Kolejna porcja linków, tym razem na długi weekend:
Wiele wskazuje na to, że w szczycie kryzysu finansowego jeden z dyrektorów Goldman Sachs poinformował Raj Rajaratnam, z funduszu Galleon, że Warren Buffet zamierza zainwestować w GS. Taka informacja warta była wysokie kilkadziesiąt procent w dwa dni!
Bohdan Wyżnikiewicz o ograniczeniach statystki oraz o wielkiej roli jaką spełnia w analizie życia gospodarczego.
Na Trystero.pl zastanawiam się co wyróżnia chińską bańkę na rynku nieruchomości. Fakt, który warto zapamiętać: przeciętna wysokość wkładu własnego w transakcjach kupna nieruchomości w Chinach to 55%. Aż 25% nieruchomości kupowana jest w całości za gotówkę, wkład własny w pozostałych 75% transakcjach wynosi około 40%.
Al Capone został skazany za niepłacenie podatków. A może uda się skazać Dicka Fulda, szefa Lehman Brothers, za krzywoprzysięstwo? W końcu, pod przysięgą skłamał o wysokości swoich dochodów. A może jedynie pomylił się o 220 mln dolarów?
Pamiętacie wspaniałą dyskusję o wzroście gospodarczym w XIX i XX wieku, która miała miejsce na tym blogu. Cóż, umarł człowiek, bez którego nie byłaby możliwa: Angus Madddison. Miał 83 lata. The Economist napisał o nim sporo miłych słów.
Jeden z lepszych tekstów, które ostatnio przeczytałem. Co myśli aktywna kobieta w średnim wieku, dziennikarka, kilkanaście dni po wypadku, w wyniku którego została sparaliżowana od szyi w dół?
W Chinach hoduje się więcej świń, niż w następnych w rankingu 43 państwach łącznie! Prawie pół miliarda świń odgrywa kluczową rolę w utrzymywaniu inflacji w ryzykach. Ktoś w końcu powinien powiedzieć tym Chińczykom, że inflacja to zjawisko monetarne!
Ulubiony blog fotograficzny: Expo 2010 w Szanghaju. Powtórzę swoją opinię, że najbardziej ujmuje mnie pawilon Brytyjski ale i polskiemu pawilonowi nie brakuje polotu.
The Economist o nowej mapie Europy. Inteligentne, inspirujące i zabawne. Degradacja Belgii do republiki środkowoeuropejskiej i adekwatne określenie Południowej Italii ( Bordello) zwróciły moją uwagę.
Na koniec, z serii ‘nie rozumiem’, czy ktoś mógłby podzielić się sensowną teorią o tym dlaczego Microsoft reklamuje Internet Explorer 8 w telewizji. Widziałem reklamę w przerwie meczu Ligi Mistrzostw.
Dla poprawy nastroju, jeden z najlepszych dowcipów telefonicznych, jakie miałem okazję słyszeć. Ośmiolatka dzwoni do firmy zajmującej się wyburzaniem budynków i zamawia anihilację swojej szkoły. W bonusie, sympatyczny irlandzki akcent:
A Wy co ciekawego przeczytaliście ostatnio?


“Diaspora” Grega Egana
http://www.dukaj.pl/czytelnia/publicystyka/NoweGraniceWyobrazni
Przeglądarka internetowa jest dużym źródłem ruchu dla wyszukiwarek. Od popularności Internet Explorera zależy popularność Binga, na którym zarabia Microsoft.
Google płaci np Mozilli za każdą osobę, która wyszukuje coś w google za pomocą tego paska w górnym prawym rogu. W taki sam sposób zarabia Opera.
Reklamuje IE8 bo teraz (chyba tylko w UE) Windows przy instalacji ma oferować wybór przeglądarki. I ludzie muszą wiedzieć, że to niebieskie e co nazywali internet i było zawsze, teraz nazywa się IE8 i mają je wybrać a nie coś innego.
Te pół miliarda świń.
