Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Pogromcy mitów: Singapur – liberalny raj?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Świat dnia 29.05.2010 | Komentarze (44) »

W tekście o polityce gospodarczej Chile napisałem, że po uwolnieniu rozumu z pęt ideologicznego zacietrzewienia świat staje się dużo ciekawszy, barwniejszy, obok białego i czarnego pojawiają się tysiące kolorów. Tak właśnie stanie się gdy ktoś zada sobie trud by zdobyć więcej informacji o systemie gospodarczym Singapuru – państwa niemalże niesionego na sztandarze liberalizmu gospodarczego.

Zebrałem więc kilkanaście faktów, które uczciwie ostrzegam, mogą okazać się dewastujące dla wielu osób wierzących w singapurski, liberalny cud gospodarczy. Nie zamierzam bynajmniej udowadniać, że Singapur to państwo etatystyczne, anty-liberalne ponieważ nim nie jest. W wielu dziedzinach, na przykład w handlu międzynarodowym, prawie inwestycyjnym, częściowo w prawie pracy, Singapur rzeczywiście kroczy w awangardzie liberalnego podejścia do gospodarki. Wybiórczo zebrane przeze mnie fakty pokazują drugą stronę singapurskiej modelu gospodarczego – stronę, o której niewiele się niestety pisze.

Proszę zauważyć, że nawet nie poruszyłem kwestii kierowanego przez Bank Centralny kursu walutowego oraz sterowanej przez rząd polityki przemysłowej (industrial policy), która podobnie jak na Tajwanie czy w Korei Południowej leżała u źródeł rozwoju gospodarczego Azjatyckich Tygrysów. Obydwie te polityki są naturalnie kompletnym zaprzeczeniem wolnorynkowego modelu gospodarczego.

Zebrane przeze mnie fakty pokazują, że kluczem do dobrobytu nie jest ‘mały rząd’ lecz ‘efektywny rząd’. To jednak temat na zupełnie nowy wpis. Zapraszam do lektury:

Osiemdziesiąt procent populacji Singapuru mieszka w mieszkaniach zbudowanych i zarządzanych przez Housing and Development Board – agencję Ministerstwa Rozwoju Narodowego odpowiedzialną za zarządzanie mieszkaniami komunalnymi (public housing). Aż 95% z nich jest właścicielami mieszkania – to efekt prowadzonej od lat 60’ polityki zwiększania odsetku ludzi mieszkających w swoich mieszkaniach, której efektem jest jeden z najwyższych wskaźników home owneship w Singapurze.

HDB decyduje między innymi o etnicznym i majątkowym składzie poszczególnych budynków i osiedli dbając o to by nie tworzyły się etniczne lub dochodowe getta. Warto podkreślić, że Singapurczycy nie są właścicielami swoich mieszkań z punktu widzenia Europejczyków. Umowa z HDB przewiduje 99-letni wynajem.

Składka na singapurski odpowiednik ZUS, w całości kontrolowany przez państwo i zarządzany przez państwowych urzędników, Central Provident Fund, wynosi obecnie 34,5%, z czego od 6% do 8% trafia na Fundusz Medyczny (Medisave). Udział w systemie emerytalnym zarządzanym przez agencję Ministerstwa Pracy jest obowiązkowy. System istnieje od 1955 roku. Warto podkreślić, że system działa na zasadzie indywidualnych rachunków, co dotyczy także Funduszu Medycznego.

System ochrony zdrowia w Singapurze opiera się na obowiązkowych powszechnych ubezpieczeniach zdrowotnych (Medisave) wspieranych przez narodowy system ubezpieczeń od ciężkich chorób (Medishield) i dotacjach singapurskiego rządu. Z 23 szpitali w Singapurze – 13 jest prywatnych a 10 publicznych. Tym co wyróżnia singapurski system ochrony zdrowia od innych systemów publicznych jest umożliwienia w jego ramach konkurencji pomiędzy sektorem prywatnym i publicznym oraz położenie nacisku na indywidualny charakter wydatków medycznych.

Zagraniczne banki mogą przyjmować depozyty od mieszkańców Singapuru dopiero od 1999 roku. Do tego czasu detaliczny sektor bankowy w Singapurze był praktycznie zamknięty dla zagranicznej konkurencji. Zaledwie siedem zagranicznych banków operuje w ramach licencji Qualifying Full Bank pozwalającej na prowadzenie pełnego spektrum operacji bankowych.

Praktycznie cały system edukacyjny jest państwowy, dotyczy to także szkolnictwa wyższego zdominowanego przez dwa państwowe uniwersytety. Edukacja jest obowiązkowa w wieku szkolnym – nieposłanie dziecka do szkoły jest przestępstwem.

Temasek Holdings to w całości kontrolowana przez państwo firma inwestycyjna zarządzająca aktywami wartymi około 127 mld USD, stanowiącymi około 54% singapurskiego PKB. Proszę zwrócić uwagę, że TS nie zarządza rezerwami walutowymi Singapuru – tym zajmuje się GIC – Government of Singapore Investment Corporation. GIC zarządzą ponad 300 mld USD. Czy którykolwiek z piewców liberalnych sukcesów Singapuru zechce mnie przekonać, że podstawą funkcją rządu (core function) jest spekulacja na rynkach finansowych? Tym właśnie, z niebywałymi sukcesami, zajmuje się Temasek Holdings.

Singapore Airlines, narodowe linie lotnicze są kontrolowane przez singapurski rząd – Temasek Holdings posiada 54% udziałów.

Singapur posiada monopolistycznego operatora loterii – kontrolowany przez rząd Singapore Pools.

Singapore Sports Council, inna agencja rządowa, zarządza większością singapurskich obiektów sportowych.

