<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Nam prywatyzować nie kazano?</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Pawel Krawczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9422</link>
		<dc:creator>Pawel Krawczyk</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 May 2010 06:13:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9422</guid>
		<description>&quot;No to co za problem podnieść im płace tak aby zarabiali lepiej niż w prywatnych? &quot;

Żeby podnieść płace musisz mieć z czego. Tymczasem administracja publiczna samoczynnie dąży do przerostu zatrudnienia w związku z czym siłą rzeczy pensje muszą być mniejsze. Patrz:

http://www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/986120-rzad-przegral-kolejna-walke-ze-swoimi-urzednikami.html

&quot;Urzędnik za coś takiego stracił by chociaż stanowisko&quot;

Przeczytałeś w/w linki? Jakie konsekwencje ponieśli ci urzędnicy?

&quot;Cały problem w tym że tak powazne konsekwencje grożą w firmach państwowych&quot;

Nie wiem jakie konsekwencje grożą w Chinach czy USA, ale w polskich urzędach nie grożą żadne, którymi warto byłoby sobie zawracać głowę. Trzymajmy się kraju, gdzie płacimy podatki.

&quot;W urzędzie by to nie przeszło chyba bo tam ekonomista musi mieć papier że skończył ekonomie&quot;

Chyba mocno przeceniasz kompetencje absolwenta polskich uczelni. Duża część problemów z polską legislacją wynika właśnie z tego, że prawo piszą absolwenci prawa, których nie chciały warszawskie kancelarie więc poszli do ministerstw.

&quot;gdzie ta efektywność i skuteczność prywatnej firmy&quot;

Jeśli firma działa to widocznie obserwowane przez Ciebie zmiany nie miały wpływ na efektywność całej firmy lub miały wpływ pozytywny. Jeśli padła, to właśnie zadziałał mechanizm, o którym napisałem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;No to co za problem podnieść im płace tak aby zarabiali lepiej niż w prywatnych? &#8221;</p>
<p>Żeby podnieść płace musisz mieć z czego. Tymczasem administracja publiczna samoczynnie dąży do przerostu zatrudnienia w związku z czym siłą rzeczy pensje muszą być mniejsze. Patrz:</p>
<p><a href="http://www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/986120-rzad-przegral-kolejna-walke-ze-swoimi-urzednikami.html" rel="nofollow">http://www.dziennik.krakow.pl/pl/aktualnosci/kraj/986120-rzad-przegral-kolejna-walke-ze-swoimi-urzednikami.html</a></p>
<p>&#8220;Urzędnik za coś takiego stracił by chociaż stanowisko&#8221;</p>
<p>Przeczytałeś w/w linki? Jakie konsekwencje ponieśli ci urzędnicy?</p>
<p>&#8220;Cały problem w tym że tak powazne konsekwencje grożą w firmach państwowych&#8221;</p>
<p>Nie wiem jakie konsekwencje grożą w Chinach czy USA, ale w polskich urzędach nie grożą żadne, którymi warto byłoby sobie zawracać głowę. Trzymajmy się kraju, gdzie płacimy podatki.</p>
<p>&#8220;W urzędzie by to nie przeszło chyba bo tam ekonomista musi mieć papier że skończył ekonomie&#8221;</p>
<p>Chyba mocno przeceniasz kompetencje absolwenta polskich uczelni. Duża część problemów z polską legislacją wynika właśnie z tego, że prawo piszą absolwenci prawa, których nie chciały warszawskie kancelarie więc poszli do ministerstw.</p>
<p>&#8220;gdzie ta efektywność i skuteczność prywatnej firmy&#8221;</p>
<p>Jeśli firma działa to widocznie obserwowane przez Ciebie zmiany nie miały wpływ na efektywność całej firmy lub miały wpływ pozytywny. Jeśli padła, to właśnie zadziałał mechanizm, o którym napisałem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zenek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9417</link>
		<dc:creator>zenek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 18:46:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9417</guid>
		<description>&gt;Różni się tym o czym już napisałem – dyrektor firmy prywatnej &gt;może odpowiadać za popełnione błędy proporcjonalnie do ich &gt;wagi, zaś dyscyplinarna odpowiedzialność urzędnika jest w &gt;stosunku do niej nieproporcjonalnie mała. 

