Słyszałem te plotki, to całkowite szaleństwo – tak hiszpański premier skomentował spekulacje, że Hiszpania będzie potrzebować 280 mld euro pomocy. Od dłuższego czasu sugerowałem, że w pesymistycznym scenariuszu to Hiszpania może być największym zagrożeniem dla stabilności europejskiego i globalnego systemu finansowego.
Decydujące znaczenie ma tutaj relatywna wielkość hiszpańskiej gospodarki, mierzona udziałem PKB państwa w zagregowanym PKB strefy euro. Łatwo zauważyć, że hiszpańska gospodarka jest większa niż grecka, portugalska i irlandzka razem wzięte:
Podobne zestawienie sporządzić można dla długu rządowego. Poniższa tabela pokazuje skalę zadłużenia Włoch, których gospodarka stanowi około 17% PKB strefy euro a dług rządowy 26% całkowitego długu państw EMU.
Sytuacja okaże się jeszcze bardziej skomplikowana gdy prześledzimy wzajemne powiązania gospodarek strefy euro co umożliwia poniższy wykres. Analiza tego zestawienia sugeruje, że po big fat greek bailout strefy euro nie pozwoli na niewypłacalność któregokolwiek ze swoich członków. Efekt domina zapoczątkowany takim wydarzeniem, będzie w opinii przywódców państw EMU, groźniejszy od negatywnych konsekwencji pomocy finansowej.


No to wygląda na to, że skoro powiedzieli “A” (pomoc dla Grecji), to albo będą w try miga próbować się wycofać jakoś (nie wiem – powód zamieszki i strzelanie do ludzi) albo Niemcy zostawią wszystkich z całym pierdolnikiem i wyjdą razem z Francją (wynika to z tego wykresu). Szkoda południowców. Ale jak widać jak oni pracują to eh…
Świetny post! Niestety pokazuje tragiczną rzeczywistość. Wg mnie wkrótce będziemy świadkami przełomu. W najbliższym czasie kraje PIIGS zadecydują o cięciach budżetowych albo będą kolejno błagać o pomoc.
decydenci EU pewnie wiedzieli, ze skoro pomagaja Grecji, to musza tez pomoc reszcie “swinek” :)
na plus dla pozostalych jest fakt, ze beda one rozstrzygane juz po wyborach w Niemczech, wiec p. Merkel nie bedzie musiala lawirowac pomiedzy wyborcami a przywodcami PIIS-ów :)
swoja droga skala pomocy bedzie ogromna, a wszystko beda musialy udzwignac niemieckie i francuskie plecy
ciekawe ze, oprocz Irlandii, wszystkie te kraje to mentalnosc poludniowo-europejska, slynaca z “luznego” podejscia do zycia (i jak widac do finansow tez :) )
dzisiejszy wyskok na CDS-ach reszty PIGSow zaraz po bailoucie Grecji jest symptomatyczny, prawie jakby ktos nie chcial dopuscic do uspokojenia sytuacji …
a dziś zastanawiałem się czy pisać post o greckim DWP czy o wykresie który umieściłeś jako ostatni :) napisałem o DWP, zatem ubiegłeś mnie. ;)
@ wszyscy
No i mamy kanclerz Merkel, ktora w ramach kampanii wyborczej mowi, ze trzeba stworzyc mechanizm ‘kontrolowanej niewyplacalnosci’ (nie prosciej powiedziec: restrukturyzacji albo zapobiegawczej restrukturyzacji) i sugeruje, ze przypadek Grecji byl unikalny.
No przeciez to jest glupota podniesiona do potegi trzeciej. Toz nie mozna bylo od razu zestrzyc 20%-30% z greckiego dlugu, tym bardziej, ze Grecja zatrudnila specjalistow od restrukturyzacji? Wydano 110 mld euro a celem tego bylo uspokojenie rynkow. Ale rynki uspokoilyby sie gdyby otrzymaly pewnosc, ze nikt w EMU nie zbankrutuje. A tu Merkel, dzien po bailuot ‘wyskakuje’ z czyms takim. Cudo!
