Miałem pewien dylemat. Musiałem wybrać czy zrobić coś pożytecznego i przyznać się, że jeszcze nie rozliczyłem podatku czy poczekać do następnego roku. Zdecydowałem się, że nie ma sensu czekać i chciałbym byście wykorzystali komentarze pod tym tekstem do ‘zareklamowania’ organizacji pożytku publicznego, której warto, Waszym zdaniem, przekazać 1% podatku.
Ja przekaże 1% podatku na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. Muszę przyznać, że powody, dla których to zrobię wynikają z rzeczy bardzo ludzkich. Po pierwsze, uważam, że przekazanie pieniędzy chorym dzieciom NIGDY nie jest złym pomysłem i decydując się na to nie trzeba się zastanawiać czy istnieją jakieś lepsze cele. Po drugie, blisko mojego mieszkania znajdował się przez długi czas plakat MHD zachęcający do przekazania 1% podatku i hasło ‘wciąż można im pomóc’ po prostu wżarło się w mój rozum od codziennego niemal czytania.
Otrzymałem także email od przedstawiciela fundacji Dzieci Które Kochacie z prośbą o umieszczenia na stronie banera informującego o interesującym pomyśle fundacji, która stworzyła darmowy program do wypełniania formularzy PIT w celu propagowania działań fundacji. Pomysł z darmowym programem jako działaniem marketingowym (o samym programie niewiele mogę powiedzieć) bardzo mi się podoba dlatego zdecydowałem się umieścić ten baner poniżej.
Proszę, wykorzystajcie komentarze poniżej by poinformować czytelników bloga o innych inicjatywach wartych wspierania.
*****
Przy okazji przekazywani 1% podatku nasunął mi się pewien pomysł. Otóż, byłoby wspaniale gdyby Ministerstwo Finansów stworzyło w formularzach PIT rubrykę, w której wszyscy mogliby wpisać na co chcą przekazać swój podatek. Oczywiście, taka deklaracja nie byłaby zobowiązująca dla Ministerstwa Finansów. Uważam jednak, że taka masowa akcja mogłaby pomóc urzędnikom planującym budżet trafniej ustalać priorytety.
Być może 50% deklaracji brzmiałoby ‘na chore dzieci’ lub równie naiwnie ale nawet taka informacja miałaby znaczenie dla planowania budżetu. Zastanawiam się na przykład ilu Polaków chciałoby przekazać swój podatek na wojnę w Afganistanie, na wspieranie polskiej kinematografii czy podwyżkę poselskich diet. Wiem, przekroczyłem już granicę populizmu. Z drugiej strony fakt, że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł by zapytać podatników na co chcą płacić podatki upoważnia mnie do dęcia w trąby populizmu, czyż nie?


Dobry pomysł. Generalnie pieniądze przeznaczone na dzieci to najlepiej wydana rzecz. Ja np. dałem na organizację, która rok do roku funduje stypendia dla dzieci i młodzież – aby się mogły uczyć. Na pewno lepsze to niż przesyłanie kasy darmozjadom z organizacji typu “ratujmy fokę”…
A ja zabawię sie w adwokata diabła i powiem, ze nic bardziej mnie nie zniesmacza niż głośny marketing instytucji na rzecz 1%. W ten sposób szanse na te pieniądze mają tylko fundacje giganci, które maja możliwości kampanii reklamowych. Proponuję ściągnąć listę beneficjentów 1% z zeszłego roku
http://www.mofnet.gov.pl/dokument.php?const=3&dzial=149&id=194416
i przejrzeć ją pod kątem mniejszych instytucji, które nie są wielkimi strukturami i dla których każdy grosz naprawdę się liczy.
Ja mam inny problem. Też przekazałem 1% na to Hospicjum. Jak sprawdzić, czy te pieniądze naprawdę tam dotarły? Jako nieuleczalnie podejrzliwy gość mam wątpliwości, czy te pieniądze i tak nie poszły do innej instytucji. Czy Urząd Podatkowy przekaże do tego Hospicjum listę darczyńców?
Organizacji jest wiele i każdy powinien też uczynić minimum wysiłku – rozglądając się wokół siebie – bo niestety ciągle spotyka się ludzi którzy z tego prawa nie korzystają.
Ja polecam mi.
http://www.albert.krakow.pl/index.php?page=news&kid=16
PS. Odpowiadając na populistyczną jak najbardziej zaczepkę – zapewne chętnych do płacenia za Afganistan nie byłoby w ogóle co oczywiste – ale ciekawe czy byli by chętni do płacenia za autostrady, RnS, in vitro czy nieco trudniejsze obecnie nowe samoloty dla Vipów (!?!)
@HeS,
Możesz w PIT zaznaczyć, ze fiskus przekaże oddarowanemu Twoje dane (imię, nazwisko, adres i darowana kwotę). Potem możesz sie skontaktowac z instytucją, czy istotnie tak było. Jeśli nie zaznaczysz opcji “przekaż informacje” to obdarowany dostanie Twoje pieniądze anonimowo.
