Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Niemcy stawiają wszystko na integrację europejską?

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Polityka, Rynek kapitałowy dnia 15.05.2010 | Komentarze (39) »

Zakup firmy kolejowej Burlington Northern Santa Fe Corp przez wehikuł inwestycyjny Warrena Buffetta, Berkshire Hathaway, został nazwany przez samego inwestora postawieniem wszystkiego (all-in wager) na przyszłość amerykańskiej gospodarki. Zastanawiam się, czy niemiecka zgoda na gargantuiczny, wart 750 mld euro, pakiet pomocy dla przeżywających problemy finansowe państw strefy euro, nie jest ‘wejściem za całość pieniędzy’ w projekt integracji europejskiej.

Przekonuje mnie o tym poniższy wykres porównujący potencjalną wartość niemieckich zobowiązań w ramach programu pomocy zagrożonym państwom EMU z wartością niemieckich kontrybucji wojennych nałożonych przez Traktat Wersalski i z kosztami pomocy dla wschodnich landów po zjednoczeniu Niemiec. Otóż, zgodnie z obliczeniami, Michaela Cembalesta z JP Morgan, koszt pomocy finansowej dla PIIGS może wynieść od 5,1% do 10,5% niemieckiego PKB a więc nawet kilkakrotnie więcej niż koszt kontrybucji wojennych czy reunifikacji.

Za JP Morgan via Paul Kedrosky
Za JP Morgan via Paul Kedrosky

Oczywiście, nie ma powodu by się oszukiwać i traktować niemieckie zaangażowanie w ratowanie ‘projektu euro’ jako działanie bezinteresowne. Po pierwsze, bailout PIIGS, jest pośrednim bailoutem niemieckiego systemu finansowego, który zgromadził wystarczające do zainicjowania jego implozji ilości toksycznego długu państw peryferyjnych EMU. Po drugie, ‘projekt euro’ okazał się olbrzymim wsparciem dla niemieckiej gospodarki ponieważ zdecydowanie poprawił konkurencyjność niemieckiego eksportu kosztem spadku atrakcyjności eksportu z państw południa strefy euro. Niemcy przez dekadę były największym beneficjentem nierównowagi w strefie euro.

Rozmiary niemieckiego, ale także francuskiego, zaangażowania w projekt pomocy PIIGS wynikają przede wszystkim z politycznej woli ratowania ‘projektu euro’ ale rodzą poważne polityczne konsekwencje dla przyszłości całego projektu integracji europejskiej. Otóż, dwa spostrzeżenia wydają się usprawiedliwione. Po pierwsze, wielkość programu pomocowego będzie istotnym argumentem na rzecz zwiększenia kompetencji kontrolnych organów EMU i EU nad polityką budżetową poszczególnych państw. Po drugie, ostatnie wydarzenia dosyć wyraźnie pokazały, że bez pogłębionej integracji gospodarczej, na poziomie polityki podatkowej i budżetowej, ‘projekt euro’ nie przetrwa w obecnej formie. Koordynacja polityki podatkowej i budżetowej wymaga natomiast zwiększonej integracji politycznej.

Wart 750 mld euro pakiet pomocy składa się z trzech elementów:

  • 440 mld euro gwarancji od państw EMU dla specjalnego wehikułu (SPV) ratunkowo skupującego dług PIIGS
  • 60 mld pomocy z budżetu Unii Europejskiej (w tym Polska zapewne będzie miała swój udział)
  • 250 mld euro środków z Międzynarodowego Funduszu Walutowego

Celem SPV jest pozyskiwanie pieniędzy z rynku finansowego i udostępnianie ich znajdującym się w problemach finansowych państwach strefy euro. Idea polega na tym, że korzystający z rządowych gwarancji SPV (w tym wartych pomiędzy 123 a 150 mld euro gwarancji Niemiec) będzie mógł pożyczać pieniądze na dużo atrakcyjniejszych warunkach niż Grecja czy Portugalia.

Warto jeszcze podkreślić ‘amerykanizację’ Europejskiego Banku Centralnego, który zgodził się skupowanie obligacji rządowych państw strefy euro, tak jak FED skupował obligacje hipoteczne. To jest ogromny cios w niezależność ECB.

Otóż, biorąc pod uwagę niemieckie przywiązanie do niezależności banku centralnego i zdrowej polityki budżetowej (wynikające z hiperinflacyjnych doświadczeń), wydaje się rozsądne, że Niemcy oczekiwać będą sporo za odstąpienie od fundamentalnych zasad polityki gospodarczej.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (39) do "Niemcy stawiają wszystko na integrację europejską?"

