Faktury elektroniczne EBPP

Trystero

Ekspozycja na dług państwowy

Opublikowane przez Trystero w kategorii Gospodarka, Rynek kapitałowy dnia 21.04.2010 | Komentarze (31) »

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) w raporcie z 20 kwietnia 2010 wskazał, że największe ryzyko dla globalnego systemu finansowego przemieściło się z sektora prywatnego do sektora publicznego. Rządy lub banki centralne największych gospodarek nie tylko zagwarantowały lub pośrednio nabyły setki miliardów dolarów toksycznych aktywów ale także zdecydowały się na kosztowne programy stymulujące gospodarkę, których finansowanie wymaga dodatkowych środków pieniężnych pozyskiwanych przez emisję długu.

Warto więc sprawdzić kto jest najbardziej narażony na ryzyko związane z długiem publicznym. Znalazłem wykresy pokazujący globalną ekspozycję na dług południowo europejskich członków strefy euro: Grecji, Hiszpanii i Portugalii oraz amerykańskiego długu rządowego.

W pierwszym przypadku, nie jest niespodzianką, że największą ekspozycję na dług Grecji, Hiszpanii i Portugalii (GHP) mają podmioty ze strefy euro, które kontrolują około 760 mld z 1,2 bln euro długu tych trzech państw. Ekspozycja podmiotów z UK to prawie 110 mld euro, Szwajcaria i USA kontrolują po około 50 mld euro długu.

Za The Economist

Za The Economist

Interesująco przedstawia się podobny wykres na obligacji amerykańskich. Proszę zwrócić uwagę na dwa szczegóły. Po pierwsze, odsetek amerykańskich obligacji znajdujących się w rękach zagranicznych inwestorów wzrósł z 19% do 51% w okresie 10 lat, od 1994 do 2004 roku. Obecnie wynosi 57%. Moim zdaniem, te dane bardzo dobrze pokazują nierównowagę i nadpłynność w globalnych systemie finansowym w okresie poprzedzającym kryzys finansowy. Po drugie, Chiny i Japonia posiadają około 27% całego zadłużenia USA (około 47% zadłużenia znajdującego się rękach zagranicznych inwestorów). Trudno patrzeć na te dane inaczej niż przez pryzmat strukturalnej nierównowagi w bilansie handlowym tych państw i USA.

Za JP Morgan

Za JP Morgan

Podziel się z innymi:
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • Co-Robie.pl | Co teraz robisz?
  • Wrzuć to na Flakera - powiadom swoich Znajomych
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • Dodaj link - Linkr.pl - tylko ciekawe linki
  • Polec.pl - Pozytywnie Odjazdowo Lajtowo Elokwentny Content
  • Dodaj wyczajenie
  • Spis.pl - najciekawsze w sieci
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.

Komentarze (31) do "Ekspozycja na dług państwowy"

  1. ignorant powiedział(a):

    Moja chata z kraja. Znacznie ciekawsze byłoby przedstawienie komu państwo Polskie jest winne i ile. Bo tempo w jakim ten dług przyrasta jest dla mnie przerażające.

  2. mic powiedział(a):

    Mnie ciekawi to, ze japonia jednoczesnie ma mnostwo dlugu us, a sama jednoczesnie jest strasznie zadluzona. podobnie rzecz ma sie z niektorymi panstwami. Niech sobie znettują wszyscy i bedzie latwiej :) Oczywiscie to nie takie proste, bo rozne waluty, terminy zapadalnosci itd.

  3. Obywatel Monte Christo powiedział(a):

    “Po drugie, Chiny i Japonia posiadają około 27% całego zadłużenia USA.”
    Tu chyba wkradł się błąd w opisie. Chiny mają 27 a Japonia 20. Dobrze patrzę?

  4. Obywatel Monte Christo powiedział(a):

    No właśnie jak to jest z tą Japonią? Sprzedają obligacje (chyba głównie swoim obywatelom) a jednocześnie kupują obligacje amerykańskie? Bo są wyżej oprocentowane?

  5. adegie powiedział(a):

    @Obywatel Monte Christo
    Trystero mnie już kiedyś oświecił, że to rząd sprzedają obligacje, a bank centralny kupuje obce obligacje. Więc alternatywą byłoby gdyby to bank centralny kupował obligacje rządowe, ale to jest klasyczny dodruk.

