<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Rynek nie wyjaśnia wszystkiego: sport pod Wawelem</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10303</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 08 Jun 2010 06:47:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10303</guid>
		<description>@Jacek25
&quot;Niestety w stylu modernistycznym popełnia się dużo bardziej karygodne pudła. Jeżeli już jesteśmy przy Wiedniu to polecam biuro w stali i szkle naprzeciwko Stephansdom – skrajny przypadek gdzie osobę odpowiedzialną (nie znam ichniejszych regulacji)winni byli wytaczać w smole i w pierzu.&quot;

Hm, Haas Haus jest Twoim zdaniem modernistyczny? Chyba nie masz wiele wspólnego z architekturą, I&#039;m afraid. Zatem między nami jest dużo więcej różnic niż tylko uwielbienie Hundertwassera/ brak tegoż.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Jacek25<br />
&#8220;Niestety w stylu modernistycznym popełnia się dużo bardziej karygodne pudła. Jeżeli już jesteśmy przy Wiedniu to polecam biuro w stali i szkle naprzeciwko Stephansdom – skrajny przypadek gdzie osobę odpowiedzialną (nie znam ichniejszych regulacji)winni byli wytaczać w smole i w pierzu.&#8221;</p>
<p>Hm, Haas Haus jest Twoim zdaniem modernistyczny? Chyba nie masz wiele wspólnego z architekturą, I&#8217;m afraid. Zatem między nami jest dużo więcej różnic niż tylko uwielbienie Hundertwassera/ brak tegoż.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek25</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10295</link>
		<dc:creator>Jacek25</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 14:42:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10295</guid>
		<description>@sheik.yerbouti
Widzisz i tu jest właśnie różnica między nami. 
Architekt lubujący sie w stylu modernistycznym będzie krytykował dzieła Hundertwassera jako gargamele. Niestety w stylu modernistycznym popełnia się dużo bardziej karygodne pudła.
Jeżeli już jesteśmy przy Wiedniu to polecam biuro w stali i szkle naprzeciwko Stephansdom - skrajny przypadek gdzie osobę odpowiedzialną (nie znam ichniejszych regulacji)winni byli wytaczać w smole i w pierzu. 
Natomiast cała Austria jest upstrzona &quot;malowniczymi kolorowankami dla dzieci&quot; które są o dziwo dobrze wkomponowane w tło. A o wspomniane krzywe posadzki ludzie się zabijają (dosłownie też), ot upodobania bohemy artystycznej :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@sheik.yerbouti<br />
Widzisz i tu jest właśnie różnica między nami.<br />
Architekt lubujący sie w stylu modernistycznym będzie krytykował dzieła Hundertwassera jako gargamele. Niestety w stylu modernistycznym popełnia się dużo bardziej karygodne pudła.<br />
Jeżeli już jesteśmy przy Wiedniu to polecam biuro w stali i szkle naprzeciwko Stephansdom &#8211; skrajny przypadek gdzie osobę odpowiedzialną (nie znam ichniejszych regulacji)winni byli wytaczać w smole i w pierzu.<br />
Natomiast cała Austria jest upstrzona &#8220;malowniczymi kolorowankami dla dzieci&#8221; które są o dziwo dobrze wkomponowane w tło. A o wspomniane krzywe posadzki ludzie się zabijają (dosłownie też), ot upodobania bohemy artystycznej :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ainur</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10105</link>
		<dc:creator>ainur</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 18:15:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10105</guid>
		<description>Proponuję jeszcze wyburzyć Wawel i kamienice w centrum i  od razu będzie TYLE miejsca do inwestowania.
Trystero, nie wiem, jak ty, ale mi się zdarza grać na tych boiskach więc są całkiem sensownym rozwiązaniem. Chyba, że zamiast grać w piłkę, lepiej by dzieciaki demolowały przystanki?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Proponuję jeszcze wyburzyć Wawel i kamienice w centrum i  od razu będzie TYLE miejsca do inwestowania.<br />
Trystero, nie wiem, jak ty, ale mi się zdarza grać na tych boiskach więc są całkiem sensownym rozwiązaniem. Chyba, że zamiast grać w piłkę, lepiej by dzieciaki demolowały przystanki?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10095</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 10:59:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10095</guid>
		<description>@self
&quot;kilka malowniczych kolorowanek dla dzieci z krzywymi posadzkami&quot;
Oczywiście chodziło o krzywe kolorowanki a nie krzywe dzieci.
Poza tym, ilekroć mowa o gentryfikacji czuję wewnętrzny przymus wrzucenia genialnego żartu z Oniona: http://www.theonion.com/articles/report-nations-gentrified-neighborhoods-threatened,2419/</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@self<br />
&#8220;kilka malowniczych kolorowanek dla dzieci z krzywymi posadzkami&#8221;<br />
Oczywiście chodziło o krzywe kolorowanki a nie krzywe dzieci.<br />
Poza tym, ilekroć mowa o gentryfikacji czuję wewnętrzny przymus wrzucenia genialnego żartu z Oniona: <a href="http://www.theonion.com/articles/report-nations-gentrified-neighborhoods-threatened,2419/" rel="nofollow">http://www.theonion.com/articles/report-nations-gentrified-neighborhoods-threatened,2419/</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10094</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 10:47:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10094</guid>
		<description>@jacek25
&quot;architekta nazwiskiem Hundertwasser&quot;
Nie chciałbym jechać zbyt mocną adpersoną, ale jako kto pracujesz/wałeś w biurze projektowym? Hundertwasser nigdy nie był architektem, not even close. Postawił (owszem, za pomocą  zaprzyjaźnionych architektów) kilka malowniczych kolorowanek dla dzieci z krzywymi posadzkami... Fajne, żeby iść parę razy na kawę w Hundertwasserhaus na Löwengasse (BTDT), może jeszcze coś kupić w tej drogiej galerii obok. Ale to tyle. Hundertwasseryzm uzasadnia stawianie tzw. gargameli wszędzie - a zwłaszcza w Polsce - i dlatego uważam go za ZŁO.
@Trystero
&quot;Ja bardzo chetnie widzialbym zwiedenizowany czy zkopenhagenizowany Krakow&quot;
Ech, to byłoby naprawdę fajne miasto! Jeszcze tylko trzeba wymienić ca połowę mieszkańców :-P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@jacek25<br />
&#8220;architekta nazwiskiem Hundertwasser&#8221;<br />
Nie chciałbym jechać zbyt mocną adpersoną, ale jako kto pracujesz/wałeś w biurze projektowym? Hundertwasser nigdy nie był architektem, not even close. Postawił (owszem, za pomocą  zaprzyjaźnionych architektów) kilka malowniczych kolorowanek dla dzieci z krzywymi posadzkami&#8230; Fajne, żeby iść parę razy na kawę w Hundertwasserhaus na Löwengasse (BTDT), może jeszcze coś kupić w tej drogiej galerii obok. Ale to tyle. Hundertwasseryzm uzasadnia stawianie tzw. gargameli wszędzie &#8211; a zwłaszcza w Polsce &#8211; i dlatego uważam go za ZŁO.<br />
@Trystero<br />
&#8220;Ja bardzo chetnie widzialbym zwiedenizowany czy zkopenhagenizowany Krakow&#8221;<br />
Ech, to byłoby naprawdę fajne miasto! Jeszcze tylko trzeba wymienić ca połowę mieszkańców :-P</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10084</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 07:33:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10084</guid>
		<description>@ lukas

