Znalazłem szczegółowe informacje o ekspozycji na grecki dług rządowy. Informacje te w połączeniu z ocenami S&P dotyczącymi tego jaką część pieniędzy inwestorzy odzyskają w razie niewypłacalności Grecji (tzw. recovery rate) oraz z analizą recovery rates dla ostatnich niewypłacalności lub restrukturyzacji na długu rządowym (tzw. sovereign debt) pozwalają oszacować ewentualne straty poszczególnych grup instytucji finansowych.
To z kolei, moim zdaniem, pozwoli spojrzeć z właściwej perspektywy na kwestię ewentualnej pomocy dla Grecji (tzw. big fat greek bailout) ponieważ umożliwi zrozumienie w jakim stopniu międzynarodowa (Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy) pomoc dla Grecji jest pomocą dla Grecji a w jakim stopniu pomocą dla europejskiego, a zwłaszcza francuskiego, niemieckiego i włoskiego, systemu finansowego.
Zacznijmy od ekspozycji na grecki dług. Najlepsze zestawienie, jakie do tej pory widziałem, stworzył Barclays Capital. Uwzględnia ono podział na poszczególne państwa oraz na pięc grup instytucji:
-
banki
-
firmy ubezpieczeniowe
-
fundusze emerytalne
-
władze monetarne
-
inne
Grecki rząd wyemitował 295 mld euro długu. Z tej sumy 77 mld znajduje się w rękach greckich instytucji: 42 mld w bilansach banków, 29 mld w portfelach funduszy, 6 mld w innych rękach (indywidualni inwestorzy?). Pozostałe 218 mld euro długu znajduje się w księgach nie-greckich instytucji, z czego 164 mld w bilansach instytucji ze strefy euro. Najwięcej greckich obligacji posiadają:
-
francuskie firmy ubezpieczeniowe (20 mld)
-
niemieckie banki (19 mld)
-
francuskie banko (18 mld)
Proszę teraz zwrócić uwagę na opinię S&P w sprawie potencjalnego recovery rate dla greckiego długu w przypadku zdarzenia kredytowego, czyli niewypłacalności lub restrukturyzacji: Analitycy S&P oceniają, że posiadacze greckich obligacji mogą odzyskać jedynie 30 do 50 proc. tego ile w nie zainwestowali jeśli Grecja ogłosiłaby niewypłacalność.
Proszę więc, policzyć ewentualne straty dla greckiego i europejskiego systemu finansowego w przypadku niewypłacalności greckiego rządu. Podam przykład, ekspozycja największego banku Grecji, Banku Narodowego (National Bank – to jest bank prywatny a nie bank centralny), na grecki dług rządowy to 223% kapitału akcyjnego. 50% recovery rate oznacza więc ‘wypłukanie’ kapitału akcyjnego. Nawet 80% recovery rate oznaczałaby absolutną konieczność dokapitalizowania greckiego systemu bankowego ze względu na spadek Tier I (kapitału podstawowego) do poziomu od 4,1% do 5,1% dla trzech największych greckich banków.
Konsekwencje greckiej niewypłacalności dla europejskiego systemu bankowego i ubezpieczeniowego nie przejęłyby apokaliptycznych rozmiarów ale byłyby znaczne. Przy 50% recovery rate te dwa sektory zanotowałyby 58 mld euro strat. Dodatkowe 16 mld straciłby sektor funduszy emerytalnych i inwestycyjnych.
Warto więc podkreślić, że nie znalazłem informacji o znaczącej ekspozycji polskich instytucji finansowych na grecki dług rządowy. Pewne trudności mogą natomiast przeżywać działające w Polsce banki polegające na finansowaniu przez greckie banki będące ich właścicielami. Ze względu na ograniczone informacje trudno jednak coś więcej w tej sprawie napisać.
Czy 50% recovery rate nie wydaje się ekstremalnie niska? Pewną podpowiedzią może być zapoznanie się listą ostatnich zdarzeń kredytowych na rynku długu rządowego przygotowaną przez Willema Buitera z Citi:
Inwestorzy w rosyjski dług rządowy odzyskali 35% zainwestowanych pieniędzy w czasie kryzysu rosyjskiego w 1998 roku. Recovery rate w czasie kryzysu argentyńskiego w 2001 roku wyniosło 37%. Oczywiście, były też zdarzenia kredytowe z recovery rate na poziomie powyżej 90%.
