Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Skąd się bierze wzrost gospodarczy Afryki?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 15.06.2010 | Komentarze (11) »

Mistrzostwa Świata w piłce nożne odbywające się w RPA zwróciły uwagę całego świata na Afrykę. Co ciekawe, większość komentarzy posiada pozytywny i optymistyczny wydźwięk co jest związane z faktem, że miniona dekada należała do najlepszych w historii Afryki. W latach 2000-2008 średni roczny wzrost gospodarczy wyniósł 4,9%, przy 2,4% w latach 90’ XX wieku. Nie miało to jednak większego wpływu na gospodarkę globalną ponieważ afrykańska gospodarka jest relatywnie niewielka, z PKB na poziomie 1,6 biliona dolarów odpowiada Brazylii czy Rosji.

W popularnej opinii afrykański wzrost gospodarczy z minionej dekady związany był z hossą na rynku towarowym. Badania McKinsey Global Institute pokazują jednak, że sektor surowcowy odpowiadał bezpośrednio za około 1/3 afrykańskiego wzrostu gospodarczego. Pozostała część wzrostu pochodziła ze zmian strukturalnych w afrykańskiej gospodarce. Dzięki reformom politycznym i gospodarczym wzrosła produktywność afrykańskiej gospodarki, która jeszcze w latach 80’ i 90’ spadała.

Za McKinsey

Za McKinsey

Zastanawiam się na ile wzrost w innych sektorach gospodarki, na przykład w handlu detalicznym, jest wynikiem poprawy sytuacji dochodowej związanej z przychodami z eksportu surowców. W przypadku Afryki Subsaharyjskiej eksport minerałów wzrósł z 11 mld USD  do 96 mld USD w minionej dekadzie.

Warto jednak zaznaczyć, że mimo uśrednionego wzrostu całego kontynentu pozostaje on podzielony na państwa, które odniosły umiarkowany sukces i są na dobrej drodze do względnego dobrobytu oraz państwa, które od kilku dekad nie potrafią wejść na tę drogę. Pokazuje to poniższy wykres, na którym przedstawiono wielkość PKB, PKB per capita, udział eksportu w PKB oraz udział usług i produkcji przemysłowej w PKB w poszczególnych państwach Afryki:

Za McKinsey

Za McKinsey

Dobrą ilustracją zmian, które zachodzą w Afryce jest rynek telefonii komórkowej. Zastanawiam się jakie liczy podaliby czytelnicy zapytani o penetrację (liczbę telefonów komórkowych na 100 mieszkańców) rynku telefonii mobilnej w Afryce? Obecnie, około 45% Afrykańczyków ma telefon komórkowy, 65% żyje w zasięgu sygnału. W przypadku penetracji rynku, 45% to poziom Polski z 2003 roku. Jest całkiem prawdopodobne, że Afryka ‘przeskoczy’ relatywnie drogi i mało efektywny etap telefonii stacjonarnej i ‘dogoni świat’ w przypadku telefonii komórkowej.

Za McKinsey

Za McKinsey

Czy rozwój gospodarczy w Afryce ma jakieś znaczenie dla inwestorów? Przy pojawiających się opiniach, że w globalnym portfelu akcyjnym waga rynków wschodzących powinna odpowiadać wadze rynków dojrzałych tzw. frontier markets mogą stać nowymi emerging markets. Być może za kilka, kilkanaście inwestorzy będą szukali ekstra zysków w Afryce i południowej Azji a nie w BRIC i EMEA.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (11) do "Skąd się bierze wzrost gospodarczy Afryki?"

  1. Myrkul powiedział(a):

    Ale tylko przy założeniu że będzie spokój polityczny, tzn. na północy wojen nie wywołają jihadyści, a w środkowej Afryce rywalizujące plemiona sztucznie zamknięte w jednym kraju. Sztuczne organizmy polityczne wywołują napięcia i separatyzmy, a to nie sprzyja rozwojowi gospodarczemu. OK, mogą eksportować dużo surowców, ale jeśli kasa idzie na wyekwipowanie armii to nie jest droga do dobrobytu. Miejmy jednak nadzieję, że Afryka faktycznie najgorsze ma już za sobą.