  1. akuda powiedział(a):

    Ciekaw jestem, czy przed dalszą integracją polityczną spytają się o zdanie obywateli, czy znowu zrobią to nad naszymi głowami…

  2. adegie powiedział(a):

    @Trystero
    “To jest ogromny cios w niezależność ECB.”
    To mnie bardzo martwi, a sądząc po kreskach nie tylko mnie.

    Amerykański dodruk jawił się jednak jako suwerenna decyzja Bena. Tymczasem w przypadku ECB, wygląda na to, że Trichet pomimo wcześniejszych konserwatywnych (a wiec zgodnych z dotychczasowym postrzeganiem ECB przez szeroki rynek) deklaracji, złożył uszy po sobie, gdy tylko Nicholas z kolegami zaczęli pokrzykiwać.

    Do tego dochodzą głosy o pogwałceniu Traktatu z Lizbony. Niezły pasztet.

  3. Lsd powiedział(a):

    Trys moze jakiś wpis o eurodolarze..ZZ chyba stracił koncept dolar nie chce dalej spadac:) Pozdrawiam

  4. Trystero powiedział(a):

    @ Lsd

    Rety! Przeciez on oglasza rozwolnienie dolara juz od poltora roku :)

    Ja podtrzymuje swoja opinie z marca 2009 roku, ze rynek walutowy to obecnie konkurs na najmniej brzydka walute. Z powodow wszystkim nam znanych EUR wydaje sie teraz brzydsze od USD – stad taka sytuacja na rynku.

    @ adegie

    Ja troche tego ataku na ECB nie rozumiem. ECB nie robi niczego czego nie robi FED. Fakt, ze Trichet wydaje sie do tego zmuszony a Bernanke zdaje sie robic to z wlasnej woli interpretowac mozna na korzysc ECB.

    Ale byc moze fakt, ze ECB jest multinarodowy a FED narodowy sprawia, ze standardy dla ECB sa wyzsze.

    Moja opinia jest taka, ze Niemcy beda chcieli sporo za odejscie od swoich idealow i stworzy to presje na dalsza integracje.

  5. adegie powiedział(a):

    @Trystero
    “Ja troche tego ataku na ECB nie rozumiem. ECB nie robi niczego czego nie robi FED.”

    Ale ECB do tej pory uchodził za bardziej konserwatywny. Mam wrażenie, że swoim postępowaniem mocno zaskoczył rynki i stąd ta reakcja. Poza tym jakby nie było, to jednak nie ECB drukuje globalną walutę rezerwową i walutę w której rozlicza się przytłaczającą większość handlu ropą, stąd na mniej może sobie pozwolić.

    “Fakt, ze Trichet wydaje sie do tego zmuszony a Bernanke zdaje sie robic to z wlasnej woli interpretowac mozna na korzysc ECB”

    No przecież nie, bo skoro ECB kilka europejskich rządów może tak łatwo zmusić do takiej akcji, to jak to świadczy o niezależności tej instytucji? To przecież nie chodzi tutaj o ocenę samego działania, ale to jak do niego doszło i w jakim świetle stawia to instytucję banku centralnego a dokładnie jej suwerenność.

    “Niemcy beda chcieli sporo za odejscie od swoich idealow”
    Może tak, ale osobiście nie bardzo widzę sposób w jaki mieliby to wymusić – zablokują kolejne transze? Niemcy przegrały tę potyczkę wewnątrz unijną i to przez nokaut.

  6. pazdzioch powiedział(a):

    celem tej polityki jest to zeby zadluzyc jeszcze bardziej bankrutow. ciekawe ktore panstwo pierwsze zacznie sie oddluzac i kiedy. to jest wyscig do dna.

  7. calkiemnikt powiedział(a):

    Dziękuję za tekst.Nie dorastam merytorycznie do innych, więc się nie wtrącam.Ale doceniam dobre liczby i charakter.Pozdr.

  8. calkiemnikt powiedział(a):

    A przede wszystkim – wiedzę.

  9. ogif powiedział(a):

    To chyba jest optymalny układ.
    Żyrują południowcom i będą ich pilnowali.
    Dzięki temu ryzyko katastrofy jest stosunkowo małe.
    Za to jeśli się jednak wydarzy to będzie naprawdę duża.

  10. calkiemnikt powiedział(a):

    To się dobrze czyta.Mam lapa w szpitalu,noc jest długa.Chyba tylko ja mam takie zboczone podejście do spraw.Gratuluję wiedzy i czekam na “jeszcze”.