@poszi
Zgadza się. Jest tutaj pewien dylemat, czy wesprzeć duże, znane organizacje, które dają pewną rękojmię, że nie są krzakami – ale z drugiej strony wydają sporą część zebranych w ten sposób pieniędzy na kampanie fundraisingowe / billboardowe (które do tanich nie należą).
Powiem tak – w naszej polskiej skali nawet takich instytucje jak MHD nie można określać jako molochy, które przejedzą datki na własne istnienie w mechanizmie typowym dla organizacji biurokratycznych. Są to ciągle relatywnie małe lokalne instytucje. Dlatego dopóki fundraising w mediach w ocenie zarządu hospicjum przynosi efekt (zwiększając świadomość podatników i tym samym cakowitą “bazę podatkową” dla 1%, nawet po odjęciu kosztów kampanii), ma to nadal sens, IMHO.
Ja osobiście przekazałem swój 1% na fundację Towrzystwa Opieki nad Ociemniałymi w Laskach (KRS 0000054086). Nie ma w moim przekonaniu większego kalectwa niż utrata wzroku, więc jeśli moja mała cegiełka choć odrobinę im pomoże, to zawsze coś.
@ poszi
Skoro zaczales z tym adwokatem diabla. Ambiwalentne odczucia mam wzgledem fundacji, ktore prowadza indywidualne konta dla konkretnych osob. Dlaczego? Z jednej strony, takie dzialanie jest swietne – pozwala rodzinie, znajomym przekazac bezposrednio pieniadze, tym, ktorym chca pomoc. Zacheca rodziny do angazowania sie w bezposredni ‘marketing’. Z drugiej jednak strony, takie dzialania utrwalaja podzialy spoleczne. Nie jest tajemnica, ze bogatsi rodzice maja wiecej bogatszych znajomych oraz generalnie wieksza siatke kontaktow spolecznych a wiec duzo latwiej zdobeda srodki na droga operacje niz biedni rodzice, ze wsi, z mala siatka kontaktow spolecznych. W ten sposob fundacje charytatywne zamiast zasypywac przepasc miedzy tymi, ktorym sie udalo a tymi, ktorym sie nie udalo, jeszcze bardziej te przepasc poglebiaja.
Prosze nie odczytywac tego jako krytyki indywidualnych kont – po prostu chcialem pokazac druga strone medalu tego pomyslu.
@ HeS
‘Mignela’ mi na PAP depesza o przekazania pierwszych pieniedzy dla organizacji pozytku publicznego.
@ wszyscy
A moze warto pomyslec o zwiekszeniu puli podatku, o ktorego przeznaczeniu mozemy osobiscie zadecydowac? Moze 3%? Albo 5%?
Jeszcze jedna uwaga: z akcji charytatywnych, zawsze wspieram dzieci z Domu Dziecka, ktore w supermarketach prowadza zbiorke zywnosci. Swietny pomysl! Kazdy moze cos kupic, wiadomo co sie kupuje i dla kogo a wiec ogranicza sie ryzyko defraudacji. Same plusy.
@poszi: zależy od miasta i potrzeb. W mniejszych miastach niewielka organizacja prowadząca np. świetlicę dla dzieci z rodzin z problemem alkoholowym może dostać niewielką sumę pieniędzy ale będzie ona jednocześnie dość istotnym wkładem w ich działalność. I niekoniecznie trzeba się reklamować- wystarczy kilkoro znajomych, a wieść o potrzebie sama się roznosi.
Ja polecam uwadze Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci (http://www.fundusz.org/). Fundusz organizuje między innymi obozy i warsztaty naukowe dla uczniów, bardzo wartościowe i inspirujące.
@trystero
“Nie jest tajemnica, ze bogatsi rodzice maja wiecej bogatszych znajomych oraz generalnie wieksza siatke kontaktow spolecznych a wiec duzo latwiej zdobeda srodki na droga operacje niz biedni rodzice, ze wsi, z mala siatka kontaktow spolecznych.”
Ale to może zadziałać w drugą stronę – wyszukujesz podopiecznego “z biednej wsi” i celowo na niego przelewasz.
Ja z kolei mam mieszane uczucia jeśli chodzi o podawanie danych. Jak kiedyś podałem to dostałem pocztą list z podziękowaniami. Niby miłe, ale wolałbym, żeby te pieniądze szły na statutowy cel, niż na tuczenie związkowców pocztowych …
moze:
przystan.krynica.com.pl
na nastepny rok?
@Trystero
“A moze warto pomyslec o zwiekszeniu puli podatku, o ktorego przeznaczeniu mozemy osobiscie zadecydowac? Moze 3%? Albo 5%?”
Chodzi o pieniądze które mają przez pośrednictwo administracji ominąć budżet? A może 50% alb o 90%?
A może aparat fiskalny powinien być używany tylko w niezbędnym zakresie?
