<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Gdzie są łowcy oszustw w raportach z amerykańskiego rynku pracy?</title>
	<atom:link href="http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/</link>
	<description>Blogi iFIN24 to autorskie publikacje o finansach i gospodarce. Współpracujący z nami blogerzy są niezależni, a iFIN24 nie ma wpływu na treść ich wpisów. Zapraszamy do dyskusji z autorami.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 19:10:43 +0200</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: czytelnik</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9252</link>
		<dc:creator>czytelnik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 18:53:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9252</guid>
		<description>@ HeS 
&quot;Wydaje mi się, że te wszystkie “specjalne wskaźniki bezrobocia”, to zwykłe mącenie w głowach. (...) Dla mnie (na chłopski rozum) jak ktoś nie pracuje, to jest bezrobotny, a to że nie musi/nie chce/nie szuka/… to już zupełnie inna kwestia.&quot;

faktycznie na chłopski. Weź na przykład żony; są takie, co jeżdżą x5 na zakupy (bezrobotne, i nie szukają pracy), i są takie, co zapierda(....) w domu jak woły (pranie gotowanie sprzątanie etc) i nikt tego nie liczy jako pracy. Sorry że tłumacze łopatologicznie ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ HeS<br />
&#8220;Wydaje mi się, że te wszystkie “specjalne wskaźniki bezrobocia”, to zwykłe mącenie w głowach. (&#8230;) Dla mnie (na chłopski rozum) jak ktoś nie pracuje, to jest bezrobotny, a to że nie musi/nie chce/nie szuka/… to już zupełnie inna kwestia.&#8221;</p>
<p>faktycznie na chłopski. Weź na przykład żony; są takie, co jeżdżą x5 na zakupy (bezrobotne, i nie szukają pracy), i są takie, co zapierda(&#8230;.) w domu jak woły (pranie gotowanie sprzątanie etc) i nikt tego nie liczy jako pracy. Sorry że tłumacze łopatologicznie ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: george</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9247</link>
		<dc:creator>george</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:57:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9247</guid>
		<description>@Trystero

Widze że cały problem leży w semantyce. A mianowicie w słowie &quot;manipulacja&quot;. To co dla Ciebie jest jedynie &quot;skrzywieniem&quot; modelu statystycznego u mnie budzi większe wątpliwości, ze względu na duży wpływ owego skrzywania na cyferki trafiające do publiki. Tylko tyle i aż tyle.

Czy jesli użyje sformułowania że dane NFP są silnie &quot;zafałszowane&quot; przez użycie nieadekwatnego modelu B/D, czy bedzie to wystarczająco jasne ?

P.S. Zostawmy na boku rozważania czy istnieją naciski na BLS aby wykorzystać &quot;tę czarną skrzynkę&quot; do modelowania nastrojów konsumenta. To jest rzeczywiście inna historia i byc moze moje użycie słowa &quot;manipulacja&quot; niesie z sobą ten bagaż, którego nie chciałem włączać w dyskusję o NFP.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero</p>
<p>Widze że cały problem leży w semantyce. A mianowicie w słowie &#8220;manipulacja&#8221;. To co dla Ciebie jest jedynie &#8220;skrzywieniem&#8221; modelu statystycznego u mnie budzi większe wątpliwości, ze względu na duży wpływ owego skrzywania na cyferki trafiające do publiki. Tylko tyle i aż tyle.</p>
<p>Czy jesli użyje sformułowania że dane NFP są silnie &#8220;zafałszowane&#8221; przez użycie nieadekwatnego modelu B/D, czy bedzie to wystarczająco jasne ?</p>
<p>P.S. Zostawmy na boku rozważania czy istnieją naciski na BLS aby wykorzystać &#8220;tę czarną skrzynkę&#8221; do modelowania nastrojów konsumenta. To jest rzeczywiście inna historia i byc moze moje użycie słowa &#8220;manipulacja&#8221; niesie z sobą ten bagaż, którego nie chciałem włączać w dyskusję o NFP.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9246</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 12:38:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9246</guid>
		<description>@ george, Fazik

Hm, mysle, ze Fazik idealnie opisal moj sposob myslenia i stosunek do Ciebie, George. To nic personalnego. Po prostu nie lubie szastania slowem &#039;manipulacja&#039; i nie podoba mi sie wykorzystywanie niedoskonalosci modeli statystycznych do kwestionowania tych danych, ktore komus nie odpowiadaja.

Przypominam przyklad BIS i ekspozycji Szwajcarii na grecki dlug. 

