Mam zagadkę dla czytelników bloga: ile razy w okresie 10 lat członkostwa w strefie euro (2001-2010) Grecja przekroczyła 3% limit deficytu budżetowego z Pakt Stabilności i Wzrostu? Odpowiedź, mimo wszystko, zaskoczyć może największych sceptyków integracji europejskiej. Okazuje się bowiem, że Grecja przekraczała 3% limit (3% PKB) deficytu w każdym roku członkostwa w strefie euro.
Można więc zadać dodatkowe pytanie: ile razy Grecja została ukarana za łamanie limitu deficytu budżetowego? Odpowiedź na to pytanie brzmi: zero.
Warto podkreślić, że Grecja nie jest jedynym państwem, który regularnie łamał limit deficytu budżetowego. W latach 1999-2010, Włochy łamały limit deficytu 7 razy (58%), a Niemcy, Francja i Portugalia 6 razy (50%). Pokazuje to poniższy wykres, nie uwzględniający 2010 roku:
Warto podkreślić, że w latach 1999-2010, recesja mogłaby wyjaśnić zwiększony deficyt budżetowy zaledwie w pięciu latach: ujemną zmianę PKB w EMU zanotowano tylko w 2009 roku, w latach 2002-2003 i 2008 i 2010 zmiana PKB wyniosła/wyniesie poniżej 1%. W Grecji, ujemna zmiana PKB wystąpiła tylko w latach 2009-2010!
Przejdźmy zatem do ostatniego pytania: ile państw strefy euro nie przekracza limitu deficytu budżetowego w 2010 roku? W tym przypadku odpowiedź także może zaskoczyć: zero. Pokazuje to poniższy wykres z Der Spiegel:
Co z tego wynika? Państwa strefy euro potrzebują prawnego obowiązku prowadzenia zrównoważonej polityki budżetowej. Takie zakotwiczone w prawie konstytucyjnym ograniczenia posiada Polska (dług publiczny nie może przekroczyć 60% PKB) i będą posiadać Niemcy (od 2016 roku rząd nie będzie mógł zadłużyć się o więcej niż 0,35% PKB). Myślę, że wprowadzenie podobnych limitów albo w poszczególnych państwach albo na szczeblu EMU lub EU jest już kwestią czasu.



Deficyt bywa wynikowy. Przede wszystkim trzeba mieć coś w rodzaju kotwicy Belki w wydatkach.
Wszak najważniejsze jest oszczędzanie podczas wzrostu gospodarczego.
Niemcy są niepoprawnymi optymistami skoro myślą że ten wózek na obecnych zasadach dojedzie aż do 2016r.
Napisz proszę, o co chodzi z tym limitem 0.35% bo nie zrozumiałem.
znowu mi sciągnełes temat na wpis.
Powiedz zatem po co te całe traktaty.. po co ograniczenia, zasady, umowy?
Parafrazując Addiego “to tylko świstki papieru”.
Im prędzej ktoś w EU zbankrutuje tym lepiej dla wszystkich. Narazie to tonący próbuje uratować tonącego, zamiast samemu starać się płynąć do brzegu.
@ ogif
Za blogiem IMF:
The new constitutional fiscal rule limits the structural deficit of the Federation at 0.35 percent of GDP and requires structurally balanced budgets for the regions (Lander). The annual maximum permissible net borrowing is calculated every year by adding this structural component the expected balance of financial transactions and a cyclical component based on the output gap used as hypothesis for the preparation of the budget. Structural deviations from the allowed limit at the execution stage will be recorded in a control account and will have to be compensated by reductions of the net borrowing in the following years. Exceptions are only allowed in two cases (natural catastrophes and extraordinary emergencies necessitating special financing needs) and debt accumulated under these exceptions will have to be redeemed through a binding amortization plan. The rule will be fully applicable after a transition period until 2015 for the federation and 2019 for the Lander.
Podkreslenia moje.
@ Adam Duda
Ha,ha! 2-0 :)
Alez ja sie zgadzam, ze im szybciej bedzie jakas restrukturyzacja dlugu tym lepiej. Mysle, ze w tej chwili dawany jest czas systemowi finansowemu by sie przygotowal.