A jakie poważne kary otrzymali prezesi prywatnych banków które umoczyły miliardy na ostatnim kryzysie?
Urzędnik za coś takiego stracił by chociaż stanowisko, a preze spółki akcyjnej niekoniecznie, no chyba że sam zrezygnuje i sobie mega odprawę wypłaci.
Za przykład powinieneś brać Chiny, tam za poważne &quot;uchybienia&quot; dostaje się kare śmierci. Cały problem w tym że tak powazne konsekwencje grożą w firmach państwowych więc to że wieksze się ponosi w prywatnych to też mit, szczegolnie jak się spojrzy na koree północną 

&gt;Jest jeszcze jeden powód czysto praktyczny, dla którego &gt;większość organizacji zarządzanych przez państwo działa &gt;gorzej lub mniej wydajnie – niższe płace w sektorze &gt;publicznym. Siłą rzeczy, urzędnicy są mniej zmotywowani do &gt;pracy i zatrudnia się ludzi o mniejszym doświadczeniu i &gt;umiejętnościach.

No to co za problem podnieść im płace tak aby zarabiali lepiej niż w prywatnych? Skoro tylko to jest problemem to bardzo łatwo go rozwiązać.


&gt;Piszesz, że korporacja niczym się nie różni od urzędu. Otóż &gt;w swojej karierze zawodowej miałem liczne kontakty z &gt;administracją publiczną i obserwacja jej działań od środka &gt;wpędziła mnie niemal w depresję i poczucie beznadziei. 

A ja mam za sobą kilkuletni epizod w wielkiej jak na polskie warunki firmie prywatnej - w Tele-fonice, no i takich układów, znajomości (rozdawania stanowisk po rodzinie a następnie rodzina wciąga na inne stanowiska znajomych) to w żadnej innej nie widziałem
W urzędzie by to nie przeszło chyba bo tam ekonomista musi mieć papier że skończył ekonomie, w tej firmie prywatnej wystarczy że jest kolegą córki prezesa i żadne papiery mu potrzebne nie są. Pewnie powiesz że skoro własciciel sobie pozwala na to to jego sprawa - tak, ale gdzie ta efektywność i skuteczność prywatnej firmy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;Różni się tym o czym już napisałem – dyrektor firmy prywatnej &gt;może odpowiadać za popełnione błędy proporcjonalnie do ich &gt;wagi, zaś dyscyplinarna odpowiedzialność urzędnika jest w &gt;stosunku do niej nieproporcjonalnie mała. </p>
<p>A jakie poważne kary otrzymali prezesi prywatnych banków które umoczyły miliardy na ostatnim kryzysie?<br />
Urzędnik za coś takiego stracił by chociaż stanowisko, a preze spółki akcyjnej niekoniecznie, no chyba że sam zrezygnuje i sobie mega odprawę wypłaci.<br />
Za przykład powinieneś brać Chiny, tam za poważne &#8220;uchybienia&#8221; dostaje się kare śmierci. Cały problem w tym że tak powazne konsekwencje grożą w firmach państwowych więc to że wieksze się ponosi w prywatnych to też mit, szczegolnie jak się spojrzy na koree północną </p>
<p>&gt;Jest jeszcze jeden powód czysto praktyczny, dla którego &gt;większość organizacji zarządzanych przez państwo działa &gt;gorzej lub mniej wydajnie – niższe płace w sektorze &gt;publicznym. Siłą rzeczy, urzędnicy są mniej zmotywowani do &gt;pracy i zatrudnia się ludzi o mniejszym doświadczeniu i &gt;umiejętnościach.</p>
<p>No to co za problem podnieść im płace tak aby zarabiali lepiej niż w prywatnych? Skoro tylko to jest problemem to bardzo łatwo go rozwiązać.</p>
<p>&gt;Piszesz, że korporacja niczym się nie różni od urzędu. Otóż &gt;w swojej karierze zawodowej miałem liczne kontakty z &gt;administracją publiczną i obserwacja jej działań od środka &gt;wpędziła mnie niemal w depresję i poczucie beznadziei. </p>
<p>A ja mam za sobą kilkuletni epizod w wielkiej jak na polskie warunki firmie prywatnej &#8211; w Tele-fonice, no i takich układów, znajomości (rozdawania stanowisk po rodzinie a następnie rodzina wciąga na inne stanowiska znajomych) to w żadnej innej nie widziałem<br />
W urzędzie by to nie przeszło chyba bo tam ekonomista musi mieć papier że skończył ekonomie, w tej firmie prywatnej wystarczy że jest kolegą córki prezesa i żadne papiery mu potrzebne nie są. Pewnie powiesz że skoro własciciel sobie pozwala na to to jego sprawa &#8211; tak, ale gdzie ta efektywność i skuteczność prywatnej firmy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Krawczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9413</link>
		<dc:creator>Paweł Krawczyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 14:36:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9413</guid>
		<description>Różni się tym o czym już napisałem - dyrektor firmy prywatnej może odpowiadać za popełnione błędy proporcjonalnie do ich wagi, zaś dyscyplinarna odpowiedzialność urzędnika jest w stosunku do niej nieproporcjonalnie mała. Jest to sytuacja, która bardzo ułatwia brak dbałości o powierzone mienie lub procesy.

