We wspomnianym w poprzednim tekście o rekomendacjach analitycznych artykule Bloomberga, zwróciły moją uwagę dane dotyczące najbardziej nielubianych przez analityków w grudniu 2009 roku spółek, a więc firm posiadających najwięcej rekomendacji ‘sprzedaj’. W trzech sektorach z największym odsetkiem rekomendacji ‘sprzedaj’ wśród wszystkich zaleceń (są jeszcze ‘trzymaj’ i ‘kupuj’) udział rekomendacji ‘sprzedaj’ przedstawiał się następująco:
-
17% w sektorze bankowym
-
14% w sektorze producentów samochodów (motoryzacyjnym)
-
13% w sektorze deweloperskim
To były sektory z największym udziałem rekomendacji ‘sprzedaj’. Trudno w to uwierzyć ponieważ w żadnym z nich udział tych rekomendacji nie przekracza 1/5 wszystkich zaleceń.
Bespoke podaje szczegółowe dane z czerwca 2010 roku. Pięciuset spółkom z indeksu S&P 500 wydano 10 112 rekomendacji, co daje przeciętnie 20 rekomendacji na jedną spółkę. Wśród 10 112 rekomendacji jest:
-
5 331 kupuj, czyli 53%
-
4 245 trzymaj, czyli 42%
-
536 sprzedaj, czyli 5%
Każdy inwestor z przyzwoitym stażem na rynku zdaje sobie sprawę z optymistycznego skrzywienia kompleksu analitycznego tzw. ‘sell side’. Jednak skala tego zjawiska zaskakuje. Tym bardziej, że rynek znajduje się 60% powyżej minimów a spółki znajdują się daleko od atrakcyjnych wycen.
Tak wygląda robicie rekomendacji na poszczególne sektory. Najwyższy odsetek zaleceń kupna mają spółki z sektora technologicznego (59%), najniższy z sektora użyteczności publicznej (42%):
Najwyższy odsetek rekomendacji ‘sprzedaj’ mają spółki z sektora finansowego, lecz jest to zaledwie 9%. Tylko 4% korporacji z sektorów ochrony zdrowia, przemysłu i dyskrecjonalnych produktów konsumpcyjnych ma rekomendacje ‘sprzedaj’.
Na koniec, słowo o rekordzistach. Apple, na 48 rekomendacji, ma 45 rekomendacji ‘kupuj’ i 3 rekomendacje ‘trzymaj’. Na przeciwnym biegunie jest Eastman Kodak. Na 6 rekomendacji, 3 to zalewnia sprzedaży a 3 to rekomendacje ‘trzymaj’. Pełna lista najbardziej lubiany i nielubianych spółek na stronach Bespoke.




“Jednak skala tego zjawiska zaskakuje.”
Ej no chyba nie zaskakuje. Jak się patrzy (nawet bez statystyk) na liczbe rekomendacji, to te sprzedazowe to nikły ułamek. Chyba ze chodzi o zaskoczneie, ze analitycy są jednak tak potwornie subiektywni. Ale to z kolei nie powinno też zaskakiwac, no chyba, ze należymy do tej części osób, która uważa, że dziennikarze są obiektywni, sprzedawcy w sklepach i w ogóle człowiek… :)
@ GZ
Intuicyjnie spodziewalbym sie stosunku 1 do 4, 1 do 5, pomiedzy ’sprzedaj’ i ‘kupuj’. 1 do 10, na tym etapie rynku mnie zaskoczyl mimo swiadomosci optymistycznego skrzywienia.
ee, to chyba jestes duzym optymistą. Na naszym rynku intuicyjnie to ja bym dał 1:50
@ GZ
A jest gdzies baza wszystkich rekomendacji dla polskich spolek? Moze mozna to sprawdzic?
wszystkich na pewno nie. Ale sporo monitoruje bankier.
http://www.bankier.pl/inwestowanie/gielda/narzedzia/rekomendacje/index.html?first=1&id_zakl=&zmiana=all&max=100
Przy okazji:Tom Adams: Face to Face With Polished Wall Street Psychopathy (SEC Says that ICP Stole from My Old Company Edition)
http://www.nakedcapitalism.com/
Dla lamera z ekonomii (jakim jestem) porażające.
A tak przypadkiem to jakie sektory skorzystały najbardziej na różnego rodzaju stymulantach?
Pozdrawiam
@ ignorant
Ja mysle, ze najwiecej skorzystal sektor finansowy. Rynek nieruchomosci takze podtrzymywany jest przez interwencje rzadu i FED przede wszystkim. Przemysl motoryzacyjny mial pelny bailout.
Bankier zaciąga rekomendacje z Notori moim zdaniem….
Tutaj też są http://www.stockwatch.pl/rekomendacje/default.aspx wraz z zwrotem w ciągu 5 sesji po jej wydaniu
@Trystero
To było pytanie retoryczne sugerujące, że te zyski są nadmuchane przez podatnika :)
Pozdrawiam