Na koniec: W jednym z dokumentów sektora tytoniowego nazwano Singapur najbardziej wrogim dla producentów papierosów miejscem na świecie. Całkowity i bezwzględny zakaz palenia w miejscach publicznych wprowadzony został w Singapurze w 1970 roku i przez następnie 18 lat był nowelizowany 9 razy by zamknąć pojawiające się ‘dziury’ w ustawodawstwie. W 1971 roku, całkowicie zakazano w Singapurze reklam papierosów, w 1986 roku rozszerzona zakaz na produkty o tej samej nazwie co papierosy (żegnajcie łódki XXXX). Singapur ma jeden z najniższych na świecie odsetków palaczy wśród dorosłej populacji. Palenie i posiadanie papierosów przez osoby poniżej 18 roku życia jest zakazane!

Wisienka na ultraliberalnym, singapurskim torcie: mandat za palenie papierosów z przemytu wynosi 500 dolarów singapurskich, czyli około 1200 złotych, za każdą znalezioną paczkę papierosów!

To właśnie państwo znajduje się na drugim miejscu w rankingu wolności gospodarczej tworzonym przez Heritage Foundation.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (44) do "Pogromcy mitów: Singapur – liberalny raj?"

  1. ogif powiedział(a):

    Jak już obalamy mity to róbmy to hurtem ;-)
    Szwedzki “socjalizm” nie jednego lewicowca doprowadziłby do depresji.
    -późne (67) i niskie emerytury państwowe, jak ktoś chce więcej to musi sam oszczędzac dodatkowo
    -zrównoważony budżet
    -niski dług publiczny
    -mnóstwo wolnego rynku w sferze mikro (nie ratują upadających firm, wysokie miejsce w rankingach warunków dla prowadzenia biznesu, nie taki łatwy darmowy chleb – bezrobotny może liczyc na szkolenie+stypendium, ale nie na kasę za to że jest.

    Jednak dni wolności podatkowej w Szwecji i Singapurze wypadają w zupełnie innych miesiącach.
    Skoro tu i tu żyje się dobrze więc po co przepłacac?

  2. Veln powiedział(a):

    @ogif

    E, ale daj znać jak będziesz chciał pogadać o lewicowcach, a nie swoich chochołach.

  3. ogif powiedział(a):

    @ Veln # 2

    Musisz do mnie prościej pisac bo prosty chłopak jestem i nie rozumiem aluzji lub niedopowiedzeń.

    BTW w Szwecji koniec lipca, w Singapurze koniec marca.
    Czyli węszę jakieś oszustwo bo już sam singapurski ZUSik umieściłby ich w drugim kwartale. Chyba przymusową składkę na własne konto typu OFE liczą jakby nie była podatkiem.

  4. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Dolaczam sie:

    Tutaj ktos twierdzi, ze w USA wydaje sie na pomoc spoleczna (social welfare) wiecej niz… w Szwecji.

    Ad Singapur

    Ano wlasnie, takze obowiazkowa skladka na Medisave traktowana jest jak wydatki prywatne!

  5. ogif powiedział(a):

    @ Trystero # 4

    Czytałem kiedyś opracowanie niemieckiego profesora ekonomii gdzie twierdził iż w USA jest niemal identyczny socjal jak w Europie tylko inaczej skonstruowany.
    W USiech socjal to: dom dla prawie każdego, przywileje edukacyjne i zdrowotne dla ludzi armii, kartki na żywnośc.

    Wygląda na to że system amerykańskiego socjalu jest kompletnym niewypałem. Z jednej strony doprowadził do subprime crisis z drugiej strony wcale nie owocuje spójnością społeczną bo różnice w dochodach są znacznie wyższe niż w Europie.

  6. adremja powiedział(a):

    “In addition, there is a perception that Singapore society is highly regulated through the criminalization of many activities which are considered as fairly harmless in other countries. These include failing to flush toilets after use, littering, jaywalking, the possession of pornography, the sale of chewing gum, and sexual activity; such as oral and anal sex between men. It has been claimed that one of the results of such heavy regulation is that Singapore has one of the lowest incidences of violent crimes in the world. A catchphrase recently used in a police anti-crime campaign was “Low crime does not mean no crime”.”
    http://en.wikipedia.org/wiki/Criminal_law_of_Singapore

    Stawianie nam Singapuru za wzór jest co najmniej pomyłką …

  7. ogif powiedział(a):

    Nie chcę zgody pomiędzy polskimi politykami. Niech w demokracji wyraźnie brzmią różne ideologie. Albo zgoda albo demokracja, a póki co nic lepszego od (kiepskiej) demokracji nie wymyślono.
    Ale chciałbym pewnego ograniczonego obszaru zgody prawie wszystkich polityków.
    -sensowny system emerytalny czyli taki który się BILANSUJE, a nie prowadzi do katastrofy
    -sensowny koszyk świadczeń NFZ z jakimś uwzględnieniem wieku pacjenta.

    Wybrałem te dwie FUNDAMENTALNE dla finansów publicznych kwestie bo są najwrażliwsze społecznie.
    Kowalskiemu wydaje się że wykonuje wyjątkowo ciężką pracę i dlatego należy mu się wczesna emerytura, niewiele niższa od ostatniej płacy. W dodatku jest dla niego oczywistym że należy mu się najnowocześniejsza opieka medyczna za darmo i niezależnie od wieku.
    Więc żaden polityk nie chce dotykac tych spraw zgodnie ze zdrowym rozsądkiem bo konkurencja automatycznie wykorzystałaby to do łatwego zwycięstwa w kolejnych wyborach.
    Tymczasem system emerytalny (zwłaszcza system emerytalnych przywilejów) rujnuje finanse kraju, a opieka medyczna niedługo się dołączy bo staruszków gwałtownie przybywa.

    Niech politycy dogadają między sobą jakieś rozwiązanie, które da się sfinansowac (a nie jest tylko koncertem życzeń).

