Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Dług publiczny a dług publiczny netto

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 29.04.2010 | Komentarze (28) »

Bez wątpienia sytuacja finansowa bardzo zadłużonych państw świata jest obecnie największym ryzykiem dla stabilności systemu finansowego. Grecja czy Dubaj to jedynie wierzchołki góry lodowej. Powagę problemu ilustruje choćby poniższy wykres pokazujący jaki procent globalnego PKB stanowią gospodarki, w których rządu operują przy deficytach budżetowych powyżej 10% PKB:

Za Citi

Za Citi

Mimo wszystko, uważam jednak, że problem długu publicznego jest wyolbrzymiony wskutek metodologii podawania zadłużenia rządowego. Otóż, najczęściej dług publiczny podaje się w wartościach brutto. Nie uwzględnia się tym samym drugiej strony bilansu, czyli aktywów. Istnieje co prawda wskaźnik dług publiczny netto do PKB ale używany jest on dużo rzadziej niż wskaźnik dług publiczny do PKB.

Ekstremalnym przykładem nieporozumień, do których prowadzi podawanie długu rządowego w formacie brutto jest Norwegia. Teoretycznie posiada ona dług publiczny o wartości 59,9% PKB, a więc zadłużenie relatywnie wyższe niż dług Polski a zdaniem wielu balansujące na granicy bezpiecznego poziomu, który umiejscawiają w granicach 50%-60% PKB. Tymczasem, po uwzględnieniu płynnych aktywów finansowych, którymi dysponuje norweski rząd dług publiczny, już w formacie netto, Norwegii wyniesie -140% PKB. Oznacza to, że Norwegia nie tylko nie ma zadłużenia ale dysponuje aktywami netto o wartości 140% norweskiego PKB.

Na podstawie danych przedstawionych w raporcie głównego ekonomisty Citi, Willema Buitera, znanego wielu czytelnikom ze świetnych tekstów w FT, sporządziłem tabelę pokazującą jak uwzględnienie długu netto zmienia sytuację zadłużeniową wybranych gospodarek:

Na podstawie danych Citi

Na podstawie danych Citi

Dług netto oblicza się odejmując od długu brutto płynne aktywa finansowe znajdujące się w posiadaniu rządu. Proszę zwrócić uwagę, że nie jest to cały majątek, którym dysponuje rząd lecz jedynie płynne aktywa: gotówka i depozyty, rezerwy walutowe, udzielone pożyczki oraz udziały w przedsiębiorstwach (według jednej definicji: udziały w przedsiębiorstwach, których akcje podlegają publicznemu obrotowi).

Warto zauważyć, że relatywne problemy zadłużeniowe takich państwa jak Grecja, Japonia, Włochy bynajmniej nie wydają się łagodniejsze nawet po uwzględnieniu płynnych aktywów. Trzeba jednak przyznać, że sytuacja części państwa znacząco się poprawia.

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (28) do "Dług publiczny a dług publiczny netto"

  1. chaos powiedział(a):

    Czy w tym zestawieniu aktywa zgromadzone w OFE ujęto jako aktywa rządowe? Bo co prawda nie znajdują się w posiadaniu rządu, ale mają ewidentnie publicznoprawny charakter.

  2. poszi powiedział(a):

    @trystero,

    Sama idea podawania długu netto słuszna, ale diabeł tkwi w szczegółach. Taka Islandia np. ma mnóstwo aktywów. Czy to może czasem nie są udziały (liczone po wartosci ksiegowej) w zbankrutowanych bankach, wartych bliżej zera niż dalej. Słupek dla Japonii też jest podejrzanie duży.

  3. Trystero powiedział(a):

    @ poszi

    Sama idea podawania długu netto słuszna, ale diabeł tkwi w szczegółach.

    Pelna zgoda

    Co do Japonii. Po pierwsze, rezerwy. Po drugie, udzielone pozyczki. Po trzecie, na liscie najwiekszych przedsiebiorstw nie bedacych na rynku publicznym jest sporo firm z Japonii. Poczta (Japan Post Group), 1/3 w Nippon Telegraph and Telephone na pewno nalezy do rzadu.

    @ chaos

    Nie dam sobie uciac glowy ale mysle, ze OFE nie sa zaliczane do aktywow rzadowych. Juz predzej Fundusz Rezerwy Demograficznej. Ale nie OFE.

  4. Myrkul powiedział(a):

    W takim ujęciu faktycznie dług Polski nie jest taki straszny. PKO, Orlen, KGHM, PZU, Poczta Polska, WGPW, resztkówki. Problem polega na tym, że, mówiąc metaforycznie, przy ciągłym zadłużaniu szybko skończą się pierścionki do zastawiania w lombardzie.