O skrzywieniu modelu B/D sam pisalem i nie wiem czy ktos po polsku o tym pisal bardziej szczegolowo, nie przypominam sobie (jak ktos ma linki to prosze podrzucic). Ale modelu B/D nie mozesz oceniac w oderwaniu od calosci NFP a calosc raportowania NFP jest niezla.

Wreszcie, Household Survey Data, pokazal 550 000 nowych miejsc pracy w kwietniu bez modelu B/D. Jakos te 550 000 bardziej komponuje sie z 290 000 z NFP niz ze 100 000 NFP minus B/D. Nie wezmiesz tego pod uwage?

Ostatni argument, analitycy ktorych cenie, chocby Rosenberg nie kwestionuja calosci raportu NFP choc tak jak podkreslaja skrzywienie modelu B/D. Chcesz powiedziec, ze Rosenberg czy Ritholtz, ktorego cenie coraz bardziej, sa kretynami i analizuja zmanipulowane dane? 

Jest jakas granica zdrowego sceptycyzmu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ george, Fazik</p>
<p>Hm, mysle, ze Fazik idealnie opisal moj sposob myslenia i stosunek do Ciebie, George. To nic personalnego. Po prostu nie lubie szastania slowem &#8216;manipulacja&#8217; i nie podoba mi sie wykorzystywanie niedoskonalosci modeli statystycznych do kwestionowania tych danych, ktore komus nie odpowiadaja.</p>
<p>Przypominam przyklad BIS i ekspozycji Szwajcarii na grecki dlug. </p>
<p>O skrzywieniu modelu B/D sam pisalem i nie wiem czy ktos po polsku o tym pisal bardziej szczegolowo, nie przypominam sobie (jak ktos ma linki to prosze podrzucic). Ale modelu B/D nie mozesz oceniac w oderwaniu od calosci NFP a calosc raportowania NFP jest niezla.</p>
<p>Wreszcie, Household Survey Data, pokazal 550 000 nowych miejsc pracy w kwietniu bez modelu B/D. Jakos te 550 000 bardziej komponuje sie z 290 000 z NFP niz ze 100 000 NFP minus B/D. Nie wezmiesz tego pod uwage?</p>
<p>Ostatni argument, analitycy ktorych cenie, chocby Rosenberg nie kwestionuja calosci raportu NFP choc tak jak podkreslaja skrzywienie modelu B/D. Chcesz powiedziec, ze Rosenberg czy Ritholtz, ktorego cenie coraz bardziej, sa kretynami i analizuja zmanipulowane dane? </p>
<p>Jest jakas granica zdrowego sceptycyzmu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: george</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9244</link>
		<dc:creator>george</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 11:43:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9244</guid>
		<description>@Fazik

Oczywiście że tak, zgadzam sie z Twoją oceną w 100%.
Jedyna rzecza na jaką próbuje tu zwrócić uwagę to jest właśnie fakt że liczba NFP &quot;kryje&quot; bardzo dużą wadę w postaci coraz bardziej widocznego (juz gołym okiem) rozjeżdżania sie przyjętego przez BLS modelu B/D z podstawową trajektorią danych. Poprostu trudno mi uwierzyć że tego nie widać. Dodatkowo: nie byłoby sie o co spierac gdyby ten model miał niewielki wpływ na oficjalnie przekazywane w mediach dane, ale ten wpływ jest ogromny!

przykładowo biore Reuters&#039;a
http://www.reuters.com/article/idUSTRE6464FW20100507