  11. adegie powiedział(a):

    @calkiemnikt
    Powrotu do zdrowia życzę.

  12. calkiemnikt powiedział(a):

    I trzeba oddać honor dyskutantom.Znam ich ;-) No – szczególnie Dorotę od złota …I kunta- kinte.Ale Ogif, Paszka i nowi też nie są od macochy.Nie wspominam o takich tuzach, jak GZ.To jest klasa sama w sobie.AD też ma coś do powiedzenia.
    Nie będę robił przeglądu.Ale ten blog ma swoją urodę.Dlatego do niego wracam.Normalnie nie piszę , bo i po co zawracać głowę.Niech piszą watażki i specjaliści.Ale to jest dobra robota , dobre liczby i nie najgorsi korespondenci.

  13. calkiemnikt powiedział(a):

    @adegie
    Nie ma powrotu.Trystero mnie zna.Panowie – liczmy liczby.U mnie jest jasne.10 miesięcy i nie chce być więcej.Ale bardzo dziękuję za odpowiedź.Po mnie też świat się będzie kręcił.Pozdr.

  14. poszi powiedział(a):

    @ogif,

    Pilnowanie południowców jakoś nikomu się do tej pory nie udawało. A Grecja i tak padnie, tylko będąc w gorszej sytuacji, z dodatkowym zadłużeniem, które sobie do tego czasu wyrobi i jeszcze mniej wydolną gospodarką.

  15. Trystero powiedział(a):

    @ calkiemnikt

    W pewnym sensie, dla kazdego z nas nie ma powrotu.

    I po kazdym z nas swiat bedzie sie dalej krecic. Rzecz w tym, ze po niektorych z nas, krecic sie bedzie z mniejsza godnoscia. I o tym w tym 70-80 letnim epizodzie moze wlasnie chodzic.

  16. ogif powiedział(a):

    @ Poszi # 15

    Oddzielmy muchy od kotletów.
    Grecja i Portugalia mnie nie interesują.
    Liczę na to że Niemcy przypilnują Hiszpanię i Włochy.
    Jeśli się nie uda (co rzeczywiście jest całkiem możliwe) to będzie jakaś dezintegracja. Rozpad eurostrefy, może nawet całej unii.

  17. poszi powiedział(a):

    @ogif,

    Widzę, że odobnie jak z bailoutowaniem banków inwestycyjnych, nie widzisz w ogóle moral hazard.

    Grecja powinna była upaść i to by była najlepsza gwarancja, że Włosi i Hiszpanie wzięliby się poważnie do roboty. Perspektywa upadku bardziej działa dyscyplinująco niż najgorźniejsze spojrzenie Angeli Merkel.

  18. HansKlos powiedział(a):

    @Trystero
    “Przeciez (ZZ) oglasza rozwolnienie dolara juz od poltora roku”

    I ma racje, z tym, że zapewne najpierw sparszywieje euro. Śledzenie relacji euro-dolar ma o tyle sens, że widać, jaka waluta parszywieje szybciej. Natomiast aby zobaczyć, że waluta generalnie parszywieje, wystarczy śledzić jej kurs odnośnie złota.

    Jak kogoś interesuje, jak parszywieje złoty polski, to polecam http://www.andrzejbaranowski.pl/relacja.htm Jeszcze niedawno NBP bronił poziomu 100zł za gram, a teraz broni poziomu 120 zł.

  19. Trystero powiedział(a):

    @ HansKlos

    Dzieki za odrobine dobrego humoru na blogu. Twoja argumentacja mialaby odrobine sensu gdyby ZZ w tekstach o rozwolnieniu dolara pisal o cenie dolara w zlocie. Niestety dla Ciebie, ZZ pisal przede wszystkim w kontekscie kursu USD/EUR.

    Ale nie zamierzam tracic czasu na ZZ, tym bardziej, ze po tylu katastrofalnych wpadkach kreowanie na finansowego guru sie ZZ znudzilo i z tego co slyszalem zostal ekspertem do spraw katastrof lotniczych :)

  20. _dorota powiedział(a):

    Fundamentalnie ciekawa kwestia – jak ta koordynacja gospodarcza i konieczna dla jej wdrożenia pogłębiona integracja polityczna miałaby wyglądać… Organy kolegialne strefy euro wymuszające na państwach członkowskich odpowiednie zapisy budżetowe? Może jakiś nowy organ do tego powołany? Utrata suwerenności w zakresie projektowania budżetu? Nadzór wykonywania budżetu (jakie sankcje)?