Ceny greckich CDS nie sa przeciez z ksiezyca…
@ Trystero # 3
Kiepskie. Wydatki bym ograniczał, a nie deficyt. Drugi wyjątek jest cudownie pojemny.
My niby mamy super bo jest ten konstytucyjny limit 60%PKB, ale sto razy lepiej byłoby wpisać do konstytucji kotwicę Belki. Przy obecnym zapisie gdzie reakcja na progi 50% i 55% jest niedostateczna, a na 60% nadmierna możemy sobie sami szkody narobić.
Przykładowo: w dobrych czasach rząd radośnie się zadłuża do 50% PKB (po co dawać mu taką możliwość?) a potem przychodzi silna recesja, deficyt jest “wynikowo” duży i przekraczamy próg 60%, po czym dokonujemy gwałtownych cięć budżetowych (zgodnie z konstytucją) i robimy sobie dramatyczną depresję,
dług i tak poszybuje powyżej 60%, a recesja będzie duużo większa niż bywa po ingerencji IMF.
Cały Balcerowicz. Niby mądrala, a jak przychodzi co do czego to często wychodzą głupoty.
OGIF RATUJE ŚWIAT Z KRYZYSU FISKALNEGO ;-)
Wszystkim państwom wpisać do konstytucji:
Wydatki publiczne r/r rosną maksymalnie o CPI+2% jeśli dług w roku poprzednim nie przekraczał 30%PKB lub o CPI+1% jeśli był pomiędzy 30-60%, lub o CPI jeśli pomiędzy 60-90%, lub o CPI-1% jeśli był wyższy od 90%PKB.
Niestety gremia decyzyjne będą debatowały, debatowały, debatowały, a na koniec wymyślą coś tak skomplikowanego że tym samym łatwego do ominięcia. Ergo państwa rozwinięte zbankrutują.
Dodatkowo pomocniczo powinni wpisać regułę emerytalną następującej treści:
Nikt nie ma prawa przejść na emeryturę PAŃSTWOWĄ przed ukończeniem 65 roku życia, średnia emerytura PAŃSTWOWA nie może przekraczać 40% średniej pensji.
Jak komuś się wydaje że z tymi emeryturami przesadziłem to tylko mu się tak wydaje. Lepsze (wcześniejsze lub wyższe) nieuchronnie prowadzą do bankructwa.
Politycy nie tylko wymyślą kiepskie, pogmatwane rozwiązania, ale oprócz tego skierują agresję na tematy zastępcze.
Na przykład zakaz handlu CDS, lub podatki transakcyjne na rynkach kapitałowych.
Panie Trystero.
“extraordinary emergencies necessitating special financing needs)”
To trzeba było podkreślić, bo jak zauważył ogif jest to tak pojemne, że w zasadzie, żadnych ograniczeń do obejścia tego nie ma. Więc nie jest to żadna próba reformy, tylko kolejna próba mydlenia oczu.
Takie moje zdanie.
Czemu w blogrollu są takie cudeńka jak:
# AstroElliott “źródło wiedzy dotyczącej ezoterycznych metod analizy rynków finansowych”
# Astromarket “Most Marsa znów zadziałał, WIG20 zaliczył 2412 punktów.”
@ ogif
Podatek transakcyjny na rynku finansowym jest swietnym pomyslem, ktory wyeliminuje patologie zwiazane z HFT.
@ Kogut
W blogrollu znajduja sie te odnosniki poniewaz wspomniane serwisy linkuja do mojego bloga.
OT
trystero znów fala:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7898666,Producent_iPhone_ow_walczy_z_samobojstwami__Zatrudnil.html
0,0023%
PO raz kolejny polecę książke Bazermana “Zagrożenia do przewidzenia”.
Ponadto zaś to nie jest zaskakujący proces. Ustalmy zasady. Na przykład, każdy ktow teście osiągnie 45 pkt przechodzi do poziomu wyżej.
Ale nagle pojawia się ktoś kto swoją determinacją wywalczył, że też przeszedł choć uzyskał 44,3 pkt. W końcu to zaledwie 0,7 pkt. No więc, wszyscy którzy uzyskali 44,1; 44,2 a nawet 44 zaczynają się buntować i ….
