Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Myślisz, że jesteś skutecznym inwestorem?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Bez kategorii dnia 18.05.2010 | Komentarze (38) »

Goldman Sachs, Citigroup, JP Morgan oraz Bank of America w pierwszym kwartale 2010 roku nie zanotowały sesji, na której poniosłyby stratę w transakcjach przeprowadzanych na własny rachunek. Goldman Sachs zarabiał powyżej 25 mln USD w każdym z 63 dni roboczych w I kw. 2010, 35 razy notując zysk przekraczający 100 mln USD. JP Morgan zarabiał przeciętnie 118 mln USD dziennie w pierwszym kwartale.

Wyniki amerykańskich banków nie robią jednak takiego wrażenia jeśli weźmie się pod uwagę, że dysponowały one praktycznie nieograniczonych kapitałem od FED oprocentowanym na ultra-korzystnych warunkach. W takich warunkach skuteczne inwestowanie na rynku instrumentów dłużnych nie jest wyjątkowo trudne.

Są jednak inwestorzy, którzy na wyniki Goldman Sachs mogą patrzeć z góry. New York Times w artykule o firmach zajmujących się handlem błyskawicznych (high-frequency trading) napisał o spółce Tradebot z Kansas City: Założyciel Tradebot, powiedział studentom w 2008 roku, że dla jego firmy, przeciętny okres inwestycji w akcje to 11 sekund. Tradebot, jeden z największych operatorów handlu błyskawicznego, nie zanotował dnia ze stratą od czterech lat! Biorąc pod uwagę charakter handlu błyskawicznego, który przypomina trochę działania animatora rynku z tą kluczową różnicą, że nie ułatwia zawierania transakcji zwykłym inwestorom tylko podnosi ich koszty, wypowiedź założyciela Tradebot może być prawdziwa.

Inspirujących przykładów nie brakuje też na lokalnym polskim rynku. W tym przypadku z pomocą przychodzi Puls Biznesu, który opublikował wywiad z najlepszym inwestorem walutowym na świecie – Polakiem, który wygrał jeden z wielu konkursów na rynku FX, w okresie jednego roku uzyskując stopę zwrotu 555%. Zaczynał od realnej kwoty 15 tysięcy PLN.

Tutaj pozwolę sobie na małą dygresję: relacje pomiędzy konkursami inwestycyjnymi a inwestowaniem przypominają według mnie relacje pomiędzy konkursami w liczbie podbić piłką a graniem w piłkę. Można oczekiwać, że skuteczni inwestorzy nieźle poradzą sobie w konkursach tak jak można zakładać, że najlepsi piłkarze potrafią podbijać futbolówkę. Nie zakładałbym jednak, że ktoś będzie gwiazdą Ligi Mistrzów tylko dlatego, że potrafi 20 000 razy podbić piłkę lewą nogą. Innymi słowy, do zwycięstwa w konkursach inwestycyjnych nie potrzeba całej gamy umiejętności, które decydują o tym, że ktoś jest skutecznym inwestorem. Zwycięzcy konkursów mogą te umiejętności posiadać albo i nie.

Wróćmy jednak do  najlepszego inwestora walutowego na świecie. Pozwolę sobie zacytować dwa fragmenty wywiadu:

Czytał pan jakieś książki na ten temat, przygotowywał się merytorycznie?

Nie miałem żadnych podstaw książkowych, poszliśmy na żywioł, dopiero w trakcie inwestowania poznawaliśmy wszystko.

(…)

Zakończył pan rywalizację z ponad 500-procentowym zyskiem, ale w pewnym momencie było to nawet ponad 3000 proc. Co się stało, że wyniki nagle się pogorszyły?

Najlepszy inwestor walutowy na świecie zanotował 80% obsunięcie kapitału w okresie kilkunastu dni. Wyraźnie widać to na poniższym wykresie:

Za World Top Investor

Za World Top Investor

Cóż, jeśli tak wygląda linia kapitału najlepszego inwestora walutowego na świecie to najwyższy czas by Puls Biznesu przeprowadzał wywiady ze zwycięzcami Lotto. Stopa zwrotu z ich inwestycji jest naprawdę imponująca.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (38) do "Myślisz, że jesteś skutecznym inwestorem?"