  8. Liberto powiedział(a):

    @ogif:

    “Szwedzki “socjalizm” nie jednego lewicowca doprowadziłby do depresji.”

    Dziwne bo to najczęściej prawicowcy, utyskują na tą Szwecję – polityka ekonomiczna prowadzona przez ten kraj zadaje kłam wielu wolnorynkowym dogmatom.

    “późne (67) i niskie emerytury państwowe”

    Na emeryturę można przejść już po 60 roku życia, a emerytury w Szwecji do niskich na pewno nie należą :)

    “jak ktoś chce więcej to musi sam oszczędzac dodatkowo”

    Tak ale na to można przekazać chyba ze 3% swojej pensji, a jak nic się nie wybierze to pieniądze wracają do szwedzkiego ZUSu.

    “-zrównoważony budżet
    -niski dług publiczny”

    Ale też najwyższe na świecie podatki.

    “mnóstwo wolnego rynku w sferze mikro”

    Tak i monopole państwowe w handlu alkoholem czy lekami :) Oraz silne związki zawodowe i dosyć sztywny kodeks pracy.

    “nie taki łatwy darmowy chleb – bezrobotny może liczyc na szkolenie+stypendium, ale nie na kasę za to że jest.”

    Bezrobotny może liczyć na zasiłek w wysokości 80% swojej ostatniej płacy i to przez kilka lat. Że o kilkunastu innych programach socjalnych nie wspomnę (na dzieci, na mieszkanie, na prąd, na edukację itp itd)

    “Jednak dni wolności podatkowej w Szwecji i Singapurze wypadają w zupełnie innych miesiącach.”

    Bo dzień wolności podatkowej oblicza się w oparciu o poziom wydatków publicznych.

  9. ogif powiedział(a):

    @ Liberto # 8

    1.Szwedzki system emerytalny jest w trakcie przekształceń.
    Podobno docelowo dążą do systemu kanadyjskiego czyli ultra-liberalnego (niska dla każdego, a poza tym róbta co chceta).
    2.Na pewno nie jest bardzo łatwo życ na garnuszku państwa bo mają znacznie wyższy niż u nas wskaźnik zatrudnienia wśród ludzi w wieku 18-65 lat.
    3.Nie lubię ani urawniłowki ani wysokich podatków. Więc Szwecja jest zupełnie nie z mojej bajki.
    Ale jeszcze bardziej nie lubię debilizmu w greckim stylu (relatywnie niskie podatki + relatywnie wysokie wydatki = katastrofa).
    Niestety model grecki (w wersji light) jest najpopularniejszy wśród państw rozwiniętych. Ergo doceniam Skandynawów za to że przynajmniej płacą za swoje socjalne rozpasanie.

  10. brysio powiedział(a):

    @ogif
    Owszem zdarzają się sytuacje anegdotyczne jak żyjący na garnuszku socjału facet, niezdolny do pracy z powodu… uzależnienia od muzyki metalowej ale generalnie masz rację. Uważam że obniżanie podatków bez równoczesnego obniżania wydatków, powinno być zakazane!!!

  11. Ja powiedział(a):

    To jasne, że nie ma krajów “ultraliberalnych” i w 100% wolnorynkowych, tak samo jak nie ma krajów w pełni zetatyzowanych ( może poza Koreą Północną i paroma podobnymi skansenami stalinizmu ). “Liberalna” Ameryka, czy “socjalistyczna” Szwecja to mity, systemy gospodarcze obu tych państw są złożone, w obu są elementy i socjalizmu i wolnego rynku i “kapitalizmu państwowego”, tyle tylko, że w różnych proporcjach. Jeśli chodzi o szeroko pojętą wolność gospodarczą, to uważam, że bardzo dobrym wskaźnikiem jest ranking “Ease of doing Business”, bo skupia się na wielu elementach tej wolności: bariery wejścia na rynek i wyjścia z rynku, konstrukcja systemu podatkowego i jego “przyjazność” dla podatnika, itd. Do tego warto zwrócić uwagę na politykę fiskalną danego kraju ( czy budżet jest zazwyczaj zrównoważony, czy też co roku mamy deficyt; czy część finansowanych z budżetu usług publicznych jest “urynkowiona”, choćby przez bon oświatowy, czy może o sposobie podziału środków decyduje wyłącznie administracja, itd. ) i na jego politykę monetarną ( wierna określonym regułom, czy dyskrecjonalna ) oraz na pozycję kraju w rankingach dotyczących ochrony praw własności. Moim zdaniem całkiem niezły jest nowozelandzki model gospodarczy, ale to temat na osobną dyskusję.

  12. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    “mają znacznie wyższy niż u nas wskaźnik zatrudnienia”

    Nie jestem pewien czy w Szwecji wskaźnik zatrudnienia nie obejmuje bezrobotnych zapisanych na w/w kursy, na których można wałkonić się przez kilka lat.

    “Ergo doceniam Skandynawów za to że przynajmniej płacą za swoje socjalne rozpasanie”

    Szwedzi, podobnie jak Norwedzy czy Duńczycy, mają dobre zabezpieczenie dla socjalu w postaci przychodów z eksporty surowców naturalnych oraz niezależności energetycznej. To m.in. z tego powodu próby budowy państwa opiekuńczego w krajach takich jak Polska sa skazane na porażkę i pogrążenie się w długach.

  13. ogif powiedział(a):

    @ Pawel Krawczyk # 12

    Zasadniczo Szwecja jest do bani. Przynajmniej ja tak uważam.
    Wzrost gospodarczy na przestrzeni ostatnich 20 lat mieli mizerny czyli ich model kiepsko działa. W dodatku dochody dolnego decyla relatywnie zmalały więc nawet socjalnie ponieśli porażkę.
    Te “surowce naturalne jako oparcie socjalu” to właściwie tylko Norwegia. Szwedzkie żelazo i fińskie drewno to nic nadzwyczajnego.

