używa go od roku bez żadnych problemów, a Ty, człowiek “światowy” piszesz takie bzdury. Czy naprawdę klikanie myszką i edycja tekstów różni się w Windowsach i Linuxie. Weź na próbę Ubuntu i popracuj (bez instalacji!) a zobaczysz, że w 95% przypadków nie ma istotnych różnic (chyba że na lepsze:). Owszem jak grasz na komputerze, to Windows’a musisz mieć, ale ja Windowsów używam tylko do grania.

  11. T. powiedział(a):

    Już bez przesady z tym Microsoftem: wyklikaj Accessories>System Tools>Windows Easy Transfer Chyba o to Ci chodzi. Lenovo kupiłeś widać i Veriface Cię wkurza? http://tinyurl.com/2boeoju

  12. T. powiedział(a):

    A jak GG nie działa, spróbuj Palringo. Proste w obsłudze, dasz radę

  13. dziatko powiedział(a):

    @ frankie.the.coin, Trystero
    Można wypróbować ŧeż:
    http://pclinuxos.com/

  14. Trystero powiedział(a):

    @ HeS

    No dzieki za zachete.

    Wstyd sie przyznac ale jakos zupelnie ostatnio nie gram. Musialbym jeszcze sprawdzic czy aplikacje do notowan gieldowych dzialalyby pod Linuxem. W sumie, mam teraz dwa (a nawet trzy, hehe) laptopy wiec sprobuje na jednym zaistalowan nie-Windowsa. Ale to po wakacjach, czyli we wrzesniu :)

  15. Trystero powiedział(a):

    @ T.

    No googlalem i wygooglalem, ze jedyna opcja jest odinstalowanie ‘dziadostwa’.

    Juz wczoraj przeczytalem FAQ Jabbera :)

    Ja mam inny problem: nie lubie zmian. Wiec jak sie przyzwyczailem do GG to bedzie mnie denerwowac inny interfejs w czyms innym. Przynajmniej na poczatku. To samo zreszta jest z wygladem Windows 7.

  16. Bulwersator powiedział(a):

    “Owszem jak grasz na komputerze, to Windows’a musisz mieć, ale ja Windowsów używam tylko do grania.”
    Chyba (że tak jak ja) jesteś wariatem i grasz w Nethacka i Openttd.
    http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Nethack-dragons.png&filetimestamp=20060715190244

  17. Adam Duda powiedział(a):

    Na komunikator nalepszy imo googlowski gtalk.

    Na gg sie nie pojawiam bo reklamy mnie do szału doprowadzają.

    Na gtalku co prawda mniej ludzi mam, ale… jak ktoś chce ze mną pogadać to niech maila pisze lub zakłada gmaila i przecz czat pocztowy.
    Mi sie niechce juz tych wodotrysków oglądać.

    A Ty Trytero dlaczego nie odpalasz czastu w swoim koncie gmail? Boisz sie spamu czy jak?

    Co do systemu to mysle poważnie nad linuxem, ale jestem za bardzo przyzwyczajony do office’a MS który jest IMO genialny.

  18. szopen powiedział(a):

    @mall
    Ziemie zaboru pruskiego były najlepiej rozwinięte już PRZED zaborami. Już w XVII wieku uważano, że wieś w Wielkopolsce daje kilkakrotnie większe dochody niż wieś na wschodzie. To były od zawsze najlepiej gospodarczo rozwinięte regiony Polski.

  19. piotr34 powiedział(a):

    A z ponizszej analizy by wynikalo ze Polska A i Polska B moga lezec nieco gdzie indziej nizby sie wszystkim wydawalo.

    http://tiny.pl/ht3d6

    Wiec chyba mainstereamowe analizy powyborcze niekoniecznie musza byc sluszne.

  20. Trystero powiedział(a):

    @ Adam Duda

    Praktycznie nie loguje sie gmaila. Wszystko odbieram Outlookiem.