znajdz mi tu prosze ile dał B/D w tych 290k.
:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Fazik</p>
<p>Oczywiście że tak, zgadzam sie z Twoją oceną w 100%.<br />
Jedyna rzecza na jaką próbuje tu zwrócić uwagę to jest właśnie fakt że liczba NFP &#8220;kryje&#8221; bardzo dużą wadę w postaci coraz bardziej widocznego (juz gołym okiem) rozjeżdżania sie przyjętego przez BLS modelu B/D z podstawową trajektorią danych. Poprostu trudno mi uwierzyć że tego nie widać. Dodatkowo: nie byłoby sie o co spierac gdyby ten model miał niewielki wpływ na oficjalnie przekazywane w mediach dane, ale ten wpływ jest ogromny!</p>
<p>przykładowo biore Reuters&#8217;a<br />
<a href="http://www.reuters.com/article/idUSTRE6464FW20100507" rel="nofollow">http://www.reuters.com/article/idUSTRE6464FW20100507</a></p>
<p>znajdz mi tu prosze ile dał B/D w tych 290k.<br />
:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Fazik</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9243</link>
		<dc:creator>Fazik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 11:28:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9243</guid>
		<description>Chodzi po prostu o to, że w sposób w jaki kwestionujesz dane o rynku pracy mógłbyś kontestować wszystkie inne miary statystyczne tj. PKB, inflację itp. One wszystkie mają swoje wady i nie są doskonałe. Bo czy lepszy jest nasz sposób obliczania bezrobocia na podstawie liczby zarejestrowanych, czy unijny itd. Każdy jest zły patrząc w taki sposób jak Ty. Ale mamy taki wybór, że możemy posługiwać się danymi niedoskonałymi lub w ogóle nie mieć narzędzi do oceny sytuacji gospodarczej. I tyle. Jeżeli masz świadomość ich niedoskonałości to możesz interpretować tę sytuację, aczkolwiek niekiedy właśnie struktura poszczególnych wielkości jest na tyle niejednoznaczna, że pojawiają się różne oceny po publikacji danych. Taki już urok statystyki.
Co oczywiście nie znaczy, że twierdzę, iż nikt nie fałszuje danych, czego najlepszym przykładem jest Grecja.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chodzi po prostu o to, że w sposób w jaki kwestionujesz dane o rynku pracy mógłbyś kontestować wszystkie inne miary statystyczne tj. PKB, inflację itp. One wszystkie mają swoje wady i nie są doskonałe. Bo czy lepszy jest nasz sposób obliczania bezrobocia na podstawie liczby zarejestrowanych, czy unijny itd. Każdy jest zły patrząc w taki sposób jak Ty. Ale mamy taki wybór, że możemy posługiwać się danymi niedoskonałymi lub w ogóle nie mieć narzędzi do oceny sytuacji gospodarczej. I tyle. Jeżeli masz świadomość ich niedoskonałości to możesz interpretować tę sytuację, aczkolwiek niekiedy właśnie struktura poszczególnych wielkości jest na tyle niejednoznaczna, że pojawiają się różne oceny po publikacji danych. Taki już urok statystyki.<br />
Co oczywiście nie znaczy, że twierdzę, iż nikt nie fałszuje danych, czego najlepszym przykładem jest Grecja.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: george</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9242</link>
		<dc:creator>george</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 11:02:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9242</guid>
		<description>@Trystero

Moja pozycja na rynku nie ma nic wspolnego z NFP, wierz mi. Gram technicznie i fundamenty mało mnie obchodzą.
Tak BTW, nie powinienes wogóle właczać tego wątku do dyskusji bo równie dobrze mogę powiedzeć że obkupiłeś na maksa przed tąpnieciem i teraz próbujesz otumanić maluczkich &quot;rasowanymi&quot; danymi NFP.

Jak smakuje takie zagranie ? Uwazam że nie Fair, ale usilnie stosujesz te metodę, próbując cos udowodnić.

To czy to mój pierwszy czy ostatni post w tej sprawie również nie powinno mieć znaczenia.

Czy przytoczyłem jakoś dowód na to że NFP jako ogólna cyfra jest fałszywa. Wydaje mi sie że przez użycie nieprawdziwego modelu B/D da sie tak wniosek wysunąc i udowodnićm, ale do tego sie właściwie nie odnosłeś i z tym nie dyskutujesz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Trystero</p>
<p>Moja pozycja na rynku nie ma nic wspolnego z NFP, wierz mi. Gram technicznie i fundamenty mało mnie obchodzą.<br />
Tak BTW, nie powinienes wogóle właczać tego wątku do dyskusji bo równie dobrze mogę powiedzeć że obkupiłeś na maksa przed tąpnieciem i teraz próbujesz otumanić maluczkich &#8220;rasowanymi&#8221; danymi NFP.</p>
<p>Jak smakuje takie zagranie ? Uwazam że nie Fair, ale usilnie stosujesz te metodę, próbując cos udowodnić.</p>
<p>To czy to mój pierwszy czy ostatni post w tej sprawie również nie powinno mieć znaczenia.</p>
<p>Czy przytoczyłem jakoś dowód na to że NFP jako ogólna cyfra jest fałszywa. Wydaje mi sie że przez użycie nieprawdziwego modelu B/D da sie tak wniosek wysunąc i udowodnićm, ale do tego sie właściwie nie odnosłeś i z tym nie dyskutujesz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: george</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9241</link>
		<dc:creator>george</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 10:45:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9241</guid>
		<description>Rozumiem że wdług was NFP nie jest manipulacją tylko dlatego że BLS podaje ile w podawanej wartosci pochodzi z B/D ? Czy tak ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rozumiem że wdług was NFP nie jest manipulacją tylko dlatego że BLS podaje ile w podawanej wartosci pochodzi z B/D ? Czy tak ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Fazik</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9239</link>
		<dc:creator>Fazik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 09:11:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9239</guid>
		<description>@trystero
dzięki za linka, raporty są rewelacyjne:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@trystero<br />
dzięki za linka, raporty są rewelacyjne:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Fazik</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9238</link>
		<dc:creator>Fazik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 09:08:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9238</guid>
		<description>@george, trystero