Myślę, że zrozumienie konsekwencji ekspozycji europejskiego systemu finansowego na grecki dług rządowy pomoże lepiej zrozumieć ‘o co toczyć się będzie gra’ w czasie weekendowego spotkania ministrów finansów strefy euro w sprawie Grecji. Mimo, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wszelkiej pomocy dla Grecji jeśli to państwo nie wprowadzi drastycznych działań oszczędnościowych, swoim rozmachem przypominającym te wdrożone przez Łotwę, to spodziewam się, że pomoc Grecji zostanie udzielona nawet w przypadku buńczucznie nieprzejednanej postawy greckiego rządu w sprawie cięć budżetowych. Stawką jest stabilność europejskiego systemu finansowego a nie pomyślność Greków.



Dwa scenariusze.
1. Grecja ogłasza bankructwo, parę miesięcy niepokoju finansowego na rynkach. Pozostałe PIIGSy widzą, że to nie żarty, zabierają się do roboty. Po kilku latach nikt nie pamięta o kryzysie (Grecja po cieżkich 2-3 latach też wychodzi na prostą, podobnie reszta PIIGSów). Sporo euroejskich banków pada, co na pokolenie powstrzyma podobne ekscesy w przyszłości.
2. Grecja dostaje bailout. Staje się krajem zombie (tak jak japońskie banki zombie), taki przypudrowany trup. Niby coś tam naprawia z finansami, ale półśrodkami. Niby dostaje bailout, ale w postaci pożyczek, które ciągle obciążają skarb. Ciągła niepewność, stagnacja, zapewne niepokoje społeczne. Pozostałe PIIGSy wyciagają łapę po swój bailout. Europa pogrążona w marazmie przez dekade lub dłużej.
Dlaczego “rozwiązanie 2″ uważane jest za “mniejsze zło” stanowi interesującą zagadkę (i pewnie dlatego zostanie wybrane). Czy to dlatego, że problem 2 będzie problemem “w nastepnej kadencji”, czy może dlatego że banki i firmy ubezpieczeniowe, straciłyby w scenariuszu 1, a tak przerzucą ten gorący kartofel na podatnika (co będzie problemem również w następnej kadencji)?
A czemu nie ma Szwajcarii? To, ze po prostu odsprzedali na papierze nie znaczy ze nie maja.
Znalezione:
Zakłada Pan, ze Niemcy po tej pomocy jeszcze będą zipać ;)
A jak polecą? To kupujac Greckie obligacje niestety nie zarobimy.
Scenariusz bedzie inny. Nie tak jak w Argentynie. Bedzie ostro, beda rozruchy i prawie wojna domowa. Nie bedzie prądu , ani wody. Ale bedzie krótko i znajdzie sie polityk, co wpadnie na stary pomysl, ze zrobimy teraz nowa lepsiejsza walute,. Teraz to juz dajemy slowo harcerza, ze bedzie cacy i ze bedzie super. Nikt jej psuc nie bedzie ;)
Niestety po upadku Niemiec zacznie sie banka na zywnosci. I nie zakonczy sie za szybko. Zacznie sie od oliwy (biokomponenty paliw), przenicy i zycie, cukrze. Reszta bedzie spokojniejsza, bo nie da sie tego dlugo przechowywac.
@ hurrt
Znalezione. Rozumiem. Ale dlaczego Pan te slabej jakosci fantastyke rozpowszechnia? Oliwa biokomponentem paliw? Przenica?
A czemu nie ma Szwajcarii?
Szwajcarska ekspozycja byla zle liczona poniewaz firma kontrolujaca duzy grecki bank miala siedzibe w Szwajcarii. Z klasyczna ekspozycja nie mialo to nic wspolnego, zreszta firma ta przeniosla sie do Luxemburga.
@ poszi
Ja mysle, ze jakas forma bailout jest pewna. Pytanie czy bedzie to forma lepsza (z planem oszczednosci i strzyzeniem obligatariuszy) czy gorsza (strumien pieniedzy).
@Trystero
Błagam, “pszenica”!
@ torv
Rany, wiem. Przeciez napisalem tam pytajnik.
CDSy na greckie obligacje zmienią ten rozkład potencjalnych strat, nieprawdaż?
@ Poszi # 1
W pierwszym scenariuszu jest “upadnie parę banków”.
Właśnie dlatego nie zdecydują się na tą opcję.
Panika po LB sprawiła że teraz nieduży bank jest TBTF.
Grecja też jest TBTF pomimo że wcale nie taka duża.
Upadając zagrozi Hiszpanii i Włochom (które również mają kiepściuteńkie finanse) a to już nie byłyby żarty.
Wszystko jest TBTF ;-) więc nic nie upadnie. Może kiedyś z tego powodu wszystko piernicznie, ale jeśli nawet to jeszcze nie teraz.
Grecja musi odebrać lekcję, bardzo ciężką, ale niezbędna nie tylko dla niej. Inaczej inne państwa zaczną głośno domagać się pieniędzy za nic.