  1. bartas powiedział(a):

    polecam wywiad z tym niby “top investorem” na tvn cnbc. jak dla mnie gość zwyczajnie ściemnia, mówi że decyzje opierał głównie na rekomendacjach biura tms brokers, zresztą do tvnu na wywiad przyszedł z maklerem tmsów. a to obsuniecie na koniec, czyżby nie wiedział co to stop loss? śmiech na sali ten konkurs. z pewnością jest więcej inwestorów w naszym kraju którzy robią roczne stopy zwrotu rzędu kilkuset tysięcy procent tak jak to widac w konkursach parkietu.
    pozdrawiam

  2. dky powiedział(a):

    Tez pan Mariusz wydaje mi sie podejrzany, czytajac ten wywiad z nim odnosze wrazenie jakby mowil “panie ja to wogole nie wiem co sie ddzialo, costam klikalem i wyszlo co wyszlo”

  3. july04 powiedział(a):

    najlepszy inwestor walutowy na świecie- zastanawia mnie to dlaczego w zestawieniu występuje dwóch panów o tym samym nazwisku. Z tego co się zorientowałem w tego typu konkursach często gęsto jednym “rachunkiem inwestycyjnym” zarządza kilka osób. Można domniemywać, że najlepszy inwestor na świecie to w rzeczywistości kilka osób (rodzina, znajomi).

  4. e_djur powiedział(a):

    Cóż, patrząc na krzywą z wykresu nasuwa się, co za wyrażenie (sic!), skojarzenie, analogia do powszechnie wystepujących przebiegów procesów inwestycyjnych w papiery,czy zbiorczo wykresy indeksów. Tam zwykle gdy gra toczy się żywiołowo i w upojeniu kończy się jazdą na hiperbolę i lądowaniem na złamanie karku. Ten przykład potwierdza słabość ludzkiej natury wobec takich zjawisk ale także i to, że świadomość, że predzej czy później może spotkać to każdego powinna studzić niepohamowaną wiarę we własną doskonałość. Na ten przykład warto zajrzeć do Pulsu Biznesu, co to coraz bardziej zaczyna przypomnać, teraz się mówi tabloidy, mnie zaś nieodpoarcie kojarzy się to ze znanymi z dzieciństwa komiksami. Tam wyliczają ilu i którzy z tzw celebrytów (też nie złe wyrażenie) woda sodowa pomieszała zmysły i doprowadziła pod kreskę.

  5. ogif powiedział(a):

    Konkursy zostawmy w spokoju.

    Ale jakim cudem duże wilki zarabiają codziennie? IMHO to nie jest prawda. Po prostu pod “grą na własny rachunek” kryją się usługi finansowe”.

    Tego 11 sekundowego handlu w ogóle nie rozumiem i nie bardzo wierzę.

    Codziennie to może zarabiać inżynier lub lekarz, ale NA PEWNO nie trader.

  6. pierre dolnik powiedział(a):

    Duzi zarabiają łatwo i regularnie, ponieważ w dużej mierze kontrolują kierunek, w którym pójdzie rynek. Z dostępem do mediów i polityków oraz świeżo drukowanej forsy, ich działania nie stanowią już żadnej gry, tylko proste zbieranie plonów – czyli kasy drobnych inwestorów, którzy nie są w stanie nadążyć ani przewidzieć kolejnych zwrotów akcji i nastrojów. Stanowi to patologię, która, podobnie jak HFT (co do którego zgadzam się, że powinien być ograniczony lub najlepiej wyeliminowany, choćby przy pomocy podatku Tobina) wypacza zachowanie rynku.

  7. Trystero powiedział(a):

    @ pierre dolnik

    Nikt nie kontroluje kierunku, w ktorym podazy rynek. Przynajmniej, nie ma wystarczajacych dowodow wskazujacych, ze tak jest. A skoro nie ma – to warto uzyc brzytwy Ockhama.