Nie ma się czym specjalnie ekscytować, chyba żeby uświadomić sobie jak ogromna jest liczba ludności Chin. Te 446,4 mln świń to ledwie 0,33 świniaka na głowę Chińczyka, co już w porównaniu do 0,4 świni na Polaka przestaje robić wrażenie.
@ RobertP, adremja
Moje watpliwosci biora sie stad, ze dziele ludzi na dwie grupy: tych, ktorzy uzywaja IE bo jest on jakby default option i tych, ktorzy z roznych powodow z IE sie ‘przesiedli’ na FF czy Opere. Otoz, pierwszej z tych grup reklama nie jest potrzebna, drugiej z tych grup reklama nie przekona.
Jest również bardzo spora osób w ogóle nieświadomych czym jest przeglądarka internetowa. Ktoś im po prostu zainstalował Opere czy Fx(FF jest niepoprawnym skrótem;)) i go używają. To może być target tej reklamy, a z moich obserwacji jest to bardzo duża liczba osób.
Poza tym w tej reklamie pewnie dużo walki o honor. W Polsce wszystkie wersje IE mają 30% rynku. http://ranking.pl/pl/rankings/web-browsers-groups.html
Podważa to na pewno wiarygodność Microsoftu jako dostawcę najlepszego oprogramowania. IE 8 jest tak na prawdę pierwszą wersją IE, która może konkurować z Fx i Operą, dlatego też go reklamują. Zresztą Google ostatnio aktywnie reklamuje Chrome i to z całkiem dobrym skutkiem. Jeżeli Microsoft nie chce całkowicie przegrać walki o internet musi reklamować IE.
http://www.youtube.com/watch?v=o4MwTvtyrUQ Może dlatego? :)
@ Medard
Hm, to ma sens!
@ adremja
No wlasnie, ja zalozylem, ze nieswiadomi uzywaja IE, swiadomi uzywaja czegos innego albo jednoczesnie IE i czegos innego (tak robie ja: IE i Fx) ale skoro sa nieswiadomi, ktorzy uzywaja cos innego niz IE i jest ich duzo to reklama ma sens.
Poza tym chyba nie chodzi tyle o przyciągnięcie nowych użytkowników, a o zatrzymanie starych – żeby nie dali się “przekabacić”.
Generalnie chyba cała akcja zaczęła się jak Google weszło do gry – Firefox już od dawna podbierał użytkowników IE, ale MS nawet nie pofatygował się wydać nowej wersji przeglądarki, obstając przy tragicznym IE6. Pojawienie się Chrome’a, mimo iż wciąż ma znikomy udział, wyraźnie zmobilizowało MS do pracy. Podejrzewam że przegrana na rzecz Google by ich mocniej wizerunkowo/ambicjonalnie bolała niż na rzecz Mozilla Foundation.
Instalacja Firefoksa lub Opery zwykłemu użytkownikowi to niedźwiedzia przysługa. Dziś zainstalujecie mu wersję 3.6, jak odwiedzicie go za pięć lat to też będzie miał 3.6 plus parę ton trojanów. Że się sam zaktualizuje? Owszem, jeśli użytkownik pracuje na koncie administratora – a jeśli mu na to ktoś pozwolił to generalnie mógł sobie darować zmianę przeglądarki.
Ja osobiście korzystam z Firefoksa tylko dlatego, że się przyzwyczaiłem do szeregu wtyczek, z których korzystam na codzień. I często aktualizuję, bo jest to przeglądarka równie dziurawa jak pozostałe.
Żona, dzieci i rodzice mają IE8, konta bez uprawnień, DEP dla całego systemu i wymuszone automatyczne aktualizacje.
Niemniej IE ogromnie blokuje rozwój internetu. Wszystkie inne przeglądarki, nawet FF, obsługują całkiem sprawnie JavaScript, i możnaby robić całkiem złożone, wyrafinowane aplikacje w Internecie – gdyby nie IE, który działa tragicznie wolno, i uniemożliwia stosowanie wielu rozwiązań.
Jest wiele innych problemów związanych z tą przeglądarką – kompatybilność ze standardami itd.
Jako programista web po prostu nienawidzę IE :)