    Wielka szkoda że Irlandia miała taki totalny syf w bankach.
    Biorąc pod uwagę rozmiary kraju chyba tylko Islandia miała gorzej, a USA i W.Brytania to pikuś przy irlandzkim umoczeniu w toksyczne aktywa.
    Był piękny przykład wyższości modelu umiarkowanie liberalnego nad socjaldemokratycznymi złudzeniami.
    Był, ale się zmył.

  14. Trystero powiedział(a):

    @ Ja

    Bardzo rozsadne uwagi z Twojej strony.

    Do wolnosci gospodarczej wroce jutro poniewaz musze napisac o Heritage Index. Ten wpis mial byc o tym ale zaczalem szukac dodatkowych danych o Singapurze i po prostu nie moglem sie oderwac.

    Popatrz zreszta na wywiad Dziennika z dyrektorem z Heritage Foundation:

    Czy takie drobiazgi jak delegalizacja gumy do żucia w Singapurze też mają wpływ na pozycję?

    Kto wie, może bez tego Singapur byłby na pierwszym miejscu. Ale odpowiadając poważnie, ten kraj byłby liderem, gdyby zliberalizował system bankowy. Oni są nawet wyżej od Hongkongu w wielu sektorach. Lecz system bankowy jest dość mocno kontrolowany przez rząd, a przez to inwestycje i wpływ na rozdysponowanie kredytów do pewnych sektorów. Dodam, że w zasadzie nie mierzymy politycznej wolności. Społeczność Singapuru jest pod tym względem traktowana dość represyjnie. Na szczęście ich politycy dbają o wysoki poziom wolności gospodarczej.

    Czy ktokolwiek domyslilby sie, ze ten Pan z Heritage Foundation wychwala panstwo, ktore kontroluje 85% rynku nieruchomosci mieszkaniowych? Freddie Mac i Fannie Mae pomnozone przez milion a ten liberal zachwyca sie Singapurem :)

    Dlatego nie ustane w pokazywaniu dwoch rzeczy. Po pierwsze, nie ma znaczenie wielkosc rzadu, znaczenie ma jego efektywnosc. Nie ma znaczenie czy rzad jest obecny w gospodarce, znaczenie ma to czy jest obecny na zasadach rynkowych. Po drugie, to co podworkowi liberalowie uznaja za fundament liberalizmu gospodarczego (brak rzadowych firm, brak pomocy spolecznej, etc) tak naprawde nie jest tym co wyroznia panstwa, ktore uznaja za przyklad sukcesu liberalnych reform. Czego najlepszym przykladem jest Singapur.

  15. Ja powiedział(a):

    Trystero:
    “nie ma znaczenie wielkosc rzadu, znaczenie ma jego efektywnosc. Nie ma znaczenie czy rzad jest obecny w gospodarce, znaczenie ma to czy jest obecny na zasadach rynkowych”

    Dokładnie tak. W Nowej Zelandii wydatki państwa wynoszą około 40% PKB, a zatem niewiele mniej niż w Polsce, mimo to nasz kraj znajduje się we wszystkich rankingach wolności gospodarczej jakieś 70 miejsc niżej niż Nowa Zelandia. Wydatki rządu nowozelandzkiego są duże, ale są urynkowione. W poszczególnych ministerstwach nie zatrudnia się tam nieusuwalnych urzędników na bezpiecznych etatach, lecz menedżerów, z którymi rząd zawiera kontrakty na czas określony. Po upływie tego czasu są rozliczani z realizacji zadań określonych w kontrakcie, od tego jak ona wyglądała zależy m. in. to, czy skorzysta się z ich usług po raz kolejny. Inną ciekawą cechą budżetu tego kraju jest to, że jest na ogół zrównoważony i że nie notuje się tam co roku deficytu, częste są za to nadwyżki. Zupełnie inaczej niż w Polsce wygląda w Nowej Zelandii system emerytalny, bliski pod pewnymi względami kanadyjskiemu. Nie ma tam instytucji typu ZUS, czy KRUS, państwowa emerytura jest równa dla wszystkich, a jej wysokość zależy od możliwości finansowych rządu. Istnieje natomiast “drugofilarowy” państwowy program ubezpieczeniowy KiwiSaver, funkcjonujący jednak na wolnorynkowych zasadach, moim zdaniem znacznie bardziej rynkowych niż nasze OFE. Krótko mówiąc państwo jest obecne w gospodarce Nowej Zelandii, funkcjonuje jednak jak nieźle zarządzane przedsiębiorstwo, a nie jak biurokratyczny moloch. Jeśli dodamy do tego fakt, że Nowa Zelandia ma według raportu “Doing Business” najmniejsze na świecie bariery wejścia na rynek dla nowych firm, system podatkowy funkcjonuje w sposób znacznie mniej uciążliwy dla obywateli niż u nas, a do tego kraj zajmuje najwyższe miejsca w rankingach mierzących przestrzeganie i ochronę praw własności oraz wolność od korupcji, to możemy uznać Nową Zelandię za wzór państwa liberalnego. Choć niektórzy i tak pewnie powiedzą, że najbardziej wolnorynkowe są Chiny.

  16. llukiz powiedział(a):

    “nie ma znaczenie wielkosc rzadu, znaczenie ma jego efektywnosc. Nie ma znaczenie czy rzad jest obecny w gospodarce, znaczenie ma to czy jest obecny na zasadach rynkowych”

    To tak samo jakby napisać że nie ma znaczenia czy kraj jest demokratyczny, bo najważniejsze jest by mieć dobrych rządzących. Tylko problem polega na tym że niedemokratyczne rządy są często złe, tak samo jak obecność rządu w gospodarce statystycznie często jest zła.