@ Adam Duda
Ten BFGB (big fat greek bailout) wyglada jak dobry skecz kabaretowy. Z jednej strony na BFGB skladaja sie Niemcy majacy duzo wieksze od Grekow obciazenia podatkowe, co pokazales, a z drugiej strony Slowacy i Slowency – od Grekow biedniejsi, w przypadku Slowacji znacznie. Po prostu nie moge wyjsc z podziwu, ze slowacki rzad przekona slowackich emerytow, ze musza poprzestac na 300 euro emerytury poniewaz potrzeba pieniedzy dla Grecji by mogla wyplacac 900 euro emerytury (dane z palca).
ten diagram z pentagramem uroczy
@ GZ
(uwaga: ironia)
W koncu to New York Times:)
eee, i tak dobrze, ze nie odwrócony ;)
Szukałem dobrego miejsca, aby zadać te pytania i wykres z pentagramem mnie przekonał, żeby zrobić to tutaj. Prośba o nakierowanie na jakieś źródła chętnie poczytam.
1. Czemu część długów nie może zostać wyrugowana? Na małą skalę tak by właśnie zrobiły dwie strony transakcji. Czy chodzi tylko o różne terminy zapadalności długów?
2. Mam wrażenie, że w skali całego świata bilans dłużników i wierzycieli nie będzie zerowy ale ujemny.
Nie mam na to danych ale wszędzie tylko długi, pusty pieniądz i jego kreacja, a raz na 4 lata ktoś straszy rosnącym długiem publicznym (ograniczenie u nas do 60% PKB) i tak chyba w każdym kraju?
Czy jest jakiś kraj, który nie ma długu publicznego?
W skali całego świata u kogo jesteśmy zadłużeni? u kosmitów?
@w44:”W skali całego świata u kogo jesteśmy zadłużeni? u kosmitów?”
U banksterów. 2 lata temu proponowałem skoordynowaną akcję wszystkich rządów. Skoszarować wszystkich bankierów na Madagaskarze, a wszystkie długi umorzyć w ich imieniu:)
w tym kontekście ( zrzutki na Grecję) jakże inaczej wyglądają nasze ( polskie) spory sprzed 2 lat w sprawie przyjęcia Euro.
Ciekawe też czy Estonia też będzie musiała się zrzucić.
Myślę też że wcześniej czy później pojawią się głosy że to niesprawiedliwe i UK, Polska i Dania też powinny być solidarne.
@ w44
1. To dlugi nie sa w posiadaniu panstw. Wlochy nie sa winne francuskiemu rzadowi lecz francuskim bankom, firmom ubezpieczeniowym i funduszom, etc.
2. Bilans dlugow na Ziemi musi byc rowny zero. Wszystkich dlugow. Bilans dlugow publicznych moze byc dodatni albo ujemny – zalezy kto jest dluznikiem netto, czy sektor rzadowy czy prywatny (zapewne rzadowy).
@ lendo
Dlaczego Estonia?
“1. To dlugi nie sa w posiadaniu panstw. Wlochy nie sa winne francuskiemu rzadowi lecz francuskim bankom, firmom ubezpieczeniowym i funduszom, etc.”
zawisłem… chcę zapytać o podstawę tych całych pożyczek (tj. kredytów i długów)
http://forsal.pl/artykuly/418495,mfw_bulgarskie_organy_nadzorcze_powinny_uwazac_na_greckie_banki.html
@Trys #13
Bo Estonia ponoć ma wchodzić do eurozony od 1.01.2011. I na dzień dobry zrzutka.
Bogate kraje UE po części same są winne temu, że dopuściły do strefy euro Grecję i inne państwa z chronicznym deficytem budżetowym, a także tolerują taki stan rzeczy u swoich członków. Do pewnych standardów trzeba po prostu dorosnąć. Przywilej korzystania z wysokojakościowej (czyli niskooprocentowanej i mocnej) waluty (euro) powinien być dostępny dla krajów z w miarę stabilną gospodarką i na podobnie wysokim poziomie rozwoju. Grecja to klasyczny przykład gapowicza, która na wiarygodności wypracowanej przez Niemcy, Francję, itd. nachapała się na rynku taniego pieniądza. Gdyby Grecja pozostała przy swojej drachmie, to nigdy nie zadłużyłaby się do takiego poziomu, bo nikt by po prostu tyle Grekom nie pożyczył.
Teraz trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło. Jeżeli chce się mieć elitarny klub, to nie można rozdawać zaproszeń na prawo i lewo oraz tolerować łamania wszelkich zasad przez klubowiczów. Być może dlatego Anglia nie pchała się do strefy euro, ponieważ u nich tradycje gentelmen’s clubs (ale nie tych od gogo) są najdłuższe i wiedzą jak coś takiego powinno być zorganizowane. Być może także w strefie euro, ktoś powinien pełnić funkcję wprowadzającego dla nowych członków i brać na siebie sprzątanie syfu (czyli spłacanie długów) jakiego narobią?