    @ bartas

    Nie da sie ukryc, ze takie konkursy i medialny szum im towarzyszacy to doskonala reklama platformy forexowej. Moim zdaniem, w tej perspektywie nalezy widziec te konkursy. Chcialbym na przyklad by TMS opublikowalo jaki odsetek uczestnikow konkursu skonczyl zawody pod kreska…

  8. Adam Duda powiedział(a):

    A czy to w tych konkursach nie jest tak, że ludzie słupy z DM obstawiają jakieś skrajne strategie (na lewarze jeśli mozna) i jedna na 1000 trafi i wygrywa?

  9. Adam Duda powiedział(a):

    bo przecież zrównowazony portfel nigdy nie wygra

  10. reptile powiedział(a):

    Pudelka Biznesowego za źródło informacji ? :) Trystero…

    Takim mediom lepiej mówić niet ;]

    1 na ileś tam musiało się udać..

  11. stop zabijaniu rekinów!!! powiedział(a):

    W dniu debiutu PZU, TVP Info pozwoliło sobie przeprowadzić wywiad, wstawke na żywo z panem Mariuszem jako expertem od rynków, oczywiście na dowód podając na wstępie jego rewelacyjne wyniki.
    No ale coż kiedy padło pytanie o GPW, jak widzi przyszłość, stwierdził że wogóle się na tym nie zna gdyż zajmuje się FX. Pani prowadząca wywiad wogóle nie wiedziała o co chodzi, a jej wywiad który miał ubarwić debiut PZU w TV z wywiadami z rzekomymi expertami wogóle stał się niewypałem. Czyli co Pani wogóle nie przygotowana, podejrzewa że wzięla go tylko ze względu że ktoś go podsunąl ze względu na jego wynik konkursowy. Uśmiałem się po pachy. Myślałem że później to powtórzą jednak chyba sami się zorientowali że to kompromitacja TV. A sam pan Mariusz sprawiał wrażenie “o jak fajnie być w TV na cały kraj i to jeszcze w tak wielkim i udanym dniu debiutu PZU i do tego jako expert” :)))))

  12. GZ powiedział(a):

    CHyba bardziej mnie przekonuje podejście do tego typu konkursów, zwycięzcy Parkiet Challenge
    http://blogi.bossa.pl/2009/06/15/anatomia-zwyciestwa-wywiad/

  13. stop zabijaniu rekinów!!! powiedział(a):

    Co do konkursów to kilka lat temu, kiedy to nie było takie popularne w PL ktoś dla naszych go organizował. Były podane wyniki i wszystkich na + było max 20%. Często jest też tak że jeden człowiek zarządza kilkoma rachunkami “słupów”. Mają one przeciwstawne pozycje i grali na dużym lewarze. Jeżeli jeden został wyzerowany to drugi przeważnie miał ponad przeciętne stopy zwrotu. Potem następnie aktywność tego zyskownego rachunku do końca konkursu gwałtownie spadała. Ogólnie to tak działa. Ot i cała filozofia super wyników konkursów. Jakoś nie widać aby na wielu różnych konkursach w czołówce pojawiała się jedna i ta sama osoba. Swego czasu, sporo lat temu, było to mocno komentowane na pl.biznes.wgpw

  14. GZ powiedział(a):

    a jeszcze:
    Tu coś ze znacznie dłuższą historią i prestiżem
    http://www.robbinstrading.com/worldcup/

  15. llukiz powiedział(a):

    @ogif
    “Tego 11 sekundowego handlu w ogóle nie rozumiem i nie bardzo wierzę.”

    Nie wiem jak to jest zorganizowane, ale ja to widzę w ten sposób: Do komputera przychodzą informacje o zakładach wszystkich uczestników rynku i on co pewien czas je podlicza i informuje w którą stronę zmienia się cena. Nie wiem jak często ten upgrade kursu jest robiony, czy co 10s czy co 0,1s, co do ogólności wywodu to nie istotne. W każdym razie jak masz wgląd do danych które przychodzą to jesteś w stanie określić w którą stronę będzie zmiana, nim jeszcze ta zmiana kursu/ceny nastąpi. A jak to wiesz, to wystarczy obstawić tak jak widzisz że będzie, jedna nie na tyle dużo by twój zakład wpłynął na kierunek zmiany.
    Nie wiem czy tak jest, ale jak ja bym to robił, to robiłbym właśnie w taki sposób. :)

