W styczniu 2010 opisałem na blogu strategię Kaeppela. Strategia opiera się na fenomenie sezonowości na rynku akcyjnym, czyli na tym, że w pewnych porach roku poszczególne sektory zachowują się relatywnie lepiej od całego rynku. Inwestor w strategii Kaeppela przesuwa inwestycje pomiędzy sektorem technologicznym, naftowo-paliwowym (Energia), gotówką i złotem.
Takie strategie to świetna modyfikacja metod typu kup i trzymaj. Mimo, że nie wymagają stałej obecności na rynku (zawiera się kilka, kilkanaście transakcji rocznie) ani żmudnych i skomplikowanych analiz to wydają się zapewniać przewagę nad szerokim rynkiem. Podobnie zresztą rzecz ma się z prostymi strategiami opartymi o momentum. Warto jeszcze raz podkreślić, że nie są to aktywne strategie inwestycyjne i w związku z tym nie uwalniają inwestora od zmienności rynkowej i znacznych obsunięć kapitału.
Jeden z czytelników bloga, komentujący jako MDHT, w ramach pracy magisterskiej zbadał skuteczność zmodyfikowanej strategii Kaeppela (w sierpniu i październiku zamiast gotówki – inwestycja w złoto) na polskim rynku, w dwóch okresach: październik 2005 – kwiecień 2010 i styczeń 2002 – kwiecień 2007. Poniższa tabela pokazuje rozkład inwestycji w poszczególnych miesiącach.
| Miesiąc | Sektor |
| Styczeń | Technologia |
| Luty | Energia |
| Marzec | Energia |
| Kwiecień | Energia |
| Maj | Energia |
| Czerwiec | Gotówka |
| Lipiec | Gotówka |
| Sierpień | Złoto |
| Wrzesień | Złoto |
| Październik | Złoto |
| Listopad | Technologia |
| Grudzień | Technologia |
Otrzymałem dokładne dane dla okresu 2005-2010 i na nim się skupię. Najpierw jednak zwrócę uwagę, że moim zdaniem na polskim rynku nie ma sezonowości ‘wiosennej’ sektora naftowo-paliwowego, która istnieje w USA, i szczerze mówiąc nie przekonuje mnie wykorzystywanie tego sektora. Rzecz jednak w tym, że nie opisuję gotowej strategii inwestycyjnej lecz raczej zachęcam czytelników do zrobienia podobnych testów i znalezienia własnej metody. Inwestycje w Technologie i Energie dokonywane były nie przez indeksy sektorowe lecz przez wybór kilka spółek, z wagami zgodnymi z propozycją Tarczyńskiego. Testy nie obejmują kosztów transakcyjnych!
Zgodnie z wyliczeniami MDHT, średnia miesięczna stopa zwrotu z portfela strategii Kaeppela wyniosła w okresie październik 2005 (data wybrana ze względu na PGNiG) – kwiecień 2010 około 2,5% przy odchyleniu standardowym 6,3%. W tym samym czasie średnia miesięczna zmiana WIG wyniosła 0,75% a odchylenie standardowe 7,8%. Poniższy wykres pokazuje linię kapitału dla strategii Kaeppela i WIG:
Z czterech propozycji inwestycyjnych, wyraźnie lepiej od rynku, czyli WIG, wypadły Technologie (o tym fenomenie obszernie pisałem tutaj) i Złoto. Energia miała średnią miesięczną stopę zwrotu zaledwie o 0,3 pp. wyższą od WIG a Gotówka spisywała się gorzej od WIG. Największe obsunięcie kapitału w strategii wyniosło 14%. Sharpe Ratio dla strategii Kaeppela był niski i wyniósł 0,27.
W okresie styczeń 2002 – kwiecień 2007 średnia miesięczna stopa zwrotu ze strategii Kaeppela (przy szerszym doborze spółek do portfela) wyniosła 2,4% przy 2,28% dla WIG (odchylenie standardowe odpowiednio 10,3% i 5,9%). W tym okresie wyraźnie lepsze od WIG miesięczne stopy zwrotu zanotowała Technologia, o 2,7 pp. Złoto spisywało się minimalnie lepiej od WIG a Gotówka i Energia przegrywały z WIG. Sharpe Ratio na poziomie 0,11.
Jeśli dobrze policzyłem, w całym okresie styczeń 2002 – kwiecień 2010 opisana wyżej strategia Kaeppela osiągała średnie miesięczne stopy zwrotu 2,21% czy tym samym wskaźniku dla WIG na poziomie 1,26%.
Co z tego wynika? W prostych strategiach sezonowych leży spory potencjał do poprawienia wyników metody kup i trzymaj ale strategia Kaeppela wymaga dostosowania do użycia na rynku polskim.
Ukłony dla MDHT, który wykonał całą pracę obliczeniową.


Hura! Znaleźliśmy świętego Graala i będziemy bogaci… :)
Niestety, zyskowność takich strategii kończy się w momencie upublicznienia.
Co nie zmienia faktu, że trzeba szukać i że Autor wykonał ciekawą robotę (pewnie bardzo dobrze ocenioną, gratulacje).
Jeszcze nie ocenioną. :) Jest to na pewno element świeżości w pracy pod tytułem Analiza wybranych klasycznych i nieklasycznych teorii portfelowych. Zatem dziękuje Trys za wcześniejszy tekst.
@ dorota
W tym konkretnym przypadku swoje zrobilyby koszty transakcyjne.
@ mdht
Nie ma sprawy. Dzieki za dane.
> wybór kilka spółek dokonany zgodnie z propozycją Tarczyńskiego.
Co to za propozycja Tarczyńskiego?
To zdanie jest akurat źle sformułowane. Nie dobór spółek, a dobór wag, tak jak w fundamentalnym portfelu papierów wartościowych. Po współczynniku zmienności.
Z góry przepraszam za wcięcie się w wątek, ale myślę, że informacja jest na tyle ciekawa, że warto się nią podzielić.
http://tedxpoznan.com/o-tedxpoznan/
Konferencja związana z TED, popularnym także wśród czytelników tego bloga. Na info wpadłem przez przypadek przed chwilą, event już niedługo, a chyba warto w czymś takim wziąć udział.