  17. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    @ogif

    Żelazo, węgiel i celuloza to składowe. Do tego:

    * jedenaście reaktorów atomowych (ludność 3x mniejsza niż Polski!)
    * Bóg wie ile elektrowni wodnych

    Do tego Szwecja nie poniosła strat w czasie wojny, a wprost przeciwnie, zarabiała handlując z oboma stronami konfliktu.

    Oczywiście w kraju o powierzchni Polski i z 3x mniejszym zaludnieniem łatwiej jest zalać parę dolin niż w takim, gdzie każdy hektar ma 15 właścicieli a najprostsza sprawa sądowa zajmuje kilka lat.

    Co do Danii to mało kto pamięta, że oni na potęgę wydobywają ropę na należących do nich polach na Morzu Północnym.

    Moim celem nie jest pochwalanie szwedzkiego kolektywizmu tylko raczej wskazanie rodzimym fanon welfare state, że żeby go budować to najpierw trzeba mieć za co :)

  18. Ja powiedział(a):

    Paweł Krawczyk:
    Warto wspomnieć o jeszcze jednej sprawie: to, czy wysokie podatki przyniosą państwu wysoki dochód zależy tylko od tego, czy ludzie zgodzą się je płacić, czy też będą na wszelkie możliwe sposoby ( legalne lub nie ) unikać ich płacenia. Z kolei skłonność do płacenia podatków zależy w dużej mierze od tego, co ludzie otrzymują w zamian, czyli od jakości usług publicznych, jakości i przejrzystości obowiązującego w państwie prawa, od sposobu funkcjonowania administracji, wymiaru sprawiedliwości, etc. Jeśli obywatel źle się czuje wchodząc do urzędu, jeśli sprawa w sądzie o ściągnięcie zaległych należności wlecze się przez trzy lata, jeśli przepisy podatkowe i regulacje gospodarcze zmieniają się co parę miesięcy, a ZUS domaga się składek bez względu na to, czy jest je z czego zapłacić, to trudno oczekiwać, że ludzie będą dobrze oceniać funkcjonowanie państwa i chętnie płacić wyższe podatki. Niektórzy fani “modelu szwedzkiego”, którzy chcą jego skopiowania w Polsce, sprawiają czasem wrażenie jakby twierdzili, że Skandynawia osiągnęła swój dobrobyt dzięki wysokim podatkom dla “najbogatszych” i wysokim wydatkom socjalnym. Tymczasem podatki i socjal są sposobem na podział bogactwa, a nie jego rozmnożenie. W dodatku sposobem, który nie wszędzie się sprawdza. Uważam, że wprowadzenie szwedzkiego socjalu w Polsce będzie możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy osiągniemy szwedzką pozycję w rankingach typu “Ease of Doing Business”, czy “Corruption Perceptions Index”, gdy zreformujemy nasze finanse publiczne i gdy uporamy się z problemami, jakie stwarza nasz system emerytalny. W przeciwnym wypadku zamiast “modelu szwedzkiego” wyjdzie nam “model grecki”.

  19. Ja powiedział(a):

    PS. Zapomniałem o jeszcze jednym szczególe. Otóż Szwecja ma za sobą dwa wieku pokoju, od 201 lat nie brała udziału w żadnej wojnie. Myślę, że to też ma ogromny pozytywny wpływ na gospodarkę.

  20. Ekonomisci to debile! powiedział(a):

    Co za durne wydurzenia! Jak sie nic nie wytwarza to branie za to pieniedzy zawsze prowadzi do upadku, Detroit podazy polska droga – liberalow a wraz z niemi dealerow narkotykowych, dresów i spoleczenstwa w ktorych od kilku pokolen nikt nie wie czym jest tworcza i produkcyjna praca!

  21. Liberto powiedział(a):

    @ogif:

    “1.Szwedzki system emerytalny jest w trakcie przekształceń.”

    Te przekształcenia już się zakończyły.

    “Podobno docelowo dążą do systemu kanadyjskiego czyli ultra-liberalnego (niska dla każdego, a poza tym róbta co chceta).”

    Podobno to Szwecja bankrutuje co kilka lat od tego socjału :)

    “2.Na pewno nie jest bardzo łatwo życ na garnuszku państwa bo mają znacznie wyższy niż u nas wskaźnik zatrudnienia wśród ludzi w wieku 18-65 lat.”

    Ale podobno wysokie zasiłki rozleniwiają ludzi :)

    @Paweł Krawczyk:

    “Nie jestem pewien czy w Szwecji wskaźnik zatrudnienia nie obejmuje bezrobotnych zapisanych na w/w kursy, na których można wałkonić się przez kilka lat.”

    Nie wskazuje, zresztą tak jak w innych krajach.

    “Szwedzi, podobnie jak Norwedzy czy Duńczycy, mają dobre zabezpieczenie dla socjalu w postaci przychodów z eksporty surowców naturalnych oraz niezależności energetycznej.”

    Pustosłowie, wskaż mi ile dochodów z tych mitycznych zasobów naturalnych wpływa do budżetu poszczególnych krajów nordyckich.

    “To m.in. z tego powodu próby budowy państwa opiekuńczego w krajach takich jak Polska sa skazane na porażkę i pogrążenie się w długach.”

    Jesteś jasnowidzem ???

    @ogif:

    “Wzrost gospodarczy na przestrzeni ostatnich 20 lat mieli mizerny czyli ich model kiepsko działa.”

    Tak ??? bo dane pokazują co innego: http://epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&plugin=1&language=en&pcode=tsieb020

    Jakoś wzrost gospodarczy Szwecji ostatniej dekady nie odbiega zbytnio od wzrostu takiego USA.