  16. llukiz powiedział(a):

    @stop zabijaniu rekinów

    Jest dokładnie tak jak piszesz. Ten pan co wygrał to z pewnością zwykły słup (bez obrazy). Najlepsze że można to robić nawet na realnych pieniądzach, bo straty nie ma. Jeśli część słupów traci 100% to druga część obstawiająca przeciwnie zyskuje te 100%. Widać że na końcu panom z FX został jeden słup z wyraźną przewagą nad innymi i dlatego pozwolili sobie na ryzyko, ale jak widać mieli pecha i wtopili sporo kasy.

  17. ogif powiedział(a):

    @ PierreDolnik # 6

    Jestem jakoś dziwnie spokojny że giganciorom podatek Tobina krzywdy by nie zrobił za to naszą poczciwą giełdę zamieniłby w karzełka bardzo skutecznie.

    Nikt nie jest na tyle duży żeby kontrolować SP500 lub euro/dolar. A jak nie kontrolujesz powyższych to kontrola na pozostałych rynkach jest bardzo trudna.
    Natomiast łatwa kasa z FED, zagrywki medialne, brudne chwyty agencji ratingowych to są rzeczywiste problemy – takie szachrajstwa giganciorów.

  18. stop zabijaniu rekinów!!! powiedział(a):

    @ llukiz

    Mój kuchenny przepis na 10.000% zyskowności rachunek inwestycyjny :)
    -bierzemy rach A, B, C, D
    -rach A jest przeciwstawny do B natomiast C jest identyczny jak B, a D naśladuje A
    - w przypadku wyzerowania A, rach B i C mają dodatnią stope zwrotu. Oczywiście rach D jest także martwy
    -rach B i C obracamy przeciwko sobie
    - zwycięski rachunek ma przeciętną stope zwrotu

    I tak robimy już wedle woli ponad przeciętną, super ponadprzeciętną, mega, multi mega, …. :-) Uzależnione jest to tylko ilością rachunków 4, 8, 16, 32… Co najciekawsze to że właściwie wiele nas to nie kosztuje tylko prowizje, ale przecież nie uprawiamy daytradingu:)

    Więc śmiało, ładowanie pod kurek, 100.000% zwrotu na kapitale i przy następnej super prywatyzacji jesteśmy expertami na TVP Biznes :) Tylko jest mały problem, nie ma za bardzo co prywatyzować…

  19. GZ powiedział(a):

    @
    stop zabijaniu rekinów!!!

    oj chyba nie bardzo :)

    przyklad
    rach A Long 1500, stop 1450
    rach B Short 1500 stop 1550

    rynek spada do 1450 stopuje rachunek A, a co z B, jest zarobiony, ale ma zamknąć?
    A co jesli troche decyzji zlych bedzie na A i na B

  20. stop zabijaniu rekinów!!! powiedział(a):

    @ GZ
    “rynek spada do 1450 stopuje rachunek A, a co z B, jest zarobiony, ale ma zamknąć?”
    Tak oczywiście. Nie bawimy się w żadne zarabianie, tylko w jak największą stope zwrotu na jednym rachunku ;)
    A żeby jeszcze bardziej sprawe uprościć to wystarczą po dwie transakcje na rach (otwierającą i zamykającą/gdy jeden z rach będzie przy finishu/) Po co broker ma zarabiać. Właściwie to normalne przelewanie pieniędzy z jednego rach. na drugi, jak w banku:) No i poza główną nagrodą w konkursie mamy elegancko wyprane pieniądze, ale o tym cichhhooo szaaaa, przecież nie chcemy występować w TV. Ewentualnie tylko i wyłącznie w roli experta…. :-))))

  21. GZ powiedział(a):

    podrąże dalej. Skoro na jednym rachunku można osiągnać tą jak najwyższą stopę zwrotu, to po co się w to bawić, zamiast normalnie zarabiać?

