Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Proste sposoby są najskuteczniejsze

Mało kto wie o tym lepiej niż Piotr Tymochowicz, który za pomocą karnetu do solarium i krawatu w biało-czerwone pasy stworzył kiedyś wicepremiera. Wczoraj na rynku alternatywnym w Warszawie, NewConnect, zadebiutował najnowszy projekt Piotra Tymochowicza spółka Infinity.

Debiut wypadł równie okazale co start Andrzeja Leppera w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Jak policzył Grzegorz Zalewski, biorąc pod uwagę cenę zamknięcia z pierwszego dnia notowań, był to drugi najgorszy debiut w historii rynku alternatywnego ze stopą zwrotu na poziomie -63%.

Tymochowicz zaangażował się w projekt nowego serwisu społecznościowego, którego funkcjonalności miały zaoferować jego użytkownikom nieśmiertelność. Ideę nieśmiertelności wspierać ma funkcja przechowywania DNA użytkowników. O projekcie Tymochowicza pisała Wyborcza, Anytweb, Grzegorz Zalewski i  Piotr Wrzosiński. Ten ostatni podsumował swój artykuł tak: Jedyne co wydaje się jasne, to skok na kasę przy IPO na NewConnect.

Spółka akcyjna Infinity powstała na wiosnę 2008 roku. Do wiosny 2010 roku ‘zdążyła się już dorobić’ 15 serii akcji, od A do O (z czego jedna emisja, serii I nie doszła do skutku). Łącznie, kapitał zakładowy emitenta dzieli się na 12 494 352 (z serią I) – podaję za tabelą na stronie 87 dokumentu informacyjnego.

Proszę mi wybaczyć poniższą ‘wyliczankę’ ale jest niezbędna by pokazać prosty schemat za pomocą, które sprytni biznesmani z pomocą zarządu giełdy i Komisji Nadzoru Finansowego zabierają na przejażdżkę naiwnych inwestorów. Kolejne emisje Infinity wyglądały tak:

Seria akcji Ilość akcji Cena emisyjna Wpływy z emisji
A 5 000 000 0,05 250000
B 2 500 000 0,05 125000
C 2 000 000 0,05 100000
D 500 000 0,05 25000
E 800 000 0,35 280000
F 600 000 0,45 270000
G 400 000 0,55 220000
H 55 000 0,55 30250
I* 84 000 0,75 63000
J 280 000 0,95 266000
K 100 000 1,2 120000
L 73 000 1,5 109500
M 35 352 3 106056
N 63 800 3 191400
O 3 200 5 16000
Łącznie 12 494 352   2 172 206

Mamy więc 10 mln akcji wyemitowanych po cenie emisyjnej równej cenie nominalnej, czyli 5 groszy. Przeciętna cena emisyjna 12,494 mln akcji wynosiła około 17 groszy. Po 3 złote wyemitowano zaledwie 99 152 akcji  – taka też była cena odniesienia na debiut Infinity na rynku alternatywnym.

To normalne, że w przypadku jednej firmy ceny, po których obejmowano kolejne serie akcji mogą znacząco się różnić. Dzieje się tak ponieważ w okresie pomiędzy kolejnymi emisjami wartość przedsiębiorstwa znacząco rośnie lub spada. Piętnaście emisji Infinity przeprowadzono w okresie dwóch lat, w tym czasie w spółce nie dokonał się absolutnie żaden przełom co widać w wynikach finansowych Infinity: 0,8 mln straty w 2009 roku i 0,3 mln straty w I kw. 2010 roku.

Ten schemat: obejmowanie milionów akcji po cenie nominalnej, często równej 1 groszowi, przez sprytnych biznesmanów a następnie organizowanie emisji prywatnej po wielokrotnie wyższej cenie i debiut na rynku alternatywnym z ceną odniesienia równą cenie ostatniej emisji lub ostatniej transakcji – jest bardzo popularny na New Connect. Najbardziej spektakularny przykład miał miejsce w przypadku debiutu Atlantis Energy.

Część czytelników zada pytanie: czy naprawdę są tak głupi inwestorzy, którzy dadzą się nabrać na tak prosty trick?  Najprostsza odpowiedź brzmi: tak, jest ich wielu. Moim zdaniem, publiczny rynek giełdowy nie powinien być miejscem, w którym wykorzystuje się naiwność tych ludzi. Stolik z ‘trzema kubkami’ na giełdzie samochodowej doskonale się do tego nadaje ale nie rynek publiczny. Tym bardziej, że inwestorzy płacą zarówno giełdzie jak i organom nadzorczym by dbały o przejrzystość i bezpieczeństwo rynku publicznego.

Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Otóż, wydaje mi się, że wiem skąd Tymochowicz czerpie inspiracje. W New York Times znajduje się fenomenalny tekst o Singularity Movement. Twórcą tego ruchu jest Raymond Kurzweil, wśród entuzjastów znajdują się twórcy Microsoft, Google i PayPala. Kurzweil wielokrotnie wspominał o dążeniu do nieśmiertelności poprzez połączenie ludzkiego umysłu z trwałością urządzeń elektronicznych. Większość ekspertów uważa, że cywilizacja ludzka jest dekady a nawet stulecia od tej technologii.

Rzecz w tym, że w projekty Singularity Movement zaangażowani są najlepsi inżynierowie Doliny Krzemowej. Konkurować ma z nim projekt Tymochowicza. Powodzenia.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (21) do "Proste sposoby są najskuteczniejsze"

  1. lendo powiedział(a):

    “Tym bardziej, że inwestorzy płacą zarówno giełdzie jak i organom nadzorczym by dbały o przejrzystość i bezpieczeństwo rynku publicznego.”

    Czy ktoś widział wogóle jakiekolwiek efekty tej ich “dbałości” ?

  2. Trystero powiedział(a):

    @ lendo

    Troche to skomplikowane poniewaz rynek publiczny/regulowany jest z definicji regulowany trudno wiec powiedziec jak wygladalby rynek publiczny nieregulowany – takich rynkow nie ma.

    Trzeba jednak zauwazyc, ze dzialalnosc inwestycyjna koncentruje sie na rynku publicznym, zwlaszcza, dzialalnosc inwestycyjna inwestorow indywidualnych co chyba przemawia (posrednio) na korzysc rynku publicznego i regulacji.

  3. llukiz powiedział(a):

    “Część czytelników zada pytanie: czy naprawdę są tak głupi inwestorzy, którzy dadzą się nabrać na tak prosty trick? Najprostsza odpowiedź brzmi: tak, jest ich wielu”

    A skąd to wiemy że jest ich wielu? Moim zdaniem gruba większość tamtejszych transakcji to handel pozorny, po to by ściągać naiwnych, ale nie jetem pewien czy udaje się ściągać aż tylu naiwnych by to się opłacało.

  4. reptile powiedział(a):

    hehe .. katastrofa..
    http://newconnect.pb.pl/2155814,23445,infinity-nadal-w-dol?ref=col3

    najlepsze sa komentarze ;]

  5. GTC powiedział(a):

    Najsmutniejsze jest w tym to, że ktoś toto dopuścił do obrotu na NC. Co dobrze podsumował jeden z komentatarzy w PB – ” jak mozna wpuscic na parkiet takie g… bez przychodow, bez majatku, bez pomyslu? A ja dodam od siebie bez historii (track records)oraz wiarygodnego biznes blanu.

    Gdzie byli oficjalni weryfikatorzy z naszej Giełdy, czy zaspali czy tez ich zahipnotyzował PT. Przecież jak nawet spora i od dawna dobrze działajaca firma idzie do banku z nieprzemakalnym biznes planem, to go prześwietlają na wszystkie strony i szukają we wszystkim dziury w całym zanim udzielą jej potrzebnego kredytu.

    Przeciez te patafiany z komisji dopusczeń zobowiązani są, przede wszytkim, dbać o bezpieczeństwo interesów inwestorów, i nie podrzucac im padliny opakowanej w elagacki papier.

    Z drugiej strony, zastanawiam się czy inwestorom tez odjeło rozum, przeciez tyle się pisało o watpliwej koncepcji Infinity i Solarisgate = vide chocby Grzegorz Zalewski i bardzo rzeczowy tekst Piotra Wrzosińskiego (którego nie znałem).

    PS

    “rynek publiczny/regulowany jest z definicji regulowany trudno wiec powiedziec jak wygladalby rynek publiczny nieregulowany – takich rynkow nie ma.”

    Może trudno w to uwierzyć, szczególnie Amerykanom, ale są i to w Europie, jako sub-rynki bedące częścią duzych renomowanych giełd.