  2. Trystero powiedział(a):

    @ Myrkul

    Na korzysc Afryki przemawia fakt, ze surowce, ktore teraz odgrywaja duza role, przede wszystkim ropa, gaz i metale, sa trudne do wykorzystania jako bezposrednie lupy wojenne poniewaz potrzeba pewnego rodzaju technologicznego zaawansowania by je wydobyc i sprzedac. Tego nie da sie powiedziec o diamentach, zlocie czy kobalcie.

    Po drugie, dostarczaja rzadom wystarczajaco duzo pieniedzy by nawet przy nieudolnej administracji zapewnic taki poziom zycia spoleczenstwu, przy ktorym wojna domowa nie bedzie sie oplacac.

    Po trzecie, zapewniaja rzadowi tyle dochodow, ze zdobywa on zdecydowana przewage nad ewentualnymi rebeliantami.

  3. GTC powiedział(a):

    ‘Skąd się bierze wzrost gospodarczy Afryki?”

    Bo tam większość pracuje na czarno, więc ich nie zjadają podatki, prędzej już oni zjedzą poborców.

  4. Antek powiedział(a):

    Ciekawy w tym kontekście jest casus Sudanu. Tam wojna domowa zarówno rozpoczęła się m.in. z powodu ropy, ale i póki co zakończyła (nie mówię o Darfurze, ale o trwającej od 50 lat wojnie Północ-Południe) – Południe kontrolowało tereny, gdzie ropę się wydobywa, a Północ porty, skąd mogłaby ona wyjść na świat. Nikt nie był w stanie zdobyć zdecydowanej przewagi, i musieli się dogadać (chociaż sytuacja jest wciąż daleka od stabilnej). Niemniej jak ktoś zauważył, źródłem większości problemów są sztucznie posklejane państwa – we wspomnianym Sudanie muzułmańskim Arabom dano władzę nad chrześcijańskimi i pogańskimi w większości Murzynami, podobna sytuacja panuje w większości krajów.

  5. Piotrek powiedział(a):

    off topic

    Trystero obiecałeś coś napisać na temat VENO, czy ten art. dojdzie do skutku ?

  6. Trystero powiedział(a):

    @ Piotrek

    Napisze, ale to za jakis czas.

  7. Myrkul powiedział(a):

    @Trystero – zgoda co do zaawansowania technologicznego, ale przewaga rządu?
    1. Najpierw musimy założyć, że rządy kontrolują tereny “surowconośne”.
    2. Kiedy kasa zacznie płynąć szerokim strumieniem to w łonie władzy mogą pojawić się pęknięcie i wojny na tym właśnie tle. Pamiętajmy, że Afryka (zwłaszcza jej środkowa część) nie ma klasy politycznej zdolnej patrzeć perspektywicznie. Najpierw zlikwidował ją kolonializm, a to co przetrwało zginęło w wojnach domowych.

    Zaś co do dostarczania pieniędzy społeczeństwu – znamienny jest casus pomocy humanitarnej, którą przechwytywali watażkowie i wydzielali ludności, która popierała ich wojenkę. A im na pokoju nie zależy, bo tylko w czasie wojny są kimś

  8. july04 powiedział(a):

    A propo tego wpisu przypomniła mi się neidawna historia rodem z lat 60-tych 70-tych.
    http://wyborcza.pl/1,86762,2492156.html

  9. anonim powiedział(a):

    trystero a może kilka pro i con za pogladami aktualnych kandydatów na prezydenta ?? który w aktualnej sytuacji będzie najlepszy tzn że socjaliści pozyczaja a kapitaliści drukują więc najlepiej teraz dla ludzi i gospodarki ???

  10. Trystero powiedział(a):

    @ anonim

    Prezydent ma bardzo male kompetencje w dziedzinie polityki gospodarczej a ja trzymam blog z dala od biezacej polityki.

  11. O powiedział(a):

    45 tel / 100 os != ~45% os z tel

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player