  22. Trystero powiedział(a):

    @ stop zabijaniu rekinów

    Mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe, ze dwa rachunki nie wystarcza poniewaz nie masz pewnosci, ze na jednym podejmowac bedziesz dobre decyzje a na drugim zle.

  23. stop zabijaniu rekinów!!! powiedział(a):

    @ GZ
    “Skoro na jednym rachunku można osiągnać tą jak najwyższą stopę zwrotu, to po co się w to bawić, zamiast normalnie zarabiać?”
    Osiągamy na jednym najwyższą stope zwrotu kosztem innych rachunków(swoich). Przecież nie chodzi tu o zarabianie.
    Proszę się cofnąć do początku wątku. Chodzi nam o to jak bezpiecznie zrobić jak pan Marek w konkursie FX ponad 3000%

  24. stop zabijaniu rekinów!!! powiedział(a):

    @ Trystero
    przeczytaj uważnie wcześniejsze moje posty.
    O żadnych dwóch nie pisałem. Dla przykładu podałem A, B, C, D. Pisze o 4, 8, 16,32…. w zależności jaką wysoką stope zwrotu chcemy osiągnąć. Połowa ma przeciwne pozycje. Gdy jedna z nich “wymrze” druga ma zyski. Następnie dzielimy je na pół i obracamy przeciwko sobie. Tak do skutku aż pozostanie jeden z super mega stopą zwrotu.

  25. Trystero powiedział(a):

    @ stop zabijaniu rekinów

    A, w takim razie ok.

  26. Dapi powiedział(a):

    Niestety to są bzdury….opowieści dziwnej treści na co zwraca uwagę GZ.
    Ilości rachunków powinny być bardzo duże – uzaleznione od planowanej ilości zmian pozycji.
    Pomylić się mozna z każdą decyzją i na końcu “zbraknie” rachunków.
    Bo nie sadze że bez czegoś na ksztalt HTF da się zrobić te tysiące /czyli częstego odwracania pozycji/.

    Powodem tej wygranej jest po prostu przypadek i tyle /jeżeli chodzi o mega ilości procentów/ czego dowodem jest ta końcowa obsuwa

  27. song_mun powiedział(a):

    @ Ogif

    Na specjalne życzenie Ogifa o ultraszybkim handlu (HFT):
    http://themistrading.com/article_files/0000/0348/Toxic_Equity_Trading_on_Wall_Street_12-17-08.pdf

    A jak sobie poczytasz ich bloga, znajdziesz dużo więcej różnych myśli o HFT:
    http://blog.themistrading.com/

  28. song_mun powiedział(a):

    Pan Mariusz Ganczar miał po prostu szczęście. Zapakował się z maksymalnym lewarem i trafił we właściwy kierunek trendu.
    Trend się zmienił i Mariusz nie zajarzył, stąd 80% obsuwa. On dalej grał to samo.
    Hipoteza – czy P. Mariusz nie grał zwyczajnie na osłabienie USD, bardzo modna gra w 2009 wśród drobnych forexowców pod hasłem “Dolar to śmieć”? Timing jego sukcesów tak by to wskazywał…

  29. llukiz powiedział(a):

    “Niestety to są bzdury….opowieści dziwnej treści na co zwraca uwagę GZ.”

    Nie zauważyłem by GZ zwracał na to uwagę, zauważyłem natomiast że GZ nie rozumie o co chodzi/

  30. GZ powiedział(a):

    ja bym tak niesmialo dodał, ze staralem się dążyć do tego by pokazac ze to jednak bzdura ;)

  31. poszi powiedział(a):

    @wszyscy,

    A po co sie bawić w jakies słupy? Należy zrobić konkurs, ufundować jakąś (niewielką) nagrode i gdy odpowiednio dużo osób weźmie udział, to ktoś będzie najlpeszy. A że Foreks ma lewar, że aż strach sie bać, to najlpesze wyniki będą imponujące (najgorsze też imponujące w drugą stronę). A że średni wynik będzie ujemny, to już nikt sie nie będzie pytał.

    Podobnie jak Trystero z Lotto uważam, że powinni też zrobić wywiad z kims kto wygrał w Vegas. Na ruletce zarabia się do 3600%.