    “Te “surowce naturalne jako oparcie socjalu” to właściwie tylko Norwegia.”

    Nawet Norwegia zyski z ropy przekazuje na rezerwę demograficzną a nie do budżetu.

    “Był piękny przykład wyższości modelu umiarkowanie liberalnego nad socjaldemokratycznymi złudzeniami.”

    Też mi wyższość, pędząca gospodarka zbudowana na bańce w nieruchomościach i inwestycjach zagranicznych.

  22. ogif powiedział(a):

    @ Liberto # 21

    1.Przekształcenia szwedzkiego systemu emerytalnego nie zakończyły się w tym sensie że obecni emeryci pobierają świadczenia wg starych zasad. W niedalekiej przyszłości wskaźnik zastapienia znacząco spadnie.
    2.Masz rację że Szwecja przyzwoicie się rozwijała w ostatniej dekadzie. Ale pisałem o dwóch dekadach, a lata 90–te mieli kiepskie.
    3.PKB Irlandii w 20 lat wzrósł z około 70% średniej unijnej do 130%. Nawet obecne cofnięcie nie zniweluje tego sukcesu.
    Co złego we wzroście opartym o inwestycje zagraniczne?

  23. Marw powiedział(a):

    @Trystero

    Dziękuje za ten wpis:) Akurat niedawno pewien korwinista podawał właśnie Singapur (obok obowiązkowych Chile) jako przykład kraju, gdzie ultraliberalne metody odniosły sukces. Pańska notka oszczędziła mi googlania.

  24. Liberto powiedział(a):

    “Przekształcenia szwedzkiego systemu emerytalnego nie zakończyły się w tym sensie że obecni emeryci pobierają świadczenia wg starych zasad.”

    Ale w sensie instytucjonalnym reformy się zakończyły.

    “Ale pisałem o dwóch dekadach, a lata 90–te mieli kiepskie.”

    http://www.imf.org/external/pubs/ft/weo/2010/01/weodata/weorept.aspx?sy=1989&ey=2000&scsm=1&ssd=1&sort=country&ds=.&br=1&pr1.x=95&pr1.y=11&c=144%2C111&s=NGDP_RPCH&grp=0&a=

    Pierwsza połowa lat 90-tych to okres kryzysu spowodowanego bańką w nieruchomościach, natomiast, druga połowa nie wygląda tak źle.

    “Co złego we wzroście opartym o inwestycje zagraniczne?”

    To że na tym nie zbudujesz trwałego dobrobytu, robiąc z kraju afrykańską kolonię.

  25. ogif powiedział(a):

    Bezpośrednie inwestycje zagraniczne to coś o co modlą się zarówno kraje rozwinięte jak i emerging markets.

    Aluzja do afrykańskiej kolonii bardzo mocno nietrafiona.

  26. Ja powiedział(a):

    Liberto:
    “To że na tym nie zbudujesz trwałego dobrobytu, robiąc z kraju afrykańską kolonię”

    Racja, powinniśmy wyrzucić z kraju wszystkich zagranicznych inwestorów. Wtedy będziemy naprawdę niezależni i nikt nie zrobi z nas “afrykańskiej kolonii”. Znajdziemy się na poziomie rozwoju Afryki przedkolonialnej.
    A teraz poważnie. Zgadzam się, że nie da się osiągnąć trwałego wzrostu, opierając gospodarkę WYŁĄCZNIE na zagranicznych inwestycjach. Ale nie znam też żadnego kraju, który zaczął dynamicznie się rozwijać i osiągnął dobrobyt, izolując się od reszty świata, byle tylko nie pozwolić się “skolonizować” “obcemu kapitałowi”. Zagraniczne inwestycje przynoszą wiele korzyści, choćby dlatego, że dzięki nim możemy więcej importować bez zwiększania zagranicznego zadłużenia. Choć import też niektórzy traktują pewnie jak kolonizację, bo “obcy zalewają nas swoimi towarami”. Do wszystkich używających takiej argumentacji mam jednak prośbę, tylko jedną: proszę mi podać przykład państwa, które odniosło gospodarczy sukces dzięki autarkii. Z góry dziękuję za ewentualne propozycje.

  27. Arek powiedział(a):

    Tak, tak…

    Teraz prosze udowodnic, ze Singapur rozwija sie DZIEKI tym rzadowym interwencjom, a nie POMIMO.

    Powodzenia!

  28. Trystero powiedział(a):

    @ Arek

    Pomylila Ci sie idea ciezaru dowodowego. To podworkowi liberalowie twierdza, ze sukces Singapuru to efekt liberalnej gospodarki. To do nich lezy ciezar dowodowy.

    Ostrzegalem, ze zapoznanie sie z gospodarcza struktura Singapuru moze byc dewastujace :)

  29. Arek powiedział(a):

    A gdzież ja napisalem, ze to moj poglad?

    Ja pisze z pozycji domyslnej – nie ma rzadu, jest tylko rynek. Chcialbym, zebys udowodnil, ze rzad bedzie bardziej ‘efektywny’ od wolnego rynku.

    W koncu napisales: ‘Zebrane przeze mnie fakty pokazują, że kluczem do dobrobytu nie jest ‘mały rząd’ lecz ‘efektywny rząd’.’

    Tak wiec, z mojej perspektywy ciezar dowodowy spoczyna na tych, ktorzy chca regulowac, bo najpierw nie bylo niczego…

  30. Trystero powiedział(a):

    @ Arek

    Ja pisze z pozycji domyslnej – nie ma rzadu, jest tylko rynek. Chcialbym, zebys udowodnil, ze rzad bedzie bardziej ‘efektywny’ od wolnego rynku. Tak wiec, z mojej perspektywy ciezar dowodowy spoczyna na tych, ktorzy chca regulowac, bo najpierw nie bylo niczego.