Hm, ja rozumiem znaczenie terenow zielonych. Nie chce zabudowywac Bloni choc chyba wolalbym tam park z drzewami - mam nadzieje, ze Krakusy mnie za te opinie nie zlinczuja. 

Natomiast to boiska na Placu na Groblach jest niedostepne dla Krakowian - za kazdym razem gdy tamtedy przechodze jest zamkniete i puste.

Ja bardzo chetnie widzialbym zwiedenizowany czy zkopenhagenizowany Krakow: zielony, pro-rowerowy, anty-samochodowy (w scislym centrum).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ lukas</p>
<p>Hm, ja rozumiem znaczenie terenow zielonych. Nie chce zabudowywac Bloni choc chyba wolalbym tam park z drzewami &#8211; mam nadzieje, ze Krakusy mnie za te opinie nie zlinczuja. </p>
<p>Natomiast to boiska na Placu na Groblach jest niedostepne dla Krakowian &#8211; za kazdym razem gdy tamtedy przechodze jest zamkniete i puste.</p>
<p>Ja bardzo chetnie widzialbym zwiedenizowany czy zkopenhagenizowany Krakow: zielony, pro-rowerowy, anty-samochodowy (w scislym centrum).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lukas</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10082</link>
		<dc:creator>lukas</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Jun 2010 07:02:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10082</guid>
		<description>@Jacek25
Jacku ludzie kupują działki na przedmieściach w celu szybkiego dojazdu do pracy. Mam znajomych którzy kupili domy z dala od zgiełku i z powrotem przeprowadzają się do miasta, bo bywa, że dojazdy zajmują im od 1-1,5h. Fajna opcja ale dla wolnych zawodów pracujących w domu lub rzadko dojeżdżających do miasta. 

Mi osobiście boisko na Pl. na Groblach się podoba. Miasto przywróciło dawną funkcję tego terenu. Ponadto ludzie mieszkający w sąsiednich kamienicach mają przynajmniej trochę oddechu.  
 