  6. white_tigger powiedział(a):

    Czyli wymiana Rząd_USA->dług_USA->BJ + Rząd_Japonii->dług_Japonii->FED nie jest klasycznym dodrukiem? ;)

  7. HeS powiedział(a):

    @white_tigger

    Masz rację. To jest dodruk tylko w pętli z pośrednikami (bankami), którzy na tym zarabiają. Tych pętli jest mnóstwo (każdy kraj jest zadłużony) i są ze sobą solidnie splątane, a do tego większość powiązań jest nieznana (tajna?).

  8. Trystero powiedział(a):

    @ Obywatel Monte Christo

    Zauwaz, ze te dane (27% i 20%) dotycza puli obligacji znajdujacej sie w rekach zagranicznych inwestorow. Jesli chcesz policzyc ile WSZYSTKICH obligacji maja Chiny i Japonia mnozysz to przez 0,57 (z wykresu po lewej stronie).

  9. Adam Duda powiedział(a):

    Adegie

    To nie jest pytanie o druk, tylko na czym drukujesz swoją walutę.

    US jako włąściciel rezerwowej waluty świata drukuje na podstawie swojej własnej walucie. FED ma w aktywach same dolary (obligacje w dolarach)

    Bank of Japan drukeje na waloutach obcych, czyli wypuszcza nowe jeny na podstawie tego co ma w aktywach czyli min dolarowych obligacji.

    Teoretycznie mógłby sprzedać obligacje amerykańskie i zacząć drukować na obligacjach w jenie (zauważ że dług by się nie zmniejszył), lecz drukowanie na swojej walucie zawsze bardzo osłabia zaufanie do niej i tego się boją Japończycy.

  10. Obywatel Monte Christo powiedział(a):

    A faktycznie.

  11. kunta kinte powiedział(a):

    Tak to wszystko pogmatwane że nie dziwi mnie oszukiwanie np Grecji w sprawie własnego zadłużenia.Czy nie czas/czy nie są czynione próby aby to wszystko jakoś uprościć?Jak połapać się bowiem w całkowitym zadłużeniu Polski gdy rolowanie obligacji na 20M USD trwa miesiąc a wydatki na obronę waluty stanowią rzekomo zero?

  12. bourne powiedział(a):

    Jakie są konsekwencje takiego stanu rzeczy?

    Moje banalne wnioski:
    - euro jest obarczone poważnym ryzykiem utraty wartości w stosunku do np. no własnie czy $? jako, że kluczowi gracze eurostrefy kasy od PIGS raczej nie odzyskaja. chyba ze A pozyczy B, żeby B mogło spłacic A :)

    - lepiej być wierzycielem USA niż PIGS :)

    - jesli przyszlosc eurostrefy jest zagrozona to prawdopodobnie zlotowka także może dostac baty i poleciec w dół wzgledem $.

    Na koniec proszę o radę. otóż zamierzam np. 100 podmiotom w polsce umozliwic dostep do pewnej sieci. siec nalezy do imperium ABC. za kazdy podmiot podlaczony do sieci place ABC 20 euro miesiecznie. na te 20 euro nakladam wlasna comiesieczna prowizje. zatem klient koncowy placi mi 20 euro + moja dzialka. w jakiej walucie okreslilibyscie swoją prowizję. prosze miec na uwadze , ze umowa bedzie podpisana na lata i wielka wartoscia jest stabilnosc cen i moje niskie ryzyko.

  13. kunta kinte powiedział(a):

    @Trystero
    Jeśli NBP zarabia netto więcej niż KGHM to czy może też tracić w takim samym wymiarze?Wszak kursy płynne są…Czy może to Pan objaśnić lub dać linka?

  14. mic powiedział(a):

    @bourne

    jak bedziesz zył w Polsce i chcesz miec z głowy dywagacje kursowe to bierz prowizję w PLN; chyba, ze masz kredyt mieszkaniowy w EUR lub CHF to określ czesc prowizji w tej samej walucie, wtedy masz naturalny hedging.