Nie ma reguł
@ Adam Duda
“Narazie to tonący próbuje uratować tonącego, zamiast samemu starać się płynąć do brzegu.”
bo ten jeden tonący trzyma coś, czego reszcie tonących jest żal
@ GZ
Kedrosky trzyma reke na pulsie:
http://seekingalpha.com/article/205338-foxconn-suicide-cluster-blame-apple
@ Trystero # 9
Mnie też wyeliminuje.
Jest wystarczająco trudno zarabiac na FW20, nie wiem czy się wyrobię jeśli dorzucą podatek.
W związku z powyższym jestem nieobiektywny. Ale w dobroczynną rolę podatku Tobina absolutnie nie wierzę.
Spekulanci są najgroźniejsi na mało płynnych rynkach, a przecież płynnośc spadnie drastycznie.
Oczywiście w kontekście dużo ważniejszego problemu kryzysu fiskalnego podatem w ogóle nie ma znaczenia.
@ ogif
Ale zdajesz sobie sprawe, ze mowimy o 0,1%, moze nawet mniej?
@ Trystero # 15
Czyli 50zł za otwarcie i zamknięcie pozycji.
Koszt gry wzrasta z 16zł na 66zł. W dodatku spadnie płynnośc
więc dojdzie większy slippage.
Każdy aktywny system na tym zdechnie!
Niebogaty spekulant jest skazany na system aktywny. Nie utrzyma się z paru transakcji na kwartał. Kaplica.
Niepokoją mnie te centralistyczne zapędy niektórych państw strefy Euro – rozumiem że kłopoty z Grecja to wynik braku kontroli nad fiskalizmem tego kraju, ale z drugiej strony gdyby Grecja wciąż miała własną walutę to mogła by samodzielnie uporać się ze swymi problemami. Obecny kryzys pokazuje że utrzymanie suwerennej waluty to bardzo ważny i pomocny atut.
@ogif 16
“Kaplica”
I bardzo dobrze, im mniej spekulacji tym lepiej. Tylko jakoś nie wierzę w ten podatek.
@ ogif
A to zalezy od tego czy podatek liczony bedzie od wartosci nominalnej. Dla rynku akcyjnego 0,1% nie ma wiekszego znaczenia dla inwestorow. Dla HFT oznacza kaplice.
Plynnosc, ktora tworzy HFT jest iluzoryczna. Lepiej by jej nie bylo poniewaz wtedy gdy jest najbardziej potrzebna i wszyscy na nia licza – wtedy jej brakuje bo HFT jest wylaczany. Co pokazal ostatni flash crash.
@ Sheik # 18
Uprawiasz populizm godny polityka.
Rynki finansowe są potrzebne do rozwoju gospodarki, a z kolei rynki bez spekulantów nie istnieją.
@ sheik.yerbouti
To nie tak. Spekulacja jest potrzebna. Dzieki niej rynek a) istnieje (na przyklad komercyjni inwestorzy maja kogos do pary na hedge) b) dazy do efektywnej wyceny (na przyklad gdy spekulanci sprzedaja krotko obligacje hipoteczne).
Problemy zaczynaja sie wtedy gdy rynek jest dla spekulantow a nie spekulanci dla rynku.
Zreszta HFT, a o to chodzi w podatku, to zadna spekulacja to sa zwyczajne pasozyty. Doslownie.
@ Trystero # 19
Nie będzie żadnego podatku bo musiałby byc globalny, a USA na to nie pójdzie.
Na FW20 cały czas była płynnośc. Po wprowadzeniu podatku GPW umrze. FW20 natychmiast straci płynnosc, duzi gracze stracą możliwosc zabezpieczania pozycji akcyjnych i odejdą na większe giełdy. Będziemy mieli taką giełdę jak na Słowacji lub Litwie. Tylko po co? Jaka firma pozyska z czegoś takiego kapitał na rozwój.
@ogif,
Twój pomysł spowoduje, że CPI zostanie tak nagięta, że będzie zawsze o kilka punktów niższa niż w rzeczywistości.