    Kup sobie wycieczke do Demokratycznej Republiki Konga. Ewentualnie do Somalii. Zobaczysz jak bardzo efektywny jest rynek przy rzadzie, ktory zupelnie nie ingeruje w zycie gospodarcze.

  31. Arek powiedział(a):

    Czyli w Somalii nagle zaczeloby sie dziac dobrze, gdyby wprowadzic rozwiazania z Singapuru? Rozumiem… Nie, nie rozumiem.

    Czego ja potrzebuje, to troche myslenia abstrakcyjnego i opisania ciagow przyczynowo-skutkowych. Czyli – co okreslona interwencja poprawia w takim Singapurze. Jak pisalem, jestem sobie w Singapurze bez rzadu i, jesli mam pozwolic na jakas zmiane, chce wiedziec, ze bedzie na lepsze.

    Widze, ze nic wiecej z Ciebie nie wyciagne. Moim zdaniem, ‘udowodniles’ tylko, ze sa lepsze i gorsze rzady, szkoda, ze to juz wiedzialem.

  32. Arek powiedział(a):

    Zapomnialem dopisac, ze z tego co czytalem (a czytalem raczej malo), to w Somalii wcale niezle dzieje sie w porownaniu do innych afrykanskich panstw w kwestii rozwoju gospodarczego.

  33. Trystero powiedział(a):

    @ Arek

    Czyli w Somalii nagle zaczeloby sie dziac dobrze, gdyby wprowadzic rozwiazania z Singapuru?

    Tak mysle.

    Jak pisalem, jestem sobie w Singapurze bez rzadu i, jesli mam pozwolic na jakas zmiane, chce wiedziec, ze bedzie na lepsze.

    Swietnie. Zacznij od empirycznego pokazania korzysci z istnienia rzadowej armii, sil policyjnych i wymiaru sprawiedliwosci. Powodzenia.

  34. Trystero powiedział(a):

    @ Arek

    Zapomnialem dopisac, ze z tego co czytalem (a czytalem raczej malo), to w Somalii wcale niezle dzieje sie w porownaniu do innych afrykanskich panstw w kwestii rozwoju gospodarczego.

    Absolutnie. Somalijczycy stworzyli na przyklad nowy, innowacyjny rynek piractwa morskiego. Czytalem nawet opinie o tym, ze pirackie ekspedycje finansowane sa w modelu przypominajacym VC :)

  35. Arek powiedział(a):

    Zaraz, zaraz, ja mam zaczac?

    Zreszta, sam pisales o malym rzadzie, wiec to mozemy sobie darowac. Co z dobrodziejstwami jak system emerytalny, regulacja bankowosci i inne? Zakaz palenia, panstwowe szkolnictwo?

    ‘W wielu dziedzinach,(…)Singapur rzeczywiście kroczy w awangardzie liberalnego podejścia do gospodarki.’
    ‘Zebrane przeze mnie fakty pokazują, że kluczem do dobrobytu nie jest ‘mały rząd’ lecz ‘efektywny rząd’.’
    Jak ja to widze – najpierw przyznajesz, ze Singapur jest bardzo liberalny, a potem twierdzisz, ze udowodniles, ze dobrobyt wynika z roznorakich interwencji. Tak rzadki obecnie prawdziwy rozwoj gospodarczy wynika z interwencji, ktorych odpowiedniki znajdziemy w innych, nie tak kwitnacych, krajach! A co z liberalizmem, on hamuje rozwoj? (dla mnie sprawa jest prosta – w tych mniej kwitnacych kwitnacych krajach brak jest liberalizmu, ot co)

    W czym jestes lepszy od ‘korwinowca’, ktory wypisze sfery wolne od interwencji w Singapurze i obwiesci, ze caly rozwoj dzieki temu? (jestes oczywiscie duzo gorszy, ale to inna para kaloszy)

    Czy nadal utrzymujesz, ze cokolwiek udowodniles? Jesli tak, to ja spadam.

  36. Arek powiedział(a):

    ‘Absolutnie. Somalijczycy stworzyli na przyklad nowy, innowacyjny rynek piractwa morskiego. Czytalem nawet opinie o tym, ze pirackie ekspedycje finansowane sa w modelu przypominajacym VC :)’

    A Amerykanie zniszczyli tysiace niewinnych istnien w Afganistanie i Iraku.

    A Hitler… A Stalin…

    I kto jest gorszy?

    W kwestii rozbojnictwa na skale swiatowa rozrosniete panstwa sa niezastapione. Punkt dla efektywnych rzadow!

  37. Trystero powiedział(a):

    @ Arek

    Naprawde myslisz, ze bede dyskutowal z kims kto wyrywa zdania z kontekstu i na tej zasadzie buduje swoje argumenty?

    Nie bede.

    Sprawa jest prosta. Korwinowcy krzycza, ze Singapur to takie piekne liberalne panstwo i tak szybko sie rozwija. Wiec pokazalem jak wyglada liberalizm gospodarczy w Singapurze. Ostrzegalem, ze dla czesci osob informacje o tym okaza sie dewastujace. Nie moja wina, ze okazalo sie, ze nie potrafisz sobie z nimi poradzic.

  38. Liberto powiedział(a):

    @Trystero:

    “Sprawa jest prosta. Korwinowcy krzycza, ze Singapur to takie piekne liberalne panstwo i tak szybko sie rozwija.”

    Podobnie zachwyca ich bardzo Hong Kong, choć i tam np. polityka mieszkaniowa jest w gestii państwa.

  39. Arek powiedział(a):

    Czy my w ktoryms momencie dyskutowalismy? Ja prosilem o rozjasnienie pewnych kwestii, a ty odwracales kota ogonem, przywowylales jakas Somalie, az w koncu powiedziales mi, zebym sobie sam udowadnial. To ja dziekuje.