  15. HeS powiedział(a):

    @Adam Duda:”Teoretycznie mógłby sprzedać obligacje amerykańskie i zacząć drukować na obligacjach w jenie ”

    Podobnie analizowałem ze znajomym na czym jest oparta waluta Polski. Czemu US$ oparty o US$ (wisi w powietrzu:) jest godzien zaufania, a jen wiszący na jenie już nie? Na miejscu Polski też bym sprzedał obce obligacje, spłacił długi i oparł PLN na sobie samym. Czasowy spadek zaufania (i problem z wymienialnością) byśmy przeżyli. Chiny też mają “słabą” walutę (niegodną zaufania) a jakoś funkcjonują.

  16. bourne powiedział(a):

    @mic

    nie mam obecnie dlugu w obcej walucie. ale rzeczywiscie obecny wybor moglbym opierac o ewentualne przyszle zaciagniecie kredytu w obcej walucie. optymalnym rozwiazaniem wydaje sie być podzielenie mojej prowizji na 2 czesci: PLN i EUR. Tym samym moi klienci koncowi byliby zmyleni myslac ze moja prowizja jest na prawde mała :) 20 euro + (x euro + x złotych).

  17. Trystero powiedział(a):

    @ bourne

    Mic dobrze podpowiada. Popatrz na swoje koszty. Jak masz tam pozycje w euro albo zalezne od kursu EUR/PLN to ustalenie oplaty w EUR bedzie naturalnym zabezpieczeniem. Jesli nie masz kosztow w euro to ustalenie oplaty w EUR tylko stworzy Ci dodatkowe ryzyko.

    @ kunta-kinte

    NBP ma zysk tylko z dzialalnosci finansowej (tzn, sa tam jeszcze drobne pozycje z emisji fizycznego pieniadza – pomijalne) – konkretnie z przeszacowania rezerw. W rezerwach NBP ma zagraniczne bony i obligacje wiec zysk/strata NBP to odsetki z obligacji, zmiana cen obligacji (jesli wycenia je do rynku) plus zmiany kursow walutowych. Najwazniejsze sa te ostatnie stad zysk NBP jest uzalezniony od notowan zlotego, przy czym gdy zloty sie oslabia to jest zysk, gdy sie PLN umacnia to jest strata – w duzym uproszczeniu.

    Pomiedzy aktywami NBP a zyskiem/strata jest jeszcze rezerwa na zmiany kursu PLN zwana rezerwa rewaluacyjna. Tak wiec zysk rzeczywisty to przeszacowanie aktywow minus utworzona rezerwa.

    NBP ma calkiem ‘przyjemny’ portal edukacyjny, na pewno znajdziesz tam dokladne wytlumaczenie. Jesli sie nie myle temat podejmowal tez Adam Duda na swoim blogu.

  18. Wątpiący powiedział(a):

    Ale czy dług publiczny jest tak naprawdę takim wielkim zagrożeniem dla państwa ??? Po drugiej wojnie światowej wiele państwo było zadłużonych na 100-300 % PKB i jakoś nie upadały, wprost przeciwnie ten okres to czasy nazwane złotą erą kapitalizmu, kiedy to gospodarki wielu krajów rozwijały się z zawrotną prędkością. Podobnie dzisiaj jest w przypadku Japonii której dług przekroczył już 200% PKB a mimo to jakoś się trzyma.
    Oczywiście większość ekonomistów widzi w narastającym długu publicznym poważne zagrożenie dla gospodarki, ale są też głosy że tak naprawdę to problem wtórny – jest taka grupa ekonomistów którzy reprezentują nurt zwany “chartalism” ( http://en.wikipedia.org/wiki/Chartalism )którzy starają się udowodnić że dług ( czy też deficyt ) nie jest poważnym problemem dopóki państwo jest walutowo suwerenne. Więcej na temat założeń tego nurtu można poczytać tutaj: http://www.cfeps.org/pubs/wp/wp10.html albo na blogu B. Mitchella: http://bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=332

    Nie wiem co o tym sądzić, bo myśli tam prezentowane w stosunku do dzisiejszej teorii monetarnej można porównać do herezji, i dla mnie są szokujące :)

  19. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    Nie na temat – ciekawostka na temat wpływu podatków na gospodarkę na podstawie porównania Kalifornii i Texasu. Nie potrafię skomentować metodyki prowadzenia tego porównania, ciekaw jestem waszych komentarzy?