  5. lendo powiedział(a):

    @chaos @ Trysteo
    Naprawdę nasz rząd ma ~350mld Płynnych aktywów ?

  6. Alex powiedział(a):

    To są wszystko palcem na wodzie pisane wskaźniki. Co, jak dojdzie do ogólnej paniki na rynku sovereign debt i najbardziej brutto zadłużonym krajom zacznie rosnąć oprocentowanie tak jak Grekom ? Czy wtedy rządy zaczną upłynniać te aktywa ? Przecież ich wartość rynkowa poleci na łeb, jak wszyscy zaczną upłynniać.
    Poza tym podejrzewam, że w większości te aktywa to zapisy w komputerze, w dolarach, CHF, JPY, itp.

  7. Trystero powiedział(a):

    @ lendo

    120 mld masz z glownych spolek:

    PKO – 27 mld
    PGN – 15 mld
    PGE – 32 mld
    ENA – 5 mld
    KGH – 7 mld
    PKN – 4 mld
    PZU – 17 mld
    Tauron – 17 mld

    @ Myrkul

    A takze PGE, Tauron, BGZ, BGK, PGNiG

  8. llukiz powiedział(a):

    Offtopicznie:

    Jest kontynuacja sprawy taksówkarza z Krakowa który ponoć legalnie na wolnym rynku miał zawierać umowy na przewóz osób

    http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7833460,Pasazer_powinien_wiedziec__ze_jedzie_droga_taksowka.html

  9. HeS powiedział(a):

    Świetny wpis. To jest podobne do sytuacji naszego PKP, które nie płaci podatków, ZUS’ów, … i teoretycznie jest “na minusie”, a jednocześnie w centrach dużych miast ma ogromne obszary (dworce, tory), które są warte kupę kasy. Ot, taki bogaty “bankrut”.

  10. herodot powiedział(a):

    Trystero: sadziesz, ze problem nadmiernego zadluzenia jest nazbyt wyolbrzymiony?
    z tego co czytam wydawac by sie moglo, ze wlasnie ten temat/ problem moze byc czynnikiem hamujacym znaczaco nowy wzrost gospodarek swiatowych i przywolujacym wizje kolejnej recesji.
    ile w tym prawdy?

  11. mdht powiedział(a):

    @ Trys
    mogę Ci wysłać obiecane WGPW a strategia Kaeppela, odezwij się na @.
    pozdrawiam

  12. pf powiedział(a):

    Mnie to wcale nie uspokaja. Dług netto to innymi słowy dług bez pokrycia. Na tej samej zasadzie można pocieszać kogoś kto wziął olbrzymi kredyt hipoteczny, że netto (po odjęciu wartości domu) prawie nie ma długu.
    Dla mnie to jest przerażające, że dług publiczny Polski jest półtora raza większy od wartości wszystkich zasobów skarbu państwa (przedsiębiorstw, nieruchomości, lasów, dróg etc).

  13. kujawianin powiedział(a):

    @pf:

    Ależ przecież pod zastaw idą też przyszłe dochody. Tych się nie uwzględnia w aktywach netto, jak sądzę. Państwo na pewno będzie mieć stałe dochody z podatków, wyższe lub niższe, ale będą, bo go z pracy nie wywalą. :) Wypłacalne jest tak długo, póki suma raz kredytowych i bieżących zobowiązań nie przekracza bieżącego dochodu. W Grecji nie mają już czym zapłacić raty, dlatego bankrutują.

  14. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    Mnie to wcale nie uspokaja. Dług netto to innymi słowy dług bez pokrycia.

    Ale masz cos na potwierdzenie tej opinii czy po prostu jestes rozczarowany tym, ze zobaczyles cos co troche psuje Twoje wyobrazenie o swiecie?

    Dla mnie to jest przerażające, że dług publiczny Polski jest półtora raza większy od wartości wszystkich zasobów skarbu państwa (przedsiębiorstw, nieruchomości, lasów, dróg etc).

    Skad ten wniosek?

    @ llukiz

    Dzieki za linka!

  15. pf powiedział(a):

    @trystero
    Jak się od długu odejmie aktywa to pozostała część to dług bez pokrycia. Możesz co prawda powiedzieć że przyszłe zobowiązania to też rodzaj aktywa. Ale ja uważam że państwo nie ma prawa zaciągać w takiej skali zobowiązań które mają spłacać przyszłe pokolenia. Analogicznie do zasady “prawo nie działa wstecz” powinna istnieć inna zasada ograniczająca działanie prawa “w przód” gdy prawo to uderza w wolność i inne prawa podstawowe przyszłych pokoleń.

    “skąd ten wniosek”

    Znalazłem kiedyś w necie dane szacujące wartość majątku skarbu państwa na 500 mln zł. Zaś dług publiczny wynosi ok. 700mln zł.