Ja to wysunę daleko idaca tezę: nie ma takiego ograniczenia, którego nie da się ominąć. To elektorat musi dojrzeć do tego, że nie da sie żyć na kredyt.
@ Trystero # 21
Nie podobają Ci się zbyt często handlujący. Od jak często nazwiesz ich pasożytami i dlaczego?
Mi nie podobają się nadmierne koncentracje pozycji i ewentualne zmowy dużych graczy. To są działania złodziejskie, psujące rynek.
Jednak jeśli ktoś ostro gra DT to nie widzę problemu.
Tzn. tylko taki że jest to najtrudniejszy sposób gry. Nie dałbym rady.
@ Poszi # 23
Z tym CPI to możesz miec rację.
Alternatywa to nominalnie z 2% korekty na inflację.
Z “dojrzewaniem elektoratu” dworujesz na całego.
Może dojrzeje po całkowitym bankructwie głównych państw, ale nawet w to wątpię.
Zajrzyj do Rybińskiego. Na jego stronie jest link do pięknej analizy lawinowego narastania długu publicznego w państwach rozwiniętych. Wykresiki sugerują że jest już za późno na ratowanki. I tak urośnie w kosmos i będzie padaka.
@ogif,
Dlaczego dworuję? Nie ma innej niekatastroficznej możliwości niż taka, że ludzie zaczną głosowac na tych, co nie chca deficytów. Inaczej dowolne ograniczenia zostaną ominięte. Na Węgrzech rząd wprowadził plan oszczędnościowy i ludzie wybrali sobie później takich, co go nie chcą stosować.
@ ogif
Ty zdajesz sie nie rozumiec czym jest HFT. Moze to rozjasni sytuacje: szef jednej z najwiekszych firm prowadzacych HFT w USA powiedzial, ze przecietna dlugosc ich pozycji na akcjach to 11 sekund. Naprawde chcesz bronic tego typu plynnosci?
@ Poszi # 26
Czyli nie ma żadnej niekastroficznej możliwości.
Właściwie też tak uważam, ale jako optymista sądzę że jeszcze sporo czasu.
Może spekuła bieg spraw przyspieszy. W sumie to nawet już przyspiesza. Jeśli decydenci prawidłowo zrozumieją głos spekuły to zaczną radykalne reformy już teraz i katastrofa się oddali. Ale chyba będą woleli zwalic winę na spekulantów i robic drobne zmiany. Czyli katastrofa, a dyżurnym winnym będą spekulanci. Tak jak kiedyś Żydzi.
Ale decydenci wolą w
@ Trystero # 27
Nie wiedziałem że HFT jest aż tak bardzo HF.
Jak oni na tym zarabiają? Prowizje mają zerowe?
BTW masz gdzieś dane ile taki GS lub JPM zarabia na tradingu na własny rachunek? Zarabiają świetnie, ale czy także na tradingu?
powinieneś dodać w blogrollu Song Muna linkuje do Ciebie i trzyma dobry poziom wpisów, …deficyty to efekt kryzysu demokracji, nie zanosi sie na polityczne zmiany więc nic jakościowo sie nie zmieni
@ Lsd # 30
Wszystko się zmieni, ale na gorsze.
Wystarczy że parę konkretnych roczników na Zachodzie przejdzie na emerytury.
@ ogif
Jak oni na tym zarabiają? Prowizje mają zerowe?
A nawet ujemne, to znaczy gielda im placi za handlowanie.
BTW masz gdzieś dane ile taki GS lub JPM zarabia na tradingu na własny rachunek?
Tutaj masz o Goldman Sachs W pierwszym kwartale 2010 nie mial dnia, w ktorym stracil. JP Morgan zreszta tez nie mial.
Tylko to dotyczy calego spektrum handlu na wlasny rachunek i rozsadek podpowiada, ze za te cuda odpowiadaja departamenty fixed income.
@ Trystero # 32
No właśnie!
Przypuszczam że w normalnym tradingu są podobnie “skuteczni” jak zarządzający w funduszach.
Tak naprawdę zarabiają na rozmaitych usługach inwesycyjnych.