A bankierzy to niby skąd mają pieniądze jeśli nie od swoich klientów ?
@ reptile
Nie rozumiem. Napisz bardziej konkretnie.
“To dlugi nie sa w posiadaniu panstw. Wlochy nie sa winne francuskiemu rzadowi lecz francuskim bankom, firmom ubezpieczeniowym i funduszom, etc.”
Dokladnie tak. Gdzies widzialem zestawienie, ze najwiekszy problem ma Fortis.
Czyli wychodzi na to, ze rzady Panstw placa Grecji kase, aby ta mogla splacic swoje długi bankom zagranicznym, czyli tym, ktorych rzady wlasnie pompują gotówke. Czyli placa samym sobie.
A mnie zastanawia taka rzecz: jeżeli dojdzie do tego, że Niemcy itp. ‘zrzucą’ się na Grecję to co dostaną w zamian? Pytam jako zupełny laik, bo wydaje mi się, że za sam spokój u ’swoich’ banków/ubezpieczycieli nie płacą i ci dostaną coś więcej. Może na przykład staną się właścicielami ważniejszych greckich przedsiębiorstw czy banków? I może dlatego Merkel mówi to co mówi.
Ja jestem daleki od zakładania, że politycy zawsze są nierozsądni. Z perspektywy czasu potrafi się okazać, że cel był zgoła inny i w momencie podejmowania decyzji nie wszystko dało się zobaczyć.
szczegóły:
http://ftalphaville.ft.com/blog/2010/04/28/214661/whos-exposed-to-greece-iii/
@ mall
“A mnie zastanawia taka rzecz: jeżeli dojdzie do tego, że Niemcy itp. ‘zrzucą’ się na Grecję to co dostaną w zamian?”
Niemieckie banki nie zbankrutują ? : ) ..zachowają płynność ?
@ Trystero
W zasadzie już mi się wyjaśniło :) zastanawiam się teraz tylko dlaczego “wybrano” Grecję i co na to strona Francuska.
http://wiadomosci.onet.pl/1544403,2677,1,nadchodzi_wielki_krach,kioskart.html
To był efekt opcji.. teraz mamy CDSy … ciekawe czy pojawią się kombinacje z transferami .. (stąd pytanie o podstawę zadłużenia – w których bankach i dlaczego, bo istnieje opcja, że jakiś przykładowy rząd zadłużając się zostanie “wydymany” .. albo ta scena została wyreżyserowana od początku i o to tak usankcjonowała by się nowa metoda wzbogacania “koleżeńskiego”).
A ile Francja ma w Niemieckich bankach? Bo jakby ścisnąć Fortis;PNB to ta sama “kasta”.
@W44
“W skali całego świata u kogo jesteśmy zadłużeni? u kosmitów?”
W skali całego świata, to bardzo upraszczając, wygląda to w ten sposób, że jesteśmy zadłużeni w bankach i funduszach. Z tym że pomysł HeS (”2 lata temu proponowałem skoordynowaną akcję wszystkich rządów. Skoszarować wszystkich bankierów na Madagaskarze, a wszystkie długi umorzyć w ich imieniu:)”) nic by nie dał, bo banki nie pożyczały swoich pieniędzy, tylko pieniądze ludzi (firm itp.) którzy do tych banków wpłacali. Tak więc pomysł by nie oddawać długów, w praktyce wygląda w ten sposób, że każdy kto ma pieniądze w banku albo funduszu je traci.
@albrecht
Sytuacja gdy jedna strona oszukała a druga została oszukana jest zbyt prosta i nie występuje w tym ekosystemie. Znacznie częściej obie strony czerpią korzyści z niedotrzymywania zobowiązań, stąd silna motywacja by sobie nawzajem pomagać w razie problemów.
W mikroskali to klasyczna sytuacja, gdy ktoś Cię orżnie np. przy kupnie laptopa – ale nie pójdziesz z tym do sądu bo musiałbyś się przyznać, że sprzedawałeś bez faktury.
Widać to było w akcji “ratowania banków” w USA, widać było niedawno na przykładzie jakiegoś pajaca z Brukseli, który w kontekście Grecji mówił, że zapisy traktatowe nie są dla nich fetyszem.
Hiszpania to nie takie proste, tam dług jest głównie od srony instytucji prywatnych, państwo trzyma poziom 50% PKB z tego co sie orientuje.
“Kto następny po Grecji?”
Jak to mówią, kto mieczem wojuje..
http://www.economicshelp.org/blog/economics/uk-debt-default/