  20. Trystero powiedział(a):

    @ Pawel Krawczyk

    Ja to skomentuje. Trzeba byc ignorantem by porownywac zmiane zatrudnienia Kalifornii i Teksasu w czasie obecnego kryzysu bez uwzglednienia tego co dzialo sie na rynku konstrukcji budowlanych w Kalifornii i Teksasie.

    Zobacz tutaj

    Sprawa druga, roznice w strukturze gospodarek Kalifornii i Teksasu. Gospodarka Kalifornii moze byc duzo bardziej cykliczna przez nadreprezentacje sektorow czulych na zmiany koniunktury (sektor IT). Z drugiej strony, Teksas, o ile sie nie myle to zaplecze przemyslu naftowego, ktory w calej pierwszej dekadzie spisywal sie duzo lepiej niz cala gospodarka.

    Generalnie, wlasnie takiego researchu spodziewam sie po korwiniscie publikujacym w P24.

    PS Przegladnalem inne teksty autora. Po tekscie, w ktorych cytuje badania z 2002 roku (bez zajakniecia sie, ze maja 8 lat), z ktorych ma wynikac, ze popieranie Izraela kosztowac mialo USA 1,6 bln USD od 1973 zaliczylem go do kategorii ‘nierzetelni’. W calym tekscie bloger P24 zapomnial wspomniec, ze z 1,6 bln USD co najmniej 1 bln to obliczone przez autora badan koszty wysokich cen ropy naftowej (spowodowanych kryzysem w latach 70′) i recesji wywolanych wysokimi cenami ropy naftowej. Z 1,6 bln USD bezposrednia pomoc dla Izraela to 240 mld USD. Autor badan do kosztow wspierania Izraela zalicza nawet pomoc… dla Egiptu i Jordanii. Bez komentarza :)

    Jakosc tych badan jest na bardzo niskim poziomie, sposob ich przedstawienia przez polecanego przez Ciebie blogera: zenujacy.

  21. LS powiedział(a):

    Informacja, że w “obcych” rękach jest 57% obligacji USA jest pewnym uproszczeiem. Bo dane o tym, ile posiadają poszczególne państwa są jawne:
    http://www.ustreas.gov/tic/mfh.txt

    W luty 2010 jest tego długu $3,750 bn, a łączna wartość długu to ponad $12bn. Jeśli odejmie się tę część długu, która jest posiadana przez Federal Reserve oraz tzw :Intragovernmental Holding”, to rzeczywiście wychodzi około 50%, ale wtedy to już uznajemy, że te odrzucone 50% długu USA jest anulowane…

  22. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    @Trystero

    Dzięki za komentarz. Chciałbym jednak zauważyć, że prośba o recenzję nie może być traktowana jako polecenie. Z innej beczki – używanie przedszkolnych przezwisk w stylu Psychiatryk 24 (bo tak, jak rozumiem, należy rozszyfrować skrót “P24″) być może dobrze pasuje do bloga Orlińskiego i specyficznej społeczności jego czytelników, a nie do bloga finansowego.

    @Wątpiący

    Zależy od przychodów państwa w danym momencie i perspektyw na przyszłość. Biorąc pod uwagę trend demograficzny oraz fakt, że znaczną część zadłużenia stanowią zobowiązania w ramach ubezpieczeń społecznych nie wydaje mi się, by suwerenność walutowa mogła cokolwiek pomóc.

  23. Trystero powiedział(a):

    @ Pawel Krawczyk

    Mialem nieprzyjemnosc wejsc na P24 w czasie zaloby narodowej i poczytac o tym, ze wulkan na Islandii to sciema, ze Komorowski ma krew na rekach, ze Krzysztof Leski ma krew na rekach, ze Walesa to moze byc pochowany pod plotem a nie na Wawelu, ze Wajda zrobil nedzny film Katyn, ktory jest slawny dzieki katastrofie lotniczej, ze prawdopodobienstwo zamachu w Smolensku wynosi 50% (byl zamach albo go nie bylo), ze ludzie, ktorzy nie sa przejeci rozmiarem tragedii nie sa Polakami.