  21. Ja powiedział(a):

    Mic:
    Nie zgadzam się. Piszesz, że taki podział to wynik “mentalności” i “rozwoju gospodarczego”. O ile mentalność ma tu z pewnością znaczenie ( tak jak pisałem, w grę wchodzą sympatie i uprzedzenia mieszkańców danego terenu, w pewnej części odziedziczone zapewne po przodkach ), to rozwój gospodarczy z pewnością nie. Stwierdzenie, że “bogaty zachód” głosuje inaczej niż “biedny wschód” jest mocno uproszczone, ponieważ na “bogatym zachodzie” istnieją regiony, które pod względem gospodarczym są rozwinięte równie słabo, co “ściana wschodnia”. Mam tu na myśli głównie Warmię, Mazury i Pomorze Środkowe ( oczywiście z wyjątkiem ośrodków turystycznych ). Są to tereny o słabo rozwiniętej infrastrukturze, na których panuje wysokie strukturalne bezrobocie, będące “spadkiem” po zlikwidowanych pegeerach. Mimo to mieszkańcy tych ziem głosują podobnie jak mieszkańcy zamożnej Wielkopolski.
    Kolejna sprawa to “wyjątki potwierdzające regułę”. Owszem, zagłębie miedziowe poparło Kaczyńskiego, a suwalscy Litwini i podlascy Białorusini ( czy też szerzej: prawosławni ) Komorowskiego, dokładnie z tych względów, o których piszesz. Ale Komorowski wygrał też w Bieszczadach, a Kaczyński w niektórych gminach Górnego Śląska i Kaszub. To wprawdzie mało znaczące wyjątki i generalnie granica pokrywa się z tą “zaborczą”, ale są ciekawe i warte odnotowania.
    Natomiast kompletną pomyłką jest pisanie, że ludność z Kresów i “ściany wschodniej”, która przybyła na Zachód dostosowała się do “rdzennej ludności”. Jakiej “rdzennej”, skoro większość dawnych mieszkańców tych terenów albo uciekła przed frontem, albo została wysiedlona bezpośrednio po wojnie, albo emigrowała do Europy Zachodniej w latach 70?

  22. Tarhim powiedział(a):

    Z tą siecią kolejową to też jest mocno nieaktualne. Obecnie eksploatowana sieć kolejowa wygląda tak:

    http://www.plk-sa.pl/fileadmin/PDF/mapy/mapa_polski_wyb_stacje.pdf

    I jest znacznie bardziej wyrównana (w “dół”, do gęstości zaboru rosyjskiego). A że w wagonach wiszą mapy z lat 70…

    A te wszystkie teorie tyczące się ludności napływowej trochę się nie sprawdzają – w “pomarańczowej” części jest Wielkopolska, Pomorze, część Kujaw gdzie tej ludności wcale nie było tak strasznie dużo.

  23. mall powiedział(a):

    @22 Może przesadziłem z tym “dużym wpływem”. :)

    @18 No to zdaje się przykład do tego, o czym Trystero wspominał z jakimś przykładem z Peru. Zdaje się, że na wschodzie I RP charakter majątków był mocno odmienny od tego w Wielkopolsce czy na Kujawach. Na wschodzie dominowały gigantyczne latyfundia magnatów, z których dużą częścią zarządzali dzierżawcy. W Wielkopolsce zdaje się było sporo majątków “średniej” wielkości i częściej właściciel zarządzał swoim majątkiem (ewentualnie było łatwiej mu o kontrolę).

    @19 A może większa siła ruchu oporu jest związana z tym jak przebiegała granica Generalnej Guberni i Wartenlandu? Nieco odmienna sytuacja prawna na obu terytoriach mogła mieć wpływ na możliwości prowadzenia działań w ramach ruchu oporu?

  24. Adam Duda powiedział(a):

    mall

    wystarczy sie przejachac po wielkopolsce i dolnym slasku po żniwach
    W wielkoposce nie uświadczysz wypalania słomy – scierniska. Przekroczysz granice ziem odzyskanych i możesz być zaczadzony.

    teraz sie to zmienia, bo zdjae sie ze UE zakazuje otwartego wypalania, ale kiedyś dymy z pól to był wyraźny sygnał, że właśnie wyjachałes z wielkopolski

  25. Ja powiedział(a):

    Tarhim:
    W Wielkopolsce i na Pomorzu Gdańskim nigdy nie doszło do niemal całkowitej wymiany ludności, ale na ziemiach, które przyłączono do Polski po II wojnie światowej taka wymiana miała miejsce. Pod Gdańskiem, czy Poznaniem nie ma licznych osadników ze wschodu, ani ich potomków, ale pod Wrocławiem, czy pod Szczecinem są, stanowią tam dużą część ludności. Traktowanie byłego zaboru pruskiego i tzw. Ziem Odzyskanych jako jednego organizmu, to całkowita pomyłka, myślę, że każdy historyk Ci to powie. Osobną kwestią jest podział Polski, ze względów gospodarczych, na “A” i “B”. Taki podział, o ile istnieje, to z całą pewnością nie przebiega wzdłuż granic dawnych zaborów. Na “wschodzie” są obszary bogactwa ( głównie większe aglomeracje ), a na “zachodzie” obszary biedy ( tereny popegeerowskie, pokopalniane, etc. ).