Padł przykład Wiednia - warto zauważyć, że w Wiedniu zagospodarowane sportowo są bulwary nad Dunajem. Dzieci mogą pojeździć w skate parkach lub pograć w sporty drużynowe w specjalnych do tego przygotowanych boiskach.
W Krakowie nie ma takiej możliwości - jeżeli ktoś chce pograć w piłkę musi korzystać albo z powierzchni uczelnianych (i zapłacić), ewentualnie szkolnych - ale tych jest mało. Pamiętam projekt Orlik w każdej dzielnicy Krakowa...z tego co wiem to są 3 takie na dzień dzisiejszy.

@trystero

Idąc tokiem efektywnego zagospodarowania przestrzeni przez rynek, należałoby tereny kortów tenisowych w pobliżu hali targowej przekształcić w tereny biurowo-mieszkalne. 
Podobny los spotkałby błonia - bo były już projekty zabudowania tych terenów.

Smutna prawda jest taka, że ludzie w Krakowie poza bulwarami i błonami nie mają gdzie wyjść z domu, a te ostatnie są przeludnione. Brakuje terenów rekreacyjnych i wypoczynkowych. Na rowerze strach jeździć....
Czy miasto idzie w dobrym kierunku, być może, ale przypomnę krakusom projekty wspaniałego miejskiego projektanta, który w hucie chciał &quot;wybetonować gaj oliwny&quot;.....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Jacek25<br />
Jacku ludzie kupują działki na przedmieściach w celu szybkiego dojazdu do pracy. Mam znajomych którzy kupili domy z dala od zgiełku i z powrotem przeprowadzają się do miasta, bo bywa, że dojazdy zajmują im od 1-1,5h. Fajna opcja ale dla wolnych zawodów pracujących w domu lub rzadko dojeżdżających do miasta. </p>
<p>Mi osobiście boisko na Pl. na Groblach się podoba. Miasto przywróciło dawną funkcję tego terenu. Ponadto ludzie mieszkający w sąsiednich kamienicach mają przynajmniej trochę oddechu.  </p>
<p>Padł przykład Wiednia &#8211; warto zauważyć, że w Wiedniu zagospodarowane sportowo są bulwary nad Dunajem. Dzieci mogą pojeździć w skate parkach lub pograć w sporty drużynowe w specjalnych do tego przygotowanych boiskach.<br />
W Krakowie nie ma takiej możliwości &#8211; jeżeli ktoś chce pograć w piłkę musi korzystać albo z powierzchni uczelnianych (i zapłacić), ewentualnie szkolnych &#8211; ale tych jest mało. Pamiętam projekt Orlik w każdej dzielnicy Krakowa&#8230;z tego co wiem to są 3 takie na dzień dzisiejszy.</p>
<p>@trystero</p>
<p>Idąc tokiem efektywnego zagospodarowania przestrzeni przez rynek, należałoby tereny kortów tenisowych w pobliżu hali targowej przekształcić w tereny biurowo-mieszkalne.<br />
Podobny los spotkałby błonia &#8211; bo były już projekty zabudowania tych terenów.</p>
<p>Smutna prawda jest taka, że ludzie w Krakowie poza bulwarami i błonami nie mają gdzie wyjść z domu, a te ostatnie są przeludnione. Brakuje terenów rekreacyjnych i wypoczynkowych. Na rowerze strach jeździć&#8230;.<br />
Czy miasto idzie w dobrym kierunku, być może, ale przypomnę krakusom projekty wspaniałego miejskiego projektanta, który w hucie chciał &#8220;wybetonować gaj oliwny&#8221;&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jacek25</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10065</link>
		<dc:creator>Jacek25</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 12:47:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10065</guid>
		<description>@ Trystero
Wypada mi się pokłócić o rolę i cenę terenów zielonych. Pracując w biurze projektowym miałem okazję przyjrzeć się ludziom kupującym działki i część z decyzji wydała mi się co najmniej dziwna. 
Otóż ludzie wybierają często lokalizacje o pewnym statusie i kupują malutkie działki w gęsto zaludnionych przedmieściach. Ceny kosmiczne i sąsiad 4 metry za płotem z równie kiczowatą chatą czyli tzw. &quot;Slumsy dla bogatych&quot;. Po drugiej stronie barykady są ludzie którzy uciekają od zgiełku w tereny zielone tj. mały domek na jeziorem 1-2 km od drogi głównej. Tych jestem w stanie zrozumieć.
Opierając się wyłącznie na tym mogę przypuszczać, że gdyby owe tereny zabudować ich cena poleciałaby na łeb na szyję. Oczywiście istnieją rozwiązania pośrednie.
W Wiedniu można znaleźć kilka realizacji architekta nazwiskiem Hundertwasser, magika który potrafiłby postawić estetyczna fabrykę w centrum miasta.
http://akim15.files.wordpress.com/2009/10/hundertwasser_portrait.jpg</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Trystero<br />