    Sprawdziłem teraz te dane, okazało się że nie są do końca precyzyjne.
    http://bip.msp.gov.pl/download.php?s=1&id=2712
    tabela 13.1 “Zbiorcze zestawienie mienia Skarbu Państwa”
    Po zsumowaniu wartości wychodzi ok. 820mln (z wyłączeniem zasobów naturalnych i dóbr kultury narodowej). Czyli jeszcze “wartość księgowa” Skarbu Państwa (po uwzgędnieniu zadłużenia) jest na malutkim plusie.

  16. Trystero powiedział(a):

    @ pf

    Jak się od długu odejmie aktywa to pozostała część to dług bez pokrycia.

    Ale nie odejmujesz aktywa tylko plynne aktywa finansowe. Sam udowodniles, ze rzad ma ciagle wiecej aktywow niz dlugu.

    Po zsumowaniu wartości wychodzi ok. 820mln (z wyłączeniem zasobów naturalnych i dóbr kultury narodowej).

    Moim zdaniem ta wycena jest znaczaco zanizona. Ale nawet z niej wynika, ze Polsce daleko od bycia bankrutem.

    To sa dotyczy USA. Bawi mnie nazywanie USA bankrutem poniewaz jestem przekonany, ze majatek rzadu USA znacznie przekracza zadluzenie, nawet jesli pominac aktywa niematerialne, a mysle, ze same technologie militarne, ktorymi dysponuje USA moga byc warte wiecej niz amerykanski dlug.

  17. ogif powiedział(a):

    Specjalnie dla Posziego żeby się tak strasznie nie denerwował na banki inwestycyjne. Politycy są gorszą zarazą od bankierów.

    http://biznes.onet.pl/przekret-goldman-sachs–owoc-chorego-systemu,18629,3218135,1,analizy-detal

  18. e_djur powiedział(a):

    No teraz to już nic nie kumam. Wychodzi, że nie jest tak źle aby robić w pory, zatem czemu ta panika i nie skrywane za oceanem “Schadenfreude”, że Euro to hybryda bez szans na przetrwanie. Swoją drogą większym bankrutem od Grecji jest Floryda, która wymyśliła sobie IOU w sytuacji gdy zielonye się skończyły. Pasuje mi pogląd @kujawianina, który sprawę stawia jasno, jest dług, termin i pusta kasa. Bez względu na to co zapisane w księgach.

  19. Trystero powiedział(a):

    @ ogif

    O wybacz, ale w linkowanym przez Ciebie tekscie sa istotne bledy.

    ACA nie wiedzialo, ze Paulson wzial udzial w przygotowaniu listy obligacji do puli, z ktorej zrobiono CDO.

    Zarzut SEC nie dotyczy tego, ze Goldman nie powiedzial, ze jest krotka strona transakcji. To jest typowe zaklamywanie rzeczywistosci przez dzial PR Goldmana. Zarzut SEC dotyczy tego, ze Goldman sugerowal, ze Paulson ma dluga pozycje na tych papierach.

    Ritholtz trafnie zauwazyl, ze zarzut SEC jest prosty jak drut. Sprzedajac papier wartosciowy nie mozesz o nim klamac. Jesli mowisz, ze ktos ma dluga pozycje na papierze a ten ktos ma pozycje krotka to popelniasz przestepstwa. Jesli informacja, ze lista obligacji zostala wczesniej przygotowania przez Paulsona jest wazna a ty ja pomijasz to popelniasz przestepstwo. Proste. Trzeba sie natrudzic by sprawe zaklamac co sie analitykowi Open Finance udalo.

    A co do politycy są gorszą zarazą od bankierów: Pan Wrobel jedzie wytarta droga i powtarza wielokrotnie sfalsyfikowane argumenty, ze za banke na rynku nieruchomosci odpowiada CRA i GSE. Nawet nie chce mi sie tego komentowac.

  20. Trystero powiedział(a):

    @ e-djur

    Jest zle. Jesli Grecja nie otrzyma pomocy to na 100% w 2010 bedzie niewyplacalna. Najprawdopodobniej juz w maju.

    Inna sprawa, ze wlasnie dlatego pomoc otrzyma, moim zdaniem.

  21. HeS powiedział(a):

    @Autor:”politycy są gorszą zarazą od bankierów:”

    Może to prawda, a może nie. Pan Wróbel oddziela te światy zapominając, że może fachowcy z GS (i innych banków) lobbowali za wprowadzeniem takich, a nie innych regulacji prawnych. Manipulacją jest unikanie tematu na ile te światy przenikają się (część pracowników administracji to byli pracownicy GS).