    Uwazam, ze P24 stal sie zbiorowiskiem sfrustrowanych ludzi o sporych problemach intelektualnych i emocjonalnych i mam prawo do takiej opinii. Ty masz prawo do opinii przeciwnej. Mysle, ze nazwa P24 dobrze oddaje to co sie tam dzieje i nie moge zrozumiec co wielu rozsadnych ludzi (w tym Ty) robi w tamtym miejscu, doslownie ociekajacym nienawiscia. Bylem zszokowany tym co sie na P24 wyprawia po kilkumiesiecznym niezagladaniu tam. To co sie w P24 dzialo po smierci Bronislawa Geremka (Bog nierychliwy ale sprawiedliwy) to bylo nedzne preludium tego co dzieje sie tam teraz.

    Obudz sie! Pod wpisem Skalskiego, w ktorym wspomnial o wierszu Tuwima, ktory byly szef PZPR w Radiowej Trojce, Marcin Wolski – obecnie wielki antykomunista pisujacy do Gazety Polskiej, przerobil, trzeci komentarz to antysemicki wiersz tegoz Tuwima ‘Zydzi’ wklejony przez kogos kto na P24 ma 200 wpisow! Obudz sie! To jest juz standard w P24, rozumiesz? To miejsce zaludnione przez ludzi, ktorzy na dzwiek Tuwim maja odruch Pawlowa i wklejaja ‘Zydow’. Ty masz do mnie pretensje, ze napisalem o Psychiatryku?

    Powinienes tez odroznic bloga finansowego od komentarzy autora tego bloga. Nie zajmuje sie kwestia P24 w swoich tekstach, natomiast nikt nie odbiera mi prawa do wyrazania mojej prywatnej opinii o jakiejs platformie blogerskiej w komentarzu na moim blogu.

    Jeszcze jedno: to nie sa moje uwagi o tworcach P24 czy o wszystkich blogerach P24. To moja opinia o aktualnym Zeitgeist na P24.

  24. _dorota powiedział(a):

    “Biorąc pod uwagę trend demograficzny oraz fakt, że znaczną część zadłużenia stanowią zobowiązania w ramach ubezpieczeń społecznych (…)”

    Ciekawy aspekt kwestii zadłużnia, wszędzie zresztą (chyba tylko Norwegia nie będzie miała kłopotu). Wojna pokoleń na horyzoncie.

  25. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    @dorota

    Czy ciekawy? Według mnie dość oczywisty. Zadłużanie się jest doskonałą metodą finansowania inwestycji, badań i rozwoju, czemu zawdzięczamy skok cywilizacyjny ostatnich stuleci. Warunkiem powodzenia jest zdolność do spłacenia kredytu. Do tej pory wzrost populacji zapewniał wzrost gospodarczy, a zatem kredyt poniekąd rósł razem z populacją.

    Obecna polityka demograficzna funkcjonuje w dość szczególnej schizofrenii – z jednej strony są neomaltuzjańskie fobie przeludnieniowe, które popychają rządy do ograniczania liczby urodzeń środkami fiskalnymi i zootechnicznymi.

    Z drugiej strony te same rządy bronią jak niepodległości systemu świadczeń społecznych, który bezpośrednio zależy od przyrostu populacji jak w czasach Bismarcka.

    To już nie ideologia, to oportunizm i zwykła głupota.

    @Trystero

    Opinię możesz mieć jaką chcesz. Jednak kultura zobowiązuje do zachowania pewnego poziomu, poniżej którego moim zdaniem plasuje się używanie przezwisk na poziomie przedszkolnym. W Salonie 24 są i ludzie piszący rzeczy ciekawe, są i psychole, jak w każdej platformie blogowej. Wolność słowa polega m.in. na nie czytaniu tego, co mnie nie interesuje a z punktu widzenia różnorodności poglądów wolę blogowisko z psycholami niż kółka wzajemnej adoracji spod znaku “lol” i “srsly”

  26. brysio powiedział(a):

    @trystero, paweł krawczyk

    Ja mam perwersyjną przyjemność w codziennym czytaniu psychiatryka, ale to co tam się dzieje ostatnio przebija wszystko. Ale co zrobić jeśli jeden z najwybitniejszych polskich poetów i eseistów zamieszcza w czołowym polskim dzienniku wiersz na poziomie “utworów” Demjana Biednego.
    Ja na miejscu założycieli tego miejsca autentycznie zacząłbym się bać. “Pacjenci” co prawda wyżywają się głównie w gadaniu, ale co jeśli jakiś zablokowany świr uzna się za “zdradzonego” przez Jankego i Krawczyka, oczywistych agentów UKŁADU.

