Wygląda na to, że amerykańska Komisja Giełd i Papierów Wartościowych (SEC) wreszcie znalazła godnych siebie przeciwników. Próba insider trading za pomocą informacji o kwartalnych wynikach Disneya pokazuje, że przestępcy, tak jak uczciwi ludzie, także dzielą się na mądrych i głupich.
Wyobraź sobie czytelniku, że pracujesz w biurze wysokiego rangą managera Disneya i masz dostęp do kwartalnych rezultatów firmy na kilka dni przed ich opublikowaniem. Co robisz? Cóż, z całą pewnością nie wysyłasz anonimowych listów do ponad dwudziestu funduszów hedge w USA i Europie i nie proponujesz im sprzedaży tych informacji. To właśnie zrobiła Pani Bonnie Jean Hoxie.
Część funduszy hedge powiadomiła SEC a ta z kolei natychmiast zaangażowała prokuratora i FBI. Rozpoczęła się operacja, w której agenci skontaktowali się z Panią Hoxie i jej chłopakiem (Panem Yonni Sebbag) i zdobyli konkretne dowody przestępstwa. Niezbyt rozgarnięta para przestępców raz żądała od agentów 15 000 USD za nieopublikowane wyniki kwartalne Disneya, drugim razem połowę zysków kapitałowych z transakcji z wykorzystaniem tych informacji.
Oto fragmenty emaila od Sebbaga do agenta FBI udającego managera funduszu hedge: Mogę dostarczyć (raport –T.) na 3-4 dni przed publikacją. Wyślę raport emailem tak szybko jak go zdobędę a Ty przelejesz pieniądze na moje konto gdy go otrzymasz. Proponuję, byś zaoferował mi kwotę opartą na zyskach kapitałowych, które wypracujesz i na ryzyku, które podejmuję dostarczając Tobie te informacje. Zaznaczam, że chciałbym zbudować silne więzy biznesowe z Tobą, na poczet przyszłych kwartałów i informacji.
Nie sądzę byśmy kiedykolwiek zostali złapani jeśli będziemy dyskretni i ostrożni. Możesz liczyć na moje milczenie i jak liczę na Twoje.
Trzy uwagi nasuwają się po przeczytaniu tej historii. Po pierwsze, wartość samego raportu kwartalnego jest wątpliwa, chyba, że wyniki kwartalne znacząco odbiegają od oczekiwań rynkowych. W przeciwnym wypadku wartość raportu zmierza do zera. Po drugie, sama idea sprzedaży informacji poufnych nie jest taka nierozsądna. Alternatywą byłoby ich bezpośrednie wykorzystanie w handlu. Do tego potrzeba kapitału i umiejętności. Reakcja rynku na wyniki powyżej/poniżej oczekiwań rynku nie jest taka oczywista. Bespoke opublikował niedawno listę spółek z USA mocno przecenionych po opublikowaniu bardzo dobrych wyników.
Po trzecie, warto zwrócić uwagę na potęgę operacji pod przykryciem i prowokacji w przypadku zwalczania przestępstw gospodarczych i giełdowych. Nie ma prostszego sposobu na zdobycie dowodów na insider trading niż poprzez skłonienie przestępcy by sam się do niego przyznał. Warto o tym pamiętać w kontekście faktu, że w Polsce cały czas ten problem nie jest uregulowany i wymiar sprawiedliwości w dużym stopniu pozbawiony jest najskuteczniejszej broni w walce z przestępczością gospodaczą.


Pani Hoxie łatwo może zyskać przychylność mediów i intelektualistów tłumaczeniem, że agent FBI “całował ją po szyi” i “czuła jego podniecenie”, w związku “jeśli zgrzeszyła, to tylko dlatego, że namawiały ją do tego służby”. Nie będzie też źle, jeśli się rozpłacze i zemdleje.
http://wiadomosci.onet.pl/1824747,11,prowokacja_cba_-_czulam_jego_podniecenie,item.html
Przypomina mi się scena z ostatniej komedii (Tajne przez poufne) Coenów w której bohaterka zgłasza się z “tajnymi” materiałami do ambasady rosyjskiej, a kiedy Rosjanie wyrzucają ją won, krzyczy że jako Amerykana ma swój honor ;-) Jak widać co rusz pojawiają się dowody na to że to życie naśladuje sztukę.
komentarz z blogów FT
“Forget Wall Street II. Pixar should option the rights to Bonnie, Yonni and Mickey immediately.”
@ 1
Jednak to była inna sytuacja. P. Sawicka była wytypowana jako osoba “do odstrzelenia” i agent mocno nad nią popracował :) Bóg jeden raczy wiedzieć, jak zachowałby się przecietny człowiek, gdyby ponętna agentka uwiodła go i zaproponowała zrobienie dobrego interesu…
@dorota Na działania CBA złożono doniesienie o popełnieniu przestępstwa – chodziło m.in. o przekroczenie granic prowokacji itd. Postępowanie zostało umorzone co znaczy, że CBA miało jednak podstawy by tę prowokację zastosować i nie była ona przesadzona. Emocje to jedno, a 100 tys. w gotówce to drugie.
@ Pawel Krawczyk
Mnie zastanawia inna rzecz: jak osoba tak przeczulona na punkcie optymalizacji wydatkow rzadowych reaguje na fakt, ze na dzialanosc super-agenta Tomka wydano setki tysiecy, a moze miliony zlotych, i dzieki temu skazano prawomocnym wyrokiem… zero groznych przestepcow.