@ rmrmg
Tak, to co podales to poziom docelowy (choc predzej 50% PIT niz 90%) a ja podalem wartosci bardziej realistyczne, na 2011 rok.
Ja przekazałem na małe lokalne towarzystwo opieki nad zwierzętami. Cały jego budżet to kilkanaście tysięcy złotych. Koleżanka ze studiów za późno zwróciła się do mnie z prośbą o wsparcie synka chorego na autyzm.
To żadna pomoc ten 1% podatku. Jeśli nie wskażemy instytucji to “wskaże” ją budżet państwa.
Nie dajemy nic od siebie.
Ogólnie jest to kpina z działalności dobroczynnej.
Natomiast prawdziwe czyli własne pieniądze warto przekazywać tylko instytucjom które dobrze znamy bo wyłudzania i cwaniakowania w imię szczytnych celów jest z pewnością bardzo dużo.
Mam w tym względzie inne przekonania,bowiem każda fundacja pobiera na swoje zarządzanie a w tym pensje ze zgromadzonych środków od 5%(np.WOŚP) do 70%(np.Caritas Diecezji Płockiej za raportem NIK za 2008).Mało tego wszystkie te fundacje usiłują zastąpić państwo w jego konstytucyjnych obowiązkach.Wolę więc dać żulowi na kacu flachę dobrej wódy jak sam idę po alkohol niż karmić cwaniaków bazujących na moim(czy jeszcze?)człowieczeństwie.Może są jakieś organizacje autentycznych pasjonatów non profit ale ja ich nie znalazłem,może kiepsko szukałem?
Ja wolę przeznaczyć 1% na promocję wolnego rynku! Moje trzy typy – Instytut Misesa, PAFERE, Kontestacja.
@ FPPR
To wolny rynek trzeba promowac? Jak podpaski ze skrzydelkami? Myslalem, ze ludzie sami wiedza, ze wolny rynek jest najlepszy.
Ja też polecam pafere.org i mises.pl
Te organizacje prowadzą prężną edukację ekonomiczną. Jak jej w naszym kraju brak – widać na każdym szczelbu władzy. A dużą część Polaków podejmuje bardzo głupie decyzje ekonomiczne.
Trystero- odpuść sobie żarty z korwinistów, nikt z tego powodu raczej nie zmądrzeje
Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia. Dwa tysiące stypendystów prowadzonych od gimnazjów, po koniec studiów. Dzieciaki/młodzież ze wsi zabitych deskami (często popegeerowskich), dla których to jest jedyna szansa wyrwania się z gnoju.
Wędka zamiast ryby.
A ja może na tle innych wypadne jako nie interesujący się losem dzieci, ale zawsze miałem wrażenie że większość tych organizacji przejada sporą część tych pieniędzy (przyznaje że nigdy tego solidnie nie sprawdziłem), wolę pojechać do lokalnego domu dziecka w którym znam jednego z opiekunów, wiem z pierwszej (drugiej? ;) ) ręki czego potrzeba i w tym kierunku coś pomóc, choć też przyznam że zdarza mi się to rzadziej niż raz na rok. A jeden procent już drugi lub trzeci rok oddaje na fundację wikipedii.
ja polecam Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci (www.fundusz.org)
zajmuja sie glownie wspieraniem uzdolnionych artystycznie i naukowo dzieci z biednych rodzin
Ja przekazałem 1% podatku na Stowarzyszenie Wikimedia Polska jako wsparcie dla Wikipedii: http://pl.wikimedia.org/wiki/Stowarzyszenie_Wikimedia_Polska
A “Mój” (może nie tylko) US cholernie nie lubi tych którzy ten 1% deklarują. Mojej znajomej, której za dwa piwa (datek dobrowolny,nie łapówka) zrobiłem PIT-a, US nakazał przelanie kwoty niedopłaty 1,70 pln, słownie złotych jeden 70/100, na wskazane konto lub rezygnacje z przekazania, powołując się przy tym na jakiś przepis. Kobieta zrobiła jakąś tam kalkulacje i po prostu to skreśliła. Trochę było mi głupio jak mi o tym mówiła (czkawka), bo w końcu to ją namówiłem i wskazałem adresata. Wiem,że wcześniej nigdy nie przekazywała i pewnie już nie spróbuje
Witam! Walczącym z niepłodnością polecam: Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji “Nasz Bocian” numer KRS 0000133538.
http://jedenprocent.nasz-bocian.pl/
Trzeba wspierać produkcję nowych podatników bo rzeczywiście nie będzie komu robić na nasze emerytury ;-)
3 tygodnie temu urodziła mi się córeczka (udało się nam zajść w ciążę po drugim in vitro). Nie twierdzę, że leczenie takie powinno być refundowane, ale chyba warto propagować wiedzę o metodach leczenia niepłodności, gdyż z tego co widzę problem dotyka coraz większej liczby par…
Pozdrawiam