Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Czy każdy wirtualny biznes musi mieć wirtualną wycenę?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Oszczędzanie i inwestowanie, Rynek kapitałowy dnia 25.06.2010 | Komentarze (4) »

Na ile wycenilibyście internetowy sklep z żywnością o przychodach 246 mln funtów, EBITDA 8 mln funtów i zysku operacyjnym -2,7 mln funtów osiągniętych w pierwszych 5,5 miesiącach 2010 roku?

Otóż, internetowy sklep Ocado, działający w Wielkiej Brytanii, chce pozyskać 200 mln funtów z emisji nowych akcji a jego dotychczasowi akcjonariusze chcą sprzedać pakiet akcji warty kolejne 200 mln funtów – wszystko przy wycenie całego biznesu na… 1 mld funtów.

Spółkę założono dziesięć lat temu i od tego czasu pozyskała w ramach emisji prywatnych ponad 350 mln funtów. Podsumujmy: 10 lat działalności, zainwestowane 350 mln funtów, nie osiągnięty próg rentowności i wycena na poziomie 1 mld funtów. Jedyną rzeczą, która w tej historii ma sens to fakt, że trzej założyciele Ocado to byli bankierzy inwestycyjni… Goldmana Sachsa.

Wycena Ocado, nabierze więcej sensu jeśli przyjrzymy się innej spółce – Quora. Firma założona przez dwóch byłych programistów Facebooka oferować ma serwis umożliwiający użytkowników zadawanie pytań i odpowiadanie na nie, a więc konkurencją dla Yahoo Answers. Quora jest więc przedstawicielem fali serwisów potrafiących udzielać bezpośrednich odpowiedzi na zadane przez użytkowników pytania dzięki wykorzystaniu inteligencji i wiedzy innych użytkowników. Zdolności wyszukiwarek opartych na komputerowych algorytmach są pod tym względem ograniczone.

Otóż, zgodnie z artykułem Wall Street Journal, zatrudniająca 9 pracowników Quora, oferująca swój serwis od kilkunastu dni, pozyskała kapitał w ramach prywatnej oferty przy wycenie całego biznesu na 87 mln dolarów. Proszę więc zwrócić uwagę na następujące zdanie z tekstu z WSJ: Model biznesowy Quory nie jest sprecyzowany. Adam D’Angelo (jeden z założycieli spółki – T.), który został dyrektorem ds. technologicznych Facebooka w 2006 roku i odszedł z firmy w 2008 roku powiedział ‘gdybym miał zgadywać to powiedziałbym, że model biznesowy najprawdopodobniej opierać się będzie na jakimś rodzaju sprzedaży miejsca reklamowego, w którymś momencie’. Cóż, precyzja tej wypowiedzi po prostu rozwiewa wszelkie wątpliwości co do sukcesu przedsięwzięcia.

Czy z tego wszystkiego wynika, że rynek wkroczył już w fazę ‘maniakalną’ a ‘kosmiczne’ wyceny są już na porządku dziennym? Niekoniecznie. Inwestorzy i rynek zawsze mają problem z wyceną przedsięwzięć, którym towarzyszy duża niepewność. Jest to jeden z czynników ułatwiających tworzenie się baniek spekulacyjnych. Przy dostatecznie dużej ilości niewiadomych, które powstały na przykład przy ocenie przedsięwzięć internetowych pod koniec lat 90’ czy biopaliwowych pod koniec ubiegłej dekady tworzone przez inwestorów widełki cenowe były bardzo szerokie i mieściły się w nich zjawiska, które obecnie traktujemy jako ‘kosmiczne’ wyceny. Myślę, że podobne procesy towarzyszą inwestowaniu w wiele biznesów opierających się na nowoczesnych technologiach. W połączeniu z emocjonalnymi i kognitywnymi skrzywieniami i błędami (żaden VC nie chce przegapić ‘nowego’ Google) tworzą wyceny, które często zadziwiają zwykłych inwestorów. Nie sądzę by nawet tysiące spektakularnych wpadek (patrz: Bebo) było w stanie zmienić tę sytuację.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (4) do "Czy każdy wirtualny biznes musi mieć wirtualną wycenę?"

  1. adremja powiedział(a):

    Wycena tego sklepu jest raczej na pewno absurdalna. No chyba, że mają coś w zanadrzu o czym mówią tylko inwestorom.

    Mnóstwo ekspertów uważało, że facebook to taka dmuchana bańka, która nie potrafi zarabiać i żywi się tylko pieniędzmi od inwestorów. Teraz okazuje się jednak, że wychodzi to całkiem nie najgorzej(ostatnie doniesienia o 800mln przychodu). Myślę, że wszystkie serwisy które nastawiają się na generowanie dużego ruchu, o modelu biznesowym myśleć nie muszą, bo w najgorszym wypadku przyjdzie im utrzymywać się z reklam. Natomiast serwisy niszowe/wyspecjalizowane muszą przemyśleć model biznesowy zanim jeszcze zostaną stworzone.

  2. gk powiedział(a):

    O ile mi wiadomo FB realizuje swoją politykę PR-ową prezentując co jakiś czas dane o przychodach ale o kosztach milczy. Suma 800 mln przychodów robi wrażenia ale nie takie giganty przemysłu upadały mając większe przychody. Takie dywagacje będziemy prowadzić dopóki FB nie upubliczni swoich ksiąg. Wtedy zobaczymy czy to jest gigant na stalowych czy papierowych nogach.
    PS. Panie Trystero proszę pisać więcej o wirtualnych biznesach i ich wirtualnych pieniądzach. Ludziom się w głowach poprzewracało. Mam wrażenie, że doszliśmy do momentu gdzie nastąpiło całkowite oderwanie tradycyjnego biznesu od wirtualnego.

  3. etanolek powiedział(a):

    …ale pad wirtualnych biznesów bez biznes planów już był w 2000 więc nihil novi.
    Ludzi z branży IT dziwi fakt, że youtube nie osiągnął breakeven. Podobno to ma się ziścić w tym roku wg http://www.exchange4media.com/e4m/izone1/izone_fullstory.asp?section_id=4&news_id=38015&tag=3613&pict=2
    Jeśli taki kolos internetowy jak Youtube, wsparty ciężkimi inwestycjami Google, ma osiągnąć breakeven dopiero teraz, to co można powiedzieć o setnych odmianach serwisów społecznościowych itp.

  4. magnum powiedział(a):

    A co powiecie o wycenie firmy Tesla …. Warren Buffet by ja wycenil na tyle, ile by kosztowalo zbudowanie takiej samej od podstaw… Jak dotad wydala cos okolo 300mln na badania, ktore mozna powtorzyc za podobna kwote i sprzedala okolo tysiaca samochodow (bez koment.) Wycena rynkowa jednak odbiega od nakladow pracy i to znacznie, obecnie jest na poziomie wartosci firmy Porshe.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player