Tu masz kilka przykładów klasycznej urzędniczej indolencji, która powodowała, że inni ponosili gigantyczne nieraz straty. I co? I nic. Nic im nie zrobisz, nawet zwolnić jest ich trudno. To po co się starać? Spróbuj dla odmiany zrobić coś podobnego w dowolnej firmie, a stracisz pracę za samo zdewastowanie wizerunku publicznego firmy.

http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,7830194,Urzednicy_moga_sie_mylic___uznal_poznanski_sad.html
http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1014683-za-bledy-urzednikow-placimy-wszyscy-jak-zawsze.html
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7848338,Przez_wspolprace_z_policja_stanal_na_skraju_bankructwa.html
http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4673480.html

Jest jeszcze jeden powód czysto praktyczny, dla którego większość organizacji zarządzanych przez państwo działa gorzej lub mniej wydajnie - niższe płace w sektorze publicznym. Siłą rzeczy, urzędnicy są mniej zmotywowani do pracy i zatrudnia się ludzi o mniejszym doświadczeniu i umiejętnościach.

Czy administracja nie mogłaby płacić więcej? Otóż niestety nie, bo z upolitycznienia administracji wynika też jej rozrost. Ale pieniędzy do podziału jest tyle samo, więc jest ona więc skazana na nadmiar kadr o kompetencjach niższych niż rynkowe.