Dla mnie z manipulacją mamy do czynienia w momencie, kiedy ktoś posiłkuje się danymi w sposób wybiórczy, tak aby poprzeć swoją tezę. Nie wspominając już o fakcie, iż nawet wówczas nie wspomina o jakichkolwiek niedoskonałościach generowania takich danych, a wręcz przeciwnie. W przypadku, gdy bardzo dokładnie mamy przedstawioną metodologię generowania danych nie ma dla mnie problemu z manipulacją, gdyż każdy ich odbiorca może dokonać interpretacji mając świadomość takich niedoskonałości. Problem jest wówczas gdy nie zagląda się głębiej - tak jest bardzo często, gdy czerpiemy wiedzę z gazet, w których autorzy bardzo często nie rozumieją o czym piszą a już najmniej dbają o dogłębne zbadanie sprawy. W tym sensie rozumiem &quot;irytację&quot; Trystero za każdym razem kiedy ktoś tutaj pisze o manipulacji, fałszowaniu itp.
Więc spokojnie George, jako bezstronny obserwator mogę Ci powiedzieć, że nie są to osobiste wycieczki do Ciebie tylko raczej do Twojego konkretnego nastawienia. Więc nie bądż przewrażliwiony:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@george, trystero</p>
<p>Dla mnie z manipulacją mamy do czynienia w momencie, kiedy ktoś posiłkuje się danymi w sposób wybiórczy, tak aby poprzeć swoją tezę. Nie wspominając już o fakcie, iż nawet wówczas nie wspomina o jakichkolwiek niedoskonałościach generowania takich danych, a wręcz przeciwnie. W przypadku, gdy bardzo dokładnie mamy przedstawioną metodologię generowania danych nie ma dla mnie problemu z manipulacją, gdyż każdy ich odbiorca może dokonać interpretacji mając świadomość takich niedoskonałości. Problem jest wówczas gdy nie zagląda się głębiej &#8211; tak jest bardzo często, gdy czerpiemy wiedzę z gazet, w których autorzy bardzo często nie rozumieją o czym piszą a już najmniej dbają o dogłębne zbadanie sprawy. W tym sensie rozumiem &#8220;irytację&#8221; Trystero za każdym razem kiedy ktoś tutaj pisze o manipulacji, fałszowaniu itp.<br />
Więc spokojnie George, jako bezstronny obserwator mogę Ci powiedzieć, że nie są to osobiste wycieczki do Ciebie tylko raczej do Twojego konkretnego nastawienia. Więc nie bądż przewrażliwiony:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Trystero</title>
		<link>http://blogi.ifin24.pl/trystero/2010/05/08/gdzie-sa-lowcy-oszustw-w-raportach-z-amerykanskiego-rynku-pracy/#comment-9236</link>
		<dc:creator>Trystero</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 08:16:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blogi.ifin24.pl/?p=7716#comment-9236</guid>
		<description>@ george

To nie jest Twoj pierwszy komentarz, w ktorym twierdzisz, ze dane statystyczne sa falszywe nie podajac przy tym zadnych sensownych argumentow na potwierdzenie swojej opinii.

&lt;em&gt;Oczywiście nie bronie Ci wierzyć że gospodarka stworzyła 290k payrolls.&lt;/em&gt;

Ok, najwyrazniej cos jest nie tak skoro mieszasz do tego wiare i pozycje na rynku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ george</p>
<p>To nie jest Twoj pierwszy komentarz, w ktorym twierdzisz, ze dane statystyczne sa falszywe nie podajac przy tym zadnych sensownych argumentow na potwierdzenie swojej opinii.</p>
<p><em>Oczywiście nie bronie Ci wierzyć że gospodarka stworzyła 290k payrolls.</em></p>
<p>Ok, najwyrazniej cos jest nie tak skoro mieszasz do tego wiare i pozycje na rynku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