  27. Trystero powiedział(a):

    @ Pawel Krawczyk

    W Salonie 24 są i ludzie piszący rzeczy ciekawe

    Zgadzam sie. Moim zdaniem Ci wartosciowi blogerzy gina w morzu psycholi. Dlatego nie uwazam, ze lamie zasady kultury uzywajac nazwy P24 w swoich komentarzach, tak jak nie uwazam, ze lamie zasady kultury piszac o Pudelku Biznesu. Nie robie tego we wpisach. Komentarze sa moimi prywatnymi opiniami a moja prywatna opinia jest taka a nie inna. Jedynym powodem bym wprowadzi tu autocenzure jest obrazanie uczuc czytelnikow mojego bloga.

    Zrob taki eksperyment. Popros kogos ze znajomych, kto nie interesuje sie polityka, by przez jeden dzien poczytal P24 i zapytaj go o opinie. Moze to Cie naprowadzi na wniosek, ze z tym miejscem dzieje sie cos niedobrego.

  28. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    @brysio

    Jeśli chodzi o Wolskiego, Skalskiego i Tuwima to mnie coś ominęło. W S24 jest również Sadurski, Migalski, Chevalier, Oetinger, Kultura Liberalna, Terlikowski itd. Jest grupa blogów, które tam czytam jak mam czas. Jest grupa takich, na które nie zaglądam bo to socjopaci. Jak wszędzie. Powód, dla którego tam publikuję jest bardzo prosty – jest to szansa skonfrontowania swoich poglądów ze środowiskiem innym niż specjaliści zaludniający mój blog w Securitystandard.pl, IPSec.pl czy serwis Vagli.

  29. Pawel Krawczyk powiedział(a):

    “Zgadzam sie. Moim zdaniem Ci wartosciowi blogerzy gina w morzu psycholi.” – a ja uważam, że nie giną. To chyba najwyższy czas by zostawić tę metadyskusję i wrócić do demografii :)

  30. brysio powiedział(a):

    @Paweł Krawczyk

    Ale ci wymienieni przez Ciebie mogliby pisać wszędzie i mieliby tak czy inaczej swoją pozycję. Natomiast ci nadający ton, piszący najczęściej pod pseudonimami, to właśnie ta menażeria, która mniej czy bardziej jawnie cieszyła się ze śmierci Geremka, a teraz mnoży coraz bardziej odjechane teorie spiskowe.
    Dla mnie the best of był jednak niejaki Nicpoń (to autentyczne nazwisko) narzekający na socjalistyczne państwo które zniszczyło jego świetnie prosperujący interes, przy tym zwolennikzwolennik “Pinochet Airlines” (chociaż powinno być moim zdaniem Videla Airlines). Ten interes okazał się być…. UWAGA, UWAGA piramidą finansową!!!!!

  31. _dorota powiedział(a):

    @ Pawel Krawczyk

    Demografia to problem oczywisty, to jasne. Ale będzie musiał byc rozwiązany na sposób/sposoby, które wcale oczywiste nie są. Więcej nawet – przedstawianie stanu finansów publicznych jako (w części przynajmniej) pochodnej konfliktu pokoleń jest tematem absolutnie tabu. Nikt nie waży się mówić o tym. A bez diagnozy nie ma kuracji.

    Pokolenie 800 euro jako pierwsze może zbuntować się w Grecji, o ile zrozumie, co się dzieje, rzecz jasna.

Dodaj komentarz

Trystero

niezależny blog finansowy

Autor bloga jest inwestorem giełdowym i doktorantem na czołowym polskim uniwersytecie. Publikowane na blogu teksty dotyczą rynku kapitałowego, ekonomii, gospodarki i życia społecznego– w takiej mniej więcej kolejności więcej »

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player