Piszesz, że korporacja niczym się nie różni od urzędu. Otóż w swojej karierze zawodowej miałem liczne kontakty z administracją publiczną i obserwacja jej działań od środka wpędziła mnie niemal w depresję i poczucie beznadziei. Minimalne poczucie odpowiedzialności za cokolwiek. Dla odmiany korporacje, które również znam od środka, to dobrze zorganizowane i zarządzane mechanizmy o jasno zdefiniowanej odpowiedzialności. Coś je jak widać różni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Różni się tym o czym już napisałem &#8211; dyrektor firmy prywatnej może odpowiadać za popełnione błędy proporcjonalnie do ich wagi, zaś dyscyplinarna odpowiedzialność urzędnika jest w stosunku do niej nieproporcjonalnie mała. Jest to sytuacja, która bardzo ułatwia brak dbałości o powierzone mienie lub procesy.</p>
<p>Tu masz kilka przykładów klasycznej urzędniczej indolencji, która powodowała, że inni ponosili gigantyczne nieraz straty. I co? I nic. Nic im nie zrobisz, nawet zwolnić jest ich trudno. To po co się starać? Spróbuj dla odmiany zrobić coś podobnego w dowolnej firmie, a stracisz pracę za samo zdewastowanie wizerunku publicznego firmy.</p>
<p><a href="http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,7830194,Urzednicy_moga_sie_mylic___uznal_poznanski_sad.html" rel="nofollow">http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,7830194,Urzednicy_moga_sie_mylic___uznal_poznanski_sad.html</a><br />
<a href="http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1014683-za-bledy-urzednikow-placimy-wszyscy-jak-zawsze.html" rel="nofollow">http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/kraj/1014683-za-bledy-urzednikow-placimy-wszyscy-jak-zawsze.html</a><br />
<a href="http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7848338,Przez_wspolprace_z_policja_stanal_na_skraju_bankructwa.html" rel="nofollow">http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7848338,Przez_wspolprace_z_policja_stanal_na_skraju_bankructwa.html</a><br />
<a href="http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4673480.html" rel="nofollow">http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,4673480.html</a></p>
<p>Jest jeszcze jeden powód czysto praktyczny, dla którego większość organizacji zarządzanych przez państwo działa gorzej lub mniej wydajnie &#8211; niższe płace w sektorze publicznym. Siłą rzeczy, urzędnicy są mniej zmotywowani do pracy i zatrudnia się ludzi o mniejszym doświadczeniu i umiejętnościach.</p>
<p>Czy administracja nie mogłaby płacić więcej? Otóż niestety nie, bo z upolitycznienia administracji wynika też jej rozrost. Ale pieniędzy do podziału jest tyle samo, więc jest ona więc skazana na nadmiar kadr o kompetencjach niższych niż rynkowe.</p>
<p>Piszesz, że korporacja niczym się nie różni od urzędu. Otóż w swojej karierze zawodowej miałem liczne kontakty z administracją publiczną i obserwacja jej działań od środka wpędziła mnie niemal w depresję i poczucie beznadziei. Minimalne poczucie odpowiedzialności za cokolwiek. Dla odmiany korporacje, które również znam od środka, to dobrze zorganizowane i zarządzane mechanizmy o jasno zdefiniowanej odpowiedzialności. Coś je jak widać różni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zenek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9412</link>
		<dc:creator>zenek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 14:08:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9412</guid>
		<description>&gt;Bill Gates kredytuje ze swoich pieniędzy. Urzędnik – z &gt;publicznych lub – co gorsza – z zaciągniętych na kredyt &gt;przyszłych pokoleń.

Zgoda, tyle że argument poprzednio był inny a z tym się mogę zgodzić...ale do czasu
przecież Bill Gates nie decydował w swoich firmach o każdym wydanym dolarze?
Robili to za niego jego urzędnicy - dyrektorowie - managerowie
A jeśli oni to czym się różni &quot;urzędnik&quot; zatrudniony w firmie Gatesa od urzędnika zatrudnionego w firmie państwowej?