    Tymczasem zabawne economical fiction płynie z Niemiec (cytowane za Ambrożym):
    “I was struck by a piece in the Frankfurter Allgemeine proposing a new “hard currency” made up of Germany, Austria, Benelux, Finland, the Czech Republic, and Poland, but without France. The piece entitled The Alternative says deflation policies may push Greece to the brink of “civil war” and concludes that Europe would better off if it abandoned the attempt to hold together two incompatible halves. “It can be done,” the piece says.”

    http://www.telegraph.co.uk/finance/comment/ambroseevans_pritchard/7730964/Forget-the-wolf-pack-the-ongoing-euro-crisis-was-caused-by-EMU.html

    @ Calkiemnikt
    Z jakichkolwiek powodów jesteś w szpitalu – trzymaj się :) Mam nadzieję, że nie przebywasz na południu Polski, bo my już podtopieni.

  21. Trystero powiedział(a):

    @ dorota

    Nie rozumiem co tam robi Polska i dlaczego nie ma tam Francji ale caly pomysl ze ograniczeniem strefy euro do obszaru centralnej i polnocnej Europy jest bardzo sensowny z ekonomicznego punktu widzenia. Tylko jest trudny do przeprowadzenia ze wzgledow politycznych.

    Alternatywa dla tego dzialania jest koordynacja polityki podatkowej i budzetowej na szczeblu Unii.

  22. _dorota powiedział(a):

    @ 22
    Hm, akurat obecność w tym gronie Polski wydaje mi się bardzo logiczna. Duży rynek wewnętrzny, w pewnym stopniu zintegrowany już gospodarczo z Niemcami (gros naszego importu), mało pokiereszowany przez kryzys (nam nie grozi zapaść konsumpcji). Same pozytywy z punktu widzenia unii walutowej.

    Nie zdziwiłabym się, gdyby Niemcy teraz bardziej intensywnie dążyli do zacieśnienia relacji gospodarczych. Nie mają już zbyt wielu terenów do ekspansji dla swojej eksportowej gospodarki.

  23. HeS powiedział(a):

    @Trystero:”Alternatywa dla tego dzialania jest koordynacja polityki podatkowej i budzetowej na szczeblu Unii.”

    O, to, to. Koncentracja władzy w Brukseli (nie można dopuścić do tego, żeby taki piękny kryzys się zmarnował:).

    Tylko czemu nazywasz to koordynacją? Czy budżet Hiszpani jakoś zależy od budżetu np. Polski?? Czyżby Bruksela zamierzała SZTUCZNIE kontrolować rozwój poszczególnych krajów?

  24. ogif powiedział(a):

    @ Poszi # 18

    Ależ zgadzam się z Tobą całkowicie. Po prostu już przywykłem do standardu TBTF (choć nadal go nie lubię).

    Jeśli to prawda że teraz eurostrefa jako całość de facto odpowiada za długi poszczególnych członków to do katastrofy daleko.
    Wolałbym małą oczyszczającą katastrofę. Tylko skąd pewność że byłaby mała?

  25. ogif powiedział(a):

    @ Poszi c.d.

    Myślę że Grecji nikt nie zamierza ratować. Za rok, dwa będzie zdarzenie kredytowe i strzyżenie obligatariuszy.
    Ale do tego czasu nastąpi istotna zmiana składu obligatariuszy. Banki komercyjne mniej ucierpią, a sporo na klatę wezmą rządy i EBC.

  26. poszi powiedział(a):

    @ogif,

    #26

    I to ma być wg Ciebie dobrze?

  27. ogif powiedział(a):

    @ Poszi # 27

    Nie.

  28. adegie powiedział(a):

    @ogif
    “Myślę że Grecji nikt nie zamierza ratować. Za rok, dwa będzie zdarzenie kredytowe i strzyżenie obligatariuszy.”
    Też mi się tak wydaje.

  29. poszi powiedział(a):

    @ogif,

    To jak się to ma do #9:
    “to chyba jest optymalny układ”. Optymalny znaczy najlpeszy z możliwych.

  30. ogif powiedział(a):

    @ Poszi # 30

    # 9 to krótkoterminowe spojrzenie.

    Długoterminowo widzę to inaczej. Kiepsko widzę.
    Gigantyczne roczniki na Zachodzie właśnie wchodzą w wiek emerytalny. “Należą” im się wysokie emerytury i szczodre świadczenia medyczne. Trudno będzie wielu państwom wygrac z narastającym długiem. Bardzo trudno.