Wyglada na to, ze dzielny agent nawymiotowal sie tymi ekskluzywnymi trunkami na markowe ubrania i buty (wszystko za Twoje pieniadze) na darmo :)
# 6
Tak działa prawo. Jeśli człowieka niewinnego sąd uzna za winnego, to w świetle prawa jest przestepcą, choc jest Bogu ducha winien.
Zasada ta działa też w druga stronę. Jeśli prawdziwego sprawce przestepstwa sąd uzna za niewinnego, to w świetle prawa jest niewinny, jak dziewczę ze szkółki niedzielnej.
Co wiecej bedąć “Niesłusznie” narażona na stress, koszty i oszkalowanie swojego jakże dobrego imienia, ma wszelkie prawo dochodzic od potwarców zadośćuczynienia i odpowiednich rekompensat.
A wszystko to poniewaz Temida jest ślepa, a slepy jak wiadomo w karty nie gra więc stawek i kosztów nie liczy.
A tak na marginesie to wiadomośc to jest cymes, Przypuszczam, że gdyby ktoś wymyśił taki scenariusz to by mu go raczej odrzucono, jako nadzwyczaj nierealny. No chyba że byłaby to parodia komedii albo kreskówka z przygłupiastym Goofym w roli głównej.
“Postępowanie zostało umorzone co znaczy, że CBA miało jednak podstawy by tę prowokację zastosować”
Taaa… A jak sąd kogoś skarze to znaczy jest on winny, a jak uniewinni to znaczy że nie winny. Oczywiście pewnie częściej tak jest, ale nie można tego traktować jako rozstrzygnięcie sprawy. Co do działań CBA to trudno sobie jakieś zdanie wyrobić, bo w zależności od tego która strona mówi to raz się słyszy czarne a raz białe.
Sprzedam tanio wyniki finansowe największych spółek giełdowych z lat 2007-2009. Dyskrecja zapewniona.
@Trystero
Przecież proces Sawickiej się nadal toczy. Raport działalności CBA znajdziesz tutaj:
http://www.cba.gov.pl/portal/pl/20/410/Informacja_o_wynikach_dzialalnosci_Centralnego_Biura_Antykorupcyjnego_w_2009_rok.html
“Łączną wartość strat poniesionych w wyniku czynów, których dotyczyły prowadzone postępowania, oszacowano na przeszło 244 mln złotych.”
Zwróć też uwagę na takie akcje prewencyjne jak przetargi prowadzone pod nadzorem CBA:
http://www.ngi24.pl/article/811/rss
A to w tym celu by nie dochodziło do sytuacji takich jak opisane tutaj:
http://www.ngi24.pl/category/59/_
@llukiz
Umorzone zostało postępowanie przeciwko CBA rozstrzygając, czy miało ono podstawy przeprowadzić prowokację wobec Sawickiej. Gdyby CBA zrobiło to zupełnie z sufitu bo Sawicka “była do odstrzału” to zapewne nie zostałoby umorzone. To czy Sawicka zostanie skazana czy nie to się okaże zapewne wtedy gdy będziemy już na emeryturze biorąc pod uwagę działanie wymiaru sprawiedliwości.
#10
co do CBA to wolalbym zobaczyc jaka oni maja skutecznosc (ile wydanych pieniedzy – ilu zlapanych), a nie jakie maja wyniki, bo wyniki sa ciagle gorsze od policji: http://www.policja.pl/portal/pol/4/309/Korupcja.html
sorry, mialo byc ile wydanych pieniedzy – ilu skazanych ;)
@GTC
Spójrz na mój wpis powyżej. Taki film już całkiem niedawno powstał. Ciekawe czy narzeczony tej dziewczyny jest takim samym głupkiem jak postać grana przez Pitta;-)
@wszyscy:”CBA”
Ja to jestem oszołom i uważam, że ustawa o CBA powinna iść dalej. Szefa CBA ZAWSZE powinna wybierać wyłącznie opozycja sejmowa (tylko posłowie niezrzeszeni w klubach partii, które tworzą rząd) i powinna kontrolować wyłącznie ludzi na stanowiskach państwowych lub publicznych. Powinna szeroko stosować prowokację i żadnego rozpraszania się na duperelach typu kontrola sędziów piłkarskich czy lekarzy pracujących w prywatnych szpitalach. Tłumaczenie Pani Sawickiej (że mnie uwiódł) jest o dupę rozbić. Niepotrzebni są nam politycy o słabych charakterach, których byle kto może przekupić przy pomocy 100 tys. PLN. Żenada.
Jeszcze jeden duży tekst o skali korupcji:
http://www.gazetafinansowa.pl/index.php/component/content/article/32/3820-jaka-jest-faktyczna-skala-polskiej-korupcji.html
Natomiast co do policji to rzecz jasna też robi ona dobrą robotę, tyle że ze względu na organizacyjne podporządkowanie rządowi zawsze istniała sfera, w której policja była nieskuteczna. Po to powstało CBA żeby tę lukę wypełnić. Rozkoszny przykład z samochodami ARO – cała Polska płakała ze śmiechu, policja płakała że musi tym jeździć:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7463165,23_oskarzonych_w_sprawie_przetargu_na_samochody_dla.html
cba haha http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091003/PULAWY/39075087