    Wszystko byloby pieknie, gdybys ograniczyl sie do pokazania, ze Singapur nie jest liberalnym rajem, co na pewno w pewnym stopniu udowodniles. Wszystko rozbija sie o to zdanie:
    ‘Zebrane przeze mnie fakty pokazują, że kluczem do dobrobytu nie jest ‘mały rząd’ lecz ‘efektywny rząd’.’
    Niestety, to nie jest takie proste, co wyzej probowalem Ci wykazac, wiec mam nadzieje, ze nie bedziesz dalej w to brnal.

    Musze Cie rozczarowac – nie mam problemu z poradzeniem sobie z tymi wiadomosciami, bo zawsze wiedzialem, ze Singapur jest RELATYWNIE bardzo liberalny i ma relatywnie wysoki rozwoj gospodarczy. Podobnie ze Stanami, czy Wielka Brytania, w XIX wieku. Jest i bylo tam wiele interwencji, ale co odroznia(lo) te panstwa to wiele liberalizmu gospodarczego. Troche wiem o ekonomii, i potrafie pokazac co wynika z wolnego rynku, a co z poszczegolnych regulacji.

    Moj ostatni post w tym temacie.

  40. Trystero powiedział(a):

    @ Arek

    Korwinujesz. Istnieje korelacja pomiedzy efektywnoscia, sprawnoscia instytucji biurokratycznych a rozwojem gospodarczym a nie pomiedzy brakiem tych instytucji a rozwojem gospodarczym.

    Nie wiem co masz na mysli piszac, ze Singapur jest relatywnie bardzo liberalny w kontekscie faktu, ze rzad kontroluje w Singapurze ochrone zdrowia, edukacje, system emerytalny i 85% rynku nieruchomosci mieszkaniowych. Nie znam jednak podworkowego liberala, ktory nazwalby takie panstwo relatywnie bardzo liberalnym. No chyba, ze ktos mu powie, ze to Singapur wiec trzeba pokazywac jako oaze liberalizmu.

    Co chcialem wykazac :)

  41. magnum powiedział(a):

    Jak zwykle kazdy ma wlasna opinie i kazda jest w 90% sprzeczna z dowolna inna :)

    Z powyzszych wypowiedzi wnioskuje tez, ze zaden z Was nie byl w Singapurze ani minuty, a wyciaga daleko idace wnioski.

    Jest to kraj, o niewyobrazalnym standardzie zycia! Wyobrazcie sobie Frankurt, ktory znajduje sie w strefie tropikalnej, ale ludzie nie maja nalecialosci “niemieckich”. Na ulicach jest czysciej niz w dobrym centrum handlowym, uslugi komunalne i transport sa lepsze niz w dodolnym miescie Europejskim.

    Ceny sa bardzo niskie, mozna sie stolowac na miescie TANIEJ niz kupujac skladniki w supermarkecie i gotujac samemu.

    Oczywiscie, to prawda, ze wiele “swobod” obywatelskich jest ogranicznych. Np nie wolno pluc na ulice…. w tym momencie ultraliberalowie powinni sie oburzyc.

    Polska (i Polacy) ma ten problem ze wszystko robimy na poziomie “na odwal”, a potem placzemy ze ta czy inna strategia nie dziala.

    Azjaci maja genetyczne i kulturowe usposobienie do bycia dokladniejszymi, bardziej pracowitymi niz my Polacy. Rozwoj polega na walce z chaosem i my dochodzimy juz do granic naszych mozliwosci?? a moze czas zaczac robic rzeczy porzadnie. wszystkie, lacznie z zbieraniem gowien po naszych pupilach i grzecznej obsludze podatnika w US

  42. Arik powiedział(a):

    Chciałbym zauważyć, że 1) Singapur liberalizuje się od wielu lat, 2) mimo tego ‘wielkiego rządu’ udział państwa w wydatkach wynosi ledwo ponad 10% PKB, 3) jako liberał rozumiem minimum biurokracji na poziomie optimum bo minimum to jest ‘zero’, ale to nie musi być optimum (chyba, że jest się anarchistą nieważne jakiego rodzaju), 4) widzę też, że niektórzy bardzo wychwalają państwo, które działa na zasadach rynkowych czyli jak nowoczesna korporacja usługowa…hmmm czyli ten ‘rynek’ i jego zasady sprzyjają efektywności administracji. A więcej to nie mam czasu pisać.

  43. Kokosz powiedział(a):

    @Tystero

    Nie obrażaj miłośników JKM zwrotem “Korwinujesz”- nie każdy miłośnik JKM to fanatyk, ok?

    “Istnieje korelacja pomiedzy efektywnoscia, sprawnoscia instytucji biurokratycznych a rozwojem gospodarczym a nie pomiedzy brakiem tych instytucji a rozwojem gospodarczym.”

    Tak, ale wielkość tych instytucji ma znaczenie, zupełnie przeciwnie do tego co twierdziłeś. Łatwiej jest zarządzać niewielkimi- ale wydajnymi grupami aniżeli rozpasanym systemem z którego opanowaniem rząd musi walczyć.
    Otóż to, jak trudno ujarzmić rozpasaną biurokrację pokazała już komisja Palikota, która po dość krótkiej batalii skapitulowała, bo biurokracja najzwyczajniej w świecie zaczęła żyć “własnym życiem”. Gdyby w dużym korporacjach panował etatyzm taki jak w instytucjach państwowych europy, to taki Microsoft kończyłby rok pod kreską wydając więcej niż zarobił.

  44. Poziomka powiedział(a):

    “Ceny sa bardzo niskie, mozna sie stolowac na miescie TANIEJ niz kupujac skladniki w supermarkecie i gotujac samemu. ”
    To chyba ceny w hipermarketach nie są bardzo niskie…

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player