  31. Trystero powiedział(a):

    @ wszyscy

    Wlasnie czegos takiego mozna sie spodziewac:

    Senior administrators of the European Union proposed on Wednesday that they be given unprecedented power to scrutinize the spending plans of countries before national parliaments vote on those budgets.

    Read more

  32. ogif powiedział(a):

    @ Trystero # 32

    Załóżmy że się wsztystko uda tzn. zostaną wprowadzone duże cięcia budżetowo-emerytalne w prawie wszystkich krajach rozwiniętych, nie wywoła to recesji, nie spowoduje to rewolucji (chociażby takiej że dziwne ugrupowania wygrają wybory).

    Nawet jeśli się uda co wydaje mi się niezbyt prawdopodobne to będzie bardzo trudno uniknąć bankructwa głównych państw na przestrzeni kilku-kilkunastu lat.

    Sytuacja budżetowa jest tragiczna i nienaprawialna bo tuż przed emeryturą są niesłychanie liczne roczniki z ogromnymi uprawnieniami. Tego się już nie da odwrócić. Dług publiczny przeciętnie sięga 500-600%PKB i to już jest pułapka zadłużenia. Przy mizernym wzroście gospodarczym (a większego z siebie rozwinięte gospodarki nie wykrzeszą) jest to pułapka bez wyjścia.

    Mogą znacząco odsunąć Armagedon w czasie, ale go nie unikną.
    Gadam jak prorok ;-)

  33. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    Jesli piszesz o Grecji to moja odpowiedz brzmi: tak. Mysle, ze Grecja bedzie restrukturyzowac dlug w tej dekadzie.

  34. ogif powiedział(a):

    @ Trystero # 34

    Zaskoczę Cię ;-)
    Pisałem o np. Francji. O Grecji to już nie warto pisać – rok, dwa i bankructwo.
    Francja od 30 lat nie miała zrównoważonego budżetu, a duże ilości emerytów dopiero się tam zaczynają.

    Dług wobec “solidarności międzypokoleniowej” jest całkiem realny. Jak kraj ma przykładowo 500%PKB długu to jeśli w ogóle będzie w stanie to zadłużenie obsługiwać to będzie to kosztowało jakieś 500*0.04=20%PKB czyli połowa podatków.

  35. Bix powiedział(a):

    Jak przyjdzie co do czego to całą to “solidarność międzypokoleniową” spuści się do klozetu. Nikt chyba nie sądzi, że te wszystkie uprawnienia ludzi będących u schyłku życia, będą respektowane? Zantagonizuje się młodszych przeciwko emerytom, wprowadzi ułatwienia eutanazji i jak kogoś nie będzie osobiście stać na bycie rentierem, to po prostu trafi do dołka. Proste i skuteczne.

  36. adegie powiedział(a):

    @Bix
    Nikt chyba nie sądzi, że te wszystkie uprawnienia górników będą respektowane? Zantagonizuje się resztę społeczeństwa przeciwko górnikom, wprowadzi zwolnienia i jak kogoś nie będzie osobiście stać na bycie rentierem, to po prostu trafi na bezrobocie. Proste i skuteczne.

    kandydat do http://pl.copypasta.wikia.com/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna

  37. Bix powiedział(a):

    @adegie
    Wystarczy spojrzeć na historię, aby się przekonać aż zbyt dobrze, że jeżeli dochodzi do naprawdę ciężkich sytuacji to po miłuj NIE BĘDZIE. Górników (i innych zadymiaczy) jeszcze się toleruje bo rząd ciągle ma możliwość zadłużenia się bardziej. Kiedy jednak ta możliwość się skończy to rząd zrobi wszystko aby przetrwać – pacyfikowanie, pałowanie (i nawet strzelanie) do tłumów przecież już przerabialiśmy. Niech nie mylą pozory naszego dzisiejszego względnego dobrobytu – wszystko jest możliwe w przyszłości.
    Jeśli nazywać surowy realizm kandydatem do współczucia, to jak trzeba nazwać aż taką naiwność?

  38. adegie powiedział(a):

    @Bix
    “kandydatem do współczucia”
    Że co? Ja tylko zauważam uniwersalność twojej wypowiedzi. Jest mnóstwo grup X, co do których grupa Y (nie należąca do X, w szczególnym przypadku wszyscy-X) w okolicznościach Z nie będzie się patyczkować.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player