Wypada mi się pokłócić o rolę i cenę terenów zielonych. Pracując w biurze projektowym miałem okazję przyjrzeć się ludziom kupującym działki i część z decyzji wydała mi się co najmniej dziwna.<br />
Otóż ludzie wybierają często lokalizacje o pewnym statusie i kupują malutkie działki w gęsto zaludnionych przedmieściach. Ceny kosmiczne i sąsiad 4 metry za płotem z równie kiczowatą chatą czyli tzw. &#8220;Slumsy dla bogatych&#8221;. Po drugiej stronie barykady są ludzie którzy uciekają od zgiełku w tereny zielone tj. mały domek na jeziorem 1-2 km od drogi głównej. Tych jestem w stanie zrozumieć.<br />
Opierając się wyłącznie na tym mogę przypuszczać, że gdyby owe tereny zabudować ich cena poleciałaby na łeb na szyję. Oczywiście istnieją rozwiązania pośrednie.<br />
W Wiedniu można znaleźć kilka realizacji architekta nazwiskiem Hundertwasser, magika który potrafiłby postawić estetyczna fabrykę w centrum miasta.<br />
<a href="http://akim15.files.wordpress.com/2009/10/hundertwasser_portrait.jpg" rel="nofollow">http://akim15.files.wordpress.com/2009/10/hundertwasser_portrait.jpg</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ja</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10021</link>
		<dc:creator>Ja</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 19:42:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10021</guid>
		<description>white_tiger:
To raczej mit, bo reformę rolną w Galicji trudno uznać za sprawną. Doprowadziła ona do powstania ogromnej liczby karłowatych, niedochodowych gospodarstw i w efekcie do &quot;nędzy galicyjskiej&quot;, nie zlikwidowała też niektórych przywilejów gospodarczych szlachty. W dodatku wcale nie była przeprowadzona wcześniej niż w innych zaborach, bo pierwszy był zabór pruski, gdzie uwłaszczenia chłopów dokonano już w 1823 roku, a więc ćwierć wieku przed uwłaszczeniem galicyjskim. Ponadto dokonano go za odszkodowaniem ( w pieniądzu lub w pańszczyźnie ) wskutek czego ziemię otrzymali tylko najbardziej gospodarni chłopi ( pozostali musieli udać się do pracy najemnej w fabrykach lub jako robotnicy rolni ). Nowo powstałe gospodarstwa były duże i mogły śmiało konkurować z gospodarstwami szlacheckimi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>white_tiger:<br />
To raczej mit, bo reformę rolną w Galicji trudno uznać za sprawną. Doprowadziła ona do powstania ogromnej liczby karłowatych, niedochodowych gospodarstw i w efekcie do &#8220;nędzy galicyjskiej&#8221;, nie zlikwidowała też niektórych przywilejów gospodarczych szlachty. W dodatku wcale nie była przeprowadzona wcześniej niż w innych zaborach, bo pierwszy był zabór pruski, gdzie uwłaszczenia chłopów dokonano już w 1823 roku, a więc ćwierć wieku przed uwłaszczeniem galicyjskim. Ponadto dokonano go za odszkodowaniem ( w pieniądzu lub w pańszczyźnie ) wskutek czego ziemię otrzymali tylko najbardziej gospodarni chłopi ( pozostali musieli udać się do pracy najemnej w fabrykach lub jako robotnicy rolni ). Nowo powstałe gospodarstwa były duże i mogły śmiało konkurować z gospodarstwami szlacheckimi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marq</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/30/rynek-nie-wyjasnia-wszystkiego-sport-pod-wawelem/#comment-10018</link>
		<dc:creator>marq</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 19:17:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7959#comment-10018</guid>
		<description>@white_tigger 
Coś w tym z prawdy chyba może być:)...
Jestem poznaniakiem, swego czasu miałem dziewczynę, której rodzice pochodzili z kresów, a po wojnie osiedli w Lubuskiem. Jak mówilem że: idę jestem, było, etc &quot;na dworze&quot;, korygowała na &quot;na dworzu&quot; tłumacząc - &quot;na dworze to u Państwa Potockich np...,jak na zewnatrz mówi się - na dworzu&quot; = dlatego zapytałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@white_tigger<br />
Coś w tym z prawdy chyba może być:)&#8230;<br />
Jestem poznaniakiem, swego czasu miałem dziewczynę, której rodzice pochodzili z kresów, a po wojnie osiedli w Lubuskiem. Jak mówilem że: idę jestem, było, etc &#8220;na dworze&#8221;, korygowała na &#8220;na dworzu&#8221; tłumacząc &#8211; &#8220;na dworze to u Państwa Potockich np&#8230;,jak na zewnatrz mówi się &#8211; na dworzu&#8221; = dlatego zapytałem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