Czym się różni państwo z firmami państwowymi od koncernu z rozproszonym akcjonariatem i budżetem wielkości małego Państwa?
Niczym, już od dawna niczym.
No może jednym
Zyski z firm państwowych idą do budżetu, zyski z firm prywatnych idą do kieszeni kadry zarządzającej.
A straty jak się okazało są nacjonalizowane i w państwowych i prywatnych</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&gt;Bill Gates kredytuje ze swoich pieniędzy. Urzędnik – z &gt;publicznych lub – co gorsza – z zaciągniętych na kredyt &gt;przyszłych pokoleń.</p>
<p>Zgoda, tyle że argument poprzednio był inny a z tym się mogę zgodzić&#8230;ale do czasu<br />
przecież Bill Gates nie decydował w swoich firmach o każdym wydanym dolarze?<br />
Robili to za niego jego urzędnicy &#8211; dyrektorowie &#8211; managerowie<br />
A jeśli oni to czym się różni &#8220;urzędnik&#8221; zatrudniony w firmie Gatesa od urzędnika zatrudnionego w firmie państwowej?</p>
<p>Czym się różni państwo z firmami państwowymi od koncernu z rozproszonym akcjonariatem i budżetem wielkości małego Państwa?<br />
Niczym, już od dawna niczym.<br />
No może jednym<br />
Zyski z firm państwowych idą do budżetu, zyski z firm prywatnych idą do kieszeni kadry zarządzającej.<br />
A straty jak się okazało są nacjonalizowane i w państwowych i prywatnych</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Krawczyk</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9411</link>
		<dc:creator>Paweł Krawczyk</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 13:35:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9411</guid>
		<description>@zenek

Bill Gates kredytuje ze swoich pieniędzy. Urzędnik - z publicznych lub - co gorsza - z zaciągniętych na kredyt przyszłych pokoleń.

Jeśli prywatna firma uprawia nepotyzm to ryzykuje wyłącznie własne pieniądze. Urzędnik ryzykuje pieniądze publiczne lub - co gorsza - zaciągnięte na kredyt przyszłych pokoleń.

Urzędnik nic nie ryzykuje, zgodnie z obecną wykładnią ma pełne prawo do ich popełniania i generalnie możesz mu naskoczyć. 

Osoba zarządzająca spółką działającą według prawa handlowego ryzykuje sporo i możesz ją pozwać w procesie cywilnym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@zenek</p>
<p>Bill Gates kredytuje ze swoich pieniędzy. Urzędnik &#8211; z publicznych lub &#8211; co gorsza &#8211; z zaciągniętych na kredyt przyszłych pokoleń.</p>
<p>Jeśli prywatna firma uprawia nepotyzm to ryzykuje wyłącznie własne pieniądze. Urzędnik ryzykuje pieniądze publiczne lub &#8211; co gorsza &#8211; zaciągnięte na kredyt przyszłych pokoleń.</p>
<p>Urzędnik nic nie ryzykuje, zgodnie z obecną wykładnią ma pełne prawo do ich popełniania i generalnie możesz mu naskoczyć. </p>
<p>Osoba zarządzająca spółką działającą według prawa handlowego ryzykuje sporo i możesz ją pozwać w procesie cywilnym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: szopen</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9409</link>
		<dc:creator>szopen</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 12:39:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9409</guid>
		<description>W dawnej monarchii król posiadał swoje dobra, i jeżeli tylko był mądrym królem, to się ich nie wyzbywał. Zamiast tego często je oddawał w dzierżawę. Nie wiem, dlaczego obecnie też nie oddaje się np. PZU w dzierżawę jakiejś firmie, która by się zobowiązała np. płacić przez 10 lat do budżetu państwa tyle a tyle, a resztę mogłaby sobie brać..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W dawnej monarchii król posiadał swoje dobra, i jeżeli tylko był mądrym królem, to się ich nie wyzbywał. Zamiast tego często je oddawał w dzierżawę. Nie wiem, dlaczego obecnie też nie oddaje się np. PZU w dzierżawę jakiejś firmie, która by się zobowiązała np. płacić przez 10 lat do budżetu państwa tyle a tyle, a resztę mogłaby sobie brać..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Wawro</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9399</link>
		<dc:creator>Wawro</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 09:41:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9399</guid>
		<description>@all
Chodziło mi o ekonomiczne uzasadnienie.
Pomijając dorywczy zysk rzędu 150 mln, nic więcej. Zakład rok rocznie oddawał od 10 mln zł do 20 mln zł czystego zysku do skarbu państwa. Pomijając podatki, wszystkie płatności ZUS-owskie, zdrowotne, emerytalne, etc. Podejrzewam że po wykupieniu nowy właściciel &quot;zoptymalizuje&quot; wszystkie wydatki w tym zakresie. W sumie na dłuższą metę nie widzę zysku budżetu państwa. Co najwyżej pozbycia sie odpowiedzialności.
PS. Notabnene jakie zakłady państwowe dostają pomoc budżetową. Wydaje się mi że tylke te duże i &quot;strategiczne&quot;. Firma w latach 98&#039;-00&#039; miała poważne problemy i funckojnował trzy dniowy tydzień pracy. Pomocy ze strony państwa nie uświadczył.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@all<br />
Chodziło mi o ekonomiczne uzasadnienie.<br />
Pomijając dorywczy zysk rzędu 150 mln, nic więcej. Zakład rok rocznie oddawał od 10 mln zł do 20 mln zł czystego zysku do skarbu państwa. Pomijając podatki, wszystkie płatności ZUS-owskie, zdrowotne, emerytalne, etc. Podejrzewam że po wykupieniu nowy właściciel &#8220;zoptymalizuje&#8221; wszystkie wydatki w tym zakresie. W sumie na dłuższą metę nie widzę zysku budżetu państwa. Co najwyżej pozbycia sie odpowiedzialności.<br />
PS. Notabnene jakie zakłady państwowe dostają pomoc budżetową. Wydaje się mi że tylke te duże i &#8220;strategiczne&#8221;. Firma w latach 98&#8242;-00&#8242; miała poważne problemy i funckojnował trzy dniowy tydzień pracy. Pomocy ze strony państwa nie uświadczył.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zenek</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9390</link>
		<dc:creator>zenek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 06:58:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9390</guid>
		<description>@ Paweł Krawczyk:
&gt;1) Nieuczciwa konkurencja ze strony państwa, które dysponuje &gt;praktycznie nieograniczonymi możliwościami kredytowania &gt;takiej spółki.