    Chocby nastepujace rynki publiczne mają oficjalnie status rynków nieregulowanych (unregulated):

    Marche Libre – bedący częścia Paris Bourse

    ASM (Alternative Securities Market) – wchodzący w skład Irish Stock Exchange

    Plus Market – cżęść London Stock Exchange, a niektórzy uważają że i jej AIM, choć oficjalnie uznawany jest za selfregulated, a nie podlega FSA.

  6. Trystero powiedział(a):

    @ GTC

    A jak masz czas to zajrzyj jeszcze do dokumentu informacyjnego Assettus. To drugi, po Wealth Bay, projekt Wiaderka (tego od Ponaru jesli kojarzysz) na NewConnect.

    W tym przypadku zamierzam zreszta zlozyc zawiadomienie do KNF.

    A co do rynkow alternatywnych: zgoda. Tylko, ze nawet New Connect, nie wspominajac o AIM duzo blizej ma do rynku regulowanego niz do wolnej amerykanki.

  7. GZ powiedział(a):

    Ja cierpliwie czekam, az u nas powtórzy się case z AIM

    np.
    http://www.guardian.co.uk/business/2005/nov/26/3

    Swoja droga naprawde caly czas zadziwia mnei jak mozna pozwolic, zeby autoryzowany doradca byl rowniez odpowiedzialny za audyt wynikow. Przeciez to jest zaproszenie do wałków

  8. GTC powiedział(a):

    # 6

    O Wiaderku oczywiście słyszałem wiele, i to niedobrego.

    Natomiast dokonań Assetusa nie śledziłem, bo to chyba rola dla KPW, KNF, milicji i prokuratury i RPO.

    Więc dzięki za namiar, bo to w pale się nie mieści co się z jego kursem wyrabia, a lektura prospektusa rzeczywiście niezwykle pouczająca, tak że nawet mecz oglądam jednym okiem.

    Sprawa Infinity to, przy tym pompowaniu na tak śladowych ilościach, to malutki pikuś. Że też na takie hece nie ma bata.

    A LOP ciągle 9.

    Przypadek Assetusa to jest dopiero temat na ciekawy wpis.

    PS

    Ja bym powiedział, że taki New Connect ma dużo bliżej do swawolnej amerykanki.

  9. Bulwersator powiedział(a):

    “Większość ekspertów uważa, że cywilizacja ludzka jest dekady a nawet stulecia od tej technologii.”
    Osobiście uważam że są to stulecia/tysiące lat w najlepszym przypadku a prawdopodobnie jest to równie osiągalne co perpetum mobile.

  10. GZ powiedział(a):

    Jesli nie znacie to warto jeszcze to poczytac:
    http://antyweb.pl/no-to-sobie-obejrzalem-solaris-gate/

  11. Trystero powiedział(a):

    @ GTC

    To pompowanie jest mozliwe dzieki definicji free float. Z DI wynika, ze poza kontrola grupy biznesowej Wiaderka (rodziny, osob z RN i partnerow biznesowych) znalazlo sie kilkaset akcji. Tak wiec to byla realna liczba akcji dostepnych dla inwestorow na NC.

  12. GZ powiedział(a):

    Trystero cały czas podtrzymuje moja dawna propozycje, ze powinnismy wprowadzic sie na NC.
    Ja moge obiecywać. Mysle, ze potrafie wpasowac sie w ten specyficzny jezyk, kórego potrzebują frajerzy

    “Nasz biznes skoncentrowany będzie na systematycznym pozyskiwaniu pomysłów i kapitału. Zakładamy, że już w ciągu trzech miesięcy osiągniemy sukces. Niewykluczone, że spółka będzie liderem w branży. W 2012 roku możliwe jest osiągnięcie nawet 10 mld USD przychodów”

  13. Trystero powiedział(a):

    @ GZ

    Poczekaj, poczekaj. Moze jeszcze wprowadzimy. W kazdym razie, przy kosztach na poziomie 70 000, to juz teraz moglibysmy polaczyc nasze blogi i je wprowadzac :)

    Trzeba tylko Adama Nowaka do Biura Zarzadu zatrudnic zeby relacje inwestorskie prowadzil.

  14. GTC powiedział(a):

    @ Trystero

    To między innymi miałem na myśli pisząc:

    “Przecież te patafiany z komisji dopuszczeń zobowiązani są, przede wszystkim, dbać o bezpieczeństwo interesów inwestorów, i nie podrzucać im padliny opakowanej w elegancki papier.”

    Jeśli w wolnym obrocie jest jedynie 5% (22500)akcji spółeczki o kapitale zakładowym 900 tys. zł, to mamy to co jest.