  22. poszi powiedział(a):

    @ogif,

    Cieszę się, że uznałeś już bankierów za zarazę. :)

    Politycy zaś robili wszystko, co ich bankierscy mocodawcy chcieli. Było to nie tylko za ich zgodą, ale na ich czynny wniosek i z ich udziałem. Rubin i Pauson to bezpośrednia prawa ręka Goldmana. Więc, ogifie, politycy to też bankierzy.

    Artykuł natomiast jest słaby, Trystero już go skrytykował.

  23. aaz powiedział(a):

    w sprawie GS ja wierzę Wall Street Journal, który twierdzi że cała sprawa do przykrycie nieudolności SEC np. w sprawie Madoffa;
    oczywiście czasami moje zaufanie może mnie sprowadzić na manowce (jak w przypadku RPP gdy wierzyłem zdecydowanie bardziej Bratkowskiemu niż NBP), ale w dystansie wolę wierzyć WSJ niż Obamie i jego chłopcom z Chicago

  24. lendo powiedział(a):

    @Trystero – punktująca wyliczanka spółek GPW jest efektowna – lecz czy gdyby rząd chciał szybko ( w ciagu 1 -2 lat ) sprzedać je wszystkie za powiedzmy 200 mld to dostał by tyle ? Chyba nawet 50% dyskonta mogło by być problemem. Na PGE był popyt na 45mld tylko dlatego że wszyscy wiedzieli że redukcja będzie ponad 90%.
    Jeszcze trudniej było by sprzedać wszystkie nieruchomości itd po cenach z 2008r ( co widać zresztą na przetargach od ponad roku).\
    Oczywiście sytuacja Polski nie jest jeszcze dramatyczna – ale w głownej mierze dzieki dobrej ( jeszcze) demografii) oraz temu że powojenny wyż demograficzny został wydymany ( sorki – ale tak to trzeba nazwać) przez “system”. Większość z nich się cieszy jak ma 1500zł opodatkowanej emerytury.

  25. Trystero powiedział(a):

    @ aaz

    Coz, widze, ze pieniadze, ktore Goldman wydaje na dzialania propagandowe majace przekonac naiwnych, ze to jest sprawa polityczna nie sa wyrzucane w bloto.

  26. Trystero powiedział(a):

    @ lendo

    Nie do do konca. Niedawno rzad sprzedawal pakiety Mennicy, Bogdanki, Lotosu, KGHM – dyskonto wynosilo od kilku do kilkunastu procent. PKO, PGE, PKN, PGNiG i wiele innych firm byloby do sprzedania z premia jesli wchodzilby inwestor strategiczny.

    To jest taka dyskusja w stylu ‘co by bylo gdyby…’ bo rzad nigdy swoich aktywow nie bedzie masowo sprzedawal ale mysle, ze dyskonto wcale nie musialoby byc tak duze. Z wyjatkiem gruntow naturalnie – rynek nie przyjalby takiej podazy.

  27. ogif powiedział(a):

    @ Trystero, Poszi

    A mi się ten artykuł podoba.
    Nie wiem co wiedziało ACA, ale niech nie udają dziewic.
    Są zawodowymi inwestorami i muszą wiedzieć w co wchodzą i dlaczego. Szczerze mówiąc nie wydaje mi się istotne czy GS prawdziwie relacjonował pozycję Paulsona.
    Jakie to ma znaczenie? Inwestowanie nie polega na małpowaniu Paulsona. Na pewno wiedzieli że ktoś duży jest po drugiej stronie rynku ;-) wcale nie musieli wiedzieć kto.
    Też nie wiem od kogo konkretnie na giełdzie kupuję.

    Przypomina mi to awanturę wokół opcji walutowych ponad rok temu. Firmy świetnie rozumiały na czym opcje polegają gdy na nich zarabiały i nagle przestały rozumieć i “zostały oszukane przez banki” gdy traciły.

    Banki nie zajmują się krzewieniem najwyższych standardów moralnych lecz zarabianiem pieniędzy.
    W każdej branży gra się różnie – czasem po bandzie, czasem niezbyt fair.
    IMHO nic konkretnego na GS nie mają. Zwykła polityczna hucpa na zamówienie elektoratu zazdroszczącego bankierom pensji.
    Jak widać politycy nie zawsze chodzą na paskach bankierów.
    Oczywiście przyznaję że czasem chodzą. Z resztą nie jeden były bankier poszedł do polityki.

  28. Jankes powiedział(a):

    1. Co by sie stało gdyby jedno z tych aktywów upadło? Powiedzmy upadły by franki lub euro? Czy mozna by było to jakoś zatrzymać czy nie wpłyneło by na inne aktywa?
    2. Co by sie stalo gdyby tych aktywów nie wystarczyło? Państwo sprzedawało by cos jeszcze niż aktywa? No słucham, co by sprzedawało? Kiedys chyba Tito sprzedawał ludzi w niewole (niewolników), jak było by dziś?

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player