aha, ale jak firmę przejmie Bill Gates który też ma praktycznie nieograniczone możliwości kredytowania i to w dolarach to już jest dobrze? - argument do kosza moim zdaniem

&gt;2) Upolitycznienie kadr w sektorze publicznym (patrz &gt;karuzele kadrowe po każdych wyborach czy to co zrobił PIS &gt;ze Służbą Cywilną), a czego najlepszym dowodem są spółki &gt;takie jak PKP czy Poczta Polska.

Upolitycznienie jest złe to oczywisty fakt, ale w koncernach prywatnych mamy również nepotyzm i &quot;upolitycznienie&quot; przez określone grupki ludzie dobrze się znające i ze sobą trzymające - argument już nie tak bardzo do kosza jak poprzedni ale moim zdaniem nie widzicie że duże koncerny prywatne podlegają takim samym mechanizmom jak własność państwowa

&gt;3) Większa podatność na naciski polityczne ze strony partii &gt;lub społeczeństwa np. dotyczące polityki kadrowej czy &gt;produkcji. W kryzysie zmiana stanu lub formy zatrudnienia &gt;części pracowników jest jedyną szansą na przeżycie spółki.

Fiat - bez względu na wynik ekonomiczny przenosi produkcję z Tych do Włoch bo politycy zasugerowali - po raz kolejny &quot;prywatna&quot; własność nie ma żadnej przewagi..