Kiedyś gdzieś czytałem o Citi. Ich trading na własny rachunek był w plecy. Byli nieco gorsi od małpy.
cd #33
Oczywiście nie chodziło o ostatnie czasy tylko coś z przed paru lat
@Trystero, #15
Stawka podatku Tobina powinna być dużo mniejsza, o kilka rzędów wielkości nawet, 0,0005-0,00005%.
http://en.wikipedia.org/wiki/Tobin_tax#Is_there_an_optimum_Tobin_tax_rate.3F
A może remedium na mrocznych spekulantow byloby uniemozliwienie lewarowania? niech wszystko dzieje sie w skali 1 : 1.
Chyba ze bedzie to skutkowac jeszcze wieksza zmiennoscia no bo kogo bedzie cieszyl zysk 0,3% :)
Wyjaśnijcie, mnie, laikowi, dlaczego w HFT nie bawią się wszyscy? Co przeszkadza jakiemukolwiek funduszowi postawić farmę komputerów i grać w ten sam sposób? Słyszałem, że Goldman S (i jemu podobni) mają postawione komputery w budynku giełdy i wyprzedzaja transakcje konkurencji (z Europy, Japonii, …) o kilka milisekund i to daje im tą nieusprawiedliwioną przewagę, pomijając fakt, że nie płacą prowizji za transakcje (zresztą domy maklerskie też nie płacą).
@ Alex # 35
Akurat sam Tobin proponował 0.5%.
Już od dawna trzeba być kompletnym idiotą żeby dostać Nobla z ekonomii.
Przypominam dwóch ostatnich:
Krugman – postulujący potrojenie amerykańskiego stimullusa, odradzający Grekom oszczędności, protestujący przeciwko temu że “budżetowe jastrzębię zawłaszczają obecny kryzys”.
A ostatnio ci zawodnicy co udowadniają że własność wspólna jest lepiej zarządzania niż prywatna.
OT
Trystero, ale Twój PRD ktoś dzisiaj usilnie ratuje :)
@ogif
“A ostatnio ci zawodnicy co udowadniają że własność wspólna jest lepiej zarządzania niż prywatna”
A firma zarządzana przez zawodowych manadżerów wynajętych przez akcjonariuszy, którymi są ogromne fundusze inwestycyjne to jaka to jest własność?
@ dorota
Nie mam PRD. Ja generalnie nie inwestuje w akcje w ten sposob by mozna powiedziec o jakiejs spolce, ze jest ‘moja’.
A PRD juz nie mam albo jeszcze nie mam – zalezy od punktu widzenia :)
@ogif
Prosiłbym cię o wskazanie wpisu w którym Krugman zaleca Grekom brak oszczędności. Chciałbym go przeczytać.
@Trystero
Mam do Pana takie pytanie: jeśli Dow Jones (hipotetycznie spadłby do 4000, czy można estymować z tego jakoś cenę złotówki w dolarach?
@ Janusz
Chcesz na podstawie kursu DJIA prognozowac kurs PLN/USD? Jakas korelacja pewnie istnieje ale nie sadze by poziom DJIA byl istotna wskazowka w kwestii kursu USD/PLN.
Najwazniejsze znaczenie dla kursu PLN ma podejscie do ryzyka. Gdy ryzykowne inwestycje sa popularne wtedy PLN rosnie, gdy ryzykowne transakcje sa odwracane wtedy PLN oslabia sie. Obecnie odejscie od ryzyka naklada sie na spadek EUR a to zawsze wplywalo negatywnie na kurs PLN/USD.
W kazdym razie, jesli 4000 na DJIA nie byloby spowodowane lokalnie amerykanskimi czynnikami to spodziewalbym sie raczej duzo drozszego dolara.
@ HeS
Hm, nie wiem. Bariera technologiczna: algorytmy i sprzet. Bariera instytucjonalna: dobre kontakty z gielda potrzebne do podpiecia sie. Bariera finansowa: czyms przeciez trzeba obracac.
Do tego HFT to jest dobry interes, pewny ale jesli to jest maszynka do zarabienia pieniedzy to raczej ‘drobnych’ a nie ‘wielkich’.
Moze ktos ma swoje pomysly?