  32. llukiz powiedział(a):

    “A po co sie bawić w jakies słupy?”

    A w słupy po to się bawić by nagroda nie trafiła do przypadkowego gracza, tylko wróciła do tych co organizują konkurs

  33. lendo powiedział(a):

    @Trystero “Nikt nie kontroluje kierunku, w ktorym podazy rynek. Przynajmniej, nie ma wystarczajacych dowodow wskazujacych, ze tak jest. A skoro nie ma – to warto uzyc brzytwy Ockhama.”

    To wydaje się być oczywistością – ale jak używając brzytwy Ockhama wytłumaczyć np. wydarzenia 6 maja na WallStreet – ale nie załamanie lecz odbicie?

    Do ciekawej dyskusji o FX się nie właczączam bo zainteresowałem się dobiero niedawno ;)

  34. Trystero powiedział(a):

    @ lendo

    A czy wyjasnienie “na przecenionym o 10% rynku znalezli sie kupcy” nie zadowala Cie? Gdy WIG 20 bedzie jednego dnia spadal 10% (a nie bedzie wojny czy innego kataklizmu) bede strona mocno kupujaca (oczywiscie z SL).

  35. GZ powiedział(a):


    To wydaje się być oczywistością – ale jak używając brzytwy Ockhama wytłumaczyć np. wydarzenia 6 maja na WallStreet

    Tak zupełnie nieśmiało zapytam – nigdy nie zdarzyło Ci się kupować w trakcie silnych spadków, w nadziei, że za chwilę odbije?
    A już tak z innej beczki, czy mi sie wydaje, czy do transakcji, dwie strony są potrzebne?

  36. GTC powiedział(a):

    Wydaje mi się, że wiem gdzie tkwi tajemnica sukcesu naszego mistrza forexu. Sam zresztą to ujawnia – po prostu nie czytał książek i już.

    “Czytał pan jakieś książki na ten temat, przygotowywał się merytorycznie?

    Nie miałem żadnych podstaw książkowych, poszliśmy na żywioł, dopiero w trakcie inwestowania poznawaliśmy wszystko.”

    No a jak w trakcie inwestowania przeczytał to mu “uzysk” dramatycznie spadł z 3000 % do 500 %.

    Sam też tego doświadczyłem. Przeczytałem książkę no i klops.

  37. pierre dolnik powiedział(a):

    @ Trystero, 7

    Brzytwa Ockhama fajna sprawa, ale mnie tu bardziej pasuje stara zasada cui prodest is fecit, czyli ten popełnił, kto skorzystał. Gdyby duzi gracze w rodzaju GS czy JPM mieli w niepewnych czasach skuteczność rzędu 70%, byłbym pełen podziwu. 100% skuteczności, w sytuacji, gdy zachowanie rynku niespecjalnie różni się statystycznie od błądzenia losowego, to dla mnie nic innego jak dowód poszlakowy wskazujący na to, że ich ‘gra’ jest równie uczciwa, co ‘demokratyczne’ ‘wybory’ w krajach rządzonych przez reżimy, nieodmiennie wygrywane przez nie jednogłośnie.

    Owszem, nawet najwięksi gracze nie dysponują środkami umożliwiającymi ustalanie kierunku głównych indeksów czy par walutowych. Są jednak zdecydowanie władni tworzyć korzystne dla siebie konteksty rynkowe oraz generować w nich ruchy, które zostają podtrzymane i kontynuowane środkami innych graczy (vide 6. maja).

  38. july04 powiedział(a):

    Ogólna uwaga dotycząca rynku forex. Wiemy że jest to rynek bardzo “szybki” i bardzo “emocjonalny”- ciekawe jak zachowałby się niezbyt doświadczony inwestor z otwartymi pozycjami na kilu parach walut w euro, widząc jednego dnia na tej samej stronie internetowej dwa artykuły o takich tytułach:
    http://forsal.pl/artykuly/425801,robinson_euro_mocno_odbija_od_dna_cyklu.html
    http://forsal.pl/artykuly/425775,kwiecien_euro_nadal_traci_wobec_glownych_walut.html

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player