Teraz argumenty przeciwko prywatyzacji:
1) Częste przejmowanie konkurencji za niską cenę (chwilowe kłopoty lub łapówki) tylko po to by konkurenta zamknąć
2) Nawet jeśli firma nie zostaje zamknieta to jest traktowana jako kolonia niewolników którzy mają pracowac aż padną - wyciskanie wyniku finansowego, brak inwestycji, bo założenie jest takie że firma działa aż do kompletnego wykorzystanie i zużycia parku maszynowego a później się ją zlikwiduje 
3)Prywatyzacja TPSA - Polska sprzedała firme Francji i ogłosiła że zakłąd sprywatyzowano.
4)Wbrew temu co się nam wciska Kapitał posiada narodowość i w razie kłopoów czy kryzysu będzie zamykał swoje kolonie zagraniczne chroniąc miejsca pracy u siebie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Paweł Krawczyk:<br />
&gt;1) Nieuczciwa konkurencja ze strony państwa, które dysponuje &gt;praktycznie nieograniczonymi możliwościami kredytowania &gt;takiej spółki.</p>
<p>aha, ale jak firmę przejmie Bill Gates który też ma praktycznie nieograniczone możliwości kredytowania i to w dolarach to już jest dobrze? &#8211; argument do kosza moim zdaniem</p>
<p>&gt;2) Upolitycznienie kadr w sektorze publicznym (patrz &gt;karuzele kadrowe po każdych wyborach czy to co zrobił PIS &gt;ze Służbą Cywilną), a czego najlepszym dowodem są spółki &gt;takie jak PKP czy Poczta Polska.</p>
<p>Upolitycznienie jest złe to oczywisty fakt, ale w koncernach prywatnych mamy również nepotyzm i &#8220;upolitycznienie&#8221; przez określone grupki ludzie dobrze się znające i ze sobą trzymające &#8211; argument już nie tak bardzo do kosza jak poprzedni ale moim zdaniem nie widzicie że duże koncerny prywatne podlegają takim samym mechanizmom jak własność państwowa</p>
<p>&gt;3) Większa podatność na naciski polityczne ze strony partii &gt;lub społeczeństwa np. dotyczące polityki kadrowej czy &gt;produkcji. W kryzysie zmiana stanu lub formy zatrudnienia &gt;części pracowników jest jedyną szansą na przeżycie spółki.</p>
<p>Fiat &#8211; bez względu na wynik ekonomiczny przenosi produkcję z Tych do Włoch bo politycy zasugerowali &#8211; po raz kolejny &#8220;prywatna&#8221; własność nie ma żadnej przewagi..</p>
<p>Teraz argumenty przeciwko prywatyzacji:<br />
1) Częste przejmowanie konkurencji za niską cenę (chwilowe kłopoty lub łapówki) tylko po to by konkurenta zamknąć<br />
2) Nawet jeśli firma nie zostaje zamknieta to jest traktowana jako kolonia niewolników którzy mają pracowac aż padną &#8211; wyciskanie wyniku finansowego, brak inwestycji, bo założenie jest takie że firma działa aż do kompletnego wykorzystanie i zużycia parku maszynowego a później się ją zlikwiduje<br />
3)Prywatyzacja TPSA &#8211; Polska sprzedała firme Francji i ogłosiła że zakłąd sprywatyzowano.<br />
4)Wbrew temu co się nam wciska Kapitał posiada narodowość i w razie kłopoów czy kryzysu będzie zamykał swoje kolonie zagraniczne chroniąc miejsca pracy u siebie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9382</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 May 2010 22:19:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9382</guid>
		<description>@ Kogut

Ja mam wrazenie, ze bergen zartowal. Stad ta eksklamacja w jego komentarzu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Kogut</p>
<p>Ja mam wrazenie, ze bergen zartowal. Stad ta eksklamacja w jego komentarzu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Sok pomidorowy</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/12/nam-prywatyzowac-nie-kazano/#comment-9381</link>
		<dc:creator>Sok pomidorowy</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 May 2010 21:38:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7745#comment-9381</guid>
		<description>&quot;Bez polityki?&quot; Nie da się. Przecież ministrem skarbu był wtedy Jasiński. To taki beton i aparatczyk, że głowa boli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Bez polityki?&#8221; Nie da się. Przecież ministrem skarbu był wtedy Jasiński. To taki beton i aparatczyk, że głowa boli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

