Dwóch cenionych przeze mnie analityków, David Rosenberg i Albert Edwards, zwróciło uwagę na zachowanie wskaźnika ECRI publikowanego przez niezależną firmę badawczą Economic Cycle Research Institute.
ECRI jest wskaźnikiem wyprzedzającym, w taki sposób został zaprojektowany. Publikowany jest co tydzień. ECRI śledzi zachowanie ponad 100 różnych wskaźników (od cen surowców po zatrudnienie w przemyśle) i na tej podstawie tworzy indeks wyprzedzający cykl ekonomiczny. Jedną z zalet ECRI jest bez wątpienia uwzględnianie ważnej roli czynników monetarnych (podaży pieniądza) w kreowaniu cykli gospodarczych i finansowych (zmiany na rynku kredytowym).
Otóż, problem z ECRI polega na tym, że spada w tempie niespotykanym w historii, nawet w czasie ostatniego kryzysu finansowego. ECRI jest w tej chwili na poziomie z początku czerwca 2009 (S&P znajdował się wtedy na poziomie 950 punktów) – jednak tym razem ECRI gwałtownie spada a nie rośnie. Tempo spadku ECRI dobrze pokazuje poniższy wykres przedstawiający 33-tygodniową (dlaczego akurat 33-tygodniową?) zmianę indeksu:
Po osiągnięciu szczytu w październiku, ECRI zaczął spadać i w tej chwili zaledwie kilka punktów bazowych dzieli go od przebicia poziomu zerowego:
Albert Edwards uważa, że zachowane wykresów wyprzedzających jest kluczowym czynnikiem, który odróżnia obecną korektę na rynku akcyjnym od poprzednich. Jeśli, to kluczowe słowo, wskaźniki wyprzedzające się nie mylą to wydaje się, że szanse na podwójne dno recesji są dużo wyższe niż te, które zdaje się zakładać rynek.
David Rosenberg przygotował jakiś czas temu analizę zachowania rynków kapitałowych w różnych fazach cyklu koniunkturalnego wyznaczanego zachowaniem ECRI. Gospodarka ciągle znajduje się w fazie spowolnienia (od szczytu ECRI do zera) ale nie jest wykluczone, że już wkrótce wejdzie w fazę recesyjną. W tym okresie rynki akcyjne notują negatywne stopy zwrotu (-6,3% dla S&P), rośnie zmienność, występuje wyraźna przewaga sektorów defensywnych.
Bez wątpienia warto traktować zachowanie ECRI jako jeden z sygnałów ostrzegawczych przed możliwą głębszą korektą na rynku, która w przypadku podwójnego dna recesji, będzie nieunikniona. Z drugiej strony, rozsądne byłoby także zachowanie pewnej dozy ostrożności ze względu na ryzyko, że wskazania ECRI zaburzone są przez gwałtowność zmian gospodarczych towarzyszących ostatniej recesji i ożywieniu.


@Trystero,
“Jedną z zalet ECRI jest bez wątpienia uwzględnianie ważnej roli czynników monetarnych (podaży pieniądza) w kreowaniu cykli gospodarczych i finansowych (zmiany na rynku kredytowym)”
Podejrzewam, że znaczny wzrost dynamiki indeksu ECRI może w takim razie być w większym stopniu spowodowany bezprecedensowymi ilościami forsy wydrukowanej na potrzeby bailoutu, niż czymkolwiek innym.
T. masz chocby txt z tym ECRI ? ;)
@ Dark
Obawiam sie, ze nie mam. To prywatna firma wiec pewnie dostep jest platny. Nie tak jak z danymi BLS.
dlaczego akurat 33-tygodniową?
http://www.pb.pl/rss/a/2010/06/10/Amerykanie_bogatsi_o_11_bln_USD
@Dark #2, Trystero #3:
Pod http://www.businesscycle.com/resources/ są bezpłatnie dostępne dane historyczne ECRI WLI (weekly leading indicator) i innych w formacie Excela.
@ pierre dolnik
Wielkie dzieki
rowniez..
naciskalem wszystko poza “resources” ;)
@Trystero,
Bardzo ciekawy wskaźnik, dzięki.
Jeszcze tylko jedno – ostatnie słowo twojego wpisu… Ja rozumiem, że np. Obama musi operować takimi terminami ale Ty?
A może źle to odczytuję:
Pacjent ma stwierdzone 4 stadium nowotworu (2008). Jedyna nadzieja to ostra chemioterapia + radioterapia. Rodzina jednak nie chce oglądać/uczestniczyć w tych cierpieniach – zamiast tego chce raz jeszcze spędzić trochę czasu z pacjentem w radosnej atmosferze. Podają mu potężną (prawdopodobnie w efekcie śmiertelną) dawkę QE-adrenaliny. Wszyscy się radują bo pacjent uległ OŻYWIENIU!