  26. Ja powiedział(a):

    Mall:
    Latyfundia dominowały na Ukrainie, natomiast na przeludnionym Mazowszu stosunki własnościowe wyglądały nieco inaczej. Nie sądzę jednak, by miało to wielki wpływ na współczesność, gdyż w XIX wieku we wszystkich trzech zaborach dokonano reformy rolnej. W zaborze rosyjskim i austriackim nie była ona przeprowadzona zbyt dobrze. W Galicji, w jej wyniku powstało wiele karłowatych, nieefektywnych gospodarstw, które nie były w stanie zapewnić utrzymania i godnego poziomu życia swoim właścicielom. Ponadto zachowano niektóre przywileje szlachty, np. monopol na produkcję i sprzedaż alkoholu, czy prawo łowieckie. W Kongresówce było pod tym względem lepiej, ale i tu nie uniknięto rozdrobnienia gospodarstw i w konsekwencji ogromnej biedy na wsi. Zupełnie inna była natomiast sytuacja w zaborze pruskim. Tu uwłaszczenie dokonywało się stopniowo i za odszkodowaniem, co sprawiło, że nowe gospodarstwa chłopskie były duże ( rozmiarami dorównywały majątkom szlacheckim ), samodzielne i bogate. Biedniejsi chłopi, których nie było stać na wykup gospodarstw, pracowali jako robotnicy rolni lub emigrowali do miast i rozpoczynali pracę w przemyśle. Jeśli natomiast chodzi o Ziemie Odzyskane, to powstałe tu po wojnie prywatne gospodarstwa były raczej niewielkie, choć oczywiście nie tak małe jak w Kongresówce, czy w Galicji. Większe majątki ziemskie przejęło państwo, by tworzyć tam pegeery.

  27. frankie.the.coin powiedział(a):

    @ Trystero

    Wracając jeszcze do głównego offtopicu :)
    Dystrybucje jakie podałem na początku nie mają nic wspólnego z stereotypowym Linuksem. No ale …, gdzie jak gdzie to na tym blogu na stereotypy miejsca być nie powinno. Trochę zdziwiła mnie również twoja wypowiedź o a-techniczności. Obecne dystrybucje powalają swoją prostotą wręcz “upupianiem” użytkowników.

    Dlatego człowiek tak otwarty jak autor tego bloga, nie powinien wpadać w takie szablony. Na których zresztą dość mocno zarabia MS.

    Proszę potraktuj to jako wyzwanie i czekamy na opis twoich zmagań z alternatywami na trystero.pl (blogi.ifin24.pl nie wydaje się być dobrym miejscem :) )

  28. airborell powiedział(a):

    Bieszczady to pod względem socjologicznym region bardzo podobny do Ziem Zachodnich i Północnych – rdzenna ludność została wysiedlona po wojnie, a na jej miejsce przyjechała ludność napływowa.

  29. Ja powiedział(a):

    Airboreell:
    Zgadza się, trafna uwaga. Być może ma to jakiś wpływ na wyniki wyborów.

  30. Ja powiedział(a):

    Czy z dodawaniem komentarzy jest coś nie tak?

  31. fagusp powiedział(a):

    A czy ktoś sprawdził, jak się mają preferencje wyborcze do mapy deklarowanej intensywności w uczestniczeniu w praktykach religijnych obrządku rzymsko-katolickiego?

  32. gradellanin powiedział(a):

    @Trystero:
    “Paul wybierał między porażką a zwycięstwem. Szansa na to, że prognoza okaże się trafna wynosiła więc 50%. Paul ‘trafił’ sześć razy z rzędu. To tak jakbyśmy sześć razy z rzędu rzucali monetą i sześć razy wypadł orzeł.”

    Oj Trystero, to taka znajomosc rachunku prawdopodobienstwa jak u “naukowca” z USA, ktory twierdzil, ze prawdopodobienstwo, ze LHC w CERN-ie spowoduje czarna dziure wynosi 50%, bo sa tylko 2 mozliwosci – albo spowoduje, albo nie.

    Naprawde myslisz, ze prawdopodobienstwo zwyciestwa Serbii w meczu z Niemcami wynosilo 50%? Czy jezeli Polska gra z Hiszpania, oba zespoly maja takie same szanse na zwyciestwo?

  33. Jacek25 powiedział(a):

    Swoją drogą to po tylu latach od odzyskania niepodległości sieć kolejowa powinna być już przynajmniej zmodernizowana. Widuję tu i ówdzie plany budowy “szybkich” kolei w Polsce, ale obawiam się, że nie dojdzie ona do skutku.
    Odnośnie Offtopa jestem od dawna użytkownikiem Firefoxa 3, Thunderbirda, OOffice’a i je sobie chwalę. Jedynym mankamentem jest zacofana usługa korespondencji seryjnej w OOffice.
    Część programów ma tendencję do rozrastania się z małych przystępnych cudeniek do kombajnów z mnóstwem bezużytecznych funkcji, spotkało to m.in. Winamp’a, Adobe Acrobat’a (zamieniłem na super szybki Foxit Reader) no i oczywiście GG.

    Ps. Ciekawe czy groźby odnośnie “niekorzystnego przewidywania” dały Paulowi do myślenia ;)

  34. Trystero powiedział(a):

    @ Ja

    Czasem Akismet losowo lapie komentarze i musze je ‘odznaczyc’ co jesli nie ma mnie online kilkanascie godzin oznaczac moze dlugie oczekiwanie na pojawienie sie komentarza. Na blogu nie ma ukrytej moderacji (choc nie-etykietowe komentarze usuwam -tyle, ze otwarcie o tym pisze).

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player