    W takiej sytuacji, handlując ze sobą po pakiecikami po kilkanaście czy nawet kilka sztuk (obroty nawet były po 2 akcje), można manipulować kursem jak się chce, wzbogacając “silne ręce”. A takie celowe wpływanie na kurs, to przestępstwo karalne.

    Mój generalny komentarz: “Najsmutniejsze jest w tym to, że ktoś toto dopuścił do obrotu na New Connect.”, dotyczy też Assetusa, i to w całej rozciągłości.

    PS

    @ GZ

    Czyli Wy też „Zamierzamy/cie rozwijać tę niszę i tę formę reklamy (siebie samych), jak również zamierzamy/cie w najbliższym czasie uruchamiać nowe podobne portale (bajerów dla frajerów”.

    A czy “Środki potrzebne na finansowanie działalności Spółka zamierza pozyskać w wyniku sprzedaży akcji “Wealth by by SA.” czy może “Stealth money Inc” ?

    I coś czuję, że Wam też się uda ten start-up, bo Polak potrafi. Bo przecież nie może być tak, że ASSETUS !!
    TerazKu..Oni 105 % !!! tylko powinno być TKM 125 %.

  15. _dorota powiedział(a):

    Ciekawe, czy ktoś zbadał, jak długą pamięć ma “rynek” – bo frazeologia, jaką posługuje sie p. Tymochowicz to wypisz wymaluj klimat hossy internetowej sprzed dziesięciu lat. Wychodzi na to, że mało kto z “inwestorów” pamieta te czasy :) może to i dobrze…

  16. GZ powiedział(a):

    GTC
    Moimi idolami są ludzie, ktorzy podczas hossy interentowej mieli spółkę j-web (nasdaq). To byla spoleczka, ktora istniala juz kilka lat. trzy razy zmieniała nazwę. Ostatnia brzmiała właśnie J-WEB. Głwonym jej kosztem była pensja prezesa (niezbyt zresztą wysoka). Gdy zmienili się w spolke Hi-Tech jednym z celów działania było “poszukiwanie własnej niszy rynkowej”.

    Mam podejrzenie, ze 80% spolek z NC ma podobny cel (z tym, ze oni nisze juz znalezli – “kasa frajerów”)

  17. GTC powiedział(a):

    # 16

    To niestety, ciągle jest ta sama zabawa w “Łosia Ktosia”, czyli otwarcie mówiąc w “wydojenie jakiegoś jelenia”.

    I choć mówi się, że “lasy rzedną, świat się zmienia, coraz trudniej o jelenia”, to jednak takowi się ciągle znajdują.

    Wprawdzie podobno naiwnych nie sieją, ale władze giełdy i nadzoru finansowego swoja postawą pozwalają ich kultywować, dlatego też tak obficie plenią się.

    A gdyby tytuł wpisu zmienić na – Prostackie sposoby są najskuteczniejsze – to też by uszło, tak jako im uchodzi.

  18. e_djur powiedział(a):

    Sobolewski i Kluza już zebrali na rozmaitych forach tyle tzw “jobów”, że pewnie moga się równać z czołowymi wyuzdanymi politykami. I co? I nic. Im ta zabawa w giełdę odpowiada no i co bardzo prawdopodobne realizują założenia swoich mocodawców. To zaś ewidentnie swiadczy o intencjach tychże mocodawców. Co gorsza, ta sfora/wataha się jeszcze umocniła i można się tylko spodziewać wzmożonych akcji tego rodzaju. Komuś to sprzyja, nie tej tzw szerokiej ulicy. Szarakom Kowalskim i bezradnym leszczom. Jak się to może dziać? a no tak jak i w Stanach o czym autor pisze w swym ostatnim wpisie o amerykańskich banksterach i o tym co pozostaje w cieniu niemocy obamalityki. I tak nośne “Yes We Can” czas transformować w “No We Can`t”.

  19. GTC powiedział(a):

    # 18

    Chyba jest bardziej tak:

    Yes we can (do what we want) and you can’t (do nothing about it).

  20. Jarek powiedział(a):

    Najgorsze to, że Sobolewski został na kolejną kadencję…
    http://www.gpw.pl

  21. Jozef_socjopata powiedział(a):

    @GTC:

    Purystą będąc. “you can’t (do anything”

    Can do nothing.
    Can’t do anything.
    Inaczej robimy się na Mużinów :)

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player